Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.

Misz masz - o męskiej urodzie, zasobach i przekonaniach z dedykacją dla jęczybuł :)

Portret użytkownika MrSnoofie

Koledzy, bardzo bym chciał, żeby na forum pojawiało się mniej gości przekonanych o swojej brzydocie. I mniej gadek w tonie "nie rżnij głupa, inaczej podryw wygląda gdy jesteś przystojniaczkiem a inaczej gdy nim nie jesteś, większość dających tutaj rady są przystojni więc ich rady można spuścić w klopie, mącą tylko w głowie".

Ręce mi opadają na płacze facetów: "łojojoj, jaki jestem brzydki!". Zrozumcie raz na zawsze: męski facet się nie pałuje swoją urodą. Popatrzcie sobie na polityków, biznesmenów i gwiazdy rocka międzynarodowego formatu. Popatrzcie na Bukowskiego, Jaggera, na Rysia Kalisza i przestańcie jęczeć, panowie. Popatrzcie na znanego faceta-kadłubka, jego żonę i dzieci. Brzydszy jesteś, jeden z drugim, od typa bez rąk i nóg? No kurwa Laughing out loud

Nikt nie ponosi winy za waszą inner game, a już zwłaszcza forum internetowe. Jak ktoś ma ujebane we łbie, że jest brzydki - to znaczy, że jest brzydki PLUS głupi i trudno się spodziewać po nim rewelacyjnych sukcesów z kobietami. Jeżeli ktoś ma raczkujące poczucie wartości, brzydotę ma wypisaną na twarzy, bo to jest stan ducha i umysłu - przekonanie o sobie działa na mimikę, na rysy twarzy, postawę ciała, umiejętność prowadzenia rozmowy, generowanie pierwszego wrażenia, pewność siebie w kontaktach międzyludzkich, "ramowanie" i wszystko inne.

Opiszę Wam coś na przykładzie kobiet. Widziałem w życiu wiele kobiet-worów, po których było widać cień dawnej urody. Nie że jakiejś rewelacyjnej urody, po prostu miały w sobie coś ciekawego, ale wystarczy je omieść wzrokiem i wniosek się jeden ciśnie: przejebały z przekonaniem, że są brzydkie. Dlatego teraz są brzydko ubrane, zaniedbane, smutne, ze słabą energią. To bardzo ponury widok: laska, która przegrała z przekonaniem, że jest tak brzydka, bezwartościowa i nieatrakcyjna dla facetów, że szkoda hajsu na kosmetyczkę, ubranie i torebkę, bo to i tak nic nie zmieni. Frustracja takich kobiet jest przepotężna, czasami piastują poważne stanowiska w firmach i zwyczajnie tą frustracją niszczą niczym Gniewko ośmiokątnym mieczem otoczenie zawodowe. Bezwiednie mszczą się na spełnionych, wartościowych ludziach wokół, którzy są wyluzowani, mają poczucie wartości na miejscu i pogodę ducha w sobie. Cichy, podły riwendż za to, że mi nie jest dany luz, więc i innym nie będzie!

To jest sprzężenie zwrotne, uwierzcie mi, mnóstwo procent tak zwanej urody składa się ze stanu ducha i miłości własnej, pomysłu na siebie, postrzegania siebie samego. Jak będziesz o sobie myślał, dokładnie tak będziesz działał i takie wrażenie będziesz robił na innych: pracodawcach, kolegach i dupach.

Weźmy mojego aktualnego szefa (i zarazem dobrego kolegę). Panowie, jest naprawdę obiektywnie w chuj brzydki, tyle że on o tym chyba nawet nie wie. Jestem przekonany, że to mu nigdy nie przyszło do głowy. Dzięki temu jest typem z potężną energią: świetnym muzykiem, świetnym handlowcem - gówno w papierku By wam opylił. Ma ładną żonę, dzieciaczka i WYJEBANE OKRUTNIE na to, co mu lustro mówi. Ma fryzurę, która nawet podkreśla jego brzydotę, ale w taki sposób, że robi go JAKIMŚ. Chłopak dba o siebie o tyle o ile - jest czysty, ale przepracowany i wiecznie w biegu, widać to po nim. A to pasek poza szlufką, a to guzik od chinosów urwany, t-shirt na drugą stronę potrafi założyć, ale wchodzi do firmy i od razu jakby kapitan wszedł na pokład. Ma typ do siebie dystans i jest obywatelem świata. Chociaż nikt nigdy go nie widział w garniturze, ma taką aurę, że ludzie go kupują, nawet poważni kontrahenci.

