Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.

Analiza mojej sytuacji. Czyli 742 wyrazy, opisujące mój obecny stan i przebieg relacji

9 posts / 0 new
Last post
nervvoo
nervvoo's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 44
Analiza mojej sytuacji. Czyli 742 wyrazy, opisujące mój obecny stan i przebieg relacji

Witam użytkowników forum… (uprzedzam, że tekst jest na 1,5strony A4… - liczę bardzo na pomoc)

Konto mam króciutko, temat podrywaj.org śledzę ok 3 msc, oczywiście błąd na samym początku, dużo czytania, mało działania. Potem mocno się spiąłem i poznałem pewną kobietę (22). To tak tytułem wstępu, postaram się przybliżyć przebieg znajomości, oraz chciałbym aby ktoś doświadczony, pomógł dokonać analizy postępowania mojego, jak i ‘rozgrywki targetu’. Sam mam już pewne przypuszczenia, gdzie popełniłem błędy, ale jednak zimne spojrzenie osób trzecich, na opisywaną sytuację, pozwoli mi zapewne? podjąć właściwe kroki. [zdaję sobie sprawę, że sam potrafię rozwiązać czyjeś ‘problemy’, doradzić, ale … prawdopodobnie relacja z ową niewiastą mnie przerosła).

Do sedna. Znajomość zupełnie przypadkowa. Studentka dzienna. Przebieg spotkań, pomyślny, już na pierwszym kino, próba pocałunku, a raczej trzy (nauczony, by się nie zniechęcać, widziałem że się to podobało nawet), no i przytulanie (błąd pierwszy wg mnie). No i tak minęło 6 godzin. I tutaj pierwsze wtf, bo jakim cudem aż tyle czasu, no ale gadka się mocno kleiła, to jakoś przeleciało, w sumie to ja zakończyłem spotkanie, bo czułem że to przesada.
Spotkanie numer dwa. Moja inicjatywa (pierwsze spotkanie, wyszło jakoś ‘razem’). Było trochę gorzej, przekombinowałem prawdopodobnie, na siłę chciałem być oryginalny, mogła to dostrzec, choć emocje były, zainteresowanie było. Koniec spotkanie, próba KC i… zlewka, dostałem policzek. Koniec spotkania nr 2.
Tu, pojawia się mój pomysł – było, albo nie było w jej oczach dobrze, zaryzykuję, walę chłodnik. Udało się, wymiękła, pierwsza coś w stylu ‘czemu się nie odzywam, czy nie tęsknię’. Oczywiście odbite kilka ST. Ustawka na spotkanie, …. Odwołała. Tak, odwołała, ale wyznacza nowy termin. Ok, czasem bywa, może coś wypadło. Spotkanie numer trzy – dochodzi do skutku. Tutaj w końcu dużo dużo kina, oraz tematy zahaczające o seks. W końcu wszedł pocałunek, a potem dużo ślimaczenia i przytulania. Czyli złamana bariera. Tak o to mija z 7 godzin. Nie spotkało mnie coś takiego wcześniej.

Tak właściwie, to tutaj powinna zaczynać się ta wiadomość na forum, ale chciałem przybliżyć pierwszą fazę tej ‘relacji’. Otóż, mija właśnie 2,5 msc, spotkałem się z nią ~10 razy. Tkwię w tym, że zawsze jest zajebiście, zawsze się staram… Za każdym razem to ja wychodzę z inicjatywą, próbowałem jej dać do zrozumienia, że lubię gdy kobieta, … zdecydowana, … inicjatywa… bla bla bla = nie działa. To ja muszę proponować.
Gdzie jest mój problem? Zaraz dotrzemy do niego… ale jeszcze muszę podkreślić/przybliżyć pewne kwestie… ‘lewą’ przeczytałem. Stosuję. Jestem ZAWSZE pozytywnie nastawiony, a mój stan się jej udziela. Leci dużo negów z mojej strony, ST odbijam wręcz tak, że nie rzadko słyszałem „OSZ TY” i widziałem jej zdziwienie, no wiecie o co chodzi. Wink Jestem oryginalny, staram się ją zaskakiwać, pokazywać swoją wartość.

