kolor strony:
wielkosc liter: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz już jak poderwać dziewczynę?
Miej jaja by robić i mówic cokolwiek na co masz ochotę!

Neofita - blog

Portret użytkownika Neofita

Dziewczyny zwracają mniejszą uwagę na wygląd? Ale jaja... <Holy Shit!>

Kto to wymyślił?

Dlaczego ktoś rozumie, że dziewczyny zwracają mniejszą uwagę na wygląd niż MY MĘŻCZYŹNI("facet to świnia tralalaalalala")? Że niby co? Moje wnętrze się liczy, liczy się to jaki jestem("Dziewczyny lecą na wnętrze... Na prawdę...? To z moją wątrobą nie wyrwę żadnej..."). Wezmę się za siebie i awansuję z klasowego ciecia na Wodza Całej Szkoły....(kompleks Samca EIFFLA(ajfla)).

Chcą mocnego w gębie, inteligentnego czuba? A jeśli ktoś się nie czuje takim? To będzie cały czas kombinował i główkował: Jak by tu z nią przeprowadzić rozmowę. Jakby to było gdybyśmy rozmawiali...?

Nie ma pewności siebie, bo cały czas podświadomie pyta: Czy będę wystarczająco dowcipny? Czy użyję wszyskich słów kluczów... Jakby tu przedstawić jej swoją wartość.... HMmmmm. mmmmm   <wymiotuje>

Atrakcyjne dziewczyny pożerają go wzrokiem, dają mu sygnały, czasem bardzo jawne. Co brzydsze to same go perfidnie zaczepiają, zagadują i kino też stosują(fristajl...).

Portret użytkownika Neofita

Co znaczy być sobą?

Witajcie moi Przyjaciele. Dzięki Wam i własnym poszukiwaniom
zdałem sobie sprawę jak wiele muszę zmienić w swoim życiu, aby  nie mieć problemów z kobietami. Ostatnio
zacząłem sobie zadawać pytanie co znaczy „Być sobą”… Dużo się tutaj o tym
wspomina, ale okazało się, że z początku zupełnie tego nie rozumiałem. Myślałem:
„Być sobą? Hm, no przecież jestem sobą… Kim 
miałbym być, jeśli nie sobą? Jestem spoko ziomal, ludzie mnie lubią.”
Otóż nie… Przyznałem się sam sobie, że tak naprawdę nigdy nie chciałem być
sobą. Zawsze czerpałem wzorce od swoich kolegów… Hehe, nie od wszystkich,
wybierałem sobie takich, którzy mi najbardziej imponowali. A mianowicie:

Portret użytkownika Neofita

Nie wywieraj presji sam na siebie... Nie zajmuj się też nagrodą...

Poruszę tutaj dwa tematy(jak w tytule)...
Zauważyłem u siebie pewną prawidłowość... A mianowicie: kiedy żyję sobie bezstresowo, nie wyznaczam sobie szczególnych wymogów to wszystko idzie elegancko. Ciągle nowe doświadczenia, świetnie się bawię itd... Ale kiedy tylko powiem komuś(czy napiszę na podrywaj.org), że np. "dziś wieczór zrobię to i to(umówię się na seksik z tą Laską(HB20)), zobaczysz, że to osiągne HAHAHA, bo jestem przecież Kozak..."- to wtedy przeważnie wychodzi lipa... Działasz pod presją, stresujesz się... Swoimi działaniami masz udowodnić, żeś jest Kozak- dupy wyrywasz, latają za tobą. Pochwaliłeś się(nie dosłownie, ale kiedy mówisz kumplowi, że coś już zrobiłeś, a zaraz zrobisz jeszcze więcej to paaaanie...) przedwcześnie, a skoro już to zrobiłeś to myślisz- qrwa teraz muszę potwierdzić to co powiedziałem... A co jeśli się nie uda? Szlag. Jest też tak, że nie musisz konkretnie chwalić się przed kimś.
Portret użytkownika Neofita

Wydobądź z siebie szczęście. Uzdrów swoją psychikę.

Znalazłeś się na tej stronie? Bardzo prawdopodobne, że MASZ PROBLEM. Nie, nie dlatego, że tutaj trafiłeś. Po prostu to, że wyszukałeś podrywaj.org pośrednio jest wynikiem twojego problemu, a raczej szukania pomocy w jego rozwiązaniu. A problem ten zawdzięczasz w dużej mierze- RODZINIE, kolegom, wychowaniu, dzieciństwie itd.
Nasza kochana stronka potrafi wiele zdziałać, ale nie w każdym przypadku. Nie kiedy twoje problemy siedzą głęboko w psychice, tak głęboko, że często nawet sobie nie zdajesz z nich sprawy. Dzieje się tak kiedy bardzo długo trwasz w stanie „bezkobiet”. Ja tkwiłem w takim stanie od kilku dobrych lat, a można nawet powiedzieć, że od początku życia(w 2010 stuknie mi 20 wiosen). Nigdy nie uprawiałem seksu. Nigdy nie zdradziłem Renaty R. Cipki i cycki widziałem tylko na filmach/zdjęciach… 

Portret użytkownika Neofita

Sobotnia noc. "Nietrzeźwy". Akcje.

Siedzę sam. Nie mam z kim wyjść. Siedzę, ale przecież nie będę tak sam siedział przy komputerze. Biorę cały swój majątek, czyli 30zł(mimo, że zbieram na mandat 100zł), po czym wyruszam na miasto z zamiarem kupna połowy paczki szlugów i zajrzeniu tu i tam w celach towarzyskich.