Pod pojęciem "zasoby" kryje się to, co dla kogo wartościowe. "Zasoby" = portfel - to postrzeganie blachary. Chcecie blachar, miejcie gruby portfel, to bardzo proste, nie ma innego wyjścia. Chcecie zaradnej laski, która zarabia hajse - stańcie się zaradnymi facetami, którzy zarabiają hajse, nie ma innej drogi. No, czasami się zdarzają zaradne laski z syndromem opiekunki, które magnesują życiowych nieudaczników, także od bidy możecie przypadkiem na taką trafić i jechać na jej hajsach, tyle że to jest słabe. Dla ciekawej świata dupy kto będzie lepszym wyborem, jak Wam się wydaje: ziom z grubym portfelem, który spędza popołudnia przed telewizorem 70 cali full hade trzy de, czy studencina, który popierdala za barem nocami przez 8 miesięcy, a w każdej wolnej chwili trzaska przewodniki i mapy, żeby potem spakować mandżur i po taniości opierdolić całą Azję w pozostałe 4 miesiące? Ja wiem, dla 3/4 panów z tego forum to jest nie do pomyślenia, jak można założyć taki śmiały plan i bezczelnie go zrealizować.. i to jest ten problem, nie uroda.

Nie macie pięknej urody - miejcie piękne wnętrze, to jest akurat Wasz wybór. Wewnętrzną urodę trzeba tak samo pielęgnować, jak zewnętrzną, przecież to jest oczywiste. Jeden w wolnej chwili odpala idiotyczny serial - drugi rozstawia sztalugę albo statyw od teleskopu. Nie chcę pierdolić po raz milion o pasjach, ale pomyślcie, co dla Was jest bardziej atrakcyjne: dupa, która kończy każdy dzień z worem czypsów przed tv, czy dupa, która nie ma czasu na telewizję, bo jej własne życie jest ciekawsze, niż każdy serial. Te laski są niedostępne dla 90% facetów, bo trzeba naprawdę COŚ sobą reprezentować, żeby się wbić u na jej listę codziennych priorytetów, a potem wyforsować na czoło listy życiowych priorytetów.

Takie pytanie: co poza urodą stanowi o tym, że laska jest dla Was atrakcyjna?

Zadajcie sobie to pytanie, pomyślcie nawet kwadrans i odpowiedzcie sobie na to uczciwie. Wielu z Was popełnia gruby błąd zakochując się w urodzie laski, zanim dowie się czegokolwiek o jej charakterze. Wiecie, jak to się kończy? Męka pańska, ani to zostawić - bo jak to?! Mam śliczną laskę, która w dodatku się świetnie puka! Ani z nią śmigać, bo same z tym problemy: flirtuje z innymi, pisze z byłym, nakurwia fochami itd. Zastanówcie się, co dla Was jest ZASOBEM kobiety. Jeżeli głównym jest uroda, sami na siebie kręcicie sznurek. To nie znaczy, że trzeba się rozglądać za brzydkimi dupami. To znaczy, że trzeba się orientować, która z tych super atrakcyjnych jest na sobotnie dupienie, a która jest na matkę dzieci. To naprawdę nie jest jakaś ultra trudna sztuka, wystarczy przestać myśleć chujem i emocjami, zadać sobie ten katorżniczy trud i czasami zadać sobie kilka racjonalnych pytań.

Wszystkie przekonania da się zmienić. Czasami to wymaga bardzo dużo pracy, ale jest jak najbardziej możliwe. I na domiar wcale nie trzeba do tego kosztownych szkoleń u zacnych kołczanów ani sterty mądrych książek. Nie trzeba nawet hiperanaliz, po prostu trzeba trochę konsekwencji. Sposób myślenia to nawyk, to jest jak z prockiem: jak jest głowa zaprogramowana, tak działa. Złe nawyki myślowe, źle zaprogramowana głowa, to jest problem, a nie tam uroda. Pomyślcie, jak słaby trzeba mieć soft, żeby wygenerować przekonanie:

"forum internetowe jest odpowiedzialne za moje porażki z kobietami!"

