Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
Ważna wskazówka co do pierwszej randki! Thx!
Niemniej jednak, z jej opowieści wynika że faceci ciągle próbują stosować wobec niej takie typowe wskazówki PUA na szybkie związanie się z nią, ale ją to drażni, mówi że to IDIOTYCZNE, reaguje zupełnie inaczej niż przeciętna dziewczyna.
"Sympatyczny" nie mówiła A "miły" to często słyszałem w rozmowach telefonicznych długo przed spotkaniem. Myślę że ona jest nieźle "zakręcona".
Jakie rady, co robić?
Nie zamierzam się jej narzucać, ale ona sama kontynuuje dialog przez Viber'a teraz.
Co jej pisać, mówić jak zadzwoni?
Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
A czym można jeszcze prócz seksu dać się zmanipulować? Zwłaszcza w omawianym przypadku?
I w ogóle jakie ma to znaczenie? Jak próbuje manipulować znaczy że chociaż jest zainteresowana, chyba dobrze? Ale kompletnie nie wiem co siedzi jej w głowie! Nic nie ma sensu!
(Dobrze byłoby żeby ona chociaż wiedziała)
Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
@Konkretniem
"Nie Daj się zmanipulować A szczególnie seksem"
masz rację, na początku jak facet ma do czynienia z ładną dziewczyną, to ma tendencję pójść na dalekie ustępstwa, tłumacząc sobie w głowie, że potem "jakoś tam będzie".
Ale jeżeli to kandydatka do LTR to ani nie zauważy jak mu "wlezie na głowę", on uczuciowo się wkręci maksymalnie a ona zacznie pełne rządy! Aż do granic swoich kaprysów!
Już tak właśnie miałem z poprzednią shb. Takie rzeczy trzeba postawić TWARDO na SAMYM POCZĄTKU!
Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
I co z nią robić? Właśnie chciałem na nią się obrazić i nie odpowiadać na jej wiad w wajberze, ale ona najwidoczniej ma na to wyjeb... i regularnie pisze mi i rano i wieczorem po 3 wiadmości. Rano że właśnie obudziła się, co u mnie słychać?, idzie pod prysznic, na śniadanie hotelowe i na miasto, a na mieście rozmawiać nie może bo nie ma internetu w tel (robi w hotelu screenshot'y z GoogleMaps i potem używa offline). A wieczorem, że właśnie przyszła, nóżki bolą od łażenia, idzie pod prysznic i spać. A że miała dużo przygód i jest zmęczona.
Sama to pisze, nawet jak mam wyłączony internet i wtedy czytam to po 3 godzinach.
Przy tym dużo emotikonek, sympatycznie to wygląda, działa rozbrajająco, nie wytrzymuję i napiszę coś choć wcześniej sobie postanowiłem, że teraz oleję ją na 1-3 dni.
Może podpowiedzcie, plz
EDIT:
Napisałem czy nie chce opowiedzieć jakie to przygody?
Ale ponieważ nie odpowiada, może śpi, to przeedytowałem tę wiadomość na:
"Baw się dobrze"
Wkurzyło mnie że jak widzę weszła rano, kiedy mnie pisała, też na portal randkowy gdzie się poznaliśmy. Robi to raz na tydzień, po co to robi? Podczas randki mi pokazywała jak wyglądają te jej dialogi na tym portalu randkowym, naprawdę bez sensu, ktoś tam zacznie "co słychać" ona odpowie "w porządku" i dalej gościu nie wie co napisać. Ona sama mówi że są idiotami. Ale o co jej chodzi, szuka sama nie wie czego i kogo, każdy to "idiota", mówi że "nikogo nie potrzebuje", że "ludzi ma dosyć", jedzie sama w święta do Chorwacji, łazi sama po Zagrzebiu, raz chce uwagi, raz od niej ucieka, naprawdę ciężko ją zrozumieć.
Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
I po tym jak wczoraj napisałem "baw się dobrze" i nie odzywałem się dotąd, to ona teraz mi przysyła fotki z Zagrzebia (już 15 sztuk) gdzie jest na tle ładnych reprezentacyjnyh miejsc w mieście.
Jak reagować?
Poczekać i coś odpisać, np. wieczorkiem? Czy zupełnie wrzucić na luz i pisać co i kiedy mam chęć? Bo już teraz mam chęć skomentować spontanicznie, nasunęło mi się na myśl coś szczególnego, nawiązującego do tego wspólnego spaceru w Warszawie. Jak myślicie?
Ale z drugiej strony widzę, że z nią trzeba ostrożnie, jak zbytnio dać jej ciepła to ona odpłaca czymś odwrotnym, i vice vercea
Na moje, to tak jak pisal Poolek - cos z nia moze byc nie tak. Choc rownie dobrze moze byc po prostu niestandardowa, ale normalna;)
Przygladaj sie dokladnie, zwracaj uwage na takie rzeczy jak idealizacja Ciebie, zbyt szybkie przechodzenie na tematy bardzo osobiste, wczesne poczucie swoistego braterstwa dusz. Pokazales juz, ze sie latwo dopasowujesz i poddajesz jej pomyslom (wyjazd do Krk), a wiec masz potrzebe bycia docenionym za to, ergo - masz jakies deficyty w tej materii. Obserwuj uwaznie. A na razie - nie wkrecaj sie i absolutnie nie dawaj calego siebie - stawiajac granice, zobaczysz jak zareaguje - jesli okaze nerwy, straci nad soba panowanie - to raczej w kierunku tego, co pisal Poolek.
Dawaj znac jak to sie rozwija.
Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
Poolek napisał, że ona ma "borderline". Linię graniczną?
Jak patrzę w tutejszym "Słowniczek terminów PUA" to tam nie ma o tym.
Poolek pisze że ma doświadczenia z takim czymś, ale nie chce się nimi podzielić.
W czym rzecz?
Znaczy, że ma jakiś problem ze sobą i wiele nie można od niej się spodziewać?
A pomysł żeby z nią jechać razem był całkowicie mój! Znaczy ona natyhmiast na to przystała i jeszcze mi kupiła bilet przez internet (kasę oddałem). Rzeczywiście miałem i tak w planie jechać na Wigilię tam, nie lubię takich podróży ogólnie i pomyślałem, że połączę przyjemne z pożytecznym
A to co piszesz: "idealizaja", "wczesne poczucie swoistego braterstwa dusz", itp. to akurat ona nie przejawiała tego, raczej dużo o sobie mówiła, daleko idących rzeczy, do tego stopnie że pokazywała mi całą swoją korespondencję z innymi ludźmi na mediach społecznościowych, zero tajemnic! Na to trzeba właśnie zwrócić uwagę bo to niezwykłe!
Piszesz "zobaczysz jak zareaguje - jesli okaze nerwy, straci nad soba panowanie"
wiesz, jakoś mi jej szkoda. Ona tak spontanicznie reaguje, serdecznie, bezpretensjonalnie, a teraz jest sama w obcym państwie, nawet myślę że potencjalnie pakuje się w jakieś problemy. Sama zagubiona mała dziewczynka nie wiadomo gdzie i po co
Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
A guzik, "zagubiona"! Rozmawiała teraz ze mną, czuje się tam super, poznała jakichś ludzi. Ma już ich dosyć i siedzi sama w pokoju hotelowym.
Pewnie takie randki jak wtedy ze mną zaliczyła już i tam!
Tyle tylko, że wróci pojutrze, i będzie bliżej niż tamci "hipotetyczni" (bo to tylko domysł).
Ale przy jej mobilnej postawie to może nie problem dla niej?
Powiedziała że tylko jak wróci "wszyyyystko mi opowie"!
