wielkosc liter: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?
Portal Uwodzicieli

Perswazja według Anvila - część 1

Portret użytkownika Anvil

Seria blogów (nie wiem ile ich będzie, chyba do wyczerpania tematu o ile dotrwamy i na ile mi wiedza pozwala:)) mająca na celu przybliżyć niektórym i nawet starym wyjadaczom techniki perswazyjnego rozmawiania z ludźmi, wprowadzania ich w stan transu za pomocą lingwistyki, ukrywanie sugestii. Jak to się ma do uwodzenia? A no bardzo łatwo – za pomocą określonych wzorców lingwistycznych można wydawać ów sugestie na poziomie nieświadomym oraz wzbudzać odpowiednie stany emocjonalne, zachowania i reakcje na to co mówimy.

Osobiście korzystam z wielu wzorców lingwistycznych, jednak nie ma sensu podawać tutaj ich nazw. W główniej mierze skupiam się na wzorcach lingwistycznych Miltona opracowanych przez dwóch twórców NLP i dostosowanych do moich potrzeb w kontekście rozmowy z kobietami, życiu zawodowym i prywatnym. Niektóre wyrażenia nie mają żadnych wzorców.

Od razu odniosę się do komentarzy typu „to nie działa” i pokrewnych. Jeżeli nie działa to nie sprawdzaj. Ja mam taki styl i czuję się w tym najlepiej, dla mnie to wychodzi i jestem usatysfakcjonowany z efektów w takim stopniu, aby go nie zmieniać. Oczywiście ciśnięciem NLS czy jakimiś innymi metodami czysto psychologicznymi do każdej napotkanej dziewczyny, osoby nie ma najmniejszego sensu. Przykłady, które tu podałem są głównie zbiorem moich doświadczeń a takie sytuacje miały miejsce naprawdę. Możesz je dowolnie modyfikować pod swoim kątem aby uzyskać jeszcze lepsze efekty.

Najpierw zacznijmy od teorii – dlatego też wyjaśnię struktury lingwistyczne (struktury wyrazowe, językowe), które poruszę w dzisiejszym blogu a później przejdziemy do przykładów praktycznych, aby początkujący w ogóle ogarnęli je chociaż w małym stopniu. Oczywiście to nie są wszystkie struktury jakie możemy użyć, następne będę sukcesywnie pojawiać się na stronie.

Na początek zajmiemy się słowem „NIE” . Jest ono traktowane przez nasz umysł dość wyjątkowo. Gdy powiem „Nie denerwuj się, musimy porozmawiać” to często druga osoba samoistnie wchodzi w stan zdenerwowania i podświadomie czuje, że coś jest nie tak. Dlaczego? Dzieje się tak z tego powodu, że wyrażenie takie trafia do naszej nieświadomości jako „Denerwuj się, musimy porozmawiać” . Słowo „NIE” jest najzwyczajniej w świecie wycinane i ignorowane a nieświadomość przyjmuje to jako sugestie, którą musi wykonać o ile nasza świadomość nie rozpakuje tej sugestii.

Drugie słówko o jakie zahaczymy to „SPRÓBUJĘ” . Wiele osób w chwili kiedy wyobraża sobie na przykład polecenie „robię obiad” wyobraża sobie również tą czynność jako skończoną, jednak gdy spróbują wyobrazić sobie słowa „Próbuję robić obiad” nie widzą zakończenia tej czynności i często mają w myślach jakieś losowe wypadki, które mogą zdarzyć się podczas wykonywania tej czynności. Rozumiecie już? Słowo „spróbuję” sabotuje nasze kontakty z ludźmi poprzez to, że „spróbuję” oznacza zamiar wykonania jakiejś czynności z założeniem, że się nie uda. Dlatego też stwierdzenia poleceń, które ma ktoś zrobić wydajemy poprzez „Zrób to” na przykład – widzisz ładną kobietę w myślach zamiast „spróbuję do niej podejść” musisz wyobrażać sobie „podchodzę do niej” . Co dla Ciebie jest bardziej przekonujące „Odrób lekcje” czy „Spróbuj odrobić lekcje” ?

Trzecim słówkiem jakim się zajmiemy jest trzyliterowe „ALE” , jest to magiczne słowo, dzięki któremu możemy wydać sugestie, które w logiczny sposób brzmią jako coś „interesującego” a dla naszej podświadomości jest to zwykłe polecenie, sugestia, którą musi zrealizować. Przykład zdania „jesteś przystojny, ale chodźmy stąd już” . Jakbyś to odebrał? „Spoko… jestem przystojny, przynajmniej ona tak twierdzi, ale jednak coś nie gra skoro tak nagle zmienia temat.” Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że ta część zdania, która stoi przed „ALE” dla naszej nieświadomości jest unieważniana, kasowana a druga część zdania stojąca za „ALE” to sugestia, którą wykonamy. Ważne jest aby druga część zdania po „ALE” nie miała logicznego połączenia z pierwszą częścią, ponieważ nasza świadomość szybko rozpakuje sugestie i nic z tego. Warto tutaj podać przykład „Wiem, że masz dużo nauki i możesz być tym wszystkim lekko zdenerwowana, ale skoro już się spotkaliśmy to może warto wyskoczyć razem na piwo/kawę/obiad/kolacje”.