To jest najdelikatniej rzecz ujmując bezmyślność. Przestańcie się nad sobą użalać, panowie, pałować się swoją urodą przestańcie, bo to jest wstyd. Miejcie tę odrobinę oleju w głowie, żeby nie przerzucać odpowiedzialności za swoje wybory życiowe na 100 przypadkowych facetów, których dzieli niemal wszystko, a łączy tylko rejestracja na jakimś tam portalu internetowym. Tu są naprawdę reprezentanci skrajnych postaw i tylko od Was zależy, z czyich rad i w jaki sposób skorzystacie.

Zdajcie sobie sprawę z tego, że opowiadając swoje historie jesteście nieobiektywni, zaangażowani emocjonalnie w nie, nikt z nas nie zna wersji drugiej strony. Nie raz tu czytałem takie kwiatki, że po pierwszym poście można było powiedzieć jedno: no co za pojebana sraka z tej laski!!! A po 10 następnych wpisach koleżki wychodziło, że jak by nie patrzeć, on powoli okazuje się cieciem, który zjebał milion spraw w swojej relacji. A zachowanie / wybory / podejście laski jest prostą konsekwencją słabości albo głupoty faceta, a najczęściej jednego kolegi z drugim.

Kolejna i ostatnia sprawa, pisałem o tym wiele razy: jaki świat wokół siebie widzisz, taki on jest. Jakiego go sobie wyobrażasz, w takim uczestniczysz. Jeżeli sobie spłycisz rzeczywistość do garstki zawistnych stereotypów - będziesz widział tylko tępe dziunie, które robią loda za drynka w klubowej toalecie. Jeżeli będziesz się bał zdrady - będziesz wokół widział same zdrady i zbudujesz sobie przekonanie: "wszystkie dupy to kurwy!".

Aspiracją wielu facetów stąd jest milion domkniętych kobiet w rok. Nie chcę tego oceniać, ale MOIM ZDANIEM to jest fail, ślepa uliczka. Z moich obserwacji wynika, że to nigdy nie jest droga facetów świadomych i mądrych. To jest droga uciekinierów, których przerasta bliskość. Tak jak nałogi się biorą z ucieczki przed konfrontacją z trudnymi emocjami - tak "profesjonalni uwodziciele" się rekrutują z facetów, którzy zwiali od trudu budowania bliskiej relacji na rozrywkową dróżkę doraźnej wymiany atencji. Znacie takie określenie - atencyjna kurwa? Właśnie to mi nie gra w pułasach, którzy biegają po ulicach, albo zamiast jak człowiek iść do klubu dla muzyki, drinków i EWENTUALNIE nowych znajomości, "idą na NG". W dorabianiu wielkiej ideologii do gry pod tytułem "jak duże wrażenie zrobię!" jest moim zdaniem coś bardzo nie tak.

Jeżeli z kontaktów z kobietami, z feedbacku od kobiet zrobisz sobie fundament poczucia własnej wartości - oddasz im władzę nad sobą. Ani się obejrzysz, a będziesz zależał od atencji, akceptacji i zainteresowania kolejnych lasek.

Także taki to zbiór luźnych myśli na niedzielę powstał Smile Tradycyjnie zachęcam do świadomego myślenia, to naprawdę ma przyszłość,
besitos!

Odpowiedzi

Sama prawda. Tylko, że moim

Sama prawda. Tylko, że moim zdaniem to też jest kwestia tego co wciskają nam media. Kult piękna który sprzedają nam w każdej gazecie, w każdej reklamie robi swoje i wielu ludzi łyka to gówno bezrefleksyjnie. Teraz nie jesteś ładny albo brzydki. Jesteś ładny albo chujowy. Chujowy w każdej sferze życia. Dopiero jak na brzuszku zainstalujesz kaloryfer, ładne rurki przywdziejesz, i fryzurek pierdolniesz, koniecznie z zaczeską na bok, to wtedy będziesz człowiek sukcesu.

Bo będziesz ładny.

