Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mężczyzna niepotrzebny czyli jak ugryźć obecnie te baby, szwagry?

Portret użytkownika Heathcliff

"I pytam wciąż lustra – co ze mną nie tak"...

Naszło mnie na przemyślenia, szwagry i panicze.

Jeżeli się powtarzam- cóż, znacie już mnie i wiecie co się po Heathcliffie spodziewać. Jeśli ten wpis komuś pomoże- fajnie. Ja zaś oczekiwałbym feedbacku. Zatem wpis ten ma charakter polemiczny.

Do meritum: zastanawiam się w ten weekend, czemu skoro wiem więcej o uwo idzie mi coraz gorzej? Czy to wina czasów (o tempora, o mores!) czy przyczyny tkwią we mnie? Hm.

Po prostu , no, widzę regres. Do ok. 2016 roku : wiele numerów, dużo randek i sporo seksu. Potem stopniowo: numery tak, randki już mniej, z dopięciem tj. dom i zatkniecie włóczni trudniej.

Obecnie zaś nawet co z tego pany, że mam numery, jak nie idą za nimi randki? A przecież jak się porównam z tamtym Heathem sprzed np 10 lat to mam wrażenie że działam lepiej tzn. mniej błędnie.

Może nie? "lekarzu, ulecz się sam". Może lepiej wyglądałem? Może mam teraz zły mindset? Może za dużo piję ? Tak, tyle że na podobne rzeczy co ja skarżą się faceci tysiącami. Stare dobre sposoby nie działają. A kobiety są coraz b. zje...ne.
( Słynna inflacja wzrostu i kosmos z wymaganiami bazowymi).

I nie, nie trzeba być redpillersem by zauważyć że cholera, świat się coraz bardziej usztywnił jeśli chodzi o tzw. normalne znajomości. zgoda czy sprzeciw?

Piszę to na kanwie pobytu na studenckiej imprezie w klubie, byłem tam oczywiście, jak w kawale o kapralu, in blanco;). I co widziałem? To co w sieci (może to wina Warszawy?) – nadreprezentację SAMOTNYCH FACETÓW. A wy co myślicie? Też uderzyło was w oczy to zjawisko?

Bo ja sobie myślę coraz bardziej, że, moim zdaniem podryw tradycyjny abdykował de facto i de iure odkąd pojawiła się cholerna triada- Instagram, smartfony, Tinder.

O! Nagle ucichły szkoły podrywu. Ucichły, bo jak podryw się przeniósł w sieć gdzie Ci zdjęcie robi 90 % roboty to co powiedzieć świeżakowi normalsowi? Źle wylosowałeś w loterii genetycznej, idź zarabiać kapuchę?
Pewnych rzeczy w wyglądzie nie zmienisz. No chyba że stać cie na korektę żuchwy przeszczep włosów itp. ale nadal np. proporcji ciała oraz wzrostu nie dźwigniesz; ni hu..ja. (nie mówię o przypakowaniu ale np. jak ktoś ma wysokie czoło, krótkie nogi itp.).

Mirki poczciwe wrzucają kolejną pastę opowieści o Oskarze Deweloperskim, na wykopie kolejne strumienie piwniczaków wbijają czarodzieja czyli informują resztę, że mają 30 lat i są prawiczkami. Coś z tym światem jest nie tak, coś porobiło się nie tak, panowie i pawie (dear Lords and peakocks *). Byle był dobry, nie pił i nie bił... WTF?

Dla mnie dobrym polem do obserwacji jak poprzeczka poszła w górę wobec boyów są tik tok i grupy facebookowe . co ja tam widzę ? że o powodzeniu anonsu czy filmiku decyduje aparycja. Tylko . to samo zrobi ALG, a to samo przystojny chłopiec- efekty drastycznie, diametralnie i dramatycznie różne. Widzieliście tego mema o dobrym i złym podrywie kiedy chłopak mówi "Hi". ? No właśnie.

