Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

po czym poznac czy kobieta zrywająca, naprawde zrywa ?

105 posts / 0 new
Ostatni
miłosz (niezweryfikowany)

tak, tak z mojej strony ciiiiiiiiiiisza Wink

nieznajoma11.42 (niezweryfikowany)

...tak , na zakończenie tematu - z mojej strony rzecz jasna , powiem /oczywiście z mojego kobiecego punktu widzenia/ : problemu by pewnie nie było , i wpisu tez nie , ale pewnego razu /czyli przedwczoraj jak dobrze pamietam / w kobiecie przelała sie czara goryczy , bo ile można czekac , jak bedzie wreszcie traktowana jak partnerka /sam pisałes , że miała pretensje , że nie chcesz zaprosić jej do swojego świata/ , ile można znosić czyjąś niedostępność i olewanie /to tez nie moje słowa , tylko Twoje Miłosz/...okazało sie , że znajomośc / która traktowałes dośc lajcikowo , i wydawało Ci sie , że zawsze tak będzie / wali się w posadach . Partnerka znalazła w sobie dosyć siły , aby uporzadkować swoje życie , a Ty się mocno tym faktem zdziwiłeś , i....zaczęło Ci teraz zależeć . Więcej w tym temacie nie zabieram głosu . Pozdrawiam Smile

miłosz (niezweryfikowany)

moim zdaniem najbardziej mi pasuje wypowiedź nieznajomej11.42

No5feratus
Nieobecny
Dołączył: 2010-01-05
Punkty pomocy: 7

Jakby nie patrzeć skupiła się na jednym z wątków, który poruszyliśmy (zbyt duża izolacja z Twojej strony) co może być prawidłową diagnozą. Nadal jednak sądzę, że jeśli ma z Tego związku coś być więcej to początkiem powinno być przerwanie powrotów z Twojej strony.

miłosz (niezweryfikowany)

tak tez zrobie, ewentualnie postaram sie

No5feratus nadal twierdzisz ze moze byc "ten ktos" obok ?

gen (niezweryfikowany)

Miłosz - Nieznajoma11.42 tylko wyzwoliła w Tobie poczucie winy które gdzieś tam ukrywałeś, - czy słusznie, nie wiem... I teraz znalazłeś w swoich oczach przyzwolenie i rozgrzeszenie do tego aby polecieć do niej na kolanach. Widzę, że tylko to Ci od początku po głowie chodzi, a teraz to już zaczniesz kombinować, jak najszybciej to zrobić... Twój wybór, ale obawiam się, że temat, a raczej Ty z nowym problemem powrócisz i to szybko... Wiem jedno, jak się kończy, to na pewno nie co parę tygodni, a jak aż tak źle było, to po kiego tyle razy na powrót się godziła. Tak jak wcześniej pisałem, dałbym spokój tak długo, aż to ona z tonu nie spuści - chociażby chuj miał to strzelić...

p.S - zauważ, że a priori to Ty niby tym gorszym masz być, na temat tamtej laski, to ani jedno złe słowo, lub przynajmniej dociekanie o jej zagrywki nie padło - tak do przemyślenia...

magczu
Portret użytkownika magczu
Nieobecny
Student podrywu
Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 29

jak rozmawiam z kolezankami o facetach one  zawsze mowia tak.

wyslij bukiety kwiatow kobiecie,
 przepros ja-  nie wazne za co,
 biegaj za nia, staraj sie bardziej
 ale to co one mowia mowia podswiadomie tak jakby chcialy wychowaqc sobie niewolnika...ktory i tak im sie potem znudzi.

uslyszalem, to z ust kobiety.

ja lubie rzadzic facetem i fajnie gdy zawszem nie slucha i jest na kazde zawolanie, ale on mi sie szybko nudzi. nie wiem dlaczego ale pomimo problemow wole gdy facet ma jednak swoje zdanie.

to autentyczne zwierzenie kobiety.

Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."

miłosz (niezweryfikowany)

nie, nie Gen
to nie tak, nie zamierzam naprawde do niej isc, czy odezwac sie pierwszy

co masz na mysli pisząc :  ??

 " Wiem jedno, jak się kończy, to na pewno nie co parę tygodni, a jak aż tak źle było, to po kiego tyle razy na powrót się godziła."

gen (niezweryfikowany)

Miłosz cytat z Ciebie:
"no ona tez aniołkiem nie jest, spotykamy sie ponad rok i "kończyła" ze
mna juz sporo razy,"

o ile dobrze pamiętam, to była podana liczba siedmiu rozstań, ale chyba to poprawiłeś...

