Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?Witajcie koledzy..
Odrazu powiem na wstępie że dałem ciała po całości, kto czytał mój ostatni post ten wie i zna sytuacje. No więc byłem u swojej w czwartek. Okazało sie że za to ostatnie moje zachowanie(olalem ją troche na wcześniejszym spotkaniu)chyba postanowiła mnie ukarać, poza tym napisałem jej pare niemiłych smsów wtedy. Kolega dyktował co pisać bo myślałem że ma racje ech. Otóż zajechałem do niej, dalem kwiatka na starcie z okazji byłego dnia kobiet, poszliśmy do jej pokoju i zaproponowałem że coś oglądniemy na dvd, wiec ok. A tu zonk! usiadła na fotelu zamiast koło mnie na kanapie, pytam o co chodzi a ona mówi że tam jest jej dobrze. Przekonałem ją wkońcu i usiadła obok mnie, najdalej jak sie dało;( pytam o co chodzi no i tu sie zaczeło... Powiedziała że niechce żeby było tak jak wcześniej tzn całowanie, macanie itp Nie chciala mnie nawet przytulić. Nie dala sie pocałować ani razu! co więcej..chce sie spotykać co 2tygodnie i kontakt tel ograniczyć. Najgorsze że jechałem do niej myślać że jakos od tych ostatnich chwil niepozytywnych zaczne wszystko naprawiać i żebyśmy byli szcześliwi, żeby tak fajnie bylo a tu takie coś. Nie powiem pewnie zasłużyłem na takie coś.
MarioT mnie przestrzegał że wkońcu ona każe mi wypierdalać i tak sie chyba stało. Pierwsza zrobiła ruch, i to jaki. Sory, spierdoliłem wsumie od poczatku, mam pustke w głowie. Nie potrafie skupić sie w pracy itp. Na choryzoncie widzialem spotkania łożkowe, bo było ciekawie i w wakacje by pewnie było lepiej ale teraz to chyba zostaną mi marzenia. Niewiem czy tylko mnie sprawdza czy poprostu niechce już wiecej ze mna być i wogole że to koniec?? Powiedziałem ze ok skoro taką podjęła decyzje to ją szanuje itp. Starałem sie to przyjąć z uśmiechem-że mnie to nie rusza.
Ona totalnie traktuje siebie jako nagrode, to już normalnie az razi po oczach, i nigdy pierwsza nie zaczyna całować, co to kurwa za zasady, jak na 4 mies. znajomości. Oczywiscie teraz tak jakby daje odzczuć w smsach że jej ta sytuacja nie ruszła wcale.
Taka niby obojetność z uśmiechem. Wyrazilem(z umiarem) skruche za swoje zachowanie ale wogole jej to nie ruszylo i powiedziała że nie o to chodzi. Pewnie zaś jej koleżanki namieszały.
OLAĆ JĄ CZY CO? ja pierdole zawsze na takie ksiezniczki trafiam które nie wiedzą czego chcą!!
Chcialbym zeby to ona czuła sie winna a potem niech sie stara ale ona jest zajebiście dobra w te klocki;( Ceni sie że ja pierdole.
Olej to ... lepszej rady nie widze! po huj się męczyć?! Sam se odpowiedz czy takie coś ci odpowiada!! Totalnie wyjebane ... bo czy naprawdę jest warto?! A urwanie kontaktu pomoże ci też rozwiać wątpliwości i wyleczyć się z iluzji, których zakładam jesteś pełen!
Już w momencie jej oziębłości na początku spotkania trzeba było zareagować!! Teraz to już możesz sobie darować ... kwestia tego czy chcesz zachować twarz czy robić z siebie idiotę!!
Jeszcze raz napiszę: Olej ją i tyle!! Wyciągnij wnioski, postudiuj stronkę i zajmij się sobą!! Głównie sam sobie opowiedz: Czy warto?!
Kierunek przód przez całe życie!!
Ty , ty Mickiewicz uspokój się trochę i opanuj emocje.
No pewnie , że olej - , podziwiam takich ludzi jak ty. Prowadzą jakiś samokrytycyzm...
Fakt , trochę zjebałeś - ale spoko , będzie dobrze.
Ja bym pojechał do niej , powiedział - że musicie porozmawiać i dajesz tak :
"Dzięki za wszystko , było bardzo miło - ale to już nie to samo. Powodzenia" - czy coś w tym stylu. I zrywasz z nią kontakt. Twardym trzeba żyć.
"Want to know how I feel?
