kolor strony:
wielkosc liter: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz już jak poderwać dziewczynę?
Miej jaja by robić i mówic cokolwiek na co masz ochotę!

tyler durden - blog

Portret użytkownika tyler durden

"Bojowanie jest żywot człowieczy na ziemi"

Od pewnego czasu podobała mi się dziewczyna, która ma ze mną parę zajęć na uczelni. Doszło do tego, że z lekka mi na jej punkcie odjebało, więc postanowiłem poczekać z akcją zaczepną dopóki się ogarnę.
Po zajęciach podszedłem do niej, opowiedziałem że mi się śniła. Bajerka jak u Borewicza, numer i zdjęcie z komunii zdobyłem bez problemu. Za jakiś czas zadzwoniłem żeby się spotkać, umówiliśmy się. Po drodze przesunęła spotkanie (dzwoniąc kilkukrotnie kiedy nie mogłem odebrać), ale ok.
Poszliśmy do knajpki. Rozmowa kleiła się, chociaż czasami nie rozumieliśmy się w 100%, ale wypada ocenić ten wypad na większy niż mniejszy plus.
I teraz clue akcji. Prosto po spotkaniu w knajpce idziemy na imprezę uczelnianą. Potańczyliśmy w kółeczku, ona już ma schodzić z koleżanką do stolika, chcę przytrzymać ją na jeden taniec ale kategorycznie odmawia (WTF?).

Portret użytkownika tyler durden

tyler durden powraca w dobrym stylu!

Zebrało się ostatnio parę wartych opisania historii w życiu tylera durdena.

Zimowa niedziela. Jadę pksem, siadam przed panną. Światło było przyćmione, ale wydawała się ładna. Zagadałem do niej, okazała się fajną, otwartą kobietą. Przez półtorej godziny bez przerwy rozmawialiśmy, atmosfera była świetna. Kiedy ona miała już wychodzić mówię jej, że nadszedł ten moment kiedy wypada wymienić się wizytówkami. Zgadnijcie co? Ona wyciąga z portfela swoją wizytówkę (sic!) Smile Głupio mi się zrobiło, bo sam nie mam swojej, ale napisałem swój kontakt na odwrocie. Nie pociągnąłem tego dalej, bo...

Pojawiła się M.-młodsza siostra koleżanki ze studiów. Byliśmy razem na imprezie, pogadałem z nią, okazała się strasznie wygadaną pyskulą;) Dissowałem ją, ona odbijała, no to ja jazda kolejnym negiem! Na pożegnanie ucałowałem ją, co nieźle ją zdziwiło. Parę dni później telefon: Hej, to ja, M., czy chciałbyś pójść ze mną na moją studniówkę?

Portret użytkownika tyler durden

Jebnęło mnie.

Dowiedziałem się, że na imprezie, na którą się wybieram, będzie też moja była, z którą rozstałem się grubo ponad pół roku temu. Sytuacja zbiegła się w czasie z moim rozstaniem z inną panną, z którą przeżyłem krótki epizod i moja wcześniejsza zaczęła mi krążyć z powrotem w głowie. Postanowiłem po prostu dobrze bawić się na tej imprezie. Kiedy jednak zobaczyłem ją jak stoi ze swoim nowym kolesiem za rękę, to mocno mnie potarzało. Nie, nie tak zalecał BANE w swoim świetnym artykule. Uczucie było jednak bardzo chujowe i skrajnie nieracjonalne, mimo iż zdążyłem już zrozumieć, że ona nie była mnie warta, że zakochałem się w sprytnie przez nią wykreowanych iluzjach samodoskonałości. 

Od czasu rozstania zmądrzałem życiowo dwukrotnie. Zrozumiałem jaki chcę być, co chcę osiągnąć i czego kobiety oczekują od faceta. Dopiero teraz spokojnie układam sobie wszystko w głowie. Napisałem sobie na kartce dlaczego moja była nie nadaje się dla mnie.

