Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?
Korzystam z pomocy strony podrywaj.org. ale też innej. Dostaję maile z konkretnymi tekstami. W sumie to samo co tutaj. No i otóż, niedawno dostałem mejla:) w którym był niesamowicie ciekawy artykuł po którego przeczytaniu nie mam problemu z podejściem do kobiety, i nie boję sie krępujacej ciszy.
Autor artykułu:
Dimitri z Charisma Arts
oryginalny tekst:
http://www.charismaarts.com/blog/Dimitri/155
No to do roboty:
.
Tak zwany lęk przed podejściem nie istnieje. To jedynie
iluzja zasiana w umysłach tysięcy naiwnych mężczyzn aby
uczynić flirt i zaloty czymś trudnym w ich mniemaniu. Dzięki
temu kupują coraz więcej produktów i usług dotyczących
uwodzenia i toną coraz głębiej w bagnie desperacji.
Przeanalizujmy to teraz.
Lęk przed podejściem jest jedna z form strachu. Szczególnie
jest strachem o niepewną przyszłość.
Podejście jest procesem przesuwania się czegoś w kierunku
kogoś.
Tak więc lek przed podejściem musi być strachem przed
niepewną przyszłością związanym z procesem przesuwania się w
kierunku kogoś.
Zanim przedyskutujemy prawdziwą naturę fenomenu, któremu
omyłkowo nadano etykietkę o nazwie lęk przed podejściem,
porozmawiajmy chwilkę o samym strachu.
To pochłonie trochę tekstu, wersja początkowa tego artykułu
zajęła dziesięć stron druku, ale przebrnijmy przez to razem.
To ciężka iluzja do zniszczenia i kiedy w końcu zostanie to
dokonane obiecuję, że porazi Ciebie piękno prawdy.
Pomówmy o strachu z punktu widzenia psychologicznego
archetypu, zdefiniowanego jego zdolnościami do
przeciwstawiania się emocjom – bohatera.
Co sprawa, że bohater jest tak różny od tchórza?
Bohater jest zaznajomiony z naturą strachu. Bohater zna
pewne sekrety dotyczące strachu których nie zna tchórz. To
są sekrety które odsłonię przed Tobą.
Wyróżniamy dwa typy strachu:
1) Strach urojony
2) Strach naturalny
Pozwól mi teraz wyjaśnić.
1) Strach urojony jest ludzkim wymysłem. Jest również znany
jako onieśmielenie lub niepewność. Ten typ strachu jest
zwykle charakteryzowany poprzez dramatyczne narastanie i
niespodziewane skoki do wydatnie wyższych poziomów
intensywności.
Chciałbym dać Tobie przykład mojej utarczki wraz z
nieskuteczną próbą stworzenia urojonego strachu.
Parę tygodni temu podszedłem do grupy atrakcyjnych i
przyjaznych kobiet na ulicy i przywitałem je. Kiedy się
przedstawiałem dotknąłem jedną z kobiet zewnętrzną częścią
dłoni tak jak to zwykle robię.
W pewnym momencie pojawił się mężczyzna, który wyrósł jakby
z pod ziemi. Bez żadnej wymiany grzeczności zaczął mnie
popychać i krzyczeć mi w twarz. "Spadaj, to moja żona!"
Mężczyzna nie był zbyt onieśmielający – jeśli już to
był zabawny - więc zostałem. Uśmiechnąłem się i podałem mu
rękę przedstawiając się jednocześnie. Powiedziałem mu, że
nigdy nie ważyłbym wtrącić się w jego związek. Mężczyzna
zignorował moją dłoń, trząsł się z furii jaka go ogarnęła,
krzyczał bezładnie plując na mnie śliną.
Sięgnąłem do jego ramienia aby potwierdzić moje przyjazne
zamiary i uspokoić go dotykiem. Mężczyzna wpadł w szał. Nie
jestem w stanie zacytować jego werbalnej reakcji tutaj: co
jeśli kobiety czytają mój artykuł?
Było mi żal jego żony - była taka piękna i przywitała mnie
tak serdecznie, kiedy do niej podszedłem. Zdecydowanie
zasługiwała na kogoś lepszego.