Teraz czas na element z pogranicza science-fiction czyli czytanie w myślach. Polega to dosłownie na utrzymywaniu, że zna się myśli i uczucia drugiej osoby, bez podawania sposobu uzyskania tej wiedzy na przykład „Wiem, że się zastanawiasz… nad czymś” – oczywistą sprawą jest to, że będzie się zastanawiała w chwili kiedy do niej to powiemy albo gdy mamy silnie uwarunkowane uczucie empatii lub po prostu widzimy stan emocjonalny drugiej osoby „Wiem, jak się teraz czujesz…”, „Wiem, że możesz być zirytowana…”. Stwarzania silnej więzi emocjonalne przyciąga do siebie ludzi. Opiszę to szerzej na przykładach w drugim blogu.

Czas przejść na wyższy poziom – czyli odpowiednie konstruowanie wzorców lingwistycznych, które nazywają się implikacjami. Struktury te mają za zadanie dotarcie w pierwszej części do świadomego umysłu rozmówcy aby później przejść na wyższy poziom nieświadomości i wydać odpowiednią sugestie na przykład „Robisz teraz obiad i zastanawiasz się co będziesz jadł na kolacje” . Często zdarza się w procesie sprzężenia (spiętrzenia) wzorców lingwistycznych, o których jeszcze napiszę nasz umysł traktuje takie wyrażenia jako prawdę i realizuje to. Warto tutaj zapamiętać słówka „oraz” i „i” , jako łączniki wzorca. Posługując się wyżej wymienionym przykładem w chwili kiedy ktoś robi obiad i powiemy coś takiego – pierwsze wyrażenie „Robisz teraz obiad” traktuje jako prawdę bo to obecny stan rzeczy, natomiast druga kwestia nie do końca zgadza się z istniejącym stanem rzeczy, ponieważ niekoniecznie musi myśleć o tym co zje na kolacje, jednak w chwili kiedy to usłyszy faktycznie będzie myślał o tym co zje na kolacje.

Podobne efekty do wyżej opisanego przykładu uzyskujesz poprzez wykorzystanie słówek „podczas”, „w trakcje” oraz „im… tym…” na przykład „Im więcej czytasz o perswazji tym bardziej masz ochotę spróbować tego w konkretnych sytuacjach w rozmowach z kobietami” – miałeś tutaj przed oczami obraz jakiejś sytuacji? Jeżeli nie to spróbuj drugi raz Smile, „Podczas czytania mojego bloga jeszcze bardziej wzbudziło się w Tobie uczucie zaciekawiania i jeszcze bardziej chcesz poznać zasady działania psychologii” .

Ciekawym przykładem jest tutaj również potwierdzanie naszych słów przez naukowców. Dosłownie chodzi mi o to, że w setkach artykułów, które dostępne są praktycznie w mass mediach ludzie non stop używają wyrażenia „Naukowcy z uniwersytetu/instytutu… potwierdzili, że…”. Wyrażenie takie w stosunku do osób nieświadomych często spotyka się z ogromną aprobatą i brakiem polemiki na temat tego, co umieścimy po słowie „że” – czyli sentencji. Możemy tam wkomponować jakąś sugestie lub zwykłe „kłamstwo” aby podkreślić konkretne cechy naszego charakteru na przykład „Naukowcy z instytut badań społecznych nad interakcjach międzyludzkich w Toronto, stwierdzili, że kobiety, które mało mówią na pierwszym spotkaniu częściej nie mogą znaleźć partnera i o 39% mniej z nich wychodzi za mąż” . Jaki z tego wniosek? Nie będzie z tym polemizowała skoro stwierdzili to „naukowcy” z poważanego instytutu, którego nazwę wymyśliłem w przeciągu paru sekund, jednak brzmi fachowo i budzi respekt, a sugestia została przesłana, żeby więcej się odzywała.

Następnym wzorcem lingwistycznym jest implikacja przyczynowo-skutkowa. Założenie, że jedno jest przyczyną drugiego. Zdania takie stosujemy często: „Jeśli… to…”, Gdybyś… to…”. Inne wyrażenia przyczynowo-skutkowe to na przykład „ponieważ”, „skoro”, „sprawi”, „wywoła”, „spowoduje” oraz „pozwoli” na przykład „Dalsze czytanie tego bloga sprawi, że poczujesz nieodpartą chęć chłonięcia wiedzy z zakresu NLP oraz psychomanipulacji” lub „Dalsze czytanie tego bloga sprawi, że poczujesz uczucie tego, jak mało jeszcze wiesz z zakresu psychologii i jak wiele musisz się jeszcze nauczyć” oraz „Gdybyś przeczytał ten blog od początku do końca to poczułbyś nieodpartą chęć skorzystania z mojego szkolenia z zakresu NLP oraz kontaktów damsko-męskich, ponieważ będziesz pewny tego, że posiadam ogromną wiedzę na ten temat” .

Ostatni wzorzec z zakresu implikacji. Chyba najbardziej go nie lubię ze względu na nazwę, która za wiele nie mówi, także nawet nie będę jej przytaczał, osobiście nazywam go złożoną równoważnością. W przypadku, gdy dwa stwierdzenia mają równoważne znaczenie, na przykład „Cały dzień tak ciężko pracujesz oznacza to zapewne, że jesteś zmęczony”. Jedna rzecz oznacza drugą i tak na przykład „To, że umówiłaś się ze mną na randkę, oznacza, że dobrze się czujesz w moim towarzystwie i chcesz mnie bardziej poznać” . Pierwsza część zdania jest jak najbardziej prawdziwa – bo się z Tobą umówiła, druga już niekoniecznie, bo równie dobrze mogła się z Tobą umówić z tysiąca innych powodów i oznacza to tylko tyle, że ta dziewczyna jest obok Ciebie i umówiła się z Tobą, jesteście w restauracji (zakładając, że tam poszliście), czekając na coś do jedzenie (o ile coś zamówiliście) i tak możemy w nieskończoność. Jednak jej nieświadomość tego nie wie, ponieważ świadomość interpretuje pierwszą część zdania jako prawdziwą nie przykładając logicznej wartości do tego co zaraz powiesz – czyli ukrytej sugestii tego co ma czuć.