No5feratus
Nieobecny
Dołączył: 2010-01-05
Punkty pomocy: 7

Ja to napiszę jeszcze inaczej. Może taki rytm swojemu związkowi nadaliście, że rozschodzicie się i schodzicie.  Ile jednak można żyć takimi wachaniami?

miłosz (niezweryfikowany)

juz nie pamietam ile to razy było, blisko 10 może, tylko pytam co masz na mysli pisząc to, bo mam podzielone mysli na ten temat :
1 - ma cały czas kogos - nie sądzę,
2 - nie chce tak naprawde zerwac, to tylko ST

juz Wam nie zawracam głowy swoim problemem, bo powodów moze byc tysiąc ewentulanie 1

No5feratus
Nieobecny
Dołączył: 2010-01-05
Punkty pomocy: 7

Według mnie źle do sprawy podchodzisz. Nie liczy się czy kogoś ma (a z tym nie sądzę to nauczyłem się, że wtedy najwięcej zaskoczenia właśnie jest) czy to ST. Ważne, że to przecież jakaś gehenna musi być. Zadaj sobie pytanie czy chcesz aby tak dalej było? Jeśli nie to zmień tą część równania co za to jest odpowiedzialna i zobacz co się wydaży. Jeśli będzie ok, otwórz się trochę i sam się przekonasz.  Za dużo złych pytań stawiasz. Zamiast pytać dlaczego? Zapytaj co zmienić?

miłosz (niezweryfikowany)

co zmienic? SIEBIE, jesli to nie pomoze to "zegnaj mała"

takie moje zdanie

gen (niezweryfikowany)

Stale i niezmiennie się upierać będę - związku jej się chce z papierami ale na jej warunkach... Tak z ciekawości - mieszkacie razem, osobno czy jak to tam wgląda. Nosz kurwa z liceum to już dawno wyszliście - odpuść jej, zobaczysz jej reakcję, jeśli Cię oleje to i tak by to zrobiła, a Ty czasu, zdrowia i nerwów zaoszczędzisz... chyba że całkiem z tonu spuścisz i może naraz się okaże, że tak lubisz - nie chcę tu męskiego szowinizmu uprawiać, ale również świętych kobiet to nie ma i już. Wiem jak wredne czasami być potrafią, a potem na "ciężkie dni" zwalają...

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny
Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 131

a z własnego bolesnego doświadczenia wiem, że zdrowie i nerwy są najważniejsze. Święty spokój jak się to mówi

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

No5feratus
Nieobecny
Dołączył: 2010-01-05
Punkty pomocy: 7

Co zmienić aby było Tobie dobrze. W tym wypadku aby przestać urządzać jakieś śmieszne sceny(rozstania). Chyba, że ma taką dewiację to wtedy zmienia postać rzeczy (żart).


P.S. Coś dzisiaj kiepsko z pisaniem mi idzie. Mea culpa;)

miłosz (niezweryfikowany)

nie mieszkamy razem, ja mam swoje mieszkanie, ona wynajmuje ale wypowiedzenie dostała i musi cos szukac, u mnie sie niestety nie zmiesci z dzieckiem,( wiem ,wiem co napiszecie Wink ) ale to prawda

zreszta sie często zastanawiam czy to "ta" kobieta z która chciałbym spędzic resztę zycia .............................................

Guest
Portret użytkownika Guest
Włączona
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12346

to czego ty, k...., chcesz? Masz 37 lat i co??? Przez wrodzoną grzeczność i głęboko wpojone zasady dobrego wychowania nie skomentuję tego ostrzej...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

No5feratus
Nieobecny
Dołączył: 2010-01-05
Punkty pomocy: 7

To ja napiszę jeszcze inaczej. Nie oceniając żadnej ze stron. Na chwilę obecną to jest jakaś popie*na tragi - komedia a nie rokowania na przyszłość. (Mówię o zrywaniach)

No5feratus
Nieobecny
Dołączył: 2010-01-05
Punkty pomocy: 7

Przypomniała mi się pewna znajoma, która ma dość ostry charakterek. Tak zrywała ze swoim chłopakiem zrywała....aż po którymś razię trafiło go... i już pare lat ze sobą nie są. A ona pomimo kolejnych związków ma żal do niego, że odszedł;P to tak  przy okazji

gen (niezweryfikowany)

