Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Za bardzo naciskałam

44 posts / 0 new
Ostatni
Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9
Za bardzo naciskałam

Drodzy Panowie pomóżcie proszę...

Zawaliłam moją najlepiej rokująca znajomość w życiu. Nawet jak wygląda to teraz źle, chcę to naprawić. Uwaga - tak, zauroczyłam się przez internet. Proszę tego nie wyśmiewać, pierwszy raz tak mam.

Prawie rok temu poznałam na portalu randkowym faceta, który mieszka 4 h drogi ode mnie. Byłam zdziwiona, że szuka tak daleko, ale powiedział, że szuka czegoś na serio, a w jego mieście większość osób imprezuje i się bawi. Podczas pisania oboje mieliśmy wielkie wow. Wszystko tak samo! Bratnie dusze! Nawet o dzieciach rozmawialiśmy (nie o wspólnych, ale że oboje chcemy). Było oczywiste, że jak coś to ja się do niego przeprowadzę, bo mam większe możliwości w jego mieście i zawsze chciałam tam mieszkać. Po kilku tygodniach on powiedział, że to nie ma sensu, bo odległość (helloł to on specjalnie szukał tak daleko). Odpuściłam i randkowałam dalej.

Po kilku miesiącach napisałam do niego w konkretnej sprawie, chciałam kontakt do jego kumpla, który ma pewną firmę. Wtedy przeprosił, że zerwał kontakt. Napisał, że ciągle nie poznał nikogo takiego jak ja i chciałby mnie zobaczyć w końcu. Pisaliśmy znowu kilka tygodni. On zawsze pierwszy pisał, zorganizował nasze spotkanie pomiędzy naszymi miejscowościami, za wszystko zapłacił chociaż ja też chciałam. Spotkanie jak z bajki. Wielka chemia, rozmowy jak z przyjacielem od lat, maślane oczy. Nawet się nie całowaliśmy, on próbował ciągle dotykać, ale nic więcej. Gdy pokazałam koleżance nasze zdjęcia powiedziała, że chemia aż kipi i jesteśmy tacy szczęśliwi. Gdy powiedziałam o swoich planach na przyszłość, zrobił "wow... to dokładnie to czego ja chcę". Tak, jestem pewna, że mu też się podobało. W trakcie pytał się jak długo chcę pracować w moim obecnym miejscu pracy (czyli myślał o mojej przeprowadzce?). Powiedziałam, że mi się nie spieszy ją zmieniać - pewnie około rok.

Na koniec spotkania powiedział, że jestem cudowna, ładna i uwielbia ze mną rozmawiać, ale przecież odległość nagle nie zniknie. Chce dalej pisać i zobaczyć... bo przez swoją pracę on nie jest w stanie wyjeżdżać w weekendy. Powiedziałam, że mogę go odwiedzić za 2 tygodnie, powiedział, że chętnie. Po spotkaniu od razu napisał, w kolejne dni też.

I tutaj ja zawaliłam. Czuję się jak idiotka. Odpowiadałam koleżance, że chcę, żeby to się powoli działo i zobaczymy, a ona mi zaczęła mówić, że nie ma na co czekać, powinniśmy się spotykać co tydzień itp. Głupia jestem, ale jej posłuchałam. (Chciałam zlikwidować jego wątpliwości spowodowane odległością.) Napisałam mu wiadomość, że myślałam o tym wszystkim i wiem, że on nie może do mnie jeździć, ale w sumie ja mogłabym jeździć co 2 tygodnie i byśmy mogli siebie poznawać i zobaczyć co z tego mogłoby być. On odpisał, że to za szybko na takie rozmowy i że chciałby się powoli poznawać, a ja za bardzo naciskam. Powiedziałam, że okay rozumiem, ale on tyle o związku mówił, że myślałam, że jest gotowy na to i widocznie źle zrozumiałam. On naprawdę pokazywał, że chce. Nawet po spotkaniu, gdy powiedziałam mu, że miło będzie wysyłać sobie zdjęcia co robimy, sam zaczął wysyłać. Po mojej wiadomości zaczął być trochę oschły, ale napisał, że pięknie wyglądam na zdjęciu i dobranoc.

