wielkosc liter: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?
Portal Uwodzicieli

"Ramy które nadają sens"

Tytuł zaczerpniętyz książki "Alchemia uwodzenia", blog odnosi się bezpośrednio do rozdziału o tym samym tytule.
Ramy, dlaczego poruszam ten temat? W sumie dla dobra kobiet, i na nas. I z racji tego, że bardzo często jest zaniedbywany a jest dość istotnym elementem podrywu.

Rama służy do tego aby określić typ znajomości. Poznajesz dziewczyne, zaszło między wami coś więcej, przychodzi ranek i stwierdzasz że mogłaby już sobie pójśc, fajnie było, no ale spadaj mała. Ona jest poruszona, o co mu kurwa chodzi, wczoraj był taki miły, kolejny skurwiel który chciał tylko przeruchać, a ja już myślałam że coś z tego mogło być. Nie chcemy ranić kobiet, prawda?
Teraz dołóżmy do tego scenariusza moment w którym facet (dajmy że zależy mu tylko na przeruchaniu, w przypadku dłuzszej znajomości podobny schemat), wprowadza do umysłu kobiety polecenie aby sobie zakodowała że jest to tylko jednonocna przygoda, jeśli facet chce czegoś więcej może zrobić odpowiednio analogiczny manewr. To służy etyce podrywu, i zapewnia zadowolenie obu stron. Ona nie oczekuje niczego więcej jak dobrego skesu, on tez, oboje szczęśliwi. Dokładnie o tym jak sie to robi, można to przeczytać w ww książce (otóż też chciałem zwrócić uwagę na to że tam opisane jest jak zrobić to tak żeby laska sama myślała że takiej znajomości chce, ja używam po prostu szczerości, nie bawiąc się tutaj w patterny), ja bardziej chciałem się skupić na realnych przykładach stosowania owej wiedzy.

Otóż miałem kiedyś, na imprezie urodzinowej kumpla taką syt, że raczej męski wieczór, było pare lasek, ale średnie. Nie mierzyłem wtedy wysoko, popilismy i "samoistnie" wyszło zbliżenie z jedną z nich. Byłem pijany, widziałem że jest średnia że mi się nie podoba, ale w sumie z braku laku stwierdziłem że można potrenować z myślą o innych. Rano się obudziłem, patrze ona obok mnie, myśl którą w nocy tłumił alkohol wyszła przez zaporę kaca "kurwa mać, gdzie Ty masz oczy?", chuj, wiedziałem że więcej jej pewnie nie spotkam więc uznałem że zapominam i dowidzenia. Gdy wychodziłem od ziomka, ona jeszcze spała, dzięki Bogu. Wieczorem zaproszenie do znajomych na nk, myślę, chujowo, no dobra dodam ją, tylko żeby nic nie pisała. Napisała co tam słychać, czy się podobało i takie tam, zlałem zgodnie z postanowiem że nie chcę tego lokowac za bardzo w swojej pamięci. Nie nalegała przestała pisać, tydzień później ten kumpel u którego była impreza mówi mi że ONA żaliła mu się że ją olałem, że ona myślała że coś z tego będzie. Wtedy nie wiedziałem co to ramy, ale było we mnie to dziwne uczucie że jednak chujowo się zachowałem.

Niedługo zniknęło, zacząłem się interesować NLS, podrywem, z początku lekceważyłem ten rozdział, uznałem ze będę się o to martwił jak już nauczę sie wyrywać. No i w ten sposób któregoś razu doszło do mnie że jest to ważne. "Zostaw kobietę w lepszym stanie niż ją zastałeś", to zdanie zawsze miałem na uwadze, jednak po jednorazowych imprezach, gdy w oczach tych lasek widziałem jakiś żal zacząłem myśleć o ramie.

Wakacje 2 lata temu, ja zabrałem kolegów, kumpela koleżanki no i pojechaliśmy w góry na pare dni pomelanżowac. Koleżanki raczej nie zachwycały, jedna była nawet okej, no to podbijam gadka, widzę że jej się podobam, idziemy pić, podpiliśmy i się zaczęło, była strasznie napalona, ja mniej, no ale co miało być było. W nocy stwierdziłem że pierdole, wracam do swojego łóżka, nie mam ochoty przytulać się do niej całą noc. Przychodzi kac - poranek. Wstaję, wchodzi ona do pokoju mówiąc że oddaje mi krem do opalania, patrząc się na mnie jak "sarna postrzelona w dupe", znów zacząłem się zastanawiać ocb, było spoko, no ale nie szukam dziewczyny. Jednak ona tego tak nie odbierała, poszliśmy nad rzekę, tam dosiadla się i zaczeła dopytywać co dla mnie znaczyło to co było wczoraj. Ja jej na to że nic, zabawa, popilismy, mieliśmy ochotę i tylę. Zadałem jej to samo pytanie, na które ona odpowiedziała że ona chciała by ze mną spróbować czegoś więcej, ja oczy wielkie jak pięciozłotówki, i myśle sobie, na podstawie czego ona tak myśli, przypomniał mi się rozdział o ramach, stwierdziłem że nadszedł czas by użyć tego narzędzia, podczas rozmowy, normalnie szczerze powiedziałem jej że nie szukam dziewczyny, mam ochotę się bawić, i mogę się bawić z nią tylko wtedy jeśli jej odpowiada taki układ że przez wyjazd się bawimy a potem temat nie istnieje. Zgodziła się, przez 3 dni chodziła tak szczęśliwa że masakra, pare dni po powrocie zadzwoniła i powiedziała że troche jej smutno że to była tylko zabawa, ale podziękowała mi za szczerość. Wtedy wiedziałem już, że "zostawiłem ją w lepszym stanie niż zastałem".

