Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Miękka odmowa kolejnego spotkania. Co dalej?

63 posts / 0 new
Ostatni
dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0
Miękka odmowa kolejnego spotkania. Co dalej?

1. Wyłuskałem dziewczynę o 3 lata starszą na FB, spodobała mi się, mamy wspólnych znajomych. Dodałem do znajomych i zagadałem. Zgodziła się na spotkanie i jeszcze na FB zaproponowała wymianę nr tel, podając swój (zajarała się).
2. Spotkaliśmy się dwa dni później. Najpierw zgodnie z ustaleniami wpadłem do niej do pracy, a następnie spotkaliśmy się wieczorem. Było spoko, rozmowa się kleiła nie było chwil ciszy. Dziewczyna bardzo kumata (tytuł dr), ale ja też tutaj nie odstaję. Na koniec zaczęliśmy rozmawiać o pewnej imprezie kult., która miała się odbyć następnego dnia. Powiedziała, żebym wpadł. Po spotkaniu sms mój z podziękowaniami i niezwłoczny sms zwrotny z podziękowaniami również .
3. Wpadłem na to wydarzenie. Zgiełk, więc siłą rzeczy ciężko rozmawiać + jej znajomi. Na koniec chwilę pogadaliśmy, ale bez żadnych ustaleń i fajerwerków. Powiedziała, że w czwartek sama organizuje pewne wydarzenie i że jak chce, to drzwi są otwarte. Rzuciłem na koniec, że postaram się jutro przekręcić do niej.
4. Przekręciłem, ale nie odebrała. Napisała sms, że nie może rozmawiać. Odpisałem, że spoko i że zadzwonię później. Zadzwoniłem kilka (5) godzin później, nie odebrała i oddzwoniła po 30 minutach.
5. Gadka miła, tłumaczyła się też, dlaczego nie mogła rozmawiać. Powiedziałem, że nie wiem, czy dam radę jutro wpaść na tę jej imprezę, ale że pomyślałem, żeby umówić się na weekend na jakieś spotkanie. Powiedziała, że zobaczymy, bo ma jakieś tam plany.
6. Następnego dnia wpadłem mocno spóźniony na tę imprezę. Nie było też za bardzo jak rozmawiać (była organizatorem), więc tylko na koniec chwilę dosłownie, bo ona się spieszyła, żeby ogarniać sytuację. Powiedziałem z uśmiechem, że się odezwę.
7. Napisałem późnym wieczorem neutralnego sms z jakąś moją śmieszną historią z tego dnia. Odpowiedziała dopiero rano, neutralnie. Dużo później zadzwoniłem; nie odebrała. Napisała po dłuższej przerwie, że jest gdzieś i że nie może, a potem że będzie gdzieś (w domyśle, że też nie będzie mogła). Odpisałem z 2godzinnym opóźnieniem, że ok, że jutro i coś tam dodałem, co teraz robię (z humorem).
8. Zadzwoniłem dzisiaj ok. 14. Chwila o tym jak mija dzień etc. W końcu mówię, że mieliśmy się zdzwonić i czy się spotkamy. Odpowiada, że jest już poustawiana na dziś i jutro. Odpowiadam, że może być też tak jak ostatnio, czyli na początku tygodnia(tak jak za pierwszym razem). Ona nieugięta, że coś tam. No to odpowiadam, że ok i że w takim razie może jakoś w tygodniu, jak będzie miała ochotę, ale nie mówię, że zadzwonię, ani nie proszę, żeby zadzwoniła. No i pożegnanie, papa.
(dodam jeszcze, że w całej historii było trochę więcej smsów, ale generalnie wszystkie szybciej lub później z wiadomością zwrotną).

Pytanie: Czy już pozamiatane, czy sytuacja nie jest jeszcze definitywnie przegrana? Co teraz? Nie odzywać się przez kilka dni, a potem zadzwonić z pytaniem, czy się spotkamy? Wyszedłem już na needy? Jak postąpić?

