Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.

STARA SZKOŁA UWODZENIA KOBIET W ERZE INSTAGRAMÓW I SNAPCHATÓW - RAPORT RONLOUIS

Portret użytkownika Ronlouis

Przy jakiejś okazji zauważyłem opinię, że co do obecnych młodych kobiet, to co kiedyś na nie działało, nie działa na nie teraz. A, że mam już tak, że zamiast zawierzyć tej opinii, chciałem przekonać się jak jest naprawdę. To przy okazji wyjścia z moimi dwoma znajomymi, trafiłem do miejsca, gdzie przebywa duża ilość właśnie młodych kobiet. Mam 32 lata

Poruszając różnego rodzaju, luźne tematy z moimi znajomymi, nagle zobaczyłem jak nieopodal nas, ze swoją koleżanką usiadła dziewczyna, grube, ciemne , gęste włosy. Średniej budowy ciała, szczupła. Śliczne oczy, skrywające się pod warstwą okularów. Na oko jakieś 21 lat, zwróciła moją uwagę, bo kiedy kropla z sufitu w miejscu w którym byliśmy spadła na jej głowę, otrząsnęła ją tak niepewnie aż uroczo.

Pokazując ją moim dwóm znajomym, którzy również przyznali, że jest ładna. Postanowiłem, że wykorzystam na niej swój cały materiał, który nie raz miałeś okazję czytać w moich blogach, a który szczegółowo opisałem w mojej książce. Przekornie zresztą, żeby zobaczyć jak ten materiał w erze snapchatów i instagramów działa.

Nie czekając długo podszedłem do niej, zaczynając rozmowę,
cyt: jak tylko Cię zobaczyłem, to pomyślałem sobie, że nie darowałbym sobie jakbym nie podszedł do Ciebie, chcąc się przekonać czy pod tą atrakcyjną powierzchownością jaką prezentujesz, kryje się osoba interesująca i z poczuciem homuru.
Mam na imię Łukasz ...

Wyciągnęła do mnie rękę, uśmiechając się nieśmiało, przedstawiłem się też jej koleżance.
Masz bardzo interesujący uścisk dłoni, wiesz, że można dużo się dowiedzieć o dopiero co poznanej osobie, właśnie po tym, w jaki sposób ściska dłoń ? Jej odpowiedź wcale mnie nie zaskoczyła, to co możesz o mnie powiedzieć ?

Jesteś bardzo wizualną osobą, jak o czymś myślisz Tworzysz w głowie, bardzo żywe i realne obrazy. Tak jakby działy się w rzeczywistości.

Ona: A skąd to wiesz ?

Ja: Mam dobrą intuicję, ale tylko co do niektórych kobiet. Bo powiedz sama, gdybyś miała wyjechać, gdzieś, gdzie tylko zapragniesz, i miałabyś świadomość tego, że nikt z Twoich znajomych ani rodziny się o tym nie dowie. To co byś tam wtedy robiła ?

Zaczerwieniła się trochę, mówiąc, "że pewnie czytałaby książkę"

Ja: A to ciekawe, jak książki potrafią niesamowicie rozwijać wyobraźnię, że jesteś wstanie przeżywać je tak jakbyś tam była. Co ostatnio przeczytałaś ?

Powiedziała mi, że lubi mitologię grecką.

Ja: to obiecam Ci, że na skrzydłach Ikara, pofrunę dziś z Tobą na parkiet Smile

Poświęciłem trochę czasu jej koleżance, bo siedziała praktycznie sama i żeby uniknąć sytuacji w których mogłaby odciągać moją wybrankę ode mnie, zagadałem, że wygląda na wkurzoną ?

Trochę się otworzyła, więc powiedziałem, żebyśmy poszli na parkiet. Po jednym kawałku wróciliśmy z powrotem do naszego stolika. Mojej wybrance zacząłem, zdejmować okulary z jej oczu, przymierzać je sobie, trochę się drocząc. I kiedy była w naprawdę w dobrym nastroju, a wiedziałem, że nic z tym dziś nie zrobię, bo była ze znajomą.