Chwilę później dwóch kolejnych mężczyzn pojawia się w tym
samym momencie po moich obu stronach jak polujące
Velociraptory z Parku Jurajskiego. Jeden z nich napinał
swoje muskuły i rzucał gniewne spojrzenia, raczej w komiczny
sposób. Drugi próbował zachowywać się jak zabijaka z filmu
Hitchcocka, wyszczerzył się w krzywym uśmiechu i powiedział
mi, że jeśli spróbuje jeszcze raz dotknąć jego przyjaciela -
zabije mnie.
To było zabawne, wiec grałem dalej. Natychmiast dotknąłem
mężczyznę - "Masz na myśli, jeśli dotknę go w ten sposób?
"Zabijesz mnie za to?"
Filmowy zabijaka przestał się szczerzyć. Chciał być wzięty
na poważnie. "Odejdź albo będziesz martwy" powiedział. Jego
kumpel po mojej drugiej stronie nadymał się próbując
wymyślić coś równie mądrego. Naprzeciw mnie niezadowolony
mąż sapał w oburzeniu.
Nie bawi mnie to gdy ludzie którzy nie mają żadnego interesu
w mówieniu mi co robić, wydają rozkazy, więc zostałem z nimi
chwile dłużej, zachowując się tak przyjaźnie jak tylko
potrafiłem. Odszedłem dopiero gdy się znudziłem.
I hej, wiesz co? Dalej żyję!
Muszę zaznaczyć, że od momentu kiedy pojawił się pierwszy
mężczyzna do momentu gdy jego znajomy groził mi śmiercią
minęło jedynie 30 sekund. W kilku zdaniach wyjaśnię dlaczego
to takie istotne.
Nie wpasowuję się dokładnie w archetyp bohatera . Byłem
motywowany przez strach całe moje życie. A mimo to podczas
tej interakcji, którą właśnie opisałem, nie doświadczyłem w
ogóle strachu pomimo faktu, iż moi niby-oponenci próbowali
mnie zastraszyć.
To co utrzymywało mnie w spokoju to niedawno zrozumiana
natura urojonego strachu.
Czemu ktokolwiek starał się zmotywować moje zachowanie
strachem? - Ponieważ osoba ta wierzy, że człowiek może być
łatwo motywowany strachem.
Czemu ta osoba wierzy, że człowiek może być łatwo motywowany
strachem? - Ponieważ ta osoba sama jest łatwo motywowana w
ten sposób.
Wynika z tego jasno... JEŚLI KTOŚ STARA SIĘ MNIE ZASTRASZYĆ
ABY WYWOŁAĆ U MNIE STRACH – WIEM, ŻE JEST TCHÓRZEM .
Próbuje wytworzyć urojony strach ponieważ się mnie boi.
Jeśli nie będę czuć strachu bez chwilę, jego strach przejmie
nad nim kontrolę. Czemu miałbym się bać kogoś kto boi się
mnie? To było by przecież komiczne!
2) Naturalny strach nie zawiera procesu zastraszania. To
biologiczna zaprogramowana reakcja na niebezpieczną
sytuację. Charakterystycznym elementem takiej niebezpiecznej
sytuacji jest to, że występuje nagle i bez ostrzeżenia.
Dam Ci teraz przykład naturalnego strachu z mojego
doświadczenia.
Około dwóch miesięcy temu czekałem na zmianę świateł na
skrzyżowaniu, siedząc okrakiem na moim motocyklu,
rozkoszując się cichym, spokojnym porankiem i mistrzostwem
mojej jazdy. Zaświeciło się zielone światło, ruszyłem, gdy
tylko wrzuciłem trzeci bieg zostałem staranowany przez
mijającego Buicka, który zmienił pas bez ostrzeżenia.
Motor zakręcił się w powietrzu. Wyleciałem z siedzenia jak
szmaciana lalka, a najzabawniejsze w tym było to, że kiedy
to się działo byłem podekscytowany jak dzieciak w sklepie z
zabawkami. Nie czułem żadnego bólu gdy mój kciuk wygiął się
w przeciwną stronę kiedy wkręcił się w przednie koło.
Pamiętam kiedy powiedziałem na głos WOW kiedy zaparkowane
samochody zebrały się wokół mnie. To ciekawe - czułem
nawierzchnię nawet przez skórzany strój kiedy sunąłem na
plecach.
