wielkosc liter: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?
Portal Uwodzicieli

*****Tyś wulkanem mych emocji*****

Portret użytkownika salub

Nurtujesz moje myśli. Wprowadzasz wulkan nieokiełznanych emocji i wiem, że czujesz to samo. Wiem, bo czuję Ciebie. Znam Cię. Tyś mi bliską jest osobą...

               "Gdy zajdzie Słońce naszej przyjaźni,
                zdradliwa fala rozłączy nas,
                 spójrz na to zdjęcie, a ono Ci powie,
                że kiedys MIŁOŚĆ łączyła NAS

               KOCHAM CIĘ!"

Te słowa, zapisane na Twoim zdjęciu, znalawszy dziś celowo, wykorzystuję do mojego wpisu. Dla naszej społeczności. Napisałaś mi to, kiedy jeszcze byliśmy razem, a nasz młody związek przeżywał piękne chwile. Dzięki Tobie pamiętam o wspólnych przygodach, wspólnych wypadach, o naszych intymnych i szalonych chwilach..... Niespełna 2 lata bycia razem w tak młodym wieku.. Ja 15 lat, Ty 14. Dziś brzmi to lekko banalnie. Razem dorastaliśmy, poznając własne ciała w sposób idealny.... Dla nas już nie było tajemnic, nie znaliśmy wstydu... To wszystko było tak piękne i nowe, niespotykane. Tak jakbyśmy odkrywali dziewiczą plażę, gdzie nie widać żadnej ingerencji człowieka... Grillowanie w gronie znajomych, pierwsze pociągi seksualne w miejscach tak różnych, że można dostać zawrotów głowy.... Tego było wiele, ale nie chcę ujawniać wszystkiego.... Przyżywaliśmy niespotykane dotąd emocje, które zakodowały się w naszych głowach... Byłaś moją drugą dziewczyną a pierwszą, która została w moim sercu na długo(i pozostanie), z którą nigdy potem nie stworzyłem dłuższego związku.

                     Byłaś moją pierwszą wielką miłością. 

... i jedyną tak poważną....

Dziś to czuję po latach. Minęło ich kilka..... okres ten wydaje się w chwili obecnej krótką chwilą, która nagle powróciła..... Jakbym jednym pstryknięciem palca przywrócił przed nami obrazy tego, co potrafiliśmy stworzyć... Byliśmy bardzo młodzi, a mimo wszystko związek ten dojrzalszy był znacznie od innych.... I ja to zakończyłem w chwili kryzysu w wieku lat 17- z szacunku do Ciebie i uczucia, które grzało moje serce - musiałem to zakończyć. Nie chciałem, abyśmy wzajemnie się męczyli, bowiem wtedy wszystko posuwało się ku końcowi....

....

W piątek Cię ujrzałem. Po tych latach rozłąki, mimo że na ulicy widywaliśmy się od czasu do czasu, kontaktu poważniejszego nie nawiązalismy. Ja mialem swoje przygody miłosne, Ty swoje w tym chlopaka,z którym jesteś do dziś....

Pierwsza myśl, jaka zaświtała w mojej głowie po zobaczeniu Twojej zgrabnej osoby... "Ej, to naprawdę Ona?".. Już wiedziałem z kim spędzę wieczór, mimo że wcześniej upatrzyłem sobie 2 sympatyczne kąski....
Wtedy do Ciebie podszedłem...

Tak..... Panowie, zobaczyłem swoją wielką miłość sprzed lat, w swojej pełnej krasie. Podszedłem pewnym krokiem i gdy znalazłem się już w tłumie, kilkoma słowami zasugerowałem rozmowę i przejście w spokojniejsze miejsce... Nie bedę rozdzielal etapów na odizolowanie, zapewnianie komfortu itp, bo sami do tego dojdziecie....

Usiedliśmy na ławce. Przy Niej, nie musiałem się bać, że popełnię jakiś błąd w ponownym uwodzeniu jej. Ba, nawet nie miałem takiego celu. Po prostu jak Ją ujrzałem, dałem się ponieść emocjom. To jest najpiękniejsze.

