Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co zrobilibyście na moim miejscu? - wyprowadzka czy założenie własnej firmy

13 posts / 0 new
Ostatni
TheRabbit
Nieobecny
Dołączył: 2017-10-12
Punkty pomocy: 1
Co zrobilibyście na moim miejscu? - wyprowadzka czy założenie własnej firmy

Hejka, mam na imię Rafał, mam 22 lata.

Panie i Panowie, od pewnego czasu stoje sobie przed problemem, który dotyczy tego, co dalej mam zrobić, chce zrobić i jak postapić.

Mianowicie chodzi o to, że po ukończonej szkole poszedłem do pracy, pracuje juz jakis dłuższy czas na etacie, w trakcie tej pracy/życia na co dzień, zaczalem po mału tracić znajomych/przyjaciół/koleżanki, ich wybory spowodowały to, że sobie gdzieś wyjechali, np na studia, a ja tego zrobić nie mogłem, gdyż nie mam matury, dopiero pracuje nad tym aby ją mieć, ale minie niestety jeszcze troche czasu zanim ją zrobie.

Mam dwie opcje które rozważam i które mogą mi pomóc, (opcja 1) wyprowadzka z mojego zadupia do miasta, w ten sposób może zmieniłbym swoje życie, idąc do pracy, móglbym po pracy iść gdzieś tam i coś zrobić/poznać, w końcu to miasto, są ludzie i dużo się dzieje. Z drugiej strony, gdy patrzę na oferty pracy, oraz jak jeżdżę, to pensje rzędu 1.800/2000 zl miesięcznie, i to w fizycznych pracach. Nie wiem, ale raczej ciężko życ za takie wypłaty. Oplaty mieszkania, jedzenie, życie, ciuch jakiś, bardzo finansowo ograniczone. Prawda?

(opcja 2) Założenie swojej własnej firmy, mógłbym prowadzić ją przez internet, z poziomu domu lub gdzies mobilnie, Ale znowu z drugiej strony, dalej nie mam znajomych, przyjaciół/dziewczyn, tylko firmę i zarobek jakiś z niej.

Podsumowując, mogę się wyprowadzić, poznawać ludzi, możliwości, ale żyłbym za niskie pieniądze, za pewne w pracach w których pewnie nie chciałbym pracować, za slabe pieniądze za pewne i nie wiem jakbym zył, a firmę jak założe, to dalej będę sam, z tą róznicą, że uzależniony od siebie, bez ludzi w kolo siebie, pewnie z wyjątkiem klientów...

Co zrobilibyście na moim miejscu?

Dzięki za pomoc, każdą radę przejmę

Pokagontas
Nieobecny
Dołączył: 2017-10-07
Punkty pomocy: 18

Zainstaluj tinder i kogos znajdziesz (w sensie partnera)

Do tego zarywaj do grubych takze i tych brzydkich tez. Zaznajmij sie z ich przyjaciolmi i juz masz paczke.

I rob ta swoja firme a jak nie wypali to do pracy albo to i to.

Chyba ze to jakas mega mega mega wies.

Tony94
Nieobecny
Dołączył: 2017-09-18
Punkty pomocy: 5

Zajrzyj w siebie jakie masz potrzeby, co oczekujesz od zycia. Kazdy jest inny i inner rzeczy jest w stanie poswiecic.

Woodpecker
Nieobecny
Dołączył: 2017-03-06
Punkty pomocy: 70

opcja nr 2 . Myslisz ,że założenie własnej firmy to takie łatwe ? Masz na tyle doświadczenia w czymś żeby sprzedawać usługi lub produkt ? Jeśli pytasz o takie rzeczy na forum internetowym to wiem z góry ,że Nie jesteś gotów .

