Jedni robią swoje, zdobywają, potem gdy tylko zechcą kończą, i nie mają większych dylematów. Inni, równie skuteczni - robią wszystko tak samo, ale mają problem z końcówką. Tekst ten dedykuje wszystkim, którzy mają tak zwane "rozterki".
Chciałbym się z wami podzielić garścią refleksji na temat podrywaj.org. Chętnie przeczytam wasze uwagi na temat strony, bo traktuje to jako pewne podsumowanie - dlatego nie pytajcie mnie o ostatnie kwestie tego wpisu. Oznaczyłem tekst kategorią "nasze historie", bo ta strona to część mojej historii, podobnie jak u wielu z was. A wszystko co dobre czasem musi się zakończyć.
W drugiej części tekstu o wpływie różnic na sytuację podrywu chce zaproponować wam opis źródeł pewnych zachowań i problemów - nas - mężczyzn. Kładąc nacisk na banalny fakt, że nie ma żadnego "My".
Jak może niewielu z Was zauważyło problemem większości mężczyzn jest to, że chcąc zdobyć kobietę zachowują się tak jakby w uwodzeniu chodziło nie o zdobycie cipki, ale o zawładnięcie kobiecą duszą. Zawładnięcie totalne; takie gdzie nie ma byłych, głupich testów, nielojalności, niepewności - jest tylko Ona; naga i na wyłączność oddana swojemu Bogu.
Ostatnio przeglądając blogi nasunęła mi się - uprawniona bądź nie - diagnoza, że wielu a może nawet większość użytkowników tej strony ma zaskakująco słabą intuicje społeczną.
Cenie swoje doświadczenia, więc - nawet jeśli ktoś uzna to co napisze za banały - istnieje szansa że komuś da to do myślenia. I taki ktoś może sobie pomoże. A może nie. Tak więc zupełnie za darmo możecie uzyskać unikatową, ezoteryczną wiedzę: Jak być prawiczkiem do końca życia.
Miałem okazję odwiedzać tę stronę niecałe 2 lata temu, i przez ten okres