Aro24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Szczekociny

Dołączył: 2011-05-08
Punkty pomocy: 0

„Powiedziałem z uśmiechem, że się odezwę” - następnym razem nie mów kobiecie co zrobisz w najbliższej przyszłości względem niej, uśmiech niech Ci zawsze towarzyszy=]
"No to odpowiadam, że ok i że w takim razie może jakoś w tygodniu, jak będzie miała ochotę"- dzwonisz, podajesz termin miejsce, umawiasz sie, bez pytania o chęci
"Napisałem późnym wieczorem neutralnego sms z jakąś moją śmieszną historią z tego dnia" - śmieszne historie zostaw sobie na spotkania w realu
"Odpowiada, że jest już poustawiana na dziś i jutro. Odpowiadam, że może być też tak jak ostatnio, czyli na początku tygodnia" - Jeżeli mówi Ci, że nie może wtedy gdy Ty chcesz to odpuszczasz, a nie sugerujesz, że w sumie Ty każdego dnia o kążdej porze jesteś w stanie do niej przybiec
"Nie było też za bardzo jak rozmawiać (była organizatorem)"- to była świetna okazja, że poznać Jej znajomych i żeby wyrobili sobie o Tobie dobre zdanie
"Po spotkaniu sms mój z podziękowaniami" - na przyszłość odpuść sobie te praktyki
"Rzuciłem na koniec, że postaram się jutro przekręcić do niej." - stanowczo mniej "przekrecaj" a ułatwisz sobie
"dodam jeszcze, że w całej historii było trochę więcej smsów, ale generalnie wszystkie szybciej lub później z wiadomością zwrotną" sms to wysyłaj do każdego byle nie do niej
A teraz daj Jej od siebie odpocząć tak przynajmniej na tydzień, Ty ochłoń, poczytaj troche i może jeszcze coś ugrasz.

mat127
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: wroclaw

Dołączył: 2010-11-10
Punkty pomocy: 10

OMG jestes tak bardzo needy jak nasi politycy głupi.P.S.Czytales w ogóle lewą strone?

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Czytałem, ale nie byłem przekonany, bo wychodziłem z prostego założenia, że jak Ty olewasz, to też jesteś olany. Co było błędne. Krytyka ok, ale proszę o konstruktywną tj. o radę, co robić, krok po kroku. To, że się nie odzywać, to już wiem Smile Jest w ogóle jeszcze jakaś szansa? W sumie zależy mi, dawno nie poznałem takiej fajnej kobiety. Może dlatego, że byłem w 3letnim związku Wink

Midnight
Nieobecny
młoda i zadziorna dziewuszka
Wiek: 17
Miejscowość: Szwajcaria

Dołączył: 2011-05-10
Punkty pomocy: 0

Szansa jest ale zapytaj kiedy w takim razie kiedy ma wolny dzien. Jakas konkretna date. A z nieodzywaniem sie, moze taka chwila przerwy miedzy wiadomosciami i telefonami dobze zrobi.

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Midnight, ale Twoim zdaniem mam odczekać powiedzmy 5 - 7 dni i zadzwonić, zaproponować spotkanie z konkretną datą, a jak nie będzie pasowało, to spytać ją kiedy ma wolny dzień, czy jak? Nie rozumiem Twojej opinii dot. nieodzywania się. Nie rozumiem, o jaką przerwę Ci chodzi. Między wiadomościami i telefonami siłą rzeczy jest przecież przerwa Smile

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1626

"Szansa jest ale zapytaj kiedy w takim razie kiedy ma wolny dzien. Jakas konkretna date. A z nieodzywaniem sie, moze taka chwila przerwy miedzy wiadomosciami i telefonami dobze zrobi."

Bez sensu. Od razu możesz sobie w łeb strzelić.

Idąc za tą "radą" wychodzisz na proszącego i grzecznie dopasującego się do aktualnego czasu księżniczki. Dajesz jej swoje terminy do wyboru, a jak marudzi, to dzwonisz kiedy indziej i znowu. Chyba, że wolisz dopasowywać się do niej.

