Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę? Zacznę od tego że jakieś 2 miesiące temu zerwała ze mną laska w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach i zupełnie niespodziewanie, twierdząc że po prostu mnie nie kocha. Czułem się jakby mnie czołg przejechał. Najlepszym rozwiązaniem dla mnie było całkowicie urwać z nią kontakt, niestety chodzimy razem do klasy więc to by było bardzo trudne. Tak więc z początku postanowiłem ją odzyskać, chciałem rozkochać w sobie żeby żałowała swojej decyzji. Oczywiście zaraz po rozstaniu robiłem wszystko jak opisane jest na tej stronce, dałem jej do zrozumienia że zależało mi na niej bardzo no ale podjęła taką a nie inną decyzję więc to szanuję. Potem pokazałem że wcale się tym zbytnio nie przejąłem, że potrafię bez niej żyć i olewka totalna. Po krótkim upływie czasu nasze relacje się poprawiły, traktowaliśmy się tak jak przed rozpoczęciem związku, czyli bardzo dobrze. Zbliżała się studniówka na którą szliśmy razem, uznałem że jest to idealna okazja żeby wywrzeć na niej pozytywne wrażenie. Zamówiłem limuzyne z dwoma kolegami, kupiłem przepiękną niebieską różę pod kolor jej sukienki - popłakała się z radości. Sama studniówka? Zajebista zabawa za którą mi bardzo dziękowała i ciągle mówiła że chciałaby powtórzyć. Czyli wszystko się udało. Po tym znowu się ze sobą spotykaliśmy i następnym krokiem były walentynki. Chciałem zrobić jej takie walentynki jakich jeszcze w życiu nie miała, coś max niespodziewanego i pomysłowego kończącego się u mnie w domu na kolacji no a potem ostry sex. Niestety, tydzień przed walentynkami byliśmy na działkach na imprezie na sali gdzie nieźle popiliśmy i ona puściła się w ślimaka najpierw z typem który ma opinie dupienia wszystkiego co się rusza i do tego niedawno wyszedł z pierdla ;] a zaraz po nim lizała się ze swoim byłym z którym chwile przede mną zerwała - wszystko na moich oczach :] Wtedy zrozumiałem że ta laska nie jest mnie warta, ani mojego wysiłku. Jedyne czego pragnąłem to pokazać jak bardzo mam ją w dupie i że jest dla mnie nikim. I tutaj zaczyna się konkretna walentynkowa historia ;d
A więc na walentynki zaprosiłem samotną, bardzo sympatyczną przyjaciółkę mojej byłej, moją dobra kumpele która również z nami chodzi do klasy. Powiedziała, że jej decyzja będzie zależała od tego co mam w planach i czy najpóźniej o północy będzie w domu bo już mnie trochę zna i wie że jestem nieprzewidywalny, a na drugi dzień musi wczas wstać bo wyjeżdża do babci na ferie, dlatego ma ograniczony czas ;p Odpowiedziałem, że bez problemu wrócimy przed 12, a co mam w planach to niespodzianka. Jak nie zaryzykuje to się nigdy nie dowie co ją ominęło. Po tych słowach bardzo zaciekawiona zgodziła się od razu :]
Zabawę zacząłem w środę w szkole wręczając jej List nr 1. W liście tym opisana była gra polegająca na rozwiązywaniu każdego dnia 1 hasła krzyżówki dołączonej do listu. Ostatnie hasło miała odgadnąć w niedzielę rozwiązując tym samym krzyżówkę, której rozwiązanie było wskazówką gdzie ma szukać kolejnego listu. W sobotnim, 4 liście który wręczyła jej siostra uprzednio przeze mnie nakierowana, oprócz hasła było napisane że jutro (walentynki) ma być gotowa na godzinę 17 i czekać na ostatni list. W finałową niedzielę od rana wszystko ładnie przygotowałem i parę minut przed 17 zjawiłem się pod jej domem. Mieszka na parterze, więc położyłem na parapecie list nr 5 i odszedłem kawałek. Zadzwoniłem