Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wyspa "PODRYWAJ.ORG" na bezkresnym morzu, pomiędzy wzburzonymi falami. RONLOUIS

Portret użytkownika Ronlouis

Założę się, że nie ma tu nawet jednej osoby, która nie oglądała filmu MATRIX. Każdy z Was zna scenę, kiedy Neo ma wybrać pomiędzy niebieską a czerwoną pigułką. Morfeusz zna konsekwencję wybrania każdej z nich, a Neo dostaje wybór, z którym nigdy wcześniej się nie spotkał. A żebyś bardziej załapał, to przytoczę Ci dialog tej sceny (swoją drogą Morfeusza, można śmiało porównać do Gracjana ):

"Weź niebieską pigułkę, a historia się skończy, obudzisz się we własnym łóżku i uwierzysz we wszystko, w co zechcesz. Weź czerwoną pigułkę, a zostaniesz w krainie czarów i pokażę ci, dokąd prowadzi królicza nora."

Analogicznie, idąc dialogiem z tego filmu, nie jest on tak nieprawdziwy w porównaniu do tego, co czytasz na tej stronie. A jak bardzo odbiega on od tego, co do tej pory myślałeś o kobietach?

Ale czy oby na pewno to Ty myślałeś, czy ktoś zdecydował za Ciebie, jak masz myśleć?

Ludzie, kiedy dorastają, są ciekawi wszystkiego, a ich głowa jest pełna pomysłów, kreatywności i chęci odkrywania świata… A później idą do szkoły, pracy. I jak bańka mydlana pęka ich cała wizja świata pełnego możliwości i spełnienia. Dlaczego tak jest?
To zabrzmi dosyć brutalnie, ale nie odbiega wcale od tego, jak świat zawsze wyglądał. Bo widzisz, od małego jesteś uczony czegoś w stylu: wykonuj polecenia, nie zadawaj pytań, nie myśl, bądź posłuszny, myśl w pewien określony sposób, bo inni przecież myślą tak samo - a uczy cię to jednego - jak być niewolnikiem i konformistą.

Może nie takim niewolnikiem jak w starożytnym Rzymie, bo czasy się zmieniły. A ludźmi nie można sterować z zewnątrz. Dziś trzeba to robić od środka.

I niezależnie od tego ile razy przeczytałeś lekcję, podstawy, wartościowe blogi z działu „Klasyki” i przyswoiłeś to w jakiś sposób do swojego systemu światopoglądu, to jeżeli nie będziesz wystarczająco odporny na to, co wciska Ci telewizja, Twoje otoczenie, które Ci mówi: „Tak trzeba, bo inni też tak robią, takie jest życie czy nawet kobiety”. Kiedy zapytasz ją o coś, a ona odpowie Ci w sposób całkowicie odbiegający od tego, co tu przeczytałeś.

Zapytasz wtedy: „To jak żyć?!”

Skoro tutaj piszą tak, a inni ludzie czy moje otoczenie robi zdecydowanie inaczej i jeszcze jakbym im powiedział, że siedzę na takiej stronie. To jeszcze mnie wyśmieją i powiedzą: „Stary w ogóle co Ty się wygłupiasz?”. A wszystko, jak zwykle, sprowadza się do jednego, czyli do: PROGRAMOWANIA SPOŁECZNEGO.

A żeby bardziej Ci to wyjaskrawić, podczas pisania tego bloga, stojąc na balkonie swojego mieszkania, paląc papierosa, patrząc na drzewo, które wyrosło aż na wysokość 3 piętra, a mieszkam na drugim. Pomyślałem sobie wtedy, że gdyby to drzewo miało umysł człowieka, to wyrosłoby co najwyżej na wysokość 2 metrów.

Musisz zrozumieć, że jeśli chcesz te rzeczy, które są opisane na stronie, przeżywać w swoim życiu i stać się głównym bohaterem podobnych historii, to powinieneś mieć bardzo, ale to bardzo silną intuicję społeczną. Pomimo świata, który bombarduje Cię poprzez środki masowego przekazu totalnie odmiennymi informacjami. To zawsze jest to podyktowane nie Twoim dobrem tylko dobrem społecznie uznanym.