Teraz kolejna wpadka. Dowiedziałam się, że prawdopodobnie u mnie w firmie będzie redukcja etatów i mnie zwolnią. Napisałam do niego, że mam doła i potrzebuję z nim porozmawiać, a on napisał, że przecież wiem, że w środy on zawsze ma treningi i będzie w domu, gdy ja będę spać. Był poddenerwowany, że znowu coś od niego chcę. Napisałam, że ok, ale dodałam coś, że jest mi źle i nie wiem co robić...

Przestał sam pierwszy pisać, odpisywał zimno. Zapytałam o co chodzi. Odpisał, że "Mam wrażenie, że za dużo ode mnie oczekujesz. Widzieliśmy się tylko raz i wiesz, że odległość jest dla mnie problemem. Muszę wracać do pracy." Po kilku godzinach napisałam mu wiadomość, że przepraszam, że tak naciskałam, ale miałam bardzo stresujący tydzień i źle zinterpretowałam jego zamiary i że chciałabym powoli kontynuować tą znajomość. Nie odpisał.

Za tydzień miałam do niego jechać. I naprawdę czuję, że muszę się z nim spotkać chociaż ten jeden raz. Czasem mieliśmy nieporozumienia przez wiadomości, ale na żywo serio bratnie dusze. Myślałam, żeby w poniedziałek po prostu napisać mu miłego dnia, ale może dać mu tydzień bez kontaktu? Może pojechałbym do niego w kolejnym tygodniu? (Potem on ma 2 tygodnie delegacji.) Ogólnie dziwnie wyszło, bo wychodzi na to, że wkrótce będę szukać pracy i mogę się przeprowadzić do jego miasta (nie tylko dla niego i tak zawsze to planowałam). Gdybym wiedziała to 2 dni wcześniej bym nie wysyłała tej głupiej wiadomości, która go wystraszyła...

Jak to uratować? Dać mu czas? Tydzień bez kontaktu? Ciężko mi z tym, bo przez 2 miesiące codziennie mieliśmy kontakt. On naprawdę chcę poważny związek i naprawdę nasze spotkanie było jak z bajki. Zazwyczaj jestem bardzo wycofana na początku, ale on mnie otworzył - w końcu odzywał się codziennie! Pomocy Sad

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 648

Daj mu trochę luzu, odezwij się parę dni przed planowanym pierwotnie spotkaniem.
Wyczujesz temat i jak będzie ok to przypomnisz o spotkaniu.

Nie napalaj się tak zebyś się zaraz nie rozczarowała. Fajnie, że jest chemia ale daj go sobie poznać i go tak nie ciśnij. Nie zarzucaj go też swoimi problemami jak chcesz go "poderwać". Trochę na to za wcześnie.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Dziękuję! Masz rację. To było za wcześnie na moje problemy i on był ciągle zły.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2032

W pewnej książce jest to fajnie opisane.. Mężczyzna wybiera się do swojej jaskini bo musi przemyśleć pewne tematy. Musi pobyć sam i jesli ty go będziesz atakować i naciskać to on z niej nie wyjdzie.

Tak poza tym to wydaje mi się, ze randki je z innymi. Jest wielu zajebistych facetów bliżej, a nie 4h drogi. Takie relacje szybko umierają i bardzo męczą i wyniszczają. Więcej nerwów, niz przyjemności. Wystarczy, ze umówicie się na któryś weekend i któremuś cos wypadnie i sie nie spotkacie. Robi sie wtedy duuuzy problem i kłótnia murowana.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Nie rozumiałam dlaczego on się tak odsunął, ale może masz rację.

Nie randkuje. To typ pracoholika. Mówił, że mu się odechciało i w sumie dlatego chciał pisać.

Nie ma takich facetów, serio... To typ dobrego chłopaka, a jednocześnie jest chemia. Zazwyczaj takich wrzucam do friendzone.

RafaelB
Portret użytkownika RafaelB
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2019-11-15
Punkty pomocy: 434

"To typ dobrego chłopaka, a jednocześnie jest chemia. Zazwyczaj takich wrzucam do friendzone."

