Czy wiesz już jak poderwać dziewczynę?Witam. Tutaj nowy.. Co jesli dziewczyna, z ktora spedziles juz pare romantycznych wieczorow, jeszcze bez pocalunkow, pewnego dnia, na "czesto mysle zeby cie zobaczyc/odwiedzic", choc sama sie tego raczej domysla, mowi, ze "tak robia ludzie, ktorzy sa w sobie zakochani, a my przeciez nie jestesmy". Naturalnie poniekad ma racje, bo nie tak wcale dlugo sie jeszcze znamy, jednak te slowa mnie nieco zlamaly.. nie okazalem, ale ciezko zniesc. W miedzyczasie sie przeziebilem, sms'em powiedziala, ze pojdziemy gdzie mialem ja zabrac, jak wyzdrowieje (ja). Przez niemal tydzien jednak brak esemesow. Poslalem po pare dniach rozpoznawcze, "Jak leci", jednak bez odpowiedzi. Trzymam dalej sie zasady nie pisac, ale obawiam sie, ze ktos inny w miedzyczasie okaze sie bardziej troskliwy. Poza tym, jeszcze sie nie wykurowalem. Jakie kroki wskazane..?
Jeśli chcesz dostawać na swojego e-maila informacje o treściach, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę , zapisz się na listę osób do których będę wysyłał bezpłatne informacje.
Oj kolego widać, że nowy - spędziliście kilka romantycznych wieczorów bez pocałunku i dziwisz się, że nic z tego nie wyszło i ona już nie ma ochoty na spotkania. Zamiast gadać trzeba było działać i ją pocałować, dziewczyna nie rzuci się na Ciebie pierwsza, bo pierwszy krok należy do Ciebie. Skoro się z Tobą spotykała tyle razy ewidentnie była Tobą zainteresowana, tylko za długo zwlekałeś skoro nie umiałeś podjąć decyzji i działać to nie licz na to, że dziewczyna to zrobi za Ciebie, to Ty masz ją prowadzić a nie ona Ciebie.
Moim zdaniem nie byłeś konkretny w tym co robisz, za dużo myślenia a za mało działania.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Zdazylem szybko dojsc do wniosku jaki blad moglem popelnic, i wcale mi nie do smiechu.. ale co dalej? mimo wszystko wciaz mowila, ze moge do niej przyjechac kiedy tylko zechce. ze wyjdziemy gdzies jak sie wykuruje. W smsach wczesiej tez nie byla wylewna, jednak czasem, co pare dni przysylala.
Nie bede pisal, dlaczego jest szczegolnie wazna dla mnie.. mozliwe ze w kazdym przypadku tak jest. Jak powinienem sie teraz zachowac, a jak nie zachowac wg Was? Wyslalem znow esemesa, zapytalem czemu nie odpisuje, i czy wciaz jest w miescie. Jechac do niej, czy dzwonic.. Teraz bez ustanku wzbieraja we mnie tylko negatywne emocje. wzgledem siebie..nie wybaczam sobie tak latwo. Czy jestem juz calkowicie przekreslony?
