wielkosc liter: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?
Portal Uwodzicieli

Jak poderwać zajętą dziewczynę, poradnik by saverius.

Portret użytkownika saverius

Postanowiłem napisać blog z poradami jak podrywać zajętą dziewczynę, przeanalizowałem błędy userów i ich doświadczenia. Zauważyłem zakładanie ciągle tych samych tematów i złe przekonania użytkowników.

Co będzie zawierał ten wpis? Po pierwsze dodatkowe reguły gry, jak powinno się traktować grę o kobietę z jej obecnym kolesiem, moje wnioski, zagrania, opisy problemów i ich rozwiązania, analizy sytuacji, przykłady.

Zaczynamy. Pierwszy błąd jest taki, że faceci traktują boyfrienda dziewczyny, którą chcą poderwać jako problem. To nie jest problem. Dzięki temu wiemy, że: Laska ma skłonności heteroseksualne, nie ma uprzedzeń do związków, pewnie uprawia seks(mniejsza szansa na: "jestem dziewicą, chcę z tym poczekać", jednak nie wolno się nabrać na: "jestem dziewicą, ale nie mam błony przez tampon" - to jest bullshit i mit jak kupowanie drinków, ale nie będę tego wyjaśniał, bo mi... kurwa energii szkoda). Tak naprawdę niepowodzenia w wygranej są skutkiem kiepskiej wewnętrznej postawy uwodziciela. Przed zabraniem się do takiego "odbicia" zadaj sobie te oto pomocne pytania i odpowiedz na nie:

1. Czy ona jest warta, tego żebym przez pewien czas był tym trzecim? Czy na pewno chcę z niej zrobić swoją dziewczynę?
2. Ile czasu chcę poświęcić, żeby ją do siebie przekonać?
3. Jakie cechy ma jej obecny facet, które ją odpychają, jak wyzbyć się samemu takich cech i nie okazywać ich?
4. Czy jestem wystarczająco stabilny emocjonalnie i dojrzały by pogodzić się z każdym możliwym jej wyborem?
5. Jak wpływają na ten podryw okoliczności poznania jej, nasze relacje, nasze powiązania z nią i ewentualnie nasze relacje i powiązania z jej chłopakiem?

Super odpowiedziałeś sobie na te pytania. Jedziemy dalej. Padają pytania jak się zachowywać na spotkaniach z zajętą dziewczyną. Odpowiem Ci prosto. Zachowuj się tak jak przy normalnym podrywie, ale bądź trochę bardziej subtelny i zapamiętaj sobie jasno, że najważniejszą cechą jaka jest przy tego typu podrywie to cierpliwość. Uniwersalne rady czyli pigułka, które dają użytkownicy forum: eskaluj dotyk, pocałuj, dąż do seksu. I jest okej. O to chodzi. Tak wiem, kieruje Tobą strach i obawy: "ona ma chłopaka", "jak mam ją pocałować?", "a co jeśli się odsunie?", "co na to jej chłopak/znajomi?". Ale przecież podobne rozterki są przy zwykłym randkowaniu. Jeśli się odsunie nie pesz się. Jak ją pocałować? Ja wprowadzam ją w dobry nastrój historią lub cytatem i zwyczajnie ją całuję, lub, gdy z nią spaceruję przyciągam ją w talli do siebie, przybliżam usta, ale zatrzymuję się na chwilę - celowo daję jej czas do odsunięcia się, bo właśnie wtedy ona tego nie zrobi, zrozumie, że nie jesteś facetem, "byle zdobyć", "byle włożyć". Do tego z mojego doświadczenia, gdy się przytulacie, przydatny jest nls, gdy chce się pocałować ów dziewczę. Wtedy rozpalasz ją, dajesz emocje, których najprawdopodobniej ona nie miała od swojego chłopaka już bardzo długi czas... Jak doprowadzić do seksu? Zapraszasz ją do siebie i działasz tak jakby jej chłopak nie istniał. Ona sama musi uwierzyć, że już nie powinna się czuć jego i że pokazałeś jej nową drogę...