do niej pytając czy jest gotowa, odpowiedziała że jak najbardziej. Kazałem jej podejść do kuchni, trochę zmieszana zrobiła to, następnie kazałem jej otworzyć okno, za którym z uśmiechem znalazła list. Powiedziałem, że w nim wszystko jest opisane, a ja się rozłączam i czekam. Najpierw było do rozwiązania ostatnie hasło krzyżówki które brzmiało Eros, dzięki niemu poznała hasło finałowe, które brzmiało "wiper" (ang. wycieraczka;), i napisane kawałek dalej że ma zajrzeć pod nią :> Był tam uprzednio ukryty przeze mnie List nr 6, w którym było wytłumaczone że od teraz każdy kolejny list będzie wskazówką do odnalezienia następnego, ten z kolei do następnego itd aż do niespodzianki. Napisane tam również było, aby ciepło się ubrała, otworzyła swój umysł, była bardziej spostrzegawcza, zwracała uwagę na szczegóły i spieszyła się, ponieważ ma ograniczony czas, który jeśli przekroczy to niespodzianka przepadnie i całe moje starania oraz nasz romantyczny wieczór pójdą w las. Kazałem również wziąć długopis ze sobą. List nr 6 informował, że następny znajduje się na terenie przedszkola, które znajduje się nieopodal niej, pod drewnianym mosteczkiem do zabaw dla dzieci (który wcześniej tam schowałem). Musiała wykazać się zręcznością przeskakując zamknięte ogrodzenie, stwierdziłem że bez poświęceń nie ma nagród ;p Udało jej się. Znalazła List nr 7. Prowadził on do pobliskiego Pubu "No Name" gdzie znam barmana, którego wcześniej poprosiłem aby przechował u siebie List nr 8, różę i takie plastykowe serduszko. Miał wręczyć to wszystko dziewczynie która przychodząc pokaże mu drugie, identyczne serduszko, które było dołączone do Listu nr 7. Po otrzymaniu Listu nr 8 musiała udać się do "4 Budek" - sklepy, które u nas każdy zna. Miała wybrać "najmodniejszą" budkę oraz rozwiązania szukać pod Logo MK Cafe. W jednej z nich sprzedawane są ciuchy a na ścianie wisi szyld MK Cafe, pod którym wcześniej markerem napisałem jej inicjały z wykrzyknikiem, a następnie cyferki - każdej poszczególnej odpowiadała litera. Był to klucz do rozszyfrowania hasła które umieściłem na ostatniej stronie Listu Nr 6. Hasło brzmiało "Ptaki latają kluczem" xD Z tym hasłem w Liście nr 8 napisane było, że ma udać się na przystanek xxx do budki telefonicznej i tam przy niej po prostu czekać...
Niedaleko budki, schowany za krzakami byłem ja ;p Kiedy ją zobaczyłem, zadzwoniłem do tej budki ^^ Jej mina ? Bezcenna ;d Spojrzała tak na ten telefon, a tam były znowu jej inicjały a po nich napisane "Odbierz". Odebrała taka zmieszana, mówi:
- proszę..?
- podaj hasło :>
- ahaha ^^ Ptaki latają kluczem 
- hasło prawidłowe, możesz otrzymać następną wskazówkę, gotowa?
- tak ! 
- widzisz drzewo na prawo od Ciebie ?
- tak
- a widzisz na nim woreczek z kopertą ? ;]
I tutaj odłożyłem słuchawkę. W tym czasie jak z nią rozmawiałem byłem już w drodze do punktu kulminacyjnego, który znajdował się na działkach. Po rozłączeniu się z nią musiałem biec żeby zdążyć wszystko przygotować, ale o tym za chwile.
List nr 9 ukryty na drzewie prowadził do następnej budki telefonicznej znajdującej się niedaleko wejścia na działki. Ale tym razem nigdzie nie musiałem dzwonić, bo 10 List ukryty był w takiej dziurce z obudowy budki. Był to ostatni List w którym gratulowałem jej odnalezienia wszystkich wskazówek oraz informujący ją, że ma wejść na działki oraz odnaleźć tą, która jest oznaczona X na mapie narysowanej po drugiej stronie kartki.