Poza tym z takimi pytaniami jak wyjedziesz, to od razu będzie kręciła nosem, a podśmiechujki z koleżankami masz gwarantowane Smile

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

gen (niezweryfikowany)

Pokazałeś zbytnio że Ci zależy i masz rezultaty. Na każdym kroku wchodziłeś jej w dupę, a panienka widać anala nie lubi (jak na razie). Mówiąc po ludzku, to tymi esami, telefonami itd. pokazałeś zbytnie natręctwo i kobieta naraz mogła pomyśleć - kurwa, jednak widać te trzy lata różnicy, może jednak nie będę się pakowała w taki związek/układ, bo cholera wie co facet zacznie wyprawiać, jak mu dupy dam. Nie zapominaj, że poznałeś ją internetowo, a w takim układzie czujność na początku jest wzmożona i bardziej ocenianym jesteś...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

No to co proponujesz w przedstawionym wyżej stanie faktycznym Gen?

gen (niezweryfikowany)

Kupujesz ochraniacze bokserskie, wkładasz do ryja, zaciskasz szczęki i przez dwa tygodnie nie dajesz ŻADNEGO znaku życia. Jeśli kobieta jest jakoś zainteresowana, to nie odpuści i "głos" da... Każda inna opcja, to tylko Cię pogrąży...i na Boga, niech Ci naraz nie wpadnie do głowy, aby w ramach "wzbudzania zazdrości" dodać na FB 500 nowych znajomych panienek, bo to żenada będzie. To dorosła baba, a nie siedemnastoletnia Midnight...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

No na FB 500 to nie wpadłem i bym raczej nie wpadł Smile Dwa tygodnie? Mega długo, ale spoko. Ale w sytuacji, jeśliby się po tym czasie nie odezwała, to chyba muszę zaatakować, skoro mi zależy i nie chciałbym odpuścić zupełnie? Mogę to zrobić spontanicznie, zachodząc do niej do pracy, bo i tak tamtędy przechodzę (bez uprzedzenia jakiegokolwiek). Czy to db pomysł? Ja mam wrażenie, choć poparte poszlakami niestety tylko, że ona mocno została zraniona i się broni, bo skonstruowała już sobie świat bez mężczyzn, na których jest - powiedzmy to - "obrażona".

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2614

one wszystkie są mocno zranione przez facetów, nie wierz w te bzdury

jak gen pisał, odpuść na razie, 0 telefonów, 0 sms-ów tym bardziej fb czy gg, nie nachodzisz jej też w pracy.

I jeszcze jedno jak zacznie łapać kontakt z tobą to od razu nie wal jakiś to ucieszony i że zaraz musicie się spotkać.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

kraft
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Konstantynów Łódzki

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Panowie a stosowanie opcji 0 kontaktu to tylko raz czy jak? Ostatnio zastosowałem tą metode ale dziewczyna już po 2 dniach napisała co się dzieje, co się stało itp. zaproponowała spotkanie na 2 dzień(wtorek), oczywiście zgodziłem się, już uległem jej itp. i znowu zrobila się lipa, pytałem o spotkanie w czwartek i piątek i wykręcała się(wiem że była wolna) tak wiec zdenerwowałem się i od piątku wieczór nic nie pisze. Ale to już 2 przerwa w ciągu tygodnia, nie chce tego robić ale chce mnie rozku***ć jak mnie olewa.

Do autora tematu, jak już napisze nie ulegaj jej od razu, zachowaj dystans. Dobre przykłady w „Lekcji 5” Wink

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2614

bo żeś zmiękł za szybko, trzeba było powiedzieć że na razie nie możesz o zadzwonić za 2-3 dni u się umówić

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Zurii
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Vice City

Dołączył: 2011-04-28
Punkty pomocy: 0

"No to odpowiadam, że ok i że w takim razie może jakoś w tygodniu, jak będzie miała ochotę"

4 ostatnie słowa to straszne zło. Wywal to ze swojego słownika.

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Ok. A jak się nie odezwie przez ten okres, a zakładamy, że i w takiej sytuacji nie chcę odpuścić? Jak "podejść" do niej drugi raz?

kraft
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Konstantynów Łódzki

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Może jakieś "przypadkowe" spotkanie na mieście. Piszesz też: 'mamy wspólnych znajomych' może warto to wykorzystać? jak się z Nią spotkasz bedzie okiazja do porozmawiania.

gen (niezweryfikowany)

Dissidens, już to widzę, jak odczekujesz te dwa tygodnie... w życiu... nóżkami jak dziecko do lizaka przebierasz. Może i te 2-3 dni uda Ci się wytrzymać, a potem coś "niespodziewanego" wykonasz, jakieś odwiedziny w pracy bez zapowiedzi, lub coś podobnego... I zjebiesz misję do spodu...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Nie no przecież widzę, że dotychczasowa praktyka przyniosła skutek odwrotny od zamierzonego, więc nie mam podstaw do założenia, że kontynuacja zmieni postać rzeczy. Pytam po prostu, co robić, jak zrealizuje się ten gorszy scenariusz tj. nie odezwie się jednak, bo odpuścić nie chciałbym.