Mówię do niej, fajna rozmowa, szkoda, że nie będziemy mogli jej kontynuować, ale mam pewien pomysł na to, żebyśmy mogli ją rozwinąć w bardziej sprzyjających warunkach. Wyjąłem tel. dałem jej do ręki. Wpisała swój numer. Pogadaliśmy jeszcze przez chwilę, później pożegnałem się z dziewczynami, bo już byłem lekko zmęczony, to było 2 dni po Sylwestra. I wróciłem do domu.

Przez ten czas kiedy się z nią kontaktowałem, miała sesję i trudno było się z nią spotkać. I przyszedł odpowiedni moment, kiedy, wiedziałem, że w dniu ostatniego egzaminu, zaczęła się w Warszawie noc klubowa. Jedna wejściówka na 9 klubów w Warszawie. Napisałem do niej:

Ja: Jak Patrycjo, Twój projekt na uczelnie, zaliczony Smile ?

Ona: Tak wszystko, prawie już pozaliczałam Smile Jeszcze tylko jeden egzamin w piątek i po sesji Smile

Ja:Gratuluję Smile !Będę trzymał kciuki za piątek Smile ale to pewnie będzie tylko formalność, bo kiedy Cię poznałem, to po rozmowie dało się wyczuć, że jesteś mądrą osobą. To pewnie, po egzaminie, będziesz świętować Smile ?

Ona: Bardzo mi miło, ale uczyć się muszę, bo nie ma nic od tak Smile W piątek koniecznie, bo pp tylu egzaminach w tej sesji, myślę, że mi się należy Smile
Sms ,przed piątkiem:

Ja: Jutro jest klubowa noc, 9 klubów za 20 PLN - ów Smile
Ona: Wiem, wiem, ale chyba do żadnego z nich, nie planujemy ze znajomymi iść.

Ja: Tak czy siak ja idę, najwyżej damy sobie znać, gdzie jest lepsza impreza Wink

Ona: Nie ma sprawy
Dzień imprezy:

Ja: Ja jestem w hybrydach Smile Jest dobrze, wpadajcie Smile

Ona: Jestem w Hybrydach Smile

Ja: Jesteście gdzie ? Jesteś w którym miejscu Laughing out loud ?'

Ona: Stoję przy filarze Smile
Podchodzę do tego filaru, i widzę ją, staje naprzeciwko niej i zrobiłem coś co lubię robić, patrzę się jej prosto w oczy i nie mówię nic, tworząc takie napięcie, że ona sama zaczęła pytać mnie czy coś się zmieniło, że jak ją zobaczyłem to nic nie mówię.

Odpowiedziałem jej, że to dlatego, że coś musiało i Ciebie i mnie przyciągnąć do tego miejsca za sprawą prawa przyciągania i to pewnie przeznaczenie Tongue
(Używajcie w kontaktach z kobietą, słowa przeznaczenie, kobiety naprawdę w nie wierzą)
Obok niej stała jej koleżanka i rozmawiała z jakimś kolesiem. To pomyślałem idealnie i mówię, chodź pójdziemy sobie usiąść przy barze, bo wszędzie indziej brakuje miejsca.

Ona: Poczekajmy na moją koleżankę

Ja: Ale sama zobacz, że ona świetnie się bawi ze swoim nowym znajomym.

Za chwilę, jej koleżanka spławiła tamtego gościa.
Przywitałem się z nią i mówię, czemu go spławiłaś, wyglądał na spoko kolesia, swoją drogą to odważnych chłopak ja pewnie nie wiedziałbym jak podejść i co powiedzieć.

Zaczęła się śmiać i mówi, że jej się nie podobał, kiedy z nią rozmawiałem, nie wiem jak to się stało, ale kiedy się z nią przywitałem i podałem rękę, cały czas ona trzymała moją, a ja jej. Wyszło to tak naturalnie, że prawie tego nie zauważyłem, ale dobrze, bo miałem w niej już sprzymierzeńca, który nie będzie ode mnie odciągał mojej wybranki.