PROBLEM: nie było SEKSU.
Łóżko, zaliczone już 3 razy – w sensie, jako mebel. Przytulanie, głaskanie, całowanie, namiętne całowanie, w końcu lizanie piersi, widać było, że nakręcona, ale gdy ręka wędruje na jej krocze nawet przez spodnie – to zaraz ją zabiera. To samo z tyłkiem, dotykanie, a i owszem, przez ubranie, nie ma problemu. Próba wkładania łap do spodni – reakcja obronna. Sytuacja powtarza się 3 krotnie. Komfort jest, miejsce i czas też są. Seksu niema. Oczywiście, jako oczytany zastosowałem tricki, z ‘kubłem wody’, oraz był masaż po którym, się przytulała nago (bez góry), ale nic więcej.

PROBLEM:
nie odbiłem ST, a raczej go słabo odbiłem, gdy zapytała czy zabrałem ją do siebie by się przespać z nią, odp, że „TAK, między innymi + uśmiech i pewność siebie, a przede wszystkim byś mogła ze mną miło spędzić czas”. Skwitowała, że ‘nie będzie tak łatwo’, czy coś w tym stylu, już nie pamiętam, bo mocno wkurwiony wewnętrznie byłem, ale starałem się tym razem po sobie nie poznać (próba z kubłem wody, na wcześniejszym spotkaniu nie zadziałała).

NO i teraz Panowie. Co byście zrobili na moim miejscu, bo wiem, że pierwsze ‘całowanie’ zmienia nastawienie obojga ludzi, następuje zbliżenie do siebie, itd., … tak pierwszy seks, powinien pchnąć tą relację, na wyższy szczebel, na czym mi bardzo zależy, bo od pewnego czasu zdałem sobie sprawę, że najprawdopodobniej trafiłem na bratnią duszę i nie chciałbym, ‘żeby uciekła’, a wręcz oczekuję, że będzie z tego coś więcej. Dodam, że staram się panować nad swoimi emocjami, nie pokazywać że jestem neeedy, ale mam wrażenie, że im bardziej się mi owa niewiasta podoba, tym bardziej mięknę.

PS?: miałem nie pisać o tym na forum, bo wydawało mi się, że sam sobie dam radę, ale zaczyna mnie to przerastać, stad też ten temat i moje żale.

T-o-m-e-k
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 56

nervvoo nie mam dla Ciebie dobrych wiadomosci. Laska mam 22 lata, spotykasz sie z nia prawie 3 miesiace i nie bylo miedzy wami sexu. Sa dwie mozliwosci. Nie potrafisz jej rozgrzac albo laska ma Cie w dupie i jestes umilaczem czasu, ktory zapewnia jej rozrywki.
Kiedys popelnialem blad traktujac sex jak cos wielkiego. Pozniej zmienilem swoje podejscie i na luzie potrafie po kilku godzinach spotkania doprowadzic do sexu.
Jesli rozgrzewasz dziewczyne, jestescie w intymnej sytuacji to nie dawaj dupy tylko dzialaj jak prawdziwy facet. Chcesz sexu to jej to powiedz jesli po kilku probach ona ciagle zabiera twoja reke. Moim zdaniem to trwa juz za dlugo i ona widzi, ze (nie obraz sie Smile) nie masz jaj jesli chodzi o podejscie do niej.
Powiedz jej, ze taki zwiazek nie ma racji bytu poniewaz jestes facetem. Jesli ona tego nie akceptuje to ja olej. Ona musi zrozumiec, ze nie zartujesz. Wierz mi na slowo, ze ona juz nie raz bzykala sie z jakims kolesiem, ktory pogrywal z nia twardo. Nie dawaj jej dupy tylko niech ona da dupy tobie Smile. Postaw sprawe jasno i koniec.

nervvoo
nervvoo's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 44

spotykasz sie z nia prawie 3 miesiace i nie bylo miedzy wami sexu.
3 msc brzmi przygnębiająco. Uściśliłem ~10 razy, nie więcej (problemy z czasem moje/jej, praca, szkoła, itd), tym to sobie może trochę 'usprawiedliwiam'.