gen (niezweryfikowany)

Kolego, w takich sytuacjach podstawą jest nie myśleć/planować zbyt wiele "do przodu". Myślisz/kombinujesz to się nakręcasz, nakręcasz się = przegrywasz...Przecież to raptem 14 dni/336 godzin/20160 minut/1209600 sekund, mniej więcej...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

No zgoda, ale przecież naturalnym jest to, że jak poznałem kobietę, która mi odpowiada i dawno na taką nie trafiłem, to siłą rzeczy mi zależy. Wypieranie ze świadomości tego faktu jest chyba psychologiczną inżynierią. Nie wynika to z braku poczucia własnej wartości, czy braku pewności siebie, ale z natury, jeśli nie jest się totalnie spragmatyzowanym w kwestii relacji damsko - męskich i się ich nie uprzedmiotawia. Chciałbym, żebyś dobrze mnie zrozumiał, nie nakręcam się w ten sposób, że już tutaj sobie snuje wizję ołtarza etc. Smile Nie jestem napalony jak licealista, bo już - mimo wszystko - kilka kobiet i związków, w tym również poważnych, w życiu miałem. Zależy mi, bo to jest serio fajna kobieta. Stąd moje pytanie o krok w sytuacji, kiedy sprawy nie idą standardowo.

BTW anegdota. Po wczorajszej imprezie doszedłem do wniosku, że needy działa tak samo od naszej strony. Była tam dziewczyna, która widać było, że się na mnie mocno nakręciła. W zasadzie nie spuszczała ze mnie wzroku. W końcu sama podeszła i zaczęła się rozmowa. Rozpływała się we mnie, więc jej atrakcyjność dla mnie przestała automatycznie istnieć i ją odesłałem z kwitkiem. Ciekawe, bo gdyby tak się nie zachowywała, to może nawet zwróciłbym na nią uwagę. Była całkiem ok.

gen (niezweryfikowany)

"ale przecież naturalnym jest to, że jak poznałem kobietę, która mi odpowiada i dawno na taką nie trafiłem"

litości, raptem po kilku spotkaniach to wiesz??? i jeszcze się nie nakręcasz jak licealista, a to niby co jest?:
"Ja mam wrażenie, choć poparte poszlakami niestety tylko, że ona mocno została zraniona i się broni, bo skonstruowała już sobie świat bez mężczyzn, na których jest - powiedzmy to - "obrażona"."

Myślisz o niej nieustająco i na kilometr to widać. Po tym Twoim byłym, trzyletnim związku, jesteś spragniony przygody, jak kurwa klienta, bo za czynsz zapłacić musi...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Przyjmuję na klatę Twoją opinię. No ale jednocześnie dalej mam przekonanie, że to nie jest dysfunkcja, że mi zależy Smile Jak to wygląda w ogóle statystycznie; często się zdarza, że metoda 0 kontaktu nie daje efektu? Jestem w stanie sobie wyobrazić, że chodzą po tym świecie takie laski, które sobie mówią "kurwa, olał mnie, to niech się wali". Poza tym jest jakieś różnicowanie metod - powiedzmy to - klasowe? W gruncie rzeczy reakcje kobiet zależą też od ich inteligencji i te bardziej światłe też mogą mieć w dupie "męskie gierki". Smile

nieznajoma11.42 (niezweryfikowany)

Dissidens...dopóki są zwrotne sms - y , dotąd jest 5 % pewności , że Twoje towarzystwo nie jest jej niemiłe , jak równiez to , że kobieta jest z tych kulturalnych .
Czytając Twój post mogę jedno napisać : ona bardzo dobrze wie , że Ci zalezy i nie upewniaj jej w tym więcej .
Powiem tak : wszelkie oznaki adoracji sa bardzo mile widziane . Ponieważ w przyjemny sposób łechczą nasze ego , zrobi sie wiele , żeby nie stracić namiastki raju Smile i w związku z tym nawet będzie się odpisywać na sms - y , tudziez oddzwaniać .
Rzecz w tym , że dotychczasowe zwrotne info od niej jakościowo nie nalezy do tych , które chciałbys otrzymywać...