Mój cel, powiedział do mnie, że idzie do toalety, odpowiedziałem jej, żeby za bardzo nie obgadywały mnie ze swoją koleżanką Tongue i wskazałem miejsce gdzie się spotkamy. Później jak poszła nie poszedłem tam, tylko usiadłem przy barze bliżej toalety. Moja wybranka zaraz do mnie przyszła. Usiadła obok i wszystko co było mi potrzebne, do domknięcia miałem na miejscu.

Dużo się droczyliśmy, było między nami dużo, humoru, ale żeby nie było tylko śmiesznie, wykorzystałem na niej jeden z moich repertuarów KAWAŁ BEZ JAJ. Słuchała go tak intensywnie, że kiedy nachyliła się swoim uchem, to prawie wylądowała mi swoją twarzą w okolice krocza Wink

Widział to mój znajomy, bo kiedy to zobaczył, podszedł do mnie i chciał mi przerwać i coś powiedzieć, pokazałem mu ręką, tak jak się kogoś zatrzymuje, że nie teraz. ( Ona nawet tego nie zauważyła a ja kontynuowałem)

Swoją drogą jak wychodzisz z kimś do klubu, to jeśli nagle Twój kumpel wpierdala Ci się w podryw, widząc, że dobrze Ci idzie, mało tego jeszcze zna reguły gry. To szczerze rozważ znajomość z kimś takim. To nie jest tak, że tylko kobiety są o siebie zazdrosne, faceci też są. I jeśli jesteś początkujący bądź siedzisz już trochę w społeczności i idzie Ci dobrze z kobietami, to przygotuj się na takie sytuacje. I dokładnie dobieraj sobie z kim wychodzisz, prawdziwy znajomy Cię nie sabotuje, a to z kim się zadajesz, świadczy o tym jakim jesteś człowiekiem.

Pomiędzy nami było dużo kiną, nawet w pewnym momencie ją pocałowałem w usta, a później zacząłem całować ją po szyi. Doszło do mnie w końcu, że jesteśmy w miejscu, gdzie jest dużo ludzi, i to nie jest odpowiedni czas Smile

Zaraz przyszła jej koleżanka i zaraz przyszedł ten mój znajomy. I mówię do niej, żeby poszła z moim znajomym na parkiet, bo to świetny tancerz, ona, że nie i że jest zmęczona.

Ja wróciłem do rozmowy z moją wybranką, opowiadając o tym, że to niesamowite, że czasem spotykamy ludzi, którzy wydają się nam być bliscy i znajomi i czy zauważyła jak świetnie nam się rozmawia Wink ?

Ona potwierdziła a kiedy po raz kolejny, jej koleżanka znowu coś do niej mówiła, to po chwili wróciła do rozmowy ze mną.

Wiedziałem, że muszę sobie z tą koleżanką jakoś poradzić, bo powoli zaczynała odgrywać rolę cock blockera. Także, mówię do niej, że widzę, że Twoja koleżanka jest o Ciebie trochę zazdrosna i ostatnio rozmawiałem z taką moją znajomą i ona powiedziała mi, że jak są dwie kobiety a obie mają faceta to kiedy jedna z nich przestaje go mieć , to ta która nie ma, zrobi dużo, żeby ta co ma, też go nie miała. Kobiety to jednak są o siebie mocno zazdrosna, i chyba właśnie Twoja stara się Ciebie ode mnie odciągnąć. Moja wybranka uśmiechnęła się pod nosem i widziałem, że załapała o co chodzi. Bo powiedziała coś do tej swojej koleżanki a tamta odeszła. A ona mi powiedziała, że jej znajoma poszła do domu Smile Idealnie Laughing out loud !

Tak więc mówię do niej, impreza jak widać tutaj powoli się kończy. I mam pewien pomysł na to, żeby przenieść ją do miejsca gdzie jest mniej głośno. Zapytała mnie, do jakiego to miejsca chce ją zabrać. Powiedziałem że do najlepszego klubu w mieście i że nie mogę jej powiedzieć, bo wtedy nie było by niespodzianki.