Kolejny przykład trochę inny, tzn sceneria na początku podobna, impreza, wszyscy podbici, pare osób wyszło do ogrodu, w tym ja i mój target. W ogródku byliśmy w 5 osób, 3 typów i 2 laski, one wpadły na pomysł żeby się ogrzać bo trochę zimno, no to ok, staneliśmy wszyscy w kółko obejmując się. Mój target przytulał się do mnie bardziej niż do kolegi obok, więc postanowiłem wyizolowac, stoimy obok przytuleni i zaczeliśmy rozmawiać, zaczyna mówić mi o tym że ma chłopaka i że im się związek pierdoli, ja smutna mina i zmiana tematu, ona pyta czy ja mam dziewczynę, odpowiadam że tak, nawet trzy. Ona w śmiech, stoimy tak bliżej, to ten moment by ją pocałować, całuję, ona odchyla głowę i mówi że ma chłopaka, ja jej na to że mam trzy dziewczyny (żadnej nie miałem Smile, i mi gorzej będzie się tłumaczyć, z jej strony śmiech, z mojej głupi pomysł. Mówię do niej, że widzę że jej naprawdę zimno i żeby się bardziej przytuliła, zrobiła to, na ucho powiedziałem jej szeptem magiczne ramujące słowa, które nie tylko były ramą co kartą przetargową. "jutro zapominamy", popatrzyła się na mnie, widziałem że ma ochotę, tylko ma opory, zapytała czy na pewno, ja że oczywiście tak, i zaczeliśmy się całować.

Akurat w jej przypadku było to kłamstwo bo konkakt się utrzymał, zerwała z tamtym i byliśmy razem. No ale to inna długa historia.

W każdym razie chciałem zwrócić uwagę na stan zadowolenie lasek w tych trzech przypadkach, pierwszy, nie użyłem niczego co by wskazywało na jakieś ramowanie, widać szukała chłopaka i akurat padło na mnie, dorobiła sobie w głwie że ja też tego chcę, i się zawiodła. Nie zostawiłem jej w lepszym stanie niż zastałem, zostawiłem w gorszym.
Drugi przypadek podobny, z tym że w porę odkręcony, i wyszło z tego obustronne zadowolenie.
W trzecim przypadku już na początku deklarowałem że chodzi mi tlyko o jeden wieczór, i też wszystko bylo jasne, i oboje byliśmy zadowoleni.

Zatem, polecam dla upiekszenia swoich kontaków z kobietami użewanie tego narzędzia. Mamy kochać kobiety a nie je ranić.

Tak nawiasem, to opisane tu są tylko przykłady ramowania krótkotrwałych znajomości, odnośnie ramowania w kontekście związków nie mam doświadczenia,więc się nie wypowiadam. Może ktoś z Was podzieli się doświadczeniem.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Maleone

"Zostaw kobietę w lepszym

"Zostaw kobietę w lepszym stanie niż ją zastałeś", moim zdaniem to jest utopia. Możesz poznać piękną kobietę gdzieś tam i dać jej to czego ona chce, czyli dobry seks.

Ale większość z nich chce o wiele więcej. Szczególnie po dobrym seksie. Tak więc kamil33 opisujesz tu moim zdaniem to wszystko co jest do przyjęcia na wczesnym etapie podrywacza - czyli wątpliwości. Bo tekst "Mamy kochać kobiety a nie je ranić" może teraz Ciebie przekonuje, ale nie mnie.

Każdą kobietę jaką posiadłem potem zraniłem rezygnując z niej. I największym guru PUA będzie koleś który napisze książkę o tym jak zdobyć i zerżnąć bez emocjonalnych rykoszetów. Ale taka książka nigdy nie powstanie, i to mnie cieszy.


Tutaj zapiszesz się na listę osób do których Admin Gracjan wysyła porady, wiadomości i unikalne artykuły. Z tych porad korzysta już ponad 25 000 osób.