Wtedy skoczyłem na równe nogi, zobaczyłem swój palec
przekręcony w stawie i bez namysłu nastawiłem go z powrotem.
Nie bolało kiedy to robiłem. Rozejrzałem się do okoła i
zobaczyłem swój motor. Był zmasakrowany jakby bawił się nim
King Kong.
Wtedy poczułem strach - zmroziło mnie do szpiku kości.
Jednak było już za późno, niebezpieczna sytuacja już minęła
i musiałem znaleźć sposób na uspokojenie przerażonej
staruszki za kierownicą Buicka, który nie miał nawet
zadrapania, oraz grupki Meksykańskich robotników wyjątkowo
rozczarowanych tym, że nie byli świadkami śmierci.
Musiałem również wpaść na jakiś rozsądny sposób legalnego
zdobycia kilku tysięcy dolarów na naprawę mojego motoru.
Chodzi o to, że naturalny strach jest chwilowy I zazwyczaj
jest odczuwalny dopiero po zdarzeniu. Strach jest czymś
normalnym, kiedy coś złego właśnie się stało tak długo jak
można sobie aktywnie poradzić z konsekwencjami. Zanim
odsłonię przed Tobą charakterystykę strachu, zanim powiem Ci
krok po kroku jak osiągnąć całkowicie kontrolę nad strachem,
chciałbym przedstawić kolejny istotny koncept: opór.
Teraz napiszę Ci jak możesz wykonywać rzeczy od tej chwili.
Zapamiętaj poniższe cztery kroki jako model Twojego
zachowania.
1) Chcesz czegoś
2) Podejmujesz akcje aby osiągnąć to co chcesz.
3) Doświadczasz OPORU
4) Podejmujesz akcje aby przełamać opór i osiągnąć to co
chcesz.
Powód czemu większość ludzi nie jest tak skuteczna w
osiąganiu celów tak jak mogła by być jest spowodowany tym,
że odrzucają konfrontację z oporem. Mają nierealistyczne
oczekiwania. Wybierają wiarę w to, że wystarczy czegoś
chcieć i podjąć działania w celu osiągnięcia tego co chcą.
Więc kiedy doświadczają oporu - wycofują się.
Opór pojawia się.
Opór pojawia się za każdym razem.
Opór pojawia się za każdym razem gdy chcesz czegoś, zaraz po
tym gdy podejmiesz działania aby to osiągnąć.
Połóż książkę na swoim biurku i postaraj się przesunąć ją po
powierzchni. Doświadczysz oporu. Opór jest nieunikniony.
Opór jest oczekiwany.
Świat rozpadłby się na kawałki bez oporu.
To co uczynisz PO oporze stanowi całą różnicę.
OCZEKUJ OPORU!
Kiedy doświadczasz oporu, przestań się nim przejmować. Tak
po prostu powinno być i nie może być inaczej. Opór jest
normalny. Opór jest kolejnym prawem wszechświata.
Podejmij działanie aby przezwyciężyć opór i osiągnąć to co
chcesz.
Jakie działanie należy podjąć aby przezwyciężyć opór?
Gdybym szkolił Ciebie do walki przeciw profesjonalnemu
bokserowi wagi ciężkiej, powiedziałbym Ci, że aby
przezwyciężyć jego opór na Twoje ataki musisz uderzać
szybciej niż przeciwnik, poruszać się wokół niego w losowej
kolejności aby nie mógł tego przewidzieć i poszukiwać
każdego miejsca powyżej pasa, które można użyć jako cel.
Ale nie szkole Ciebie na boksera. Uwodzenie nie polega na
niszczeniu swojego oponenta. To nie jest jak wyskakiwanie z
okopów i pakowanie kobietom bagnetu w bebechy. W uwodzeniu
chodzi o miłość. "Zwycięstwo" w uwodzeniu jest osiągane w
kontekście miłości.
To jest wyjątkowo proste.
Oto mój ulubiony opis bohatera.
Bohater: człowiek odważny dłużej.
To wszystko. Człowiek niezdolny do heroicznych czynów może
być odważny do momentu napotkania oporu dla jego odwagi.
Wtedy jego odwaga znika, a on nie jest już odważny.
Bohater pozostaje odważny w konfrontacji z oporem -
pozostaje odważny jedynie troszeczkę dłużej.
