wielkosc liter: 60% 70% 80% 90%
Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?
Portal Uwodzicieli

[Wyrwane z kontekstu] Serce mi się kraje…

Portret użytkownika Carlopactwo

Czasem trudno jest uchwycić ideę. Poświęcasz czas na tępe wlepianie oczu w monitor. Zastygłe nad klawiaturą ręce zaczynają drżeć, a przed sobą widzisz tylko niezapisaną, wirtualną kartkę. Zastanawiasz się czy to jeszcze pasja czy już pierwsze objawy nerwicy. Przekrwione oczy wiele mówią o Twoim zmęczeniu, lecz wrodzony upór nie pozwala Ci skończyć, choć tak naprawdę nic jeszcze nie zacząłeś. Jesteś uparty jak osioł… Nie, to złe określenie. Jesteś uparty jak rudzielec. Ruda, niereformowalna menda. Kiedy wreszcie to sobie uświadamiasz, pusta strona zapełnia się drobnym, czarnym maczkiem.

Widziałem dyskusje na temat pasji. Ja widzę ją tak, jak opisałem wyżej. Piękna, czasami wkurwiająca, lecz ostatecznie niezbędna do prawidłowego funkcjonowania każdego człowieka.

Gdyby ktoś chciał wiedzieć to na przykład kobiety też miewają pasje. Moja uwielbia gotować. Robi przepyszne dania. Lubi kulinarnie poeksperymentować, co odbija się nieco na mojej tuszy. Ja z kolei lubię, kiedy ona baraszkuje po kuchni w skąpych, seksownych ciuszkach. Takie wspólne gotowanie kończy się zazwyczaj namiętnym deserem. W łóżku…

Zacząłem od idei, bo strona jest ich siedliskiem. Ogólnie słowo pisane ma to do siebie, że nie do końca oddaje rzeczywistość. Czytanie odzwierciedla nasze wyobrażenia. A my przecież wiemy, że wyobrażenia to można sobie między bajki włożyć. Bo moje wyobrażenie idealnej dupy, związku, szacunku, miłości, zaufania i innych takich różnić się będzie od wyobrażeń pozostałych użytkowników. W zasadzie jednak, to nie do końca tak jest. Przecież jakaś tam część z nas rozumie lekcje i artykuły Gracjana. Mało tego, jakaś tam część z nas rozumie się wzajemnie, co doprowadziło m.in. do stworzenia działu zaawansowanych…

Wracając do tematu - jestem wrażliwy. Jestem delikatny. Carlopactwo jest przepełniony empatią i miłością do wszystkiego, co się rusza i na drzewo nie spierdala. Tak, to właśnie ja. Dlatego rozumiem Cię drogi Użytkowniku jak nikt inny. Mam miękkie serce, które łamie się i kruszy pod wpływem cierpienia innych istot żywych. Zadzwoniłbym nawet po karetkę, wezwał sanitariuszy, straż pożarną, policję i jednostkę specjalną „GROM”, gdybym tylko wiedział, że wszystkie te służby pomogą biednemu, rannemu, ptaszkowi, który leży pod krzaczkiem w parku. Łezka zakręciła mi się w oku na ten widok, więc zadzwoniłem po straż graniczną, po czym odszedłem. Umówiłem się przecież z Kasią na popołudniowe bara-bara. Nie mogłem reanimować zwierzątka na miejscu. Jestem delikatnym romantykiem, ale mam jaja i konsekwentnie postępuję według zasad. Nie ma odstępstwa od normy. To by oznaczało śmierć ptaszka pod krzaczkiem lub seksualną absencję Kasi. A tego chyba nie chcemy, prawda?

Użytkowniku, nie ucz młodych wymówek. Przecież to, że nie potrafisz się odnaleźć, nie jest winą Twojej wrażliwości. To nie emocje i uczucia tylko słabość. Wielka, brudna, śmierdząca i obrzydliwa słabość. Jeżeli jesteś mężczyzną, to weź ją jebnij w końcu w ten beret i idź naprzód. Delikatność i wrażliwość to szlachetne idee. Słabość – wręcz przeciwnie. To słabości są źródłem wszelkich dewiacji. Wrażliwość nie ma tu nic do rzeczy…

Czy w takim razie podejmowanie ryzyka jest słabością? Oczywiście. Przecież nie będę inwestował czasu, pieniędzy i energii w znajomość z dziewczyną, którą wiedzę po raz pierwszy. Czyście kurwa oszaleli? Ja czekam na odpowiednią kandydatkę. Kilka lat znajomości, pierwszy seks, pierwsza wspólna noc. A o mieszkaniu we dwójkę nawet nie myślę. Chuj wie, może za pięć lat puści się z jakimś przystojniakiem z podrywaj.org. albo nie daj Boże z murzynem. I na co by mi przyszła ta zjebana inwestycja? Więcej szkody niż pożytku. Pierdolę, nie wychodzę dziś z domu…

Odpowiedzi

Portret użytkownika rosemayer

Heh, przewiduję wysyp wpisów

Heh, przewiduję wysyp wpisów o "wrażliwości" albo chuj wie czym innym i kolejne przekomarzania się. Czekajmy na Kratosa, zaraz uraczy nas swoją opinią Smile

Portret użytkownika Carlopactwo

Nie wiem czy zauważyłeś ale

Nie wiem czy zauważyłeś ale esencją wpisu jest ranny ptaszek. Pomógłbyś mu? Wezwałbyś karetkę? Czekam na Twoją ciętą ripostę. Dziś w internecie o północy. W najciemniejszym zaułku...

Portret użytkownika rosemayer

Nierozumiem przesłania tego

Nierozumiem przesłania tego wpisu w takim razie, nie chce mi się myśleć, ja się cieszę dziś wyśmienitym nastrojem w sposób lekko ograniczony. Mam w dupie to co tu się dzieje, ja chcę trwać w tym życiu i czerpać zeń pełnymi garściami. I życzę Wam wszystkim szczęścia wy moje robaczki ;* niech się nam wiedzie Laughing out loud

Portret użytkownika bordowo-granatowy

Jakiś czas temu, w biurze na

Jakiś czas temu, w biurze na moich oczach wykitował ptaszek, którego rannego podniosłem z chodnika. Nie byłem w stanie mu pomóc. Opuścił ten świat. Świeć Panie nad jego duszą...

Portret użytkownika Carlopactwo

To pewnie dlatego, że

To pewnie dlatego, że nieumiejętnie przeprowadziłeś resuscytację krążeniowo-oddechową, prawda?

Czy podejmowanie ryzyka jest

Czy podejmowanie ryzyka jest słabością?

Zależy od kompetencji, które posiadasz.

Jeśli nie potrafisz CPR to nie reanimujesz.
Są od tego specjaliści.

Ty też nim możesz być, bo życie to sztuka wyboru.

Portret użytkownika Kratos

Po prostu... Miej jaja by

Po prostu... Miej jaja by robić i mówić cokolwiek na co masz ochotę. I zajmij się życiem... Ale tak na poważnie hehe.

Reszta zależy od indywidualnego spojrzenia na świat, zgwałconego i skrzywionego własnym światopoglądem i ideami.

Kolejny zajebisty, wręcz poetyczny wpis.

Pozdro!


Tutaj zapiszesz się na listę osób do których Admin Gracjan wysyła porady, wiadomości i unikalne artykuły. Z tych porad korzysta już ponad 25 000 osób.