Będą dupy, ferrari w garażu, i lajki na fejuniu.

Mamy erę, która piękno stawia na 1 miejscu.

To, że ludzie nie potrafią przesiać tego gówna to już zupełnie inna kwestia.

Portret użytkownika Heathcliff

Snoofie błagam, to nie lata

Snoofie błagam, to nie lata 90 te

twój szef może wyrywać na swoją wizytówkę czyli ZASOBY. nie miałby firmy to by g...o znaczył w klubach.

naprawdę ludzie pogadajcie ze współczesnymi 20 latkami i pannami z okolic 30tki. ALBO MASZ WYGLĄD ALBO MASZ HAJS. pasja? większość lasek ładnych pyta- a co JA z tej pasji będę miała???

I jeszcze , piszesz totalne kłamstwo: zasoby=portfel to myśli blachara. TOTALNA NIEPRAWDA. po prostu w kraju bez socjału i ciągłej walce szczurów KAŻDA prawie laska a już zwłaszcza ładna myśli:
-jak z mieszkaniem? mamy spłacać kredyt czy ma własne po rodzinie?
-jak z kasą? czy on utrzyma mnie jak pójdę na macierzyński?
-jak z nim wpadnę, czy dziecko będzie miało co jeść nawet z alimentów?

kto to ignoruje że kobiety na to patrzą to głupi albo ślepy

jak czytam ciebie serio

jak czytam ciebie serio zalewa mnie krew Wink

chciales sie ze mną 'sprawdzać' na podryw w klubie ...nie jestem za zawodami w wyrywaniu ale napisalem Ci, ze moge to zrobić.

Nie chciałes napisałeś, ze dopiero w pazdzierniku jak studentki przyjadą...

Mamy zaraz połowe pazdziernika, wiec ? Smile

Portret użytkownika Guest

Heath... tracę do Ciebie

Heath... tracę do Ciebie szacunek...

Portret użytkownika TYAB

haha dawno się nie uśmiałem

haha dawno się nie uśmiałem tak. ZASOBY AHAHAHA ..hajs zarabiasz dla siebie nie po to, żeby mieć kobiety. I nie trzeba być jakimś WARRENEM BUFFETEM....

Mam 175 cm wzrostu wazę 95 kg teraz...idę teraz na randkę z piękną kobietą:). W wakacje wazyłem 110 kg i poznałem kobietę, na którą wielu nazwało by tu SHB. Wygląd się liczy owszem, ale jest z nim tylko łatwiej....

Na moje bredziesz, piszę tak bo ja sam jestem przykładem tego, że bredzisz i że wygląd ma drugorzędne znaczenie. Fakt jak schudnę bedę miał łatwiej dużo z kobietami, ale tylko łatwiej!!!

Portret użytkownika TOA

Pierdolisz, że ważyłeś 110 kg

Pierdolisz, że ważyłeś 110 kg Shock

Portret użytkownika Airboy000

Tyab, najpierw masa potem

Tyab, najpierw masa potem rzeżba Wink

Osłona socjalna nie ma nic do

Osłona socjalna nie ma nic do rzeczy niestety, wtedy taka Norwegia byłaby rajem do podrywu bo każdy w miarę sumienny pracownik byłby ponad materializm lasek. Tam po prostu poprzeczka jest wyższa. Ta sama laska tutaj wymaga mieszkania w na zachodzie apartamentu. Biologia niestety.

Portret użytkownika cheatss

Tak sobie śledzę ostatnio

Tak sobie śledzę ostatnio wpisy heath'a... To jakiś troll czy naprawdę idiota?

+++++++++++ jeden z

+++++++++++ jeden z najlepszych ostatnio blogow.
Wiekszosc tu patrzy czy dziewczyna jest hb 5 czy hb10 . Wole porozmawiac z odrobine mniej atrakcyjna i dostrzec w niej cos co mi sie spodoba i UJMIe niz rozmawiac z hb10 o tym kogo nie lubi/lubi z Warsaw shore Laughing out loud

Heatchliff non stop napierdalasz z tym wygladem ? az takie niskie poczucie wartosci masz ?