Sa dwie mozliwosci. Nie potrafisz jej rozgrzac albo laska ma Cie w dupie i jestes umilaczem czasu, ktory zapewnia jej rozrywki.
Myślę, że potrafię, jest 'ostro', wszystko idealnie, rączki w majtki = koniec gry GAME Over.
Prędzej zaczynam wierzyć, w umilacza - niestety, tak to chyba wygląda. Jednak z drugiej strony, owa niewiasta ma mnóstwo zajęć, znajomych, kolegów, itd, więc po co miała by mi zawracać głowę, skoro widzi do czego dążę. ... czytam poprzednie zdanie i... w sumie to równie dobrze zapytać mogę, 'dlaczego by nie, dla zabawy'. Ehh.

Jesli rozgrzewasz dziewczyne, jestescie w intymnej sytuacji to nie dawaj dupy tylko dzialaj jak prawdziwy facet. Chcesz sexu to jej to powiedz jesli po kilku probach ona ciagle zabiera twoja reke.
Nie obraź się, ale napisz jak działa prawdziwy facet, bo już naprawdę nie wiem jak doprowadzić... ISTOTNE, powiedziałem jej ostatnim razem, że chcę seksu. Tak, bezpośrednio. To stwierdziła, że niema dziś ochoty, tak po prostu.

Moim zdaniem to trwa juz za dlugo i ona widzi, ze (nie obraz sie Smile) nie masz jaj jesli chodzi o podejscie do niej.
Pierwsze spotkania, na neutralnym terenie, plener, itd. Ostatnie 3 razy, dopiero byliśmy w mieszkaniu...

Powiedz jej, ze taki zwiazek nie ma racji bytu poniewaz jestes facetem. Jesli ona tego nie akceptuje to ja olej. Ona musi zrozumiec, ze nie zartujesz.
Jaki związek? TO nie związek...

Wierz mi na slowo, ze ona juz nie raz bzykala sie z jakims kolesiem, ktory pogrywal z nia twardo. Nie dawaj jej dupy tylko niech ona da dupy tobie Smile. Postaw sprawe jasno i koniec.
Wiem, nawet nie ukrywała, że miała już 'partnerów X za sobą'.
Jak według Ciebie mam jeszcze jaśniej postawić sprawę? Skoro zapytana o to, 'dlaczego nie chce', odp że 'niema ochoty'? Możesz, o ile masz ochotę, napisać mi jak byś to rozegrał, bo naprawdę już mi się faza włącza niezła...

Doprowadzić do kolejnego spotkania, rozgrzać, a gdy znowu odpędzony od dupy będę, to wprost powiedzieć, że nie wytrzymam i chce się pieprzyć tu i teraz? Wink

T-o-m-e-k
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 56

Nie pytaj mnie dlaczego ona tak robi poniewaz kobieta mysli nielogicznie. Nie staraj sie tego pojac. Widze, ze robisz wszystko jak trzeba tylko w jednej kwestii dajesz dupy. Nie ograniczaj sie tylko do TEJ JEDNEJ. Jesli ona nie chce sie dymac to ja zlej. Zrob tak jak radza inni uzytkownicy.
Kup wino, pusc romantyczne bzdety i do dziela. Patrz jej gleboko w oczy i zacznij sie z nia draznic. Pozniej przycisnij mocniej do sciany i do dziela. Powiedz, ze bedziesz ja pieprzyl tu i teraz. Masz 3 podejscia. Jesli za 3 razem oleje cie i nie da posunac ci sie na przod i doprowadzic do sexu wstan powiedz spoko. Twoja decyzja. Nie daj poznac po sobie, ze sie wkurzyles. Skoncz spotkanie pod jakims pretekstem i ja olej. Jak zrozumie swoj blad to wroci i sie przespi z Toba, jak nie to jej strata.

