wielkosc liter: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?
Portal Uwodzicieli

Dziewczyna a jej Matka....

48 nowe odpowiedzi [Ostatni wpis]
PawelM
Nieobecny
Dołączył: 2010-09-06
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

Witam.
Jestem z dziewczyna 4 miesiace i wszystko dobrze sie nam ukladalo, wrecz idealnie, ja chodzilem do szkoly, ona chodzila, praktycznie kazdego dnia sie spotykalismy, zareczylem sie z nia...
Chodzilismy razem do kosciola, mielismy plany na cale zycie.
W te wakacje wyjechalem do pracy za granice... pracowalem i kazdego dnia po pracy pisalem z dziewczyna i wogole. Po miesiacu ona nie mogla wytrzymac i postanowila do mnie przyleciec. Nie bylo to z jej strony latwe gdyz musiala wiele łez przelac zeby namowic rodzicow... . Przyleciala do mnie, mieszkalismy razem, ogolnie bylo wszysto ze tak powiem Boskie, kochalismy sie, oswiadczylem sie jej, ogolnie ma charakter bardzo wrazliwy, na zareczyny oczywiscie ale chocby na czulsze sms reagowala placzem.
Po powrocie do Polski rowniez wszystko bylo Boskie. Czesto sie spotykalismy i wogole. Naprawde malo spotyka sie takie dogadywanie. Zero tajemnic, oszustw, kłamstw poprostu pelna szczerosc az przed ołtarz.
Lecz po jakims czasie jej mamie zaczelo cos we mnie nie pasowac... Zaczela sie czepiac mojej dziewczyny ze czesto sie spotykamy i wogole... Po kilku dniach kazala jej zdiac pierscionek zareczynowy i mnie zostawic... powiem szczerze bylem tym zalamany. Ona zaczela z nia na krotko ze nie zdejmie i ze nie zakaze jej sie spotykac i ze bedzie mimo wszystko co ona powie sie spotykac ze mna. Ona W tym momencie caly czas jej wmawia ze to nie jest chlopak dla ciebie ze z nim bedziesz miala nie dobrze... Slowa jej matki: On jak przyjezdza do ciebie czy z nami rozmawia ( jej starszymi) wogole sie nie usmiecha, nie chce rozpoczynac tematu do jakiej kolwiek rozmowy... Bylem tym zalamany. Powiedziala rowniez ze To nie jest chlopak dla ciebie, zakazuje ci sie z nim spotykac. Moja dziewczyna ( obecnie ) bardzo bieze to do siebie i kazdego dnia placze bo jej matka kazdego dnia to mowi...

Sam nie wiem co mam z tym zrobic... zostalo nam 2 lata szkoly i nie mozemy wyjechac tak poprostu i zostawic tego. Prosze was o pomoc gdyz nie mam pojecia co mam z tym zrobic... Jedyne wyjscie to przekonac jej Matke zeby mnie jakos zaakceptowala. A i dodam ze jej ojciec nie ma nic przeciwko i ogolnie nie jest przeciw. Byc moze to i prawda ze za duzo nie mowilem  czy usmiechalem sie ale po czesci... zawsze staralem sie wypasc jak najlepiej. poprostu mam taki charakter i nie radze sobie z tą sytuacja ;/  Z jej ojcem dobrze sie dogadywalem ale po tych calych wakacjach jakos wszystko sie odwrocilo. Jej jak i moi rodzice wiedza ze jestesmy zareczeni... Koledzy doraddzie mi jak mam to rozegrac bo nie wiem co mam z tym zrobic...
Wydaje mi sie ze najlepszym wyjsciem byla by rozmowa z jej matka ale nie mam wogole pojecia jak do takiej rozmowy podejsc bo przeciez jesli ona powie mi ze nie akceptuje mnie czy cos w tym stylu to co wtedy....
Musze cos tym zrobic bo ona nie moze plakac kazdego dnia... Przeciez jak tak bedzie jej kazdego dnia do ucha mowila i wogole to ona nie wytrzyma... Pomocy!
Prosze Doradzcie co ja moge z tym zrobic?