Pomyśl o tym: większość naprawdę przerażających sytuacji
wymagających działania trwa minutę lub dwie! Dwie minuty po
jest już po wszystkim, nie ma czego się bać. I w przeciągu
tych dwóch minut jest prawdopodobnie jedynie sekunda lub
dwie, które są bardziej przerażające, reszta jest całkiem
tolerowana.
Prawda na temat strachu:
Strach - czy to naturalny czy też urojony nie może trwać
długo.
Nawet te unikalne, przerażające sytuacje, które trwają
godziny czy dni - maja swoje niskie i wysokie punkty strachu
i każdy z tych punktów nie trwa dłużej niż kilka minut.
Właściwie prawdziwie przerażająca część takiego "wysokiego
punktu" trwa sekundę, lub dwie - to maksimum.
De facto w większości sytuacji kiedy występuje naturalny
strach trwa on ledwie ułamki sekund i właściwie jest już po
wszystkim zanim zaczniesz odczuwać strach.
Zdążyłem Ci już wytłumaczyć, że urojony strach jest
niedorzeczny gdyż zawsze był wzniecany przez tchórzy.
Urojony strach zniknie całkowicie jeśli zaakceptujesz
prawdę.
Bohater to nie człowiek który jest odważny przez całe swoje
życie. Bohaterem jest człowiek które potrafi pozostać
odważny tylko przez te dwie sekundy na przestrzeni minut.
Potem może się zrelaksować i nie być więcej odważnym.
Po drugiej stronie burzy jest cisza.
Bohaterem jest również człowiek który jest gotowy aby być
odważnym przez te dwie minuty w każdym momencie swojego
życia. Obudź go w środku nocy a on jest gotowy aby być
odważnym.
Niesamowicie łatwo jest być bohaterem. Ja chcę od Ciebie
abyś był bardzo wyjątkowym przypadkiem bohatera. Nie chce od
Ciebie abyś był jedynie człowiekiem który jest odważny
dłużej, chcę również abyś był człowiekiem, który jest MIŁY
DŁUŻEJ.
Aby wyjaśnić co mam na myśli, pokażę Ci co dzieje się z
mężczyzną który nie zna sekretów wyjawianych właśnie przed
Tobą.
Mężczyzna chce poznać kobietę. Podejmuje akcje: podchodzi do
kobiety ponieważ uważa, że ona ma coś co on musi od niej
dostać. Ona go odrzuca - nie ponieważ jest złą osobą, ale
ponieważ opór jest uniwersalnym prawem. Mężczyzna nie
oczekiwał jej oporu. Błyskawicznie stał się WŚCIEKŁY i
odszedł. Myśli, że został odrzucony. Tak naprawdę sam siebie
sabotował.
A teraz pozwól mi pokazać dokładnie jak powinieneś się
zachowywać.
Chcesz poznać kobietę. Podejmujesz akcje: podchodzisz do
kobiety wiedząc bardzo dobrze, że możesz jej dać coś czego
pragnie. Oczekujesz oporu jako czegoś niesamowicie
naturalnego. Wiesz dobrze, że jej opór nie zrobi na Tobie
wrażenia. Kiedy odrzuci Twoje podejście w niektórych
przypadkach oczekując nawet, że się wściekniesz zareagujesz
na jej opór UPRZEJMOŚCIĄ.
Ona zostanie rozbrojona przez Twoją dobroć i zacznie być
zaciekawiona. Dla niej będziesz zupełnie inny od reszty
mężczyzn jakich poznała. Zaczyna postrzegać Ciebie jako tego
kim jesteś: bohatera i chce się dowiedzieć czegoś więcej o
Tobie.
Wyprzedzę Twoje pytanie: co jeśli zacznie się opierać
jeszcze raz? I jeszcze raz?
Mam swoją osobistą regułę na temat konsekwencji kobiecego
oporu. Chciałbym się nią podzielić z Tobą.
Nazywam swoją zasadę "asadą 3+ 1"
Pozwolę "twardej" kobiecie opierać się mi trzy razy pod rząd
i zareaguje z rosnącą życzliwością na każdy przejaw jej
oporu. Wtedy pozwolę jej jeszcze oprzeć się TYLKO RAZ, po
prostu aby dać tej interakcji dodatkową szanse – i
zareagować jeszcze uprzejmiej. Jeśli po tym oprze mi się
ponownie, grzecznie zostawię ją w spokoju: ona nie jest
właściwą kobieta dla mnie. Czemu powinienem kontynuować
stratę mojego czasu z nią kiedy bez wysiłku mogę poznać
kobietę, która ma lepszy charakter?
