Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dlaczego nie podbijam do kobiet?

61 posts / 0 new
Ostatni
Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41
Dlaczego nie podbijam do kobiet?

Hej, moze tutaj ktos zna odpowiedz na moje pytanie, bo juz pytalem w paru miejscach, nawet rodziny pytalem (tzn chrzestnego, tato is dead) i nikt nie wie..

Mam 20 lat. Z gory zaznacze nie czytajcie postow ani nic z mojego profilu, bo to konto jest nie moje.
Dla siebie jestem idealem faceta. Probowalem sie zainteresowac tym pua, ale nawet jakbym sobie codziennie powtarzal 100 razy, Zagadam do kobiety zagadam do kobiety, to i tak tego nie zrobie, ktos wie dlaczego?

Ja sam wyznaje ta zasade, ktora tutaj wirtuozi podrywania zrobili (nie wiem kto dokladnie), mianowicie sam doszedlem do tego, ze facet jest nagroda dla kobiety, ze ja jestem nagrodą, ponieważ jestem tak zajebisty, jestem ideałem faceta, każda kobieta mnie pragnie.

Takie mam przekonanie. A mimo wszystko ja ciągle jestem sam, kobiet nie poznaje, a mam w głowie twarze wszystkich lasek, ktore mi sie podobaly zajebiscie, naprawde, po prostu z takimi kobietami jak te moglbym byc i sie kochac, i one tez sie na mnie patrzyly i mnei chcialy, czulem to, rozne sytuacje byly, a ja mam tylko widoki ich twarzy w glowie i nic wiecej.

Ciagle jestem sam... Bylem u psychologa, zaczalem tej babce o tym gadac, ale ona nic mi nie poradzila, nawet mnie nie sluchala.

A moze to cos innego? Bo trapia mnie pytania takie jak: Jak sie cieszyc zyciem?
Czym ja sie mam cieszyc? Rodzina mnie zmusila do wyjazdu do anglii do matki, mieszkam z nia w jednym pokoju na kupie kurwa z baranami, ktorzy ciagle tv ogladaja i w weekend chlaja piwo. Moze psycholog jest mi potrzebny?

Zyje tylko marzeniami, mam w glowie marzenia o tym, ze kiedys zostane ogloszony: Music Producer of The Year i sceny w głowie jak odbieram nagrodę grammy... A w rzeczywistosci tkwie w gownie, jestem samotny, bo kiedys mialem z glowa, na codzien nie mam z kim pogadac o rzeczach ktore nachodza w moj umysl...

Wiec dlaczego nie zagaduje do kobiet?

mody16722
Nieobecny
Mieć dziewczynę? Nie chcę, ale muszę...
Wiek: 17
Miejscowość: konin

Dołączył: 2014-03-21
Punkty pomocy: 5

Miałem tak samo 1 dziewczynę miałem w wieku 19 lat wstyd ale po niej zobaczyłem jaki na prawdę jestem forum mi pomogło i idę dalej che poznawać inne .Poczytaj podstawy pomogą ci poznać fajne osoby. Problem musi być w tym ze nie czujesz się pewnie poczytaj forum bloki i działaj .

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 380

Pół biedy jakbyś nie zagadywał, ale skoro jesteś taki zajebisty to powinny zagadywać do Ciebie same, wtedy na bank byś coś zdziałał...

Ktoś tu chyba ma problem albo rzeczywistość jest inna...

Ja sam wyznaje ta zasade, ktora tutaj wirtuozi podrywania zrobili (nie wiem kto dokladnie), mianowicie sam doszedlem do tego, ze facet jest nagroda dla kobiety, ze ja jestem nagrodą, ponieważ jestem tak zajebisty, jestem ideałem faceta, każda kobieta mnie pragnie.

A po co ty masz być nagrodą dla kogoś?? po h.....j Ci taka zasada?...Nie żyj jak nagroda i w nikim nigdy nie dopatruj się nagrody dla siebie;)

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

"Pół biedy jakbyś nie zagadywał, ale skoro jesteś taki zajebisty to powinny zagadywać do Ciebie same, wtedy na bank byś coś zdziałał..."