Druga sprawa dotyczy idealizacji jej. To nie jest zadna bratnia dusza. Takich lasek sa tysiace o ile nie miliony.
Sam ostatnio mialem taka sytuacje z pewna laska. Lezymy prawie nadzy w lozku a ona nie da sobie sciagnac majtek poniewaz nie ma ochoty na bzykanko. Ubralem sie i powiedzialem spoko, nie ma sprawy. Jak chcesz i zaczolem sie szykowac do wyjscia do klubu. Szybko zrozumiala swoj blad i chciala sie dymac ale powiedzialem, ze teraz to mi sie juz nie chce i poszedlem.
Musisz umiec siebie cenic. Masz wiecej do zaoferowania niz kobieta. Uwierz mi one maja pelno kompleksow i bardzo czesto sa strasznie nudne. Sex to nie wszystko. To ty jestes nagroda i to ona musi sie postarac a nie olewac Ciebie.

nervvoo
nervvoo's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 44

Nie pytaj mnie dlaczego ona tak robi poniewaz kobieta mysli nielogicznie. Nie staraj sie tego pojac.
Zgodziłbym się z tym, gdyby nie fakt, że owa niewiasta, pomijając kwestie seksu, zachowuje się nad wyraz dojrzale/logicznie. Gierki jakie próbowała robić, skomentowałem i dałem do zrozumienia, że mi się nie podobają i się skończyły - no oprócz teraz tej najważniejszej kwestii - seksu.

Nie ograniczaj sie tylko do TEJ JEDNEJ. Jesli ona nie chce sie dymac to ja zlej.
Idea forum itd, by mieć jak najwięcej możliwości/kobiet w zanadrzu... ja to rozumiem. Problem w tym, że na chwile obecną, ta mi strasznie odpowiada, jest wyzwaniem... i nie chce mi się najzwyczajniej latać teraz za innymi.

!!! Przepis z winem i trzema podejściami, postaram się wdrożyć w ten weekend. ... odmówi 3 razy, to... włączam kompa i zlewam ją totalnie = koniec imprezy. Wóz albo przewóz. Trudno.

Druga sprawa dotyczy idealizacji jej. To nie jest zadna bratnia dusza. Takich lasek sa tysiace o ile nie miliony.
Zdaje sobie sprawę, że ją idealizuję, ale... problem jest taki, że jej charakter, itp itd ... no wszystko jest takie jakie oczekuję od Kobiety. Szczerze mówiąc, gdyby to była nawet HB4 to i tak bym był zainteresowany, bo posiada takie cechy, które są istotniejsze dla mnie niż wygląd.
Stąd takie moje żale, bo patrząc na całokształt, zakręciłem się za nią.

Dzięki wielkie za pomoc/miłe słowo

henk
henk's picture
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wpisy:
Punkty pomocy: 1116

Nie pytaj dlaczego nie chce, bo sama zaczyna tworzyć wymówki, nawet te zmyślone. 3 łóżkowe randki i brak seksu, niestety to zmierza w niebezpiecznym kierunku, gdzie tego seksu w ogóle nie będzie. Przede wszystkim zastanów się czy aby naprawdę jest warta poświęcenia tak długiego okresu czasu. Spójrz na to chłodnym okiem. To odwołanie spotkania na bank było celowe, czytając Jej wszystkie zagrania, widać, że zna się na rzeczy. Dalej, to powiedzenie wprost, że między innymi po to, mogło w Niej zapalić czerwone światełko, że chcesz Ją tylko "zaliczyć" szczerość jest super, ale czasami lepsze są niedopowiedzenia typu "a jak czujesz?" lub "Jeżeli między nami powstałoby coś wyjątkowego i obydwoje mielibyśmy na to ochotę".

Czasami warto się ugryźć w język (wiem coś o tym). Widzę, że chcesz zaatakować po raz kolejny. Nie zdradzę Ci extra-formułki, bo ona po prostu nie istnieje, po zatym zarówno ja jak i Ty niestety nie jestemśmy w stanie zdobyć wszystkie kobiety, i nie mówię, że gdzieś leży nasza wina, zbyt wiele czynników. Zaprosiłbym Ją do siebie, kupił dobre wino, włączył odpowiednią muzykę i zaczął tańczyć, wprowadzając Ją w odpowiedni klimat szeptając na ucho. Jeżeli wtedy seksu nie byłoby, dałbym sobie spokój, ileż można. Jest tyle kobiet.

