Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziwna relacja bez zobowiązań z (chyba) uciętymi aspiracjami do czegoś więcej

20 posts / 0 new
Ostatni
Sebatrawnik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-11-04
Punkty pomocy: 1
Dziwna relacja bez zobowiązań z (chyba) uciętymi aspiracjami do czegoś więcej

Witam forumowiczów

Chciałbym się doradzić was co zrobić w tej wątłej sytuacji, która trochę mnie zaskoczyła, ale nie do końca.
Ponad pół roku temu poznałem bardzo fajna dziewczyne [ona 21 lat, ja 23] , która spodobała mi się oprócz wiadomo z wyglądu, swoim charakterem i zaradnością życiową/dojrzałością. Oczywiście nie była idealna i mieliśmy trochę specyficzną relację polegająca głównie na seksie, ale niekoniecznie tylko w tym byłem ja zainteresowany ( myślę, że ona też nie ale o tym zaraz). Otóż traktowaliśmy się jako tzw. friends with benefits, z mojej strony zaiskrzyło coś od razu i bardzo szybko się poczuliśmy wobec siebie komfortowo, że już na drugim spotkaniu doszło do seksu, a na pierwszym do całowania.

Ogólnie relacja była stabilna, chociaż niezbyt pewna. Spotykaliśmy się stale przynajmniej raz w miesiącu, głownie na wieczór/noc/kilka pod rząd, ale też zdarzały się inne wypady. Ona była typem który nie za bardzo jest dobry w używaniu telefonu i się ciężko szło dogadywać przez telefon. Ja z reguły bardzo chętnie zawsze wolałem pisać, niż rozmawiać. Łatwiej było mi formułować zdania.

Tutaj był zgrzyt naszej relacji, bo przez to, że po jakimś czasie traciłem ochotę na pisanie do niej ( bo długo nie odpisywała, albo nie do końca się to kleiło). Pisałem do niej tylko wtedy jak chciałem zadzwonić, albo chciałem się z nią umówić. Przez co po jakimś czasie w ostatnich miesiącach nasza relacja wyglądała głownie w taki sposób, że była między nami cisza do momentu propozycji spotkania się.

Nie wiedziałem do końca co się u niej dzieje, ani u ona u mnie (błąd).
Ostatni raz widzieliśmy się miesiąc temu i właśnie planowałem się znowu z nią spotkać, ale spotkał mnie zonk.

Dowiedziałem się, że ma zły humor i nie za bardzo chce się spotkać. Oczywiście zdziwiłe się bardzo, ale od razu mi się przyznała, że spotkała się z jakimś gościem i się całowali, ale jest zła z tego powodu, że jej nie do końca z nim wyszło.

Powiedziała, że koleś okazał się typem, co chcę ONS, a ona się w nim zauroczyła. Oczywiście, więdząc o tym jak wygląda nasza relacja, nie byłem na nią w żadnym procencie zły, co najwyżej zaskoczony, że się dowiedziałem o tym po fakcie, aczkolwiek nic się takiego nie wydarzyło, o ile faktycznie do seksu nie doszło.

Nie wiem na ile % można jej ufać, ale raczej wątpie, by mi nie powiedziała o swoich podbojach. Zwłaszcza, że wiedziałem, że ma tinder, tylko nie wiedziałem, czego ona na nim szuka ( wiem jak to brzmi, ale ponoć umawiała się tak czesto tylko na imprezy - jest to możliwe). Z resztą powiedziała mi o tym od razu .

Teraz moje pytanie, a raczej napiszę gdzie leży mój problem. Przyznam się nie dałem rady, siedziało to we mnie cały czas, ale że czułem się bezpiecznie to nigdy jej tego nie powiedziałem w tak dosadny sposób, że mi się ona podoba bardziej niż tylko znajoma od seksu i wiecie jak to jest. Chciałem to napisać po prostu, by wiedziała co do niej czułem, nic od niej nie oczekiwałem.

Wiem, że zrobiłem jej tym niezłe gówno z mózgu, bo przecież dlaczego to zrobiłem teraz, kiedy upatrzyła sobie kogoś nowego. Ale chciałem jej dać znać, że (póki jeszcze rozmawiamy) jak wygląda sytuacja. Oczywiście, ona mnie przepraszała i nie wiedziała, że tak jest ( No prawda, nie mówiłem jej tego oficjalnie).