Ja: " Świetnie wyglądasz, naprawdę przepięknie" (bardzo mi się podobała)
Ona:"Dziękuję, Ty też. Ooo i tutaj trochę przybyło" (złapała mnie za ramię)
Ja: "No tak, troszkę mi się przytyło. Chyba jesteś jedyną dziewczyną, która interesowała się moimi treningami" [podkreślałem wyjątkowość jej osoby]
Ona:" Tak, ale wiesz, że byłam przeciwna temu co robisz, ale co ja mogłam"
Ja:" Tak pamiętam te Twoje referaty hehe"

Rozmawialiśmy na błahe tematy. Zapytałem czemu jest sama.... Bo jej chłopak jest w innym miejscu teraz i rozpieprza im sie to wszystko.... Są juz ok roku razem, a więc krócej niż ze mną. Ta odpowiedź mnie zadowoliła. Jej chłopak mnie nie interesował. . . .

Wstałem, złapałem Ją za rekę. I zabrałem w odrobinę cienia.
Ja: "Przytul mnie teraz...obejmij swoimi delikatnymi dłońmi (zrobiła to)...."
[ staliśmy objęci, oczka jej błyszczały, a ja czułem ciepło naszych ciał]
"Wybacz mi, co teraz zrobię, ale muszę to uczynić"
Objąłem jej policzki i pocałowalem. Bardzo namiętnie. Tak jak kiedyś. Przerwała i zapytała" Dlaczego to zrobiłeś? Co to ma znaczyć?"

                     "Ponieważ miałem na to ochotę"

Cały czas trwaliśmy w objęciach. Potem wzięła moją kurtkę i oddała się zapachowi, który bardzo jej się spodobał. Potem przeszliśy na chwilę do jej znajomej i wróciliśmy na ławkę. Rozmowy ciąg dalszy. Dotyku ciąg dalszy. Wzroku ciąg dalszy i patrzenie w lewe oko dawało efekt. Ona jest tak zgrabna, tak mm.... siedziliśmy blisko tłumu, który imprezował. Wspomniała o tańcu, ale powiedziałem ze wolę nie tańczyć z uwagi na uraz mojego palca. Ona odparła, ze dziś się jej nie chce. Smile...Objąłem jej prawy policzek prawą dłonią, przybliżyłem się i zatrzymałem swoje usta milimetr przed jej ustami. Musnęły się, dałem sygnał do pocałunku, ale udowodniłem, że nie jestem nachalny. Otrzymałem pozytywną odpowiedź...pocałunek spełniał me oczekiwania.

Ona:" Co sobie pomyślą wszyscy Ci ludzie, którzy na nas patrzą?"
Ja:" Nie interesują mnie ludzie, tylko to co się teraz dzieje. Nie jesteśmy pępkami świata,żeby zwracano na nas uwagę, a my róbmy swoje"

Wziąłem ja za rękę. "Dlaczego za rękę?" - usłyszałem. "Nie myśl o niczym" - odpowiedziałem. Zaprowadziłem ją pod budynek. Pod ciężarówkę i tak w objęciach stoimy, całujemy się i przychodzi mój znajomy i mówi:
"No cholera, znowa inna? Ej no przestań!"

Myślałem, że coś mu zrobię, ale żartem to załatwiłem.....

Ona:"A jutro znów będzie normalny dzień"
Ja:"Nic już nie będzie takie same"
Ona:"Będzie, wrócimy do swoich domów, będzie po staremu..ale co z tym fantem zrobimy..co z nami będzie?
Ja:" [ chwila ciszy]... Wiem, że nie spodziewałaś się, ze tak potoczy się dzisiejszy wieczór, masz swoje życie i nie chcę wprowadząć niepotrzebnego zamętu....Carpie diem, chwytaj dzień moja miła"
Ona:" [uśmiech i bardzo mocno mnie przytuliła, po czym się pocałowaliśmy] "wiesz, Nikt nie całuje tak jak Ty..."
Ja:" [chwila ciszy] Miło mi to słyszeć, mam podobne wrażenie... A teraz.. Pójdziesz w swoją stronę, ja w swoją. Spędziliśmy cudowny wieczór,a teraz mykaj." [płomienny pocałunek, po czym na odchodne klepnąłem ją w tylek i się rozeszliśmy]

Poszedłem do kumpli. Wypiliśmy co nie co. I zauważylem ją lekko dreptającą pod scena. Z kim? Nie interesowało mnie,ale czujnik agresji mi się wlaczyl. Ale wzialem swoja atrakcyjna kolezanke i zaczalem tanczyc na ich oczach. Wywijac, szalec. Koniec imprezy. Wszyscy krzycza" jeszcze jeden, jeszcze jeden". Po tak tłumnym skandowani, zespół postanowił zaśpiewać ostatnią piosenkę, którą moja znajomą chciała zatanczyc ze mna. Jednak ja wybrałem wiecie kogo.... "Ostatni taniec należy do mnie" - po czym wziąłem Ją na środek.