Tak, ja obwiniam za randkową sp...linę triadę o której wspomniałem. Czemu? Ponieważ uważam że rzeczywistość, ekosystem się zdegenerował na niekorzyść naszą a korzyść lasek. Nawet te średnie profitują z technologii i narzędzi które otrzymały.

Pisałem, można poczytać, o utracie naszych przewag nieraz. Kiedyś były kobiety wyposzczone. Były te co się bały zostać same . te co się bały że jak będą miały dzieciaka nikt ich nie zechce. Obecnie: sadza się baby pod czterdziestkę, grubaski i mamuśki. Bo mogą. Dlatego chwyty naszych ojców i dziadków nie działają.

toteż mam wrażenie że nieprzypadkiem wysychanie źródełka zbiegło się z inwazją rycerzy apokalipsy. Owych technologicznych Bestii ( uwaga do niedouczonych typu Obiadek i inni- odwołuję się do, oczywiście, toposu biblijnego związanego z dniem Sądu Ostatecznego. Kto chce ten wie a niedocofom i nielotom zostaje Google he he)

-Smartfon sprawił że kobieta jest ciągle na randce i ma non stop dostęp do byłych, adoratorów i chadów, czyli jej ideałów.

-Tinder pozwolił im się umawiać anonimowo i masowo na seks bez obaw stygmatyzacji w środowisku [dawniej: szlauf dyskotekowy czy osiedlowy]

-Instagram: pokazał kobietom ile ich du…jest warta i jak złowić Ciasteczko lub sponsora.

...a w kolejce inne net atrakcje jak sugar daddy stronki, Onlyfans i wspomniany tik tok czyli hipergamia od podstawówki.

motyla noga, nawet na pornhubie się pogorszyło, bracia samcy! prawda?

Voila, nosisz spódniczkę i masz raj na ziemi. A my? A my panowie jesteśmy en masse zbędni! 4/5 męskich profili i jest niewidzialnych, przypominam!

Ktoś mi może teraz przerwać: ale, Wujek, hipergamia zawsze istniała w przyrodzie tak jak laski lecące na kasę, lub idiotki.
Ja na to powiem: owszem, białorycerzu:). Ale kwestia jest SKALI.SKALI!

O tak!. To bardzo ważne zastrzeżenie. Ponieważ tech rewolution sprawiła że wali się jak domek z kart podryw realny, tradycyjny. W pociągu, autobusie, w klubie. Nie jesteś, uświadomię Cię, zwykły mężczyzno potrzebny dziewczynie ze smart fonem w łapce! (a która go nie ma?). podryw upadł bo nie decyduje jak podrywasz ale czy Ona chce byś ją podrywał, czyli de facto JEJ DECYZJA.

(teraz za zaczepianie w galerii można dostać sprawę karną o staliking!)

A gdzie w tym esencja podrywu czyli przełamywanie oporów kobiety? Już raz przywołałem film pt : dr Hitch. Nie, panie Will Smith, teraz nie jest tak że to że masz randkę to już znaczy że wystarczy nie spieprzyć. Przeciwnie, one robią z niej "spotkanie" vel "casting". Kto ma wtedy lepszą pozycję, a?

Popyt i podaż, będę to powtarzał do znudzenia Ci, szwagier. To zachwianie tymi proporcjami ( wiele poletek obrabiają Ci sami chłopcy, a reszta obchodzi się smakiem) sprawia, że możesz być fajny a jesteś mężczyzną niepotrzebnym, kolego. Przynajmniej w tym momencie.

Dość teorii. Teraz praktycznie pokażę do czego prowadzi owa zmiana zasad gry. Gry która miast FLIRT nazywa się teraz: "Next, , ja, kobieta, mogę trafić lepiej"

Zapewne znacie te sytuacje, chłopy, prawda?

Np. bawicie się fajnie, wszystko pięknie, ale czy to wakacje, domówka czy klub lub nawet rozmowa w sieci ona nie chce dać kontaktu.

