Czy wiesz już jak poderwać dziewczynę?Cześć mam 3 sytuacje które zdarzył się praktycznie jedna po drugiej.
I. Poznałem dziewczynę HB 8 (dajmy na to E) przez taką jedną (
cóż
spodobała mi się więc zacząłem atakować, gra idzie świetnie trochę
negów, P&P fajnie nam się gada niestety musi iść dała mi swój
nr.... na drugi dzień sms "Spotkajmy się" myślę a co mi tam nawet fajny
materiał na LTR spotkanie zakończone KC ogółem wpadła w moją grę... ale
do sedna musiałem przenocować znajomą ( M ) gdyż nie była w stanie
fizycznym i psychicznym dostać się na drugi koniec miasta o czym
powiedziałem E... na drugi dzień afera, że mało co nie uprawiałem seksu
z M ja puszczam WFT ?! Okazało się, że S nagadała głupot ale sytuacja
wyjaśniona już ok przy okazji opieprzyłem S żeby nie gadała jak gówno
wie. Sytuacja jak przedtem ale E i S wyjeżdżają na tydzień po powrocie
wszystko poszło w cholerę próbowałem ratować to ale skutki były różne w
pewnym momencie wywiązał się mniej więcej taki dialog:
....
E: No wiesz ale ja już nie jestem pewna....
Ja: Taak a czego ?
E: No wiesz.... (smutne oczy)
Ja: Nie, nie wiem...
E:No wiesz... nie udawaj, muszę to przemyśleć... da mi trochę czasu
Ja: Wiesz co, daj mi znać jak zastanowisz się nad sobą..... cześć.
w międzyczasie coś pisaliśmy ale ode mnie był to krótkie odp
ucinające w końcu powiedziała, że chce się spotkać i pogadać.. okej
więc pomyślałem 'Dziś się wszystko wyjaśni". (W między czasie
pożyczyłem od wspólnej znajomej K wie lampy błyskowe) Spotkaliśmy się i
poszliśmy do parku ofc tego bliżej mnie żebym miał blisko o domu jak
coś. No i okazało się, że między nami koniec... więc pytam why ?! No
cóż słysząc o chwila o S jak ona jej to opowiadała niestworzone rzeczy
o mnie że niby na randkę poszedłem z K (tak tak pożyczenie lamp
błyskowych to ranka..) Cóż mając dość wstałem i powiedziałem 'No to już
wiem jak jest. ale pamiętaj S nie będzie Cie całe gadać twój wybór ty
ponosisz konsekwencje, narazie' Wstałem z ławki nie odwracając się
poszedłem do domu.. Teraz podgląda mnie na NK gdy jakaś laska
napisze... i ofc bloga czyta mojego nie gadam z nią niedługo ma
urodziny cóż złoże życzenia.....
Wnioski: Najgorsze to jak trafisz na taką co słucha 'przyjaciółeczek' i chyba zbyt wkręciłem się zaczęło mi serio zależeć...
Teraz niedługo ma urodziny zastanawiam się czy złożyć jej życzenia......
II.
Przez znajomą O poznałem N, najpierw przysłuchuje się rozmawiamy
badam teren.. okazało się, że w miłość nie wierzy i nie gardzi seksem.
Cóż myślę można próbować FC... także powstał dialog gdy dałem jej moją
kom:
Ja: wpisz mi swój nr
N: po co ?
Ja: jutro sie spotykamy
N:no ale nie wiem czy moge, czy chce
Ja: Ale ja wiem i chcesz.
Nr jest ustawiliśmy się na jutro do jakiegoś klubu. Nast dnia
miałem zły dzień to mało powiedziane i postanowiłem, że jak zacznie
'szarżować' to ją utemperuje. Siedzimy gadka, śmiechy zeszło na tematy
seksu okazało się, że kocha się z byłym no cóż bywa, zaczęła o nim zbyt
często mówić więc rzuciłem 'teraz jesteś tu ze mną mało mnie obchodzi
twój były czym kim on jest', chciała zapalić a ja na to " przy mnie się
nie pali" jednak zapaliła więc zabrałem fajke i wyrzuciłem podsumowując
"Mówiłem coś powtarzać się nie mam zamiaru" posiedzieliśmy jeszcze po
piwku i musiała się zbierać... wracaliśmy przytuleni buziak na
pożegnanie... Dzwoni na drugi dzień czy jeszcze się spotkamy ja na to
'nie mam teraz czasu zadzwoń później"... zadzwoniła.
Wniosek: Trzeba pokazać, że nie dasz sobie wejść na głowę i nie żartujesz+ trochę olewki działa.
III.
Po zakończeniu epizodu z E mój kumpel M podrzucił mi P HB 9-9,5
mówi, że wolna i atakować. Oboje doszliśmy o wniosku, że można próbować
FC a nawet LTR... więc podał mi nr zagadałem, ustawiliśmy się na
następny zień poszliśmy na kawę pogadaliśmy trochę P&P niestety
musiała iść.... tylko buziak na pożegnanie... Potem na GG zaproponowała
wspólny wypad do kina. Wyskoczyły drobne trudności z jej strony i
odkładało nam się to z dnia na dzień co mnie osobiście zdenerwowało bo
musiałem kilkakrotnie odpuścić sobię zabawę ze znajomymi. Postanowiłem
napisać do niej:
Ja: Zdecyduj się w końcu krótka piłka idziemy czy nie ?
P: No to nie, i nie wkurzaj się na mnie proszę......
Ja: coś tam, że mam większe zmartwienia niż ona i bla bla
P: okej no przepraszam ![]()
Po czym napisała mi, że możemy iść ale na 22:10, myślę sobie
wreszcie... poszliśmy na film horror ofc (osobiście nie polecam
Udręczeni więcej śmiechu niż grozy ale jak kto woli) no więc trzymam za
rękę co by się niej bała ![]()
trochę myziam ją, po filmie jako że późno miałem powrót poszliśmy na
spacer pokazała gdzie mieszka etc próbuje KC niestety :/ myślę nie ten
to nast raz. niestety spotkanie zakończone buziakiem w policzek :s.
Ostatnio poznała moich znajomych.. każdy do niej próbuje zarywać co
mnie irytuje deko ![]()
w każdym razie staram się wyciągnąć ja gdzieś "we dwoje". Mam też
problem wyciągnąć z niej info gdyż próbowałem ją ugryźć z różnych stron
i bardzo trudno, ciężko z nią nawiązać dobry kontakt gdyż na różne
sztuczki odpowiada 'nieprawda', 'bo tak', 'nie wiem' co naprawdę
utrudnia PU...
Macie jakieś wskazówki, opinie, porady jak się za nią zabrać odgonić ten motłoch latający za nią
Gdyż powoli zaczynam się dołować, że nic mi nie wychodzi. pozdrawiam !
Jeśli chcesz dostawać na swojego e-maila informacje o treściach, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę , zapisz się na listę osób do których będę wysyłał bezpłatne informacje.
postepuj dokladnie tak samo jak z dziewczyna N, a powinno byc dobrze