kolor strony:
wielkosc liter: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz już jak poderwać dziewczynę?
Miej jaja by robić i mówic cokolwiek na co masz ochotę!

rozstania

From hero to zero

"Twardym trza być a nie miętkim", prawda? Kierować się logiką a nie emocjami.

Tylko kiedy po "żegnaj" ona odprowadza cię na pociąg i munutę przed odjazdem, stojąc już w oknie i patrząc na nią na peronie, widzisz łzy... i to takie na siłę wstrzymywane, bo wie, że nie lubisz, gdy płcze. Łzy, których po prostu wstrzymać się nie dało.

Twardość topnieje. Czuję się wtedy jak szmata.

Portret użytkownika manfredsto

Ona zerwała - odzyskaj ... ale siebie!

Jak już pisałem wcześniej miałem za sobą 5-letni związek. W końcu dałem jej iskrę do zerwania, a ona rozpaliła nią ognisko.

Jakiś
czas później znalazła sobie kolesia. HB9 nie potrzebują szukać - my
sami przychodzimy jak pszczoły do miodu. Miałem plan walki z kolesiem.
Pomogło mi to wszystko czego się tutaj nauczyłem. Najwięcej jednak dały
mi rady, które pozwoliły mi odzyskać pełną kontrolę nad swoim życiem -
o iluzjach, inne też mają, zobacz jakie masz szczęście i przede
wszystkim e-book davidx. Ale do rzeczy:

Ona chciała, żebyśmy
zostali przyjaciółmi - ja mówię o.k., ale Ty nie chcesz być tylko moją
przyjaciółką. Nie dzwoniłem pierwszy, nie narzekałem. Ona zaczęła mnie
testować i podniecać, żeby zatrzymać mnie dla siebie. Ja odbijałem, to
ale parę razy przejąłem pałeczkę i to ja zrobiłem jej na siebie ochotę.
Gdy ona mnie za to atakowała, ja mówiłem szczerze - przecież ja nie mam
dziewczyny.

Pewnego dnia 23:00, dzwoni do mnie, pyta czy może

Koniec, przemyślenia, postanowienia

Więc to już u mnie koniec, rozstałem się, a raczej ona ze mną. Nie powiem ma racje dziewczyna. Nie grało, mimo że oboje chcieliśmy, ale nigdy nie mogło zagrać zadużo przeszłości, zamało miłości i romantyczności, zadużo złości. Że nie było chemi. Zabrałem większość swoich rzeczy. Jeszcze jakąś pierdołe u niej zostawiłem, nie wiem czy dobrze. W sensie książkę do jej pracy magisterskiej, która była wypożyczona na mnie, chyba źle zrobiłem pozwalając żeby u niej została. No ale trudno. Już się nie łudze, powiedziała koniec, jest pewna, raczej pewna,
Często sie spotka z takim swoim kumplem, mówi że nie wie czego chce. Z nim też się dobrze bawi, a jej tak nie denerwuje jak ja, że na nic nie naciska, nic na siłe. Widze że ona bardziej się stara dla niego, niż dla mnie to robiła, bo ja bardziej wymagadałem i się starałem. No trudno, bardzo nie prosiłem pytałem. Trochę sfrajerowałem się, ale trudno. Powiedziałęm że do momentu jak się z nikim innym nie prześpi to ja jestem zainteresowany.

nie wiem czy dobrze zrobiłem

witam
Od pewnego czasu nie układało mi się z moją partnerką , wieczne kłótnie i takie tan .Chciałem żeby zemną zamieszkała (po 7 latach znajomości ) przez pewien czas było super , razem szukaliśmy mebli , ona wybrała kolor farby do pokoju, myślałem że wszystko ok aż tu nagle jakieś trzy miesiące temu dochodzi do wniosku że zamieszkanie ze mną będzie ją ograniczać . Nie poddałem się  i nadal ją do tego namawiałem , choć miewałem chwile zwątpienia i na język cisło mi się żeby s..... .
Nie chciałem od niej odchodzić (może nie mam na tyle dużych jaj) ale wczoraj zmanipulowałem ją na tyle że to ona mnie zostawiła (po prostu miałem już dość). Byłem czuły , otarłem jej łzy , przytuliłem a w drzwiach rzuciłem pytaniem kiedy mam jej oddać szafę (ponieważ tymczasowo przywieźliśmy ją od niej z domu) , odpowiedziała że na raźie niech będzie u mnie . Nie pisze smsów nie dzwonie , czekam .

Moje rozkminy

Jak już wcześniej pisałem jestem po rozpadzie 2.5 letniego związku. Z dziewczyną nie jestem już prawie miesiąc.Ale przejdę do rzeczy.

To było zbyt piekne, aby było prawdziwe...