Kiedyś by dała. Pewnie. Bo byłeś wartością. Teraz co ona traci? Nic nie traci. Następny jutro zagada. A jak nie zagada to ona otworzy książkę adresową i odezwie się do tego./ tych którzy wpadli wcześniej jej w oko. Przeszli selekcję już albo nawet nie musieli bo jak się jest Klaudiuszowopodonym lub danielopodobnym to wchodzisz drugim wejściem omijasz tor przeszkód i bramki alarmowe.

Inna sytuacja: masz ten numer, ale Ona jak się odezwałeś się nie odzywa , nie odbiera itp. Znowu: z naszego, męskiego punktu widzenia to nielogiczne. Po co wymieniliście kontakty?
Ale kobieta co ma ofert po kokardy waliduje się i karmi atencją . obrazowo mówiąc jak masz na stole piętnaście dań to bez żalu wyrzucasz dziesięć d śmieci bez skosztowania.

Idźmy dalej: masz numer, rozmawiacie, ale... nagle kontakt się rwie bez ostrzeżenia. Gas lighting. Albo z d...y ochłodzenie, dziewucha staje się niemiła , zniechęca Cię. Czemu tak? Widocznie znalazła w trakcie lepszą opcję, kolego. Nie zrobiłeś nic źle, albo prawie nic źle. Odezwała się jej dziesiątka lub skupiła się na kimś kto jest jej 9.5 podczas gdy tylko ósemką. Kiedyś czasach telefonów stacjonarnych osiem dawało Ci przejście dalej na wyższy lewel znajomości. No ale to się trzeba zażalić do Pana Boga a potem do Zuckerberga.

Czaicie co mam na myśli? Te same działania sprzed epoki Trzech Bestii by pewnie wam zaprofitowały. Nawet większość poproszeń do tańca w klubie czy zagadnięć przy barze, które poczyniliście. Obecnie jesteś jednym z wielu. Losowaną kulką przez kapryśną maszynę losującą. Trochę tak jakby w lotto nagle losowano szóstkę z 200 numerów. Albo pięciuset.

Właśnie, zachowanie "nowoczesnej" panny. To co Adept określa jako awarię. Teraz gonga, red card , czarną polewką w zasadzie można dostać za byle co. pomijam już kwestie ekonomiczno wyglądowe. Ale po prostu: bo Jej, miss powodzenia dla której mężczyzna zaczyna sie od 190 cm ( rrrety), się nie podoba Twoje zdanie, bo ona wymaga (!) bys wolał psy albo koty, bo ona chce byś mieszkał bliżej, bo ona chce byś miał tyle a tyle lat i takie a takie pasje… słyszysz? Ona , Ona . ONA. A Ty, człowieku, jesteś zbędny bo Kenów na półce do domku Barbie jest w bród. Chłopaków rodzi się więcej, nie ma wojen- więc wyrównanie następuje po czterdziestce.
Notabene to właśnie obserwuję na grupach dla singli. Pełno MŁODYCH panów i 36+ , albo 40+ anonsów pań. Nie zastanowiłeś się nad ty nigdy?

O hipergamii nie wspominam bo to oczywistość który każdy powinien znać. Przypomnę tylko że ta zasada w biologii samic ssaków, atawizm, może cię zdmuchnąć z planszy nawet po paru udanych randkach. Przypominam – Ona ma smartfona! Nie znasz dnia ani godziny póki się ona w Tobie nie zakocha.

Inne urocze zachowanie – pochodna zachwianej relacji między popytem a podażą: dziewczyna o Tobie zapomina albo dyktuje warunki. Losowana ty kulko moja Smile np. zapomina o spotkaniu. I albo w ostatniej chwili przekłada bo ma coś innego do roboty, albo jej się odechciało bo np. zła pogoda albo po prostu nie stawia się na zbiórkę. I co zrobisz? Wielokrotnie znajomość psuła się bo od początku dziewczyna o nią nie dbała. Tak nie dbała, że potem wzdychała: widocznie nie było nam pisane. Ja to nazywam obrazowo pluciem do własnej zupy. Znacie to szwagry? To przypomina ten dowcip o rozmowie kwalifikacyjnej gdzie head hunter podrzucał cv i zatrzymywał te co spadły na biurko a nie podłogę bo : pechowców to on nie chce. Bardzo śmieszne. No boki zrywać.

