Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Miękka odmowa kolejnego spotkania. Co dalej?

63 posts / 0 new
Ostatni
dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

A jeszcze dopytam. Jak zbijać shield oschłości, czy jak kto woli "sukowatości"? A. chwilami stosowała taki chwyt, choć sztuczność tego zachowania była wyczuwalna bez trudu.

gen (niezweryfikowany)

Chyba nie ma złotej reguły. Czasem sarkazmem, humorem, olewką, a bywają sytuacje, że trzeba w wysoce kulturalny sposób się odezwać - ale pierdolisz - tak na przykład... Zależy od laski, okoliczności, stażu i czego tam jeszcze...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Aktualizacja. Po ciszy z mojej strony, zgodnie z Waszymi cennymi radami, minutę temu dostałem sms od A. Dzisiaj jest Piotra, choć ja dziś akurat imienin nie mam, ale napisała, że jeśli dziś mam imieniny, to wszystkiego dobrego (bez żadnych uśmiechów i innych dupereli). Co robić??? Smile Chyba nie odpisywać. Dodam, że dzisiaj w instytucji, w której A. pracuje, jest właśnie wydarzenie, na które zamierzałem pójść, ale teraz to chyba wyjdzie, że przybiegłem od razu, bo napisała. Dajcie pls rady krok po kroku, jak to teraz rozegrać, aby nie spieprzyć jak na początku.

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

PS. Nie upieram się, żeby tam dzisiaj pójść, jeśli miałbym wyjść na needy z tego powodu.

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Druga strona medalu jest taka, że ona zawsze na sms odpisywała, więc jak nic nie napiszę, to mogę wyjść na chama w jej oczach. Co powinienem teraz zrobić, biorąc pod uwagę dwa poprzednie wpisy?

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

No nikt mi nie odpisze? Smile

hurricane
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: trójmiasto

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 2

Co Ty się tak trzęsiesz jak stonka po oprysku. rób co chcesz. Nie odp to będzie ją zastanawiać czemu. Chcesz iść to idziesz. Masz się bawić jak podejdzie to chwilę rozmawiasz o rzeczach nie istotnych i idziesz z kimś innym porozmawiać. I przede wszystkim wyluzuj bo nakręciłeś się na nią. Porozmawiaj z innymi kobietami nie po to by wzbudzić zazdrość ale dla przyjemności. Jak z nią nie wyjdzie to są inne.
Wyjdziesz na chama no i co z tego? Ona może Cię olewać przez kilka dni a Ty jak od razu jej nie odp to tragedia się stanie?

gen (niezweryfikowany)

Napisz - Dziękuję, co prawda imieniny w czerwcu obchodzę, ale kwiaty i zaproszenie na piwo chętnie przyjmę...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Ok. Odpisałem. Dzisiaj byc moze ja spotkam na tej imprezie, ale zrobie tak oczywiscie, jak radzicie tj. neutralna gadka i see ya. Potem co? Zadzwonić do niej w przyszlym tygodniu, w weekend i zaproponowac dwa terminy spotkania? Co radzicie?

gen (niezweryfikowany)

Jaka luźna gadka, panienka się "wychyliła", to na dzień dobry buzi poproszę, wszak "solenizant" jesteś. Laska zagadała ewidentnie, ale się nie spuszczaj na zapas, potem już na wesoło i bez napinki...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

To fakt. Ewidentnie. Nie przemyślała tego, bo raczej do ok. 20 Piotrów, których zna, takiego sms nie napisała. Pogadam z nią luźno, ale nic nie powiem nt. spotkania, moze sama zacznie, a jak nie, to Was spytam, kiedy uderzyc, tak więc "do wkrótce". Smile

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Na szczęście lub na nieszczęście nie było jej dzisiaj na tym wydarzeniu. Zakładając, że jej nie spotkam przypadkiem i sytuacja nie ulegnie zmianie, kiedy powinienem do niej zadzwonić i zaproponować spotkanie, jeśli w ogóle powinienem to zrobić? Weekend a może przyszły tydzień?

matu6
Portret użytkownika matu6
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 298

masz 25 lat a pytasz o wszystko jak dziecko .
Podejmij sam decyzje , apotem wyciagaj wnioski ...
Tylko ty wiesz dokladnie jak sprawa wyglada,jak wygladaly wasze spotkania itp. itd. = dzialaj

KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Nie kumam. Rozmawiałem z nią dzisiaj przez telefon, swobodnie, na dużym luzie. Jej ton głosu kokieteryjny, gadka się klei. Pytam się o plany weekendowe, mówi że intensywne, bo szkoła (studia podyplomowe) i że jakieś inne pierdoły. Przyjmuje to na klatę, bo rzeczywiście studiuje podyplomowo, więc może nie mieć czasu, skoro ma zjazd i nie wychylam się ze spotkaniem. Pytam się więc jej ze śmiechem, czy kiedyś zdarza jej się odpoczywać? Ona ze śmiechem, że ostatnio nie i wymienia jakieś sprawy, które aktualnie ogarnia. Zaczynam sondować wieczór wtorkowy, ale okazuje się - o czym niestety zapomniałem - że ma wtedy, nazwijmy to, swoje zajęcia relaksująco - sportowe. Odpowiadam więc wesoło - no to szkoda, bo chciałem zaproponować spotkanie, ale jak tak, to może kiedy indziej się zdzwonimy. Ona na to, że spoko i że jakbym był jakoś w pobliżu jej pracy, to żebym wpadł na herbatę. No i pożegnanie. Smile

gen (niezweryfikowany)

Tak z ciekawości, to kto zadzwonił?

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Ostatecznie ja. Ok. 14 zobaczyłem, że mam nieodebrane połączenie od niej i oddzwoniłem. Masz pomysł, bo ja się zgubiłem? Smile

gen (niezweryfikowany)

"Odpowiadam więc wesoło - no to szkoda, bo chciałem zaproponować spotkanie, ale jak tak, to może kiedy indziej się zdzwonimy. Ona na to, że spoko i że jakbym był jakoś w pobliżu jej pracy, to żebym wpadł na herbatę. No i pożegnanie."

jak na razie jesteś kolegą z możliwością awansu na przyjaciółkę. Nie odzywaj się do niej z tydzień, zobaczymy co ona na to. W gorącej wodzie jesteś kąpany, przecież wyraźnie sugerowaliśmy, abyś dał dupie siana z umawianiem, a Ty swoje. Innych lasek nie znasz, że akurat ją musiałeś na weekend bajerować???

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Pytanie o plany na weekend nie było zabarwione intencją spotkania. To było bardziej na zasadzie "co słychać?", tylko nie chciałem tak trywialnie. Potem faktycznie niepotrzebnie wyjechałem z tym wtorkiem, bo miałem zapaloną lampkę, że jak dzwoniła, no to kurde po coś i że pewnie chce się spotkać, a ona zwyczajnie mną pograła. Sądzę, że ona jest do urobienia, ale chce mnie przeczołgać (tak czuję po rozmowach) albo... jest po prostu kurewsko wyrachowana i próbuje się mną bawić. W każdym razie w gierkę się wciągnąć nie mogę. No w chłodnik trzeba iść dalej, to fakt, natomiast wkurwiła mnie ta niekonsekwencja (zarówno moja, jak i jej). Gen, medycyna forum zna takie chaotyczne i bez elementarnej logiki przypadki?

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

PS. A co do wypowiedzi Matu6, że mam 25 (w sumie prawie 26) a pytam jak dziecko, to cały urok polega na tym, że to w sumie 1 laska, do której podjeżdżam i jest opór. Teraz byłem w 3letnim związku, przedtem w krótszym, ale również w związku, a na początku studiów spotykałem się pół roku z jakąś, potem pół roku z inną. Sęk polega na tym, że we wszystkich powyższych przypadkach to ja byłem "wyrywanym", a nie "wyrywającym". Same laski podjeżdżały. Tym większe moje zdziwienie teraz, bo nie dość, że muszę podjeżdżać sam, to jeszcze się odbijam od drzwi.

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Kolejna aktualizacja. Dzisiaj była pewne wydarzenie - w formie wykładu - na którym byłem zarówno ja, jak i A. A. weszła spóźniona, a potem wyszła w trakcie, więc w zasadzie widzieliśmy się tylko kątem oka i nie było okazji do rozmowy. Chwilę później, jak już wyszła, dostałem sms o treści, że chyba kątem oka widziała mnie na tym wydarzeniu. Wciąż tam byłem, więc odpisałem, że wciąż tu jestem i że też ją widziałem, ale że nie chciałem robić zamieszania z podchodzeniem w trakcie prelekcji. Na to dostałem sms ironiczny, że "yhy Smile no fakt - raban byłby z tego straszliwy". Na tego sms już nie odpisałem, no bo po co. Zastanawiam się, czy to próba złapania kontaktu, czy też taka interpretacja byłaby moją nadintepretacją? Dalej stosować chłodnik i dać se siana z umawianiem, czy teraz pociągnąć jakoś temat? Rady i opinie mile widziane Smile

zielu18
Portret użytkownika zielu18
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Jartypory

