Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moja pierwsza akcja na mieście - Jak to ocenicie?

58 posts / 0 new
Ostatni
Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

Hehe, spoko. I to się rozwiąże! Smile

Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

Co do tej drugiej dziewczyny, co poznałem ją w McDonaldzie... Nie odbierała w czwartek (2 dni po uzyskaniu numeru). Wspominała mi aby napisać SMS, to napisałem ale też brak odzewu. To olałem sytuacje do dziś, zadzwoniłem jeszcze raz i dalej nie odbierała... W takim bądź razie pełna olewka z mojej strony. Zastanawiam się czy popełniłem gdzieś błąd, zapewne w trakcie rozmowy coś mogłem spieprzyć ale trudno się mówi.

W przyszłym tygodniu znowu się ustawiam z tą studentką i póki co wszystko idzie dobrze Smile

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 352

Kręć Ty chłopie z tą studentką co wychodzi.
To jest to o czym Ci mówili : "Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka" - nie zawsze Ci wypali. Po za tym to podryw dla zakładu - to daj spokój:P

Ale z tą studentką gratuluję Laughing out loud

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

Hmmm... "Zakład" to trochę złe słowo, po prostu udowodnienie że trochę mi się zmieniło z pewnością siebie. Ale mimo to, dziołcha z Mc sama się odezwała i się ustawiliśmy, a koncentruje się głównie na studentce, bo z nią idzie mi najlepiej. Mimo to nie koncentruje się TYLKO na niej, tego kwiatu pół światu! Laughing out loud

Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

Ogólnie powiem tak, widziałem się z tą z McDonalda... I nawet parę osób miało racje, takie coś sensu nie ma... Nie wiem, może to akurat wina mojego gorszego humoru ale praktycznie całe spotkanie upłynęło pod ramą znajomego. Komfort średni, attraction kiepski, a raport raczej przeciętny... Mało kina, głównie z powodu jej niechęci, były może ze trzy buziaki. Szału nie było, ale wiem co zrobiłem źle i mam zamiar uniknąć w przyszłości tych problemów. Trudno, tą dziewczynę odhaczam i sobie daruje... Skupie się na studentce Wink

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 352

Tak to już jest jak się "pierwsze wrażenie" przeciąga na siłę ... sam przyznasz, że przeciągałeś tę rozmowę no bo jak można przegrać zakład.

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

Samej rozmowy "dla zakładu" nie przeciągałem, widziałem że dziewczyna się wkręca i zaczyna nawijkę. Mnie wtedy czas trochę spinał to trzeba było urwać, ale i tak nie wyszło.

Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

Dobra to na podsumowanie całej tej mojej pierwszej akcji powiem tyle:

Nie wyszło z dziewczyną z Mc - Trudno Wink

Natomiast ze studentką... Spotkaliśmy się wczoraj, trochę się pokręciliśmy po mieście i gadaliśmy. Cały czas kino, KC co jakiś czas. Zaproponowałem przejażdżkę w "jedno miejsce z fajnym widokiem". Zabrałem ją pod miasto w ustronne miejsce, z dosłownie fajnym widokiem. Tam oboje praktycznie błyskawicznie przeszliśmy do KC. Po chwili przenieśliśmy się do samochodu na tylne siedzenie. Niestety miała okres co rzutowało na to, że cała akcja w aucie skończyła się na bardzo długim KC i masowaniu erotycznym. W pewnym momencie powiedziała "Wiesz, widzę czego chcesz ale na aktualną chwilę musimy przystopować. Dopiero po tym tygodniu damy rade." Po czym nastąpiło kolejne KC. Skończyliśmy po godzinie pieszczot leżąc na tylnej kanapie samochodu wtuleni. Obserwowałem sobie widok zza okna, a ona mi praktycznie usnęła na ramieniu.

W sumie tak wyglądało w skrócie trzecie spotkanie, powiem wam tylko jedno...

... NIGDY nie pomyślałem, że z obcą dziewczyną poderwaną gdzieś na ulicy na trzecim spotkaniu zajdę tak daleko. I sama chętnie mi zapowiedziała czwarte spotkanie z wiadomym finałem Wink

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 352

Jakiego trzeba mieć pecha...rozgrzać pannę, wszystko idzie jak z podręcznika i nagle zonk... okres...

Cóż po prostu życzę szczęścia.

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

Shit happens... Ale trudno, jesteśmy ustawieni na wtorek. Wtedy będzie wszystko albo nic. Okres jej już przejdzie...