W tej sytuacji jak ją ponaglić co do decyzji o wspólnym Sylwestrze?
Bo mam inną jeszcze kandydatkę, trzeba decydować, ale ta "zakręcona" bardziej mnie pociąga, DUŻO DUŻO bardziej! Cieeeeeeeekawe dlaaczego?
Pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Później trzeba sporo się natrudzić aby wyjść z jakiejś szufladki. Z Twojej relacji po Waszym spotkaniu wynika, że bliżej Ci do koleżanki niż typa za którym będzie szaleć. Jak dla mnie spalony temat, albo wymagający fchuj wysiłku żeby zcoś z tego ugrać. I tak będziesz próbować więc... Patrząc jak jesteś podjarany jak śledzisz posta i jak prostujesz każdy wpis kogokolwiek kto coś tu napiszę to aż trudno uwieżyć, że masz 34 lata. Laska ma cię w garści, jak pokażesz jej, że tak nie jest, to będzie czuła, że grasz czyli fchuj, fchuj wysiłku przed Tobą. Wg mnie nie warto, ale i tak będziesz próbował. Zostawiam sobie mały margines na błąd, bo przecież ty powinieneś mieć najlepszy ogląd sytuacji, ale nie liczyłbym na wiele.
Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
Jasne, wkręciła bo jest nieprzeciętną osobowością. To są EMOCJE, emocje, emocje, wiek nie ma znaczenia! Może warto się natrudzić?
Angażuję się, prostuję każdy wpis itd. bo chcę aby coś praktycznego wyniknęło z tej pisaniny! Proszę o PRAKTYCZNE wskazówki, ale jak na razie otrzymuję ogólną analizę, co jest cenne, owszem, zmusza do myślenia, lecz przydałoby się coś więcej, po co przecierać przetarte już dróżki?
Jasne, błąd popełniłem, że na początku spotkania korzystając z serdecznego przyjęcia nie zacząłem od razu wprowadzać podtekstów erotycznych. Potem już zaszufladkowała, a ona szybko myśli i można sobie nafiutać ze swoją nieśmiałością!
Ale też onieśmielało jej wześniejsze gadanie przez tel o tym jak znienawidziła kolegę z pracy który właśnie próbował posuwać się do niej. Może po prostu robił to byle jak, niespójnie, nieatrakcyjnie itp.?
Ona ma wyrazisty charakter i duży poziom aktywności i żeby ją zdominować trzeba chyba przed randką naćpać się jakiegoś speeda, koki czy czegoś (nie interesuje mnie to więc wybaczcie nieznajomość w temacie). Oczywiście to żart, ale może wyobrazicie sobie o czym mówię?
Myślę że jakbym zaczął tę randkę od początku to teraz potrafiłbym się tak zachować a wcześniej, trochę mnie zaskoczyła.
Przez tel wcześniej dążyła do tego spotkania, wykazywała duże zainterewsowanie, budziła mnie tel w nocy na przykład.
A teraz, może rzeczywiście stosuje push&pull, ale chyba robi to instynktownie, nieświadomie.
Przykładowo, jak prosiłem przedwczoraj (przez tel) żeby mi przysłała te fotki z randki z Warszawy to powiedziała "jeszcze się zakochasz i będzie duży problem!". I nie przysłała.
Ale od wczorajszego popołudnia nie odzywałem się to dziś po 24 godzinach PIERWSZA zasypała mnie 15 fotkami siebie na tle różnych obiektów w Zagrzebiu!
Przynajmniej malutka niekonsekwencja.
Może po prostu ona zachowuje się spontanicznie, sama nie wie, i ma to gdzieś. Ale może właśnie w tym jest szansa?
Jak nawiązać do tego wcześniejszego umawiania się na Sylwestra? Muszę zdecydować.