Szał ciał. Nikt nie tańczy tak jak Ona. Nikt nie tańczył tak jak My. Ludzie robili nam miejsce. Wywijałem i szalałem nie zważając na lekką kontuzję, Widziałem radość w jej oczach, na jej twarzy. To było cudowne. Świat wirował a my razem z nim.  Koniec piosenki.... Emocje grały koncert w naszych sercach...podszedłem do niej nie patrząć na nic.... Pocałowałem ją przy wszystkich najpiękniej jak umiałem, najdelikatniej i najsubtelniej. Potem odszedłem, nie patrząc za siebie.

Do tej pory o Niej myślę i choć oboje wiemy ze nic z tego nie bedzie, przezylismy cos wspanialego. Wzajemny szacunek i szczeście,które sobie nawzajem daliśmy. Czułem jej emocje, czułem jej zapach i smak jej ust. Przeżywaliśmy całą wyobraźnią to co się działo. Nasze umysły były nieokiełznane. Emocje i uczucia,które powróciły, wspaniałe wspomnienia. Ktoś z Was pomyśli - myslalem, ze ja wyruchasz. Nie - nie chcialem jej skrzywdzic, ale wiem, ze to nie jest nasze ostatnie spotkanie. To jest wartosciowa kobieta. Niegdyś dziewczyna.


Cudowny wieczór, cudowne chwile. Następnego dnia podziękowałem jej na fantastyczny wieczór, a ona z radością stwierdziła, ze super było poczuć stare czasy.... I, że obudziła się z myślą o mnie. Czy stara miłość nie rdzewieje? Tego nie jestem w stanie powiedzieć. Czujemy do siebie niezwykły sentyment, a co będzie w przyszłości, nie mam pojęcia.

Życzę Wam, abyście dawali szczeście kobietom. I sobie. Ponieważ działa to w obie strony. Życzę Wam szczęścia, radości i przyjemności, abyście nie rezygnowali z emocji, które wprowadzą Was w fantastyczny stan. Przeżywajcie całym sobą, to co robicie,a odpłyniecie w bezkresną dal odprężenia i zachwycenia.

Pozdrawiam!

Odpowiedzi

Portret użytkownika saverius

Bardzo fajny wpis, jednak ja

Bardzo fajny wpis, jednak ja nigdy bym się nie zdecydował na taki bieg wydarzeń. Nawet wobec pierwszej wielkiej miłości.

Portret użytkownika salub

Saverius, chcialbym zebys

Saverius, chcialbym zebys rozwinal swoja wypowiedz. Smile nie jestem pewien czy dobrze zrozumialem Twoj komentarz. 

Portret użytkownika frozenKAI

No wow ! Jeden z twoich

No wow !
Jeden z twoich najlepszych wpisów moim skromnym, nikomu niepotrzebnym zdaniem Smile
Niesamowite jak sie miedzy wami ułozyło... Poddałes sie temu a jednak zachowałeś zimną krew, którą zachowywać w takich sytuacjach sie tu uczymy.
Romantyk z Ciebie Salub. Romantyk pozytywny. To fajnie
Być może kiedyś też będe odczuwał to podobnie bo domyślam sie że musi być super Smile

Pozdro

Portret użytkownika Hoon

Hymm Salub .. w chwili

Hymm Salub .. w chwili przypomniałeś mi .. cos z mojego dawnego życia .. w tym samym wieku taki sam czas i przyszłość czyli to co opisałeś te sytuacje z seksem te sytuacje z poznawaniem swoich ciał.. cholernie podobne ... szczerze to czułem sie jak bym to był ja i ta moja .. miłość ..
dzięki stary za przypomnienie ... !

Portret użytkownika Legion1988

Wg mnie każdy kto czyta ten

Wg mnie każdy kto czyta ten tekst ma swoje własne obrazy przed oczyma... Te akcje z tą pierwszą... ehhhh "Wspomnień czar"

Ten tekst można poczuć, to

Ten tekst można poczuć, to jak kawał pysznego tortu Wink dobra robota...

Portret użytkownika Admin Gracjan

Cieszy mnie to że są ludzie

Cieszy mnie to że są ludzie na tym portalu którzy potrafią podchodzić do kobiet z naturalną pasją. I do tego zarażać tą że pasją innych. 