Tutaj czytasz:

"Nie kupuj kwiatów” – a Ty myślisz: „Kiedy mnie przecież uczono, że mam je kupować, a Zosia powiedziała, że lubi je dostawać.”

Pewnie, że tak Ci powiedziała, bo one lubią je dostawać do momentu, kiedy już je dostaną, bo znacznie więcej osiągnąłbyś dając Zosi coś innego, a ona sama w końcu mogłaby przekonać siebie do tego, że zamiast kwiatków woli orgazm.

Z kolei, jeśli kobiety i ludzie dookoła trąbią Ci: „Kupuj kwiatki dla kobiet, jak idziesz na randkę”, to pomyśl o tym w inny sposób - przemysł kwiaciarski kwitnie, odprowadzane są podatki i wszystko się kręci, tylko że Twoim kosztem.
Nie wiem dlaczego, ale zawsze jak są walentynki, to widzę mnóstwo dziewczyn z kwiatkiem w ręku idących samotnie ze smutną miną… Widzisz kwiatki ładnie pachną, ale kwiatek kobiecie dobrze nie zrobi a Ty już tak.

Wątpię, żeby większość klubów w Polsce wiedząc o tym, co jest tu napisane, ucieszyłoby się na myśl, że jest tu dostępna wiedza, w której ludzie uczą się, jak nie stawiać drinków w klubach kobietom. Kiedy właśnie kluby najwięcej na tym zarabiają, każąc już na bramce płacić facetom, a panie wchodzą gratis. I znowu interes się kręci. Wątpię też, żeby Twoje otoczenie czy szkoła mówiła Ci: „Możesz być tym, kim chcesz i możesz robić, co chcesz, bo wtedy nie będziesz robił tego, co system Ci każe.

A po jakimś czasie, kiedy nabierzesz już wprawy w poznawaniu kobiet, gdzie tylko będziesz chciał i będziesz robił to tak swobodnie, że postronni ludzie widząc, jak podchodzisz do obcej kobiety i z nią rozmawiasz, uznają, że to jest niemożliwe, żeby ta dziewczyna, z którą rozmawiasz i ona tak na Ciebie reaguje, była kimś, kogo dopiero właśnie poznajesz i to pewnie Twoja koleżanka.

Widzisz jak działa programowanie społeczne?

I o dziwo, nie dalekie jest to od reakcji niektórych użytkowników będących na tej stronie, mających wiedzę, którą trudno przeliczyć na jakiekolwiek pieniądze, bo jest bezcenna. A pomimo tego, dalej mają wpojone iluzję, od których trudno jest im uciec i czasem widzę to w komentarzach typu: „Stary to jest niemożliwe, to nieprawda, to jest bajkopisarstwo.”

Wtedy siedzę i sobie myślę. K...a, stary, to co Ty robisz na tej stronie? Analogicznie, jak słyszę, że gość spotyka się już 3 miesiące z dziewczyną i ze sobą nie sypiają. To myślę podobnie. To co Ty z nią robisz?

I widzę taką osobę w postaci takiego małego skrzata (nazwa niepersonalna), który siedzi na stronie, zaciera ręce w komentarzach o niemożliwości zrobienia tego czy tamtego. Który z takim małym wiaderkiem stoi i wylewa wodę na wyspę zwaną PODRYWAJ.ORG chcąc ją zatopić, bo skoro wszędzie jest woda, to dlaczego tu ma jej nie być.

Samo bycie na tej stronie nie gwarantuje Ci, że będziesz miał sukcesy z kobietami, ale na pewno ustawia Cię na dobrej drodze, aby zacząć je odnosić.