Dołączył: 2011-03-28
Punkty pomocy: 8

Zero kontaktu na gg bądź niewidoczny na fb offline. Bądz nie obecny w jej życiu nie może być tak że ty do niej się będziesz dopasowywał. To ty jesteś faraonem a ona ma się podporządkować tobie. Zero kontaktu Ona musi się pierwsza odezwać, wtedy jej powiesz dwa terminy jakieś i ma wybrać jeden

A teraz rwij inne dupy

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Tak też aktualnie czynię. Gadu gadu to ja już nawet nie mam Smile Czat na FB to jedyny komunikator, którego używam Smile Co do rady, tak też przypuszczałem.

zielu18
Portret użytkownika zielu18
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Jartypory

Dołączył: 2011-03-28
Punkty pomocy: 8

Chłodnik dalej Taki mocno zimny zatęskni i sama przyleci

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Gen, co o Tym myślisz? Tyś chyba najbardziej zapoznany ze stanem faktycznym Smile

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1473

Jak ci odmowila pare razy spotkania to daj sobie z nia spokój i szukaj innej...

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

yezus89
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-04-19
Punkty pomocy: 2

Olej ja totalnie gadaj jak z koleżanka. Wrazie ewentualnego spotkania żadnych propozycji spotkania z twojej strony a jak ona coś zaproponuje to powiedz ze masz juz inne plany. I część później się odezwij i powiedz ze możesz się z nią spotkać ale nie tego dnia co ona chciała. Umów się z inna i spotykaj najlepiej jak by ona to widziała. Olewka na nią 100% tylko koleżanka. Najlepiej to zapomnij o niej. A onasama
soprzypomnie i bedzie się sama prosiła. Miałem taka sytuację kiedyś ja. Najpierw było pięknie potem powiedziałem jęj ze ja kocham i wszystko się popsulo. Teraz gdy poznałem nowa fajniejsza dziewczynę a ona widzi co traci sama pisze proponuje spotkania. Umawia się teZ z moim kolega który ze mna mieszka zeby wzbudzić zazddrosc i być bliżej mnie. Poprostu teraz zrobiła by wszystko dla mnie żebym się z nią umówił

yezus89
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-04-19
Punkty pomocy: 2

Olej zapomnij jak coś czuje to się odezwie sama. A jak będziesz dLej tak postępował to książka powstanie o twojej nieszczęśliwej miłości.

Roberto18 (niezweryfikowany)

jest wiele WYJATKOWYCH dziewczyn kazdy takie zna .... znajdz sobie mlodsza .. kobiety lubia starszych MEZCZYZN .. a ty pokazales ze jestes 3 lata mlodszy i zachowujesz sie jak gowniarz... Smile

Zjebales .. nie staraj sie wgl .. bo jeszcze bardziej bedziesz sie pograzal WYJEBANE i tyle .. Wice wersa .. Smile

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Wyobraźcie sobie sytuację, że temat - choć nawet mi się już wydawał całkowicie zamknięty - powrócił, ale nie idzie tak prosto, jak mogłoby iść. Od kilku tygodni złapaliśmy jakiś kontakt, to telefoniczny, to smsowy, to facebookowy. Przez te kilka tygodni wymiany informacji nie zaproponowałem spotkania. W końcu to zrobiłem. Zaproszenie przyjęte, ale ostatecznie napisała, że trzeba przełożyć na przyszły tydzień. Niemniej wystosowała kontrpropo, żebym wpadł na pewną imprezę. Poszedłem na 30 minut, pogadałem i wyszedłem, bo musiałem jechać na inną. Zaczęły się smsy z jej strony. Tak sms'owaliśmy, że o 4 rano wylądowałem z powrotem na tej jej imprezie. Ani ja, ani ona nie byliśmy mocno wstawieni (tak powiedzmy każdy po połowie wina, taki stan). Wyprowadziła tak sytuację, że z nią nocowałem (jej inicjatywa). Długo gadaliśmy, przytulaliśmy się i tak też spaliśmy, przy nie doszło do żadnego "aktu". Rano już czułem podskórnie oziębienie relacji z jej strony, więc nie wychylałem się - też zachowywałem się neutralnie. Później się rozstaliśmy, wieczorem krótki kontakt telefoniczny z mojej inicjatywy (sobota) i od niedzieli cisza z jej strony, więc ja też siedzę cicho. Jak to oceniacie i co radzicie? Morda w kubeł i czekać?

dissidens
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-05-14
Punkty pomocy: 0

Dodam, że wisi w powietrzu to spotkanie, które generalnie było przełożone na bieżący tydzień. Zastanawiam się przede wszystkim: o co chodzi? Sama naparła, a teraz niekonsekwencja totalna. Jeśli chodzi o rozmowy etc. to wszystko - moim zdaniem - przebiegało wzorowo, tym bardziej jestem zdziwiony takim "rozwojem" sytuacji.