Nie pisz i nie wydzwaniaj do niej cały czas, jak będziesz zbyt natarczywy to też nic dobrego z tego nie wyjdzie. Daj sobie ok. 4 dni wolnego, żeby trochę ochłonąć i nie działać emocjonalnie, w tym czasie nie odzywaj się do niej i nie szukają z nią kontaktu. Będziesz miał czas by przemyśleć sobie jak chcesz to rozegrać. Teraz jesteś za bardzo needy a to nie jest dobre, kobieta ma być dodatkiem do Twojego życia a nie całym życiem, nie możesz się bać jej stracić. Ja bym po ok 4 dniach ciszy zadzwonił i powiedział, że chce się z nią spotkać, żadne romantyczne wyjścia itp. zwykły spacer, nie próbuj kupić jej uwagi i zainteresowania. Ona musi Cię dostrzec w innym świetle jako konkretnego faceta z zasadami i wymaganiami, zacznij ją kwalifikować bo póki co jesteś w jej oczach jako proszący piesek na każde wezwanie i skinienie. Na wszystko będziesz potrzebował trochę czasu bo póki co wpadłeś w jej ramę i postawiłeś ją jako nagrodę.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Ciezko mi wysiedziec w dzien, w nocy katusze..tez troche taki jestem, ale 'tak' jeszcze nie bylo. Troche wynika to z mojej sytuacji, wieku, przeszlosci, doswiadzczen, ale mniejsza z tym. Czuje sie tak, ze spadlem z nieba do piekla.. i obawiam sie ze przez te pare dni nic nie wymysle. prace mam dosc nie zajmujaca, mam za duzo czasu, predzej wymysle cos glupiego, ciezko mi myslec. Moze po tym jak nie pocalowalem, moje wytlumaczenie, ze sie przeziebilem i nie mozemy sie spotkac, zinterpretowala jako wymowke, i ze mnie za bardzo nie interesuje? Nie potrafie az tak czytac w ich myslach, nie znam az na tyle, choc dotad zdaje sie wszystko bylo ok, a nawet lepiej. Moze wiadomosci nie doszly. Przez tydzien wyslalem zaledwie dwa razy (nie prosilem o spotkania i o nic..), a przez dwa dni bylem w strefie poza zasiegiem. Moze teraz tez panikuje, ale czy to mozliwe, ze skoro mogla mnie lubic, zeby nie chciala, po moim jedynym wahaniu..
No i jesli bede czekal te pare dni, obawiam sie ze szybko znajdzie sie ktos inny, kto umie calowac bardzo szybko. No i najwyrazniej masz racje co do mojego statusu, jako needy, choc chyba nie do konca rozumiem to pojecie. Staralem sie byc obojetny od samego poczatku. Przyznam ze wowczas wszytko szlo dobrze. Jednak zdaje sie mimo woli szybko sie zaangazowalem, i trace glowe..a teraz ta niepewnosc mnie powoli zjada.
Okey, za dlugi ten wpis. a pisarzem jeszcze nie zostalem.. nie mam odwagi z nikim o tym mowic, bo nie mam 17 lat. ale jutro jade do znajomej. W glowie metlik, w zaladku glaz, a moze wszystko zle interpretuje.
No i na tym spotkaniu, sugerujesz jak ma wygladac. Moze powinienem sie zachowac jak gdyby nigdy nic, a przy nadarzajacej sie okazji naprawic natychmist blad, lub przy ktorejs kolejnej. Teraz niczego pewien..
Jeszcze jedno. Mowicie ze jak mysli "to gitarka".. jak sprawdzic czy mysli? W zasadzie sadze ze mysli, bo wczesniej regularnie sie odzywala pierwsza, teraz sobie zdalem sprawe chyba dopiero..
Dobra zacznijmy od początku:
1-"Ciezko mi wysiedziec w dzien, w nocy katusze..tez troche taki jestem, ale 'tak' jeszcze nie bylo". - za wszystko odpowiedzialne są emocje odsyłam do artykułu - http://www.podrywaj.org/jak_odzyskac_dziewczyne większość z nas to przeżywało, więc doskonale znamy to uczucie i wiemy jak to jest.
2-"prace mam dosc nie zajmujaca, mam za duzo czasu," - czas znaleźć sobie ciekawe hobby, nie możesz być nudnym facetem bez zainteresowań dla którego kobieta to pępek świata, zapisz się na siłownię 2-3 razy w tygodniu, do tego może basen i zacznić czytać książki. Musisz zadbać o swój ciągły rozwój. Jeśli takie coś Tobie nie pasuje jest jeszcze PTTK, pojeździj z nimi na wyjazdy za małe pieniądze, pozwiedzasz, a później będzisz miał o czym opowiadać.
3-"Nie potrafie az tak czytac w ich myslach" - nikt nie potrafi czytać w myślach, czytaj z jej mowy ciała odsyłam do artykułu - http://www.podrywaj.org/uss
4-"Moze wiadomosci nie doszly" - nie szukaj już wytłumaczeń, doszły napewno. Jeszcze jedno nie możesz wysyłać wiadomości w stylu - Czemu się nie odywasz/nie odpisujesz.
