wielkosc liter: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?
Portal Uwodzicieli

O iluzjach, niezrozumieniu kobiet przez nie same i innych takich

"Innych takich" czyli o pieprzonej ułomności wszelkich komunikatorów typu gadu-gadu i czat. Ale o tym za chwilę.

To co tu napiszę, nie będzie żadnym odkryciem prochu, ale fotografią moich wrażeń z babskich iluzji. Najpierw iluzji. Wczoraj wieczorem nie wiedziałem, czy mam się śmiać, czy płakać. Spotkałem się z kumpelą w knajpie. Owszem, kiedyś próbowałem się za nią wziąć. Nie wyszło, bo wpadłem w ramę przyjaciela, a potem już ją zlałem, bo pojawiły się inne. Zresztą wówczas nie wiedziałem jeszcze, co to jest "rama".

Owa koleżanka jest osobą wykształconą, ambitną i na wysokim poziomie kultury.

Każdego roku pewne stowarzyszenie organizuje imprezę dla osób wykonujących ten zawód, co my. Trwa to 4 dni i jest jubel jak ta lala, zabawa świetna. Od 2 lat namawiałem koleżankę, żeby pojechała. Wyliczałem zalety uczestnictwa w czymś takim, zapewniałem, że nie będzie żałować (bo nikt nie żałuje, kto choć raz był). Ostatniego razu powiedziała, że ok, sprawdzi swoje terminy, zarezerwuje czas wolny, dogada się w pracy i pojedzie. I tak sobie sprawdzała 2 tygodnie. W końcu zadzwoniła i w przekonujący i logiczny sposób wyjaśniła, że jednak musi zrezygnować. Nie pozwalały jej na to finanse. Bo też taka impreza kosztuje niemało i wyjazd jest to swego rodzaju inwestycją. W każdym razie stwierdziła, że mimo wszystko za późno się dowiedziała i nie może sobie pozwolić ot tak na taki wydatek.

W porządku. Nie teraz to za rok, świat się nie zawali.

Szczerze: nie miałem ochoty się z  nią wczoraj spotykać. To ona nalegała i to wręcz namolnie. Parę razy nie odebrałem telefonów od niej, nie odpisywałem na smsy, w końcu ustaliliśmy jakiś tam odległy termin spotkania. W takim miejscu, żebym mógł jednocześnie oglądać drużynowe skoki na Olimpiadzie, bo ona nie była na tyle ważna, żeby to przegapić.

A na marginesie skojarzenie: tylko baba potrafi zaproponować spotkanie dokładnie w czasie finału Mistrzostw Europy w siatkówce i to takiego, w którym grają nasi...

Do rzeczy. Przy drugim piwie temat zaczął iść bardziej osobisty. Dowiedziałem się, że koleżanka spotyka się z facetem i że ma dość skomplikowaną sytuację i osobistą i majątkową. Jej facet jest strasznie zazdrosny. Opowiedziała mu, że się znamy i że się czasem spotykamy na browar, ale facet wtedy jest bardzo, ale to bardzo niezadowolony. Toteż tym razem mu nie powiedziała o wspólnym piwku...

Ale do czego zmierzam. Przed chwilą mówiłem o tej corocznej imprezie, na którą koleżanka ne pojechała. Otóż nie chodziło o kasę. Stan jej konta miewa się miło. Chodziło o jej zazdrosnego faceta, którego nie chciała drażnić wyjazdem...

I mimo że doskonale zdawała sobie sprawę, że taki wypad może przynieść wiele dobrego jej karierze, że może przy wódce poznać ludzi decydujących o dużych rzeczach, że może się oderwać od codzienności, co dla psychicznego zdrowia jest zbawieniem - nie pojechała. Bo facet byłby zazdrosny. Dodam, że nie są małżeństwem, ich związek wielokrotnie wisiał na włosku.

Powiedziałem jej, że przyjmuję to do wiadomości, ale z mojego punktu widzenia jest to ciężko zrozumiałe. Ona na to:

"Ja też siebie nie rozumiem."

I teraz spójrzcie na komentarz naszej koleżanki o ksywie Aniołek chyba przy artykule Gracjana pt "Czym się różni mózg faceta od mózgu kobiety". Komentarz niemal dokładnie takiej samej treści: ja też siebie nie rozumiem. 

Krótko mówiąc nielogiczność i kierowanie się emocjami jest u kobiet powszechne. Co więcej - mają do nas pretensje, że myślimy logicznie, w sposób przyczynowo-skukowy. Że traktujemy emocje jak dym w oczy. Jak gaz łzawiący. Gdy powiedziała mi, jakie było faktyczne uzasadnienie jej decyzji, natychmiast, po prostu na "pstryk" zabrzmiało mi w głowie zdanie Gracjana z lekcji o iluzjach: NA PEWNO MASZ W GŁOWIE WIELE KŁAMSTW. Panowie, wszyscy mamy źle w głowach, parafrazując "Elektryczne Gitary". Naprawdę trzeba przyjąć do wiadomości, że rzeczywistość ulega skrzywieniu przez kobiety i frajerów. Po prostu wczorajsze zdarzenie ja przynajmniej traktuję w uniwersalnych kategoriach. To jest jakby rzeczywistość, która przez długi czas tkwiła gdzieś obok i nagle ją dostrzegasz. Nagle ten gaz łzawiący opada i okazuje się, że otoczenie ma zupełnie inne barwy i kształt. Nie wiem, czy to się nazywa "olśnienie". Każdego to dotyka w innym czasie. Mi przypadło chyba w udziale wczoraj, gdy na własnej skórze w taki bezpośredni sposób doświadczyłem, co to jest iluzja.

