Czy wiesz jak poderwać piękną dziewczynę?Witam,
Chciałem się poradzić, mam koleżankę nasze relacje do tej pory opierały się na zasadzie typowych Fuck Friends, ona jest wolna, ja też, więc często się spotykaliśmy i po prostu uprawialiśmy seks.
Czesto si zdarzało, że po wszystkim się przytulała, mówiła jaki jestem wspaniały. Dziś jednak kiedy skończyliśmy z poważną miną powiedziała mi, że musi mi coś powiedzieć, zakładałem już najgorsze, a ona mówi mi, że się we mnie zakochała. Tłumaczyła, że starała się do tego nie dopuścić, ale stało się. Na początku nie wiedziałem co powiedzieć, starałem się obrócić to w żart, ale ostatecznie sprawa nie została rozwiązana.
I tu moje pytanie, jak z tego wybrnąć, żeby jej nie urazić. To na prawdę świetna laska i bardzo mi się podoba, ale raz że ja jej nie kocham, a dwa, że teraz nie chce się wiązać. Czy widzicie jakiś sposób, żeby z tego wybrnąć, nie raniąc jej i nie tracąc tej relacji?
pozdr
Zulus
Postaw zasady (lub przypomnij, jeśli je wcześniej postawiłeś) dotyczące waszej relacji. Jeśli na nie przystanie, to luz. Jeśli nie, to chyba trza zrezygnowac.
Nie chcę wyjśc na moralistę. Po prostu to jedyne rozsądne wyjście, jakie mi przychodzi do głowy.
Jestem fanem użytkownika Przemo.
A może jej przejdzie za tydzień? W końcu po seksie emocje kobiety są rozhulane i różne słowa się cisną. My reagujemy inaczej, a im impulsy przez synapsy przebiegają jak pershingi. W każdym razie chyba grasz na delikatnym instrumencie. Nie da się chyba tak zakończyć, żeby nie zabolało. Weź ją na spacer i delikatnie powiedz, jak to widzisz. Wiesz, jak agent Cooper w "Twin Peaks" wytłumaczył to licealistce
Nie słuchać Gena i nie zmieniać "zasłużonego"
zalezy czy nadal chcesz ja pukac?
jesli tak to powiedz ze jeszcze nic do niej nie czujesz i ze umawialiscie sie na czysty sex i spotykaj dlalej. jesli jasno sie zdlekarujesz w 2 strone to ona ci powie ze nie moze juz sie tak spotykac.
One się zawsze zakochują. W końcu się pukają, to muszą to sobie jakoś wytłumaczyć.
Bo prawdziwy Rockandrolla chce kurewsko dużo ...
Ja jestem teraz w sumie w podobnym układzie. Od bodajże 2 lat spotykam się z pewną laską tylko dla sexu. Nie mam dziewczyny, ale jej mówię, że mam. Wiem, że to trochę nie fair wobec niej, ale gdybym był "wolny" to pewnie już by chciała czegoś więcej albo mówiłaby mi, że się zakochała czy coś. A tak to wie, że jestem zajęty i nic nie gada. Nie planuję z nią niczego większego, bo średnio mi się podoba, co prawda ciało ma fajne, ale wiem, że nie chciałbym z nią być. Jednak dopóki nie mam swojej laski z prawdziwego zdarzenia, tak pospotykać się po fuck koleżeńsku jest całkiem fajnie.

A w tym czasie spotykam się z innymi, lepszymi laskami na randki bo może któraś wpadnie mi w oko na dłużej
A to ciekawe, Screamer. A gdy dziewuszka w łóżku pyta, to co jej mówisz na temat Twojej wirtualnej laski?
Nie słuchać Gena i nie zmieniać "zasłużonego"
Już na początku powiedziałem jej jak to będzie wyglądało. A jeśli chodzi o dalszy seks z nią to pewnie że bym chciał, ale nie za wszelką cenę, nie chcę jej krzywdzić. Spróbuje jej to jakoś wytłumaczyć, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jakby ktoś miał jeszcze jakieś pomysły to pisać.
Odbijał bym to co mówi , czyli np. "kocham Cie" na "przejdzie Ci za tydzień"
jeśli nadal by była na swoim, próbuj zmieniać temat, bądź "zadowolony i happy"
Powinno ją to uśpić i zmniejszyć nacisk z jej strony.
Ps: U mnie działa, i daje sobie spokój w końcu, no ale wraca cały czas do tych "spraw" i teraz czeka i obserwuje.
Mam wrażenie, Zulus, że sobie z tym świetnie poradzisz.
Nie słuchać Gena i nie zmieniać "zasłużonego"
Chłopaki dobrze mówią, że musisz jej przypomnieć o zasadach które ustaliliście.
Z drugiej strony zobacz jak będzie się zachowywać przy następnym spotkaniu. Może już się trochę opamięta i w ogóle tematu nie poruszy.
Musisz być spokojny i opanowany, bez zbędnych emocji.
Ważne też jest kilka rzeczy. Jak długo się spotykacie w takim układzie. Jeżeli dosyć długo, to trochę dziwne, jeżeli nie, to może ona od początku chciała z tobą coś więcej tylko się nie przyznawała. Kobiety i jej podstępy. Czy ona spotyka się/umawia się z innymi facetami? Jeżeli nie, to rzeczywiście ją amor strzelił. Jeżeli tak, to trochę dziwne. Może się bawi?
Podoba mi się Twoje podejście:) Nie krzywdzi się kobiet, a je uszczęśliwia:)
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...