Okej, czas na przykłady zastosowania tego w praktyce. Oczywiście pamiętajcie, że to dopiero kropla w morzu tego, co będą zawierały następne artykuły. Są to zupełne podstawy, które musi pamiętać każdy, kto w ogóle chce zacząć bawić się w taką komunikację. Istnieje podstawowa zasada, o której trzeba pamiętać tworząc wypowiedzi przy użyciu jakichkolwiek implikacji czy innych wzorców lingwistycznych – pakujemy to jak najbardziej się da, aby świadomość nie mogła wypakować wszystkich informacji. Polega to po prostu na łączeniu wielu wzorców lingwistycznych w jednej wypowiedzi – im więcej tym lepiej i nazywa się to SPRZĘŻENIEM LUB SPIĘTRZENIEM WZORCÓW – różne są tłumaczenia.. Gwarantuję, że łączenie przynajmniej 3-4 wzorców daje już bardzo dobre i zadowalające efekty. Teraz przedstawię realne przykłady z mojego doświadczenia.

Aa…. Zapomniałem. Często wypowiedzi mogą brzmieć nieskładnie, jednak w przypadku fonetyki, kiedy o tym mówimy brzmi to zupełnie naturalnie, dlatego nie warto przywiązywać wagi do tego jak to jest napisane a jak to brzmi w praktyce – to tak na przyszłość.

[A] – ja
[B] – kobieta

Przykład 1.
Zarys sytuacji: nowopoznana dziewczyna, drugie spotkanie, buduję raport i staram się nawiązać do zaufania, więc kieruję rozmowę tak aby zaczęła mówić o ufności i zachowaniu drugich ludzi.

[B]: Ja staram się nie ufać dla nikogo. Wiem, że jest dużo dwulicowych ludzi, nawet w moim towarzystwie. Za dużo razy przejechałam się na tym, że szybko zaufałam dla kogoś, dlatego teraz staram się to kontrolować.
[A]: Cieszę się, że tak racjonalnie myślisz. Rozumiem Twoje podejście i to, że zapewne spotkałaś w swoim życiu osoby, na których się zawiodłaś i które rozczarowały Ciebie swoim podejściem do pewnych spraw. Nie będę Ci tutaj mówił o tym, że warto mi zaufać, ponieważ jest to irracjonalne. Sama zdasz sobie sprawę z tego, czy możesz mi zaufać czy nie i kiedy… to co do Ciebie mówię sprawi, że poczujesz te uczucie ufności wobec mojej osoby.

Analiza – czyli co ja tutaj zrobiłem step-by-step:
„Cieszę się, że tak racjonalnie myślisz.” – poparcie jej tezy i sposobu myślenia w tym kontekście dla jej świadomości, aby to zaakceptowała.

„Rozumiem Twoje podejście i to, że zapewne spotkałaś w swoim życiu osoby, na których się zawiodłaś i które rozczarowały Ciebie swoim podejściem do pewnych spraw.” – Potwierdzenie jej doświadczenia.

„Nie będę Ci tutaj mówił o tym, że warto mi zaufać, ponieważ jest to irracjonalne.” – Spiętrzenie wzorców lingwistycznych – założenie logiczne – jedno wynika z drugiego + słowo „NIE”, które jest wycinane w nieświadomości.

„Sama zdasz sobie sprawę z tego, czy możesz mi zaufać czy nie i kiedy to co do Ciebie mówię sprawi, że poczujesz te uczucie ufności wobec mojej osoby.” – Podobnie jak wyżej – spiętrzenie wzorców lingwistycznych + silne sugestie wysyłane przeze mnie do jej nieświadomości, która bez problemu przeszły do jej świadomości ukryte pierwszymi, prawdziwymi stwierdzeniami + założeniem logicznym.

Co w takiej sytuacji pomyślała sobie ta dziewczyna? Oczywiście scenariuszy może być wiele, jednak po kontakcie jaki mam z nią po dziś dzień mogę wywnioskować jedno „Ahh.. w końcu mężczyzna, który mnie rozumie. Fajny chłopak z niego. Ciekawe czy faktycznie mogę mu zaufać. Póki co mówi bardzo racjonalnie. Jak tego nie zepsuje to z pewnością jest osobą godną zaufania. Przecież nawet nie mówi, żebym mu zaufała. Coś w nim jest… A no i co ja dzisiaj zrobię na obiad?”

Przykład 2.

Zarys sytuacji: Bardzo wstydliwa dziewczyna, ogólnie mało się odzywała… poszliśmy do mnie bo zapomniałem telefonu, zupełnie przypadkiem tak się złożyło a akurat czekałem na dość pilny telefon. Zostaliśmy chwilę, całujemy się dość namiętnie i przechodzimy do… wiadomo czego, z jej strony dość topornie to szło – pierwsze spotkanie, wcześniej tylko rozmowy na gg i fb – swoją drogą, można bardzo dobry attraction zbudować na zwykłych komunikatorach Smile – napiszę kiedyś o tym.