Pozatym nie ma brzydkich ludzi ( wyjatek rudy ciemny chinczyk ale to rzadkosc) Obejrzyj sobie metamorfozy ludzi ktorzy walczyli z nadwaga Smile Grube lochy zmienily sie w urodziwe kobiety

Portret użytkownika Dominikkow

A kolega Heat mógłby wstąpić

A kolega Heat mógłby wstąpić do wolontariatu... toby miał wartościowe laski Smile Ale on woli się użalać i złościć na nie. Gdzie tu dojrzałość emocjonalna?!

No i metroseksualny typ jako archetyp faceta Smile Ale w jakim gronie się obracasz to takie masz laski.

Portret użytkownika marine_trooper

Nieprawda, wcale nie

Nieprawda, wcale nie metroseksualny tylko przystojny. Przystojnym trzeba się urodzić - właściwie nie da się nim stać. Metroseksualizm to doktryna mężczyzn, którzy są przeciwnego zdania. Efekt praktykowania metroseksualizmu jest jednak żałosny - panowie wcale nie stają się przystojniejsi, tylko wyglądają jak geje.

O wiele łatwiej jest kobietom. Panie mogą zrobić sobie makijaż, który gwałtownie winduje ich atrakcyjność, przy niskim nakładzie pracy. Łatwiej jest też im osiągnąć atrakcyjną sylwetkę (oględnie mówiąc, wystarczy nie zjadać wszystkiego jak buldożer, podczas gdy w przypadku facetów osiągnięcie wymarzonej sylwetki to lata ciężkiej pracy na siłowni).

Podobnie jest z charakterem. Facetom podobają się zarówno pewne siebie, jak też nieśmiałe kobiety. Tymczasem kobiety chcą pewnego siebie i przebojowego faceta, wobec tych niesmiałych stosują friendzone, czy wręcz apartheid. Dodać należy, że charakter jest w dużej mierze oparty na genetyce. Rodząc się introwertykiem nie staniesz się ekstrawertykiem. Tymczasem kobiety chcą ekstrawertyków. Jeśli jesteś introwertykiem to there is no way you can win.

Portret użytkownika Dominikkow

Bo one są takei idealne.

Bo one są takei idealne. Wszystkie mają kompleksy. Brzydka chce być ładna i na taką usiłuje się wykreować, ładna chce uchodzić za mądrą Smile Co do pierwszego - niektóre brzydule przyjęły swą brzydotę i się z nią pogodziły mentalnie i werbalnie. Natomiast ładne laski generalnie szokuje to, że jedyen co mają to ich uroda. Przewaga, która tuż tuż wyparuje sobie. Wczytaj się w komenty panów niezaznajomionych co sądzą o ładnych laskach- głupie, puste etc. Potem takiemu się tłumaczy, ze tak nie do końca. On tego nie pojmie, bo na jego skali pojmowania nie leży to, że laska nawet najładniejsza może chcieć po prostu dobrego ojca i męża dla dzieci i siebie. A bajarantów spławia jako niepoważnych pretendentów. Wyparcie i kompensacja.

Laska jak ma te 25 lat patrzy na to, żeby sobie dogodnie jajeczko znieść u odpowiedzialnego samca. Je przeraża porzucenie i osamotnienie, bo porzucenie nawet 100 lat temu oznaczało rychłą jej śmierć. Ba... dzisiej (co prawda rzadziej) samotne matki są mniej lub bardziej piętnowane. A co dopiero miliony lat. Samica w ciąży = śmierć. Uważam, że białe ząbki i zaczesany fryzik jest daleko na końcu priorytetów i potrzeb.
Jaki autorytet ma mieć facet co przejmuje się takimi rzeczami?!
Zwykła maruda i wypierdek. Facet ma imponować, ona musi czuć jego zaradność i inteligencje.

"Panie mogą zrobić sobie makijaż, który gwałtownie winduje ich atrakcyjność,"

A co z tymi, które się nie malują?
A poza tym - co to za pewność siebie, która zależy od pory dnia i odglancowania?

"tymczasem kobiety chcą pewnego siebie i przebojowego faceta"

Mało jest takich związków gdzie laska góruje nad facetem, zdominowała go? Bardzo dużo.
Poza tym - typ nieśmiałej boi się przebojowych facetów. One też boją się, że któraś odbije jej faceta. Przecież po to rozsyłają ploty, stroją się, żeby mieć mniejszą konkurencję.