Expro
Nieobecny
Dołączył: 2013-10-22
Punkty pomocy: 45

Jeżeli masz doświadczenie w branży w której chcesz prowadzić firmę, to załóż firmę. Jeżeli nie, to raczej może być Ci ciężko.
Poniekąd zgadzam się z przedmówca, że prowadzenie firmy to hardcore i efekty w postaci jakiś fajnych pieniędzy mogą pojawić się po dość długim czasie, ale nie przekreślałbym takiego pomysłu na życie. Przemyśl jak miałoby to wyglądać, jeżeli czujesz się w tym pewnie, to zrób to.
A co do dziewczyn, znajomych itd. Myślę, że powinieneś trochę powychodzić i znajomi się znajdą Smile Poza tym możesz odnowić kontakt z kimś z liceum i ustawić się na jakieś piwko Smile

dostojewski
Nieobecny
Dołączył: 2017-05-19
Punkty pomocy: 71

A ja to bym poszedł w opcję: Wyprowadzę się i poznam nowych ludzi.

Młodości Ci nikt nie wróci a równie dobrze firmę możesz założyć mając 25-28 lat. Nawiążesz nowe znajomości (może przydadzą się w późniejszym biznesie), przeżyjesz jakieś fajne przygody, może znajdziesz tą upragnioną pannę.

Własna firma to nie jest etat, że po 8-10h masz wyjebane na wszystko. Mój znajomy założył agencję reklamy i siedzi w robocie 24/7. Nawet nie ma kiedy na piwo z nim wyskoczyć, a jak ma już czas to goni do swojej depotycznej dziewczyny, która z resztą nie specjalnie mnie lubi Smile

To co ma i tak spaść, na­leży popchnąć.

Zlooty
Nieobecny
Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 505

Nie obraźcie się ale ilu z was ma własną działalność? Teksty z cyklu nie znam się ale się wypowiem, najwyżej spierdole czyjeś życie, phiii nie będzie miał frajer lepiej ode mnie...
Owszem można pracować 24/7 w swojej firmie ale za jakie pieniądze? 3x średnia krajowa i więcej, jasne ale o tym już się nie mówi no bo po co? Nie może wyjść na piwko z kolegami w sobotę- kurwa ale frajer. Główny sens w życiu to napierdolić się w weekend, z osobami które utopiły by nas w łyżce wody i opierdalają dupę za plecami. Bo tak właśnie jest.
Powiem Ci jedno lepiej mieć 1-2 dobrych przyjaciół jak 20 znajomych. W wielkim mieście owszem, dogadasz się z większą liczbą osób, ale ile z nich pomoże w potrzebie? Żadna!

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

dostojewski
Nieobecny
Dołączył: 2017-05-19
Punkty pomocy: 71

Po pierwsze: Nie wiem czy znasz realia małych polskich jednoosobowych działalności gospodarczych ale wcale nie jest tak kolorowo jak piszesz i nie każdy zarabia po 10 koła miesięcznie. Chyba, że masz firmę budowlaną to wtedy wyjdziesz zawsze na swoje.

Po drugie: Dlaczego uważasz, że moim jedynym sensem życia to najebać się co weekend?

Po trzecie: Dawniej byliśmy przyjaciółmi pełną gębą. Teraz jesteśmy zwykłymi znajomymi. Na niego zawsze można było liczyć. Lecz teraz się dużo zmieniło, na dodatek jego dziewczyna dołożyła swoje. Niemniej jednak życzę mu jak najlepiej.

Po czwarte: Tak, wiadomo że lepiej mieć 1-2 prawdziwych przyjaciół niż 20 znajomych. Lecz w pewnym momencie życia przyjaciele zaczynają żyć po swojemu, zakładają rodziny i nie zawsze będą mieli czas wyłącznie dla Ciebie. Jak wiadomo człowiek to zwierzę stadne i potrzebuje innych osobników do szczęśliwego życia. W temacie kolegi widzę, że znajomi się rozjechali i mam wrażenie, że nie ma nawet do kogo gęby otworzyć. Jeszcze tak chwilę będzie funkcjonował i do jego drzwi zapuka depresja. A to jest gówno porównywalne z ćpaniem.

Ja mam inną perspektywę patrzenia na świat a Ty masz inną.

To co ma i tak spaść, na­leży popchnąć.

Woodpecker
Nieobecny
Dołączył: 2017-03-06
Punkty pomocy: 70

od 1 lipca 2015 roku prowadze działalnośc Wink więc wiem jak to wygląda . Podatki , zusy , tracenie czasu na chodzenie po urzędach , wizyty u księgowej i bycie pod telefonem przez większość czasu.. Jedyny plus jaki ma młody przedsiebiorca to przez dwa lata płaci połowe składek . Ciężki kawał chleba ..