Co do działki. Czytałem tydzień przed walentynkami tutaj Wasze pomysły na ten dzień i jeden z nich właśnie dotyczył działek i altanki. Tyle że ktoś tam pisał o winie, kocyku itp na dachu altanki, ale w taki mróz to niezbyt dobra myśl. Aczkolwiek bardzo spodobał mi się pomysł samej działki i altanki. Jako że nie mam swojej, parę dni wcześniej pochodziłem trochę po nich i znalazłem najbardziej odpowiadającą mi (była ładnie zabudowana, stolik i ławeczka) W zimę przecież mało kto chodzi na działki więc o to, że ktoś mnie nakryje nie musiałem się martwić :] Dodatkowo takie łamiące prawo rzeczy czynią pomysł bardziej interesującym ;p
Wracając do gry, podczas gdy ona była w drodze po List nr 10 oraz na samą działkę, ja już się na niej znajdowałem przygotowując wszystko. Wcześniej bardzo dobrze ukryłem tam plecak ze wszystkim, żeby nie musieć z tym chodzić po całym osiedlu. Odśnieżyłem trochę chodnik prowadzący do altanki, a po obydwóch jego stronach w śniegu zrobiłem po 5 dołków do których powsadzałem świeczki. Efekt zajebisty. Jakby śnieżne lampiony. Przy altance i na stoliczku również pełno świeczek. Na samym środku stołu 2 lampki, kartka walentynkowa, szampan a pod nim 2 koperty. No i oczywiście romantyczna muzyczka z telefonu. Chwilę po zakończeniu przygotowań zjawiła się moja Walentynka robiąc taka mina ;o Idealnie wszystko mi się udało. Pomogłem jej przeskoczyć furtkę no i zaprosiłem do wypicia szampana. Kazałem wybrać również jedną z dwóch kopert w których były nagrody. Tzn 1 nagroda, bo bilety do kina na film Walentynki na godzinę 20 pochowane po jednym w 2 kopertach ;p Chciałem jedynie żeby myślała że przygotowane są 2 niespodzianki i może wybrać tylko jedną z nich. Bardzo się ucieszyła wyciągając bilet, ale zarazem była bardzo ciekawa jaka była rzekoma druga nagroda. Powiedziałem jej, że nie mogę tego zdradzić i że nigdy się nie dowie ;p
Po wypiciu szampana, krótkiej rozmowie sprzątnęliśmy wszystko, zaniosłem to po drodze do domu i udaliśmy się na busa do centrum do kina, przed którym jeszcze coś zjedliśmy na mieście. Po filmie przesyconym miłością wróciliśmy o 23, odprowadziłem ją ładnie, buzi buzi i dobranoc.
Zadowolona dziękowała mi bardzo i z tego co słyszałem jej rodzice dowiedzieli się również o tej całej grze walentynkowej i byli bardzo zaciekawieni i zachwyceni. A dzisiejszy opis mojej koleżanki na gadu? "Najlepsze Walentynki eveeeer! Dziękuję! :*"
Teraz pewnie będzie się wszystkim chwalić, a jedną z osób będzie jej przyjaciółka, moja była, której mam nadzieję będzie przykro i w ogóle która wcześniej wiedziała, że przygotowuję niespodziankę, ale nie wiedziała dla kogo i przypuszczała że to dla niej. Niestety, chyba się rozczarowała i spędziła ten dzień sama w domu ;] Niech teraz żałuje, a ja zrobiłem już chyba wszystko co do mnie należało i mam na nią wyjebane :]
Odpowiedzi
Nieźle zakręcona historyjka -
pon., 2010-02-15 12:47 — BarneyNieźle zakręcona historyjka - teraz ta koleżanka na pewno będzie cię inaczej traktować
A twoja była to pewnie sobie włosy z głowy wyrywa ze złości teraz ^^
10 :)
pon., 2010-02-15 13:12 — marso10 :)
Piękna akcja napracowałeś
pon., 2010-02-15 13:22 — DilPiękna akcja napracowałeś sie;]
Zakręcone totalnie Wszystko
pon., 2010-02-15 13:32 — orbiterSTARY.....chyle czoła przed
pon., 2010-02-15 13:53 — ArczanSTARY.....chyle czoła przed Toba za wytrwałosc... tez miewałem takie pomysły ale nie miałem sił by tak biegac i ogólnie nie chciało sie mi... ale Twoim "motorem" napedowym była chec zrobienia byłej na złosc i to Ci wyszło wrecz bajecznie... zmiotłes ja z powierzchni ziemi i wbiłes głeboko w glebe... tym bardziej ze wiedziała ze cos kombinujesz...
brawo... brawo!! swietnie przeprowadzona akcja.... tylko ze teraz musisz tak grac z kolezanka by sie nie połapała ze ja troszke ""wykorzystałeś""
Wow ...... wow^^
pon., 2010-02-15 14:27 — JWow ...... wow

^^ zaniemówiłem, a co dopiero musiała poczuć ta dziewczyna O.O akcja na 110% zajebiście rozegrana i perfekcyjnie przygotowana !!