Co do jej obecnego: najlepiej nie mówić o nim NIC. Nie należy go demonizować, jeśli ona coś o nim mówi powiedz: "okej rozumiem". Nie komentuj jego zachowań. ON DLA CIEBIE NIE ISTNIEJE. NIE MA GO. Traktuj go jako jej kolegę z jej dzieciństwa, z którym ona spotyka się na piwo. Jeśli ona narzeka na cechy swojego chłopaka - Ty nie pokazuj ich. Z resztą najczęstszymi takimi cechami w długich(czytaj 2-3 i więcej letnich związkach) to chęć kontroli, zazdrość, apodyktyczność czy zaniedbanie - więc tego nie robisz ogólnie, nie rób i tutaj. Inaczej jest w krótkich związkach, gdzie nie ma tego pewnego subtelnego przywiązania, wtedy czas potrzebny na przekonanie laski do siebie jest zdecydowanie krótszy. Jaka jest najważniejsza cecha pamiętasz? Tak to cierpliwość. Jest jeszcze druga ważna cecha: wytrwałość. Pamiętaj nie jesteście razem(jeszcze) ona nie deklaruje się(a jeśli się deklaruje, olej to, dopóki nie będzie bliskości między wami, ona niech sobie tak gada). Proponuj spotkania jej co jakiś czas, tak jak przy zwykłym podrywie. Nigdy nie pesz się i nie miej pretensji, gdy ona idzie gdzieś ze swoim chłopakiem, przeciwnie!! Życz jej dobrej zabawy, powodzenia itp. Ważne jest żebyś miał takie przekonanie. Naprawdę musisz czuć, że tak uważasz, a nie tylko mówisz. Musisz być stabilny emocjonalnie - no właśnie jeśli ona jest u kresu swojego związku, jest rozkołatana emocjonalnie, najlepsze wsparcie jakie jej dasz to Twoja emocjonalna siła i stabilność:

1. Nie deklaruj się w niczym.
2. Nie mów, że Ci zależy na niej, żeby rzuciła chłopaka, żeby wybrała,   że ją kochasz.
3. Cierpliwość, wytrwałość.
4. Nie wierz w jej słowa i obietnice - liczą się czyny. Nie daj się omamić jej obietnicami - ona gada bo chce być fer wobec każdego, a tak niestety się nie da.
5. Co najwyżej mów jej, że ją lubisz i chcesz ją lepiej poznać - gdy spyta.
6. I JESZCZE KURWA RAZ: JEJ FACET NIE ISTNIEJE ROZUMIESZ?!
7. Podchodź do tego bardziej na chłodno, nie bierz za pewnik, że ona od niego odejdzie dla Ciebie.
8. RÓB DUŻO INNYCH RZECZY, ŻEBY NIE UZALEŻNIĆ SIĘ OD MYŚLENIA OD NIEJ!
9. O swoich przekonaniach i pasjach mów z OLBRZYMIM przekonaniem. Pokazujesz jej swój, inny, lepszy świat niż flaki z olejem jej chłopaka.

O co chodzi z tą wytrwałością i stabilnością emocjonalną? Chodzi o to, żeby pokazywać dziewczynie swój optymistyczny świat. To ma być zupełnie inny świat niż świat pełen pretensji jej chłopaka.

Jak ja niszczę jej przekonania i rozterki dotyczące wiązania się, chłopaka itp itd... To zmusza ją do myślenia, tym pokazujesz jej swój światopogląd, swoje podejście(tzn. ja tak robię heh):

1: "Kotku można mieć wszystko to prawda, ale można mieć jeszcze więcej".
2: "To fajnie, ale wiesz, moim zdaniem związek daje wolność. Wolność z
osobą, z którą się jest".
3: "Życie można pić z plastikowej butelki, a
można je czerpać z pięknego kryształu"
4: "Twój chłopak na pewno Cię rozumie, daje Ci wszystko, czego tak potrzebujesz, spełnia wszystkie Twoje pragnienia i jest fer wobec Ciebie" - tak, tak, pamiętaj one są przekorne Smile