No dobra, ale myslisz, ze co ja bym sobie pomyslal o lasce, ktora mnie zagaduje? Myslalem juz o tym... Jakby do mnie podeszla jakas laska i mnie zagadywala, to probowalbym ja splawic. Nie jestem trollem, po prostu serio mam problem albo tylko mi sie wydaje ze mam problem, nie wiem tego... Po prostu nie wiem dlaczego nie zagaduje do kobiet

MrSnoofie (niezweryfikowany)

o cóż za pierdolenie.

"Bo trapia mnie pytania takie jak: Jak sie cieszyc zyciem? Czym ja sie mam cieszyc? Rodzina mnie zmusila do wyjazdu do anglii do matki, mieszkam z nia w jednym pokoju na kupie kurwa z baranami, ktorzy ciagle tv ogladaja i w weekend chlaja piwo."

"w rzeczywistosci tkwie w gownie, jestem samotny, bo kiedys mialem z glowa, na codzien nie mam z kim pogadac o rzeczach ktore nachodza w moj umysl..."

Tak Twoim zdaniem wygląda ideał faceta? Serio się uważasz z takim życiem i mindsetem za ideał faceta? Z tym psychologiem to najmądrzejsze, co tu napisałeś - niewątpliwie by Ci się przydał.

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

Jakim mindsetem kurwa? Co to za belkot?

MrSnoofie (niezweryfikowany)

siedzimy na wyspach bez języka, dzieciaku Rain? Wink Nie wiesz, co to mindset, serio?

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

Domyslam sie, ze chodzi o stan umyslu, mindset czyli to co mam aktualnie w glowie i soba reprezentuje?

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1747

Piękne jest życie marzeniami... oszukiwanie samego siebie.
Mózg nie rozumie, bo głupi i wciąga to co mu dasz.
Wyobrażaniem sobie odbieranie nagrody Grammy, czy chuj wie jakiego medalu, oszukujesz samego siebie, pompując sobie emocje z wyobrażonej bajki.
Tym samym zalewasz negatywne emocje swojej miernej rzeczywistości.

Jakiś balans emocji zaspakajany jest... Tyle, że imitacjami, a nie rzeczywistymi doznaniami.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

"Piękne jest życie marzeniami... oszukiwanie samego siebie.
Mózg nie rozumie, bo głupi i wciąga to co mu dasz.
Wyobrażaniem sobie odbieranie nagrody Grammy, czy chuj wie jakiego medalu, oszukujesz samego siebie, pompując sobie emocje z wyobrażonej rzeczywistości.
Tym samym zalewasz negatywne emocje swojej miernej rzeczywistości.

Jakiś balans emocji zaspakajany jest... Tyle, że imitacjami, a nie rzeczywistymi doznaniami."

No dobra, ale co to ma do rzeczy? Czy przez to co napisales, moje zycie stanie sie lepsze? Ja sam nie wiem kim jestem, nie wiem do czego jestem zdolny, czy jestem utalentowany...

e: ja wiem, ze jakby w moim zyciu bylo wszystko dobrze, to po prostu bym zyl i bym nie myslal o slawie o sukcesie o pieniadzach o godnym zyciu, tylko po prostu bym chwytal dzien... Ale tak nie jest... Czas mi zasuwa jak popierdolony.

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 380

Pogubiłeś się autorze i to bardzo, albo to marna prowokacja.

"No dobra, ale myslisz, ze co ja bym sobie pomyslal o lasce, ktora mnie zagaduje? Myslalem juz o tym... Jakby do mnie podeszla jakas laska i mnie zagadywala, to probowalbym ja splawic"

Dlaczego??

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1747

Chłopie, ja nie jestem od tego, by Twoje życie odmienić, bo to Twoja brocha.
TWOJA.

Coś Ci pokazuje, a to, czy coś z tego wyciągniesz dla siebie czy nie, to już Twój biznes.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

"Pogubiłeś się autorze i to bardzo, albo to marna prowokacja."