Chodź idziemy, złapałem ją za rękę i poszliśmy do szatni.
Przed klubem zapaliliśmy papierosa i w pewnym momencie pomiędzy nią a mną zapadła cisza. Ja patrzyłem na nią ona na mnie. (Nie bójcie się ciszy jaka się pojawia między Tobą a kobietą, ona w tym momencie też się zastanawia czym wznowić konwersację ) Mówię do niej, To niesamowite

Ona: ale co ?

Ja: Że oprócz rozmowy jak widać świetnie mi się z Tobą milczy, widzisz czuję się w Twoim towarzystwie na tyle swobodnie, że mogę nawet milczeć, nie myśląc o tym co o mnie pomyślisz. A to tylko oznacza, że czujemy się w swoim towarzystwie bardzo swobodnie.

Ona się uśmiechnęła i zgodziła się z tym, wziąłem ją za rękę i bez słowa, wsiedliśmy do taxówki, która stała obok.
Podałem taxówkarzowi swój adres, ona się zaczęła śmiać i zapytałem, taxówkarza czy po drodze jest jakieś miejsce, typu sklep całodobowy. W taxówce, opowiedziałem jej zabawną historię o tym jak poznali się moi rodzice, że mój tata, był brygadzistą w hucie szkła a mama zdobiła szkło na taśmie produkcyjnej i jak ze swoim kolegą założyli się, że poderwie moją mamę Wink

Ogólnie było bardzo sympatycznie w tej taxówce, przytuliłem ją do siebie. I kiedy dojechaliśmy do sklepu, zapytałem ją co pije, ona odpowiedziała to co Ty. (Zobaczcie co się dzieje, jak kobiecie oddasz na moment kontrolę w wyborze czegoś, i zaraz z powrotem kobieta będzie chciała Ci oddać kontrolę)
Po powrocie ze sklepu jak już dojechaliśmy do mnie, nie musicie też brać całej odpowiedzialności finansowej na siebie.

Przy płaceniu, powiedziałem jej, że ja ufundowałem napoje, a Ty żebyś nie czuła się zobowiązana, pozwolę Ci zapłacić za taxówkę.
Zapłaciła, później wyszliśmy z taxówki, wziąłem ją za rękę i poszliśmy do mnie.

W domu odpaliłem, erotic music volume. Zapaliłem moją ulubioną lampę, zrobiłem nam drinki, pogadaliśmy chwilkę o mitologii Smile I zaczęliśmy się całować w zasadzie, powiedziałem, jej, że kiedy mówisz mi o tej mitologii, to Twoje usta układają się w trakcie tak seksownie, że chce się przekonać jak smakują. Później przeszedłem dalej, nie będę się wdawał w szczegóły, ale powiem tak, zero oporów, wszystko było tak naturalne i swobodne, że najpierw kochaliśmy się w moim dużym pokoju, ona zasnęła na mojej czarnej kanapie.

A później ją obudziłem, wziąłem na ręce i zaniosłem do mnie do pokoju. Tam zaczęliśmy się znowu kochać, później zasnęliśmy, rano ona mnie obudziła i zaczęliśmy się znowu kochać. Później odprowadziłem ją na przystanek i mam ze sobą w dalszym ciągu kontakt.

Podsumowanie: Panowie stara szkoła uwodzenia działa jeszcze lepiej na młode kobiety, niż wtedy kiedy ja zaczynałem. Dlaczego ? Bo rozmawiając z nią w sposób niestandardowy, wyróżniasz się na bladym tle w erze cipowatości i nijakości.

Kobiety wciąż są takie same, a natury nie oszukasz. Cytując klasyka, czekają na to, aż pojawi się ktoś kto, będzie umiał obudzić w niej, to dziką kocicę, która jest w każdej kobiecie i drzemie gdzieś w uśpieniu.