Chciałbym abyś wybrał swoją własną proporcję. Stwórz zasadę
"5 + 1", "7 + 1" lub "1 + 1" I zawsze podążaj za swoją
intuicją - czasami możesz chcieć dać jej jeszcze druga
ekstra szansę. Po prostu pamiętaj, że nie masz obowiązku
zostawać przy kobiecie jeśli nie jest to zabawą. Gdzieś tam
jest wspaniała dziewczyna, która może uczynić Ciebie
naprawdę szczęśliwym.
Zdaj sobie sprawę z tego, że zawsze możesz stwierdzić brak
sensu w kontynuowani rozmowy z kobietą, którą poznałeś. To
jest również normalne. Świat materialny jest niedoskonały I
mądrze jest oczekiwać niedoskonałości w tym co robimy.
Wyobrażenie mężczyzny który może uwieść każdą kobietę na
świecie jest iluzją. Powiem Ci więcej na ten temat w
kolejnym artykule. Jest kilka iluzji, które należy zniszczyć
aby dostrzec prawdę.
A teraz wróćmy do iluzji tak zwanego lęku przed podejściem.
Zużyłem tyle tuszu aby scharakteryzować strach ponieważ moim
silnym przekonaniem jest, że tak zwany lęk przed podejściem
nie jest nawet strachem.
Możesz mi zaufać w tej kwestii. Wiem czym jest strach.
Fenomen tak zwanego lęku przed podejściem nie jest tym.
Odczucia są zupełnie inne niż przy strachu.
Tak wiec nie powinno być również nazywane strachem.
Oto moja główna teza: fenomen popularnie zwany strachem
przed podejściem wcale nie jest strachem. Mamy tutaj do
czynienia z społeczną złą interpretacją dwóch jakże różnych
emocji, która nie ma nic wspólnego ze strachem.
Strach przed podejściem to ZŁE OKREŚLENIE.
Niektórzy przywódcy społeczności uwodzicieli próbowali
usprawiedliwić to złe określenie poprzez tłumaczenia, że tak
zwany strach przed podejściem jest psychobiologiczną
odpowiedzią genetycznie zaprogramowaną w prehistorycznym
społeczeństwie, kiedy mężczyzna mógł zostać zabity za
podejście do kobiety należącej do przywódcy stada.
Uważam to tłumaczenie za błędne, ponieważ odnosząc się do
tego wyjaśnienia jedynie potomkowie przywódców plemiennych
mogliby przeżyć do naszych czasów. Potomkowie nie mogli mieć
zaprogramowanej genetycznie takiej odpowiedzi ponieważ ich
przodkowie - przywódcy plemienia nie musieli sobie radzić z
groźba bycia zabitym - to oni straszyli i mordowali innych.
Przywódcy społeczności uwodzenia również podkreślają, że tak
zwany lek przed podejściem jest wyzwalany za każdym razem
kiedy mężczyzna chce podejść do atrakcyjnej kobiety.
Praktyka udowadnia, że to stwierdzenie jest nieprawdziwe.
Osobiście znam mężczyzn, którzy nie zanotowali żadnych
negatywnych emocji podczas gdy wchodzili w interakcje z
kobietami. Wielu z tych mężczyzn było moimi klientami. Sam
jestem takim facetem. Mój przyjaciel i w spół-instruktor Rob
jest świetnym przykładem takiego człowieka.
Przeanalizujmy fenomen aby odnaleźć jego prawdziwą naturę.
Pomyśl o mężczyźnie, który nie miał szansy aby nauczyć się
tych prostych sekretów, które odkrywam przed Tobą w tym
artykule, oraz który wierzy, że boi się podchodzić do
kobiet. Kiedy taki facet widzi kobietę, która mu się podoba
- na ulicy, w kawiarni, w pociągu, w barze –
natychmiastowo czuje silną potrzebę aby ja poznać. Taka
potrzeba jest całkowicie naturalna. Chciałbym abyś zauważył,
że zawiera to dużą dawkę ciekawości, co jest jak już
wspominałem wcześniej, fundamentalną emocją ludzkiego tańca
godowego.
