Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Efektywne rozwiązywanie problemów by SunLight

Portret użytkownika SunLight

Problemy, problemy, problemy. Każdy ma jakieś problemy. Jeżeli nie masz kłopotów, to znaczy, że jesteś kosmitą, serio. Ale nie będziemy się dzisiaj rozwodzić na temat szczęścia, bo to temat rzeka.

Przecież ta strona istnieje głównie przez to, że mężczyźni mają problemy!

Na forum spotykamy się z różnorodnymi postami. Od ultra głupich do poważnych. Wczoraj użytkownik „pozytywniak” uświadomił mi pewną rzecz. Każda, nawet najmniejsza decyzja, którą podejmujemy, kształtuje nasze życie.

Dzień w dzień spotykam się z różnymi problemami. Nie tylko na forum, w życiu też. Problemy są po to, żeby je rozwiązywać! A w jaki sposób najlepiej to zrobić? Ano w taki, żeby zmaksymalizować zysk z tej decyzji i ograniczyć koszty.

Co może być zyskiem? Pieniądze, seks, związek… Wszystko, co uznajemy za nasz wewnętrzny sukces.
Co jest kosztami? Czas, który włożymy w podjęcie decyzji, wysiłek, który musimy włożyć w podjęcie konkretnej decyzji i skutki podjętej przez nas decyzji a także skutki niewybrania innych decyzji.

Jak wobec tego podjąć właściwą decyzję? Jak ograniczyć koszty i zmaksymalizować zysk? Jak optymalnie rozwiązać problem?

Z pomocą przychodzi nam tu narzędzie zwane „Modelem procesu decyzyjnego”. Na pewno wiele osób go zna, jest on używany powszechnie w firmach, domach i życiu codziennym. Kto o tym słyszał na pewno stał się zwolennikiem tej metody.

Model procesu decyzyjnego

1.Rozpoznanie problemu
2.Określenie kryteriów decyzyjnych
3.Przypisanie wag do kryteriów
4.Opracowanie możliwych rozwiązań
5.Analiza możliwych rozwiązań
6.Dokonanie wyboru rozwiązania
7.Wdrożenie decyzji
8.Ocena skuteczności decyzji

Wygląda strasznie co? Nie taki diabeł straszny jak go malują, serio. Omówmy sobie poszczególne podpunkty.

1.Rozpoznanie problemu
Najprostsza czynność. Określamy, jaki mamy problem. Stajemy tym samym przed koniecznością wyboru jednego z kilku wariantów. Jeżeli problem jest rozbudowany, należy podzielić go na kilka pomniejszych części i po kolei się nimi zajmować. Na tym etapie można określić także oczekiwania dotyczące naszej decyzji. Możemy dokonać tak zwanego podziału racjonalności naszego wyboru:

a)Racjonalność pełna – nakierowujemy się na decyzję optymalną, czyli maksymalizującą zysk
b)Racjonalność ograniczona – nakierowujemy się na decyzję zadowalającą, czyli wystarczająco dobrą

Musicie mi uwierzyć na słowo, w 90% ludzie wybierają podpunkt a, no cóż, zachłanność czasem przynosi sukcesy, czasem niestety porażki. Nie wszyscy o tym pamiętają.

Rada: Ważne jest także to, żeby koncentrować się na rozwiązaniu tylko jednego problemu.

2.Określenie kryteriów decyzyjnych
Wybieramy kryteria, którymi będziemy się kierować. Im więcej, tym decyzja będzie dokładniejsza i bardziej zadowalająca. Zależą one w dużej mierze od problemu, dlatego nie będę dalej omawiał tego podpunktu.

3.Przypisanie wag do kryteriów
Czyli inaczej hierarchizacja naszych kryteriów. Wybieramy, co jest dla nas najważniejsze, a co mniej ważne.

4.Opracowanie możliwych rozwiązań
Biorąc pod uwagę wagi naszych kryteriów opracowujemy rozwiązania, które pozwolą nam na osiągnięcie wybranego celu – podjęcie optymalnej/zadowalającej nas decyzji.

5.Analiza możliwych rozwiązań
Opracowanie możliwych rozwiązań to pikuś w porównaniu z ich analizą. Aby zmaksymalizować powodzenie naszej decyzji musimy znać wszystkie wady i zalety konkretnych rozwiązań.

Rada: Czasem warto się z problemem i jego analizą „przespać” Wink.