I feel hurt
I know, sorry
It's not your fault"
masz rację Krecik ale jak kolega pisze:
ona jest zajebiście dobra w te klocki;
a to powiem ci np mi mąci w glowie i nie pozwala myslec. jak narkotyk.
tak wiec trzeba zrozumiec dylematy kolegi
ale olewanie to najlepsze metoda chyba
pozd
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
hm Patrząc wstecz na całe jej zachowanie to.. niebyło nigdy tak jak bym chcial, jakos nie widziałem tej radości w jej oczach jak sie spotykaliśmy. Fakt zrobilem troche.. po frajersku. Chciałbym teraz poprostu urwać kontakt ale i wygarnać jej wszystko co mysle hm troche by to zajelo. Chcialbym tez aby przy koncu jakoś jej uświadomić ze nosi w sobie też wine.. no i żeby żałowała po jakimś czasie, mojego odejścia
Kobieta jest najsłabsza gdy kocha,
a najsilniejsza, gdy jest kochana.
[ Erich Osterfield ]
to co jest teraz jest meczace raczej.. tylko czemu kurwa nie potrafi powiedzieć ze to konieć i niechce sie wiecej spotykać? nigdy nie chciała tak powiedziec.. tylko męczy i męczy człowieka
Kobieta jest najsłabsza gdy kocha,
a najsilniejsza, gdy jest kochana.
[ Erich Osterfield ]
bo sama jeszcze o tym nie wie zapewne. to zalezy tylko od ciebie jak to rozegrasz. na plus albo minus
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść...
"Want to know how I feel?
I feel hurt
I know, sorry
It's not your fault"
... niepokonanym! popieram hehe ... Nie tylko ona 'jest dobra w te klocki' - Pamiętaj!! Iluzja - czy taka zajebista panna tak by się w stosunku do ciebie zachowywała?! Hmmm... chyba jest milion innych, które dały by ci więcej szczęscia!! To tylko moje skromne zdanie, ale zrobisz jak uważasz!
)
Byle byś tego chłopie nie spierdolił (czyt. nie zniszczył se psychy) ... bo tu nie rozchodzi się o to czy będziesz z nią czy nie! Ale jak to się na tobie odbije i jak wpłynie na dalsze poczynania i życie między innymi kobietami (lub tą opisaną 'JEDYNĄ'
Kierunek przód przez całe życie!!
olej ziom olej jak koledzy piszą, będziesz się tylko męczyc a po co ci to, niech zobaczy że nie jest w centrum uwagi. będziesz się tylko męczyc po co ci to, nie brnij w to bo im więcej będziesz starał się zrozumiec tym bardziej się będziesz wkurwiał. Odpuśc narazie
"ja pierdole zawsze na takie ksiezniczki trafiam które nie wiedzą czego chcą!!" większość dziewczyn nie wie czego chce, nie liczyłeś sie może z tym ze to ty ich nie umiesz rozgryźć??
cogito prawie żadna nie wie czego chce
raz mi laska pisze że traktuje mnie jako kolegę a po moim okey rozumiem pisze że to nie musiało się tak skończyc 
lukasstreett - olej, ogranicza kontakt, a nie zrywa, bo chce mieć koło zapasowe.
innego wyjścia nie widzę by wyjść z tej sytuacji z twarzą jak olanie jej kompletne. Czytałem Twoje poprzednie wpisy i radzę Ci stary przeanalizuj swoje zachowanie.. bo to że teraz jest tak jak jest to wyłącznie TWOJA wina.. sam pamiętasz jakie jej wywody prawiłeś, jak naciskałeś na nią.. Mogło być tak-gdybyś umiejętnie postąpił, że to Ty byś był teraz na jej miejscu-rozdawał karty, a Ona na Twoim.. niech ten związek będzie dla Ciebie nauczką. Przeczytaj tez sobie blogi użytkownika o nazwie BANE. otworzą Ci trochę oczy. a i powodzenia oczywiście życzę.
chce sie dobrze.... a wychodzi jak zawsze.. czyli chujowo..
Wszyscy i tak gramy na tym samym boisku....
W żadnym Ku##wa Związku!! zakopie je wszystkie w piwnicy... tylko jak narazie nie mam tak DUŻEJ piwnicy!!
wychodzi wtedy chujowo gdy się jest zbyt needy. jeśli się z tym nie przeholuje, to zazwyczaj daję się radę jakoś wszystko naprostować i wyjść na swoje
to gratulacje Arczan, z ta Panna M 
No dzięki chłopaki, a zatem oleje ją, napisze wam jak już spotkam sie z nią i pozegnam. No nauczka niezła to bedzie dla mnie. I to kurwa nie pierwsza hmm. Szkoda że wcześniej tu nie trafiłem bo troche frajersko było. Potem pokaże jak dobrze sie bawie bez niej, wrzuce cos na nk itp. Acha i wiecie co, mam ścigacza, samochód, modnie sie ubieram, brzydal ze mnie nie jest ale to faktycznie niema prawie żadnego znaczenia w tej "grze" Needy to needy. Miała sie odezwać wczoraj to ni huja nie napisała, nie odezwe sie pierwszy, chyba że dziabne jakiego niejednego drinka dzisiaj bo sobota ale watpie nie to nie;) pozdro
acha no i nie bede was okłamywal że jestem ciekaw czy bedzie chciała wrócić, szkoda że niemam żadnej alternatywy od niej, czas to zmienić.