Widać, że doskonale zna Twoje zamiary i bierze Cię na dystans, nic nie inicjuje. Jeżeli nie chce wkroczyć do Twojego świata, zostaw Ją, i bez Niej dasz sobie radę.

expat
expat's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 521

Cześć, jestem w podobnej sytuacji obecnie (trochę krócej niż dwa miechy) i odpuściłem w tym sensie, że się nie napinam. Feedback dostaje od laski (28 lat) zajebisty do tego stopnia, że jak dotykam jej rękę w czasie spotkania to drży Wink, zmienia głos itp. Problem u mnie jest jeden i go zidentyfikowałem na 99% - ona z pewnych względów broni się przed zaangażowaniem a wie, że jak ją zerżnę to będzie po zawodach. Odpuściłem i czekam, ale na spokojnie a w tym czasie inicjuje inne tematy w tym delikatnie pokazując jej, że nie jest jedyna. Jak to nie zagra, to wyjebane i next please!
Pozdrawiam kolego i powodzenia życzę!

Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać." Wink

nervvoo
nervvoo's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 44

3 łóżkowe randki i brak seksu, niestety to zmierza w niebezpiecznym kierunku, gdzie tego seksu w ogóle nie będzie. Przede wszystkim zastanów się czy aby naprawdę jest warta poświęcenia tak długiego okresu czasu.
Stąd ten temat, bo jak dla mnie, zawiła jest ta sytuacja, ... wchodzimy do jej domu (to był pierwszy raz), a tam już wyro 'przygotowane', a nic z tego nie wynika, pomimo, że było gorąco.
Już się wcześniej zastanowiłem, tak jest warta. Niesamowita osobowość, charakter którego szukam, podejście do życia, itd itd... najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że nie jest żadną SHB, ani nic z tych rzeczy, a przez tą osobowość, zaczynam sobie ją coraz bardziej wkręcać.

To odwołanie spotkania na bank było celowe, czytając Jej wszystkie zagrania, widać, że zna się na rzeczy.
Ja nie byłem dłużny, nadarzyła się okazja, to odjebałem to samo. Nie wiem, czy dobrze, bo potem się mi dostało Wink Zna się na pewno na rzeczy. Ileś tam związków za sobą, plus duża ilość kolegów (choć domyślam się, że adoratorów, mimo że zaprzecza).

Dalej, to powiedzenie wprost, że między innymi po to, mogło w Niej zapalić czerwone światełko, że chcesz Ją tylko "zaliczyć" szczerość jest super,
Heh, no i w tym miejscu, pukam się po głowie, bo rzeczywiście moje odbicie i tekst... mogły zostać tak zinterpretowane, że tylko pogorszyłem swoją sytuację. Wyjście z tego 'ST' ... w sposób jaki podałeś, było by idealne.

Widzę, że chcesz zaatakować po raz kolejny. Nie zdradzę Ci extra-formułki, bo ona po prostu nie istnieje, po zatym zarówno ja jak i Ty niestety nie jestemśmy w stanie zdobyć wszystkie kobiety, i nie mówię, że gdzieś leży nasza wina, zbyt wiele czynników.
Nakręciłem się, bo widzę w niej bratnią duszę... zaatakuję na pewno, kwestia tylko zwiększenia prawdopodobieństwa powodzenia, tak by sprawa doszła do skutku.
Pomysł z winem/tańcem ... biorę pod uwagę. Drugą opcją, jest próba bezpośredniego ataku, czyli: przycisnąć do ściany, namiętnie pocałować, po czym do ucha wyszeptać na co mam ochotę TU i TERAZ, ... i wtedy wóz, albo przewóz.

Widać, że doskonale zna Twoje zamiary i bierze Cię na dystans, nic nie inicjuje. Jeżeli nie chce wkroczyć do Twojego świata, zostaw Ją, i bez Niej dasz sobie radę.
Zna, bo dało się je odczytać, ja sobie też zdaję z tego sprawę, ale... jak mogłem inaczej postąpić, skoro miałem pewność, że to taki typ kobiety, że ona to nic nigdy nikomu nie proponowała, ani za nikim nie latała, to nie zmienię tego (TAK, próbowałem sprowokować, by wyszła z czym kolwiek pierwsza - nic z tego), więc ja inicjowałem ...
Na tym etapie i przy tym czasie który zainwestowałem w tą relację, muszę domknąć, by się przekonać, że spotkałem swój ideał.