Tutaj dopowiem, że miałem taką sytuację: Ona przytula się do mnie, gdy siedzimy na ławce, da się wyczuć temperaturę, jednak ona lekko odwraca się przy pocałunku, tzn. tak jakby cofała lekko głowę i usta. Jedziemy(tekst oklepany jak hui):

"Wiem, że nie powinniśmy teraz czuć tego subtelnego uczucia... nie powinniśmy się teraz chcieć całować... to tak szybko się dzieje..."

Tak samo jeśli chodzi o seks(gdy ona nadal z nim jest, jeśli zerwała z nim i dopiero idziemy z nią do łóżka pomijamy ten punkt). W takiej sytuacji bardzo mądrze jest uprzedzić ją całując jej piersi:

"Nie powinniśmy tego robić... to dzieje się zbyt szybko...".

Tego typu uprzedzenie jej(w końcu to laski mówią takie frazy) jest często dobre, ale tym razem ma lepsze działanie: po pierwsze znowu pokazujemy cierpliwość, jak również to, że nie zależy nam tylko na seksie i na tym żeby "zaliczyć". Dzięki temu ona wie, że nie traktujemy jej jak "kolejną, następną, nową zdobycz", pokazujemy, że rozumiemy ją i jej świat. I teraz zależy, ja raz odpuściłem seks po tym tekście. Ale też lepiej tego nie robić. W moim doświadczeniu i z mojego punktu widzenia jest to raczej lepsze niż gorsze narzędzie.

Pamiętaj, że ona oprócz Ciebie i chłopaka ma też inne zajęcia. Bądź wyrozumiały i optymistyczny ALE KURWA NIE PIESKUJ! Jeśli ona Ci mówi, że idzie na imprezę(wiesz, że jej fajfus nie idzie, a Tobie nie daje zaproszenia), to życz jej udanej zabawy i uśmiechnij się - tak kurwa, ale nie mów tak po prostu, TY MASZ W TO WIERZYĆ, CZUĆ W TEN SPOSÓB, BĄDŹ KURWA FACETEM STABILNYM EMOCJONALNIE - ONA CHCE W TYM MOMENCIE WŁAŚNIE KOGOŚ TAKIEGO!! TO TWOJA SIŁA CIĘ DO NIEJ PRZYCIĄGNIE!!

Jeśli ona Ci się żali wysłuchaj ją. Podsumuj, ale nie radź jej, co powinna zrobić - chyba, że gada o swoim obecnym, wtedy twardo, ale delikatnie i cierpliwie powiedz: "spotykam się z Tobą, bo Ciebie chcę poznać, nie Twojego chłopaka". Nigdy nie miej pretensji typu: "Mówiłem Ci już, że nie chce słuchać o Twoim chłopaku" - zamiast tego powtórz się z uśmiechem. Pokażesz cierpliwość w ten sposób.

Wytrwałość? Napisałem to na forum, ale napiszę też tutaj: ONA NIE ODCHODZI OD SWOJEGO FACETA DLA CIEBIE TYLKO DLA SIEBIE!!! ONA O TYM WIE, TY TEGO NIE ROZUMIESZ!!!

Dalej musisz ją uwodzić i podrywać, zaskakiwać i dawać emocje. Wtedy ona nie będzie miała lampek ostrzegawczych i znikną jej wahania. Jeśli narzuci Ci ramę: "zostańmy kolegami/przyjaciółmi", powiedz tak: "Nie jesteśmy przyjaciółmi ani kolegami, po prostu się spotykamy, żeby lepiej się poznać".

Jaki ja dodatek wprowadzam? Pokazuję dziewczynie, że ona jest Panią swoich wyborów. Przecież to nic złego odejść od kogoś, kto nie spełnia Twoich wymagań, do dużo lepszej i bardziej wartościowej osoby. Dziewczyna nie powinna się zadręczać, że jest za kiepska. Ona powinna się czuć wartościowa, jeśli Ty sprawiasz, że ona się tak czuje, wtedy ona wie, że to dzięki Tobie - jesteś o krok do przodu. Oczywiście nie rób tego słowami, tylko czynem, swoim zachowaniem i postawą.