Ale tak mniej więcej kształtuje się nasza pozycja, panowie.

Zresztą wielokrotnie wskazywałem to w komentarzach pod blogami: gro udanych akcji to teraz sytuacje gdzie tak naprawdę panna zainicjowała sposobność oraz podała się prawie na talerzu. Nie no, przyjemnie, ale czyj to wtedy podryw jest?

Zauważyliście poza tym ilu gości w desperacji wiąże się teraz z przeciętnymi pannami? Znowu: popyt jest jak na mięso w PRL.

I jeszcze coś: seks.

Pamiętam (a Wy?) książkę "Tajemnice uwodzenia, NLS: Batko, Dębski, Sowa". I opowieści tam o Yebim i wyszczekanym Romku na basenie (choć Romek to może Lange i Finger). Czyli: zaczepiam bezczelnie, jestem mega direct, i idę się dymać z chętną panią.

STOP. Wracamy na ziemię, do trzeciej dekady tego wieku. Laski obecnie, uświadomię Cię, ofert nie tylko kaw i randek ale super seksu mają dość. (oczywiście od ALG , ALG +). Co druga jak nie lepiej ma zastrzeżenie: no ons, no fwb , nie chcę przygód itp. jak myślicie, czemu ? bo seks od faceta to żadna atrakcja. Jak mi napisała średnia laska z mojego osiedla jakiś czas temu na tinderze: to można bardzo łatwo mieć. Tia, jak się jest kobietą to można. Znowu: żaba nierówności skrzeczy zza łóżka.

Zauważyliście poza tym jak od czasów T i Ins zmieniły się na gorsze portale randkowe? Facetom za darmo coraz ciężej. Bo nas jak powietrza w ZSRR: mnogo. Wszystko się kręci wokół i dla kobiet. One są wartością. Bo deficytem. Mięso > ocet . ( kto kumaty wie do czego piję).

Tak więc na seksie czyli proponowaniu się teraz prędzej wyłożysz niż z nią położysz. Bo dziewic, wyposzczonych i singielek w celibacie coraz mniej . skala!

I creme de la creme chamówy tzn. randka poszła ok., masz wrażenie że się dogadywaliście, że była chemia, a tu…zonk. Odezwała się raz i zamilkła, albo wcale. Znowu: Twoja wina, szwagier? Pewnie nie. po prostu przez Internet kobiece tchórze mogą zgasić cię jak peta. Czemu ? BO MOGĄ. Bo mogą, koleś! Nawet jak to decyzja chamska, durna, nielogiczna, pod wpływem chwili lub okresu.

Tia, wracaj do podstaw, kup olejek do masowania a po drodze daj jej nega, wyczekuj, pojedź jej. Kiedyś (!) może by taki kubeł zimnej wody podziałał. Ale teraz? Przecież ona parsknie śmiechem i opluje tablet jak jej napiszesz: jak tak będziesz robić to zostaniesz starą panną. To tak jakbyś informatykowi wziętemu programiście powiedział że jak będzie wysyłał niechlujne cv to pracy nie znajdzie ha ha

Głupio tak pisać ale chyba panowie i pawie teraz jak w pokerze- trzeba prócz umiejętności mieć masę szczęścia. Dobre karty dostać i do dobrego stolika być dolosowanym.

Co robić zatem ? jak się dostosować? Użyć prawa mimikry. Oto jest pytanie (Hamlet, nieuki!!!! )

Opcje są zasadniczo trzy

-powiedzieć takiej współczesnej cwaniarze- next

Kanonicznie: racja. Szanujmy się. Tyle że pomyśl, facet, polowałeś na taką przez kwartał . jest, w twoim typie, do tego niegłupia, do tego fajnie rozmawiacie. Dawno , może od dwóch lat nie spotkałeś takiej fajnej.