Mówiła, że jest jej przykro, ale np. jak jej napisałem ( też troche to było porywcze), żeby przestała się do niego odzywać, albo do mnie i wtedy będzie prosta piłka. Poza tym starałem się na nią nie naciskać i mówiłem, że nic się nie stało ( no bo jak mogę coś od niej wymagać, jeśli wcześniej tego nie wymagałem i byliśmy tylko kumplami od seksu)

Ona mi napisała, że mnie rozumie, ale sama nie wie co teraz, bo nie spodziewała się, że jej z tym wyskoczę. Z drugiej strony nie okłamywała mnie, że ma "GO" teraz w głowie i nawet jeśli jej do końca nie wyszło z nim "poznanie". To dalej jest w nim zauroczona i nim zainteresowana ( moje życie to żart hah).

Dlatego pytam was, w co danej chwili zrobić by się najlepiej zachować? Odciąć się od niej, nie marnując już swojego czasu i nie robić z siebie głupka , który sam nie wie czego chce, póki nie poczuje się zagrożony, czy tylko się zdystansować i czekać na jej ruch/ " łaskę" ?
Chciałbym z nią utrzymać naszą relację, albo ją rozwinąć.

Sprawa by była prostsza, gdybym jej to powiedział wcześniej i teraz po prostu, by tak wyszło. Ale trzeba też zaznaczyć, że jeśli by z nas coś miało być, to już by dawno było. Dlatego pytam się bardziej doświadczonych, czy to ma szansę się jeszcze naprawić, a jeśli tak, czy to nie jest zbyt wielkie naplucie sobie w mordę - takie czekanie na jej decyzję, skoro "aktualnie myśli o kimś innym"? Strasznie mi głupio, że zrobiłem to dopiero teraz.

Browar dla każdej trzeźwej głowy w tym temacie.
Czekam niecierpliwie na odpowiedzi.

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 742

Ogarnij sobie drugą równie ładną albo Lepszą to ci przejdzie.

Nie bądź drugą opcją. Gdyby Cię lofciała to nie mówiła by o zauroczeniu innym typem.

No kurde, jesteś w fwb i tylko do niej się ograniczasz jeśli ona tego nie robi?

Edit
Jedyna opcja żeby coś z nią ugrać to zagrać na jej zazdrości albo zrobić chłodnik i nawet uciąć z nią kontakt.

Gwarancji nie ma żadnej że zadziała.
Na twoim miejscu bym nie walczył o dziewczynę która mimo że z tobą sypia od pół roku to uczuciowo zaangażowana jest gdzie indziej.

Nie wiem jak cudowna by musiała być.

Serio, ogarnij sobie inne dziewczyny to ci spadną klapki z oczu i nie będziesz chciał czekać na jej łaskę.

Sebatrawnik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-11-04
Punkty pomocy: 1

Generalnie doskonale o tym wiem, tak też planuję zrobić.

Sprawa wygląda tak, że po prostu jestem osobiście zmęczony inwestowaniem swojego czasu w nowe znajomości i z nią mi było o tyle dobrze, że pasowała mi pod takim względem, że właśnie spotykaliśmy wtedy kiedy chcieliśmy i nikt nie robił o to problemu. No i wyglądem też niezła bomba, jedna z lepszych hah, ale wiadomo, liczy się wnętrze.

W głębi duszy doskonale wiem, że to totalna głupota, że się w ogóle na ten temat zastanawiam, bo właśnie tak jak mówisz jestem aktualnie "drugą opcją" na którą nie powinienem i nie chcę się godzić. Po prostu zastanawiam się czy cokolwiek zmienia to, jak jej powiedziałem co o niej myślę. Panny są różne i niektóre wiedząc, że "nic z tego nie będzie" szukają opcji, to naturalne.

Dodam tylko, że ona nie skreśliła mnie w taki sposób całkowity, nasza rozmowa wyglądała w taki sposób:
- Pytam się jej kiedy się widzimy
- Ona mi odpowiada ze nie ma nastroju, bo jest załamana
- I tu się spytałem, bo to 1 raz, żeby zaszła taka sytuacja, spytałem się jej o co chodzi i tu mi wyśpiewała wszystko ( oczywiście słuchałem jej jak gdyby nigdy nic jak kumpel, tylko że kumpel który się z nią stale zabawiał i odwiedzał ją przy jej rodzicach itd. ) Szczerze to mogłem tylko spieprzyć robotę, bo ona teraz wie, że angażuje się emocjonalnie i ona wiedząc, że ona mniej to może tym bardziej się oddalić.

