Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Odległość a rozmowy

5 posts / 0 new
Ostatni
mkrupa
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-09-29
Punkty pomocy: 8
Odległość a rozmowy

Dziewczyna poznana na uczelni juz z 2 lata temu. Nie należy do mojej grupy, ale mieliśmy sporo takich samych przedmiotów i czasami pisaliśmy ze sobą wymieniając się materiałami. Ta znajomość wtedy opierała się tylko na tych korzyściach 'naukowych' rozmowy na fb wymiana notatek. Praktycznie na uczelni się nie widywaliśmy ani poza. Raz mi sporo pomogła i obiecałem jej za pomoc czekoladę. Więc się spotkaliśmy. Ale było sztywno i jakoś dziwnie kontakt zakończył się tak samo jak był tylko rozmowa na fb jak ktoś potrzebował notatek.
Ostatnio na sesji zaczęliśmy więcej pisać, wymieniać się notatkami itd i sporo jej pomogłem. W zamian za pomoc oczekiwałem pizze (trochę w formie żartu, choć dzięki mnie zaliczyła przedmiot a ja poświęciłem sporo czasu na to. Oczywiście wszystko było online. Zaczęliśmy częściej pisać, sama oferuje swoje materiały swoje jaki nie swoje których nikomu miała nie wysyłać, ale rozmowiamy nie tylko na tematy uczelni, także osobiste, żartujemy, poruszamy tematy poważne, życiowe. Mam instaga tamatycznego związanego z naszymi studiami i jak coś dodam praktycznie kazdy material skomentuje, czy publicznie czy tylko pisząc do mnie. Jak ja do niej napisze odp bardzo szybko, non stop ma tel przy sobie (studia online - nudy) pisząc do niej nie zdążę napisać drugiej wiadomosci a ona mi już odp, co jest czasem zabawne.
Problem jest z odległością. Ze względu na nauczanie zdalne wróciła do siebie i dzieli nas sporo kilometrów.
Tydzień temu była odwiedzić koleżankę i przy okazji spotkaliśmy się i zjedliśmy obiecaną pizze. (pytałem w żartach czy to moja pizza była przy okazji odwiedzin koleżanki czy odwrotnie to odp że tak organizowała żeby było kilka rzeczy na raz ze względu na km,co ma sens).
Spotkanie było krótkie, późno przyjechała ze względu na warunki na drodze, ale za to miłe.
Próbowałem się na spotkaniu wprosić do niej na placka - ponoć dobrze piecze, ale w sumie nie dała jednoznacznej odp.
Potem odzywałem się trochę mniej, z lekkim dystansem, znów jej pomogłem żartując że w zamian wpadam na tego placka, w sumie zgodziła się ale nie ustaliliśmy terminu jeszcze.

Ze względu na tą odległość i fakt że obecnie nie mieszka już w tym samym mieście spotkania sa raczej ciężkie, choć nie mówię niemożliwe, na pewno rzadkie.
I tu pojawia się moje pytanie. Non stop słyszę nie pisać, dzwonić, spotykać się. A jak to się ma do tego? Jakoś kontakt potrzymać pasuje, ale tylko podtrzymać rozmową od czasu do czasu? Przed spotkaniem pisaliśmy sporo, też podchodziłem do tego z nudy i miło się gadalo, żartowało i flirtowalo.
Nie wiem co teraz robić? Chętnie bym z nią gadał, ale nie chcę wyjść na needy, z drugiej strony chyba widzę z jej strony trochę olewanie, choć to może być ze względu na mniej czasu.
Mam zamiar jechać ja odwiedzić ale na razie czas nie pozwala.

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2505

Zostawilbym ja sobie jako dobra kolezanke i nie łudził sie na zadne ekscesy, a jezeli chodzi o zwiazek to stawialbym na kogos zupelnie nowego nie z uczelni, na miejscu Wink

mkrupa
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-09-29
Punkty pomocy: 8

Jak już wspomniałem na uczelni się nie widujemy, całkiem inne grupy, ja zaocznie ona dziennie. Więc jak coś się zepsuje to stracę tylko trochę notatek które mi daje ale i tak kończę niebawem studia.
Bardziej zastanawia mnie jak podtrzymujecie znajomości na odległość.

Blizzard84
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Trójmiasto/Bydgoszcz

Dołączył: 2019-08-08
Punkty pomocy: 43

Relacje na odległość kończą się dosyć szybko, bo przebywanie razem i dotyk są nieodzownymi elementami interakcji damsko-męskiej.

Im dłużej będzie trwać taki stan, tym gorzej dla trwałości znajomości.

Nie jest to Twoja wina- taka logistyka i taki okres. Nie pal się tak mocno by do niej pojechać, bo jeśli jej nie zależy zbytnio byś przyjechał, a Ty będziesz się pchać to wyjdziesz na kogoś, komu zbyt mocno zależy, a nawet na natręta.

Lepiej byłoby jakby ona przyjechała do Twojego miasta, na spacer lub do Ciebie na herbatę.

Fakt, z jednej strony możliwości spędzania czasu są teraz mocno ograniczone, a z drugiej bez kontaktu na żywo jest duża szansa, że znajomość nie przetrwa lub ochłodzi się.

Nie powinieneś jednak tym przejmować się na tyle, by pojawiła się u Ciebie desperacja.

Jak nie zgodzi się przyjechać do Ciebie (pytanie jaka odległość jest między Wami) i nie zaproponuje Ci KONKRETNIE przyjazdu do niej, utrzymaj kontakt rozmawiając od czasu do czasu i poczekaj na normalne czasy, gdy można będzie pójść do pubu na piwo.

mkrupa
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-09-29
Punkty pomocy: 8

O to chodzi, że ona u mnie była, przyjechała do miasta w którym mieszkam, wpadła na "herbatę". Było miło i dużo śmiechu.
Zapraszać zapraszała, ale chyba bardziej w żartach, bo właśnie sporo zatrujemy.