Pamiętaj, ona chce Cię poznać i ocenić czy jesteś lepszy od jej obecnego. Tak naprawdę przy nim trzyma ją tylko przywiązanie - spraw żeby przywiązana była bardziej do Ciebie i po kłopocie. Najważniejsza rada tutaj jaka będzie to:

Jeśli nie uda Ci się poderwać zajętej dziewczyny, to pamiętaj, to była gra, ona chciała Cię poznać, ale i Ty chciałeś zobaczyć, czy ona jest Ciebie warta. Jeśli ona długo się nie decyduje na odejście, lub non stop nie chce się całować, albo non stop na siłę robi z Ciebie przyjaciela, to na litość Boską bądź FACETEM STABILNYM EMOCJONALNIE! Odejdź bez żalu i płaczu, no kurwa. Tym, że się z Tobą spotykała, nie obiecała Ci złotych gór - pamiętaj o tym.

Zauważyłeś już jak często piszę o stabilności emocjonalnej. Tak, tak, niach, niach, brak tej cechy odstrasza waszą lubą i oddala was od tego, żeby ona odeszła od swojego chłopaka, dlaczego? Bo dziewczyna nie ma ochoty na powtarzanie schematu ze swoim chłopakiem, ona chce czegoś nowego.

Moje doświadczenia... bardzo po krótce, bez żalu i płaczu, mimo, że nie mam ochoty o tym pisać.

U mnie wynosi to 1 wygrana, 3 przegrane. Tak Panowie. Tylko raz w 100% udało mi się zastąpić chłopaka dziewczyny. Nawet ostatnim razem jeszcze przed wakacjami, cały swój plan wykonałem w 3 tygodnie(ja skalibrowałem swoje zachowanie, które da się zamknąć w jednym zdaniu: Nie idę jak totalny taran i daję jej dużo pozytywnych emocji), dziewczyna jednak wyjechała na całe wakacje i co? Obietnica kontaktu, spotkania i co? Zero odzewu. A było tak wspaniale, było tak świetnie, takie obietnice heh ile ona z siebie mi dawała! Powiedziała mi nawet: "Gdy zaczęłam się z Tobą spotykać, przestałam się czuć jego dziewczyną" - kolejny dowód, że za bardzo wierzycie laskom w ich deklaracje i słowa, ja im w to nie wierzę, ja to traktuję jak shit test: "będę teraz słodka(pull), a potem zrobię coś, żebyś bardziej się starał(push)". Dlatego obecnie spotykam się z inną - bardzo wartościową i konkretną dziewczyną. Co z pozostałymi 2 przegranymi? Tekst: "Potrzebuję czasu". Ja odpowiadałem tylko, że szanuję ich decyzje i odchodziłem, dzwoniły co prawda, ale nic z tego nie wyszło. Jak to się udało, że mi wyszło ten jeden raz? Nie wiem sam, chyba byłem w jej typie "urody", to było dawno temu, tyle, że dziewczyna chyba przejęła za dużo niestabilnych cech od swojego chłopaka i musiałem odejść, gdy zaczęła się na mnie wyładowywać.


Ta dziewczyna, którą podrywałem przed wakacjami, była rok młodsza ode mnie(rocznik 90), dwie, których nie udało mi się przemienić na 100% "moją" dziewczynę było około półtora roku temu: jedna w moim wieku(rocznik 89) i jedna starsza o rok ode mnie. Ostatnia(którego miejsce jej byłego zająłem w 100%) było rok temu również przed wakacjami, tu również dziewczyna rok starsza ode mnie. Czemu tak wybierałem? Lubię mieć pod górkę i mając 20 czy 21 lat, wg mnie trochę lipa podrywać 17. Widać to po wpisach na forum i problemach jakie nadchodzą np. "nie jestem gotowa na pierwszy raz", "Nie jestem gotowa na loda" - co może ciągnąć się miesiącami. Lepiej w tym wieku podrywać 20 - one są zafascynowane seksem i męskim ciałem - tak mi mówiły, heh.