6.Dokonanie wyboru rozwiązania
Dokonywanie wyborów bywa trudne. Mając jednak zanalizowane wszystkie możliwe rozwiązania (albo inaczej, te racjonalne, które wybraliśmy i dopuszczamy do naszych myśli) jest o wiele łatwiej. Można także wirtualnie przejść drogą każdego rozwiązania, w celu wybrania tego idealnego.

Rada: Bardzo często ludzie podejmują wybór rozwiązania a potem zmieniają go. Nie należy tego robić, chyba, że nagle znaleźliśmy dodatkowe czynniki, które mogą wpłynąć na powodzenie/niepowodzenie danego rozwiązania.

7.Wdrożenie decyzji
Wdrażamy nasz misternie ułożony plan w życie i oczekujemy na efekty.

8.Ocena skuteczności decyzji
Często ludzie o tym zapominają. Warto sobie określić skuteczność podjętej decyzji. Jeżeli była nieskuteczna – trudno, uczymy się na własnych błędach. Pamiętaj, dobrze przeanalizowana decyzja tak czy owak może nieść za sobą ryzyko. Mówię tutaj głównie o czynniku ludzkim, czyli inaczej psychologicznym. Nie ma sukcesów bez porażek Ważna jest także analiza popełnionych błędów. Czyni się to w celu zminimalizowania ryzyka wystąpienia tych błędów ponownie.

Dalej wygląda strasznie? Czas na przykład!

1.Rozpoznanie problemu
Mam żółte zęby i bardzo chcę to zmienić. Nie mam przewidzianych w domowym budżecie pieniędzy na to, żeby je sobie wybielić.

2.Określenie kryteriów decyzyjnych
-Efekt wybielenia
-Długotrwałość wybielenia
-Koszt wybielenia

3.Przypisanie wag do kryteriów
1.Koszt wybielenia
2.Efekt wybielenia
3.Długotrwałość wybielenia

4.Opracowanie możliwych rozwiązań
-pasta wybielająca
-piaskowanie
-nakładki
-akceptacja żółtych zębów

5.Analiza możliwych rozwiązań
-pasta wybielająca:
a)Koszt: Niski
b)Efekt: Stosunkowo niski
c)Długotrwałość: Mała (w zasadzie przymus ciągłego stosowania pasty)

-piaskowanie
a)Koszt: Stosunkowo niski
b)Efekt: Średni
c)Długotrwałość: Średnia (w zależności od chęci podtrzymania efektu)

-nakładki
a)Koszt: Wysoki
b)Efekt: Duży
c)Długotrwałość: Stosunkowo długa

-akceptacja
a)Koszt: zerowy
b)Efekt: brak
c)Długotrwałość: Oj duża… do końca życia Wink

6.Dokonanie wyboru rozwiązania
Biorąc pod uwagę trzy wcześniej ustalone kryteria nakładki odpadają nam od razu ze względu na wysoką cenę. Akceptacja także nam niestety odpada, ponieważ nasza chęć zmiany koloru naszych zębów jest duża. Decyduję się na piaskowanie, ponieważ jest to opcja nieznacznie droższa w stosunku do dobrej pasty wybielającej (pamiętając, że pastę trzeba dokupować) a ponadto efekt piaskowania jest trwalszy i lepszy.

7.Wdrożenie decyzji
Idziemy do gabinetu dentystycznego i wybieramy smak piasku, jakim będą nas raczyli Wink.

8.Ocena skuteczności decyzji
Nie jesteśmy zadowoleni z podjętej decyzji, ponieważ efekt nie jest do końca zadowalający. Chcąc kontynuować nasze wybielanie znów dokonujemy procesu decyzyjnego, w którym wybieramy pastę wybielającą. Mimo to ponieśliśmy dodatkowy koszt z tytułu piaskowania naszych zębów. Nauczyliśmy się natomiast tego, że nie daje to takiego efektu, jak wszyscy mówią. Uczymy się na własnym błędzie Wink.

Wygląda trochę lepiej, co? Też tak uważam.

Wypadałoby wyjaśnić, dlaczego przedstawiam model procesu decyzyjnego na portalu o uwodzeniu kobiet.

Tak jak już wspomniałem na początku, w życiu podejmujemy wiele decyzji. Ludzie na forum trafiają z różnorodnymi problemami, czasem nad nimi w ogóle nie myśląc. Zewsząd pojawiają się głosy o głupocie użytkowników naszej strony. Musimy to zmienić!

