Witam, czy ktos z Was byl na 100dniowce juz? i czy byl na niej sam, jak sie bawiliscie gdy byliscie sami na 100dniowce?
Dlaczego ja ide sam?
-nie stac mnie
-nie mam kogo zabrac(juz sie pytalem)
- i mam ja za tydzien;p
Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?Witam, czy ktos z Was byl na 100dniowce juz? i czy byl na niej sam, jak sie bawiliscie gdy byliscie sami na 100dniowce?
Dlaczego ja ide sam?
-nie stac mnie
-nie mam kogo zabrac(juz sie pytalem)
- i mam ja za tydzien;p
Ja byłem sam. Przetanczylem cała studniówkę i poznałem mase dziewczyn. Zajebista impreza.
o ta fajnie, tylko w mojej szkole no sa brzydkie dziewczyny:D
nie wiem może ja jestem jakiś inny; to na studniówkę idą tylko laski z Twojej szkoły?!
emel ja sobie tego nie wyobrazam by mial poderwac zajeta laske... albo taka ktora przyszla z innym bez przesady
nie nastawiaj się tak bardzo na podryw...idź tam zajebiście się bawić (potańczyć; napić się) a przy okazji siłą rzeczy na pewno kogoś poznasz
poderwać zajętą laske? nie! masz racje. Ale nie poderwać takiej która przyszła z innym jako zwykła 100 dniówkowa para?? To już coś nie tak. Dlaczego nie, czyżby excusy...
a po co mam miec problemy? i wpierdol dostac?
Nie masz zandej kolezanki która by poszła sie z toba bawic..?? Dziwne.
Grunt to dobrze sie bawic nawet samemu;)
wlasnie ten fakt tez mnie zdziwili 1/3 moich kolezanek nie jest z mojego wojedzwta, 2/3 nie lubie ich i nie podobaja mi sie
a reszta to mnie nie lubi:P
Ja byłem sam z wyboru i wyniosłem z imprezy nr dziewczyny która była z "kolegą" z szkoły. Twój plus jest taki że nie musisz nikomu na siłę dotrzymywać towarzystwa. Podchodzisz do laski prosisz... niepoprawnie
Bierzesz do tańca i krótka rozmowa jak Ci się spodoba to ciągniesz dalej.
Najważniejsze aby nie mieć oporów podejść do nieznajomej, rozgrzej się na dziewczynach(bądź koleżankach) od kumpli które znasz. Bedzie pewnie sporo dziewczyn które tak jak ty idą same i tez potrzebują rozrywki.
A i nie upij się za bardzo
Dobrej zabawy życzę.
Ja byłem z koleżanką. Potańczyłem z nią jak i z innymi pannami. Zabawa przednia, siedziałem praktycznie tylko na ciepłych posiłkach. Warto zapłacić więcej jak zaprosisz kogoś. (Nie byłem z moją dziewczyną, targetem, itd. stara kumpela).
Wiele dziewczyn idzie też żeby się bawić, pójscie z koleżanką to żaden obowiązek, chociaż musisz ją w pewnym stopniu pilnować, mój kolega tego nie robił, bawił się sam i jego parterka tak samo, więc nie musisz iść koniecznie z kimś;)
Ja byłem z dziewczyną, ale jak bym miał jeszcze jedną studniówkę to bym poszedł sam,
Biała koszula, czarne spodnie,
czarny pasek, szelki, kapelusz
I wszystkie dupy twoje, powodzenia
Jedni chcą Cię zmienić,
Drudzy chcą być Tobą.
Jedni chcą Cię żenić,
Drudzy rozwód biorą.
Jedni chcą Cię zżenić,
Drudzy Ci pomogą.
I są tacy, którzy kochają Cię takiego, jakim jesteś.
Z tego co sie domyslam to juz po terminie studniowki (post drugiego, studniowka "za tydzien"), ale chcialbym jeszcze dopisac co ja o tym mysle, moze komus sie przyda.
Idac samemu podejrzewam, ze bedziesz sie bawil lepiej od wiekszosci znajomych. Taka kolezanka troche by Cie ograniczala, bo jednak troche uwagi musisz jej poswiecic. Idac samemu, nie dosc, ze nie masz nikogo "na karku" to mozesz wykorzystac to, ze wiekszosc kolegow tez by przyszla z kolezankami (nie jakimis "stalymi" dziewczynami, ale kolezankami). Z tego co pamietam, to te kolezanki bardzo chetnie nawiazywaly nowe znajomosci, Ty po prostu musialbys sie dobrze sprzedac. Poza tym robisz co chcesz, nie masz moralniaka, ze z kims przyszedles i moze nie wypada czegos robic, zeby nie zrobic przypalu osobie z ktora jestes.
Prosta sprawa: To Twoja studniowka, Ty masz sie dobrze bawic i jesli juz z kims isc, to z kims z kim naprawde chcesz, a nie pierwsza lepsza bo "koledzy tez z kims ida". Jak masz isc z "doczepiana" para, to lepiej idz sam i prawdopodobnie bedziesz sie bawil lepiej niz wiekszosc kolegow z kims (chociaz to zalezy od Ciebie).
nie spinaj tańcz ze wszystkim pannami jak dobrze tańczysz to laski same bd cie do tańca prosić,baw się najlepiej jak potrafisz i bd git
A nie lepiej przy 'zapraszaniu' postawić sprawę jasno i powiedzieć, że to jest Twoja studniówka i masz zamiar bawić się ze wszystkimi znajomymi, a nie tylko z nią? Jeżeli taki układ by jej nie pasował, to by po prostu nie poszła i tyle.
Byłem w ubiegłym roku sam, i nie żałuje. Uważam ,że skoro nie mam żadnej kobiety na stałe to nie ma sensu na siłę kogoś brać bo inni biorą.
Bawiłem się świetnie, balety jedyne w swoim rodzaju. Tańczyłem z koleżankami ze szkoły, jak i dziewczynami, które przyszły jako osoby towarzyszące. Nie wyglądam na zabijakę, a jakoś w mordę mi nikt nie dał.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
myślę, że jeżeli chcesz się dobrze bawić i idziesz tam z dobrym nastawieniem to nie ma znaczenia czy idziesz sam czy z panną. Najważniejsze jest twoje nastawienie