Jednym co się mogę pochwalić to chociaż tym razem nie mam ochoty płakać hahah, dupa robi się powoli twarda, ale przykro jest jednak.

Spróbuje się zdystansować, chociaż będzie ciężko bo my i tak nie gadamy, a spotykamy się głównie na seks, rozmawiamy przed nim.

Dzięki wielkie za tą odpowiedź, jednak nawet jeśli nic nie wnosi, bo w sumie myślę tak samo, jest dużo łatwiej się z tym pogodzić, jak pisze to do mnie ktoś inny.

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 592

Spotykacie się rzadko, raz w miesiącu.
Chłodnik musiałby trwać z pół roku, żeby wgl coś zauważyła Smile

Sebatrawnik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-11-04
Punkty pomocy: 1

Hah to prawda, kwestia tego, że też przez koronawirusa zdecydowanie rzadko jestem w jednym miejscu i często mnie nie ma " w zasięgu" o czym ona doskonale wie i to też jest jeden z powodów, czemu raz na miesiąc to się dzieje.

Zwykle gdy tylko się dowiadywała, że jestem "na miejscu", to od razu się odzywała, albo inicjowała kontakt. Nie ma mnie = myśli o mnie mniej. Prawdą jest, że jakbym był jej rejonach, to pierwszą myślą o której bym pomyślał jest ona.

Mimo wszystko i tak planuje pospędzać trochę czasu "bliżej" niej. Co by nie było też mam tam znajomych, niekoniecznie wspólnych i mieszkanie. Myślę, że jakbym miał plan "zwrócenia na siebie uwagi", to jest jedyna opcja, by cokolwiek ruszyło.

Ale tak jak mówię, nie uważam by to był najlepszy pomysł. Chociaż to też taki typ człowieka, że gdybym nie wjechał tak na poważnie z tymi uczuciami, to jest spora szansa ze za tydzien by cała "akcja" się rozwiała i nic by się nie stało i by było jak zawsze. Teoretycznie dalej tak może być, ale nie wiem czy tego teraz chcę. Nawet jeśli bym chciał do tego "wracać" to powinno to być pod moim dyktandem, czyli ona powinna przyjść do mnie i ja powinienem wybierać czy chce czy nie, nie ona.

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 592

Widzisz, ona sobie znalazła gościa, z którym się całowała, poczułeś że masz konkurencję, możesz ją stracić i co robisz? Nagle sobie uświadamiasz, że chcesz od niej cos więcej, bo wiesz ze za chwilę możesz ją stracić.

A jakby tak odwrócić rolę? A jakby ona poczuła, że może Cię stracić, to jak myślisz, co wtedy by się mogło stać?

Sebatrawnik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-11-04
Punkty pomocy: 1

O dzięki Hochsztapler

To bardzo mądre co napisałeś, aż człowiek za głowę jak patrzy na to z tej strony.

Jakbym miał jednak szczerze rozkminiać to zależy.

Prawdopodobnie jak się domyślasz nic. Poszłaby w swoją stronę. \

Jednak tak naprawdę nie wiem i trzeba tego spróbować. Jest spora szansa, że mogłaby się stęsknić pytanie, czy za mną czy za seksem.

Raz już tak generalnie było właśnie miesiąc temu, kiedy byłem zajęty "sobą" i nie wiedzieliśmy się z ponad miesiąc. Wtedy to ona przyjechała i było fajnie,ale to nic nie zmienia.

Podsumowując raczej zajęła by się sobą.

Ksarwat
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2020-06-19
Punkty pomocy: 25

Skoro ona zajęłaby się sobą to ty zrób to samo.

Bądź dla kogoś nr jeden a nie kołem zapasowym. Opcja nr dwa.

Nie odkładaj zmian na jutro.
Dzialaj już dziś.
Teraz.