Portret użytkownika Italiano

Niczym sceny z filmu

Niczym sceny z filmu romantycznego , można sobie jedynie wyobrazić jak emocje musiały buzować w tej dziewczynie , jak musiała się czuć i jakie wspaniałe myśli miała o tobie . Szacunek  za tą akcję , jedynie co pozostaje to brać przykład.

Portret użytkownika ellesar09

Twój szacunek do kobiet jest

Twój szacunek do kobiet jest godzien naśladowania i stać się winien wzorem.

Portret użytkownika Gabio

Twój wpis udowadnia że

Twój wpis udowadnia że uwodzenie nie opiera się wyłącznie na seksualnych korzyściach jak to w zwyczaju mają nowi użytkownicy tej stronki. Widać że dobrze ją wspominasz, nic tylko pogratulować postawy Smile

BTW, Salub nie podejrzewał bym Cię o taką dozę romantyzmu.

Portret użytkownika Coil

Ten wpis odznacza się tym,

Ten wpis odznacza się tym, czym powinny moim zdaniem odznaczać się wszystkie tutejsze blogi - inspiruje.

Bracie coś mi się zdaje że to

Bracie coś mi się zdaje że to jeszcze nie koniec;)


Czemu jej nie przeleciałeś? odpowiedź byłaby zbyt banalna, ale sądzę że mam rację. Mianowice, nie miałoby to smaku w ten wieczór,to co zostawiłeś po sobie w zupełności wystarczy, bo wydaje mi się że podryw to nie jest zdobywanie ciał, lecz dusz kobiet;) 

Podryw na 10 
ale tekst jak dla mnie za bardzo sentymentalny;)


Portret użytkownika E3

Wiesz co stary? Ile ja bym

Wiesz co stary?

Ile ja bym dał żeby spotkać miłość swojego życia , tą prawdziwą sprzed paru lat?

Zazdroszczę Ci , na prawdę.

A wpisu nie będę oceniać - bo jest bezcenny.

Portret użytkownika Hektor

Jestem w szoku, świetny wpis,

Jestem w szoku, świetny wpis, piszesz w taki pięknym stylu salub że poprostu mnie tym uwiodłeś. Jakbyś napisał taki list do dziewczyny na pewno by się rozpłakała ze szczęścia:D

Już dawno tak dobrego wpisu nie czytałem, bez wulgaryzmów, świetny styl, żyjący emocjami, poprostu genialny, max ocena:D

więcej takich dojrzałych

więcej takich dojrzałych wpisów, to motywuje i pokazuje, że jednak można. Impossible is nothing jak głosi reklama jednej z firm:)

pierwsza poważna miłość..

pierwsza poważna miłość..Smile
fajnie, że czujesz tak kobiety.
dając im to, czego Ty oczekujesz od nich- na pewno będziesz szczęśliwy.
ale Ty to rozumiesz doskonale,
zbędny komentarz z mojej strony- choć mimo wszystko musiałam się wymądrzeć pod tym tekstem, bo  przepięknie to opisałeś.
niech ułoży się po Twojej myśli.

Swietny artykul jak to na

Swietny artykul jak to na glownej. Podobaly mi sie subtelne opisy i najlepsza puenta na koniec (ostatni akapit).


Ujmę to tak MAX Ocena

Ujmę to tak MAX Ocena Laughing out loud Inspirujące

szczerze się wzruszyłam

szczerze się wzruszyłam czytając ten tekst.
jednak są jeszcze na świecie wrażliwi faceci, co widać zarówno po tekście, jak i komentarzach, cieszę się.

takie akcje sie ceni i

takie akcje sie ceni i zapamietuje na długo
swietny wpis

Portret użytkownika Carlopactwo

Salub dobrze wiem o czym

Salub dobrze wiem o czym piszesz. Warto jednak  zadać sobie pytanie - czy do końca życia da się trwać "chwilą" z tą samą osobą? Wiesz o co mi chodzi. Tak się chyba nie da. Choć chuj to wie tak naprawdę.
Myślę, że "wulkan emocji" i "miłość" mają krótki termin ważności. A szkoda, bo wciąż trzeba zmieniać obiekt zainteresowań, aby poczuć tę "chwilę". To taka moja skromniutka rada, co do Twoich ewentualnych planów na przyszłość związanych z tą dziewczyną...
Ale co ja pierdolę. Przecież Ty dobrze o tym wiesz (co potwierdza Twój tekst) i nie potrzebujesz gadania zrzędzącego "tetryka" Wink Jednak może przydać się innym - pierdolenie rzecz jasna.