Żebym nie okazał się gołosłowny - sam na próbę poderwałem raz w życiu(i już tego nie zrobię w najbliższym czasie) sporo młodszą od siebie dziewczynę(17 lat - opisywałem pierwszy spacer na moim blogu). I naprawdę dostarczyła mi ona tyle śmiechu i wciskała takie iluzje, że głowa mała. Zauważyłem na co i ile razy w ciągu jednej znajomości można się nabrać. Dodam, że ta znajomość wywarła negatywny skutek na mnie.

Porady, techniki jak również ważność cech podkreśliłem te, które pomogły mi najbardziej, opisałem je z własnego doświadczenia. To konkretne podejście, które opisałem, bardzo mi pomogło, jednak jak widzicie nie zapewniło mi to 100% skuteczności - zależy jeszcze, czego ktoś chce i oczekuje. Pamiętajcie jednak, że swoje zachowanie trzeba zawsze odpowiednio kalibrować. 

Czy było warto? Nie było. Za dużo energii. Trzeba umawiać się z innymi, żeby nie zwariować. Poza tym jeśli ona jest w rozsypce i tak będziesz lepem na jej żale i płacze. Ta ciągła niepewność heh.

We wszystkich przypadkach stosowałem presupozycje. Nie presupozycje z logiki... ale te z NLP. Mianowicie:

"Najgorsze są niewykorzystane okazje" + gest dłońmi na siebie - zasiewam w niej myśl, że jestem okazją, czyli mogę odejść, bez żalu i płaczu(często to powtarzam już zauważyłeś, ale to bardzo ważna postawa, to ona sprawia, że nie wygrasz, ale i nie przegrasz, zyskasz doświadczenie).

"Na początek naszej znajomości blabla" - sugeruję, że ta znajomość będzie dalej się rozwijać.

"Chcę Cię POZNAWAĆ" - poznawać, cały czas, presupozycja.

Czaisz? To takie proste Smile

mlody7up dał bardzo ważny komentarz i każdy ma go przeczytać!!

"Wielu zapomina o tej stabilności, co więcej, podrywają zajętą kobietę i traktują to jako zawody. Zabrakło jak dla mnie tego porównania, do zawodów, konkursów. Każde spotkanie to konkurencja. Myślą: A czy tak by zrobił jej chłopak? Taką koszulę by założył ? Czy goli jaja ? O, ja ogoliłem, punkt dla mnie. Kurde, zaciąłem się, samobój, 1:1."

Nie porównałem tego ponieważ trzeba ustalić sobie na starcie, że skoro jest się lepszym od jej chłopaka, to wtedy jest jakikolwiek sens w podrywie zajętej. Jeśli ktoś z was miał tego typu myślenie, to niech najszybciej je zmieni. To Ty masz stać się lepszym wyborem dla niej i ona sama musi wybrać Ciebie. Ogólnie tego typu zawody można traktować w zwykłym podrywie: "Ten gość ma fajniejsze spodnie", "Ten facet jest lepiej zbudowany".

Może będę aktualizował tego bloga. Zwłaszcza jeśli w komentarzach będą pytania.

pozdrawiam wszystkich

Pierwszy edit: 26.08.2010

Drugi edit: 30.08.2010

Trzeci edit: 04.09.2010

Czwarty edit: 15.09.2010

Odpowiedzi

Portret użytkownika Hoon

A Widzisz czyli jednak dobre

A Widzisz czyli jednak dobre w złym można znaleźć Laughing out loud

Portret użytkownika saverius

O właśnie Hoon przypomniałeś

O właśnie Hoon przypomniałeś mi swoim komentarzem o czymś Laughing out loud dzięki stary Sexy

Portret użytkownika janek1988

Ciekawy wpis, przyda mi się

Ciekawy wpis, przyda mi się wkrótce pewnie  :D 

Portret użytkownika Trancer

zajebisty blog dużo ciekawych

zajebisty blog Smile
dużo ciekawych i przydatnych informacji....