(A może jednak jest tak, że bawi się facetami, raz jednym, potem, drugim, jak się znudzi to następnym. Myślę o tym, ale też coś nie pasuje. Jednak stara się być uczciwa, jak zaczepiłą kelnerkę i ucięła z nią dłuższą pogawędkę tak że kelnerka zapomniała przynieść połowę zamówionych rzeczy potem to do mnie powiedziała: "a co w tym złego, czy ja wypytuję o intymne, zastrzeżone szczególy? czy ja obrażam ją? obie strony szadowolone są z tej rozmowy". Ma się wrażenie że to dobry człowiek.)
EDIT:
Można jej jutro powiedzieć wprost o tym Sylwestrze, że albo ona albo inna dziewczyna? (Co jest właśnie zgodne z prawdą.) Jak myślicie? Jak ona mówi ciągle o innych facetach co do niej podbijają to jaki problem?
Tylko może tak jakoś to powiedzieć żeby dać jej możliwość manewru?
Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
Panowie, doradźcie pilnie! Jak wyjaśnić sprawę z Sylwestrem? Ponieważ z tą "zakręconą" nie wiadomo czy można na nią liczyć (a przyciskać nie chciałem), a jest inna panna która wcześniej wyraziła chęć spędzenia wspólnie tej nocy noworocznej. Próbuję przeciągać decyzję, ale zaraz ona się obrazi i może szykuje się Sylwester samotny.
Wprawdzie ta "zakręcona" jest bezkonkurencyjna!
A wyjaśniam, ta druga dziewczyna półtora miesiąca zaczęła "kręcić nosem", olałem, pozbierałem się i zacząłęm szukać dalej, i teraz ona się uaktywniła, próbuje się zrehabilitować.
(Możliwe, że z kimś innym jej nie wyszło i teraz wpada w panikę przed Sylwestrem. Widzę, że jest tu wątek na taki chyba taki temat zaczęty przez @mlodziak124 https://www.podrywaj.org/forum/d...
chyba taki schemat?)
Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
Słuchajcie, jak laska chce długo rozmawiać przez tel. to gadać z nią ile chce czy lepiej krótko się umówić?
Pogadaliśmy teraz, proponowałem żeby wracając z Chorwaji została juz u mnie do sylwestra. Wtedy ona że jest w szoku (humorystycznie), zaczęła się zastanawiać, ciągfnąć za język, prowokować, mówiąc jaka jest niezależna, itp., nawet zaskoczyła mnie wypowiadając pewne żarty, podteksty erotyczne (tak, ona pierwsza zaczęła, ja cały czas zachowywałem się grzeczniutko!) Potem zaczęła mnóstwo mówić, postanowiłem że jej przerwę, powiedziałem żeby się zastanowiła i zadzwonię za godz. Zgodziła się.
Ale jak teraz dzwonię Viber ciągle zajęty, z kimś innym gada. Mówiła coś że chce porozmawiać z domem. Ale też mówiła że wczoraj wpadła w jakies towarzycho tam w i cały dzień z nimi była.
Być może inny facet teraz z nią chętnie długo gada. Prawo rynku?
Uwaga! Kłamie w rubryce wiek. Wcale nie jest samodzielny, a już na pewno nie jest dojrzały...
Płeć: mężczyzna
Wiek: W pelni samodzielny i wystarczajaco dojrzaly
Miejscowość: Warszawa
Dołączył: 2015-02-17
Punkty pomocy: 18
Zaproponowałem dzisiaj jej aby przyjechała do mnie na te wolne 3 dni, żeby wspólnie się pobawić, połazić po mieście, po klubach itd.
Ona żartując stawiała warunki ale właściwie zgodziła się.
Jednak zatrzegła, pytając czy nie zacznę się do niej DOBIERAĆ!
Odpowiedziałem zmieszany, że ma do czynienia z nieśmiałym gościem i nie ma obaw.
Ona, że to dobrze bo nie lubi tego i w razie czego gotowa jest w każdej chwili uciec w pociąg i wrócić.