No wlasnie kiedys mialem z glowa, bylo ze mna zle, mialem jakas chorobe o ktorej nigdy nie slyszalem, zmienial mi sie charakter. To nie jest prowokacja, na kazdym forum na ktorym cokolwiek pisze zaraz kazdy mnie krytykuje, bo pisze ze to prowokacja. Takie kozaki ejstescie, ze tylko krytykowac potraficie patalachy zasrane?

"hłopie, ja nie jestem od tego, by Twoje życie odmienić, bo to Twoja brocha.
TWOJA.

Coś Ci pokazuje, a to, czy coś z tego wyciągniesz dla siebie czy nie, to już Twój biznes."

A co ja moge w swoim zyciu zmienic jak nawet nie mam z kim pogadac?

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1747

A myślisz, że ja miałem z kim pogadać?

To kwestia obserwacji, analizy i działania a nie gadania.

No chyba, że chcesz uwagę na siebie zwrócić, co też ma krótkie nogi, bo ktoś poklepie po plecach, pouśmiecha się i odejdzie. A problem zostaje.

Ja tu nie zamierzam się z Tobą użalać i słuchać jak Ci źle.
Co TY?!
Chcesz całe życie pluskać się w Tym żalu, że Ci źle, że Ci słabo?

I Co Ci to niby da?

Mamy i Taty już nie ma. Dzieciństwo się skończyło.

E:

Nie ma co wylewać żalów bo nikt Ci fizycznie nie pomoże, ew. wskaże kierunek, ale iść to Ty już sam musisz.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Creedence
Portret użytkownika Creedence
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 519

Kolejny który nas tutaj wyzywa Sad

Ale ok...

Załóżmy, że konto nie jest twoje. Jest człowieka który na stronie jest od ponad 3 lat. Nie możesz z nim porozmawiać? Ukradłeś mu konto czy jak?

Jesteś tak zajebistym facetem, a mieszkasz z mamą w jednym pokoju serio? Wiem, że nie każdy ma zajebistą sytuację finansową ale powinieneś wziąć się do roboty.

Powiem Ci jeszcze więcej o twoim przekonaniu, że jesteś zajebistym facetem. To kłamstwo, w które po części wierzysz.

Kolejna rzecz, jesteś zajebistym facetem... To dlaczego nie masz znajomych? Kolegów, koleżanek? Czyli nie jesteś jednak zajebisty.

Przepraszam, nie chcę Cię obrażać ale coś uświadomić.

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

Mozesz sobie tak gadac, i tak to mi nic nie da... Ty jestes tylko zaprogramowanym robotem do podrywania kobiet... Ja sam chcialbym sie za to zabrac, ale kuzwa nie potrafie Sad. Kiedys chodzilem na silownie, tam w recepcji babka byla dla mnie az za bardzo uprzejma, wystarczylo zaproponowac kawe i sie z nia umowic, a ja ciagle jestem sam w glebi duszy chce korzystac z zycia a ja jedyne co robie, to siedze w domu, slucham muzyki, czytam ksiazki albo ostatnio w skyrima zaczalem grac. Bylem w bibliotece, bo odkrylem, zej ak nie pracuje, to moge ten czas przeznaczyc na czytanie, i chcialem cos zwiazanego z muzyka wypozyczyc, najlepiej cos zwiazanego z tworzeniem muzyki, ale nic nie bylo ciekawego. Wiec wypozyczylem jakies Digital Music Guide, ale slabo idzie bo 80 stron tylko przeczytalem od 4 dni.

Tak naprawde nic nie chce zmieniac w swoim zyciu, tylko nie wiem jednego: Dlaczego nie zagaduje do kobiet... Wychodzi na to, ze nie potrafie. A jak sie nauczyc? Czytalem rzeczy typu, spytaj do czas, ale ja nie mam problemu z podchodzeniem do obcych ludzi i pytaniem o rozne rzeczy, nawet do kobiety sie nie wstydze ani nie boje podejsc, tylko w glowie ciagle to samo: A czy to na pewno z nia chce byc, czy warto... Po prostu tkwie w jednym punkcie caly czas, jesli chodzi o relacje damskomeskie, w internecie duzo gadalem z dupami na roznych forach, ale to nie jest to samo co w realu.