"wobec tych niesmiałych stosują friendzone"

Rozumiem, że to Twoje doświadczenie? Bo moje mówi mi, że dobrze być czasami nieśmiałym. Bo... jak napisałem wyżej - lasie boją się tych przebojowych. Od razu dostaje taki łatkę ewentualny "podrywacz" - dupna inwestycja, nie zwróci się. :)One myślą podobnie jak my. Nie chcą zostać wystawione. A taki nieśmiały raczej nie zdradzi. Więc pewniejszy materiał. Po drugie. Większość uważa nieśmiałość za uroczą - chyba, że jesteś nieśmiałym chłoptasiem chcącym zgrywać maczo pua z toksycznymi przekonaniami, że laski to suki. I będziesz się zachowywał odrzucająco - wtedy no cóż. Asta La Vista. Która wartościowa pewna siebie laska chce emocjonalnie pokrzywdzonego narcyza?

"Dodać należy, że charakter jest w dużej mierze oparty na genetyce."

A to skąd mogę dostać taką wiedzę? Bo tym jednym zdaniem próbujesz przeforsować tazę, że wszystkie psychoterapie należy wyrzucić do kosza. Ale bzdura... genetyka.

Są puste bo chłopaczki

Są puste bo chłopaczki rozpieścili je nadskakiwaniem zamiast grać w swojej lidze Laughing out loud

"A co z tymi, które się nie malują?
A poza tym - co to za pewność siebie, która zależy od pory dnia i odglancowania?"
Nie zmieniaj tematu. Co z tego że brak jej pewności skoro szczeniaczek merda ogonkiem?

Co do fragmentu o braku różnic w popularności między intro i ekstra to zależy czy laska szuka typa do seksu czy związku i czy zamierza być wierna. Wiadomo że wymagania różne w zależności od typu relacji. Jak jest się nieśmiałym to można:
- trafić na laskę która ma mnie gdzieś
- trafić na laskę która chce mnie do związku a wybolcuje się z innym
- trafić na laskę którą zadowalam związkowo i seksualnie. I właśnie trzecia droga jest najtrudniejsza.

Skoro genetyka jest taka nieważna to rozumiem że masz wywalone w to czy wychowasz dzieci swoje czy ruchacza? Wink Natomiast psychoterapia ma przywracać na poprzedni tor ludzi którzy z niego wypadli na skutek traumy i siedzą na mieliźnie zamiast zmieniać ludziom tor z jednego na całkiem inny.

Portret użytkownika Dominikkow

Eh... Ty w ogóle przeczytałeś

Eh... Ty w ogóle przeczytałeś ze zrozumieniem to co napisałem?

Portret użytkownika Heathcliff

Nie mam niskiego i swoje

Nie mam niskiego i swoje sposoby mam by się podobać

Ale nóż mi się otwiera w kieszeni jak ktoś przekonuje na tym forum że takiego Bryana Banksa lub jemu podobnego pokonasz pasją i gadką.

I jak wmawia że laski nie patrzą teraz przede wszystkim na wygląd. bardzo patrzą. czemu? bo mogą. bo mogą się dy...ać w klubie bez ostracyzmu i bo mają net i komórki i mogą polować na ciasteczka.

Mówię- jak ja się tak mylę czemu na necie najwięcej zgarniają wysokie kaloryferki a nie panowie z teleskopami? Laughing out loud

Portret użytkownika MrSnoofie

no i właśnie o tym dokładnie

no i właśnie o tym dokładnie piszę - o chłopakach, dla których życie = klub i net, a zasoby = hajs i uroda Smile

Portret użytkownika Heathcliff

Wytłumacz mi proszę skąd niby

Wytłumacz mi proszę skąd niby wiesz że przeciętna laska nie marzy o facecie - ciasteczku?

bo ja z tego co wiem to marzy i blachara, i zaradna z kasą, jak i przeciętna z wolontariatu /biblioteki.