Tylko jedna rzecz jest zła i to bardzo zła !! Wykorzystałeś to biedactwo
życzę więcej takich akcji
Pozdrawiam
J
no z 1 strony ją
pon., 2010-02-15 14:31 — mefiush89no z 1 strony ją wykorzystałem to fakt, ale z drugiej bardzo ją lubię i pomyślałem, że skoro oboje w ten dzień nie mamy żadnych planów to czemu nie mielibyśmy go sympatycznie razem spędzić :]
łoohohoł..Przeczytałem już
pon., 2010-02-15 14:46 — aViłoohohoł..
Przeczytałem już dzisiaj kilka artykułów, wchodzę w Twój patrzę.. Strasznie dużo do czytania (a już mi się nie chciało.. ), ale warto było ! Nieźle się w to wkręciłem.
Mega akcja.. Była dostała teraz mega kopa z kokardką.
Dycha.
O kurwa ... nie wierze
pon., 2010-02-15 14:46 — KrecikO kurwa ... nie wierze stary!! Zniszczyłeś mnie tą historią ... Pełen podziw naprawde!!
Pomysł zajebisty.Naprawdę się
pon., 2010-02-15 15:18 — magicboyPomysł zajebisty.Naprawdę się postarałeś.Zasługujesz na 10 po mimo tego że Twoje intencje nie do końca były czyste

dran z Ciebie, choc
pon., 2010-02-15 15:49 — glinx11dran z Ciebie, choc zajebiscie pomyslowy
dobre wiesci - laski takich kochaja!
Dużo pracy, dobre pomysły,
pon., 2010-02-15 16:35 — LivescoreDużo pracy, dobre pomysły, laska na 100 % opowie wszystkim koleżankom które albo siedziały w domu, albo co najwyżej ich faceci zafundowali im róże ewentualnie całusa na naszej-klasie
Normalnie jakbyś się z filmu
pon., 2010-02-15 16:39 — ZohaNNormalnie jakbyś się z filmu gościu urwał
Na bank jesli twoja walentynka nie poczuła się wykorzystana, to jak by co pamiętaj że jest otwarta na więcej 
pamietaj o jednymNigdy nie
pon., 2010-02-15 18:38 — magczupamietaj o jednym
Nigdy nie mozna karac kogos kosztem uczuc osoby trzeciej. Jesli cos czujesz do tamtej to ok.
ale ogolnie zemsta sie uda.
Pomysl ze ta przyjaciolka przez przypadek odnajduje ten tekst w necie.
wirze ze zrobiles to bo ja lubisz ; )
AMAZING!!!!! 10 i + 100 do
pon., 2010-02-15 20:10 — demytx (niezweryfikowany)AMAZING!!!!! 10 i + 100 do kreatywnosci , jestem pelen podziwu
Stary, jesteś prze... chujem.
czw., 2010-03-11 18:07 — pluciastyStary, jesteś prze... chujem. ;D

Kosmos jest twój.
mialeś dużo szczęścia, masz
sob., 2010-03-27 10:01 — Farbamialeś dużo szczęścia, masz dużo rozsądku i będziesz miał udany związek ;D , a dlaczego? bo umiesz zadbać o kobiete i w razie czego zemścić się na niej tak by jej nie ranić ;P.

Zazdroszcze ci walentynki, poniewarz wszystkie laski jakie znam, zdenerwowały by się na takie gry i rzucily by to w pizdu -.- ta dziewczyna naprawde cos do ciebie czyła by się w to bawić, a ty zapewniłeś jej naprawde fascynujący finał
Oj stary, naprawde zazdroszcze ci pomysłowości oraz wytrwałości, moze kiedys urządzę podobną akcje, ale troche mniej skąplikowaną bo będę się mógł pogubić xD heh
zajebiste ! dobrze tamtej
pon., 2010-07-19 08:43 — marek166zajebiste ! dobrze tamtej byłej
niech wie co straciła 
:D graty !
Rewelacja Naprawdę świetnie
pon., 2010-10-18 20:34 — capo93Rewelacja
Naprawdę świetnie rozegrane, niczym w filmie czy jakiejś grze
Powodzenia w związku 
dobry gościu jesteś
pon., 2010-10-18 21:06 — Antośdobry gościu jesteś