5-"Moze teraz tez panikuje, ale czy to mozliwe, ze skoro mogla mnie lubic, zeby nie chciala, po moim jedynym wahaniu" - Nie ma odpowiedzi może lubi może nie, jest tak lub nie innych opcji nie ma. Dwa nie możesz się zawachać, ja to zrobiłem niedawno sam, dlatego przy drugim spotkaniu wiedziałem, że muszę to naprawić, nie ma innego wyjścia. To Ty masz prowadzić, wiedzieć czego chcesz i brać to. Odsyłam do bloga - http://www.podrywaj.org/naprawiona_akcja
6-" No i jesli bede czekal te pare dni, obawiam sie ze szybko znajdzie sie ktos inny, kto umie calowac bardzo szybko". - W takim razie też poszukaj innych dziewczyn, nabierzesz dzięki temu pewności siebie a nie ma lepszej metody na kobietę niż inna kobieta, zazdrość to potężna broń.
7-needy - oznacza, że jesteś potrzebujący, odsyłam do pkt. 6 podrywaj inne dziewczyny. Jak będziesz miał numery do 2-3 dziewczyn to poprzednia w Twoich oczach już nie będzie taka wyjątkowa.
8-"No i na tym spotkaniu, sugerujesz jak ma wygladac". - Zadzwoń umów się z nią na spacer do parku, spotkanie bym planował na 1-1,5 godziny. Zadnych kwiatów ani romantycznych gestów, rozmawiaj z nią i traktuj jak koleżankę która Cię nie interesuje, żartuj sobie z niej. Wskazane jest na powitanie i pożegnanie przytulenie i pocałowanie jej w policzek, spokojnie nie obrazi się za to.
9-"Jeszcze jedno. Mowicie ze jak mysli "to gitarka". Tak ma myśleć o Tobie, czy z tej dobrej czy złej strony ale ma myśleć, z myślenia właśnie bierze się uczucie.
10-"jak sprawdzic czy mysli?" - na to pytanie chyba nikt Tobie nie odpowie, ale jeśli zacznie szukać kontaktu z Tobą to będzie znaczyło, że myśli.
Najważniejsze słuchaj tego co ona mówi i patrz na to co robi, jeśli podczas rozmowy wspomni, że dawno nie była w kinie, nad morzem, basenem itp. to jest znak dla Ciebie gdzie możecie się spotkać przy następnej okazji. Takie coś bardzo ułatwia życie, bo nie trzeba planować następnego spotkania.
Mam nadzieję, że pomogłem.
Powodzenia.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Dzieki Ci Stanley za wnikliwa analize.. przez pare dni nie wiedzialem co tu napisac. Wiec, pojechalem do niej po tych paru dniach bez zadnego dzwonienia czy pisania, tak jak to mialem w zwyczaju czasem robic. mam do niej niemal po drodze z pracy. sama nieraz mowila, ze moge przyjechac kiedy zechce. No i, okazalo sie, ze nie miala pieniedzy na koncie, dlatego nie odpowiadala... na co ja mowie, ze myslalem juz, ze nie chce sie ze mna spotkac. jej reakcja, "Skad".
Zauwazylem, ze chyba udaje zaskoczenie, kiedy tam sie pojawiam, a odwiedzam ja w jej sklepie. kiedy rozmawialismy, zapytala czy chce z nia jechac po pracy do parku. Pozniej wpadla na pomysl zabrania jeszcze znajomych, zwlaszcza ze jeden z nich zapewnil nam szybszy transport - samochod. ale mowie sobie nic tam.. Jednak w czasie powrotu, zaskoczyla mnie jeszcze bardziej. zaproponowala wypad do wesolego miasteczka dwa dni pozniej. Pare dni pozniej, w jej wolny dzien, mam ja tez zabrac do parku rozrywki, a pozniej miejsca gdzie jest sporo klubow, itp.. jedno, ze wszedzie zdaje sie ma zamiar jeszcze kogos zabrac. m in malego chlopca z jej sasiedztwa. Choc wczesniej czesto mowila, ze w wiecej osob jest weselej..wczesniej jeszcze, na dyskotece tez bylismy z jej przyjaciolmi, gdzie juz razem tanczylismy.
Jak sie zachowac..? bo moja niepewnosc nie nastraja mnie dobrze, i z trudem zmuszam sie do aktywnosci i usmiechow. ale jak trzeba, przemoge i siebie. Czasem wtedy pyta, jak wczoraj w parku, czy "nie jestem zadowolony/happy", na co ja mowie ze jest okej, ze "zadowolony", choc czuje sie dziwnie, i pewnie widac to bardziej niz mi sie zdaje.