 

Portret użytkownika salub

Nie mam większych planów co

Nie mam większych planów co do tej dziewczyny. Chce jednak jeszcze raz sie z nia zobaczyć i przeżyć szalona przygodę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Czy da sie z każda takie chwile przeżywać? Ciężko powiedzieć. Tu działał impuls wsparty wydarzeniami i uczuciem sprzed lat .

Wulkan emocji na pewno jest chwilowy, bo jest spontaniczny. A czy miłość jest chwilowa? Nie sądzę. Zależy co rozumiesz poprzez pojęcie chwila Smile w końcu miałeś sie hajtac!

Portret użytkownika Carlopactwo

Moje plany nie uległy

Moje plany nie uległy zmianie. W przyszłym roku idę na scięcie, yyy to jest mknę do ołtarza. A jeżeli chodzi o miłość to dokładnie o to mi chodziło - o definicję. Nie utożsamiam jej z wulkanem emocji. Być może dlatego wielu chłopaków, których blogi czytałem, czekając na wielką "miłość", na coś specjalnego, na fajerwerki i nie wiadomo co jeszcze, po prostu się... zawiodło.
Ale to się w jakiś sposób łączy z tym co napisałeś. Dokładnie wiem jakie uczucia Ci towarzyszyły podczas tej przygody. Tyle, że miłość może mieć zupełnie inne oblicze. I nie, nie czepiam się Twojego tekstu. Nie chcę żebyś mnie źle zrozumiał. Po prostu takie refleksje mnie naszły po przeczytaniu bloga, co bardzo dobrze o nim świadczy oczywiście.

Portret użytkownika salub

Rozumiem przeslanie. Wiadomo,

Rozumiem przeslanie. Wiadomo, moze miec wiele oblicz, tym bardziej jesli bardziej bedziemy nad tym rozmyslac, badz zycie dostarczac nam bedzie nowych wrazen.

Przeciez miloscia mozna nazwac wlasna pasje, miloscia moze byc wspolne ogladanie filmu, zrywanie jablek w sadzie, miloscia moga byc wspolne sniadania, upojne noce itp itp Smile

Tobie szczescia zycze na nowej drodze zycia, zreszta juz raz kolejny.

A co do tych chlopaczkow..wlasnie, trzeba do wszystkiego podchodzic z pewna dozą rozsadku, ale nie mozna zapominac ze gorace serce po cos nam dano.. Smile

Portret użytkownika salub

No i milosc to takze

No i milosc to takze problemy, bo nikt nie mowil ze w zyciu jest latwo. Trzeba pamietac o drugiej stronie medalu. Teraz juz chyba calkowicie pojąłem co miales na mysli.

"A jednak ów cichy, ledwie

"A jednak ów cichy, ledwie słyszalny szelest zbudził wiedźmina, a może tylko wyrwał z półsnu, w którym kołysał się monotonnie, jak gdyby w bezdennej toni, pomiędzy dnem a powierzchnią spokojnego morza, pośród falujących leciutko pasemek morszczynu" (A. Sapkowski)

Portret użytkownika KRZEMEK

Salub, dziękuje Tobie

Salub, dziękuje Tobie bardzo... Bo zrobiło mi się głupio aż po przeczytaniu tego, jakieś kurwa poczułem motylki jak wtedy gdy przeżywałem to samo, parę lat temu, ze swoją jedyną miłością. A głupio zrobiło mi się dlatego, bo zrozumiałem jak puste są moje relacje z kobietami. To ja daje im emocje, ale sam ich nie przeżywam. Wstyd mi że myślę tylko o tym żeby kolejną wystukać. Ze skrajności w skrajność. Życzę wszystkim żeby takie coś przeżyli.

ładnei to rozegłes

ładnei to rozegłes

Portret użytkownika agm88

Qniszyk wyjdź!

Qniszyk wyjdź!

Portret użytkownika DejwidBoy

Świetnie, po prostu świetnie

Świetnie, po prostu świetnie Smile Jestem pod wielkim wrażeniem za tak śmiały wpis, jeden z najlepszych jakie czytałem Smile Pozdrawiam! Smile

Zapisz się na listę osób do których wysyłam informacje.

Tutaj zapiszesz się na listę osób do których Admin Gracjan wysyła porady, wiadomości i unikalne artykuły. Z tych porad korzysta już ponad 20 000 osób.