Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.

Co dzieje sie w glowie kobiety ktora zostawila ?

Co dzieje sie w glowie kobiety ktora zostawila ?

Chcialbym wiedziec co dzieje sie w glowie kobiety ktora po wieloletnim zwiazku zostaiwa goscia. Co mysli na poczatku rozstania pozniej i pozniej. Czy teskni ? Czy czegos jej brakuje ? Czy zaluje czy nie ? O odpowiedz prosze przede wszystkim kobiety ale i facetow ktorzy sa doswaidczeni w tym temacie

pepeers1's picture

Czym bardziej szmacisz, tym

Czym bardziej szmacisz, tym bardziej za Tobą lata... Kobiety chcą być rżnięte i szmacone, bo same takie są, a potem troszkę czułości dla urozmaicenia.

Ronlouis's picture

Vabelico a po co chcesz

Vabelico a po co chcesz wiedzieć co ona myśli? Skoro to nie istotne i w niczym Ci nie pomaga w drodze do jej sypialni. Bo co spotkasz się z nią i będziesz się zastanawiał czy ona jeszcze o nim myśli ewentualnie będziesz ją o to pytał? Ty jako facet masz wywoływać w niej emocje, masz spędzać z nią niesamowite chwile, całować się z nią kochać się z nią. Ona ma poczuć że jesteś meżczyzną z którym uwielbia spędzać czas. Na pewno nie będziesz takim mężczyzną kiedy będziesz się rozwodził nad tym czy ona jeszcze myśli o eks czy już nie. Łatwo też w taki sposób możesz wpaść w szufladkę terapeuta tudzież przyjaciel. Nawet jeśli zdarzy jej się pomyśleć o eks to Ty jesteś z nią po to żeby szybko o nim zapomniała.

Ronlouis, polecam czytanie ze

Ronlouis, polecam czytanie ze zrozumieniem.

Ronlouis's picture

abazur jeśli czegoś nie

abazur jeśli czegoś nie zrozumiałaś w mojej wypowiedzi. Napisz mi na priv bo nam się off top robi.

Ronlouis, to Ty nie

Ronlouis, to Ty nie zrozumiales tego, co autor mial na mysli. W tym 'filmie' gra tylko dwoch aktorow - panienka i vebelico. I to on jest wlasnie tym eks'em.

Ronlouis's picture

Autor nie sprecyzował

Autor nie sprecyzował wypowiedzi a poniżej nie czytałem wypowiedzi masz rację.

Z tego co sie orientuje to

Z tego co sie orientuje to Ona nie ma zadnego faceta. Przynajmniej narazie...

I pytanie do Was czy Ona bedzie chciala wrocic ?

Underground's picture

Jak znam życie, na pewno

Jak znam życie, na pewno będzie chciała. Pośrednio już daje znaki, że chce, pisząc i dzwoniąc. Pytanie tylko, czy - gdy to się stanie - będziesz chciał ją przyjąć.

Ale to na razie nie jest problem. Jesteś potwornie pogubiony, plączesz się w domysłach, rozważasz na tym, co było i co będzie... Dość! Serio: skończ z tym drążeniem, pytaniami, zastanawianiem się i analizowaniem sytuacji. Jak na razie zamiast ruszać do przodu z własnym życiem, nie tyle tkwisz w miejscu, co wręcz zakopujesz się w cierpiętniczo-mściwych myślach.

Nie jest latwo wskoczyc na

Nie jest latwo wskoczyc na nowe tory po takim czasie bycia razem. Mysle ze potrwa to jakis czas i w koncu stane na nogi. Pamietam keidy bylem sam mialem kilka pasji. Pilka nozna na pierwszymy miejscu, duzo biegalem, rolki itd. Dzis widze ze za bardzo ja osaczylem, zadawalem za duzo pytan, chcialem ja uzaleznic od siebie a chyba nie na tym to polega.

Harpagan's picture

Poczucie winy nie jest dobrym

Poczucie winy nie jest dobrym doradcą.

peper's picture

Będzie, jeśli nie pozna w

Będzie, jeśli nie pozna w najbliższym czasie żadnego faceta który ją będzie pociągał, bądź jeśli takich facet ją przeleci i zostawi. A Ty pozwolisz jej wrócić i albo ona po czasie znów kopnie Cię w dupę, albo będzie nieznośna, a Ty będziesz to znosił i cieszył się, że wgl. z Tobą jest.