Portret użytkownika MrSnoofie

Stary, ja nie mam płaszczyzny

Stary, ja nie mam płaszczyzny do rozmowy z gościem, który wśród takiej zajebistej różnorodności w priorytetach, sposobach myślenia, wartościach i wszystkim innym dopatruje się jakiejś "przeciętnej laski". Ja mam w dupie "przeciętne laski", zawsze mierzyłem i byłem z nieprzeciętnymi. Nawet jak były pojebane, to nieprzeciętnie pojebane Smile

A powiedz no, co Ci stoi na przeszkodzie, żeby mieć ten hajs i stylówę dobrą, skoro twierdzisz, że do przepustka do świata wartościowych kobiet?

Portret użytkownika marine_trooper

Twoim zdaniem zatem tak łatwo

Twoim zdaniem zatem tak łatwo zostać prezesem z dużą kasą? Wielu ludzi się stara i odnosi porażki. Oczywiście jednak wg. narracji podrywaja są oni leniwi i nie chce im się pracować, aby dobrze zarabiać. Zostanie bogatym człowiekiem jest trudne.

Portret użytkownika MrSnoofie

a Twoim zdaniem trzeba być

a Twoim zdaniem trzeba być prezesem z dużą kasą, żeby ogarnąć atrakcyjną, wartościową kobietę? Uwierz mi, do prezia mi sporo brakuje, do dużej kasy też. Jestem grubo po 30., nie mam mieszkania, nie mam samochodu, moje "dobra materialne" są warte - wszystkie - może 15, może 20 klocków, okresowo miewam problemy z hajsem (wolny zawód), a naprawdę zawsze miałem i wciąż mam wybór. I to nie spośród przeterminowanych, smutnych lasek po 3. wyprzedaży, czyli w moim wieku. Dlatego śmiać mi się chce, jak ktoś z przekonaniem wielkim gardłuje, że trzeba być jak Bieber albo preziem, bo na innych to nie leco.

Portret użytkownika TYAB

A powiedz no, co Ci stoi na

A powiedz no, co Ci stoi na przeszkodzie, żeby mieć ten hajs i stylówę dobrą, skoro twierdzisz, że do przepustka do świata wartościowych kobiet?

o właśnie;] wyjąłeś mi to z ust;]. Dobre pytanie to gości co skamlą, że trzeba mieć hajs, że laski lecą na wygląd ;]

Musisz być zajebiscie,

Musisz być zajebiscie, zajebiscie nieszczesliwym gościem. Gdybys ruchal to nie sprzedawalbys takich herezji

Z toba sie nie da rozmawiac

Z toba sie nie da rozmawiac .... A co jesli hb9999 rowniez patrzy w teleskop i traktuje to jako hobby ? wybierze pana nr1-Ktory patrzy w teleskop i ma takie same zainteresowania czy pan nr2 - typowego Daniela z ktorym nie znajdzie wspolnego tematu ?

nr1 do friendzona nr2 do

nr1 do friendzona
nr2 do rozpłodu

z wami sie nie da rozmawiac

z wami sie nie da rozmawiac Ze skrajnosci w skrajnosc ?

Czy ja napisalem ze Pan nr1 by byl NERDEM ?? Chodzilo mi o podobno lecz mniejsza atrakcyjnosc od DANIELA .

przyznaje że trochę

przyznaje że trochę przesadziłem, wtedy pewnie wybierze jego jeśli nie będzie dużej różnicy w zarobkach Smile

Serio kobiety zadaja wam

Serio kobiety zadaja wam pytania ile zarabiacie ??

Portret użytkownika marine_trooper

Z panem patrzącym w teleskop

Z panem patrzącym w teleskop będzie rozmawiać o gwiazdozbiorach, a z Danielem będzie się ruchać.

hahahaha wspolne

hahahaha Laughing out loud wspolne zainteresowania , muzyka itp buduja wiez co przeklada sie na sex ktory jest niebo lepszy od pukania pustej kobiety . Zalezy o czym mowicie . Ja mowie o dluzszej relacji a wy o ruchaniu co tydzien inne nowopoznanej w klubie gdzie Daniel ma wieksze prawdopodbienstwo na Sex lecz bedzie on gorszej jakosci .


Tutaj zapiszesz się na listę osób do których Admin Gracjan wysyła porady, wiadomości i unikalne artykuły. Z tych porad korzysta już ponad 25 000 osób.