Pytanie do Was: ona tak na serio? Czy po prostu jak już mówiliście "nie przejmować się co laska mówi tylko działać"?
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Ważna wskazówka co do pierwszej randki! Thx!
Niemniej jednak, z jej opowieści wynika że faceci ciągle próbują stosować wobec niej takie typowe wskazówki PUA na szybkie związanie się z nią, ale ją to drażni, mówi że to IDIOTYCZNE, reaguje zupełnie inaczej niż przeciętna dziewczyna.
A "miły" to często słyszałem w rozmowach telefonicznych długo przed spotkaniem. Myślę że ona jest nieźle "zakręcona".
"Sympatyczny" nie mówiła
Jakie rady, co robić?
Nie zamierzam się jej narzucać, ale ona sama kontynuuje dialog przez Viber'a teraz.
Co jej pisać, mówić jak zadzwoni?
Nie Daj się zmanipulować A szczególnie seksem
A czym można jeszcze prócz seksu dać się zmanipulować? Zwłaszcza w omawianym przypadku?
Ale kompletnie nie wiem co siedzi jej w głowie! Nic nie ma sensu!
I w ogóle jakie ma to znaczenie? Jak próbuje manipulować znaczy że chociaż jest zainteresowana, chyba dobrze?
(Dobrze byłoby żeby ona chociaż wiedziała)
@Konkretniem
"Nie Daj się zmanipulować A szczególnie seksem"
masz rację, na początku jak facet ma do czynienia z ładną dziewczyną, to ma tendencję pójść na dalekie ustępstwa, tłumacząc sobie w głowie, że potem "jakoś tam będzie".
Ale jeżeli to kandydatka do LTR to ani nie zauważy jak mu "wlezie na głowę", on uczuciowo się wkręci maksymalnie a ona zacznie pełne rządy! Aż do granic swoich kaprysów!
Już tak właśnie miałem z poprzednią shb. Takie rzeczy trzeba postawić TWARDO na SAMYM POCZĄTKU!
I co z nią robić? Właśnie chciałem na nią się obrazić i nie odpowiadać na jej wiad w wajberze, ale ona najwidoczniej ma na to wyjeb... i regularnie pisze mi i rano i wieczorem po 3 wiadmości. Rano że właśnie obudziła się, co u mnie słychać?, idzie pod prysznic, na śniadanie hotelowe i na miasto, a na mieście rozmawiać nie może bo nie ma internetu w tel (robi w hotelu screenshot'y z GoogleMaps i potem używa offline). A wieczorem, że właśnie przyszła, nóżki bolą od łażenia, idzie pod prysznic i spać. A że miała dużo przygód i jest zmęczona.
Sama to pisze, nawet jak mam wyłączony internet i wtedy czytam to po 3 godzinach.
Przy tym dużo emotikonek, sympatycznie to wygląda, działa rozbrajająco, nie wytrzymuję i napiszę coś choć wcześniej sobie postanowiłem, że teraz oleję ją na 1-3 dni.
Może podpowiedzcie, plz
EDIT:
Napisałem czy nie chce opowiedzieć jakie to przygody?
Ale ponieważ nie odpowiada, może śpi, to przeedytowałem tę wiadomość na:
"Baw się dobrze"
Wkurzyło mnie że jak widzę weszła rano, kiedy mnie pisała, też na portal randkowy gdzie się poznaliśmy. Robi to raz na tydzień, po co to robi? Podczas randki mi pokazywała jak wyglądają te jej dialogi na tym portalu randkowym, naprawdę bez sensu, ktoś tam zacznie "co słychać" ona odpowie "w porządku" i dalej gościu nie wie co napisać. Ona sama mówi że są idiotami. Ale o co jej chodzi, szuka sama nie wie czego i kogo, każdy to "idiota", mówi że "nikogo nie potrzebuje", że "ludzi ma dosyć", jedzie sama w święta do Chorwacji, łazi sama po Zagrzebiu, raz chce uwagi, raz od niej ucieka, naprawdę ciężko ją zrozumieć.