Molith
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 21
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-10-30
Punkty pomocy: 54

A ja napiszę co innego Laughing out loud jako dziewczyna robiłam masę głupich rzeczy takich jak celowe wzbudzanie zazdrości innym facetem. Miałam kiedyś fwb z jednym gościem i wiedząc że nic z tego nie będzie lub widziałam że zbytnio się nie angażował na stopie "związkowej" celowo chciałam utrzeć mu nosa wkręcając że spotykam się z kimś innym i czekałam na jego reakcje. Wiem-glupie ale...
Czy widziałeś kiedykolwiek tego gościa? Tzn że on na pewno istnieje? To jest jeszcze młoda dziewczyna, hormony szaleją a jak widzę co teraz robią inne laski to wcale bym się nie zdziwiła jakby to był st.
Ona ma 21 lat więc jako młoda dziewczyna, dzięki współżyciu szybko się angażuje, szczególnie że pisałeś że super spędzało wam się czas..Może za długo zwlekałes? Coś tu mi się nie klei..
Może w głębi ja to kulo że spotykacie się tylko raz na parę tyg, mało kontaktu, nie wspominała wcześniej o głębszych uczuciach. Pomyślałes o tym? Laughing out loud

Sebatrawnik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-11-04
Punkty pomocy: 1

Nie nie widziałem go, ale tak samo jak większości jej znajomych, ale to że pije na weekendzie i wysyła mi jakieś relacje z tego już tak.

Czy to shit test, to wątpie, bo musiałaby być niezłym psycholem, by robić to w taki sposób, bo rozmawialiśmy na facetime i sposób w jaki mówiła o tym gościu, brzmi jakby serio ktoś taki był. Nie zapominajmy, że to świeża akcja sprzed paru dni, więc ona sama go pewnie raz widziała i powiedziała mi o tym w ten sposób tylko dlatego że była pewna że traktuje ją jako kumpele, nie jako coś więcej.

Miała wobec tego również przesłanki, no bo często jej dokuczałem i traktowałem jak kumpele. Ostatnimi czasy poczułem jednak, że nasza relacja idzie w jakimś innym kierunku.

Byłem znany z tego że się często spóźniam i to też ją mocno irytowało, przez co na ostatnie spotkania zawsze byłem punktualny, co też sprawiało, że się cieszyła i komentowała to pozytywnie. Wiem że to błahostka, ale to jedna rzecz.

Inną rzeczą jest to, że ona się boi jeździć autem i jest kiepskim kierowcą, ale mimo tego zebrała się, by mnie odwieźć w pewne miejsce, w które ja sam nie miałem możliwosci tego pojechać. Znowu błahostka, ale mogłaby być bardziej uparta i wcale tego nie zrobić.

Ogólnie oboje planowaliśmy w nieodległej przyszłości razem wynająć jakieś mieszkanie na krótkoterminowo, by spędzić razem czas powoli, a nie w pośpiechu jak zawsze. Jednak oboje zachorowaliśmy i marzec nam przepadł, i chciałem w kwietniu zacząć coś majstrować. Jak widać jednak ktoś mnie uprzedził

A wracając do tematu gościa - jakbym się nie zapytał o co chodzi z jej załamanym nastrojem i lekko nie drążył - napisała " serio mam ci to pisać?", to tak jakby nie jestem przekonany, żeby to był blef.

Molith
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 21
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-10-30
Punkty pomocy: 54

Powiem ci że jeszcze chyba nie znasz dziewczyn i naszych przekrętów hehe ja ci to pisze czysto teoretycznie bo z perspektywy mojej jako kobiety coś mi tu mocno śmierdzi Laughing out loud
Myślę że istnieje jakieś 60 proc szans że ona robi to celowo. Serio myślisz że dała by znać akurat tobie że ma złamane serduszko? Laughing out loud według mnie jakby tak było to był byś raczej ostatnia osobą której bym to powiedziała bo nawet nie wypada hehe
A może ona specjalnie siedziała smutna i chciała abyś drążył? Przecież od razu nie wyskoczy ci z takim tekstem. Myślę że może byłeś za mało zdecydowany, za mało zabiegałem i prawdopodobne jest to że ona chce ci utrzeć nosa (to tylko moje zdanie)
Myślisz że tak mocno by się zauroczyła jakimś kolesiem po 1,2 spotkaniach? Laughing out loud ja bym rozważała twoja wersję dopiero po tym jakbym zobaczyła że taka osoba naprawdę istnieje.

Sebatrawnik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-11-04
Punkty pomocy: 1

Znaczy wiesz Molith, ja się zgadzam ogólnie z taką wersją, że takie rzeczy są możliwe i to jest mądre myślenie, na pewno jakiś sposób możliwy rozwiązania.