CiasteczkowyPotwór
Portret użytkownika CiasteczkowyPotwór
Nieobecny
Dołączył: 2017-09-09
Punkty pomocy: 27

Firma... Dobry biznes to już taki, w którym wyjdziesz na 0, i mało czasu na znajomych a przynajmniej w czasie rozruchu. Pracująć 8h masz popołudnia dla siebie, zostawiasz pracę za drzwiami.
1. Zostań programistą. Smile
2. Przeprowadź się np. do Poznania. Praca fizyczna w Poznaniu i okolicach jakieś 3 tyś na rękę plus obiadki za złotówkę i dojazd formowy do pracy.
3. Możesz zawsze odświeżyć stare znajomości. Też mam znajomych porozsiewanych, po całej Europie. Czasem sam się do nich odezwę a jak jest okazja to można na piwo wyskoczyć. Znajomości trzeba pięlęgnować bo same zdechną.
4. Zapisz się na jakieś kursy, szkolenia, siłkę. Znajdź sobie hobby i popraw styl życia to zobaczysz, że ludzie nagle sami się pojawią wokół.

TheRabbit
Nieobecny
Dołączył: 2017-10-12
Punkty pomocy: 1

W moim przypadku, firmy nie zakładałbym sam, tylko stał się częścią spółki, czyli działalnosć wspólna, trzy osoby, z tą różnicą, że ja mam największe doświadczenie spośród nich (jest to branża IT) różnica wieku polega na 5/6 lat między nimi dwoma. Raczej z nimi ciężko, na luzaku wyskoczyc gdzieś, zbyt poważni, inni, moze to przez róznicę wieku....i u nich sytuacja jest inna, rodzice wiecznie w coś zaangażowani, imprezy i wypady rodzinne, tutaj wszystko jest różniące się.

mimo mojego wieku, odczuwam nieco brak ludzi w koło siebie, jak ktoś mi pisze na facebooku, to chwali się, a to jedzie tam, a to będzie coś robił z tym i z tym, a to idzie na studia. A ja nie mogę tego zrobić, bo ich nie mam, z jednej strony smutne, z drugiej normalne.

Nie mam liceum, mam zasadniczą, jeszcze trudniej coś zrobić.

Każde miasto ma inny styl życia, widzisz, w Warszawie nawet na sprzątaniu zarobisz 3 500, ale życie jest drogie, co z tego, że tyle zarobisz, jak połowę wydajesz na opłaty (mieszkanie itd) żarcie itp.
Poznań może i jest miastem ciekawym/bogatym, ale zarobki są proporcjonalne do życia w tym mieście, tyczy się to każdego w Polsce.

Więc widzicie...wybór, własna firma, wygodniejsza, gdy doradzam się ludzi z którymi jakiś kontakt utrzymuje, a są to glównie ludzie po drugiej stronie komputera, z innych miast, to mówią, że powiniem się cieszyć, "woow, własna firma, super" po czym mi pisze taki ziomek, że leci do kumpla na piwo, a potem do dziewczyny.

Wybór: własna firma, kosztem braku znajomych, przyjaciół, w zamian realizacja kariery biznesowej, lub praca u kogos, na dwie lub trzy zmiany, wyprowadzka, kosztem mniejszego zysku, ale z możliwością poznawania innych ludzi

Woodpecker
Nieobecny
Dołączył: 2017-03-06
Punkty pomocy: 70

Znajdź zleceniodawce który szuka ludzi z założoną działalnoscią i przyjmuj od niego zlecenia . Oszczędzi ci to spooooro czasu i nie bedziesz musiał rezygnować ze wszystkiego .

TheRabbit
Nieobecny
Dołączył: 2017-10-12
Punkty pomocy: 1

Jestem nie do końca szczęśliwy w obecnym miejscu, podejmę najpierw decyzje o wyprowadzce, zmiana pracy, środowiska, zobaczymy, może to poskutkuje motywacją do pracy na swoim, lub połączenia tego i tego...

Dlatego, że będę dalej się męczył...