Wybacz szczerość, ale nic póki co nie zrozumiałeś. Poznałeś tylko kilka sztuczek, aby zamydlić jej oczy, pokazać że się zmieniłeś, teraz potrafisz żyć bez niej i wgl atrakcyjny z Ciebie facet - ale to nie prawda, Ty wciąż myślisz o niej, nie możesz sobie wyobrazić jak to będzie bez niej, a wchodząc tu masz nadzieję, że to inwestycja na przyszłość żeby być z nią.

Przykro mi, ale Ty nie chcesz stać się tym facetem, który ma na tyle ciekawe życie, że nie musi się bać, iż dziewczyna go zostawi - Ty chcesz tylko wiedzieć, jak jej pokazać, że takim facetem jesteś, Twoim celem nie jest rozwój samego siebie, tylko to żeby ona wróciła.

A to zle ze nie mysle tylko i

A to zle ze nie mysle tylko i wylacznie o rozwijaniu sie ale i o tym zeby byc szczesliwym przy boku kobiety? Powtorze jeszcze raz ze ciezko sie tak nagle przestawic za duzo jeszcze mysle ...

baudelaire's picture

Zaczniimy od tego ze masz sie

Zaczniimy od tego ze masz sie przestac ludzic i oszukiwac. Bedziesz szczesliwy ale z inna kobieta-to Twoja pozycja wyjsciowa i do niej musisz dojrzec.

Mowisz tak bo masz pewnosc ze

Mowisz tak bo masz pewnosc ze nie bede akurat z ta kobieta czy dlatego ze takie myslenie jest najlepsze poniewaz pozwoli mi na trzezwe i sluszne spojrzenie na swoja postawe ?

baudelaire's picture

Nie prowadze statystyk, ale w

Nie prowadze statystyk, ale w moim swiecie tylko jedna para zeszla sie i funkcjonuje, reszta czyli jakies 95 % ma innych partnerow i jest z nimi szczesliwa. Nie ludz sie. Ja wiem ze caly Ty mowisz ze to ta, ale zobaczysz tak naprawde co sie stanie za kilka miesiecy, rok, dwa. Teraz masz robic dokladnie odwrotnie nizeli to co Ci podpowiada intuicja i kobiety.

peper's picture

"A to zle ze nie mysle tylko

"A to zle ze nie mysle tylko i wylacznie o rozwijaniu sie ale i o tym zeby byc szczesliwym przy boku kobiety?"

Źle, że myślisz, że tylko ta kobieta jako jedyna na świecie może sprawić, że będziesz szczęśliwy. Nie może tak być, że Ty się uprzesz, że akurat przy niej będziesz szczęśliwy i już. Szczęście ma płynąć przede wszystkim z Ciebie, z wewnątrz, a nie być uzależnione od czynników zewnętrznych jak to czy ona z Tobą będzie czy nie. Ona nie ma być fundamentem Twojego szczęścia, tylko jego dopełnieniem. Rozumiesz?

Jeśli za ostro zabrzmiałem - jakbym Cię o coś oskarżał, to wybacz, to raczej nie leży w mojej naturze. Rozumiem, że musi Ci być cholernie ciężko, nie czułem nigdy czegoś takiego jak Ty, rozstania z osobą po tak długim kawałku życia razem, domyślam się, że jest Ci cholernie trudno. Ale nie oczekuj, że nie będę krytykował wszelkich chęci powrotu do niej - bo po prostu moim zdaniem nie powinieneś tego robić.

Oczywiście mogę się mylić, może uda wam się wrócić do siebie i być szczęśliwymi, osobiście w to nie wierze skoro ona po 10 latach waszego związku zdecydowała się na zerwanie z Tobą, ale nie jestem alfą i omegą, mogę się pomylić. Jednak póki co, staram Ci się pomagać najlepiej jak umiem, czyli zgodnie z tymi przekonaniami które sam wyznaje. A według mnie nie jest prawidłowy związek z dziewczyną, który opiera się na zasadzie, że "nie możesz bez niej żyć".

Według mnie prawidłowy jest związek z dziewczyną, który opiera się na zasadzie "mogę bez Ciebie żyć ale nie chcę"

Zrozum tą różnicę, między świadomym wyborem kobiety a uzależnieniem od kobiety, a póki cały czas jesteś jeszcze pod wpływem waszego 10 letniego związku, nie ma mowy o świadomym wyborze, bo jesteś zaślepiony iluzją przeszłości.