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Moderator
ZaawansowanyTa osoba pomogła w składce na serwer
Dołączył: 2009-06-04
Wpisy:
Punkty pomocy: 101

Ciężka sprawa... w wpisu wnosze że sie wam układa. okrutna prawda niestety moim zdaniem brzmi: twoja panna bedzie musiała wybrać między Tobą a swoją matką! Ale to jest jej decyzja! Mój ojciec nie umiał tak wybrać i nic dobrego z tego nie wyszło! Z kolei moha kuzynka wybrała swojego męża i żyje jej się dobrze.
Przychodzi taki czas w życiu człowieka że musi odejśc od swoich rodziców i zacząć żyć na własny rachunek, Jeśli twoja panna to rozumie wybierze Ciebie. Jeśli nie - do niczego jej nie zmusisz

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

Mogę tylko powiedzieć, a wiem coś o tym - post: mamusia, religia.., że masz kolego przejebane na całej linii. Ja też zadręczałem się tygodniami o co tej starej suce może chodzić, a też było ok...nawet bardzo ok. Niestety, nie doceniłem destrukcyjnego wpływu mamusi, a wiedzieć Ci trzeba, że klimaty były grube. Zresztą poczytaj. Niesatety, jestem zdania, że jak mamusi nie podpasowałeś, to koniec...wszystko co robisz pracuje na twoją niekorzyść - to że pada deszcz i to że VAT idzie w górę. innymi słowy, jedyna nadzieja w tym, że panna do pewnego stopnia się odetnie i postawi na Ciebie. Czy tak będzie? Nie mam zielonego pojęcia, nie znam jej i ty pewnie też nie. Musisz być bardzo ostrożny i NIGDY nie wypowiadać się źle na temat matki, ale nie możesz też pozwolic sobie na popełnienie mojego błędu polegającego na tym, że pozwoliłem na obrażanie mojej rodziny, mnie i w końcu poczucia że to ja jestem wszystkiemu winien. Tak więc...spokojnie obserwuj co się dzieje i zero gwałtownych ruchów. W razie porażki pociesz się, że na niektóre rzeczy nie masz wpływu
pozd

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

PawelM
Nieobecny
Dołączył: 2010-09-06
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

W takim razie tylko sznurek mi jest potrzebny...

monteR
Portret użytkownika monteR
Nieobecny
Dołączył: 2010-07-01
Wpisy:
Punkty pomocy: 12

Koleś nie pierdol i nie wypisuj takich bzdur.

Poczekaj na rozwój sytuacji i miej emocje na wodzy a będzie dobrze. Reszta już tak naprawdę zależy tylko od dziewczyny, Ty swoje zrobiłeś. Może nie do końca tak jak miało być bo jak widać matka ma jakieś krzywe fazy. Jedno Ci powiem - pierdol to. Miej nadzieje że dziewczyna będzie na tyle dojrzała żeby pomimo tego żyć dalej z tobą i w końcu wziąć ślub.

WIARA KURWA, WIARA !

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

dokładnie Monter

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

Czyście kurwa wszyscy poszaleli? Jaki sznurek? Decyzja panienki zaoszczędzi Ci czasu i nerwów - wiem co mówię, a przyjemne to nie jest, wierz mi. Lepiej teraz wiedzieć na czym się stoi, czy też leży niż potem. Jeżeli jesteś ok wobec niej i jej rodziny to masz prawo oczekiwać tego samego. Bo czego innego? Po co ci pojebane klimaty typu - jesteś nikczemny (leciały takie teksty) czy też twoi rodzice to przestępcy. A powiem Ci, że niektóre matki mają nawkręcane tak, że na żadną logikę tego nie ugryziesz.
Po drugie, miej więcej dystansu do dziewczyny. Ja bardzo się zdziwiłem, słysząc takie rzeczy o mojej rodzinie, że nie wiedziałem czy to moja lala czy jakaś obca osoba. Musisz postawić sprawę jasno - jestem porządnym człowiekiem, kocham Pani córkę ale nie pozwolę sobie na obrażanie, zakazywanie itp. Jeżeli mamy się rozejść to trudno, niech tak będzie ale to ma byc decyzja Pani córki a nie Pani. I tyle. Wszystko, co skrywane wyjdzie później, po co ci to? Siła wpływu na córkę jest potężna i zaręczyny mogą tego nie zniwelować. Bądź sobą i nie pękaj.pozdrawiam