Wtedy dzieje się niesamowita rzecz: ciało tego mężczyzny
robi co w swojej mocy aby przygotować go do tego rytuału.
Naturalne związki napływają nagle do jego krwi aby dostroić
jego mózg aby sprawić, że będzie bardziej uwodzicielski i
bardziej kreatywny, aby podwyższyć jego poziom energii,
sprawić, że skóra zacznie błyszczeć, jego ruchy będą
bardziej zwinne, będzie młodziej wyglądał, bardziej
atrakcyjnie aby zaprezentować jego możliwości zaspokojenia
kobiecych pragnień.
Jego umysł jest gotowy aby wymyślić najbardziej odpowiednie
rzeczy, które należy powiedzieć i zrobić aby dać kobiecie
najbardziej wyszukane powody dla których ona musi koniecznie
poznać tego mężczyznę. Emanuje z niego niesamowita energia,
jest jak ciasno ściśnięta sprężyna gotowa aby wystrzelić,
jak wyścigowy samochód na linii startowej, jak statek
kosmiczny na sekundy przed startem.
To czego doświadcza jest unikalna i bardzo silną formą
NAPIĘCIA SEKSUALNEGO. Napięcie to buduje się niesamowicie
szybko, więc dwie-trzy sekundy później osiąga prawie
niemożliwy poziom. Mężczyzna jest gotowy aby podejść do
kobiety z tym co u niego najlepsze.
I w tedy ten ignorancki głupiec wszystko psuje. Zamiast
zaakceptować z wdzięcznością potężną pomoc daną mu przez
jego własne ciało, wybiera mylna interpretację jego napięcia
seksualnego jako coś zupełnie innego - strach.
Wybiera aby się bać.
W momencie dokonania wyboru, wszystko się kończy.
Umysł pragnący pomóc, przełącza się z "radosnego
oczekiwania" na "walkę o przetrwanie". Zamiast pomóc
mężczyźnie oczarować kobietę, umysł zaczyna ciężko pracować
aby wymyślić najbardziej kuriozalne powody dlaczego nie
powinien do niej podejść: "Może jest zamężna.. może nie chce
aby jej teraz przeszkadzać.. może jeśli pogapię się na nią
chwilę dłużej ona mnie zobaczy i sama do mnie podejdzie..
może powinienem poszukać najpierw łazienki I sprawdzić w
lustrze czy nie mam czegoś między zębami..."
Mężczyzna rzadko potrafi wygrać ze swoim umysłem.
Odrzuca coś co mogło by być jego szansą na wielkie szczęście
i wyrzuca to do śmieci.
Sprężyna nigdy nie została zwolniona. Samochód wyścigowy
przegrał już na starcie. Rakieta nigdy nie została odpalona.
Napięcie nie zostaje zwolnione prawidłowo i mężczyzna
sprowadza swój umysł przeciw sobie. Cała ta wspaniała
energia którą zgromadził aby podejść do kobiety, jest teraz
zamieniona i zużyta na uczucia pogardy i odrazy dla własnej
osoby.
A jego pobudzony umysł zabawia siebie teraz masą wspaniałych
powodów dlaczego ten mężczyzna zasługuje na to aby czuć się
tak fatalnie, czemu jest właściwie nie lubiany i czemu nie
powinien już nigdy myśleć o podchodzeniu do kobiet.
"Strata czasu... to tylko sprawi, że będę się czuł
okropnie.. kobiety nie są tego warte.. Musze się skupić na
bardziej istotnych sprawach w moim życiu… Francuscy
egzystencjaliści mieli rację, prawdziwe połączenie między
dwojgiem ludzi nie istnieje."
Może nawet winić kobietę za trzymanie się na uboczu oraz
bycie oziębłą i okrutną za brak pozytywnych reakcji na jego
próby kontaktu wzrokowego.
Takie jest zachowanie mężczyzny-ignoranta. Ale Ty nie jesteś
nim: ty znasz i rozumiesz prawdę.
Emocja której doświadczasz kiedy stajesz naprzeciw kobiety
która Ci się podoba jest NAPIĘCIE SEKSUALNYM , To bardzo
pozytywna emocja, dostarczona Ci jako POMOC . To jest ta
sama emocja którą stworzysz w kobiecie aby sprawić, że
będzie się chciała z Tobą kochać. W jaki dokładnie sposób
wiedziałbyś, że ta kobieta Ci się podoba, gdybyś nie
doświadczył tego napięcia?