Cruise
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-25
Punkty pomocy: 4

Ziomek jesteś moim mistrzem. Nie robisz z siebie króla podrywu, nie jesteś największym imprezowiczem w mieście, po prostu zagadałeś na spontanie do ładnej panny, w 5 min. ją oswoiłeś, 3 randka i już pieszczoty. W dodatku 3 lata starsza od ciebie.

Dodam tylko to co ktoś wyżej zauważył, właśnie o to chodzi w podrywie - o spontan. Podryw to nie rpg gdzie wszystko dokładnie planujesz Wink Gdybym ja zagadał do każdej panny która mi okazała zainteresowanie, to dziś miałbym już na koncie liczbę 3 cyfrową.

Działaj z nią dalej, na razie grasz jak pierwszoligowiec. Pozdro

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 352

Nowy kolego, a czy widzisz jakiś problem w gadaniu z każdą panną jaka okazuje zainteresowanie Twoją osobą? Bo ja niezbyt Laughing out loud

Nie musisz się z każdą przespać, ale co tam szkodzi porozmawiać tak dla sportu Tongue

Hehe 300 post ... cóż grubo...

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Cruise
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-25
Punkty pomocy: 4

Miszczu sorry za opóźnienie. Na pytanie czy widze jakiś problem, w teorii odpowiedź brzmi oczywiście, że nie. Ale w praktyce przyznaje się bez bicia, że często daje ciała.

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 352

Ty dajesz ciała, a mnie się nie zawsze chce Laughing out loud
Ale prawda jest taka, że dla chcącego nic trudnego, a jazda 30 minut autobusem jest dość długa, więc musisz sobie jakoś umilić czas.

Tak samo jak np. stojąc w kolejce do czegokolwiek.

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

No to w sumie wypadałoby zdać relacje... Wink

Cóż, wróciłem właśnie ze spotkania. Wyszło całkowicie inaczej niż myślałem, ale spodziewałem się tej opcji. Tak jak się spotkaliśmy tak poszliśmy na spacer po okolicy, kino było nonstop, KC parukrotnie było i to swobodne. Budowałem powolutku komfort, co by przyjemnie było. Zaczęliśmy rozmawiać o paru wesołych rzeczach i temat przypadkiem zeszedł na relacje damsko-męskie, a konkretnie "opowieść o koleżance co wszystko dupą zdobywała". Studentka powiedziała, że ona nie potrafiła by tak robić, dla niej seks to sprawa taka, że robi to kiedy ma na to ochotę i uważa że chce z facetem to zrobić to zrobi to. Więc tu miałem sygnał, że jest coś na rzeczy. W każdym bądź razie wróciliśmy do auta i tam w ramach rozgrzania było namiętne KC i przytulanki, pojechaliśmy na jedno miejsce pod miasto i tam się troche rozkręciliśmy. Niestety po pewnym czasie zauważyłem u niej chłodnik strasznie pobieżny. Jednak wyczułem w czym był problem - Coś ją trapiło. Cały nastrój poszedł w cholere...