I po tym jak wczoraj napisałem "baw się dobrze" i nie odzywałem się dotąd, to ona teraz mi przysyła fotki z Zagrzebia (już 15 sztuk) gdzie jest na tle ładnych reprezentacyjnyh miejsc w mieście.
Jak reagować?
Poczekać i coś odpisać, np. wieczorkiem? Czy zupełnie wrzucić na luz i pisać co i kiedy mam chęć? Bo już teraz mam chęć skomentować spontanicznie, nasunęło mi się na myśl coś szczególnego, nawiązującego do tego wspólnego spaceru w Warszawie. Jak myślicie?
Ale z drugiej strony widzę, że z nią trzeba ostrożnie, jak zbytnio dać jej ciepła to ona odpłaca czymś odwrotnym, i vice vercea
Na moje, to tak jak pisal Poolek - cos z nia moze byc nie tak. Choc rownie dobrze moze byc po prostu niestandardowa, ale normalna;)
Przygladaj sie dokladnie, zwracaj uwage na takie rzeczy jak idealizacja Ciebie, zbyt szybkie przechodzenie na tematy bardzo osobiste, wczesne poczucie swoistego braterstwa dusz. Pokazales juz, ze sie latwo dopasowujesz i poddajesz jej pomyslom (wyjazd do Krk), a wiec masz potrzebe bycia docenionym za to, ergo - masz jakies deficyty w tej materii. Obserwuj uwaznie. A na razie - nie wkrecaj sie i absolutnie nie dawaj calego siebie - stawiajac granice, zobaczysz jak zareaguje - jesli okaze nerwy, straci nad soba panowanie - to raczej w kierunku tego, co pisal Poolek.
Dawaj znac jak to sie rozwija.
Poolek napisał, że ona ma "borderline". Linię graniczną?
Jak patrzę w tutejszym "Słowniczek terminów PUA" to tam nie ma o tym.
Poolek pisze że ma doświadczenia z takim czymś, ale nie chce się nimi podzielić.
W czym rzecz?
Znaczy, że ma jakiś problem ze sobą i wiele nie można od niej się spodziewać?
A pomysł żeby z nią jechać razem był całkowicie mój! Znaczy ona natyhmiast na to przystała i jeszcze mi kupiła bilet przez internet (kasę oddałem). Rzeczywiście miałem i tak w planie jechać na Wigilię tam, nie lubię takich podróży ogólnie i pomyślałem, że połączę przyjemne z pożytecznym
A to co piszesz: "idealizaja", "wczesne poczucie swoistego braterstwa dusz", itp. to akurat ona nie przejawiała tego, raczej dużo o sobie mówiła, daleko idących rzeczy, do tego stopnie że pokazywała mi całą swoją korespondencję z innymi ludźmi na mediach społecznościowych, zero tajemnic! Na to trzeba właśnie zwrócić uwagę bo to niezwykłe!
Piszesz "zobaczysz jak zareaguje - jesli okaze nerwy, straci nad soba panowanie"
wiesz, jakoś mi jej szkoda. Ona tak spontanicznie reaguje, serdecznie, bezpretensjonalnie, a teraz jest sama w obcym państwie, nawet myślę że potencjalnie pakuje się w jakieś problemy. Sama zagubiona mała dziewczynka nie wiadomo gdzie i po co
A guzik, "zagubiona"! Rozmawiała teraz ze mną, czuje się tam super, poznała jakichś ludzi. Ma już ich dosyć i siedzi sama w pokoju hotelowym.
Pewnie takie randki jak wtedy ze mną zaliczyła już i tam!
Tyle tylko, że wróci pojutrze, i będzie bliżej niż tamci "hipotetyczni" (bo to tylko domysł).