Jednak no ja wiem, że ona taka nie jest, bo też nie wydaje mi się żeby właśnie była mną aż tak zainteresowana, by robić taki cyrk.

Ona sama w sumie to przyznała kiedyś, jak rozmawialiśmy o nas, że to wcale nie musi nic znaczyć i że każdy ma potrzebę bliskości z kimś i to co robimy, to może być obopólne wspomaganie się.

To nie jest typowa kobieta, która zachowuje się akurat w taki sposób jak ty mówisz. Z resztą ja też powtarzam się, ale mocno ją zlewałem i nie traktowałem (celowo, bo myślałem, że mnie to bardziej utrzyma z nią) jej poważnie - w sensie w kategorii związku. Bo wiedziałem po tekstach jak te wyżej co napisałem " każdy potrzebuje bliskości" , że ona mi jasno komunikuje, że nic nie chce więcej ze mną.

Krótka piłka, trzeba przyznać, że po prostu byłem dla niej łatwo dostępnym, nie robiącym problemu penisem i tylko tak na mnie zawsze patrzyła + nigdy nie dawałem jej zbyt powodów, by chciała lub mogła myśleć inaczej.

Przedmówcy mają rację, że powinienem się z nią częściej spotykać w innej aranżacji niż tylko na seks.
Nie wiem co było w jej głowie jak się poznaliśmy, ale jeśli bym był nią i nie szukał w tego emocjonalnego zaangażowania, ale tylko seksu, to też pewnie później widząc brak większego progresu nie myślał bym o niej jako potencjalnej połówce.
Muszę to zaakceptować i nauczyć się bardziej odróżniać typy relacji, widocznie dość łatwo się przywiązuje i słabo to komunikuje na czas ,a dopiero jak sprawa się posypie, to mam ochotę ją ratować. Czas dojrzeć.

Molith
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 21
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-10-30
Punkty pomocy: 54

Akurat z tym dojrzewaniem masz rację. Coz, doceniłem jak straciłeś. Życie toczy się dalej

dakmen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2019-06-28
Punkty pomocy: 511

takie relacje FF zazwyczaj trwają do poł roku i jak widac w tym przypadku to się potwierdza.
Potem jedna ze stron się angażuje i chce czegoś więcej, albo się to przeradza w normalny związek albo kończy. Ty się wkręciłes, ona nie.

Moim zdaniem, źle zrobiłes, że się wywaliłes ze swoimi uczuciami w czasie kiedy ona sie z kimś spotkała. Pokazałes, że jesteś zazdrosny o relację FF. To kobieta ma dążyć do związku nie Ty.
Jak laska się nie zaangażowała do tej pory i spotyka sie z kimś innym, to nie brała Ciebie na poważnie na długi związek. Byłeś zapchajdziura w każdym słową tego znaczeniu.
Nie napisałes jaka odległosc was dzieli ?

Jak chciałes, zeby z tego coś wyszło więcej, to trzeba było spędzac ze sobą wiecej czasu, żeby sie od ciebie uzależniła. Wychodzić na spacerki, do kina, sylwka razem itp..

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 2541

Prawda to prawie wszystko i mądrze napisane.

"Jak chciałes, zeby z tego coś wyszło więcej, to trzeba było spędzac ze sobą wiecej czasu, żeby sie od ciebie uzależniła. Wychodzić na spacerki, do kina, sylwka razem itp.."

To też nie zawsze gwarantuje, że panna się wkręci, sam tam robiłem i nadal - jeśli dla panny nie rokujesz z jakiegoś względu na przyszłość, jeśli ona nie chce się wiązać, jeśli nie zaspokajasz jej konkretnie w łóżku albo ona nie poczuje się zakochana fest i motylkow, to też zacznie szukać czegoś innego i gasic relacje z Tobą.

Tu ewidentnie jest przykład, że panna już jakiś czas temu zrezygnowała z opa, znudził sie jej, zaczęła szukać kogoś innego. Wyznaniem uczuć tylko strzelił sobie w kolano. Nic konkretnego z tego nie będzie, strata czasu, trza szukać nowej opcji.

dakmen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2019-06-28
Punkty pomocy: 511

masz rację, w sumie to nigdy nie wiadomo co zagwarantuje sukces Wink Na jedną laskę to zadziała, na inną co innego, albo w ogóle nie zadziała i nie będzie zainteresowana.
Ale autor od samego początku traktował tą relację na luzie. Czasami sie nie odzywali tygodniami, tylko umawiali sie na sex. Kontakt mieli sporadyczny.