Spytałem się o co jej chodzi? I tu zapytała się mnie co konkretnie oczekuję właściwie po takiej znajomości, bo spotykamy się. Jest fajnie jednak ona się trapi co ja oczekuje, co by było dalej. To początkowo się zamotałem i zbiła mnie z tropu to postanowiłem trochę polać wodę pytaniami typu "Ale o co Ci konkretnie chodzi?", "Wiesz, oczekiwania mogą być różne ale nie wiem co konkretnie masz na myśli...". W końcu zapytałem się jej wprost czy chodzi jej o związek. Odpowiedziała twierdząca, to oznajmiłem jej "Że owszem, lubie ją. Lubie nasze spotkania ale szczerze mówiąc nie oczekuje związku ani go nie wymagam. Prawde mówiąc to traktuje to jako otwartą i wolną znajomość". Tutaj się dowiedziałem, że w sumie jej to nie przeszkadza ale... "Był jeden gość z którym po miesiącu też poszła do łóżka na stopie wolnej znajomości" i potem napisał jej SMS'a, że zaspokoił swoje zwierzęce żądze i nie ma ochoty dalej się spotykać. Ona rzekomo po tym jakoś pocierpiała i się troche zbierała, bo tego się nie spodziewała. To uspokoiłem ją, że jeśli chodzi o moje nastawienie to ja lubie i ją i naszą relację i nie widzę powodów by ją nagle ucinać. Zauważyłem u niej wątpliwości to przyjąłem lekki chłodnik i powiedziałem, że w sumie jeśli ona widzi w tym problem to nie naciskam. Zresztą to co teraz robi to przyczepianie mi ramy tego gościa, a mi się to nie podoba.
Próbowałem jej wyjaśnić, że to co on zrobił to jego sprawa, ale ja mam swoje nastawienie i swoje zamiary. Zamiarem moim nie było urywanie znajomości po przespaniu się z nią. Jeśli jednak chce mnie traktować w ramie doświadczenia po tym gościu to ja dziękuje bardzo ale nie mam zamiaru w takie coś się bawić. To jej powiedziałem, uświadomiłem ją też że nie może oceniać każdego w mierze tego gościa bo to nie jest fer. Zresztą nie mam zamiaru pomagać jej w ogarnianiu się po tym typie, bo nie chce być "plasterkiem na rane". Zresztą ona w międzyczasie powiedziała, że właściwie to powinna się zbierać powoli bo na rano ma do pracy. W takim bądź razie ją odwiozłem, po drodze normalnie gadaliśmy na różne tematy i gdy wysiedliśmy z auta i odprowadziłem ją. Powiedziałem jej, aby przemyślała to na spokojnie, mój numer ma. Jeśli będzie chciała dalej kontynuować naszą znajomość ale nie na zasadzie ramy tego gościa to wie gdzie mnie znaleźć. Jeśli jednak ma co do tego obiekcje to wie co robić i się nie skontaktuje. Ja daje jej spokojnie czas, nie wymagam, nie oczekuje. Ona zdecyduje, ona zadzwoni. Widziałem, że prawie na siłę chciała iść pod rękę i przy pożegnaniu się pocałować jednak jedyne co to chwile ją potrzymałem za rękę, popatrzyłem się w oczy i spokojnie odszedłem.

Jak to oceniacie, trochę błędów popełniłem ale tak właśnie postąpiłem...

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 352

Po mojemu zachowałeś się jak urażona pizda. Czym Cię tak kurwa uraziła? Zachowaniem? Jak chciała iść pod rękę i Cię całowała to może chciała przeprosić... Mam dzisiaj zły dzień, właśnie przez podobne ludzkie głupoty, więc chociaż Ty mi tego oszczędź.

Następnym razem jak Cię panna całuje - z jej inicjatywy - to daj sięcałować, odwzajemnij to i skończycie w łóżku.

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12824

"Następnym razem jak Cię panna całuje - z jej inicjatywy - to daj sięcałować, odwzajemnij to i skończycie w łóżku."
- no nie zgadzam się. To znaczy, ze może ciąć w ch... a wystarczy, ze zatrzepocze rzesami i wszystko jest ok? Neeeee... wiecej szacunku do siebie.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 352

Ehh... Guest nie zrozumieliśmy się - "więcej szacunku do siebie" - nie polecam chłopakowi pakowanie się do łóżka z każdą napotkaną panną. Chodziło mi akurat o ten przykład.

Problem był błahy, a kobiety zazwyczaj tak próbują nas za coś przeprosić (całowanie, przytulanie i tutaj czasami sex - ale czy musi być na przeprosiny? Tongue )

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12824

ale mnie również chodziło o ten przykład;)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

Po twojemu tak się zachowałem. Spoko, ja jednak uznałem że jak przypina mi ramę jakiegoś typa który ją rzucił po pierwszym seksie. To mnie to obraża, jeśli uważasz że moje zachowanie było pizdowate to twoja ocena. Mi zależy głównie na tym, że ja po czymś takim czułem że nie dałem się wlepić w ramę jakiegoś gościa i być "ugłaskanym" według jego działań. Tylko jasno nakreśliłem, że takie coś mi się nie podoba i nie chce być porównywany do niego.

Może złamałem jakieś zasady z pua, ale jednak nadepnęła mi na odcisk takimi tekstami i porównaniami.

I co do pocałowania na sam koniec, po takiej akcji to nie miałem nawet ochoty dłużej z nią siedzieć.

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 510

Dobrze zrobiłeś stary. Kobietom się wydaje że każdego można seksem szantażować. Wygrywa ten kto ma gdzieś takie zagrywki.

To co ona odpieprzyła odbiło się jej czkawką dzięki twojej zimnej krwi.
I bardzo dobrze , facet ma mieć zasady.