Pozdrawiam

Ronlouis

Ps. Sytuację też opisałem w moim ostatnim odcinku i poruszyłem też inne kwestie, być może znajdziesz coś w nich dla siebie. https://www.youtube.com/watch?v=...

Odpowiedzi

Świetnie rozegrane

Świetnie rozegrane Laughing out loud

Portret użytkownika Ronlouis

Dziękuję

Dziękuję Smile

I to jest to! Powiem Wam

I to jest to!
Powiem Wam więcej- mój ojciec swietnie sobie radzi w tych sprawach. Gdyby chciał, obracałby moje rówieśniczki lepiej niż ja Laughing out loud a jest reprezentantem old school'a bardziej niż Ron Laughing out loud

Portret użytkownika Ronlouis

Fajnie, ze się podoba Jak

Fajnie, ze się podoba Smile Jak znajdę w sieci to wrzucę tu film jak gość po 50 czy nawet starszy, nagrał swoje DG Smile

Portret użytkownika Dominikkow

Masz 32 lata i studiujesz?

Masz 32 lata i studiujesz?

Portret użytkownika Ronlouis

A gdzie ja napisałem, ze

A gdzie ja napisałem, ze studiuje ? Studia już dawno mam za sobą.

Portret użytkownika Ronlouis

A i na facebooku założyłem

A i na facebooku założyłem tajną, niewidocznana nigdzie grupe w której masz mnóstwo materiału. Jesli chcecie się do niej dostać, napisz do mnie na prv i wtedy będę mógł Cię do niej dodać. Jesteś tam całkowicie anonimowy.

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Aż chciałoby się rzec "Stary

Aż chciałoby się rzec "Stary człowiek i może". Wink
Ale nie jesteś przecież stary. Smile

Młodzież ma dużo do poczytania tu, wiele wiedzy która co prawda kiedyś tu była, ale przykryła ją już gruba warstwa mułu, wodorostów i słabych blogów.

Młodzieży! W tekście jest dużo starych sprawdzonych wytrychów słownych, których obecnie prawie nikt już nie używa, bo moda na PUA się skończyła! Korzystajcie mądrze. Wink

Dzięki za ten wpis, bardzo motywujący do działania. Aczkolwiek ja jestem monogamistą jedną dziewczynę mam i ją podrywał będę! Smile

Portret użytkownika Heathcliff

Jak dla mnie najfajniejszy

Jak dla mnie najfajniejszy moment to sytuacja z zaprowadzeniem do taksówki i ściemą z klubem. dobre

a poza tym to spodobałeś się dziewczynie z wyglądu i tyle. inaczej byś się ani nie przysiadł na początku, ani nie wziął numeru, ani laska by Ci nie powiedziała gdzie się bawi itp.

nie spieprzyłeś, good game i tyle. aaa i miałeś farta że przez ten czas do 9 lutego nikt ci jej nie zajął. hehe

Portret użytkownika Guest

a ty wciąż "przemycasz" te

a ty wciąż "przemycasz" te swoje poglądy...
a może spodobał się TAKŻE z wyglądu?

Portret użytkownika Heathcliff

Co przemycam? laska mu dała

Co przemycam? laska mu dała szybko numer to się spodobał i tyle. dobrze zrobił że się nie nachalił nie dociskał i izolował koleżankę.

śmieszne i smutne że takie średnie dziunie się ciągle na ten sam lep łapią.

a że facet umie sms game, wyizolować sztukę i nie dać się pseudo kolegom no to napisałem: good game.

tyle że bez początkowego kredytu zaufania (fajny koleś) by w tej sytuacji nie pykło. i już:).Polemizujesz z tym Panie Mod?

Portret użytkownika Guest

tak... polemizuję pewnosc

tak... polemizuję
pewnosc siebie 8/10, inteligencja 8/10, jego wygląd 3/10. Srednia wyszła 63%. Zdał do następnej klasy. Jest znajomość.