Z tego zdania wynika, że kolesi z ktorymi jest chemia wrzucasz do FZ. Trochę absurd, no, ale widocznie kręcą Cię ci bardziej niedostępni, a nie "chemiczni" ^^

Nie bać się, tylko działać.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Nie. Źle napisałam. Dobrych chłopaków wrzucam do friendzone. On jest wyjątkiem, bo jest chemia. Oczywiście, że jak jest chemia to ciężko do friendzone wrzucić, bo inne rzeczy ma się w głowie.

RafaelB
Portret użytkownika RafaelB
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2019-11-15
Punkty pomocy: 434

W sumie to można wątek pociągnąć, bo zawsze to perspektywa drugiej strony.

Kim jest ten dobry chłopak, co trafia do FZ? Czy zgadza się to z tym, co tutaj piszemy, czy masz to jakoś specyficznie? Mile widziana dłuższa wypowiedź Smile

Nie bać się, tylko działać.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

To nie jest przedmiotem wątku.

RafaelB
Portret użytkownika RafaelB
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2019-11-15
Punkty pomocy: 434

Ale to jest forum i wątek się zawsze może dowolnie rozwinąć.

Nie bać się, tylko działać.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Ale jak widać to nie działa. Jak atrakcyjny facet będzie "dobry" to może będzie trochę nudno na początku, ale w głowie będzie głos, żeby jednak się jego trzymać. Dlaczego pomimo tego, że ciągle do mnie pisał była chemia? Bo mi imponuje podejściem do życia. Bardzo mądry i ambitny. Z wyglądu mi się podoba, bo jestem zauroczona, ale obiektywnie nie wiem, czy dla innych dziewczyn jest przystojny. Mimo że na zdjęciu wyglądał na wyższego i bardziej umięśnionego, to i tak mi się podobał.

Trancer
Portret użytkownika Trancer
Nieobecny
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Silesian Republic

Dołączył: 2010-02-17
Punkty pomocy: 321

""""W pewnej książce jest to fajnie opisane.. Mężczyzna wybiera się do swojej jaskini bo musi przemyśleć pewne tematy. Musi pobyć sam i jesli ty go będziesz atakować i naciskać to on z niej nie wyjdzie.""""

Ja bym innej metafory użył, bardziej ogólnej...

Był taki znany skecz, w którym komik porównywał mózg kobiety i mężczyzny. Kobieta ma mózg "poskręcany" niczym kłębek kabli (stąd właśnie potrafią skakać z tematu na temat), natomiast mężczyzna ma w głowie pudełka (pudełko - określony, konkretny temat). I jest jedno pudełko, które jest absolutnie faworytem u każdego mężczyzny - jest to pudełko, w którym nie ma ABSOLUTNIE nic Laughing out loud

Oczywiście to była taka lekka parodia różnic w myśleniu kobiety i mężczyzny, jednakże ta metafora oddaje właśnie sens tej sytuacji, jaką opisałaś.
Niezależnie czy był faktycznie zajęty czy nie, mógł mieć potrzebę właśnie otwarcia tego "pustego pudełka" i delektowania się tym spokojem od wszystkiego.

No i jak już słusznie zauważyłaś, zbyt namolnie zachowałaś się wobec niego, co z automatu wzbudziło w nim niesmak.
No bo pomyśl sama teraz przez chwilę - jeśli teraz już tak bardzo naciskasz na wszystko (nie tylko na spotkanie, ale na zobaczenie co z tego będzie), to co się będzie działo, gdy faktycznie bylibyście razem i relacja byłaby bardziej zaawansowana. Gdybyśmy odwrócili role - to myślę, że Ty też byś chciała się wycofać z takiej relacji jak najszybciej.
To samo się tyczy mówienia o swoich problemach tak wcześnie - co byś zrobiła, gdyby na początku relacji jakiś koleś zaczął ci nawijać o swoich problemach lub kryzysach ???
Ja wiem i Ty wiesz co by było - ewakuacja Wink

Ja doskonale rozumiem - chemia, emocje, rezonans itp - ale na rozwinięcie relacji potrzeba czasu Smile i żeby rzeczywiście kogoś poznać i sprawdzić, jak ta relacja mogłaby się ułożyć, trzeba do tego podejść z lekkim zdystansowaniem i spokojem.