Powiem krótko, to była moja pierwsza dziewczyna. I nigdy nie myślełem, że to moze byc takie bagno. Wydawało się, że jest nam razem dobrze, że szanujemy sie wzajemnie. Ona mówiła, że lubi szczerośc i jasne sytuacje. Miało byc w tym związku wszystko czarno na białym. A tu masz babo placek - okazuje się teraz, że zostałem przez nią w konia zrobiony choc nie było ku temu podejrzeń, iż tak sie stac może. Nie było po jej zachowaniu widac, że cos jest nie halo. Rozeszły się nasze drogi o swiętach. Mimo, iz starałem się od niej coś zyskac- jakieś słowo wytłumaczenie czy cokolwiek. Ona nic nie robi, mija mnie na korytarzu jak powietrze. Czasem tylko, kiedy mówie cześc do ludzi na uczelni a ona tez z nimi stoi to mi machnie reką.
Momentami odbieram to jako sygnał zavhety do tego abym podszedł, ale ja nie mam ochoty juz znią gadac. Choc nadal mi się bardzo podoba, powoli odczówam do niej niechęc. Nie wiem, co to wszytko ma znaczyc. Dlaczego tak się to potoczyło.

Portret użytkownika E3

Po rozstaniu - jestem pozytywnie zaskoczony?

Witam


Tak jak napisałem wcześniej , zaraz po świętach rozstałem się z dziewczyną (wszystko przeanalizowałem , przemyślałem - z reguły nie jestem spontaniczny , praktycznie za grosz we mnie spontaniczności) , i wiecie co?
Pierwsze trzy dni były trochę demotywujące - czułem taką pustkę w środku , może nawet nie pustkę , tylko taki żal , złość na swoją osobę - bo przecież na prawdę dziewczyna przeszła trochę w życiu a ja jej sprawiam taką przykrość - na stronie też jest napisane , żeby nigdy nie krzywdzić dziewczyny.
Ale jeżeli przyjrzymy się głębiej to w takiej sytuacji chyba obie strony są odpowiedzialne za taki stan rzeczy. Ja miałem sobie dużo do zarzucenia (była to moja pierwsza poważna dziewczyna , byliśmy przeszło rok) ale i jej miałem też dużo do zarzucenia.

Portret użytkownika tyler durden

SHB zostawiła mnie na imprezie sylwestrowej

Studiujemy w jednym mieście, poderwałem ją ponad miesiąc temu. S. jest pewną siebie dziewczyną z bogatego domu. Spędzaliśmy świetne chwile, nie było monotonii, byłem pewny siebie. Już na początku ustaliłem z nią zasady co do zdrady oraz zaufania, szacunku i szczerości. Było nam bardzo dobrze razem, ona powiedziała, że chce być najlepszą z moich kobiet.

Mieliśmy się rozstać na tydzień na Święta - dla mnie pestka. Kontakt telefoniczny był bardzo dobry aż do pierwszego dnia po Świętach. Wyczuwałem mniej inicjatywy z jej strony. Pomyślałem: to jest właśnie push and pull. Nie dałem się wkręcić, nie pisałem do niej "kochanie tęsknię bardzo, misiaczku co u ciebie, nie mogę się doczekać aż się spotkamy", nie, nic z tych rzeczy.

Przyjechała na sylwestra do moich przyjaciół na domówkę. Bawiliśmy się, ale to nie była ta sama S. co tydzień temu. Pomny doświadczeń w ostatnim związku postanowiłem od razu wyjaśnić sprawę.

Portret użytkownika E3

Właśnie rozstałem sie z dziewczyną i mam wyrzuty sumienia

Witam

Właśnie rozstałem się z dziewczyną , byliśmy ze sobą jakieś 400 dni.
Była to moja pierwsza dziewczyna , dodam że było za dużo upadków niż wzlotów. I z dnia na dzień było coraz gorzej aż wreszcie podjąłem prawdziwą , męską decyzję.
Tylko , że mam wyrzuty sumienia - bo nie ukrywam , że laska miała ciężko w życiu i mam takie głupie myśli , że to (nie daj Boże mnie spotka) czy coś w tym stylu , no i w ogóle podle się czuję - i mam nadzieję , że to minie.
Nie chciałem jej  skrzywdzić ani nic , no po prostu tak się złożyło , że z mojej strony się wypaliło uczucie i nie sądzę , żeby to miało dalej sens.
Dostałem od niej list pożegnalny który przeczytałem kawałek a potem spaliłem , i prezent urodzinowy (spóźnony) - który oddałem przypadkowej babci. Skasowałem jej telefon , skasowałem zdjęcia , numer gg , itd.

Zapisz się na listę osób do których wysyłam informacje.

Jeśli chcesz dostawać na swojego e-maila informacje o treściach, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę , zapisz się na listę osób do których będę wysyłał bezpłatne informacje.


Zgadzam się z Polityką Prywatności

Subskrybuje zawartość