Ten model ma wam pomóc w dokonywaniu wyborów, z których będziecie zadowoleni. Ma wam pomóc zmaksymalizować wasze osiągnięcia. Nie tylko na tle relacji z kobietami, ale też na tle rozwoju osobistego. Zajmuje on względnie nie wiele więcej czasu niż napisanie średnio rozbudowanego postu na forum.

Nie rozmawiałem o tym jeszcze z innymi moderatorami ani z Gracjanem, myślę natomiast, że gdyby wprowadzić obowiązek przeprowadzania procesu decyzyjnego (a przynajmniej pięciu pierwszych podpunktów) w postach z prośbą o pomoc, zmusiłoby to użytkowników do myślenia. Dlaczego tylko pierwszych pięć? Bo użytkownicy na forum mają pomagać w analizie i szukaniu rozwiązania problemu, a nie w dawaniu gotowych przepisów na sukces.

Tylko Ty jesteś kowalem swojego losu, tylko Ty masz prawo decydować o swoim życiu. My, użytkownicy forum, mamy prawo, korzystając z naszych doświadczeń życiowych i wiedzy, naprowadzić Ciebie, mój drogi, na poprawne i najbardziej skuteczne rozwiązanie. Co kilka tysięcy głów to nie jedna Wink

Zwracam się dlatego do Was z pytaniem, użytkownicy. To Wy w końcu powinniście decydować o zmianach mających usprawnić pracę tego portalu. Co sądzicie o wprowadzeniu obowiązku postów z analizą pierwszy pięciu podpunktów procesu decyzyjnego?
Naprawdę uważam, że to usprawni działanie forum a także zmaksymalizuje ilość dobrze podjętych życiowych decyzji.

Pozdrawiam,
Moderator SunLight

Odpowiedzi

Portret użytkownika marynaz12

WIECEJ TAKICH BLOGÓW

WIECEJ TAKICH BLOGÓW

Portret użytkownika kubernator

Ciekawy tekst to primo.

Ciekawy tekst to primo. Zadając sobie kilka prostych pytań, można odpowiedzieć sobie na pytanie - o co mi w ogóle chodzi?
Osobiście używam trochę innej metody przed podejmowaniem decyzji,ale to co napisałeś też jest ciekawe. Mam zawsze w portfelu taką karteczkę dwustronną:
"TAK" czy "NIE"
mapa wiodąca do lepszej decyzji

Unikam niezdecydowania oraz decyzji połowicznych opartych na półprawdach. Używam obydwu części niezawodnego systemu do stałego wypracowania lepszych decyzji: chłodnego rozsądku i gorącego serca.

UŻYWAM ROZSĄDKU - zadając pytanie praktyczne.
Jednocześnie zwracam się o [radę do serca, zadając pytania osobiste. Następnie, po wysłuchaniu siebie i innych wypracowuje lepszą decyzje i działam na jej podstawie.

Używając rozsądku, zadaje sobie pytanie czy wychodzę na przeciw rzeczywistej potrzebie, informuj o niej i ją rozważam? Tak albo Nie
Czy jest to zwykła zachcianka, czy rzeczywista potrzeba? Jakiej informacji potrzebuje? Czy stworzyłem opcje? Co by się stało jakbym podjął działanie "X"

Zwracając się do serca o radę, zadaje sobie osobiste pytania. CZy moja decyzja potwierdza, że jestem uczciwy wobec samego siebie, że ufam swojej intuicji i zasługuje na lepszy los? TAk/Nie

Czy mówię sobie prawdę? Czy czuje się z tym dobrze? Jaką podjął bym decyzje gdybym się nie bał? Co bym zrobił jakbym zasługiwał na coś lepszego? JEśli TAK to działam Jeżeli NIe rozważam ponownie.

Jak brzmi moja lepsza decyzja?

więcej o tym prostym ale skutecznym systemie na: http://www.youtube.com/watch?v=_...

Świetnie, Sun, bardzo

Świetnie, Sun, bardzo praktyczny model. Tak bardzo praktyczny, że aż się zastanawiam, jak on się ma do uczuć. Ja na przykład nie mam natury buchaltera, żeby zapierdalać z notesem i podejmować decyzje dotyczące moich relacji partnerskich za pomocą modeli. W moim odczuciu uczucia mają bardzo niewiele wspólnego z modelami podejmowania decyzji, które się na bank świetnie sprawdzają na podłożu finansowym, biznesowym, militarnym i wielu innych. Owszem, takie podejście na bank by bardzo pomogło w wielu kwestiach, ale człowiek nie robot i tyle.

Portret użytkownika SunLight

Uczucia mogą być traktowane

Uczucia mogą być traktowane jako kryterium nadrzędne Smile. Chcemy być przecież z nimi spójni.