"Kolejna rzecz, jesteś zajebistym facetem... To dlaczego nie masz znajomych? Kolegów, koleżanek? Czyli nie jesteś jednak zajebisty."

bo kiedys mialem z glowa... Jak poszedlem do psychiatry, i mnie wyleczyl po miesiacu to kumple stwierdzili ze oszalalem i teraz tylko mnie ponizaja i sie nasmiewaja ze mnie. Tak naprawde to mnie nawet nie znaja, jak mnie ktos pozna, to zauwazylem, ze zazwyczaj mowi, ze jestem madry, poznalem taka jedna laske na forum, najpierw pisalismy sobie swoje fantazje, az przeszlismy na gg. Madra laska.

"Kolejny który nas tutaj wyzywa Sad"

Nikogo z was nie wyzywam, to bylo do tych ktorzy nic o mnie nie wiedza, a gadaja o mnei ze jestem zerem itp

Creedence
Portret użytkownika Creedence
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 519

Wiesz, panie w recepcji zazwyczaj są miłe.

Dlaczego nic nie chcesz zmieniać? Kasy Ci starcza?

Ja jak mogę i jest praca to pracuję, żeby mieć na swoje zachcianki.

W sumie, nie dorosłeś do związku. Ja też nie. Nie chcę, wiązać się z żadną dziewczyną. Nigdy też się nie zakochałem, widać to w moim pseudo-blogu "Daj mi miłość".
Sam nie wiem dlaczego tak jest, ale po prostu jest i tyle. Czekamy...

Umów się na przymus z laskami, zobacz czy cieszy Cię ta cała interakcja z nimi bo to zabawa.

Zapisz się od nowa na siłkę, znajdź jakieś koło zainteresowań związane z muzyką. Pójdź do pracy. Poznaj ludzi ciesz się.

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

Na razie jedyne co robie zwiazanego z muzyka, to odkrywam nowa muzyke (Ostatnio odkrylem goscia, ktory robil bity madonnie do albumu Confessions on dance floor. Gosciu sie nazywa Stuart Price i te bity ktore stworzyl sa po prostu fenomenalne. tak naprawde muzyka mi daje szczescie. Wczuwanie sie w nia, jak sie wczuwam w muzyke to zapominam o wszystkim, najbardziej lubie sie patrzec w lustro kiedy rozne pozy odpierdalam i spiewam hehe. No i gram jeszcze z jednym kumplem w zespole, w zasadzie to chcemy stworzyc zespol. Chcialbym tworzyc muzyke elektroniczna, ale nie mam na czym. Probowalem na roznych programach typu fl studio, ableton ale nic mnie nie wciagnelo.

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 380

Czy chorobę wyleczyłeś definitywnie?? pytam poważnie.
Uważam że to jest klucz do wszystkiego i jeśli tak to można myśleć nad jakimś dalszym działaniem.

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

"Czy chorobę wyleczyłeś definitywnie?? pytam poważnie.
Uważam że to jest klucz do wszystkiego i jeśli tak to można myśleć nad jakimś dalszym działaniem."

No tak. Moge wam powiedziec o tym, ze chory bylem od urodzenia, mimo ze rodzina mysli inaczej. Znikad mi sie choroba nie wziela. Ja przez cale swoje zycie nie wiedzialem, ze jestem chory, dopiero w 3 liceum mi sie tak zaczelo w glowie pierdolic, ze definitywnie stwierdzilem, ze musze isc do lekarza, wiec powiedzialem mamie: Mamo jestem chory psychicznie, musze isc do lekarza. No i bralem te tabletki pol roku, bo mi kazal tak lekarz, ale po miesiacu juz wyzdrowialem, juz mi sie nic nie dzialo w glowie. To konto jest moje, mowie nie czytajcie moich postow, bo to z atmtego okresu wszystko.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1747

A może byś przedstawił nazwę swojego skrzywienia huh?

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

"A może byś przedstawił nazwę swojego skrzywienia huh?"