Jeśli dojdzie do sytuacji, że ona będzie chciała wrócić, to powiedz jej właśnie to, powiedz, że potrzebujesz czasu, bo chcesz, żeby ta decyzja była Twoją świadomą decyzją, wolnym wyborem a nie skutkiem przywiązania do przeszłości

Jeśli zasmakujesz innego trybu życia, zaczniesz się spełniać w innych dziedzinach, poznasz nowe dziewczyny - wtedy będziesz mógł porównać je z Twoją ex. i dokonać świadomego wyboru, co da Ci najwięcej szczęścia.

Powiem tak ze ostatnio

Powiem tak ze ostatnio nocowalem prawie caly tydzien u kolezanki bo nie moglem wytrzymac w domu. W piatek zachodze do Niej a tam siedzi sobie 5 18stek na stole flaszka i karaoke Laughing out loud. Ogarnalem jedna z nich polozyla sie obok mnie i gadamy, gadamy az w koncu patrze ze 4 nad ranem i zachcialo mi sie spac. Nagle dziewczyna zaczyna smyrac mnie nogami, jakos dziwnie stekac i oceirac sie. Zrozumialem przeslanie odkrecam sie w jej kierunku i soczysty slimaczek. Dziewczyna napalona jak smok mowie ze ''jarasz mnie w chuj'' i ze chce sie ze mna kochac. Podniecilem sie nie powiem ale zaczely zalaczac sie obrazy z przeszlosci jak to robilem z byla i jak bylo mi wspaniale i nagle pdniecenie opadlo i nici ze sotsunku. Dzis dziewczyna mi pisze ze zaluje ze do niczego nie doszlo. Tak wiec ciezko jest jak narazie normalnie funkcjonowac i nie da sie tego wszystkiego od tak wyplewic, jest mi cholernie ciezko.

peper's picture

O i to czytałem z

O i to czytałem z uśmiechniętą japą ^v^ takie akcje mogą sprawić, że zaczniesz sobie uświadamiać, że bez Twojej ex też możesz wiele szczęścia w życiu zaznać

Musze powiedziec ze zawsze

Musze powiedziec ze zawsze wychodzac na dyskoteke dziewczynki sam do mnie podchodzily a moja ex zawsze sie wkurwiala ze tak jest. Jestem przystojnym kolesiem z wyrafinowanym jak ktos to ujal gustem do ciuchow. jednak od czasu rozstania nie ma we mnie ani krzty pewnosci siebie jaka mialem wczesniej i sciagalem do sibie wiekszosc lasek. Nie wiem jak to przelamac ale jak sie dowiem to nie wychodzcie na miasto ze swoimi pannami Laughing out loud

peper's picture

A ja muszę Ci powiedzieć, że

A ja muszę Ci powiedzieć, że teraz brzmisz o wiele lepiej niż kiedy pisałeś "jak myślicie, czy ona wróci?" Wink

I trzymaj się tej myśli, że jesteś atrakcyjny dla innych kobiet Wink
A najlepiej to przełamiesz, flirtując z innymi kobietami. Może nawet kilkoma naraz - kwestia Twojego podejścia. Jesteś singlem, możesz korzystać, a skoro dziewczyny potrafią flirtować z wieloma chłopakami dla napompowania swojego ego, to Ty możesz flirtować z wieloma dziewczynami dla przywrócenia sobie pewności siebie Wink Zresztą to tylko flirt... Spotkaj się z tamtą 18stką jeśli Ci się podoba, zaproponuj jej np. oglądanie wspólnych filmów u Ciebie przy dobrym winku ale powiedz jej z góry, że nie wiesz czy będziecie się kochać i nie chcesz nic obiecywać

A jak wyjdzie w praniu tak będzie Wink

najczęściej jest to mix

najczęściej jest to mix radości i wkurwienia:
radości - że wreszcie to skończyła, wkurwienia - że tyle lat z palantem się męczyła...

To po co sie odzywa jak jest

To po co sie odzywa jak jest jej tak cudownie ?

a co to Ciebie obchodzi?, bo

a co to Ciebie obchodzi?, bo powinieneś to zwyczajnie olać... zamiast sobie iluzje do łba wkręcać, przecież to jest chore... może panienka już jako dziecko lubiła muchom skrzydełka wyrywać... i tak jej zostało...

"To po co sie odzywa jak jest

"To po co sie odzywa jak jest jej tak cudownie ?"