I WEŹ SIĘ TERAZ POSTAW. Powiedz jej: nie to nie jak Ona np. nie chce rzucić palenia albo się spóźnia., jak w blogu Adepta. Weź trzymaj ramę i pokaż swą wartość . Ok., może jak się pierwszy nie odezwiesz ona się odezwie. A jak nie??? kto jest bardziej stratny na ciszy?

Dobra, opcja nr 2: olać panny , nie randkować, skupić się na sobie abv dlugoterminowo podnieść swoją wartość (status!) by na starcie trafić do promo szufladki. Klasyczna taka szufladka to przystojny zaradny biznesmen. No dobra, ale zanim zarobisz kasę i poprawisz status lata lecą, a bzykać się chce i mieć kogoś obok też się chce. Poza tym nawet jak Ci się uda z tyłu głowy masz : gdyby nie tzw. boki moja księżniczka zlałaby mnie, choć z charakteru byłbym taki sam a może nawet lepszy. Eh

I opcja trzy; znaleźć łowisko. Miejsce gdzie jesteś wartością ex officio. Jako fajny facet. A nie kulka lub uczestnik castingu.

Jak myślicie: co polecają obecne mainstreamowi trenerzy podrywu? I co wy myślicie o tym wszystkim, szwagry? Mam wrażenie, że pisałem o rzeczach poruszanych obecnie na forum.

Czuwaj!

Odpowiedzi

Portret użytkownika marine_trooper

"Chłopaków rodzi się więcej,

"Chłopaków rodzi się więcej, nie ma wojen- więc wyrównanie następuje po czterdziestce.
Notabene to właśnie obserwuję na grupach dla singli. Pełno MŁODYCH panów i 36+ , albo 40+ anonsów pań. Nie zastanowiłeś się nad ty nigdy?"

Jednak faceci żyją głównie na wsiach i w małych miastach, gdzie nawet co drugi jest wolnym kawalerem. Natomiast w Warszawie i większości pozostałych miast wojewódzkich więcej jest młodych kobiet niż młodych mężczyzn - w grupie wiekowej 20-30 przewaga liczebna kobiet jest jeszcze nieduża, po 30 robi się wyraźna.

Z drugiej strony może faktycznie przydałby się permanentny blackout imperium Mr. Cukra, taki jak miał miejsce niedawno.

Portret użytkownika Heathcliff

no nie wez pod uwage ilu

no nie
wez pod uwage ilu cudoziemcow oraz przyjezdnych dzianych jest w Wawie. to glownie faceci
a z rynku odpada Ci masa ladnych panienek z agentur sponsoringu suggar daddy itp.

tak samo 3miasto to Szwedzi poluja na Polki nie Szwedki na Polakow.

poza tym rywalem ladnej laski nie jest brzydka. a w miescie kazdy stary mlody dziany biedny ladny sredni brzydki startuje do ladnej dupy

Portret użytkownika marine_trooper

No jak, statystyka GUS-u

No jak, statystyka GUS-u uwzględnia wszystkich zamieszkałych w Warszawie, niezależnie od narodowości - zarówno Anglików/Amerykanów/Niemców, ale też Hindusów, jak również Ukrainki/Białorusinki.

Portret użytkownika johnbongiovi

Heath - takie czasy. Sam z

Heath - takie czasy. Sam z notalgią wspominam czasy sprzed Tindera i Instagram, wtedy jak zagadałeś do laski to odrazu relacja nabierała innego biegu. Do tego te laski były jakieś przyjemniejsze w obyciu. Aż chciało się z Nimi rozmawiać.

Heath - a nie masz wrażenia, że pandemia pogorszył sytuację na mieście? Wydaje się, że w Wawie na weekendzie jest mniej dziewczyn. Jakby większość przed lockdown'em powchodziła w związki i w tym do dzisiaj trwa.

Portret użytkownika cali

"w Wawie na weekendzie jest

"w Wawie na weekendzie jest mniej dziewczyn."

Też to zaobserwowałem (Kraków). W knajpach w których przed pandemią trudno było się przecisnąć do baru dzisiaj jest o wiele luźniej. Nie wiem z czego to wynika. Może cześć ludzi boi się wchodzić w tłum, a może przez pandemie przyzwyczaili się do domówek i tak już zostało.