W jakiś sposób sporo już zainwestowałeś w ten kontakt .
Czas najwyższy się przekonac w praktyce , jak zareaguje na brak Twojej osoby - dlatego zamilknij na pewien czas .
A potem będzie się dopisywac kolejne części scenariusza , w zależności od sytuacji , bo jak sam rozumiesz , nie ma gotowej recepty ani schematu . Pzdr Smile

gen (niezweryfikowany)

"Jak to wygląda w ogóle statystycznie; często się zdarza, że metoda 0 kontaktu nie daje efektu?"

a jak statystycznie wygląda przejeżdżanie skrzyżowania na pomarańczowym?, po ilu razach masz wypadek??? Pewnie że czasami nie zadziała, jak wszystko zresztą, Gatesowi na pokazie Win98 też się "wysypał", i co z tego??? Od czegoś trzeba zacząć, a tutaj jak laska już Ciebie do archiwum skierowała, to przynajmniej twarz ocalisz i zabawką nie zostaniesz. Zresztą, ta dwutygodniowa przerwa, to tylko moja sugestia, decydujesz Ty, a i może ktoś inny coś sensowniejszego zasugeruje... Reszta, to już takie sobie teoretyzowanie...bo pogoda chujowa...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Jest jeden problem, o którym zapomniałem wspomnieć. Mianowicie jest kilka imprez kulturalnych, na których zamierzam być i zamierzałem jeszcze przed poznaniem A. To są imprezy raczej niszowe i obawiam się, że może nie być na niej takiej liczby osób, aby pozostać niezauważonym albo zrobić unik przed spotkaniem twarzą w twarz. Z 2 mogę zrezygnować, bo w sumie nie czuję się zobowiązany wobec ich organizatorów, choć szkoda mi bardzo, ale mam problem z sobotnią i przede wszystkim poniedziałkową, którą organizuje mój db kolega i wypadałoby mi być, tym bardziej że się zdeklarowałem. Wiem na 99%, że na tej poniedziałkowej też będzie A. Mam ją po prostu zignorować? Chyba zupełnie nie mogę, bo to by było cholernie szczeniackie. Rozumiem, że powinienem tryskać energię i siłą witalną, ale też nie epatować tym sztucznie? Jak powinienem się zachowywać i ewentualnie co robić w przypadku, gdyby doszło do kontaktu face to face?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2614

idź na tyle ile chcesz a co do niej

Cześć ze szczerym uśmiechem i tyle Wink

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

gen (niezweryfikowany)

A niby dlaczego masz jej unikać?, portmonetkę jej ukradłeś??? Tego rodzaju spotkania na imprezach na które już wcześniej byłeś "zabukowany", to zupełnie co innego niż prywatne włażenie w dupę jakie uskuteczniałeś. Jak się zachować?, a normalnie, tak jakbyś znajomą spotkał, gadka o duperelach, bez napinki i tyle. Jeśli impreza po którejś flaszce mniej kulturalna a bardziej swojska się zrobi, możesz spokojnie "zwiedzenie pięterka" zaproponować... Tak po koleżeńsku...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Gen, na tych imprezach raczej mocnego odpięcia nie będzie i pięterka też nie, choć kto wie, jak się rozwiną Smile Niemniej faktem jest, że gdybym spotkał ją wstawioną, to bym się dowiedział, co ona ma w głowie na mój temat, bo wtedy prawda z człowieka wychodzi Smile Rozumiem, że te ewentualne gadki muszę ścinać tj. sam kończyć, jeśli obiekt się rozgada?

gen (niezweryfikowany)

To na jakieś kiepskie imprezy chodzisz... Pod żadnym pozorem nie poruszasz Waszego tematu, tym bardziej nie sondujesz co ona "o Tobie myśli", bo co to Ciebie niby obchodzi. Gadasz z nią chwilę i do innych znajomych się przemieszczasz. Zakładam, że "kilku" ludzi tam będzie... i żadnego demonstracyjnego zachowania, ani w jedną, ani w drugą stronę. Nawet jak panienka/baba zechce Cię wqrwić i dla innych miła będzie...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

To akurat są imprezy typu premiera książki albo wykład lub koncert mocno alternatywny. Stąd mało gorzały.