Snoofie, nie chodzi mi o to, żeby za każdym razem podejmować proces decyzyjny typu "odbić ST czy nie" albo "puścić ją przodem czy nie?". Chodzi raczej o bardziej rozbudowane decyzje - takie, o jakie pytają użytkownicy na forum (oczywiście Ci poważni użytkownicy Wink)

Portret użytkownika Vimes

Miałem napisać temat na

Miałem napisać temat na forum, ale wykorzystam tą metodę i poradze sobie sam Wink zakręt życiowy jest duży, potem może zdam relację Smile ps. Trochę to metodykę Tirzowską przypomina, rezusy i takie tam...

Portret użytkownika Kratos

I w ten oto magiczny sposób

I w ten oto magiczny sposób kolejne grono zbłąkanych owieczek popadnie w obsesję.

Sunlight. Z całym szacunkiem, ale twoje ostatnie blogi przypominają mi amerykańskie sitcom'y z lat 50-tych. Wszyscy uczesani i ostrzyżeni od linijki z przyklejonym, pustym uśmiechem na twarzy machinalnie machają dzieciom, które z tym samym wyrazem odjeżdżają na trójkołowych rowerkach do szkoły. Do tego ten klimat amerykańskiego przedmieścia, gdzie sielanka i szczęście ściele się gęsto, jak trup podczas Blitzkriegu. To nie dla mnie.

Portret użytkownika SunLight

Drogi Kratosie, Mój blog na

Drogi Kratosie,
Mój blog na temat tego, że każdy jest winny za swoje niepowodzenia (tak, to ten z głownej) jest sitcomowy. Zdaję sobie z tego sprawę, był on pisany pod wpływem jakiś tam emocji, nazwijmy to "szaloną weną twórczą".

Ostatni blog na temat egoizmu i altruizmu uznaję za naprawdę dobry. Napracowałem się, trochę poanalizowałem, nie mam sobie nic do zarzucenia.

Jeżeli chodzi o ten blog... Nie widzę nic złego w tym, że w jakiś sposób chcę pomóc ludziom. Nie widzę nic złego w tym, że pokazuję niektórym model, którym posługują się ludzie sukcesu. Tak, ludzie sukcesu. I nie tylko w sprawach biznesowych.

Po to powstał, by nawiązała się dyskusja. Ty to widzisz jako uschematyzowanie życia (czyli tak, jakbym wrócił do swoich korzeni), ja natomiast widzę narzędzie, które ma pomóc w podjęciu idealnych, życiowych decyzji.

Pozdrawiam,
SunLight

Portret użytkownika Czterech

wymagania takiej analizy i

wymagania takiej analizy i rozłożenia problemu i rozwiązań na czynniki pierwsze na forum jest dobrym pomysłem

wielu zaczęło by samemu decydować o sobie, a nie z byle błahostką biec na forum, jednak czasem są 2 lub więcej korzystnych rozwiązań problemu i ciężko wybrać gdyż każde rozwiązanie plusuje w innej kategorii

sam niedawno miałem dużo rozkminkę
Melanż urodzinowy kolegi w plenerze:
nawalić się jak to przystało z okazji urodzin najlepszego kumpla czy może ograniczyć się i zająć podrywaniem wielu dziewczyn których wtedy jeszcze nie znałem

wybrałem jedną z tych opcji i nie żałuję Smile

a tak swoją drogą co wy byście wybrali ? pytam się z czystej ciekawości Smile

Ja bym wybrał trzecią opcję

Ja bym wybrał trzecią opcję Smile

Byłoby napewno mniej takich

Byłoby napewno mniej takich postów określanych jako głupie.

Ale przełożyłoby się to NA MNIEJSZĄ LICZBĘ NOWYCH UŻYTKOWNIKOW. Tak mi się wydaje.
Bo byłyby osoby co pomyślałaby by "na innych stronach nt podrywu nie mają takich wymagań, więc napiszę gdzieś indziej".

Oczywiście wiem że ta strona jest wyjątkowa, aczkolwiek czy nowy użytkownik gdyby miał pisać to co sugerujesz, to strona mogłaby stracić w oczach...

To co chciałem napisałem.
Jeśli się mylę, poprawcie mnie.

Analizuję jeszcze o nowych użytkownikach, czy gdyby spojrzeli na wyższą klasę postów na forum, czy by ich to nie zachęciło? (wydaje mi się że nie, gdyby musieli więcej pracować przed dodaniem wpisu)

pozdrawiam.