[A]: Wiesz, że nie będę Ciebie do niczego zmuszał? W sumie… to jak masz mieć jakiekolwiek wątpliwości, to nie chcę się z Tobą kochać.
[B]: Cisza…
[A]: Znasz Paula Kohane?
[B]: Kręci głową, że nie (ja też ale mniejsza z tym…)
[A]: [Odpaliłem muzykę, funky z lat 70 i 80 na rozluźnienie atmosfery]: Wiesz, że naukowcy z uniwersytety socjologicznego w Massachusett a dokładnie Kohana, jeden z najlepszych psychologów na świecie wraz ze swoją grupą badawczą przeprowadzili test na tysiącu badanych kobiet, które wstydziły się rozmawiać z mężczyznami? Oczywiście wynik wyszedł taki, że te kobiety zazwyczaj gorzej radziły sobie w życiu, co sprawiło to, że około 80% z nich nie znalazło stałego partnera do 35 roku życia. Było gdzieś nawet w telewizji o tym i to dość głośno.
[B]: Ale ja się nie wstydzę.
[A]: Jasne, że się nie wstydzisz, ale jednak czujesz jakiś dyskomfort.
[B]: Nie czuję…
[A]: Jeśli nie czujesz żadnego dyskomfortu, nie wstydzisz się to sprawia to, że korzystasz z życia ile się da, nieprawdaż?
[B]: Poniekąd taka jest prawda
[A]: Rozumiem Cię. Po prostu nie chcesz poczuć tej przyjemności, która z sekundy na sekundę będzie rosnąć by w końcu eksplodowała jak aktywny wulkan, na teren, którego wstęp mają tylko nieliczni. Możesz słuchać tego co do Ciebie mówię i jednocześnie wyobrażać sobie to jak z każdym spazmatycznym ruchem czułabyś narastającą przyjemność, która osiągnęłaby kres swoich możliwości w jednym… punkcie kulminacyjnym ale i tak do tego nie dojdzie. (wstałem i powiedziałem, że idziemy)
[B]: [drżącym głosem odpowiedziała]: Boję się tego, że jak do czegoś dojdzie to uznasz, że jestem łatwa i znikniesz
[A]: Widzisz… potrafię postawić się w Twojej sytuacji i doskonale wiem co czujesz, ale istnieją kobiety o delikatnej, aksamitnej skórze i czerwonych płomiennych ustach, które iskrzą się jak polarne zorze nad Antarktydą i przyciągają wzrok wszystkich, którzy obok niej przejdą. Jasne, że będę się do Ciebie odzywał pomimo, że obiecać związku Tobie nie mogę i dobrze o tym wiesz, tak?

I teraz spokojnie obok niej usiadłem, chwilę jeszcze porozmawialiśmy takim samym schematem z mniejszą ilością NLS bo nie miałem już do tego głowy, zwykła perswazja i skończyło się z fc.

Pominę tutaj analizę szczegółową i nie będę zwracał uwagi na wykorzystanie zwrotów „NIE”, „ALE” i tym podobnych. Skupię się bardziej na czymś innym.

Analiza – czyli co ja tutaj zrobiłem step-by-step:
„Znasz Paula Kohane?„ – czysta perswazyjna presupozycja. Wyjaśnię pokrótce o co chodzi, więcej w następnym blogu. Presupozycje opierają się na założeniach wypowiadanych przez nas zdań. W tym przypadku presupozycjami są takie stwierdzenia, że istnieje ktoś taki jak Paul Kohana i wiem o jego istnieniu, jest zza granicy i pytając ją czy też go zna z pewnością jest to ktoś znany. Dzięki presupozycjom możemy do nieświadomego umysłu przemycać różne fakty, które nie są poddawane analizie przez świadomy umysł. Oczywiście nie mam pojęcia czy istnieje ktoś taki – raczej nie.

„Jeśli nie czujesz żadnego dyskomfortu, nie wstydzisz się to sprawia to, że korzystasz z życia ile się da, nieprawdaż?” – założenie nielogiczne składające się z pierwszej części bo równie dobrze może to oznaczać, że mi nie ufa, że mogę ja „zranić” oraz setkę innych możliwych możliwości. Zwrócić tutaj uwagę trzeba na końcowy wyraz „nieprawdaż” określony znakiem zapytania – jest to zwykłe pytanie o potwierdzenie i ma na celu zmniejszenie oporu, dzięki czemu do świadomego umysłu wkrada się polecenie „tak”, które często jest właśnie wypowiadane.

„Widzisz… potrafię postawić się w Twojej sytuacji i doskonale wiem co czujesz” – nawiązanie więzi, „ale istnieją kobiety o delikatnej, aksamitnej skórze i czerwonych płomiennych ustach, które iskrzą się jak polarne zorze nad Antarktydą i przyciągają wzrok wszystkich, którzy obok niej przejdą.” – to nie jest do końca czysty NLS. Insynuuje jej tutaj, że jest taką osobą, nie mówiąc jej o tym wprost.

„Jasne, że będę się do Ciebie odzywał pomimo, że obiecać związku Tobie nie mogę i dobrze o tym wiesz, tak?” – wyrażenie „pomimo, że” stwarza tutaj taką sytuacje, że uwagę przykuwa pierwsze wyrażenie czyli, że będę się do niej odzywać, odciągając świadomy umysł od stwierdzenia, że nie mogę jej nic obiecać. I na końcu taka sama sytuacja jak ze słowem „nieprawdaż”, jednak o wiele bardziej działa tutaj właśnie słowo „nieprawdaż” niż „tak” . Ja postanowiłem zaryzykować.

W tym blogu nie będzie więcej przykładów, pojawią się one w następnym, ponieważ w innych konwersacjach wykorzystywane są często również inne techniki, niż tutaj podane, jednak te sukcesywnie możemy stosować w praktycznie każdej sytuacji. Warto pamiętać o tym, że im dłużej ciągniemy taką perswazyjną rozmowę, tym bardziej prawdopodobny jest do osiągnięcia ostateczny cel czyli np. wzbudzenie zaufania, uczucia, więzi, konkretnego zachowania i tak dalej.