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

Gabriell
Portret użytkownika Gabriell
Nieobecny
Dołączył: 2009-08-28
Wpisy:
Punkty pomocy: 61

Panowie, jest jeszcze możliwośc, że to wszystko to jeden wielki shit- test. Taki wyimaginowany powód tej dziewczyny do zerwania. Może wcale nie jest naprawdę tak jak kolega usłyszał i to wszystko to jedna wielka ściema?
Nie mówię, że na pewno, ale jest taka opcja.

Powiedz mi kolego Pawle, usłyszałeś te informacje o nienawiści mamusi do Ciebie od Twojej dziewczyny?

Jestem fanem użytkownika Przemo.

Carlopactwo
Portret użytkownika Carlopactwo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Dołączył: 2009-01-12
Wpisy:
Punkty pomocy: 167

hehe, też o tym pomyślałem.

n.d.
marcin88
Nieobecny
Dołączył: 2010-09-05
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

taki ST to przegiecie, raczej watpie ze to ST. Wystarczylo by powiedziec, ze chcesz sie spotkac z mamunia i albo zacznie krecic, albo wkreci w to matke (co juz jest raczej jednoznaczne, jesli jej tak odwali)\

sytuacja owszem matowa. Masz małe pole do manewru. Bardzo male. Rozmowa z matka moze jeszcze pogorszyc, a nuz ubzdura sobie, ze podwazasz jej zdanie i okazujesz brak szacunku...wystarczy jedno zle slowo i lezysz, inne juz nie beda znaczyly nic. Gdy do zwiazku wpierdalaja sie rodzice to zawsze jest ciezko. Na przykladzie mojego kumpla:

On jest niewierzacy, jego laska tez. Ale rodzice laski strasznie, az przesadnie epatuja wiara. Nie dopuszczaja mozliwosci ze laska moze nie wierzyc, przeciez wychowywali ja tak i powinna im byc posluszna. Mieszkaja 300km od domyu rodzinnego (studiuja w jednym miescie), ale nie mieszkaja razem. Toleruja kumpla (odnosi sie wrazenie ze postrzeaja to tylko przejsciowe dla corki az znajdzie lepszego). Ale nie pozwolili jej z nim zamieszkac. Mysleli wynajac sobie mieszkanie i w oddzielnych pokojach...nieprzejdzie bo mamusia potrafi wpasc z nieoczekiwana wizyta...ale powiem Ci ze tyle dobrze ze laska ma zdrowe podejscie, chce byc z kumplem i wie ze jak tylko beda mogli wyjsc "na swoje" to ma zamiar odciac sie od mamusi.

Zatem jesli Twoja Pani nie zrobi jakis krokow masz praktycznie zerowa szanse "do popisu".

Ja jeszcze zastanawialbym sie na "urobieniem" jej ojca. Moze to jest dobre pole na zagranie. I przede wszystkim - szczera rozmowa z laska! dlaczego tak jest, co sie moze nie podobac, zeby byla wytrwala i stawiala sie mamusi. Zreszta wracajac do ST, jesli w istocie to jest to to moze poznasz sie po takiej rozmowie. Ale szczerze watpie zeby to bylo ST (prawie dalbym sobie jaja uciac ;pp)

~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

ojciec zazwyczaj jest takim pieskiem, że jego urobienie nic tu nie da. poza tym wiara stanowi oparcie i moralne rozgrzeszenie wszystkich postępowań w stosunku do narzeczonych córki. Wiem, bo sam to przerabiałem. tak więc musisz się przygotować na sytuację - w tę lub we wtę. Pociesz się - na niektóre rzeczy nie ma się wpływu. A to czy jesteś alfa czy sralfa chuja pomoże. Takie życie. Najważniejsze, nie daj sobie wejść na głowę i się nie obwiniaj
pozd

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

balum
Nieobecny
Dołączył: 2010-02-26
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