Dobra, koniec analizowania sytuacji, teraz czas na receptę...
Kurz i emocje muszą opaść, to pewne. Trochę popsułaś sprawę z tym mówieniem, żeby "zobaczyć jak to będzie". Napisz do niego za jakiś czas w stylu "co słychać u Ciebie" itp.
Niegłupim ruchem też będzie skontaktowanie się z nim telefonicznie (tylko zanim to zrobisz, to zapytaj w smsach, o której godzinie może z Tobą porozmawiać).
Jest tylko jeden warunek - MUSISZ ochłonąć. Celem tej rozmowy będzie pokazanie mu przede wszystkim, że już nie jesteś nabuzowana emocjami, oraz że nie będziesz namolna tak jak wcześniej (+ uszanowanie tego, że ma swój czas i swoje sprawy).
Czyli inaczej mówiąc - mniej ważne są tematy, ważniejszy jest Twój stan emocjonalny podczas rozmowy.
Nie nawiązuj do poprzednich wydarzeń, rozmawiaj z Nim normalnie na luzie Smile jeśli nawiąże do tych akcji wcześniejszych, to nie panikuj i spokojnie o nich porozmawiaj. I od tego zacznij na nowo rozkręcanie tej relacji. To ma być taki reset Smile

Nie gwarantuje ci że się uda. Nie obiecuje Ci, że zaproponuje ci za jakiś czas spotkanie. No ale jeśli rzeczywiście Ci tak zależy na nim, to warto spróbować, nawet jeśli nie zakończy się to happy endem. A może się okaże po czasie, że on taki cudny nie jest ??? tego nikt nie wie Wink Jest jest pewne - Kluczem do wszystkiego jest Twoje ochłoniecie, więc daj sobie czasu ile potrzebujesz.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Dziękuję. Masz racje, sama uciekam od takich osób, ale muszę przyznać, że słabo panuję nad emocjami i czasem coś mi się nagle wkręci i to robię...

Wolałabym go lepiej poznać i wtedy ewentualnie zakończyć znajomość, bo teraz mi nie przejdzie tak prędko... I zawsze będę żałować, że to ja zepsułam, gdy wszystko było tak dobrze jak nigdy.

To po prostu wyglądało jak z bajki, dlatego tak się napaliłam. Pisze codziennie - taki dobry chłopak bez gierek. Do tego we wszytskim się zgadzamy. Byłam pewna, że nie będzie chemii, a tu się okazało, że jest takie iskrzenie, że gapimy się sobie w oczy I nic innego nie widzimy...

Pomidor12
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 23
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2020-02-19
Punkty pomocy: 74

Według mnie? Spierdalaj, typ jest niezdecydowany

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Tylko kto jest zdecydowany po jednym weekendzie razem? Tylko tak romantyczne osoby jak ja...

Mesutt
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Siemiatycze

Dołączył: 2020-09-06
Punkty pomocy: 80

Również wydaje mi się że jest niezdecydowany. Albo, tak jak dziewczyna, lubi być przez kogoś adorowany. Najpierw sam zerwał kontakt, później odnowił gdy sama się przypomniałaś. Znów się angażujesz a on chce Cie odepchnąć. Tak czy siak, ma dwie kobiece cechy. Niezdecydowanie i jest atencjuszem. Dowód na to że można być cipką a mimo tego spodobać sie kobiecie.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

No właśnie to wszytsko jest dziwne, bo kilka tygodni pisze codziennie, wysyła buziaczki, pytał na czym mi zależy w związku, jak lubię, gdy facet mnie traktuje... a jednocześnie mówi, że nie chce związku na odległość, ale chcę podtrzymywać kontakt, bo jestem cudowna. Ale wypaliłam z czymś głupim to już mam karę i mi nie odpisuje.

dakmen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2019-06-28
Punkty pomocy: 305

widac jak nic push and pull, może dobry jest w te klocki Wink

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Właśnie nie wydaje mi się. Ogólnie pisał codziennie. Może raz w tygodniu był dzień, że się nie odzywał, wtedy czasem ja się odzywałam pierwsza (normalnie nawet nie było jak, bo zanim o tym pomyślałam to sam pisał). Całe spotkanie zaplanował, adorował... powiedział, żebym się odezwała jak dojadę, a ja się nie odezwałam o czasie, bo mi się przedłużyło, to sam napisał. Po spotkaniu był nawet bardziej kochany. Po mojej wiadomości trochę zimny, ale nadal ok, ale po tym, jak napisałam, że go potrzebuję, bo mam problemy... wtedy jakby wkurzony na mnie i pierwszy raz zaczął ignorować wiadomości...