A bez silnie wewnętrznie determinacji i umiejętności przyswojenia prawdy zawartej w podstawach, lekcjach czy klasykach i wdrażania ich w życie a oddzielenia od tego iluzji z którą spotykasz w życiu codziennym w szkole, pracy, na ulicy w klubie, słuchając kobiet i nie posiadając własnego zdania.

Woda otaczająca naszą wyspę w końcu Cię pochłonie. A jeśli chcesz tego uniknąć, to musisz mieć silną rzeczywistość, niezmąconą bodźcami z zewnątrz. Choć to wydaje się bardzo trudne, to nie jest niemożliwe.

Podam Ci to na przykładzie:

Kiedyś, bardzo dawno temu, niewyobrażalne było dla mnie to, żeby pójść do klubu, gdzie dookoła jest skoczna muzyka, a ludzie tańczą w jej rytm. Tańczyć dokładnie tak z kobietą, jakby dookoła nas rozbrzmiewała romantyczna melodia.
Wyobraź sobie, jak to wygląda. Ludzie dookoła Was tańczą skocznie, a Ty swojej wybrance stworzyłeś inną rzeczywistość, w której wtuleni w siebie tańczycie powoli tak, jakby dookoła Was rozbrzmiewała romantyczna melodia. Świetna sprawa, a reakcje kobiet są niesamowite i ten uśmiech na ich twarzach

Kolejna rzecz, którą zauważyłem, to częste odnoszenie się do pytania kobiet o to, co lubią, czego nie akceptują, a co stoi jednocześnie w sprzeczności z tym, co jest na stronie.
I podpieranie to linkami ze źródeł, od których aż kipi nielubianymi przez co niektórych słowem „iluzja”. Dodatkowo, jak Nostradamus, ,wiem że za chwilę armia agentów społecznych, poda kolejny argument do podważania wiedzy z tej strony.
Wracając do kobiet i pytania ich o to, co lubią, a czego nie akceptują. Coś wam wytłumaczę.

Kobiety często rozmyślają na temat facetów, którzy im się podobają. Mają w swoich głowach pewne wyobrażenie takiego mężczyzny, który powinien mieć A, B i C. W konsekwencji, okazuje się, że kobieta jest z kimś totalnie odbiegającym od jej wizji w głowie. A później, w chwili zadumy, jakiegoś niewytłumaczalnego rozsądku, myśli sobie, ale zaraz, przecież inaczej sobie wyobrażałam mojego partnera. Najwidoczniej to przeznaczenie. Swoją drogą, używajcie słowa „przeznaczenie”, kobiety je lubią

Zrozum, że żadna kobieta nie powie otwarcie i szczerze, co tak naprawdę je podkręca. Zresztą, powiedz sam, dlaczego miałaby Ci to powiedzieć? Czy działałaby wtedy na korzyść czy niekorzyść swoich genów? Co jest dla niej bardziej odpowiednie? Odkryć wszystkie karty pierwszemu lepszemu i dać siebie na tacy, czy jednak poczekać na tego wyjątkowego?

Realnie, nawet nie jest istotne, co kobiety chcą, czy nawet sądzą na temat swoich pragnień. To jest jeden z powodów, dla których nie możesz nauczyć się relacji damsko - męskich pytając kobiety o to, co lubią, co im się podoba, a czego pożądają.

Nie oczekuj więc od kobiet potwierdzenia tego, co tu przeczytasz. Większość nie uzna ich za zgodne z prawdą, a jeśli trafi Cię taka, która przyzna Ci racje, to warto przynajmniej się z nią zaprzyjaźnić.

A tak przy okazji, nie tłumacz w sposób techniczny kobiecie zasad uwodzenia, tylko zacznij ją uwodzić. Swoją drogą, kiedy w klubie poznałem naprawdę piękną kobietę, poszliśmy do jej mieszkania na starówce i kochaliśmy się przez całą noc. A później, powiedziałem jej, czym się zajmuję i ona trafiła na moją stronę. Jeszcze wtedy na blogspot. Odpowiedziała mi: „Na mnie te Twoje teksty by nie zadziałały”. A tak btw, to przecież dzięki nim się z nią przespałem. Widzicie, jak kobiety działają? Dlatego nie mówcie o uwodzeniu, tylko zacznijcie uwodzić kobiety.