No to nie ma nazwy, nikt nigdy takiego czegos nie mial jak ja mialem chyba.

Creedence
Portret użytkownika Creedence
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 519

Wytłumacz na czym to polegało.

No i myślę, że jakiś psychoterapeuta będzie potrzebny i tak.

E: Jeśli była choroba to jednak coś zostało Ci z niej tak przez kabel to do mnie biję.

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

Moze mi zostalo to, ze sie masturbuje ciagle, zamiast od dziecka probowac sie komunikowac z kobietami, a niestety to bylo niemozliwe, bo bylem spierdolony?

To polegalo na tym, ze zmienial mi sie charakter po prostu. Dzisiaj jak na to patrze, to widze czlowieka, ktory nigdy nie myslal o tym co chce robic w zyciu, tylko po prostu wegetowal. W liceum wychowawca mojej mamie mowil, ze jestem bardzo inteligentny ale zagubiony. Potem jak juz wiedzialem ze cos ze mna nie tak jest, to np jak na mnie patrzyl facet od wosu to nagle mi sie cos zmienialo i czulem sie jak pedal. Albo jak laske widzialem, to czulem ze cos nie tak sie ze mna robi i po prostu jakbym szczal w majty, bo laske widze i totalnie jestem zesrany... Po tych dwoch przypadkach wiedzialem, ze cos ze mna zle jest.

A jakies dowody ze bylo ze mna zle? W liceum pamietam kilka lasek, ktore mnie chcialy, usmiechy, spojrzenia, przymilanie sie i poznawanie na sile, mimo ze ja bylem spierdolony wtedy nic z tego nie wyszlo. I teraz mam tylko te wspomnienia w glowie, te akcje kiedy np ta Ewelina weszla do tego lasku gdzie bylo ognisko witala sie z ludzmi i jednoczesnie sie na mnie patrzyla z takim usmiechem i entuzjazmem. No pamietam to, to bylo to. Albo kiedys jeszcze bylem na imprezie i sie do mnie przytargaly jakies 3 dziewczyny, ktore mnie chcialy poznac, i potem one gdzies poszly i zostalem sam z taka jedna, bardzo ladna byla, ale oczywiscie zjebanie wyszlo na jaw, i chuj... Byla jeszcze jedna akcja, ale wstydze sie o niej napisac xD

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1747

Nikt jej nie ma prócz Ciebie i nie ma nazwy mówisz?

Ale z Ciebie wyjątkowy gość...

Już wszystko jasne.

Szukasz kontaktów, wykorzystujesz swoje cierpienie do zwracania na siebie uwagi. A to cierpienie to Tylko twój wybór. Ale Ty lubisz się paplać w gównie. To Twój klimat.

E: Jak to napisał MGK

Nie zmienisz się. A wiesz dlaczego? Bo tacy jak Ty UWIELBIAJĄ cierpieć.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

No dobra, czyli nikt mi tutaj nie pomoze?

Creedence
Portret użytkownika Creedence
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 519

Czytałem twoje dawne posty na stronie. Problem masz głębszy raczej nikt Ci tutaj nie pomoże.

Do specjalisty udać się musisz i tyle...

Ty masz jakąś dziurę w pamięci, bo niby przedtem coś działałeś a teraz tak o się zesrało?

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

Ale co niby dzialalem... Pisalem, zebyscie nie czytali tych postow. Jakby nie bylo jakichs pytan na poczatku to bym zalozyl nowe konto.

Rain
Portret użytkownika Rain
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: wlkp

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 41

Ale co niby dzialalem... Pisalem, zebyscie nie czytali tych postow. Jakby nie bylo jakichs pytan na poczatku to bym zalozyl nowe konto.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1747

Ty pogadać chcesz, a nie sobie pomóc.

Tyle, że mało kto z Ciotami gada. Jeszcze tego nie obczaiłeś?

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Creedence
Portret użytkownika Creedence
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 519

Nie wytłumaczyłeś na czym polegała choroba. I domyślam się, że to właśnie jest ta choroba?

Bo tak pierdolisz od rzeczy, omijasz pytania itd.