Tak więc czytałem o tym nie mało, zastanawiając się kiedy będę miał okazję to zrobić, nie pomyślałem o jedynym miejscu w którym mógłbym sobie poćwiczyć.
Szkoła... Jako, że mam samych kolegów w klasie (kl. sportowa)
poćwiczyłem na koledze który siedzi ze mną w ławce.
Oczywiście nie ćwiczyłem podniecenia hehe...
Do sedna --> jako, że mój spaczony umysł wymyśla co chwilę coś nowego co potrafi sprawić banana na twarzy każdego twardziela, tak więc zacząłem teścik na koledze.
Rozśmieszyłem go do bólu brzucha ok... Chwytam za bark,
trzymam kilka sekund gadając jakieś pierdoły.
Po uspokojeniu się po lekcji dzikich brechtów, na przerwie idąc korytarzem pod następna salę, przytrzymuję go za bark.
Ku mojemu zdumieniu po kilku sekundach stanął, spuścił głowę na dół (jakby chciał popatrzeć na swoje buty) i mówi:
-Weź tą rękę bo zaraz rzygnę śmiechem! -powiedział to cały czerwony na twarzy z trudem powstrzymując śmiech! (sytuacja nie była jakaś super zabawna nie było powodu do śmiechu) a tu ZONK i kolega nie potrafi wytrzymać bo się go dotknęło w bark... no nic chyba działa.
Rozkminiłem to więc prędko zakotwiczyłem go tak, że jak mnie widzi chce mu się śmiać, przeważnie nie idzie z nim normalnie pogadać w jakiejś sprawie (tu jest ten minus tego).
I teraz pytanie. Czy tak samo mniej lub więcej działa to na kobietach? Co robię dobrze a co źle?
Qasa
Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?
Nie no, z kumplem się lepiej gada niż z kobietą, jeśliś nieśmiały ;p Widać, że jesteś sobą, testujesz sposoby podane tutaj jak chcesz
To działa TAK SAMO na kobiety i mężczyzn
Teraz już wiesz, jak zakotwiczyć, kolego! 
Liczy sie praktyka
Cwicz, cwicz i jeszcze raz cwicz, a juz podswiadomie bedziec zakotwiczac chociazby takie stany w dziewczynach 
Pamietaj najtruniejsze sa poczatki potem juz leci z gorki!
Życie jest piękne... to ludzie są pojebani
No zgodze się praktykuj jeszcze raz praktykuj. !
Moja rada przeżuć na praktykowaniu na dziewczynach,bedziesz mial lepsze efekty . ;D
pozdro
Dobra ćwiczyć kotwiczenie sobie możesz i na chłopakach, ale potem jak przyjdzie działać na dziewczynie to jak to będzie?
A no tak: ćwicząc na chłopakach nie boisz się odrzucenia, nie boję się dotyku bo jak powie, żebym zabierał rękę to nic nie stracę, a u kobiety już jakaś strata jest.
Dlatego ćwicz w warunkach, jak najbardziej zbliżonych do prawdziwych, czyli teraz ćwicz kotwiczenia na koleżankach, w końcu w klasie sportowej też jakieś dziewczyny są i to pewnie nie najgorsze
bo wysportowane.
Nie bardzo, bo u mnie sami chłopcy (profil piłka nożna)... No ale zawsze da się zaczepić jakąś na korytarzu