Blog wporządku, napewno mi się kiedyś przyda.

Portret użytkownika SunLight

Jezeli mamy sie wyrozniac na

Jezeli mamy sie wyrozniac na tle innych stron, to lepiej pojsc w jakosc a nie ilosc uzytkownikow. Nie uwazasz?

Portret użytkownika hades1988

Sun, SUn ja i mowie zmień te

Sun, SUn Tongue ja i mowie zmień te studia na psychologie:P Miniesz sie z Twoim powołaniem jakim Jest Psychologia:P:P

Tekst klasa pierwsza Sexy

Jakość nie ilość powiadasz,

Jakość nie ilość powiadasz, Sun... Ciekawe. Patrząc na to co ostatnio wyprawiałeś, ten blog jest ok Wink

Pomysł pomysłem, ale moim zdaniem powinno być tak:

1. Aby móc założyć konto, trzeba mieć ukończone 18 lat (wystarczy wylegitymować się dowodem osobistym Gracjanowi lub osobie upoważnionej przez niego) oraz IQ na poziomie min. 100. Hat

2. Aby móc dostać się do działu wtajemniczonych należy mieć zdaną maturę (wystarczy notarialny odpis przesłać Gracjanowi, lub okazać osobiście) Grade

3. Aby być moderatorem należy mieć ukończone 21 lat (tudzież inny wyższy wiek graniczny) i IQ na poziomie min. 110 oraz spełnianie warunków pkt. 2. Glasses

Wtedy nie potrzebny byłby Twój blog i może by to zaczęło działać, a tak, mamy co mamy. Tylko jeżeli prawo miałoby działać wstecz (w tym przypadku powinno), to nie wyobrażam sobie, jakby to było, gdyby trzeba było usunąć ponad połowę kont, znów zmniejszyć liczbę ludzi w adv itd...

Hi Hi Hi

Utopia... Utopia... Utopia...

Pozdrawiam

Portret użytkownika SunLight

Tja... przypływ użytkowników

Tja... przypływ użytkowników w ciągu miesiąca wahałby się w okolicach 0 (internet jest anonimowy, mało kto chciałby się legitymować). I tym sposobem strona prędzej czy później upadłaby, bo zostałoby na niej zaledwie kilku użytkowników. No ale zostawmy utopijne wizje.

PS: Sugerujesz, że jak mam prawie 20, to nie mogę być moderatorem? Masz zastrzeżenia do mojej pracy? ^^

Ilość a jakość... tough

Ilość a jakość... tough choice Tongue

Nie mam pojęcia dlaczego odebrałeś ten komentarz dosłownie... Puzzled

Jednak po tym zdarzeniu dochodzę do wniosku, że powinno być tak naprawdę.

Co oznaczają te krzaczki? -> "^^"- ja starej daty i nie ogarniam...

Tak w ogóle to problem leży w genezie całego PUA. Widziałem to raz w wywiadzie Style'a. Tutaj na początku to jest (pierwsze podajże 2 min) -> http://www.youtube.com/watch?v=M...

Moderator powinien być już ustabilizowany emocjonalnie. Nie powinien pisać głupot (szczególnie w blogach), nie zakładać tematów na forum w stylu "Odpowiem na każde wasze pytanie" (czy jakoś tak, czyli nie gwiazdorzy), nie nadaje użytkownikom tytułów, żeby ich poniżyć, a sobie nabić w górę ego (czyli kolejnego gwiazdorskiego poklasku jak Krystyna)... Reasumując, powinien być dojrzałym człowiekiem. Skoro chciałeś wiedzieć.

Ale nie martw się, ja też się nie nadaję na moda. Mam IQ 105, też czasami paplam głupoty i potrafiłem łamać regulamin Evil

Pozdrawiam

Portret użytkownika SunLight

Kto jest bez winy niech rzuci

Kto jest bez winy niech rzuci kamieniem Smile.

Juz nie bede tato Sad.

Portret użytkownika Chinasky

Starej daty? Bez jaj...

Starej daty? Bez jaj... Trzydziestki jeszcze nie masz, a pozujesz na starego, doswiadczonego czlowieka. Jeszcze pisz rzeczy w stylu "za moich czasow", wtedy poziom pseudointelektu wzrośnie.

Leonardo Hehe... i może

Leonardo Hehe... i może jeszcze prawko trzeba mieć.

Z tego co mi wiadomo średnia IQ to od 90 do 100.