Portret użytkownika Marlboro

niezłe, trochę podobne do

niezłe, trochę podobne do artykułów Gracjana. Daję 10/10
Kiedyś to się napewno przyda

Portret użytkownika saverius

Ja piszę w sposób bardziej

Ja piszę w sposób bardziej arogancki, a nawet pokazuję megalomanię - da się zauważyć, że piszę w taki sposób jakby moja prawda była jedyną prawdą i jakbym był prawie nieomylny - to zupełnie inaczej niż Gracjan, który piszę, że tak powiem w trochę "cieplejszy" sposób Wink

"pewnie uprawia seks(nie

"pewnie uprawia seks(nie będzie: "jestem dziewicą, chcę z tym poczekać")." Zycie zaskakuje Tongue

Portret użytkownika saverius

no cóż... wtedy może

no cóż... wtedy może wymyślić: "jestem dziewicą, ale nie mam błony przez tampon" - wielu frajerów się na to nabiera heh

Portret użytkownika wdg

Mialem ostatnio taka akcje:

Mialem ostatnio taka akcje: poznalem w miescie dziewczyne , rozmowa w parku na siedzaco  i pasowala dla mnie jak zadna dotad poznana (na ltr) . Intelekt + uroda + usposobienie zauroczyly po prostu . Spotkanie: umowilismy sie i 2 h do spotkania sms " sry , z g l u p i l a m , jestes taki, taki, ale ja mam chlopaka i to byloby  ne fer wobec ciebie i jego" . To takie sprawy otoz... Mialem na kilka godzin zlamane serce .
W tej akcji powyzej powstrzymaly mnie 2 watki:
1)Brak doswiadzczenia
2)Zasada - nieodbijac! To , co samemu nieprzyjemnie nierob drugiemu .

Ok ,dziewczyna jak sam sobie potem rozwazalem byla warta wykreslic ten 2 punkt i "udoskonalic" wiedze z 1 . Ale no kurcze blade , jakies moralne bariery przecierz musza byc  , ona z tamtym zyje od pol roku (zyje , nie chodzi! ) .
Wiec daje pole do rozwazania nad tematem , czy jest roznica odbicia frajera-cwaniaczka-gluptaska-abc i faceta , z ktorym jest szczesliwa (przypuszczam).


W pigulce: Jezeli odbijasz jej chlopca to zrob ja szczesliwa teraz i zawsze , a nie teraz i jutro . ODPOWIEDZIALNOSC !

Powiem tak. Jak Ty traktujesz

Powiem tak. Jak Ty traktujesz kobiety? Co Ty sobie myslisz? Ze mozna od tak rozbijac czyjes zwiazki...? A co z jej uczuciami? Robisz sobie hustawke, no zajebiscie, ale to mega samolubne. Nawet jesli ona Ciebie nie wybierze, to i tak spieprzyłeś i namieszałeś....gratuluję podejścia....pf.
:D  :D  Laughing out loud
Przyznam, że artykuł jest bardzo wartościowy oraz traktuje o stabilności emocjonalnej, która urasta naprawdę na jedną z najważniejszych cech ważnych w podrywaniu i ważnych w ogóle.

Wielu zapomina o tej stabilności, co więcej, podrywają zajętą kobietę i traktują to jako zawody. Zabrakło jak dla mnie tego porównania, do zawodów, konkursów. Każde spotkanie to konkurencja. Myślą: A czy tak by zrobił jej chłopak? Taką koszulę by założył ? Czy goli jaja ? O, ja ogoliłem, punkt dla mnie. Kurde, zaciąłem się, samobój, 1:1.

Saverius, rozkładam przed Tobą nogi. Wink Dycha.