I bądź przygotowanym, że będziesz robił rzeczy inne niż dotychczas, jeśli oczywiście chcesz mieć inne, lepsze rezultaty. Wyjdź poza to, co do tej pory uważałeś za słuszne.
Zobacz, mężczyzna jest w klubie, w pubie ze znajomymi czy w miejscu, gdzie jest dużo osób, które przyszły dobrze spędzić czas. I co ma zrobić, kiedy widzi kobietę, która naprawdę mu się podoba? Oczywiście, że przejąć inicjatywę.

Musi być przygotowanym na to, że kobieta zaakceptuje, bądź odtrąci jego podejście. Tylko co facet ma do stracenia? Żadna kobieta do Ciebie nie podejdzie. Jeśli masz szczęście dobrze wyglądać, to może jakaś pijana zdesperowana dziewczyna podejdzie…Ale nie taka, której pragniesz.

Na takiej zasadzie dziewczyny oddzielają frajerów od mężczyzn.
Jeśli nie jesteś w stanie do niej podejść, ma więcej mocy od Ciebie i nie chce Cię. Teraz może wam się wydawać, że bycie odrzuconym jest żenujące. Możesz myśleć, że ciężko jest być mężczyzną.

Tylko Ty jesteś wstanie pokonać te wszystkie błędne przekonania i iść do przodu. Atrakcyjna kobieta stoi tam w klubie czy w miejscu ogólnie przyjętych spotkań towarzyskich i czeka aż ktoś do niej podejdzie. A nieatrakcyjna, myślisz sobie, że co ona może zrobić? Nic! Więc bądź szczęśliwy, że urodziłeś się mężczyzną.

Jeśli chcesz mieć sukcesy z kobietami, to musisz działać, pomimo braku gwarancji na sukces, inaczej zawsze będziesz stał w miejscu i nie pójdziesz do przodu. Musisz zapytać siebie: czy umiem podejmować ryzyko z kobietami? A potem być przygotowanym na wszystko, co Cię spotyka, na każdą ewentualność. Tak myślą ludzie sukcesu. Są przygotowani na wszystko, dlatego nie boją się podejmować ryzyka i też dzięki temu osiągają sukcesy.

Powracając to tematu Neo. Czy już wiesz, jaką wybrać pigułkę ?
(blog nie jest prawdą objawioną. Jest pisany w oparciu o mój system wartości. Sam zdecyduj, czy chcesz wierzyć w to, co jest w nim napisane)

Pozdrawiam

Odpowiedzi

Postanowilem pierwszy raz

Postanowilem pierwszy raz przeczytac Twojego bloga, skoro tak wszedzie zachwalasz swoje pioro I wklad w ten portal. Juz na jednym z pierwszych akapitow polamalem sobie zwoje mozgoe

" Analogicznie idąc dialogiem z tego filmu, nie jest on tak nieprawdziwy, niż to co czytasz na tej stronie a jak bardzo odbiega to od tego co do tej pory myślałeś o kobietach. Myślałeś "

parafrazujac pewnego usera, ktory Cie tu dzielnie wspiera: sory ale klikam z komci i nie pisze po polsku???

Juz wiem, ze bedzie ciezko, ale zaciskam zeby i czytam dalej.