___________________________________________________________

Problem u mnie jest jeden i go zidentyfikowałem na 99% - ona z pewnych względów broni się przed zaangażowaniem a wie, że jak ją zerżnę to będzie po zawodach.
W moim przypadku (mam nadzieję), jest tak samo, wie że seks będzie na tyle istotnym czynnikiem, że każde następne spotkanie, już będzie raczej nakierowane na seks...

Odpuściłem i czekam, ale na spokojnie a w tym czasie inicjuje inne tematy w tym delikatnie pokazując jej, że nie jest jedyna.
... hm, ja mam wrażenie, że gdy ja odpuszczę i będę czekał, to nic się nie wydarzy, bo "ONA nigdy za nikim nie latała i nie namawiała do niczego" (już coś tego typu usłyszałem). Plan miałem taki, żebym to ja był tym pierwszym za którym 'polata', no ale nie wyszło.

___________________________________________________________

Dodam jeszcze coś, może istotnego, może sprowadzicie mnie na ziemię, ...
mianowicie, owa niewiasta jest religijna, jak jej rodzina, w niedziele do kościółka, itd. Czy pomimo tego, że nie ukrywa że byłą już w co najmniej 3 związkach (sądzę że partnerów seksualnych miała więcej), to ma jakieś "zasady", czy "reguły", gdzie będzie upierać się przed samą sobą, że mnie za słabo zna, czy 'że jeszcze za wcześnie'? Jest to prawdopodobne, czy raczej w obecnych czasach, jej wieku i z wiedzą, że spała z nie jednym, raczej głupio ją tylko usprawiedliwiam?

expat
expat's picture
Nieobecny
Wpisy:
Punkty pomocy: 521

Zwróć uwagę jeszcze na różnicę wieku i możliwe doświadczenie. Mój target ma 28 lat, bardzo atrakcyjna i z niejednego pieca chleb jadła, także wie z czym to się je. Social dookoła mam zajebisty i tu jest pies pogrzebany. Dodatkowo laska po wyjebaniu przez poprzednika ma na pieńku z rodzicami u których kątem mieszka i jest od nich w pewnym stopniu zależna a starzy jak starzy..."znów cię wykorzysta więc siedź na dupie" Wink Zastanów się czy tu nie ma czegoś na rzeczy. Mój temat jest arcytrudny, wiec jestem psychicznie gotów go przejebać, bo wiem, że jak się zepnę i zacznę za nią latać, to będzie tylko gorzej. Też mam pewną sprawę jeszcze nie jasną, ale nie będę Ci zawalał wątku...

Odnośnie drugiej części to nie masz racji. Jak dałeś jej wystarczająco dużo emocji i nie będziesz się obruszał, awanturował, stosował teatralnych gestów tylko dasz jej do zrozumienia delikatnie, że zależy Ci na jej reakcji to musi zareagować a czas działa akurat na Twoją korzyść (jak nie zareaguje to rezygnujesz Ty, ale bez krzyków, awantur, obrażania się itp. - zostawiasz ją zwyczajnie w rezerwie). Zauważam w tym co piszesz pewien element paniki a to bardzo zły doradca, bo skoro ja to wyczuwam to Twój target tym bardziej. Nie masz wyjścia, musisz dać jej choć trochę przejąć inicjatywę i wtedy systemem nagród wskazać właściwe działanie. Chyba, że chcesz być pieskiem...jak laska atrakcyjna to być może chętnie Cię przyjmie w takiej roli ale jak pojawi się facet to pójdziesz w cholerę.

Czasem trzeba odpuścić kolego, lepsze to niż siedzenie w gównie. Ja też się uczę na nowo wszystkiego po 15to!!! letnim związku.

Pozdrawiam z uśmiechem Smile

Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać." Wink