Portret użytkownika Heathcliff

Patrz mój post poniżej,

Patrz mój post poniżej, fragment tego samego bloga Autora

i teraz mi powiedz czarodzieju kochany na jakiej podstawie liczysz te proporcje? bo ja je liczę wygląd 8/10, pewność siebie 8/10, inteligencja 3/10. (to ostatnie zważywszy na to z jakimi debilami można spotkać ładne panny,chociażby na parkiecie).

poza tym jeśli tak się liczy pewność siebie oraz inteligencja czemu tylu Averyage Guyów w klubie dostaje harbuza od panien "bo nie było tego czegoś/nie był w moim typie".
?

ha?Smile

rozmawiamy o akcji w klubie.

To co ty nazywasz "podobaniem

To co ty nazywasz "podobaniem się" to jest umiejętne zbudowanie "atrakcji" "zauroczenia"...tu się kłania subkomunikacja.

Portret użytkownika Brodaty

Ronlouis stara szkoła jak

Ronlouis stara szkoła jak najbardziej działa i to elektryzująco.

Twoim sposobem na podryw jest gadka, po prostu rozpalasz wyobraźnie. Fajnie, każdy ma swoje mocne strony, które wykorzystuje. Jednak to nie w moim stylu.
Natomiast wiem, że bez tak fantazyjnej gadki, da się osiągać podobne efekty, stosując tylko, a może i aż "starą szkołę".

Portret użytkownika Heathcliff

"Za chwilę, jej koleżanka

"Za chwilę, jej koleżanka spławiła tamtego gościa.
Przywitałem się z nią i mówię, czemu go spławiłaś, wyglądał na spoko kolesia, swoją drogą to odważnych chłopak ja pewnie nie wiedziałbym jak podejść i co powiedzieć.

Zaczęła się śmiać i mówi, że jej się nie podobał, (...)"

DALEJ KTOŚ MA WĄTPLIWOŚCI CO DECYDUJE NA POCZĄTKU ZNAJOMOŚCI? PODOBASZ SIĘ ALBO NIE, KROPKA. MOŻESZ SE PODCHODZIĆ I FALOWAĆ KLATA ALE NA PRZYKŁADZIE KOLEŻANKI TARGETU AUTORA WIDAĆ ŻE LICZY SIĘ DECYDUJĄCO 1 WRAŻENIE W KLUBIE.

Portret użytkownika Guest

a dla ciebie "podobał" to

a dla ciebie "podobał" to tylko visus? Po czym wnosisz?

Portret użytkownika Heathcliff

Po reakcji koleżanki targetu

Po reakcji koleżanki targetu na chłopaka. oraz jej reakcji na Ronlouisa (ledwo go zobaczyła a ręki nie puszcza).

trudno wyciągnąć wnioski że 1 szy (pacan przy barze) odpadł na visus, drugi (Ron) już na starcie by koleżankę targetu miał na visus? No kurde przecież to relacja samego Autora! Nie moja!

Portret użytkownika Ronlouis

Na atrakcyjność wpływa wiele

Na atrakcyjność wpływa wiele czynników, uroda jest dalszym czynnikiem. Pierwsze skrzypce gra Twoja wewnętrzna postawa czyli Twój stan emocjonalny, tematy jakie poruszasz,Twoja pewność siebie.Nie mam pojecia o czym rozmawial z nia tamten chlopak, a byl przystojny.

Portret użytkownika Heathcliff

Sądząc po tym co wiem od

Sądząc po tym co wiem od swoich dziewczyn i koleżanek to uroda nie jest dalszym czynnikiem, zwłaszcza jak poznajesz kobietę w klubie.

stan emocjonalny i mowa ciała są moim zdaniem na dalszym planie. Poza tym np ktoś podchodzi sprężystym krokiem jest pewny siebie zagaduje pannę a ona do niego : nie jestem zainteresowana. Bo np laska nie lubi rudych, albo łysiejących, albo niskich, albo chudych. i pozamiatane. a inny powie kawał o rzyganiu i ta sama laska patrzy roziskrzonymi oczami

Dla koleżanki targetu to ty byłeś przystojny a nie chłopak przy barze. mimo że nic nie powiedziałeś już była zainteresowana co wyczułeś podaniem dłoni. proste. co tamten mówił nie liczyło się. nie spodobał się na wejściu to go spławiła. gdyby był w typie gadałaby z nim dalej.