Od razu uprzedzam wszystkie komentarze o tym, że manipuluje dziewczynami, okłamuje je i
zachowuję się jak ostatni „chuj” w stosunku do nich. Nie rusza mnie to. Odniosłem się do tego na początku. Każdy ma inny styl, ja mam taki przy czym zgłębiam wiedzę na ten temat a w inny sposób niestety niemożliwe jest sprawdzanie tego wszystkiego w praktyce. Rozwój wymaga ofiar, a rewolucja zjada własne dzieci. Są to zupełne podstawy, w następnym blogu odniosę się do czegoś bardziej złożonego. Stwierdzenia, że to nie działa i całe NLP to jedno wielkie kłamstwo – skwituje jednoznacznie słowami jednego z twórców NLP – Bandlera.

„Wierzycie w to? Wiecie, że to kłamstwo. Wszystko, co zamierzamy wam tu powiedzieć, jest kłamstwem. Każde uogólnienie to nieprawda. (...) będziemy was okłamywać konsekwentnie podczas całego seminarium. (...) większość naszych kłamstw działa rzeczywiście skutecznie, jeśli traktujecie je tak, jakby były prawdą. Jako osoby posługujące się modelowaniem, nie interesujemy się, czy jest ono dokładne i czy może zostać sprawdzone neurologicznie, czy też stanowi faktyczną reprezentację świata. Interesujemy się tylko tym, co przynosi efekty.”

Odpowiedzi

Portret użytkownika Hedoniz

Bardzo kompetentnie to

Bardzo kompetentnie to przedstawiasz - można spokojnie uczyć się z takiego wpisu bardzo konkretnie. Główna Laughing out loud

Takiego blogu stricte o NLP

Takiego blogu stricte o NLP na tej stronie jeszcze nie widziałem, dlatego, mimo, że nic nowego tu nie znalazłem, zgłaszam na główną.

Zainteresowanym polecam wszelkie audiobooki/ebooki/videowarsztaty Andrzeja Batko.

Portret użytkownika SunLight

Ten jak coś napisze, to

Ten jak coś napisze, to wgniata w fotel.
Oby tak dalej.

Portret użytkownika BratBrodacz

Fajny blog. Słyszałem też, że

Fajny blog.
Słyszałem też, że przy takiej rozmowie warto stosować dokładnie takich samych słów jak używa kobieta. To znaczy w zwykłej rozmowie o hobby dowiemy się, że np. taniec jest dla niej EKSCYTUJĄCY. Potem w robimy coś takiego: ,,Naprawdę nie musisz sobie wyobrażać jak ekscytujące byłoby gdybyśmy razem (i tutaj Wasza inwencja twórcza zależna od stopnia znajomości z kobietą.)"

Sam jeszcze tego całego NLP nie próbowałem na poważnie, ale chyba spróbuję. I to wcale nie dlatego, że Anvil tak zasugerował w treści Wink W sumie jak się tego nauczyć to można robić naprawdę brudne rzeczy...

Pozdrawiam,
Brat Brodacz.

Portret użytkownika Anvil

"Słyszałem też, że przy

"Słyszałem też, że przy takiej rozmowie warto stosować dokładnie takich samych słów jak używa kobieta. To znaczy w zwykłej rozmowie o hobby dowiemy się, że np. taniec jest dla niej EKSCYTUJĄCY. Potem w robimy coś takiego: ,,Naprawdę nie musisz sobie wyobrażać jak ekscytujące byłoby gdybyśmy razem (i tutaj Wasza inwencja twórcza zależna od stopnia znajomości z kobietą.)""

Nie wiem za bardzo co to może mieć wspólnego i jak może działać - myślę, że wchodzi w grę tutaj odzwierciedlenia, o którym pisałem. Jednak zamiast skupiać się na ogólnych przymiotnikach, wolałbym skupić się na wyrazach związanymi z reprezentacjami sensorycznymi.

Przechwytywanie Jej słów

Przechwytywanie Jej słów transowych, czyli tych, które do Niej najbardziej przemawiają i wykorzystywanie ich.

Portret użytkownika JacekDrwal

No dobra. Przejrzałem Cię.

No dobra.

Przejrzałem Cię. Kompletnie rozgryzłęm Twoją grę. I wiem, ba nawet widzę, że jest skuteczna.
To tak enigmatycznie na wstęp.

A teraz juz wprost.:
Kawał dobrej roboty. Przejrzysty styl. Bogate słownictwo - inteligentny jesteś. I znasz się na rzeczy.

Właściwie to chciałem podważyć dwa fragmenty. Czyli dwie tezy NLP z którymi się nie zgadzam. Jednak niemalże odebrałes mi możliwosc tego wklejajac na zakończenie cytat Bandlera, w którym on sam obnaża całą prawdę.

Mimo wszystko wyrażę swoja opinię.

1. NLP jest dziedziną (bo nawet nie jest nauką) empiryczną. Całkowicie empiryczną. Nie sa to badania naukowe, zadne fakty, tylko wnioskowanie kilku psychologów, którzy zauważyli kilka ciekawych reguł, które przynosiły zaskakujące efekty w terapii. Rozszerzyli to do manipulowania i...

Zrobili właściwie najtrafniejsza rzecz jaka mozna zrobić z NLP.

To jest po porstu narzedzie manipulacji. Jesteś tego świadom. Nie kryjesz się z tym i bardzo dobrze.