Serio mogło go to tak wkurzyć?

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Ogólnie miałam za dużo czasu wolnego ostatnio i przez to pisanie z nim stało się moją główną rozrywką. Od dzisiaj wracam do nauki niemieckiego!

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 1929

Sprawa jest prosta, jak ktoś chce to szuka sposobów jak Ty, a jak nie chce to szuka wymówek, jak on.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Teraz tak sobie myślę, że on chyba chce dominować i wszystko ma być tak jak on chce... On tak jakby nie chciał w ogóle mojego inicjowania, chciał sam kierować.

Na przykład, jeżeli chodzi o pisanie. Zawsze pisał pierwszy i mu to nie przeszkadzało. Gdy nie napisał i ja myślałam sobie "to dobry moment, żeby mu pokazać, że ja też się staram", on wtedy odpisywał mi krótko, bo "nie pisze"="nie ma czasu".

Spotkanie też zaplanował całe od a do z, oczywiście pytał mnie się co chcę, ale miałam wrażenie, że chce się wykazać.

I to dziwne, bo traktował mnie jak księżniczkę, ale jak sama czegoś od niego chciałam (czytaj te 2 smsy) to wielkie oburzenie...

Może lubi gonić króliczka?

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 1929

A może po prostu potrzebuje zachować iluzję kontroli, żeby czuć się pewnie.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Nie kumam co masz na myśli...

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 1929

Nieważne. Miej swoje wymagania, jak ich ktoś nie spełnia to podziękuj, dla swojego zdrowia.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Nie no, wyjaśnij jak już zacząłeś.

Pomidor12
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 23
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2020-02-19
Punkty pomocy: 74

To jeszcze raz ja. Rozumiem Cię, przechodziłam przez to. Chłodno/ gorąco to największy sposób manipulacji, a on albo robi to świadomie albo nieświadomie.
Tak jak napisał Kensei, jak czegoś się chce to się szuka sposobów, a nie wymówek.
Po pierwsze, czemu dopiero po roku nastąpiło spotkanie? Ok, jesteście dorosłymi ludzkimi, mama nie musi dać wam pozwolenia na spotkanie, pociągi oraz samochody istnieją.
Dwa, czemu nie było kontaktu? Gdybys się nie odezwała to zapewniam Cię, ze raczej by się nie odezwał. Bo skoro mu tak zależało i tak tęsknił to co to za problem napisać, „słuchaj zjebalam, tęsknie”.
Albo ma inne na boku i trzyma Cię w „on hold”, szukając innej. Albo poraniony, albo chuj wie co. Bo jeśli ktoś nam się podoba, czujemy coś do tej osoby, nie bawimy się w podchody i milczenie.
Wiem, ze boli. Pamiętamy same dobre momenty, wypierając złe.
Ale przechodziłam przez to, całkiem niedawno, łudziłam się nadzieja”przecież pisze do mnie, jest miły, zaczepia mnie” i co mam z tego? Nic. Jesteś wartościowa kobieta i stać Cię na więcej niż na takie psychiczne dołki i jego niezdecydowanie

dantone
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 26
Miejscowość: stolica województwa

Dołączył: 2020-05-23
Punkty pomocy: 19

Olej typa. Next.

Annabelle
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2020-09-02
Punkty pomocy: 9

Next? Myślisz, że tak łatwo poznać kogoś z kim ma się chemię i przyjaźń jednocześnie?

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2032

Lepiej sobie wkręcac i wzdychać do kogoś kto ma cie w dupie? No tak Smile

Czyli według ciebie byla między wami chemia? To znaczy, ze moze sobie pozwalać na rozne zagrania, a ty puścisz to płazem bo jest "chemia"? Nie rozumiem cie w ogóle. Ty sama siebie nie rozumiesz mam wrażenie.

Mesutt
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Siemiatycze

Dołączył: 2020-09-06
Punkty pomocy: 80

Dokładnie. Nic że zachowuje się w olewacki i gowniarski sposób. Ważne że była chemia to, wszystko zakrywa...