Portret użytkownika Heathcliff

mam wrazenie. jak i mam

mam wrazenie. jak i mam wrazenie ze dorosly panny co na imprezie siedza z nosem w telefonie

no i dewaluacja tego czym byl nr postepuje.

napisalem bloga bo naprawde trudno sie dziala w epoce tinder insta smartfon

na co laskom typ w realu

Dużo jest przyjezdnych w

Dużo jest przyjezdnych w klubach w Warszawie . Często trafiają się z Krakowa. Ale tak też było przed pandemią.

Portret użytkownika RafaelB

Po takiej lekturze zawsze mam

Po takiej lekturze zawsze mam ogromną ochotę powysyłać takich Heathcliffów na jakiś front wojenny... Wtedy "popyt i podaż" by się zrównały na "rynku matrymonialnym" i to tanim kosztem!

Portret użytkownika Heathcliff

czemu mnie a nie Ciebie , a?

czemu mnie a nie Ciebie , a?

Portret użytkownika RafaelB

Ja tam nie uważam, że aby

Ja tam nie uważam, że aby mieć partnerki czy związki potrzeba przetrzebić męską populację na jakiejś wojnie.

Parę lat temu chyba o to Cię

Parę lat temu chyba o to Cię pytałem i teraz nadal mnie to zastanawia - po co jesteś na tej stronie?

Przypomnij sobie Twój post, gdzie dziewczyna zlała Cię po Twoim "komplemencie". Uważasz pewnie, że to był tylko pretekst, bo w rzeczywistości jej nie podszedłeś z wyglądu?

Jak dla mnie często jest tak, jak ja sam mam z laskami - wystarczy W MIARĘ dobry wygląd - czytaj zadbany i bez jakichś większych defektów. To wystarczy jako minimum. Reszta, która sprawi, czy dana osoba się spodoba, to charakter. Podczas Twojej randki dostałeś tę szansę. Mogłeś tylko podnieść swoją ocenę w jej oczach. A Ty to zjebałeś. Dlatego wszystko czego człowiek się uczy o podrywie przydaje się, nie zważając na to jak kto wygląda. A to, że przystojni mają łatwiej, to oczywiste, ładne laski też mają łatwiej.

A co do tekstu, że laski wstawiają "no ons, no fwb , nie chcę przygód itp." - to po prostu wynika z tego, że większość kolesi to napaleńce, którzy od razu proponują ruchanie przez internet i jadą ze wszystkim prosto z mostu. One się z góry przed takim czymś zabezpieczają, bo nie interesują ich internetowi napaleńce. Jak dla mnie dlatego właśnie podryw przez internet nie jest wcale taki trudny. Łatwo się wyróżnić na tle kretynów i napaleńców. Tylko trzeba korzystać z odpowiednich stron. Na Tinderze to jest czysta selekcja na podstawie wyglądu. A są miejsca, w których możesz poznawać laski pisząc do nich zanim Cię zobaczą.

Portret użytkownika Heathcliff

1. jakie to strony? 2. opisz

1. jakie to strony?
2. opisz swoj wyglad

1. dowolne gry i aplikacje,

1. dowolne gry i aplikacje, przykladowo: kurnik, gg, discord. Wszędzie w Internecie są kobiety. Nawet jakieś czaty tekstowe jak omegle czy 6obcy. Choć trochę to strzał w ślepo, bo często nie widzisz jak wyglądają.
2. Jak Ci powiem ze większość moich matchy na Tinderze to brzydkie laski to Ci wystarczy? Przesuwam wszystko na tak.

Portret użytkownika Admin

chociazby Sympatia.pl

chociazby Sympatia.pl

Portret użytkownika Heathcliff

tam to 30+ meza szukaja. a

tam to 30+ meza szukaja. a jaka lista wymagan. tez jestem za Fb randki

Facebook randki jest lepszy

Facebook randki jest lepszy od tindera

Portret użytkownika Admin

juz chyba nie, od jakiegos

juz chyba nie, od jakiegos czasu 3/4 dzieczyn to chinskie spamy

Portret użytkownika SIKS

To prawda i nie ma tam zbyt

To prawda i nie ma tam zbyt wielu ładnych dziewczyn.