Portret użytkownika Ronlouis

Aha - jak jest ci ciężko, to

Aha - jak jest ci ciężko, to nie czytaj. A już na pewno ja cię do tego nie zmuszam. Napisz coś sam, to może wtedy się czegoś od ciebie nauczę i ocenimy. Bo jak na razie to widzę, że masz jedynie jakiś temat z lamentem o powrocie do byłej.

zmiana tematu i atak ,typowe

zmiana tematu i atak ,typowe Smile

p.s. jak edytujesz posta to dopsz prosze edit, albo dopisz brakujaca mysl pod spodem. dziekuje

Doczytalem do momentu o zosi

Doczytalem do momentu o zosi , kwiatku i orgazmie.
yyy, co by tu? nie obraz sie, ale ciezko sie to czyta. Wiem co chcesz przekazac i zgadzsm sie z tym przeslaniem, ale styl w jakim to robisz nie dociera do mnie zbyt mocno. Gdybym mial odmienne zdanie, to tym tekstem nie otworzylbys mi oczu.

Wybacz ale musialem, bo skoro ktos jest nauczycielem jakiegos przedmiotu, to musi posiadac umiejetnosc przekazywania wiedzy. Popracuj nad tym.

pozdrawiam

edit: to ze mam tu konto od jakiegos czasu wcale nie oznacza, ze wglebiam sie w archiwum forum I blogow. Analizuje wszystko na bierzaco, a na Twoj nickname natrafilem dopiero wczoraj. Nie obchidzi mnie ile tam blogow masz na koncie, bo ocenjam teraz tylko i wylacznie ten obecny. A zaloze sie, ze gdyby w adnotacji o autorze widnial napis "SEDAKSZYN" to mielibysmy tu zlot lozy szydercow tego forum. Widzisz, ja tez znam pojecie programkwania spolecznego i nie przyklasne Ci tylko I wylacznie za Twoj staz i ilosc napisanych blogow.

Mnie to zastanawiają tacy

Mnie to zastanawiają tacy ludzie jak ty. Skrobnął koleżka fajnego, wartościowego bloga, za którego pochwalić trzeba, ale zawsze znajdzie się ten jeden który miodu w dupie szuka. Zamiast 5 przybić, życzyć powodzenia i powiedzieć, że podpisujesz się pod treścią bloga "rencami i nogami" (sam sie do tego przyznałeś) to Ty wolisz wejść i szturchać gościa kijem, bo "składnia zdań nie taka" i "ciężko się to czyta" mimo, że sam robisz literówki i jak to sam stwierdziłeś: "analizujesz wszystko na BIERZĄCO".

Wypowiadasz cwaniacko i autorytarnie. Przejrzałem troche twoich wypowiedzi i wszystkie maja negatywny wydźwięk. Ja kumam ten mechanizm. Łatwo rzucić w kogoś łajnem zza monitora, bo i konsekwencji żadnych nie ma, a i sam człowiek lepiej się czuje gdy obniża czyjąś wartość, ale jeśli juz tak dzielisz się radami by jeden czy drugi popracował nad tym i owym to przyjmij moja radę.

Przestań wszystko wiedzieć. Zacznij pytać.

Portret użytkownika saverius

I to jest konkret komentarz

I to jest konkret komentarz kogos, kto nine jest sfrustrowany! Polac!

Piotruniu, dawaj bloga! Weź,

Piotruniu, dawaj bloga! Weź, napisz coś ciekawego, ocenimy Twój warsztat, umiejętność przekonywania, otwierania oczu i przekazywania wiedzy. Zakładam, że masz sporo do powiedzenia Wink Bo wiesz, mówi się, że krytycy się rodzą z ludzi, którzy chcieli być artystami, ale im nie wyszło.

Portret użytkownika Ronlouis

Peter twój komentarz był

Peter twój komentarz był naprawdę słaby, ale najwidoczniej taki miał być. Za specjalnie, nie zależy mi żeby Ciebie czy kogokolwiek przekonywać już z tego wyrosłem. Jak komuś się przyda to ok, a jak nie to też ok.