Portret użytkownika tyler durden

Po kolana w śniegu za targetem

Przychodzę dzisiaj do kościoła spóźniony, siadam, patrzę w bok a tutaj 3 metry ode mnie siedzi ładna panna. Zauważam, że popatrzyła na mnie. Myślę sobie: nie, tyler, nie możesz tak tego zostawić!

Wychodzę z kościoła. W głowie milion wymówek, one teraz odchodzą na bok. Idę za nią, powoli ją doganiam, już mam do niej podejść i zarzucić moim fenomenalnym otwieraczem, kiedy ona...wyciąga telefon i dzwoni.

Cholera, akcja spalona.

Podkulam ogon i wracam pod kościół, żeby wrzucić pieniążki do skarbonki Wielkiej Orkiestry. Odwracam się w stronę, w którą odeszła. Fuck, jest już daleko...ale ciągle ją widzę! Nie, nie odpuszczę ci kochanie!

Brodzę przez zwały śniegu szybkim krokiem za moim targetem, ona ciągle siedzi na telefonie. Darmowe weekendy czy jak? 5 minut później dzieli nas już tylko ulica. Przechodzę na drugą stronę i zaczynam: hej, siedzieliśmy obok siebie i pomyślałem sobie, że będę na siebie zły jeśli cię nie poznam.

Portret użytkownika tyler durden

SHB zostawiła mnie na imprezie sylwestrowej

Studiujemy w jednym mieście, poderwałem ją ponad miesiąc temu. S. jest pewną siebie dziewczyną z bogatego domu. Spędzaliśmy świetne chwile, nie było monotonii, byłem pewny siebie. Już na początku ustaliłem z nią zasady co do zdrady oraz zaufania, szacunku i szczerości. Było nam bardzo dobrze razem, ona powiedziała, że chce być najlepszą z moich kobiet.

Mieliśmy się rozstać na tydzień na Święta - dla mnie pestka. Kontakt telefoniczny był bardzo dobry aż do pierwszego dnia po Świętach. Wyczuwałem mniej inicjatywy z jej strony. Pomyślałem: to jest właśnie push and pull. Nie dałem się wkręcić, nie pisałem do niej "kochanie tęsknię bardzo, misiaczku co u ciebie, nie mogę się doczekać aż się spotkamy", nie, nic z tych rzeczy.

Przyjechała na sylwestra do moich przyjaciół na domówkę. Bawiliśmy się, ale to nie była ta sama S. co tydzień temu. Pomny doświadczeń w ostatnim związku postanowiłem od razu wyjaśnić sprawę.

Portret użytkownika tyler durden

Podryw, panny i pieniądze

Pomyślałem, że warto poruszyć temat, który wzbudza tak wiele emocji. Panie, Panowie, jak słusznie wnioskujecie po tytule, przed nami to, do czego sprowadzają się nasze pierwotne instynkty: mieć dużo kasy i mieć dużo panienek, żeby móc się z nimi kochać w basenie pełnym banknotów. Tym razem z innej perspektywy.

Na początek potraktujmy słowa "bo to co nas podnieca to się nazywa kasa" z przymrużeniem oka. Bo jak inaczej traktować słowa kobiety, która słynie głównie z kawałka o jarmarcznych badziewiach? 

To nieprawda, że trzeba szastać kasą, żeby poderwać kobietę. Pamiętam, jak taka jedna dobrze urodzona latała za mną. Prawda jest taka, że jeśli się ma mniej pieniędzy niż panna, to nie jest to problem dopóki sami nie zaczniemy robić z tego problemu. Kobiety lubią facetów, którzy akceptują siebie takimi, jakimi są.

Oczywiście ważne jest, z kim się zadajemy. Ja bogato urodzone panny dzielę na 3 kategorie.

1) Bogate lecące na bogatych.