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Ty mi lepiej Heathcliff

Ty mi lepiej Heathcliff powiedz, czemu z uporem maniaka, średnio co miesiąc, publikujesz nowy tekst, o tej samej co zwykle treści? To jest jakieś zaburzenie kompulsywno-obsesyjne, czy o co chodzi? Motyw przewodni ten sam: Twój regres osobisty na przestrzeni lat. Tak to jest, jak komuś lajwstajl podrywacza wejdzie za mocno. Jesteś ikonicznym wręcz przykładem podstarzałego żigolaka, obrażonego na świat za swoją spadającą popularność na targu próżności. Czy tylko ja dostrzegam analogię do roszczeniowej Karyny przed czterdziestką z nadwagą, dzieckiem i wyjebanym w kosmos ego, za to bez źródła utrzymania i jakiegokolwiek pomysłu na siebie, który wykraczałby ponad dotychczasowy model prowadzonego życia? Tobie już nic nie jest w stanie pomóc.

Portret użytkownika marine_trooper

Czy zakładasz, że Heath jest

Czy zakładasz, że Heath jest ekwiwalentem 40-latki z dzieckiem i nadwagą jeśli chodzi o atrakcyjność?

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Jeśli chodzi o roszczeniowe

Jeśli chodzi o roszczeniowe podejście do życia i zakuty łeb, to niestety wystarczy, żeby spierdolić nawet najwyższą atrakcyjność.

Portret użytkownika Heathcliff

a Ty jestes arogancki dawaj

a Ty jestes arogancki
dawaj do Wawy chetnie obejrze Cie w akcji teoretyku z Pomorza

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Nawet gdybym był obecnie

Nawet gdybym był obecnie singlem, to nie chciałbym ubić z Tobą muchy w kiblu. Za moją arogancją idzie przede wszystkim wysokie zadowolenie z własnego życia. Smile Zresztą... Nawet jeśli, to powiesz wtedy, że jestem Daniel. Bo na brak zainteresowania kobiet nie narzekam.

Portret użytkownika Dobrodziej z Północy

Jeszcze znalazłem w Twoim

Jeszcze znalazłem w Twoim tekście takie coś:
"Co druga jak nie lepiej ma zastrzeżenie: no ONS, no FWB , nie chcę przygód itp. Jak myślicie, czemu? Bo seks od faceta to żadna atrakcja. Średnia laska z mojego osiedla jakiś czas temu napisała mi na Tinderze: "To" można bardzo łatwo mieć. Tia, jak się jest kobietą - to można. Znowu: żaba nierówności skrzeczy zza łóżka.

Zauważyliście jak od czasów Tindera i Instagrama zmieniły się na gorsze portale randkowe? Facetom za darmo - coraz ciężej."

Pierwsza rzecz. Panie inteligent od kultury wyższej, żeby można było zrozumieć ten Twój tekst - poprawiłem byki (ortograficzne, interpunkcyjne i składniowe), bo aż bolało od czerwonego gdy skopiowałem to do wklejenia, a niektórych fragmentów nie dało się niestety uratować. Dlatego też możesz swojego tekstu nie poznać.

Druga rzecz. Znowu nie odkrywasz Ameryki. Masz pretensje, o to że baby przestały być naiwne i rozkładać nogi przed pierwszym lepszym gamoniem Twojego pokroju. To nie wynika z wygórowanych wymagań kobiet, to wynika z faktu, że kiedyś portale randkowe typu Tinder nie były tak powszechne. Ludzie, którzy się tam logowali wiedzieli czego szukają i był to seks. Teraz funkcja tego portalu ewoluowała i ludzie szukają tam różnych relacji. Wynika to też z powszechności tej aplikacji - więcej kobiet = mniejsza szansa na desperatkę, która na Ciebie poleci, bo takich gości jak Ty jest więcej i wzajemnie psujecie sobie rynek Mirki z wykopu. To, że masz z tym problem, to cały czas jest Twój problem. Problemem nie jesteś Ty, w rozumieniu Twojej aparycji i statusu, tylko Ty w rozumieniu relacji, którą takiej kobiecie oferujesz. Na tym etapie przegrywasz, bo poza seksem nie masz tej kobiecie nic do zaoferowania.