Ale przy jej mobilnej postawie to może nie problem dla niej?
Powiedziała że tylko jak wróci "wszyyyystko mi opowie"!
W tej sytuacji jak ją ponaglić co do decyzji o wspólnym Sylwestrze?
Bo mam inną jeszcze kandydatkę, trzeba decydować, ale ta "zakręcona" bardziej mnie pociąga, DUŻO DUŻO bardziej! Cieeeeeeeekawe dlaaczego?
Pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Później trzeba sporo się natrudzić aby wyjść z jakiejś szufladki. Z Twojej relacji po Waszym spotkaniu wynika, że bliżej Ci do koleżanki niż typa za którym będzie szaleć. Jak dla mnie spalony temat, albo wymagający fchuj wysiłku żeby zcoś z tego ugrać. I tak będziesz próbować więc... Patrząc jak jesteś podjarany jak śledzisz posta i jak prostujesz każdy wpis kogokolwiek kto coś tu napiszę to aż trudno uwieżyć, że masz 34 lata. Laska ma cię w garści, jak pokażesz jej, że tak nie jest, to będzie czuła, że grasz czyli fchuj, fchuj wysiłku przed Tobą. Wg mnie nie warto, ale i tak będziesz próbował. Zostawiam sobie mały margines na błąd, bo przecież ty powinieneś mieć najlepszy ogląd sytuacji, ale nie liczyłbym na wiele.
Jasne, wkręciła bo jest nieprzeciętną osobowością. To są EMOCJE, emocje, emocje, wiek nie ma znaczenia! Może warto się natrudzić?
Angażuję się, prostuję każdy wpis itd. bo chcę aby coś praktycznego wyniknęło z tej pisaniny! Proszę o PRAKTYCZNE wskazówki, ale jak na razie otrzymuję ogólną analizę, co jest cenne, owszem, zmusza do myślenia, lecz przydałoby się coś więcej, po co przecierać przetarte już dróżki?
Jasne, błąd popełniłem, że na początku spotkania korzystając z serdecznego przyjęcia nie zacząłem od razu wprowadzać podtekstów erotycznych. Potem już zaszufladkowała, a ona szybko myśli i można sobie nafiutać ze swoją nieśmiałością!
Ale też onieśmielało jej wześniejsze gadanie przez tel o tym jak znienawidziła kolegę z pracy który właśnie próbował posuwać się do niej. Może po prostu robił to byle jak, niespójnie, nieatrakcyjnie itp.?
Ona ma wyrazisty charakter i duży poziom aktywności i żeby ją zdominować trzeba chyba przed randką naćpać się jakiegoś speeda, koki czy czegoś (nie interesuje mnie to więc wybaczcie nieznajomość w temacie). Oczywiście to żart, ale może wyobrazicie sobie o czym mówię?
Myślę że jakbym zaczął tę randkę od początku to teraz potrafiłbym się tak zachować a wcześniej, trochę mnie zaskoczyła.
Przez tel wcześniej dążyła do tego spotkania, wykazywała duże zainterewsowanie, budziła mnie tel w nocy na przykład.
A teraz, może rzeczywiście stosuje push&pull, ale chyba robi to instynktownie, nieświadomie.
Przykładowo, jak prosiłem przedwczoraj (przez tel) żeby mi przysłała te fotki z randki z Warszawy to powiedziała "jeszcze się zakochasz i będzie duży problem!". I nie przysłała.
Ale od wczorajszego popołudnia nie odzywałem się to dziś po 24 godzinach PIERWSZA zasypała mnie 15 fotkami siebie na tle różnych obiektów w Zagrzebiu!
Przynajmniej malutka niekonsekwencja.
Może po prostu ona zachowuje się spontanicznie, sama nie wie, i ma to gdzieś. Ale może właśnie w tym jest szansa?