Cruise
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-25
Punkty pomocy: 4

W mojej opinii miszcz ma rację. Zawsze znajdzie się jakiś typ do którego laska będzie Cię porównywać, powinieneś krótko zaznaczyć, że ten typ to nie ty. Im więcej się tłumaczyłeś tym bardziej wychodziło na to, że byłeś winny. Dodajmy do tego granie urażonego i sprawa sp1erdolona.

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 352

I to jest właśnie piękne. Zrozumiałeś, że nie ma żadnych zasad, bo wszystkie wpisy zawarte tu to tylko drogowskazy a nie wyrocznie.

Urażona duma (urażony Ty) to odrębny przypadek. Teoretycznie wedle jak to ładnie nazwałeś "zasad PUA" tak, dałeś ciała. Ale według mojej oceny postąpiłeś tak jak chciałeś.

Gratuluję Ci - ja mam np słabość do pięknych kobiet, więc na pewno dałbym się przeprosić - nie mogę patrzeć jak One się męczą Laughing out loud .

Gratuluję jeszcze raz siły charakteru , ja bym tak nie potrafił.

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

To w sumie jak to powinienem rozegrać, aby wyszło dobrze?

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 967

Określiłeś swoje 'widzimisię'. Dałeś sygnał, że nie chcesz mieć łatki typa, który zalicza laski i szybko się ulatnia. To ona miała obiekcje co do waszej relacji.
To, że ona ma jakieś wątpliwości, nie znaczy, że teraz Ty na siłę będziesz ją przekonywać, że będzie związek z tego. Po prostu po seksie, znajomość się nie zakończy a co będzie dalej z tego, nikt nie wie. Piłka jest po jej stronie. Albo jej to pasuję i dalej się spotykacie , lub nie i kończycie.

Czekasz na jej ruch, jak powie, że koniec relacji, to wiesz co robić.
Ale obstawiam, że raczej będzie chciała kontynuować Smile

Co do Twojego zachowania w aucie, to jak dla mnie trochę za bardzo się tłumaczyłeś, mogłeś krótko powiedzieć, że taki nie jesteś i skoro nie wierzy, to musi się przekonać sama i już. Ale miałeś prawo się wkurwić za to, że przykleja Ci taką łatkę i rozumiem, że byłeś na nią wkurwiony. Słusznie.

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 352

RobsOn - nie ma złotej rady na to jak powinieneś postąpić, bo każdy na Twoim miejscu zrobiłby co innego, każdy jest inny, ma inny temperament, inny charakter - to nas różni ale i wyróżnia od tłumu.

Postawiłeś jej sprawę jasno - popieram tutaj berrad'a.
Dodam jeszcze jedną bardzo ważną rzecz : "Raz na wozie raz pod wozem" - nie możesz mieć w związku samych pięknych chwil, ponieważ po 3 miechach takiej "sielanki" - "rzygałbyś tęczą".

Każdy ma lepszy i gorszy dzień, tak jak i związek, czy wasza znajomość, sam odpowiedz sobie na pytanie, czy chcesz to dalej ciągnąć, na twoim miejscu bez namysłu powiedziałbym - TAK - bo z tego co widzę dobrze Ci idzie.

Pamiętaj, że ; "Po każdej burzy zawsze wychodzi słońce" - trzymaj się tego!

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Robs0n
Portret użytkownika Robs0n
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-11-13
Punkty pomocy: 5

W sumie odgrzewany kotlet ale warto to zakończyć.

Z laską z McDonalda zakończyłem sprawę krótko po pierwszym spotkaniu, typ takiego bachora co nie wie czego chce i wciąż próbuje sobie wmawiać, że świat Anime może być częścią świata rzeczywistego.

Studentka, cóż tutaj sprawa była trochę dziwna. Ja osobiście nie odebrałem od niej już kontaktu, bo nie dzwoniła ani nic. Ja w sumie też się nie kontaktowałem, a i ochoty na to nie miałem. Gratisowo straciłem stary numer więc pozostaje tylko opcja kontaktu odemnie, co nie nastąpi.

Osobiście cieszę się, że te dwie dziewczyny poznałem bo nauczyłem się jak wyglądają te ciężkie początki i ile kosztowało pierwsze ruszenie i zagadanie oraz wszelkie inne akcje. Tym samym zakańczam fajnie 2013 rok i mam plany aby wziąć się za siebie w 2014. Z racji, że takie życzenia zwykle się nie spełniają - Ja mam zamiar złamać te zasadę świata. Jeszcze raz dzięki wam za porady, temat uważam za zamknięty! Smile