Jest za to jeden mały babol w tym NLP.
Często wykorzystywane jest także (nawet przez trenerów uwodzenia) jako niby "doskonałę narzedzie zmieniania charakteru i nastawienia". NLP ma to do siebie, ze działa krótko, jest pełne wodotrysków i światełek (cos jak hollywoodzki kryminał). Ale ściemą jest to, że za pomoca NLP można zmienić frajera w Casanowę.

Ty takich tez nie wygłaszasz, jednak są ludzie, który w to wierza. Jako, ze blog juz jest na głównej - to może kilka osób to przeczyta i nie uwierzy w takie kity.

2. Babol - kilka rzeczy nie działa.

Moim zdaniem teoria nierozumienia nie przez mózg jest bzdurą.
Ludzie w to wierzą, bo ciągle powtarzany jest przykład niebieskiego słonika. Jednak teoria ta sprawda sie tylko i wyłącznie w sytuacji tak bespośrednich rozkazów, które wymuszają na Twojej swiadomości wyobrażenie sobie tego, o czym masz nei myślec.

Podczas gdy wielu zwolenników NLP uważa, ze każde nie jest negowane przez umysł.

Otóż nie w zdaniach twierdzących, pytaniach, oraz nawet w wyrażeniach rozkazujących (ale nie angażujących wyobraźni) działa, istnieje i ma się całkiem dobrze.

3. Teoria spiętrzania.
Prawda jest taka, ze ta teoria działa nie dlatego, że jest tam dużo przegenialnych chwytów retorycznych (bo głównie do tego sprowadza sie NLP), ale dlatego, że jest to zdanie wielokrotnie złożone.

Dlatego, że zdania wielokrotnie złożone są dosc trudnym wyzwaniem dla słuchaczy, poniewaz koncentrujemy sie na każdej kolejnej myśli (gdy poszczególne myśli sa pooddzielane pauzami, przecinkami, gdyby to spisać) i zapomina co pojawiło się na początku, a pod koniec pamięta jedynei ostatnią myśl (ewentualnie poczatkową - efekt pierwszeństwa i efekt świerzości - tak sie to nazywa w podręcznikach akademickich).
Toteż nie trzeba koniecznie spiętrzać różnych tricków, a po prostu mówić długimi zdaniam, z (mniej lub bardziej) logicznym ciągiem.

To tyle z krytyki.

Ogólnie to Blog fajny. A NLP jest przydatne. Jako narzędzie rozmowy (a nie źródło wiedzy na temat ludzkiego mózgu!A wykorzystanie NLP do "trwałej zmiany swojego charakteru" jest już skrajną głupotą)

Pozdrawiam

Portret użytkownika Anvil

"Jest za to jeden mały babol

"Jest za to jeden mały babol w tym NLP.
Często wykorzystywane jest także (nawet przez trenerów uwodzenia) jako niby "doskonałę narzedzie zmieniania charakteru i nastawienia". NLP ma to do siebie, ze działa krótko, jest pełne wodotrysków i światełek (cos jak hollywoodzki kryminał). Ale ściemą jest to, że za pomoca NLP można zmienić frajera w Casanowę."

Trenerzy uwodzenia używający NLP w Polsce nie oszukujmy się - nie mają odpowiednich predyspozycji i nie operują taką wiedzą, aby faktycznie używać tego narzędzia do uwodzenia na wysokim poziomie. Jasne, że znają jakiś NLS - ale tego może nauczyć się każdy, jednak....

nie zgodzę się ze stwierdzeniem "doskonałę narzedzie zmieniania charakteru i nastawienia" oczywiście przy założeniu, że nie popadamy tutaj w skrajności, bo frajer nigdy nie będzie Casanovą.

Polega to pokrótce na tym, że NLP może dać nam złudny pogląd na to, że się zmieniłeś a to wszystko przy pomocy manipulacji w przypadku gdy mamy na prawdę zajebistego trenera lub nawet sami je stosujemy w zupełnych postawach. Jest to złudne, jednak nie zawsze nieprawdziwe, z tego względu, że dla wielu ludzi daje to ogromnego kopa do działania i pod wpływem własnej pracy już zupełnie nieopierającej się na NLP - faktycznie się zmieniają.

Nie wiem czy kiedykolwiek byłeś na jakimś szkoleniu z cyklu advanced jeżeli chodzi o NLP lub nawet zagranicznym seminarium. Osobiście mam kontakt z dwoma zagranicznymi trenerami NLP i z własnego doświadczenia wiem, że wiedza książkowa, którą wielu posiada i stosuje w praktyce nie stanowi nawet 30% realnego NLP.

Co do tego "NIE" - rządzi się to własnymi zasadami, o których postaram się napisać szerzej jak będę miał okazje. Co do teorii spiętrzenia to niekoniecznie jest tak jak mówisz, bo mogę użyć zdania wielokrotnie złożonego i nie przesłać w nim żadnej sugestii a mogę użyć zdania złożonego i przesłać w nim 4 sugestie. Prostą zasadą jest to, że im więcej sugestii spiętrzonych przesyłamy tym bardziej wprowadzamy drugą osobę w trans i staje się podatniejsza na te sugestie.

Dzięki za komentarz Jacku. Masz ciekawy i co najważniejsze trzeźwy punkt widzenia na wiele zagadnień, który warto poznać przy takich okazjach Wink

Blablabla, autorze tego

Blablabla, autorze tego blogu, wiedza ogolnikowa. Sprzedana dosyc dobrze, ALE zdecydowanie bardziej polecilbym wiedze zawarta w wiarygodnych, usystematyzowanych krok po kroku podrecznikach o nlp i hipnozie. Gdybym nie mial do czynienia wczesniej z hipnoza nie zkminilbym tego co piszesz tak jakbys to sobie oczekiwal. Jednakze tekst MOZE wzbudzic ciekawosc co do tego tematu i mysle ze niejeden za sprawa tego siegnie po wiecej wiedzy z tego zakresu.