Czasami tez pyta, jak wysylam wiadomosc, albo kiedy do niej przyjade, "teskno ci za mna" lub czy o niej myslalem wiec przyjezdzam. Ja wtedy bez pospiechu przyznaje, ze tak, ona w tym czasie sie usmiecha, znajac moja odpowiedz. Wybacz, moze za bardzo wchodze w szczegoly.. jakos kompletnie nie potrafie tego wszystkiego zinterpretowac, zwlaszcza pamietajac jej slowa, o ktorych pisalem na poczatku. Ponadto, znajomym i wczesniej przedstawia mnie jako kolege. Choc mialem juz dziewczyne, ktora tak robila, choc bylismy juz ze soba "w pelni" przez rok.
Mowila tez cos ze pewne roznice miedzy nami (sprawy przypisania do wiary, obyczajow, rozne regiony itd) do siebie nie pasuja, ale za chwile doslownie poprawiajac, ze to wlasciwie nie ma znaczenia.
Okej, tyle chyba.. mam teraz niezle pomieszane w glowie. Jeszcze jedno..potrafie sobie czas dobrze zajac, jednak niewiele mi sie ostatnio chce, zwlaszcza ze mysli naplywaja do glowy bez ustanku. Nawet siegnalem po papierosy, czego kiedys nie zrobilbym bym pod zadnym pozorem, jako ze zawsze bylem fanatykiem sportu..
Czytalem twojego bloga..tak samo sie zawahalem nie wiedziec czemu. Tyle ze nie umawialismy sie na nastepne spotkanie, po prostu odwiedzilem ja po paru dniach, gdzie uslyszalem, co pisalem. Wypadlem z rownowagi, do domu pojechalem niemal martwy, przeziebilem sie niezle i pozniej chorowalem i dogorywalem przez ponad tydzien ze swiadomoscia bledu, bo nie moglem sie tak pokazac..katar, kaszle, itd. Minely dwa tygdnie.. a dalej, tak jak pisze wyzej.
nie mam jakiegoś niewiadomo jak wielkiego doświadczenia, ale z tego co widzę trochę za bardzo o niej myślisz i starasz się żeby wszystko było dobrze DLA NIEJ.
troche sie uzależniłeś jak wszyscy holicy - np. pracocholicy: nie ty jesteś dla kasy tylko kasa dla ciebie
wg. mnie musisz trochę ochłonąć i poczekać na ruch z jej strony bo narazie to ty o nią zabiegasz jeździsz itp. to ona to teraz kontroluje bo to ty masz mieć czas wtedy gdy ona chce gdzieś wyjść i zaprosić kogo chce żeby dobrze sie bawić wspólnie z wiernym KOLEGĄ, a w razie czego gdy dobra zabawa sie skończy zawsze może powiedzeć że byliście tylko przyjaciółmi.
Bo z tego co piszesz jej chodzi o dobrą zabawę i zabawę TOBĄ, bo wie już że niemal na wszystko jej przytakniesz i się zgodzisz, bo wie że zależy tobie na niej czyt. uzależniłeś się i trochę ją idealizujesz. Gdyby naprawdę chciała sie skontaktować pewnie zrobiła by to z telefonu przyjaciółki z neta itp. Nie daj się wkręcić w jej gierki.
Stanley napisał ci dobre rady, przeczytaj i stosuj.
To tylko moja zdanie rób co chcesz i powodzenia;)
Rozumiem.. czyli co, mam jej odmawiac spotkan, narzucac swoje terminy, chocby to mialo oznaczac znaczne przesuniecie wyjscia? Spytala mnie dosc spontanicznie, a ja stwierdzilem, ze wlasciwie bardzo dobry pomysl. Zazwyczaj sie mnie pyta czy akurat wtedy i wtedy moge.
Wczesniej tez pisala wiecej wiadomosci, czesto od siebie, choc mowila, ze ostatnio w ogole mniej uzywa komorki. Czy ochlodzenie smsowania to jakis objaw? Kazda jej wiadomosc jak skarb.. ale, Czy przywiazywac az taka wage do kontaktowania sie poza spotkaniami? ograniczam sie wbrew woli, choc czesto mysle, ze moze nawet jestem zbyt chlodny pod tym wzgledem..