Portret użytkownika tyler durden

impreza jedna, panny dwie

Poszedłem wczoraj do akademika na urodziny kumpla. Impreza rozkręcała się powoli. Zaobserowałem, że goście stoją pod ścianą a z drugiej strony siedza dwie panny -HB8 i HB6. Wiedziony instynktem myśliwego;) podszedłem do nich i zagaiłem, że czuję się jak na dyskotece klasowej w podstawówce: dziewczyny osobno, chłopcy osobno. Spotkałem się z ciepłym przyjęciem. Później zacząłem negować HB8 że ma śmieszną panterkę na sobie. Zrobiło jej się trochę głupio i zaczęła się tłumaczyć, ale potem temat jej panterki często powracał i było dużo śmiechu. Najbardziej spodobało jej się moje przekorne MRRRAAUU KOCICO wykrzyczane na całą salę. Dziewczyna była generalnie bardzo niedostępna, co potwierdzali inni, którzy znali ją dłużej. Zastanowiło mnie kiedy grała niedostępną, ja odwracałem się w drugą stronę do innej panny a ona wchodziła obok mnie celowo kokietując:) Sumienie nie pozwala mi tego tak zostawić:P

Poznałem też inną pannę, HB7, trochę podpita.

Portret użytkownika tyler durden

Kobiety trzy

Opiszę trzy moje akcje, bohaterką każdej z nich jest inna Panna. Zatem - zaczynajmy.

Panna #1.

Na imprezie w klubie zauważyłem koleżankę. Tańczyła w kółeczku z dwiema panienkami. Podszedłem, przedstawiłem się, powiedziałem że porywam P. do tańca i tak też zrobiłem. Przez dłuższy czas tańczyliśmy, później usiedliśmy, ona miała za zadanie odpowiedzieć na 5 pytań;) W końcu spragniony poszedłem po piwo, ciągnąc ją ze sobą, z góry zaznaczając, że jej nie postawię bo nie stawiam pannom, których jeszcze nie znam. Staliśmy tak w kolejce i po raz kolejny (wcześniej w tańcu) podeszła do niej jej siostra i coś szepnęła jej na ucho. Zapytałem P.: Co ta siostra jest taka zazdrosna o Ciebie? Na co usłyszałem: Podobno masz dziewczynę? Ta odpowiedź zwaliła mnie z nóg, pomyślałem sobie - jebana cockblokerka z tej siostry. Odparłem coś w stylu, że w takim razie ocenia mnie karygodnie nisko, bo ja potrafię dochować wierności swojej kobiecie a jak to wygląda w jej  przypadku?

Portret użytkownika tyler durden

Pod kościołem czy też w klubie, ja podrywać panny lubię:)

Ostatni weekend zdecydowanie muszę zaliczyć do aktywnych.

W piątek poszliśmy na uczelnianą imprezę klubową. Wcześniej poszedłem ze znajomymi na biforka do zupełnie nieznanych mi osób. Krótko przed wyjściem do klubu w oko wpadła mi pewna dziewczyna. Poznaliśmy się z S. po tym jak poprosiłem ją żeby pokazała mi gdzie jest toaleta. Później w klubie (b. duży klub) dosiadła się na chwilę, ewidentnie rzucała mi IOI. Pogadaliśmy chwilę, później ona odeszła, ale spotkałem ją jeszcze na parkiecie i potańczyłem. Do końca imprezy jednak już jej nie widziałem, bo w klubie zapanował megaścisk.

W międzyczasie uskuteczniłem mały dirty dancing z koleżanką z uczelni, wyciągnąłem też z klubu za rękę pewną pannę mówiąc że mam jej coś ważnego do powiedzenia. To była bardzo cierpliwa panna, bo przez ten tłum przebijaliśmy się z 5 minut (sic) Laughing out loud Zagrałem z nią w 5 pytań, wyłożyła się jak każdy już na czwartym. Potem powiedziałem jej żeby wpisała mi swój nr tel.

Zapisz się na listę osób do których wysyłam informacje.

Jeśli chcesz dostawać na swojego e-maila informacje o treściach, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę , zapisz się na listę osób do których będę wysyłał bezpłatne informacje.


Zgadzam się z Polityką Prywatności

Subskrybuje zawartość