Portret użytkownika Anvil

@TwójMistrz, podzielisz się z

@TwójMistrz, podzielisz się z nami wiedzą szczegółową? Smile

Powiem szczerzę, nie siedzę w

Powiem szczerzę, nie siedzę w temacie NLP po przez czytanie o tym książek,e booków czy poradników, sam z własnego doświadczenia i po przez OBSERWACJĘ ludzi wiem, że wszystko zależ kto co ma w głowi...

Pan Jacek jest widać anty trochę, co do stosowania tych, że tak się wyrażę sztuczek, a Pan Anvil znowu na odwrót... I to jest dobre, że mamy tutaj dwa dobre, wiarygodne źródła, które nie muszą się wcale wykluczać...

Czy możecie się Panowie skupić na właśnie dyskusjach w tym temacie??? Tongue Bo tak naprawdę zmiana zdania na dany konkretny temat u każdego człowieka, zachodzi dopiero po dyskusji, a nie w jej trakcie, jak człowiek jest sam w ciemnym pokoju z własnymi myślami to zmienia zdanie...

Ja wole wszystko tłumaczyć sobie po przez analizowanie tematu, patrząc na działanie na podświadomość ale oczywiście świadomie:P Nie wiem czy czytaliście ale radze, przeczytać jakąś książkę na ten temat, aby jasno i wyraźnie odnieść się do tego tematu jako do wchodzenia w podświadomość bo to ma na celu właśnie NLP i inne tego typu rzeczy...

Czym jest podświadomość chyba każdy z nas wie, a co się tam znajduje chyba nie każdy... Krótka prosta definicja z jednej z książek, właśnie na temat PODŚWIADOMOŚCI Josepha Murphy:

"Głowna różnica funkcji i działania, chyb najlepiej wyjaśni następujące porównanie: świadomość odgrywa mniej więcej taką rolę jak kapitan albo sternik na mostku kapitańskim. To on wyznacza kurs statku i wydaje niezbędne rozkazy ludziom z maszynowni. Ci z kolei obsługują kotły, urządzenia i maszyny jest to podświadomość. Załoga nie pyta, w którą stronę płynie statek, ale po prostu słucha poleceń. Gdyby człowiek na mostku kapitańskim nie umiał posługiwać się kompasem, sekstansem i innymi instrumentami nawigacyjnymi, i gdyby podejmował złe decyzje, załoga płynęła by na rychłą zgubę."

No właśnie czyli podświadomość to taki bank, do którego wkładamy wszystkie nasze informacje płynące z zewnątrz, a do tego bierze ona za dobrą monetę wszystko co usłyszysz świadomie. Czyli tylko świadomość i ciągłe analizowanie tego, co mówi drugi człowiek jest według mnie obroną na te NLP, tyle że trzeba najpierw znać temat, a to nie jest możliwe jeżeli ktoś chce zniechęcać do nauki tego NLP. Z tym, że tak do końca nie można się przed tym bronić jak to napisał Anvil w komentarzach na swoim poprzednim blogu choć myślałem inaczej. Po większej weryfikacji tematu przyznam Anvilowi racje, to nie jest możliwe bo mózg nie może się skupiać na jednej czynność świadomej dłużej ni około 35 minut...

Moge polecic lub ewentualnie

Moge polecic lub ewentualnie podeslac nagrania i ksiazke Andrzeja Batko, nie do mnie nalezy przekazywanie szczegolowej wiedzy Smile

Ja bardzo proszę o tą książkę

Ja bardzo proszę o tą książkę Tongue

Portret użytkownika Anvil

"nie do mnie nalezy

"nie do mnie nalezy przekazywanie szczegolowej wiedzy"

To może chociaż ogólnikową? Smile

W połowie czytania

W połowie czytania zrezygnowałem. Wcale ten tekst nie zainteresował mnie do dalszego poznawania psychologii, jak próbowałeś to wmówić.
Po drugie, nigdy bezkrytycznie nie patrze na dane naukowców.
Po trzecie jestem bardzo krytyczny, do czego częściowo zmusza mnie mój zawód, a poza tym tak już mam.

Portret użytkownika Anvil

"jak próbowałeś to

"jak próbowałeś to wmówić."
Komu ja to próbowałem wmówić? Niestety analfabetyzm informacyjny według badań CBOSu w Polsce jest na poziomie 70%.

Portret użytkownika White Rabbit

Ja powiem z własnego

Ja powiem z własnego doświadczenia, że to ma swoje plusy i minusy i nie na każdego to działa. Zawsze znajdzie się wyjątek ale interesuje się psychologią i chcę poszerzyć moją wiedzę w tym temacie. Czekam na druga cześć Smile

Portret użytkownika Anvil

"Ja powiem z własnego

"Ja powiem z własnego doświadczenia, że to ma swoje plusy i minusy i nie na każdego to działa."

Zawsze takie założenia opieram na logice. Mówiąc "z własnego doświadczenia" musisz mieć opanowane wszystkie techniki perswazji i socjotechniki aby stwierdzić że "nie na każdego to działa", ponadto musisz znać wszystkie osoby na świecie i przeprowadzić na nich ów test - dopiero wtedy można stawiać takie wnioski.

To, że wzorzec A nie działa na daną osobę nie oznacza tego, że wzorzec B również nie będzie działał lub połączenie AB.