Kobieta jest najsłabsza gdy kocha,
a najsilniejsza, gdy jest kochana.
[ Erich Osterfield ]
Alternatywe znajdziesz ... ale zamiast wrzucać foty i jej pokazywać jak się dobrze bawisz rób to - Baw się i tyle!! Olej pokazywanie jej tego ... zrób to dla siebie a nie po to żeby jej dojebać!!
Naprawdę jak będziesz na siłę chciał pokazać jak to super jest bez niej, a do tego będziesz ciekaw czy po tym wszystkim będzie chciała wrócić to dalej będziesz w dupie - i to w jej najciemniejszym, najbardziej obsmolonym gównem miejscu!!
Dopiero, gdy naprawdę wyłożysz huja na nią i nawet jak zaczniesz się mniej bawić, mniej zwariowane życie prowadzić itp. to sam zobaczysz, jak szybko znajdzie się dla niej alternatywa i jak bardzo to wpłynie na twoje samopoczucie!! Nic na siłę ...
Rozdział zamknięty - teraz jesteś już TYLKO TY!! Tego się trzymać, a nie na chama próbować sobie i jej udowodnić, że potrafisz bez niej żyć!! Jak będziesz miał na to wyjebane to wszystko samo przyjdzie!! Bez spinania ... powoli do przodu małymi kroczkami!! Im bardziej czegos pragniesz tym gorzej to wychodzi! Uwierz lepiej powoli dojechać do celu, niż na siłę zapierdalać pod prąd i się rozjebać!! Im bardziej będziesz chciał mieć na nią wyjebane (czyt. w twoim przypadku pokazać jej to) tym gorzej dla ciebie - błędne koło i tyle!!
Kierunek przód przez całe życie!!
krecik to mądrze prawi skubany
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Większość facetów działa według zasady jak ja kiedyś! Super imprezki, cudowne laski, wszystko udokumentowane fotami na NK! przejebane opisy na GG! Podrywanie koleżanek byłej i seksualne kontakty z nimi! Totalny hi-life , życie na wypasie! Ale wtedy powiedziałem sobie: KURWA! Przecież ja tego nie robie, żeby się lepiej poczuć! A po to, żeby ona poczuła się gorzej! I wtedy moje życie zmieniło się o 180 stopni ... bo chcąc nie chcąc ciągle myślimy o tej laseczce, o której defacto chcemy tak szybko zapomnieć !
A recepta jest o wiele prostsza: Nie robić nic wbrew sobie! Już nie raz tu padała sentencja: Nic na siłę!!
Kierunek przód przez całe życie!!
oj tak. ale mina eks to cos po co warto sie pomeczyc chwile z lalami. jedna rzecz: do diabla z gg i nk. gowna dla zakompleksionych cymbalow. zawsze lepiej chyba walic panne w jej bułkę niż gruchę, hu?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
No oczywiście ... ja się z tym zgadzam! Ale to jest ok jeśli robimy to dla siebie ... warto dla miny eks, którą spotykamy z uśmiechem na twarzy a ona nie wie co ze sobą zrobić
Przełamać się trzeba, żeby do tego dojść ... i ok na początku napewno jest ta myśl zawsze: Ale się ździwi! Ale jej dojebie haha! Mi chodzi o to, że z czasem trzeba zapomnieć o byłej i działać dla siebie, bo to istny paradoks - robimy coś, żeby zapomnieć o niej, a robiąc to, non stop myślimy o tym: Jak bardzo się ździwi?! Czy ją to zaboli?! Czy dostrzeże zmiany?!

Podstawa to zdziwić samego siebie, samemu dostrzec swoją zmianę i wyzbyć się bólu po rozstaniu! A, że przy okazji była zaliczy ZONKa to już powinna być przyjemnośc dodatkowa hehe
Kierunek przód przez całe życie!!
w samej rzeczy. może też się zdarzyć że i eks się nadzieję na pikę w ferworze walki! a co jak się bawić to się bawić. gorzej, jak pukamy panie a po pukaniu w głowie myśl się kołacze że z eks było lepiej. i tak bywa niestety. mi się przydarzyło to i wiem.Najważniejsze żeby eks stała się tak zwanym nieistotnym elementem tła.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
... "nic wbrew sobie" ...