Portret użytkownika Neofita

Jeden dzień, trzy akcje- 3s! "Kobiece" "openery". Konkurencja.

OSTRZEŻENIE: dużo czytania, mało wartości. Tekst raczej dla rozrywki niż edukacji, chociaż zawsze coś możesz wynieść.

Środa. Lekcje na 12:20. Wychodzę z domu coś po 9. Ze swojej mieścinki wyjeżdżam o 10:10 i ok. 10:40  ląduję w mieście mojej szkoły...

(cały dzień z plejerem na uszach)

Rozglądam się za targetem. Najpierw look na palarnie przydworcową- nic, prócz jakiegoś żula z winiaczem(czy czymś takim...). Spalam tytex rozmyslając po czym lecę dalej. Na ławkach i w ogóle na mieście bardzo ciężko coś znaleźć, szczególnie o tej godzinie i o tej porze roku. Tak też bylo i owego dnia. Kręcę się, zjadam, wypijam. Hm. Wracam na palarnie! Sytuacja uległa zmianie- kilka cywilizowanych osób się znalazło za rogiem. Ja siadam na takim, hm, progu/krawężniku co ze ściany wystaje przy wejściu- widzę wszystkich, którzy wchodzą. Odpalam, siedzę sobie. Jest! Idzie HB8. Zatrzymać, nie zatrzymać, zagadać, nie zagadać. Krótki kontakt wzrokowy. Przechodzi koło mnie i znika za rogiem.

Portret użytkownika Neofita

Rozmawiaj. Odrzuć iluzje. Podrywaj bez "podrywu". Uwierz!

Blogi i zawarte w nich problemy glinxa11 natchnęły mnie do napisania czegoś. Chciałem mu napisać to w komentarzu, ale za dużo tego.

Glinx11 w relacji z jednej z akcji napisał: "W końcu lista tematów, jakie mogłem poruszyć, się skończyła, a ona oczywiście nie zaczynała żadnych własnych." Wynika z tego, że nie jest pewny siebie i nie wie o co chodzi w podrywaniu.Wielu z was, za pewne nie tylko glinx11 macie podobny problem. Tak na prawdę jeszcze nie zrozumieliście o co w tym wszystkim chodzi.

Pewność siebie- pewność siebie nie wynika tylko z tego, że podejdziesz i zagadasz do nieznajomej kobiety. Niektórym wydaje się, że jak wypną klatę i odezwą się do dziewczyny to ona będzie myślała- O! Jaki samiec ALFA do mnie podszedł. Łał, zagadał do mnie- jest taki pewny siebie. Muszę coś zrobić, żeby mu się przypodobać. ... Gówno. Szlag. Zrozum, że na to potrzeba czasu. Trzeba zmienić swoje patrzenie na rzeczywistość. Gruntownie. Odrzucić iluzje.

Portret użytkownika Neofita

Pierwsza w miare dobrze przeprowadzona akcja i zabawny epizod zarazem...

Witam was. Dopiero teraz zacząłem się przełamywać bezpośrednio na akcji w terenie:) No więc tak:

Dzisiaj po szkole wsiadamy z kumplami do autobusu,  a że akurat bardzo dużo osób też jechało tym samym to musieliśmy się rozdzielić i podosiadać do nieznajomych. I co? Włączył mi się wspaniały instynkt- kiedy zobaczyłem dziewczyny to od razu ucieszyłem się z takieg o orbrotu sytuacji. Spojrzałem na jedną to od razu jakoś wyczułem, że czeka na koleżanke, która weszła za mną, więc nie przysiadałem się. Patrzę na ostatnie siedzenia i widzę dwie dziewczyny(16 l, mój target HB7, koleżanka HB5), a za nimi jeden chłopak(17l, HB.... ee, 0?). No to dosiadam się do gościa. Cała ich trójka się znała, a ja znałem się tylko z widzenia z jedną dziewczyną, która była z mojego miasteczka(pozostala dwójka jechała dalej do pobliskiej wioski). Nawet nie zwracając uwagi na dziewczyny już zakładałem słuchawki, ale kiedy tylko spojrzałem na nią to nie mogłem nie zadziałać.

Portret użytkownika Neofita

Bad boy i jego magnez. Kobiety...

Witam was. Chcę się z wami podzielić tym co zaobserwowałem u swojego przyjaciela(znamy się od dzieciństwa). Mimo, że przez większość życia trzymaliśmy się razem to jesteśmy zupełnie różnymi osobowościami. Ja wyrosłem na, hm, możesz przeczytać mojego poprzedniego bloga to się dowiesz, a mój kumpel? No właśnie. O tym ma być ten artykuł.

Już w gimnazjum interesował się dziewczynami i działał w tym kierunku. Ja też, ale od dziecka miałem na oczach wiele iluzji i nie potrafiłem sobie z nimi poradzić(po kilku nieudanych próbach odpuściłem sobie dziewczyny), a on mimo, że nie radził sobie z kobietami na początku to śmiało szedł na przód i czynił duże postępy. W szkole średniej już wykształcił sobie niesamowitą osobowość. Ja kochałem kobiety, mimo, że ich nie miałem(poprzedni blog). On też kochał, ale wiecie co? Nie kochał kobiet. Nigdy żadnej nie kochał. Sam mówił, że kochane są tylko te ich cipki i cycki. Tak panowie, chodziło mu głównie tylko o seks.

Zapisz się na listę osób do których wysyłam informacje.

Jeśli chcesz dostawać na swojego e-maila informacje o treściach, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę , zapisz się na listę osób do których będę wysyłał bezpłatne informacje.


Zgadzam się z Polityką Prywatności

Subskrybuje zawartość