Portret użytkownika Ronlouis

Napisałeś: "Sądząc po tym co

Napisałeś: "Sądząc po tym co wiem od swoich dziewczyn i koleżanek to uroda nie jest dalszym czynnikiem, zwłaszcza jak poznajesz kobietę w klubie."

Kobieta co innego mówi, co innego robi a jeszcze trzecie myśli. I jeśli gość chce słuchać kobiet, skoro wie, że one mają swój własny świat iluzji i złudzeń i czasem mówią rzeczy w które one same do końca nie potrafią uwierzyć. To kim będziesz jeśli uwierzysz w jej babskie gadanie, zamiast samemu zastanowić się jak jest naprawdę.

Napisałeś: "stan emocjonalny i mowa ciała są moim zdaniem na dalszym planie. Poza tym np ktoś podchodzi sprężystym krokiem jest pewny siebie zagaduje pannę a ona do niego : nie jestem zainteresowana. Bo np laska nie lubi rudych, albo łysiejących, albo niskich, albo chudych. i pozamiatane. a inny powie kawał o rzyganiu i ta sama laska patrzy roziskrzonymi oczami"

Stan emocjonalny i mowa ciała jest na dalszym planie ?
Wiesz dlaczego kobieta wybierając partnera na związek tak często go testuje i sprawdza pod kątem emocjonalnym, często go prowokując, wpadając w szał, krzycząc czy też oceniając pod kątem charakteru ? (Ale nie tylko pod kątem związku, kobiety gardzą słabymi mężczyznami a to jest kwestia tego co masz w środku a nie Twojego wyglądu.)

Koleś który jest słaby, często łapie jakieś stany depresyjne, czuje się jak gówno. Nie będzie wstanie zapewnić jej przetrwania jej i jej potomstwu. Czy myślisz, że kobiety są zainteresowane takimi facetami ? Bez względu na urodę.
A co do drugiej części Twojej wypowiedzi, to nastawienie o którym piszesz. To nastawienie frustratów, przegranych. Ktoś kto kreuje sobie w głowie takie scenariusze jest przegrany jeszcze zanim podejdzie do dziewczyny. I wiesz co się stanie, kobieta to zobaczy i go odrzuci.

Ktoś podejdzie sprężystym krokiem ? Wiesz, no można pozować na pewnego siebie, ale jak tylko pozujesz na pewnego siebie, to daleko Cię to nie zaprowadzi. Uwodzenie w mojej ocenie, to sztuka rozmowy w taki sposób, żeby kobieta nie wiedziała, że właśnie ją uwodzisz.

Jeśli kobieta mówi, że nie chce iść na parkiet, to ok, przecież zawsze możesz obok niej stanąć i porozmawiać, jakby nic się nie stało. Traktując to jako nie odrzucenie tylko naturalną kontynuację waszej znajomości. Ale większość mężczyzn bierze to za odrzucenie i odchodzi (Brak kompetencji)

Ta jej koleżanka była negatywnie do mnie nastawiona, kiedy pierwszy raz je spotkałem ( nie jest też ładna, przynajmniej to nie mój typ urody) ale swobodnym zachowaniem, nie zrażając się jej nastawieniem, zmieniłem jej stan. Faceci tak nie robią, odchodzą z urażoną dumą. Uwodzenie to flirt, zabawa i branie pod uwagę takich sytuacji, z którymi sobie radzisz, bo wiesz o ich istnieniu.

Życie nie jest wcale czarno białe Heat, jest w nim dużo odcieni szarości.

A jako ciekawostkę zobacz sobie, występ jednego z najbrzydszych uwodzicieli ze społeczności i jednego z najbardziej skutecznych.
https://www.youtube.com/watch?v=...