Rozumiem.. czyli co, mam jej odmawiac spotkan, narzucac swoje terminy, chocby to mialo oznaczac znaczne przesuniecie wyjscia? Spytala mnie dosc spontanicznie, a ja stwierdzilem, ze wlasciwie bardzo dobry pomysl. Zazwyczaj sie mnie pyta czy akurat wtedy i wtedy moge.
Wczesniej tez pisala wiecej wiadomosci, czesto od siebie, choc mowila, ze ostatnio w ogole mniej uzywa komorki. Czy ochlodzenie smsowania to jakis objaw? Kazda jej wiadomosc jak skarb.. ale, Czy przywiazywac az taka wage do kontaktowania sie poza spotkaniami? ograniczam sie wbrew woli, choc czesto mysle, ze moze nawet jestem zbyt chlodny pod tym wzgledem..
wpuscilem dwa takie same posty.. jak wykasowac powtorke?
Za dużo o niej myślisz i ją idealizujesz, sam fakt sięgnięcia przez Ciebie do papierosów już o tym świadczy. Postawiłeś ją sobie na piedestale i chcesz ją zdobyć - niestety nie tędy droga. Z tego co napisałeś wynika, że narzuciła Tobie ramę przyjaciela, a nie taki jest Twój cel. Nie możesz się bać odmówić jej spotkania, gdy będziesz na każde jej skinienie to nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Jak zaproponuje Tobie wyjście z jej znajomymi, powiedz, że nie masz czasu bo już wcześniej z kimś się umówiłeś (nawet kłam, że będziesz coś fajnego robić, a naprawdę spędzisz wieczór w domu przed telewizorem). Ona nie musi a nawet nie powinna wiedzieć wszystkiego o Tobie, jak będziesz tajemniczy to będzie bardzo dobre, wtedy będzie myślała o Tobie i o tym co możesz robić w tym czasie i z kim.
Spotykaj się z koleżankami lub przyjaciółkami na kawę, kontakt z innymi dziewczynami dobrze Tobie zrobi.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
wszystkie powyższe rady są trafne do sytuacji w jakiej się znajdujesz i tylko od ciebie zależy czy do jakiś się zastosujesz.
musisz tylko zauważyć że stan w jakim się znajdujesz i niektóre zachowania nie sprzyjają tej znajomości ani tobie.
może po prześledzeniu tego wątku zobaczysz o co nam chodzi, bo kolega w nim w pewnym momencie zauważył swoje błędy.
Powodzenia;)
Nie rozumiesz co do ciebie piszą ludzie!! Zdejmij te klapki z oczu i postaraj się spojrzeć trzeźwo na sytuację. Jesteś w dupie tak głęboko, że żaden afrykański kutas cie nie dosięgnie.
Nie chcę mi się zamieszczać 100 twoich cytatów żeby ci uświadomić twoje błędy. PRZECZYTAJ WNIKLIWIE LEKCJE GRACJANA. Jesteś dla niej psem, psem na smyczy, którego ubiera codziennie w różowe ubranka.
Mów to co ci się nie podoba, jak cię wkurwia to, że na spotkania z tobą celowo zabiera jakichś ludzi, to jej to powiedz!! NIE MA KURWA CZEGOŚ TAKIEGO, ŻE JAK TRZEBA TO PRZEMOGĘ SIEBIE DLA NIEJ. GÓWNO!!!!!!!!!! Zapomniałeś, że to ty jesteś facetem, ty rozgrywasz karty. PRZESTAŃ SIĘ PRZED NIĄ PŁASZCZYĆ!
Nie pisz żadnych wiadomości do niej, odwołaj zaplanowane spotkanie, po prostu pierdol ją!! Nie myśl o niej, wyjdź w teren poznawać nowe kobiety. PRZECZYTAJ TO 50 razy aż zrozumiesz. JESTEŚ FACETEM A NIE JAKĄŚ PIZDĄ!
Jeb.ć problemy BO ICH NIE MA, bądź sobą i jedziemy ;D