nareszcie się pojawiają sensowne tematy i dobre komentarze. podrywaj org odżywa
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Wiele mądrych rad otrzymałeś. Pomyśl o całej sytuacji tak, nigdy nie jest różowo - zawsze coś możesz zrobić źle, ta druga strona też tak robi. Gdy jednakże sytuacja zaczyna wyglądać jak u Ciebie - to znaczy, że przeszła do trybu pełni świadomej manipulacji albo już jesteś tylko bo jesteś. Bądź wręcz dualizm obydwu tychże statusów. Nie zależnie jednak od tego jak jest powiem Ci krótko "Pie*l To". Naprawdę życie jest krótkie, szkoda czasu, energii etc. na coś co jest tylko Deprecjacją Twojej Osobowości. Nie baw się również w żadne NK, GG, czy inne pierdoły bo marnujesz znów Swój Cenny czas. Jak będziesz tak czynił to rano jak się obudzisz to będzie w Twojej głowie myśl "Czy już zrozumiała?". Tak jak ktoś powyżej napisał żyj tak aby nie żałować dnia poprzedniego, idź do przodu i nie afiszuj się tak przed nią. Nie warto, uwierz mi. Znam ze swojego doświadczenia sytuację, gdzie pomimo jakichś wewnętrznych prób (chociaż nie frajerowania się) widziałem z dnia na dzień jak tylko i wyłącznie na tym wszystkim tracę. I postanowiłem zamknąć sprawę, krótko po dziewczyna chciała powrotu .... i chociaż nie było to wtedy dla mnie łatwe (jeszcze się łudziłem), zdecydowałem nie wracać do czegoś co jedynie skradało moją energię, zaangażowanie i uczucia w zamian otrzymując ułudę.
Jak czegoś nie ma to tego nie będzie.
Pozdrawiam
Jak będziesz tak czynił to rano jak się obudzisz to będzie w Twojej głowie myśl "Czy już zrozumiała?".
znam to z autopsji. trzeba to wypchnąć, stłamsić. Trudna sprawa
No5 ale czy miłość, zakochanie itp to nie w istocie iluzja?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Zakochanie, zauroczenie ....napewno jest iluzją. Mniej lub bardziej wysublimowaną jej formą. Myślę jednak, że prawdziwa miłość to jest coś o wiele bardziej rozbudowanego o zdecydowanie większych fundamentach. Zdarza się jednak nader często tak, że bardziej chcemy wierzyć iż to jest miłość a nie tylko zakochanie...niż jest to w rzeczywistości. A jak rozpoznać? Khmm myślę, że to już jest personalne.
dokładnie.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
no i wszystko było by ok, zastosuje sie do tego co mi radzicie. Tylko ta mała myśl że mogłem ją mieć jak bym sie tak nie zachowywał jak sie zachowywałem. Ale ciul, jakby jej zależało to by nie zrobiła takiego posunięcia bo sama by też przecież traciła przyjemność. teraz nawet niemam ochoty sie z nią spotykać tylko poprostu urwać temu łep, w tym momencie. hm najgorsze ze nawet była w moim typie tzn dziewica, spokojna, śliczna, nigdy nie miała faceta, cieżki chleb jak dla nooo.. prawiczka;( Nigdy mi żadna nie powiedziała że mnie kocha, raz byłem z laską krotko ale od poczatku sie do mnie lepiła i niby chciałem ale nie widziała mi sie tak bardzo. drugi raz znowu tak sie sfrajerzyłem że szkoda gadać. Może na studiach coś znajde a do tej pory hmm wsumie wakacje przede mną, kto wie. szkoda tylko że na ten mój typ trafiam tak rzadko, teraz to już laski "dają" na lewo i prawo. a na łatwe szybie nie licze, bo potem mnie oleje taka i żyletki pod kranem bedą mi chodzić po głowie, znając siebie
Kobieta jest najsłabsza gdy kocha,
a najsilniejsza, gdy jest kochana.
[ Erich Osterfield ]
witajcie koledzy;)
Zerwalem ze swoją kontakt bo związek to chyba nie był;/ Umuwiłem sie na herbate w kawiarni i powiedziałem że to koniec i nie bedziemy sie wiecej spotykać. Recz jasna rozkleiła sie dziewczyna a im bardziej probowałem coś jej gadac w tym kierunku tym bardziej sie ślimaczyla. Powiedziała że może i dobrze że podjalem taka decyzje bo ona sama tak naprawde niewie czego chce. Wieczorem jeczcze podziekowałem jej za wszystko i powiedziałem ŻEGNAJ A ona mi odpisała że "Hm Myśle że możemy dać sobie np chwile przerwy a zobaczymy co bedzie dalej" Już na to nic nie opowiedziałem i od tej pory koniec. Ona chyba nie wierzy że to serio koniec. jeszcze wcześniej powiedziaała że "owinieneś sobie pszukać kogoś bardziej zdeydowanego, powodzenia " to tyle
Kobieta jest najsłabsza gdy kocha,
a najsilniejsza, gdy jest kochana.
[ Erich Osterfield ]