NAPIĘCIE SEKSUALNE jest naszą walutą.
W wielu sytuacjach kobieta doświadcza seksualnego napięcia
później w interakcji z powodu pewnych różnic między płciami.
W niektórych sytuacjach doświadczy ona takiego napięcia
tylko gdy nawiążesz kontakt wzrokowy, zanim nawet do niej
podejdziesz. W każdym razie chodzi o to, iż kobieta
doświadcza takiego samego napięcia, które wielu mężczyzn
woli interpretować jako strach. To nie ma nic wspólnego ze
strachem.
Teraz powiem Ci jak to będzie wyglądać u Ciebie.
Kiedy zobaczysz kobietę, która Ci się podoba, doświadczysz
potężnego przypływu energii. Pozwól tej energii narastać, aż
będzie nie do okiełznania. Ale Twój umysł pozostanie
spokojny: wiesz już jako kontrolować i kierunkować ta
energię, energię NAPIĘCIA SEKSUALNEGO.
Wiesz, że im więcej energii zbierzesz podczas tego momentu
pełnego zachwytu, tym mądrzejszy, kreatywny i atrakcyjny się
staniesz. Więc czekasz. Pozwól urosnąć tej energii: poczekaj
jedną, dwie, trzy a nawet 5 czy 10 sekund jeśli istnieje
taka potrzeba, dopóki napięcie nie osiągnie swojego szczytu.
Wtedy utrzymuj to napięcie w szczycie i połącz ze swoimi
uczuciami.
Czujesz się jak naciągnięta sprężyna gotowa aby być
uwolnioną.
Czujesz się jak wyścigowy samochód stojący na linii startu,
silnik Twojego serca przyspiesza radośnie w oczekiwaniu na
pewne zwycięstwo.
Czujesz się jak rakieta kosmiczna na chwilę przed startem,
gotowa aby wznieść się w przestworza. Twoje potężne silniki
ryczą w Twojej piersi.
Wtedy mówisz sobie: "IDĘ". Uwalniasz się. Robisz pięć kroków
w kierunku kobiety, która może Ciebie uczynić niesamowicie
szczęśliwym.
I jak tylko zrobisz te pięć kroków, NAPIĘCIE JEST
ZASTĘPOWANE POPRZEZ ODURZAJĄCE UCZUCIE ULGI . Cała energia
którą zakumulowałeś jest transferowana na piękny taniec
godowy was dwojga, który zacząłeś. A ty nie musisz robić nic
specjalnego: twoja energia zrobi wszystko za Ciebie.
Po dwóch czy trzech podejściach połączysz to z uczuciem
ulgi. Zaczniesz podchodzić do kobiet tylko po to aby
ponownie doświadczyć uczucia rozradowania.
Zródło: pua.pl
Nie wiem, czy ten tekst był już tu umieszczony, ale jest bardzo konkretny i gwarantuję, w 100% skuteczny.
Narka
Odpowiedzi
Świetny artykuł
czw., 2009-03-26 19:43 — syriusz09Świetny artykuł
Na prawdę dobre, ładuje
czw., 2009-03-26 21:16 — Witus902Na prawdę dobre, ładuje pozytywnie. pozdrawiam
Bardzo wartościowy artykuł!
pt., 2009-03-27 01:13 — Aniołek (niezweryfikowany)Bardzo wartościowy artykuł!
Wogóle to zauważyłam, że jakby tak ostatnio artykuły zamieszczane na tej stronie, są coraz mądrzejsze i konkretniejsze...
A abstrachując trochę od tematu, to jeśli chodzi o sam strach wogóle..., strach przed czymkolwiek, to rzeczywiście trwa on chwilę, a cała otoczka przed i po tym strachu "właściwym" heh zajmuje bardzo dużo niepotrzebnego czasu, i wszystko dzieje się tylko w głowie....
"Strach ma wielkie oczy" przecież...
Pozdrawiam
Aniołek
Bardzo dobry artykuł
pt., 2009-03-27 16:02 — stanleyBardzo dobry artykuł faktycznie daje dużo do myślenia i wielu osobom
przeczytanie tego pomogło, nie tylko w podrywaniu ale i w codziennym życiu.