Jak nawiązać do tego wcześniejszego umawiania się na Sylwestra? Muszę zdecydować.
(A może jednak jest tak, że bawi się facetami, raz jednym, potem, drugim, jak się znudzi to następnym. Myślę o tym, ale też coś nie pasuje. Jednak stara się być uczciwa, jak zaczepiłą kelnerkę i ucięła z nią dłuższą pogawędkę tak że kelnerka zapomniała przynieść połowę zamówionych rzeczy potem
to do mnie powiedziała: "a co w tym złego, czy ja wypytuję o intymne, zastrzeżone szczególy? czy ja obrażam ją? obie strony szadowolone są z tej rozmowy". Ma się wrażenie że to dobry człowiek.)
EDIT:
Można jej jutro powiedzieć wprost o tym Sylwestrze, że albo ona albo inna dziewczyna? (Co jest właśnie zgodne z prawdą.) Jak myślicie? Jak ona mówi ciągle o innych facetach co do niej podbijają to jaki problem?
Tylko może tak jakoś to powiedzieć żeby dać jej możliwość manewru?
Panowie, doradźcie pilnie! Jak wyjaśnić sprawę z Sylwestrem? Ponieważ z tą "zakręconą" nie wiadomo czy można na nią liczyć (a przyciskać nie chciałem), a jest inna panna która wcześniej wyraziła chęć spędzenia wspólnie tej nocy noworocznej. Próbuję przeciągać decyzję, ale zaraz ona się obrazi i może szykuje się Sylwester samotny.
Wprawdzie ta "zakręcona" jest bezkonkurencyjna!
A wyjaśniam, ta druga dziewczyna półtora miesiąca zaczęła "kręcić nosem", olałem, pozbierałem się i zacząłęm szukać dalej, i teraz ona się uaktywniła, próbuje się zrehabilitować.
(Możliwe, że z kimś innym jej nie wyszło i teraz wpada w panikę przed Sylwestrem. Widzę, że jest tu wątek na taki chyba taki temat zaczęty przez @mlodziak124
https://www.podrywaj.org/forum/d...
chyba taki schemat?)
Słuchajcie, jak laska chce długo rozmawiać przez tel. to gadać z nią ile chce czy lepiej krótko się umówić?
Pogadaliśmy teraz, proponowałem żeby wracając z Chorwaji została juz u mnie do sylwestra. Wtedy ona że jest w szoku (humorystycznie), zaczęła się zastanawiać, ciągfnąć za język, prowokować, mówiąc jaka jest niezależna, itp., nawet zaskoczyła mnie wypowiadając pewne żarty, podteksty erotyczne (tak, ona pierwsza zaczęła, ja cały czas zachowywałem się grzeczniutko!) Potem zaczęła mnóstwo mówić, postanowiłem że jej przerwę, powiedziałem żeby się zastanowiła i zadzwonię za godz. Zgodziła się.
Ale jak teraz dzwonię Viber ciągle zajęty, z kimś innym gada. Mówiła coś że chce porozmawiać z domem. Ale też mówiła że wczoraj wpadła w jakies towarzycho tam w i cały dzień z nimi była.
Być może inny facet teraz z nią chętnie długo gada. Prawo rynku?
Zaproponowałem dzisiaj jej aby przyjechała do mnie na te wolne 3 dni, żeby wspólnie się pobawić, połazić po mieście, po klubach itd.
Ona żartując stawiała warunki ale właściwie zgodziła się.
Jednak zatrzegła, pytając czy nie zacznę się do niej DOBIERAĆ!
Odpowiedziałem zmieszany, że ma do czynienia z nieśmiałym gościem i nie ma obaw.
Ona, że to dobrze bo nie lubi tego i w razie czego gotowa jest w każdej chwili uciec w pociąg i wrócić.
Pytanie do Was: ona tak na serio? Czy po prostu jak już mówiliście "nie przejmować się co laska mówi tylko działać"?