Sluchaj, czy przez te 10 lat naprawde byles tak nieszczesliwy, ze teraz chcesz ot tak to wszystko porzucic ? Dlaczego w takim razie Ty nie podjales takiego kroku i pierwszy jej nie zostawiles ? Zrob sobie bilans zyskow i strat, a nastepnie podejmij decyzje. Pierdol rady na forum, kieruj sie wlasnymi przemysleniami.
10 lat to naprawde wiele i dla Ciebie i dla niej rowniez. To, ze sie odzywa tylko o tym swiadczy.

Nawet zebym mocno chial to

Nawet zebym mocno chial to wszystko pierdolnac, zapomniec to sie poprostu kurwa nie da. Zakorzenilo sie to wszystko gdzie gleboko we mnie i chocbym bzykal i zaliczal codziennie po kilka panien to wiem ze nie dam rady. Czy komus z Was skonczyl sie zwiazek po tylu latach ? Niech sie ktos wypowie kto przezyl z jedna osoba taki czas. To jest silniejsze ode mnie. Ja budze sie w nocy i do rana zasnac nie moge, nie jem przez skurcz zoladka. na wieczor musze sie nachlac zeby zasnac i wez tu czlowieku zapomnij. Wczesniej musialem brac leki z kodeina na uspokojenie a melisa non stop. Bo nie potrafie zrozumiec jak w kims moze cos zgasnac. jak do chuja mozna kogos przestac kochac majac w glowie mnostwo wspomnien gdzie wszystko robilismy razem. To kurewska porazka a niektore rady o tym ze inne tez maja cipki w jakis posob mnie obrazaja bo to taki zwierzec podejscie. Zyje sie po cos, zyje sie dla jakichs idei a nie po to zeby sie nazrec i przetrwac. TO jest moje zdanie...

baudelaire's picture

Tak. Mnie sie skonczyl po 8

Tak. Mnie sie skonczyl po 8 latach i nie chcialbys przezyc tego co ja. Ale pchasz sie qrwa jak slepy pod pociag i jak nie bedziesz sluchal to nie dosc ze nic nie osiagniesz swoim glupim postepowaniem to jeszcze cipa zostaniesz wieksza niz aspirujesz.

peper's picture

Jeśli spełnieniem Twoich idei

Jeśli spełnieniem Twoich idei jest kobieta, która dokonała wszystkich tych rzeczy, które postawiłeś w swoich pytaniach
"jak w kims moze cos zgasnac. jak do chuja mozna kogos przestac kochac majac w glowie mnostwo wspomnien gdzie wszystko robilismy razem."

To wybacz, ale Ty nigdy nie kochałeś jej, tylko Twoją idee, Twoje wyobrażenie na jej temat. Teraz cierpisz, bo wyobrażenie zderzyło się z rzeczywistością i trudno jest pogodzić się z myślą, ze coś czym żyłeś przez 10 lat okazało się fałszem...

Powiem Ci, nie Ty jeden. Sam tego nie przeżyłem, ale słyszałem o takim człowieku, co miał sytuację jeszcze gorszą od Ciebie, chcesz go poznać? To obejrzyj sobie 9 odcinkowy serial pt. "lalka"

Może nawet czytałeś to kiedyś w szkole średniej, jednak zapewniam Cię - oglądając to teraz, przeżyjesz zupełnie coś innego. W prawdzie musisz poświęcić ok 10 godzin swojego życia, a sam film i jego niektóre wątki są dla przeciętnego wyjadacza chleba po prostu nudne, ale i tak nie masz chyba teraz nic lepszego do roboty, więc obejrzyj adaptację tego arcydzieła i wtedy przyjdź tu i zasugeruj, że wd. Ciebie kobieta tak postępująca jak Twoja ex może być obiektem spełnienia jakiejś idei...

Zamienmy sie miejscami to

Zamienmy sie miejscami to pogadamy. Zapewniam ze nie jeden zatracilby sie bezgranicznie doznajac obledu a byc moze skonczylby swoj byt na moim miejscu. Probuje dziewczyn i wszystkie sa takie same, taki sam pocalunek, banalne spojrzenie, zero magii. Ona miala wszystko co trzeba i kochala az do czasu kiedy sie zmienila i tego nie potrafie zrozumiec.

baudelaire's picture

Wiesz co . Za kilka miesiecy

Wiesz co Smile. Za kilka miesiecy bedziesz sie wstydzic za to co napisales.

baudelaire's picture

abazur Ty naprawde chcesz

abazur Ty naprawde chcesz zarobic ostrzezenie jakies za 1. wciskanie chlopakowi bredni do glowy 2. lamanie regulaminu?