Zdarzają się takie sytuacje i dobrze tutaj marcin 88 z knokkelmannem radzą. Też mam poniekąd doświadczenia z taką akcją, mianowicie dziewczę kłóci się wciąż z matką której wiecznie coś nie pasuje a ojca ma w porządku. Ale rzeczywiście urobienie ojca może nic nie dać, bo widać kto rządzi w tym związku i pewnie już ojciec obstawał za Tobą ale mamusia go szybko zgasiła kilka razy i nic już nie wskóra. Podejrzewam też że dziewczyna jest jedynaczką. Mama dominuje i zaplanowała sobie życie ukochanej jedynaczki do którego Ty nie pasujesz. Nie wiem czy rozmowa z nią coś da, jesteś be i pewnie Cie oleje. Zależy też ile lat macie, może przestraszyła się że córka wyfrunie (pierścionek) a ona by chciała jeszcze mieć nad nią nadzór kilka lat. Spróbuj się dowiedzieć czy o to chodzi, może ślub po pół roku znajomości to za wcześnie i uda się to załagodzić poprzez bycie ze sobą luźno jeszcze jakiś czas i poprzez to jakieś jej udobruchanie. Dziewczyna widać bardzo uczuciowa i raczej od matki nie odejdzie a jak odejdzie to będzie pół roku płaczu, potem prestensje, złość, kłótnie i... A jak się weźmie w garść i zrobi na przekór matce i naprawdę się wam ułoży to najlepsze wyjście.

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

dokładnie, wszystko zależy od panienki. może się to turlać przez jakiś czas ale zawsze ty będziesz na 2 miejscu a mama na 1. mnie np. radzono, żebym poczekał aż mama umrze - niezłe patenty co? i to doradzał były mąż siostry laski - wiedział co mówi i co to za rodzina
pozd

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

marcin88
Nieobecny
Dołączył: 2010-09-05
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

wiesz, nie chodzi mi o urobienie ojca zeby matce powiedzial ze ma byc tak i juz (bo po twojej wypowiedzi widac ze pieskuje)...ale jesli ojciec jest poTwojej stronie to masz atut...wystarczy ze nawet powierzchowna aprobata, czy poparciem corki (glupie slowko ze wierzy w nia i niech sama decyduje) duzo, a nawet bardzo duzo zrobi...widac, nie obrazajac Twojej Pani, ale jeszcze nie dorosla do tego by byc calkowicie z Toba mimo wszystko...a czasami sa sytuacje ze na przekor trzeba walczyc (sam boje sie poznac rodzicow mojej Pani hehe...dlugie wlosy i kolczyki, wraz ze stereotypami, raczej nie przemawiaja na + dla mnie). Wiesz, mi sie zdaje ze ona jest straaaasznie niezdecydowana (chce Ciebie, ale zyje w swiecie, i byla pewnie w takim wychowywana, gdzie jej matka bardzo duzo dla niej znaczy...nie neguj tego, malymi kroczkami pokazuj ze bez jej tak duuuzej ingerencji tez da rade zyc).

Myslalem jeszcze postawic sie twardo zeby decydowala. Po przemysleniu - tego nie probuj tak robic, niech Ci to do glowy nie wpadnie. Matka ma za duzy wplyw jeszcze.

Ale to tylko moje zdanie, nie jestem doswiadczony az tak jak inni koledzy, moze ich rady beda sensowniejsze i trafniejsze

Pozdro i mam nadizeje ze sie uda...bo to jak wojna z wiatrakami

~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

Myslalem jeszcze postawic sie twardo zeby decydowala. - to mama zdecyduje a nie ona

ps. poczytajcie gdzies wpis pandego - on opisuje jak sie takie klimaty koncza, smutny, lapiacy za serce wpis. to ten koles sie wycierpial....
pandy zyjesz jeszcze?

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

PawelM
Nieobecny
Dołączył: 2010-09-06
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

Powiedz mi kolego Pawle, usłyszałeś te informacje o nienawiści mamusi do Ciebie od Twojej dziewczyny?
Własciwie przekonalem sie o tym na wlasnej skórze, nie zeby przezywala mnie czy cos z tych rzeczy tylko puszczala takie podteksty...