Nagle okazało się, że spotkała się z innym, grunt pod nogami zaczął sie palić autorowi. Poczuł negatywne emocje, że może ją stracić i się wyłozył.

Jakby relacja przypominała zalążki związku to moim zdaniem zwiększył by szanse na normalną relacje, laska mogła by sie wkręcić. A jakby nie wyszło to przynajmniej z podniesioną głowa by szedł przed siebie, że chciał dobrze, nic nie zjebał poważnego, ale cos nie zagrało. Sam nie wiedział czego chce i to są tego konsekwencje.

Ty wiedziałeś czego chcesz, nie wyszło z różnych względów i trzeba leciec dalej Wink

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2019-11-19
Punkty pomocy: 2541

Ano, zrobiłem klasyczne Next już po jednym dniu i to najlepsze co mogłem zrobić Laughing out loud

Sebatrawnik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-11-04
Punkty pomocy: 1

No ogólnie jest tak, że oboje się poznaliśmy w miejscu które jest oddalone 3 godziny drogi od naszych domów rodzinnych. Ale też kwestia jest taka, że jej dom rodzinny jest obok mojego domu rodzinnego, do którego często mnie zapraszała. Kwestia tego, że po prostu ostatnio rzadziej siedzę sam i wracam do rodziców.

Generalnie sytuacja wyglądałaby wiele inaczej jakbym nie rzucił studiów w tym roku przez co wracałem do domu rodzinnego dużo częściej, bo też chciałem załatwiać rodzinne sprawy, nie tylko "rozrywkowe" z kumplami w większym mieście.

Dlatego też spotykaliśmy się rzadko, bo jeszcze nie zapominajmy że koronawirus sprawia, że się nie ma takiego parcia bycia poza domem rodzinnym + ona ma dość zajmującą/męczącą prace, także też sam wolałem się spotkać rzadziej, by ona miała trochę czasu dla siebie bo oczywiste, że ma swoich znajomych + no i chce odpocząć.

Możliwe, że to też dołożyło cegiełki w tym wszsystkim.

Generalnie dalej nie wiem co z nią zrobić. Kwestia jest taka, że myślę, że jakbyśmy się mimo wszystko spotkali, jakbym ją lekko "zmotywował", bo to tylko była sugestia, że ona ma zły humor. To byśmy się spotkali i doszłoby do seksu.

Nawet myślę, że teraz mogłoby do tego dojść. Nie mniej jednak, nigdy nie słyszałem, by się o kimś tak wypowiadała, a na pewno tego nie traktowałem poważnie nawet jeśli, bo mimo wszystko to ja z nią spałem. Także mogłoby być różnie tym razem i bym się jeszcze bardziej zdziwił.

Bo ona też uważa, że nie do końca chce coś ze mną robić jeśli ma uczucia do kogoś innego/ wie, że ja chce cos od niej więcej ( tutaj nie do końca ją zrozumiałem).

W skrócie, muszę się zastanowić co sam chcę od niej i ewentualnie słuchając się waszych rad zdefiniować co jest sensowne/nieodbierające mi godności.

Tak jak wcześniej powiedziałem, wiem że ten weeekend ma zajęty a czwartek wolny, ogólnie w czasie rozmowy zaproponowałem jej by się spotkać obgadać to tak " na żywo " , ale ona sama zasugerowała, że w sumie co tu gadać, bo juz wszystko powiedziała i też dodała potem bym się nie nastawiał na to, że jakby to, że się spotkamy równa się temu, że jej przejdzie, albo cokolwiek zmieni. Oczywiście wiadomo, że to taka typowa gadka, która akurat sie najmniej przejmuje, bo nie słowa, a czyny.

Mógłbym więc zaryzykować i zainicjować spotkanie i w jakiś sposób dążyć do seksu, tylko co potem? Załóżmy, że wyjdzie - dalej mi będzie głupio, że to co się stało - ona poznała kogoś innego - będzie dla mnie niekomfortowe. Chociaż traktując ją jako swoją ex hah, seks z nią wydaje się ciekawy.

Nie chce zrobić falstartu jednak, dlatego się zastanawiam