Trzecia rzecz. Na koniec odniosę się jeszcze do tego słynnego "No ONS, No FWB" itp. Gdy byłem gówniarzem lat 8-9, czyli dawno temu, to dorwałem u starego taką książeczkę z kawałami. "Eros na Wesoło" to się nazywało. Publikacja z lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Lubisz podkreślać upływ czasu, jako przyczynek do swoich dyskusji, więc pewnie spodoba Ci się ten fakt. Był tam pewien kawał - pewnie jeszcze starszy niż książeczka. Leciał tak:

Kobiety dzielimy na trzy grupy:
- Damy.
- Nie Damy.
- Damy, ale nie Wam.

Heath, trafiasz na kobiety z trzeciej grupy. Dlaczego, napisałem wyżej. Smile

Portret użytkownika Admin

"I opowieści tam o Yebim i

"I opowieści tam o Yebim i wyszczekanym Romku na basenie (choć Romek to może Lange i Finger). Czyli: zaczepiam bezczelnie, jestem mega direct, i idę się dymać z chętną panią."

to zawsze byla urban legend, ktos kiedys slyszal o takim zawodniku, znajomy znajomy, ale nikt nie widzial na oczy Smile

Lange i FInger to nigdy nie byli PUA. Ich ksiazeczkito tluamczenia jesli nie z DYD to z e starych for o PUA.

Portret użytkownika Admin

"po drodze daj jej nega,

"po drodze daj jej nega, wyczekuj, pojedź jej. Kiedyś (!) może by taki kubeł zimnej wody podziałał. Ale teraz? Przecież ona parsknie śmiechem i opluje tablet"

ZAWSZE tak sie wydarzy, gdy nie masz wartości w oczach kobiety.
Negowanie jest swego rodzaju dopelnieniem podrywu, asem w rekawie, a nie pOdstawową technika do "budowania atrakcyjnosci".

Przyklad: menel mówiacy do dziewczyny np. "hłe hłe no to jakie sa Twoje 3 cechy nie zwiazane z wygladem? Bo piekno jest powszechne..." itd.

kazdy czuje absurd takiej zagrywki, prawda?

Portret użytkownika RafaelB

Rany boskie, negi jako

Rany boskie, negi jako podstawa uwodzenia nowej laski? To takie kreatury istnieją na świecie??

Portret użytkownika Admin

Niestety istnieją. Wydaje sie

Niestety istnieją. Wydaje sie ze kilka zelaznych mitów na temat procesu uwodzenia bedzie wieczne czyli ze negi, ze sztuczne teksty, ze podryw w klubie to zadna sztuka bo zwiazek mono to prawdziwe wzywanie, ze uwo to bieganie za kobietami itd.

Heathcliff . Wyjdź na

Heathcliff . Wyjdź na zewnątrz i porzuć ten net alb go ogranicz . Mnie jedynie wnerwia to , że jak się bierze kontakt od laski w klubie to już raczej nie co brać telefonu a bardziej facebook a i tak teraz bardzej instagram panuje a nie specjalnie lubię tą aplikację . Trzeba się dziewczynie wryć w pamięć i to ostro . W tedy nie będziemy kolejnym kolesiem co ma na insta .

Portret użytkownika Mendoza

Hehe. A wyobraźmy sobie

Hehe.

A wyobraźmy sobie kobietę spotykającą tegoż ów Pana. Rozkapryszonego, rarcystycznego, zadufanego troglodytę. I piszę te dziewczę, czy też dzwoni do koleżanek: CO SIĘ STANĘŁO Z MĘŻCZYZNAMI?!?!?!?!?!

Bo tu taki wychodek ją spotkał...