"zreszta sie często zastanawiam czy to "ta" kobieta z która chciałbym
spędzic resztę zycia"

to zastanawiaj się szybciej, bo nudno się robi - chłopie, nie masz 20 lat, aby tak do końca zauroczeniem polecieć, jeśli po roku się zastanawiasz, to to olej... Nie udźwigniesz laski, dziecka, humorków, pretensji, ąsów i dąsów. No myślałby kto, taka hrabini, która w facetach jak w ulęgałkach przebiera - do łóżka, to może chwilę jeszcze tak, ale do życia. Przepraszam bardzo, a niby co ona ma takiego niezwykłego do zaoferowania - dupę i cycki - jeszcze chwilę, a potem, to charakterek tylko zostaje - i kiepsko się dla niej robi...

miłosz (niezweryfikowany)

heheheheeh dobre , dobre SmileSmile

chyba mamy tu kolejny przykład

No5feratus
Nieobecny
Dołączył: 2010-01-05
Punkty pomocy: 7

Ta dupa i cycki to może się okazać, że tylko na okres łowów. A później raz na miesiąc jak dobrze pójdzie bo przecież tyle obowiązków jest do wykonania. Za to pewne, że dziecko wiele potrzebuje. Wykształcić trzeba, wspomóc trzeba. Mama też wiele potrzebuje przecież. ...

miłosz (niezweryfikowany)

dodam jeszcze, ze jak byłem u niej wczoraj na rozmowie o pogodzie Smile
to wyjechała ze sceną zazdrosci o to , ze mam za dobry kontakt z dziewczyną brata, ze tak nie powinno byc, co to jest?????? , nie zna takich przypadków itd Wink

niby zrywa a zazdrosci co nie miara Wink coś mi tu k**** nie pasuje ...

No5feratus
Nieobecny
Dołączył: 2010-01-05
Punkty pomocy: 7

Trzeba jej było powiedzieć, że świetnie sie z bratem rozumiecie. A co w rodzinie to nie zginie;P ehheheehhe A o bratową trzeba dbać;P

miłosz (niezweryfikowany)

HAHAHAHAHAHAHA    no k***** nie pomyślałem Wink

Guests beautifu...
Nieobecny
Dołączył: 2010-02-26
Punkty pomocy: 0

No to mnie po prostu z nóg zwaliło! Pół Polski  próbuje rozszyfrować tajniki myśli i działań Twojej laski, Miłosz, a Ty po dwóch dniach publicznych debat oświadczasz, że nawet nie wiesz, czy to TA JEDYNA??? To co Cię interesuje, czy jej "zerwanie" to już ostatnie czy może będą jeszcze inne? Ja jednak chyba nie wszystkie samce rozumiem.
Podpowiem Ci coś. To od Ciebie zależy, czy wasze rozstanie będzie ostatnie. Jeśli pozwolisz jej być konsekwentną, to już koniec. Jeśli nie dasz szansy na powrót- nie wróci. Teraz pytanie za 100 punktów do publiczności: kto jest bardziej niezdecydowany- Miłosz czy jego może-ukochana?
Pozdrawiam i piję zdrowie tych, którzy wiedzą, czego w życiu chcą!

miłosz (niezweryfikowany)

również piję zdrowie tych co wiedzą takie rzeczy Wink

miłosz (niezweryfikowany)

p.s.

co do tego jej notorycznego kończenia tego związku, przypomniał mi jeszcze jeden jej tekst, który mnie powalił ze złości na łopatki

przed sywlestrem wyszła jakas kłótnia i ja jej na to : moze chcesz zerwac przed sylwestrem bo chcesz isc sama
na to ona:

TO NIE PRAWDA, NIE MUSZĘ ZRYWAC TERAZ,  JAK BĘDĘ CHCIAŁA TO ZERWĘ Z TOBĄ PIERWSZEGO STYCZNIA

nosz kurwa !!!!!!!!!!!!

na sylw bylismy razem i było extra, jak wychodziłem np do ubikacji to trzepała mój telefon na maksa !!

w pewnym momencie gdzies wyszła (byłem pijany, ona nie) wchodze do ubikacji a ona stoi z moim telefonem i mega przeglądanie smsów i połączen !! hehe usmiałem sie wtedy i powiedziałem - chesz to sobie go zatrzymaj Smile

troche sie jej głupio zrobiło Wink

gen (niezweryfikowany)

Jesteście Siebie warci - bez dwóch zdań... Jak dla mnie, to chyba wszystko tu już zostało powiedziane...