Portret użytkownika saverius

Głupie gadanie. Każdy ma

Głupie gadanie. Każdy ma prawo odejść do kogoś z kim będzie bardziej szczęśliwy.

Portret użytkownika wdg

Mlody7up moze my bracia , to

Mlody7up moze my bracia , to samo w ten samy  prawie czas Smile.

Jak pisal under (chyba jego slowa) w TNU  , ze to jest sprawa osobista ...
Tutaj zaczarowane kolo - w jakims stopniu bedziesz dupkiem ,a ta strona uczy jak niebyc dupkiem . Ok , to tak retorycznie i napiszecie 100 "Czemu sie myli wdg" ,ale to tylko moje zdanie  . NIENARZUCAM NIKOMU .

Propos , poderwalme jedna MILF i dzis sms'ujac zapytalem czy jest ozeniona , wiem ze smieszne i nietaktyczne , ale ZASADY Smile

tzn te trzy emotki tam pod

tzn te trzy emotki tam pod poczatkiem komentarza sa nieprzypadkowo Smile

Portret użytkownika saverius

mlody ja pisałem do wdg, nie

mlody ja pisałem do wdg, nie do Ciebie

a ja teraz pisalem do wdg nie

a ja teraz pisalem do wdg nie do Ciebie

Portret użytkownika saverius

we 3 musimy przestać pić.

we 3 musimy przestać pić.

Dobry wpis, daję dychę bez

Dobry wpis, daję dychę bez wahania. Ale mam pytanie:

Jak to jest, że ja zrywam z laską bo nie chcę z nią być i sobie jestem sam Laughing out loud, a jak poznaję inną to ona liczy albo dopuszcza to, że ją odbiję od jej chłopaka?

Oczekują od nas stabilności emocjonalnej, ale czy to nie jest przypadkiem tak, że by chciały żeby im wszystko wybaczać? Ten taki, ten śmaki, ten się zakochał, sprawdzę tego, sprawdzę tamtego... Gdzie jest granica?

Portret użytkownika wdg

Ja wycofuje sie z tej 3

Ja wycofuje sie z tej 3 pjacych i zamienia w tej magicznej trojce  mnie "drugi" :D 
Overtired tak mowiac .. : )

Portret użytkownika knokkelmann1

jak kiedyś pisał Hektor za

jak kiedyś pisał Hektor za jego lepszych czasów - nie ma panienek nie do wyrwania, są tylko faceci do dupy

eeeh, stare dobre podrywaj org

Portret użytkownika Gabriell

Świetny blog! Dzięki Tobie,

Świetny blog! Dzięki Tobie, odbicie komuś dziewczyny nie wydaje się wcale takie trudne. Brawo!

Portret użytkownika saverius

"Jak to jest, że ja zrywam z

"Jak to jest, że ja zrywam z laską bo nie chcę z nią być i sobie jestem
sam Laughing out loud,
a jak poznaję inną to ona liczy albo dopuszcza to, że ją odbiję od jej
chłopaka?" - bo podświadomie i świadomie jeśli jesteś z inną, to Twoja atrakcyjność w jej oczach rośnie.

"Oczekują od nas stabilności emocjonalnej, ale czy to nie jest
przypadkiem tak, że by chciały żeby im wszystko wybaczać? Ten taki, ten
śmaki, ten się zakochał, sprawdzę tego, sprawdzę tamtego... Gdzie jest
granica?" - chyba nie zrozumiałeś, co mam na myśli pisząc: "stabilność emocjonalna"

Gdzie jest granica? "Sky's the limit".

"Świetny blog! Dzięki Tobie, odbicie komuś dziewczyny nie wydaje się
wcale takie trudne. Brawo!" - dzięki. Najważniejsze w tym są przekonania i to żeby kierować się swoimi wartościami.