Jestem pewien w 100% ze ta dziewczyna ani nie zostawi mnie. powiedziala matce ze jesli miala by wybor miedzy mna a nia to wybrala by mnie. Ona wogole tam nie chce z nimi mieszkac, najchetniej juz zamieszkala by ze mna. tylko jest taki problem ze trzyma nas jeszcze 2 lata szkoly... A ona jak bedzie mieszkac nadal ze swoja matka ( ze tak powiem histeryczka) to zwariuje bo kto kurwa normalny pierdoli kazdego dnia ze ma mnie zostawic? Mowila rowniez ojcowi zeby jej matce to przetlumaczyl ale bez skutecznie. Mowil jej ze to naszej corki wybor itp a to tak jak rzucac slowa na wiatr...
Chyba jednak pozostaje mi tylko czekanie tylko nie wiem w jaki sposob moge pomoc dziewczynie bo ona nie jest niczemu winna i nigdy wczesniej nie miala podobnych sytuacji w domu... to co sie dzieje to prawdziwa tragedia... jestem pewnien w 100% ze do konca zycia wybierze mnie i wogole ale nie chce zeby ona sluchala jej gadania, bo od tego mozna swira dostac...

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

jestem pewnien w 100% ze do konca zycia wybierze mnie


tak?

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

PawelM
Nieobecny
Dołączył: 2010-09-06
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

I wielkie Dzieki Wam Za To co dotychczas napisaliscie bo dalo mi to wiele do myslenia i rowniez wiele pomoglo;D

PawelM
Nieobecny
Dołączył: 2010-09-06
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

jestem pewnien w 100% ze do konca zycia wybierze mnie


tak?

Tak. Wiesz bylem w naprawde wielu zwiazkach ale co do niej jestem pewnien. Spotkaliscie sie kiedys ze zwrotem: Bóg mi świadkiem....że to to i to. Ona jest w religii gleboko tak jak i ja. Nawet razu sie nie poklócilismy, ale to tylko male szczegoly calej historii tego zwiazku.

Gabriell
Portret użytkownika Gabriell
Nieobecny
Dołączył: 2009-08-28
Wpisy:
Punkty pomocy: 61

O kurwa. A miałem Cię za faceta z łeb na karku. Tym wpisem wszystko zmieniłeś.

Coś czuję, że niedługo mogą byc niezłe jaja na tej stronie, gdy Twoja dziewczyna jednak posłucha mamusi.

Oj stary, stary...żebyś Ty jeszcze był młodszy, to bym zrozumiał te głupoty coś powypisywał kapkę wyżej, ale przy 19- tu latach?


A, swoją drogą!
Dacie panowie wiarę? Mojego kumpla, laska zdradziła na Oazie. To takie zgromadzenie w Lednicy, gdzie ludzi z księżami na czele przyjeżdżają się modlic. I ona tam pojechała się modlic właśnie. Co nie przeszkodziło jej zdradzic swojego faceta, gdy ten czekał na nią w domu. Oczywiście gdy wróciła, to nie zdzierżyła i wszystko wypaplała z płaczem i żalem. Przepraszała, błagała o wybaczenie i jeszcze jedną szansę.

Ale ja mam zajebistych kumpli na szczęście. I mądrych! Koleś powiedział jej by się jebała na ryj, odwrócił się na pięcie i tyle go widziała. Lubię gościa.

Jestem fanem użytkownika Przemo.

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

buaaahaha!!!! Bóg mi świadkiem,że coś wiem na ten temat! Jeżeliś taki religijny, a założę się że jej rodzina też, to o co mamusi chodzi? Poza tym, jak u Ciebie i Twojej dziewczyny wygląda zachowanie zasad Kościoła odnośnie np. współżycia? Czy też stosujecie furtkę o nazwie: człowiek to grzeszna istota? Podwójne standardy to norma, obawiam się

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

PawelM
Nieobecny
Dołączył: 2010-09-06
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

Hmm Gabriell bez urazy ale nie masz racji. Wiesz piszac ten tekst do ktorego masz waty w taki sam sposob pomyslalem ze glupota bylo pisac takie WYZNANIA... Tez tak myslalem ze w koncu ktos opisze to co pisze bo bezsnesowne i po gowniarsku napisane... Cóż moja teza sie potwierdzila.