Portret użytkownika Heathcliff

1. No sorry ale teraz Ty

1. No sorry ale teraz Ty sobie ekskiuzy wynajdujesz, panie dzieju. Jak kobieta mówi NIE to średnio ogarnięty facet wykmini kiedy to jest faktycznie mocne NIE. Akurat jak nie mają na coś ochoty -albo na kogoś- deklarują to jawnie.

2. Racja, w związku już są testy charakteru, nie przeczę. Ale u licha by być w związku, by laska chciała mnie testować muszę się jej podobać. inaczej nie będzie zawracać sobie głowy testami zaszufladkuje mnie na wstępie"nie mój typ" i sobie pójdzie. zaprzeczasz temu tak jakbyś chciał gościowi w restauracji co zamawia ryż uparcie wpychać przed nos frytki.

3. akurat atrakcyjność bardzo wpływa na pewność siebie. Jak widzisz że masz powodzenie laskom się podobasz to i sam się naturalnie czujesz jak milion dolców. Facet o urodzie radiowej co już oddając płaszcz do szatni widzi spojrzenia lasek "jak na ścierwo" , jak on ma być naturalnie pewny siebie? to jak iść na obiad do ludożerców z nastawieniem że będzie dobrze.

4. aha, nastawienie przegranych. czyli personalna wycieczka. to twoje nastawienie to dla mnie zarozumialstwo. remis.

5 fragment z parkietem: owszem. ale są sytuacje że z piasku bicza nie ukręcisz. To trochę jak z tym słynnym: mam chłopaka. Niezależnie czy jest ten chłopak czy nie : ONA NIE CHCE DAĆ NUMERU. dalsze kombinowanie to już żebranina najczęściej. odejść też można z honorem

6. teraz inaczej trochę przedstawiasz koleżankę spławiającą. domyśliłem się że nie była ładna. Smile

7. odcienie szarości to mi się z Greyem kojarzą. Jakoś panny na całym świecie i mężatki wolą bajeczkę o pięknisiu z zasobami niż pewnego siebie kursanta UWO;)

8. na filmik luknę.
....natomiast wiem jak książkę zakończył zapewne znany Ci Brad Tate: "Panowie, laski w Ameryce są zblazowane. Jedźcie do Wenezueli. tam są ładne dziewczyny którym zaimponujecie".

Portret użytkownika Heathcliff

Kurwa, ten koleś to nasz

Kurwa, ten koleś to nasz Baudelaire ! Laughing out loud

Ronluis daj sobie spokoj z

Ronluis daj sobie spokoj z tym kolesiem ,szkoda Twojej energi...wszyscy mu to powtarzają a on dalej swoje,poza tym z tego co kojarze to mistrz klawiatury i podrywu przez czata.

W sumie powiedziałbym, że w

W sumie powiedziałbym, że w ten wpis jest taki pokrzepiający, da się jeszcze w tradycyjny sposób ugrać wiele, a i panny są tym stylem zachwycone Smile

Portret użytkownika Rogerr

Tak jak Ron wspomniał, teraz

Tak jak Ron wspomniał, teraz żyjemy w erze ciapowatych "mężczyzn", więc ktoś kto chociaż trochę jest w temacie może ugrać na prawde bardzo dużo Wink Bardzo fajna akcja, dobrze się czyta twoje blogi.

Pozdrawiam i dalszych sukcesów życzę Wink

Portret użytkownika Ronlouis

Dziękuję

Dziękuję Smile

Oprócz "ciapowatych" są też

Oprócz "ciapowatych" są też tacy, którzy nie potrafią, nie lubią rozmawiać. Sam tak mam. W takim przypadku "szkoła" nie jest istotna, bo nic to nie daje, ale przypuszczam, że każdy zaliczy taką osobę do tych "ciapowatych".

Portret użytkownika woreknazwloki

Geniusz!

Geniusz!

Portret użytkownika Ronlouis

Dziękuję, za dobre słowa

Dziękuję, za dobre słowa Smile


Tutaj zapiszesz się na listę osób do których Admin Gracjan wysyła porady, wiadomości i unikalne artykuły. Z tych porad korzysta już ponad 25 000 osób.