Portret użytkownika JacekDrwal

Kobieta ożeniona raczej nie

Kobieta ożeniona raczej nie będzie (Ad. trochę wyżej) Tongue


A tekst Saveriusa - chyba właśnie tego teraz potrzebowałem, bo ostatnio burzę i lepię na nowo cześć swoich zasad (co do podrywu starszych ode mnie kobiet - mam tu na myśli kilka lat, oraz co do podrywu zajętych). Pomogło mi, choć wciąż muszę to przekminić.

Pozdr i dzięki

Portret użytkownika skippy

gorzej jak ci jej koleś

gorzej jak ci jej koleś wjedzie z butem na ryj, w tym kraju to się zdarza. nie za często ale zdarza.

Portret użytkownika saverius

"gorzej jak ci jej koleś

"gorzej jak ci jej koleś wjedzie z butem na ryj, w tym kraju to się
zdarza. nie za często ale zdarza."

"Wolę uniknąć walki, ale nie przestraszę się jej". To Twój wybór, co robisz, Twoje życie. Ja się nie boję agresora. Łatwo poznać frajerów, co gadają i gówno robią. Profesjonalista nie powie, nie zdradzi planów, zrobi, co ma zrobić, frajer będzie tylko szczekał - pokaż silniejszą ramę - zmiażdżysz go. Oczywiście są neandertale, ale wielkość nie ma znaczenia.

Jeżeli dziewczyna jest

Jeżeli dziewczyna jest szczęśliwa z tamtym kolesiem to ją zostawiam. A co do wpisu dobrze napisane.

Portret użytkownika saverius

"Jeżeli dziewczyna jest

"Jeżeli dziewczyna jest szczęśliwa z tamtym kolesiem to ją zostawiam" - ale może sobie zdać sprawę, że z Tobą będzie jej lepiej. Pomijam moralne, etyczne, religijne itp przekonania. Albo myślenie typu:

"Skoro ona tak zrobiła z jednym, to może to zrobić z Tobą" - i bardzo dobrze, będę się cieszył, że nie była dla mnie dostatecznie dobra i że odeszła do kogoś z kim jej będzie lepiej, a ja zajmę się inną.

Portret użytkownika DamienX

Świetny wpis,nie ma chyba

Świetny wpis,nie ma chyba takiego poradnika wśród artykułów,choć kiedyś myślałem,że odbijanie komuś kobiety, no dobrze może nie odbijanie ale przekonanie jej do siebie jako do osoby,która ma posiadać lepsze cechy i zapewnić emocjonalnie to czego nie zapewnia jej obecny partner za coś złego,ale to też zależy od sytuacji.

Portret użytkownika DamienX

 

 

Portret użytkownika Hoon

Wow stary jaka popularnosc ,

Wow stary jaka popularnosc , dzis wstawiłes a taki poped na to .. good Laughing out loud

Portret użytkownika Maqs

10/10 Czysta poezja, aż sobie

10/10

Czysta poezja, aż sobie wydrukuje. 


Ja piszę w sposób bardziej arogancki, a nawet pokazuję megalomanię - da się zauważyć, że piszę w taki sposób jakby moja prawda była jedyną prawdą i jakbym był prawie nieomylny - to zupełnie inaczej niż Gracjan, który piszę, że tak powiem w trochę "cieplejszy" sposób

Myśle, że styl wypowiedzi jest jak najbardziej na miejscu. Bierzesz się za coś, co ma szansę w sprzyjających warunkach na 33,33% szansę - nie licz na taryfę ulgową. Daje kopa w d*pe i zmusza do refleksji i zdecydowanych, ale przemyślanych działań.

Odnośnie wniosków z artu: Mi się jeszcze jedno spostrzeżenie nasuneło:

"Życie jest jak woda. Można ją pić z plastikowej butelki, można też i z kryształu -  rozkoszując się smakiem, ale jak  do kryształu wlejemy ścieki wtedy picie z niego, mimo jego zalet jest udręką"


Zapisz się na listę osób do których wysyłam informacje.

Tutaj zapiszesz się na listę osób do których Admin Gracjan wysyła porady, wiadomości i unikalne artykuły. Z tych porad korzysta już ponad 20 000 osób.