P.S.
mcm_13 jeśli masz więcej takich artykułów, to mam nadzieję, że się nimi z nami tutaj podzielisz.
Hmm, hmm, hmm...Artykuł OK.
pt., 2009-03-27 16:58 — RemasHmm, hmm, hmm...

Rozglądajcie się po okolicy. Bo jeżeli wdepniecie w bardzo trudną sytuację, to już tylko boska opaczność może wam pomóc, a nie wasza postawa czy brak strachu. Moja uwaga nie ma na celu was straszyć, tylko przestrzec przed zbytnią pewnością siebie i arogancją. Proszę o ewentualne komentarze. Pozdro
Artykuł OK. Choć też jest głębsze rozwinięcie tego tematu... Chciałbym jednak odnieść się do opisanej sytuacji Ad1. - strachu urojonego. Mianowicie tam mamy do czynienia z CIPKAMI męskimi. W tej sytuacji jej mąż i jego koledzy stroszą piórka ... I tylko tyle. Wtedy postawa opisina w artykule jest świetna...Ale w praktyce, bo miałem taką sytuację, może być bardzo niebezpiecznie!!! Też bezprecedensowo podszedłem do grupy koleżanek, zagadałem, no i od razu taka bezpośredniość (także dotyk) się między nami nawiązała . Jednak... Nie ktoś, tylko coś nagle się pojawiło - potężny sierpowy z partyzanta na mojej twarzy:( Zachwiało mnie i upadłem na kolana... Wstałem, bo mam taki natychmiastowy, zadziorny odruch. I dostałem kolejne dwie bomby w głowę oraz dwa kopy na plecy. Od kolegów chłopaka tej dziewczyny, z którą najlepiej mi się rozmawiało... Spuchłem natychmiast i przed tragedią (bo bili mocno - coś o tym wiem) uchroniły mnie właśnie te dziewczyny. Stanęły aktywnie w mojej obronie, zaczęły awanturę z kolesiami i zaczęły okładać ich z plaskaczy (wszyscy się znali). Ja musiałem się całkowicie ewakuować z lokalu. Te kobiet były na nich wkurwione, ale jednak tak naprawdę imponowało to im
Tearaz konkluzja. Żyjemy w POLSCE. Naprawdę trzeba czasami uważać, żeby nie wdepnąć w porządne gówno... W naszym kraju jest wielu zjebanych mięśniaków, którzy tylko czekają aż ktoś podejdzie do ich dziewczyn i wtedy mają CASUS BELLI do najebania komuś. Panowie - pewność siebie to podstawa, ale porządny wywiad środowiskowy jescze nikomu nie zaszkodził
Dzieki za post,
sob., 2009-06-06 15:18 — Fire_WalkerDzieki za post, inspirujacy.
Peace,
Majkel
super napisane sam
sob., 2009-06-06 15:55 — pankracysuper napisane sam wielokrotnie miałem coś, takiego ale ten strach po kilku podejściach mija bez powrotnie dobrze by było aby choć jedna czwarta to przeczytała a jedna dzieśiąta zastosowała
Super artykuł :)
wt., 2009-06-16 13:29 — badwolfSuper artykuł
Niesamowicie ZAJEBISTY
śr., 2010-05-19 14:32 — nokisNiesamowicie ZAJEBISTY artykuł. Nieziemsko podniósł mnie na duchu i otworzył oczy na to wszystko. Czułem to w klatce piersiowej jak samo nastawienie do pewnych rzeczy z mojego życia się natychmiastowo zmieniło na lepsze!!! Dzięki wielkie za ten artykuł i pozdrawiam:)))
Wow. Artykuł czytałem z
pt., 2011-01-07 00:32 — PakoWow. Artykuł czytałem z uśmiechem na twarzy, a raz nawet się zachichotałem. W sumie to dokładnie nawet nie wiem co było tego powodem. Może radość, że wreszcie znalazłem coś czego szukałem? A może śmiałem się z tego jaki kiedyś byłem nieświadomy własnej ''energii'' - napięcia seksualnego. Jestem pod wielkim wrażeniem tego artykułu.
JUTRO KURDE DZIAŁAMY, PANOWIE !!!!