Portret użytkownika skaut

Fuckin hell. Tyle zachodu

Fuckin hell. Tyle zachodu zeby cos rozsortowac ?

Tak sie chwile zastanawiajac wpadlem na to, ze ja tez mam swoj model rozwiazwania 'problemow':

1. Biore sie do roboty i robie wszystko jak byc nalezy, chociaz czasami cos mi nie w smak.
2. Zostawiam to wszystko samemu sobie i mam wyjebane (samo sie ulozy).
3. Nie widze problemu.

Za duzo myslenia, krecenia i zbytniego skupienia na samym problemie; bawimy sie w psychoanalitykow lub jakis lekarzy rodem z House'a (chociaz jak wiadomo tam uwidacznia sie priotytetowy sposob na wszystkie rozwiazywania czegokolwiek: AKCJA -REAKCJA).

Portret użytkownika BBS

eee Panie moderator. Usuń

eee Panie moderator. Usuń tego bloga bo według zasad nie można zadawać pytań Laughing out loud . Jaki dajesz przykład dzieciom. Nie ładnie tak Tongue . Poza tym mi się podoba jako jakaś analiza w biznesie. Przeczytałem nawet parę razy. Na podstawie jakiej ks to pisałeś?

Portret użytkownika SunLight

Na podstawie tego, czego

Na podstawie tego, czego nauczyłem się na zarządzaniu na studiach Wink

Portret użytkownika BBS

napisałeś streszczenie

napisałeś streszczenie jakiejś ks pod tytułem "Zarządzanie" i w dodatku bez cytatów Tongue . Nie wiedziałem, że tak można. Chodzi mi tylko o to, że powinieneś w blogu o tym poinformować. Mimo to zgłaszam bloga na główną...

Portret użytkownika SunLight

To nie jest żadne

To nie jest żadne streszczenie, tu nie ma cytatów. To tylko moje własne przemyślenia. Nie zaglądałem do żadnych książek, ewentualnie do notatek z wykładów (żeby przypomnieć sobie, jak dokładnie wygląda ten model), jeśli Cię to tak bardzo interesuje Wink.

Portret użytkownika BBS

interesuje mnie to bo

interesuje mnie to bo studiowałem podobny kierunek. Po za tym wujek Google pokazuje:
1.Rozpoznanie problemu
2.Określenie kryteriów decyzyjnych
3.Przypisanie wag do kryteriów
4.Opracowanie możliwych rozwiązań
5.Analiza możliwych rozwiązań
6.Dokonanie wyboru rozwiązania
7.Wdrożenie decyzji
8.Ocena skuteczności decyzji

tylko w inne kolejności...

Portret użytkownika SunLight

No widzisz, ja nie

No widzisz, ja nie korzystałem z google Smile. Zresztą czego ty oczekujesz, to jest ogólnodostępne, jak ktoś chce, to znajdzie Smile

Gdybym korzystał z czegoś konkretnego, na pewno bym to załączył, więc nie wiem do czego pijesz.

Portret użytkownika BBS

Ty dobrze wiesz do czego i

Ty dobrze wiesz do czego i chodzi mi tylko o to, że jako moderator powinieneś świecić przykładem bo jak ja bym zadał pytanie w blogu to zostało by usunięte. Zgadzasz się?

Portret użytkownika SunLight

Nie wiem czy widzisz, ale to

Nie wiem czy widzisz, ale to jest blog typowo merytoryczny. Pytanie na końcu jest skierowane do użytkowników. Gdyby nie był merytoryczny i byłoby zawarte w nim pytanie, zostałby usunięty.

Nie marudź i nie szukaj dziury w całym, jeżeli masz jakieś obiekcje, zapraszam do Gracjana.

Portret użytkownika BBS

co Ty? Ja nie podpie*dalam. *

co Ty? Ja nie podpie*dalam.

* Zapamiętaj różnicę między blogiem a forum. Na blogu nie zadajemy pytań.

Jest tam gdzieś napisane o wyjątku? pytaniu merytorycznym?

Dobra. Koniec tematu bo zaraz powiesz, że Cie atakuje czy coś a jest wręcz przeciwnie.

Portret użytkownika SunLight

Ja nie mówię, żebyś mnie

Ja nie mówię, żebyś mnie "podpierdolił", tylko żebyś wyjaśnił swoje ewentualne obiekcje wobec tego bloga i przy okazji mojej osoby jako Moderatora.

Portret użytkownika BBS

z tego co się orientuje to w

z tego co się orientuje to w pytaniu merytorycznym nie ma znaku zapytania.