Na koniec parę słów o komunikatorach. Wypierdolić je w kosmos!!!!!! Kurwa, jaki to jest szkodliwy sposób porozumiewania... Zwłaszcza jeśli czyni się go podstawą kontaktu z kobietą!!!! To jest dla niej IDEALNA SPOSOBNOŚĆ, żeby tworzyć iluzje. Żeby chować się za moniotorem, żeby nie pokazywać swoich reakcji, nie ujawniać swojego tonu głosu, żeby przy pomocy wykrzykników, śmiejących i płaczących buziek wytwarzać w nas wrażenie w taki sposób, jaki sobie życzą.

A czy macie pewność, że osoba, z która rozmawiasz, jest tym, za kogo się podaje? A jeśli to jest kolejna iluzja???!!!! Jeśli zdjęcie, które Ci przysłała, jest zdjęciem koleżanki - modelki, a ona sama mieszka w Zakopanem a nie w Poznaniu.

Nie ukrywam, że sam kiedyś używałem czegoś takiego w kontaktach z kobietą i dlatego właśnie ośmielam się zabierać głos. A głos jest krótki: wypierdolić komunikatory w kosmos! Ja rozumiem traktować to jako sposób przekazywania danych, informacji, czysto technicznych parametrów, ale nie używać do prowadzenia rozmowy, bo to nie jest rozmowa! To jest pseudokomunikacja. One czasami wręcz mówią: nie dzwoń, bo ja chcę rozmawiać na gg. Nie ma, kurwa, jak ma być na gg, to nie będzie wcale i chuj.

Nie pozwalaj kobiecie rozmawiać z Tobą przez gg! Zwłaszcza o tym, co was łączy. Nie rozmawiaj z nią o uczuciach. Nie rozmwiaj o seksie. Wyślij jej informację, że zaraz do niej zadzwonisz albo przyjedziesz albo zaproponuj spotkanie gdzies w połowie drogi i wtedy powiedz prosto w oczy, że uwielbiasz patrzeć, jak się porusza i że jej kołyszące się biodra powodują skórcze w podbrzuszu. Gracjan ma rację! Taka rozmowa o seksualnym podtekście albo wprost seksie zawsze ma dobry skutek. Kobiety lubią o tym rozmawiać.

OK, pozdrawiam tych, którzy dotrwali do końca tego tekstu. Udawajcie nie widzicie literówek i ortów, bo nie mam czasu poprawiać.














Odpowiedzi

dobrze prawi polać mu....

dobrze prawi polać mu.... czyżby jakaś internetowa lala z czata nie małą krzywdę Ci wyrządziła czy może że siusiora ma się okazało haha xD ?

Portret użytkownika kamilll21m

dobry wpis wiele masz do

dobry wpis wiele masz do przekazania prostych ale i skomplikowanych rzeczy co do komunikatorów masz racje  ja używam tylko to umawiania sie bądź pisania z kolegami;D a co do ram to każda z nich wali z nami w chuja aż trzeszczy grunt to sie nie dać ja się wczoraj nie dałem jednej dupie jeszcze jej   koleżanke wyrywałem;D czyż nie o to chodzi by traktować to jak zabawe??? oceniam to choć oczywiste na 10;P

Ty się zając śmiej

Ty się zając śmiej Smile

Portret użytkownika manta__1

racja! moja laska nie miała

racja! moja laska nie miała neta, przez pół roku chyba, potem kupiła lapka i się zaczęło, pisanie na gg-no kurwa masakra jakas, nie wyslesz buzki to zaraz ''co?, jestes zly?'' Nosz kurwa....i klotnie o jakies pierdoly takie.... 
Bez komputerów, internetu, komórek Świat byłby lepszy, ludzie spotykaliby sie normalnie od czasu do czasu i by tesknili za soba, a nie ze co chwile sms czy gg ;| Babcia mi opowiadala jak to dawniej bylo jak list szedl kilkanaście dni i sie czekało na niego...a teraz...masakra

Portret użytkownika E3

Co wy macie do gadu? Do

Co wy macie do gadu? Do umawiania się z dziewczynami jak ktoś nie ma kasy na telefonie to idealny sposób np : dla mnie. Ale do umawiania na zasadzie - "Co robisz jutro?....a nie chcesz iść to nie , narka"

A  artykuł świetny.

Chodzi o to, żeby traktować

Chodzi o to, żeby traktować gg jako pomocniczy dodatek. Jeśli nie masz innej możliwości, to w drodze wyjątku postukaj w klawiaturę. Nie traktuj tego jak standardu. Niech Twoim celem będzie spotkanie, dotykanie, rozmowa i... szczęśliwy finał Smile Seksu nie będziesz z nią uprawiał przez gg i wydaje się, że raczej nie doprowadzisz do tego za pomocą gg. Ileż więcej radości sprawia, gdy ona się o Ciebie "przypadkiem" ociera, podeprze albo jak usłyszysz jej rozmarzony głos.

dobrze mówi. Ostatnio

dobrze mówi. Ostatnio spotykałem się z taką jedną dziewczyną. I wczoraj zaczęła do mnie pisać na gg i coś musiałem w czasie rozmowy głupiego powiedzieć. I nagle musiała iść. No to ok. Tylko że teraz już się cały dzień nie odzywa nie odbiera telefonu a chciałem się tylko umówić na następne spotkanie. I teraz nawet nie wiem czy ma jakiego jebanego focha, okres czy inny chuj.Oczywiście mam w to wyjebane ale w realu by nie było tego problemu. Tak więc jestem na tak. Wypierdolić komunikatory!

Zapisz się na listę osób do których wysyłam informacje.

Tutaj zapiszesz się na listę osób do których Admin Gracjan wysyła porady, wiadomości i unikalne artykuły. Z tych porad korzysta już ponad 20 000 osób.