Gabriell
Portret użytkownika Gabriell
Nieobecny
Dołączył: 2009-08-28
Wpisy:
Punkty pomocy: 61

Chłopie, weź to napisz raz jeszcze, bo  nie idzie zrozumiec, coś Ty chciał przekazac!

Jestem fanem użytkownika Przemo.

PawelM
Nieobecny
Dołączył: 2010-09-06
Wpisy:
Punkty pomocy: 0

buaaahaha!!!! Bóg mi świadkiem,że coś wiem na ten temat! Jeżeliś taki
religijny, a założę się że jej rodzina też, to o co mamusi chodzi? Poza
tym, jak u Ciebie i Twojej dziewczyny wygląda zachowanie zasad Kościoła
odnośnie np. współżycia? Czy też stosujecie furtkę o nazwie: człowiek to
grzeszna istota?


Hmmm znow jebanie kijem o sciane ech ;/
Wspolrzycia? Nie
człowiek to
grzeszna istota? Czlowiek jest po to by grzeszyc...

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

no to o co chodzi mamie?

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

ale kto mowi ze to bezsensowne i po gowniarku opisane?
bez przesady

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

gen
Portret użytkownika gen
Nieobecny
Zasłużony
ZaawansowanyTa osoba pomogła w składce na serwer
Dołączył: 2009-02-18
Wpisy:
Punkty pomocy: 805

Zaraz, zaraz - skoro Ty masz 19 lat, to ile panienka wiosenek liczy??? i jeszcze ta szkoła nieskończona... Może jej starzy trochę lepiej życie znają i wiedzą w jak wielu wypadkach takie wczesne małżeństwa po paru latach farsą i nieporozumieniem się stają. Zazwyczaj wtedy to te młodzieńcze deklaracje chuja warte się robią i pozostaje tylko gorycz, nienawiść i dzieci... Pośmigajcie jeszcze ze sobą przynajmniej do ukończenia szkoły - jeśli dotrwacie, to wtedy o konkretach, obrączkach i innych bzdetach pomyślicie. Na moje oko, z tymi zaręczynami to za wcześnie "wyskoczyłeś", starzy się tempa przestraszyli i stąd taka reakcja - w sumie, można to zrozumieć...

i zmieńcie mnie tego cholernego "Zasłużony"

Gabriell
Portret użytkownika Gabriell
Nieobecny
Dołączył: 2009-08-28
Wpisy:
Punkty pomocy: 61

To jest, zdaje się jakaś nowa moda. Taki trend, że ludzie jeszcze przed 20-tką się zaręczają i planują ślub. Już 4 pary takie znam, a dwie się pobrały w wieku 22- óch lat. Mnie to się w pale nie mieści. Tak bez porządnej roboty? Bez środków na utrzymanie rodziny? Co to kurwa za rodzina? Co to za facet?

Jestem fanem użytkownika Przemo.

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

A jakie to ma znaczenie? najwyżej będzie unieważnienie małżeństwa i tyle. Znam taki przypadek. Doskonale do czasu aż z hukiem pierdolneło

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

Gabriell
Portret użytkownika Gabriell
Nieobecny
Dołączył: 2009-08-28
Wpisy:
Punkty pomocy: 61

Dobra, ale nie kościelnego. Żeby unieważnic ślub kościelny, to panna młoda musiałaby się conajmniej okazac transwestytą.

Jestem fanem użytkownika Przemo.

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
prawie docent podrywu
Dołączył: 2009-08-22
Wpisy:
Punkty pomocy: 32

może i tak. ale pamięta że powód był mocno karkołomny. pozd

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

Zapisz się na listę osób do których wysyłam informacje.

Tutaj zapiszesz się na listę osób do których Admin Gracjan wysyła porady, wiadomości i unikalne artykuły. Z tych porad korzysta już ponad 20 000 osób.