Czy wiesz już jak poderwać dziewczynę?
Jak już wcześniej pisałem jestem po rozpadzie 2.5 letniego związku. Z dziewczyną nie jestem już prawie miesiąc.Ale przejdę do rzeczy.
Byłem z dziewczyną prawie 2 lata gdy pierwszy raz mi powiedziała że nie chce tego już ciągnąć dalej. Ja wtedy ogarnięty wszystkim stereotypami błagałem ją wręcz na kolanach aby wróciła. I tak przez prawie miesiąc. Uwierzcie mi że prawie przez miesiąc prosiłem ją dzień w dzień aby wróciła(ja jebie!).Ale po miesiącu zaczynałem rozumieć samemu nie czytajac tej strony że kobitka to nie wszystko. I stwierdziłem że zaczynam od teraz żyć własnym życiem. Wcześniej na każde jej słowo byłem u niej.A później mówiłem jej że "nie mam czasu" i takie tam. Po prostu zacząłem korzystać z życia. I jak myślicie co się stało? Po tygodniu chciała do mnie wrócić. Tak, po tym jak się na nią wylałem. Możecie powiedzieć przypadek. Tak, to mógł być przypadek. Lecz z pewnymi wahaniami się ostatecznie zgodziłem.I była gitara. Do czasu aż zaczynałem coraz mniej angażować się w ten związek. Wtedy powiedziała mi że nie chce abym taki był. Mówi takie coś "ja Ciebie wolałem takim jakim byłeś wtedy gdy się starałeś". A ja do niej "tamten JA już nie wróci". Ona "mimo wszystko chcę dać sobie spokój". A ja " jak chcesz to niech tak będzie". Dobrze wiedziałem o co jej chodzi. Chciała mnie po prostu znów zmienić. Znów chciała grać na moich uczuciach tak jak po pierwszym rozstaniu. Tylko że to nie byłem już ten sam ja. To był nowy człowiek z wiedzą wzbogaconą o rady z tej strony.
Wierzcie mi lub nie ale po 3 dniach po tym rozstaniu powiedziała mi że chce abym do niej wrócił. Ale ja sie nie dałem. Przypomniałem jej że ostrzegałem ją iż od tego rozstania nie będzie powrotu. Od tego czasu strasznie próbuje mi grać na emocjach. Masa ST. Co drugim zdaniem próbuje wzbić we mnie chęć powrotu lub jakąkolwiek skruchę. Ostatnio poszedłem z nią razem na połowinki szkole bo szykowała się super wixa. Poszedłem na balety. Potańcowałem może z nią do 3-4 piosenek. Oczywiście nie pod rząd tylko w jakiś tam odstępach czasu. A reszte czasu polowałem na inne i tańcowałem z nimi.Jak już się zbierałem(szedłem na drugą impreze) stała koło mnie przy szatni. Już w pewnym stopniu obużona.Pewnie o to że mało z nią przebywałem.Po ponad 2 latach znajomości od razu to zauważyłem. I do gościa z którym raz zatańczyła "ej zostajesz jeszcze trochę?". On że tak. A więc ona "a zatańczysz ze mną jeszcze".On że tak. Czułem z 1 km że to był taki...nie wiem jak to nazwać ale chyba wiecie o co mi chodzi. Po prostu chciała mi dosrać. Miałem już zamiar spytać się przy niej gościa "czy ze mną też zatańczysz jak zostanę?". Ale się powstrzymałem bo nie chciałem być zbyt chamski. A zresztą gościowi temu w czasie baletów porwałem tak konkret sprzed nosa jedną gościówe ;D
Tak więc jak widzicie. Dajcie sobie na luz z dziewczynami. Jęśli chociaż jakaś drobna część Ciebie przeczuwa że ona wobec Ciebie coś czuje to możesz być w 99% pewien że jeśli nie będziesz za nią latał to ona przyleci do Ciebie sama.
Powiedziała mi pewnego razu bardzo ciekawą rzecz. A mianowicie iż pewnego czasu pisał do niej pewien typ. I po naszym rozstaniu się z nim spotkała na cały dzień. Gościu podobno cud miód orzeszki. Napisał jej pewnego razu że się w niej zakochał(od razu wiedziałem jak to usłyszałem że gościu nie tą drogą podąrza). I jak mi to ona opowiadała on w jej oczach był idealny i dodała po chwili "Ale ja nie chcę idealnego chłopaka. Sama nie jestem idealna i takiego również nie oczekuję". Wiem że jak kiedyś próbowałem być dla niej idealny to też ją wkurzało.I wydaję mi się że to tak z kobitkami jest. One nie chcą idealnych facetów.
A co do tych moich ostatnich imprez to wyłapałem na nich taką fajną jedną dziewczynę i widać że się coś kręci;) Ale to innym razem...
Jeśli chcesz dostawać na swojego e-maila informacje o treściach, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę , zapisz się na listę osób do których będę wysyłał bezpłatne informacje.
Odpowiedzi
Dobry wpis, oby więcej takich
pt., 2010-01-29 16:51 — RonlouisBRAWO !!!daje kopa Twoj
pt., 2010-01-29 16:57 — michasgBRAWO !!!
daje kopa Twoj wpis....super:)
Kobitki potrafią od czasu do
pt., 2010-01-29 18:19 — Książe PomorskiKobitki potrafią od czasu do czasu coś przypadkowo mądrego powiedzieć.
"Ale ja nie chcę idealnego chłopaka. Sama nie jestem idealna i takiego również nie oczekuję"
Moja powiedziała, że jeśli laska mści się na facecie to stara się mu zorać psychę.
Tylko frajer tego nie wychwyci.
Pozdro dobry wpis.
Ale teraz się zastanawiam czy
pt., 2010-01-29 18:56 — Andrew7Ale teraz się zastanawiam czy to zdanie mimo iż było mądre nie było kolejną jej gierką aby mnie przekonać, bo później sama powiedziała jak już widziała że nie ma szans "kurde kiedyś te wszystkie gierki na Ciebie działały a teraz nic". Aż się poczułem dumny z samego siebie jak to usłyszałem ;D
i tak ma byc trzeba
pt., 2010-01-29 18:29 — kokoskopi tak ma byc trzeba kolekcjonowac mocne wrażenia
ladne i motywujace radzisz
pt., 2010-01-29 23:45 — glinx11ladne i motywujace
radzisz se duzo lepiej niz ja. pozdro!
Wtedy powiedziała mi że nie
sob., 2010-01-30 00:00 — kusmi19Wtedy powiedziała mi że nie chce abym taki był. Mówi takie coś "ja
Ciebie wolałem takim jakim byłeś wtedy gdy się starałeś". - u mnie było to samo:D wpis motywuje do dzialania..nie dajmy sie:D