Portret użytkownika White Rabbit

Widzę, że nie załapałeś

Widzę, że nie załapałeś Smile

Portret użytkownika Anvil

Czego nie załapałem oprócz

Czego nie załapałem oprócz tego, że narzuciłem Ci meta ramę, z której nie wyszedłeś?

Takie pytanie drogi autorze

Takie pytanie drogi autorze tekstu, czemu poczułes się.zagrożony wypowiedzią wyżej?? Przecież chlopak napisał ze chce przeczytać droga część ... ;p a jakiej kolwiek ramy to chyba nie za rzuciłes, po prostu był bardziej uprzejmy w tym.akurat przypadku, a napewno bardzie inteligentny ze nic nie odpisał, mowa jest srebrem a milczenie złotem ...

Portret użytkownika Anvil

Co w moim postępowaniu

Co w moim postępowaniu oznaczało to, że poczułem się zagrożony? Cieszy mnie to, że chce przeczytać drugą część i jestem bardzo z tego zadowolony, co napawa mnie jeszcze większą chęcią do tego, aby ją napisać.

Nie pasowało mi tylko suche stwierdzenie "nie na każdego to działa", ponieważ zastanawiałem się nad tym i chcę wiedzieć skąd on to wie.

"mowa jest srebrem a milczenie złotem"
Kiedyś pewien chłopak podszedł do zupełnie nieznajomej dziewczyny i szturchnął ją w ramię nie wypowiadając przy tym słowa, ponieważ myślał, że milczeniem osiągnie więcej niż rozmową.

Po drugie tym, że napisałem mu o meta ramie, jeżeli nie zna tego pojęcia to sprawdzi w Google i zainteresuje się drugą gałęzią komunikacji w NLP Smile

No bo nie na każdego,

No bo nie na każdego, rozmawiałem na.sylwestrze z.psychologiem z 15 letnim.starzem, poruszyłem temat Nlp, a on powiedział w prost, ze nie jest to.w 100% działająca sprawa, zależy czy dany człowiek jest podatny na takie.działanie.perswazji i mówił otwarcie ze są ludzie, którzy nie dają się temu, i ze to ludzie o bardzo silnym charakterze...oczywiście.można się.z tym nie.zgodzić no ale najpierw trzeba przeprowadzić badania na wszystkich istotnych ludzkich ... ;D

Portret użytkownika Anvil

Jasne, że można się z tym nie

Jasne, że można się z tym nie zgodzić podając meta ramę, którą umieściłeś na końcu, jednak gdybyś nie rozmawiał z tym psychologiem to oznaczałoby to, że działa to w 100%?

To, że jakiś psycholog powiedział, że nie działa na wszystkich, nie oznacza, że nie ma takich osób na świecie, które potrafią oddziaływać na wszystkich ludzi Smile

Poznaj mnie z tak osoba to w

Poznaj mnie z tak osoba to w to wkońcu uzwierzę, najprostszy przykład nawet jak by nie było rozmowy z psychologiem, byli na świecie ludzie wielcy np Marks, Stalin Hitler, Aleksander Wielki, Cezar, Sokrates, Platon, Jan Paweł II a nawet jak kto wierzy ja.akurat tak. Bóg w postaci Jezusa Chrystusa i co nawet oni do każdego nie trafili... A co mówić o tym Nlp skoro załodze się ze psychomanipulacja była znana za czasów.już rzymskich ... ;p

Portret użytkownika Anvil

To, że ja nie znam takiej

To, że ja nie znam takiej osoby ani Ty, nie oznacza, że taka osoba nie istnieje.

Oczywiście prowadzimy zwykłą konwersację i nie chcę aby ktoś traktował moich wypowiedzi jako ataki na swoje szanowne persony.

Faktem jest to, że jeżeli nie trafili to widocznie nie byli wystarczająco dobrzy, a temat Boga i Jezusa pominę, bo osobiście nie wierzę, tylko dlatego, że jest więcej naukowych argumentów opiewających za teorią, że on nie istniej - polecam tutaj lekturę '80 pytań dookoła teizmu' - wystarczy wpisać w Google.

A i żeby nie było nie pisze

A i żeby nie było nie pisze tego po to aby umniejszyc Ci zwolenników tego o czym piszesz, bo wiesz dobrze i z moich poprzednich wypowiedzi wynika, ze podoba mi się Twój styl i sam jestem ciekawy co jeszcze opiszesz, próbuje Ci tylko uświadomić to co próbuje, nie na każdego działa...;p ale oczywiście odsetek ten jest tak jak mówiłem wcześniej około 30% więc nie ma się czego bać... ;D

Portret użytkownika Anvil

To, że u Ciebie nie działa to

To, że u Ciebie nie działa to wyraźna oznaka tego, abyś ruszył dupę i wziął się do roboty! hahaha Smile

Oj nie wkorwiaj się tak,

Oj nie wkorwiaj się tak, przecież to.żarty sa ...;p już się biorę do roboty, jak tylko umieścisz coś nowego to ODRAZU przeczytam ... POWODZENIA ... Wink

A ja mam pytanie do autora:

A ja mam pytanie do autora: każdego w tak schematyczny sposób przeramowujesz? Chodzi o strukturę "To, że x, wcale nie oznacza, że y...". Strasznie mi się to rzuciło w oczy i jak dla mnie zaleciało sztucznością. Mam jedynie nadzieję, że robisz to nieświadomie, w 3 czy 4 komentach coś takiego zrobiłeś.


Tutaj zapiszesz się na listę osób do których Admin Gracjan wysyła porady, wiadomości i unikalne artykuły. Z tych porad korzysta już ponad 25 000 osób.