Ot cala Twoja konstruktywna

Ot cala Twoja konstruktywna odpowiedz?
"najwidoczniej taki mial byc" - wypowiadasz sie niczym mesjasz, typowa slaba manipulacja slowna.
A co do Twojego rzekomego wyrosniecia z przekonywania, to co miales na celu (oprocz reklamy swojej firmy) piszac wczorajsze elaboraty w blogu hearhcliffa?

zauważyłem że wielu guru tego

zauważyłem że wielu guru tego forum stosuje takie manipulacje słowne Laughing out loud śmieszy mnie to bardzo Laughing out loud

Portret użytkownika Ronlouis

A ja zauważyłem, że wielu

A ja zauważyłem, że wielu trolli internetowych z tego forum, stosuje takie same zabiegi. Mnie to wręcz bawi Laughing out loud

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tr...

Portret użytkownika Ronlouis

Nie mogę kontynuować z tobą

Nie mogę kontynuować z tobą tej dyskusji, ponieważ widzę, że nie chodzi ci o bloga i o jego sens, tylko chcesz jak widać ze znanego tylko tobie powodu, prowadzić ze mną jakąś prywatną wojnę w komentarzach. Mówiąc o manipulacji sam jej próbujesz, prowokując mnie do dyskusji, która do niczego nie prowadzi. Przykro mi, ale pomyliłeś adresy.

Peace

Drogi kolego, jaka wojne?

Drogi kolego, jaka wojne? Wstawiajac swoj tekst na publicznym forum, musisz liczyc sie z opinia innych userow (a wlasciwie z tym, ze sie pojawia). Zadbaj o wiecej dystansu do siebie i odpornisci na krytyke. Uczysz innych jak odbijac shit testy, byc wyluzowanym i opanowanym, a sam strasznie sie przejales (jak widac po tresci i formie powyzszych postow) opinia anonimowego uzytownika, ktorego jedynym wkladem na stronie jest napisany temat z lamentem o powrocie do bylej.

To tyle z mojej strony.

Peace broth. Smile

Przestań już brudzić pod

Przestań już brudzić pod blogiem, szkoda czasu na czytanie tych przepychanek które prowokujesz.

Portret użytkownika Ronlouis

Podtrzymuje to co napisałem

Podtrzymuje to co napisałem powyżej i przykro mi, za stary ze mnie koń, na takie prowokacje, bo i bez tego wysunąłbyś takie wnioski. A co do forum, mi by było szkoda czasu na takie komentowanie czyjejś pracy.

Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.

Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1][2], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.

Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie[3], w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie.

Portret użytkownika saverius

Peter, polski trolliku, gdzie

Peter, polski trolliku, gdzie napisalem cos "nie po polsku"? Masz na mysli skladnie, interpunkcje, ortografie? Jeszcze cos innego? Zastanow sie, nim zaczniesz rzucac takie oskarzenia, bo ja jestem Zydem i lepiej niz polacy znam ich jezyk. My Zydzi tak po prostu mamy.

Twoj pierwszy komentarz byl typowa prowokacja. Nie odniosles sie merytorycznie do tresci bloga, tylko probowales zdyskredytowac umiejetnosci pisarskie autora. Twoj pierwszy - typowo polski - komentarz nie zawieral ZADNEJ opinii, tylko jakis - typowo polski - belkot, ktorego celem byla zaczepka i skupienie sie na mniej istotnym aspekcie tego wpisu.

Co do "bronienia". Chlopie, tobie chyba do reszty odpierdolilo. Rozumiem, ze nie masz przyjaciol i znajomych i - jak typowy polak - spedzacz czas przed tv z piwem w reku, ale zrozum, ze Ron to moj kumpel, a jakbys jeszcze tego nie wiedzial, to ludzie raczej spotykaja sie z tymi, ktorzy sa do nich podobni.

Nie chcialem obrazic zadnych Polakow. W poscie odnosilem sie do polakow a nie do Polakow. Trolling tego typu (poziom mierny) kojarzy mi sie mocno z polakami.

PS. Naucz sie angielskiego, bo albo pisze sie "bro" (nieformalnie) albo "brother". "broth" to rosol. Ale co sie dziwic. Wy polacy uczycie sie jezykow po 8 lat, a i tak nic nie umiecie. To zjawisko wykracza nawet poza zdolnosci poznawcze nas Zydow. Aha i jeszcze jedno. Polskiego tez sie naucz. Dla przykladu: pisze sie "bieżąco" a nie "bierząco".

Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z komci

Portret użytkownika TYAB

Apropo żydów polecam książkę

Apropo żydów polecam książkę żyda Rabbi Daniel Lapin-Bogać się, dziesięć przykazań zarabiania pieniędzy.

Żydzi jacy są tacy są, ale 2% żydów trzyma w ryzach pół świata jak nie więcej.

Po przeczytaniu tej książki zobaczycie różnicę pomiędzy myśleniem żydów, a Polaków. Żydzi z pokolenia na pokolenie uczą się biznesu, handlu, obracania pieniędzmi, a polak polaka by utopił w łyżce wody za 100 złotych

Oczywiście polak, polakowi nie równy. Są POLACY przez duże "P", ale jest też bardzo duża masa robaków, karaluchów, no nie oszukujmy się.

Portret użytkownika saverius

Dzieki za komentarz, ale

Dzieki za komentarz, ale obawiam sie, ze to jak rzucanie grochem o sciane w tym wypadku Smile

Polakow jest coraz mniej a polakow coraz wiecej. Dlaczego tak jest, fajnie tlumaczy Ziemkiewicz w swojej ksiazce "Polactwo". Polacy wymieraja a polacy pozostaja Smile

Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z komci

Portret użytkownika Mendoza

Żydzi to moi aktualni

Żydzi to moi aktualni pracodawcy. Wiecznie mówią, że nie mają pieniędzy, nawet na takich by wyglądali, gdyby nie świeciły im Rolexy na nadgarstkach. Ale co jakiś czas, "kupują sobie" kolejne kamienice w Berlinie. Takie typy.

Portret użytkownika Heathcliff

sorry stary lubię cię z

sorry stary lubię cię z komentów ale powinieneś teraz kolegę natychmiast przeprosić.

chciałbyś by na ruskim czacie jakbyś powiedział że jesteś Polakiem ktoś ci napisał:

a pamiętasz co wujek Józef w Katyniu zrobił z polaczkami?

pewnie byś się oburzył. prawda?

do save: Chyba masz duże

do save:
Chyba masz duże kompleksy względem polaków.

edzia:

Peter Ciebie Save nie zaatakował, a jedynie nie udolnie zacytował Twoją "stopkę", starając się ugryźć w ten sposób Rona, zarzucając mu jego słaby styl.

Inspirujący blog. Pomyślałem

Inspirujący blog. Pomyślałem sobie, że gdyby człowiek miał umysł drzewa, wyrosłby na wysokość 3 piętro. Ale nie jarałby szlugów na balkonie, bo groziłby mu zapłon. Nie miałby też sukcesów z kobietami, bo drzewo zawsze stoi w miejscu i musi czekać aż kobieta podejdzie. Zwykle to nie kobieta podchodzi do drzewa, tylko pies, żeby oznaczyć teren.
Ciesz się Ron, że masz umysł człowieka, bo nie woda by zalewała twoją wyspę. Laughing out loud Laughing out loud Laughing out loud

Żart. Blog na propsie.

Portret użytkownika saverius

some1. Dzieki za diagnoze

some1. Dzieki za diagnoze psychokogiczna. Z pewnoscia trafna, rzetelna i na pewno prawdziwa. Pragne nadmienic, iz zrobilem zrobilem roznienie na "polakow" i "Polakow", co mowi samo za siebie. Biorac pod uwage struktury miedzynarodowe i globalnosc, posiadanie kompleksu wzgledem polakow jest... No chyba niemozliwe, bo niby z jakiego powodu:) tym bardziej bedac Zydem.

Natomiast, to byl atak i to jest jasne. To jest typ, ktory atakuje, jak sam zauwazyles i doszukuje sie jakichs "sojuszy". Pragne tylko dodac, ze gdyby cos, co napisal Ron, mi sie nie spodobalo, to bym go shejtowal jak kazdego innego. On by wzgledem mnie zrobil to samo.

Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z komci

Biorac pod uwage struktury

Biorac pod uwage struktury miedzynarodowe i globalnosc, posiadanie kompleksu wzgledem polakow jest... No chyba niemozliwe, bo niby z jakiego powodu:) tym bardziej bedac Zydem.

Smile

Portret użytkownika saverius

N/C

N/C

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

"A tak przy okazji nie

"A tak przy okazji nie tłumacz w sposób techniczny kobiecie zasad uwodzenia tylko zacznij ją uwodzić."

Alleluja i aniołki zstępujące z nieba za to zdanie!

Nie tak wcale przy okazji, jakby pomyśleć, jest to poważny problem osiągający skalę zjawiska społecznego pośród domorosłych uwodzicieli. Brakuje jeszcze sytuacji gdy jakiś Adept sztuk oświeconych z bożej łaski, zacznie podchodzić do dziewcząt i mówić fachowym tonem: "właśnie założyłem Ci kotwicę na poczucie empatii i chęć całowania się, powinna zacząć działać za trzy, dwa, jeden...".

Magik, gdy pokazuje sztuczkę ze znikającym ołówkiem, nie tłumaczy w jaki sposób chce osiągnąć pożądany efekt. Robi to.

Tak Ron, czytanie Twojego wpisu też sprawiło mi nie lada wysiłek fizyczny, żeby właściwie zinterpretować niektóre rzeczy. Może dlatego, że mam kaca po wczorajszej imprezie, ale możliwe, że nie lubię tej coachingowej stylistyki? To na pewno kac!

Pozdrawiam Smile

Bardzo dobrze napisany i

Bardzo dobrze napisany i ciekawy.

Dzięki!

Portret użytkownika Heathcliff

Dobrnąłem do końca. Kondensuj

Dobrnąłem do końca.

Kondensuj się bardziej, i polecam pisać na wstępie o czym będziesz pisał. taka anglosaska dobra szkoła prowadzenia czytelnika z akapitu do akapitu.

kazać - każąc karać- karząc. Popraw.

ad meritum: pytanie kto ma iluzje?
znowu zaczynasz z drinkami mam ci dać telefony do tych dziewczyn które mi mówiły jak chodzą do klubów i nigdy nie kupują same sobie drinka? Z imienia i nazwiska je wymienić?

oczywiście Daniele nie muszą stawiać ale 95% gości tu to Average Guye.
[Daniel akurat stawia bo ma hajsu jak lodu i wali go wydanie 100zł więcej]

Zresztą nie mam zamiaru się powtarzać.

oczywiście że nie należy wierzyć telewizji, należy myśleć samemu i rozumieć programowanie społeczne. ale tak samo warto się zastanowić czy facet od kursów uwo który żyje ze szkoleń mówi ci prawdę czy zachęca do pójścia na kurs... Czasami jesteś wiarygodny jak Petru, panie RL.

i ostatnia kwestia: z moich obserwacji koniec końców laski wiążą się z gośćmi w ich typie! wystarczy posłuchać ile jest historii pt: zobaczyłam go i wiedziałam że to ten (narzeczone story)

Portret użytkownika marine_trooper

Kim z zawodu jest Daniel?

Kim z zawodu jest Daniel?

Portret użytkownika Heathcliff

Ma własną firmę i robi

Ma własną firmę i robi biznesy transgraniczne. wykształcenie wyższe, więcej nie powiem.

Akcja Daniela: bawi się na parkiecie w klubie, podchodzi jakaś laska pokazuje mu fotkę szczupłej dość wysokiej blondynki o ładnej buzi lat ok 30 jakaś z korpo dziewucha, (wiem bo mi Daniel tą fotę potem pokazał) i mówi ta podchodząca "słuchaj, to jest moja koleżanka strasznie jej się podobasz ale ona jest nieśmiała, pogadasz z nią?"

to tyle w kategorii "wygląd nie jest istotny" Smile