
Żeby od razu było wiadomo – Ja robię źle.
Poznałem ją rok temu. Od samego początku wiedziałem że to nie będzie podryw jednodniowy.
Zauroczyła mnie a ja ją. Patrzyła w moje oczy a ja wszystko robiłem książkowo.
Każdy gest , każde słowo. Ton głosu , podteksty. Podprogowe sygnały , wywołanie atrakcji.
Niebanalne komplementy. Byłem z siebie dumny za panowanie nad sobą i nad nią.
Kiedy patrzyłem na nią , robiła się roztargniona , boże… Jak mnie to kręci.
Jej głos się zmieniał , nie umiała nad tym zapanować.
Robiłem co chciałem , ale mimo to ona była twarda , nie dała mi nic od siebie.
Kobieta to nietuzinkowa. Samowystarczalna , inteligentna.
Mało tego , jest wyżej ode mnie w hierarchii zawodowej. Nie jest moja bezpośrednią zwierzchniczką.
Niesamowicie kreci to że podrywałem kobietę sukcesu.
Postawiła warunek że spotkamy się za dwa miesiące. Nie było wyjścia , powiedziałem OK.
Do tego czasu widywaliśmy się służbowo. Wszystko jak trzeba ale cóż , czasami jednak robiłem źle.
Posłodziłem , powiedziałem coś nie przemyślanego. Życie…
Przyszedł dzień - umówiliśmy się. Rozmowa przez tel. Było dość dobrze , myślę sobie; się uda
Dzień przed- odmowa. Wkurwiłem się , olałem to. Ale przemyślałem sprawę i stwierdziłem , każdemu coś tam może wypaść.
Tydzień potem doszło do spotkania . Postawiłem na szczerość , nie umiem inaczej.
Powiedziałem że Ona mi się podoba ale ja mam kogoś i interesuje mnie tylko seks.
Seks i żadnych związków.
Zaczęły się nerwy z jej strony , że ona tak nie robi i nie ma zamiaru. Albo ja kończę tamten związek albo kończymy naszą znajomość. Mimo to szliśmy razem w deszczu pod jednym parasolem.
Razem pod rękę. To było dla mnie znakiem że cos musi z tego być.
Miesiąc ją przekonywałem i umówiliśmy się znowu. Wtedy wiedziałem już że jestem wkręcony.
Że czuję już inaczej. Ona jest inna od wszystkich kobiet.
Wiecie o co chodzi? Zrobiłem w tej relacji źle. Źle po raz pierwszy.
Mam charakter który nie uznaje innych kolorów niż czarny albo biały.
Postanowiłem ze będzie moja , Zrobię wszystko aby ją zdobyć.
Już chyba rozumiecie , Zrobiłem znowu źle. Ale to silniejsze od wszystkiego.
Więc nie daję za wygraną , uwodzę ją dalej. Robię fajna atmosferę , dobra gadka i bum!
Gram na emocjach tej kobiecie , mówię coś czego sam się nie spodziewałem a ona widać zastanawia się i mówi;
-mam już mentlik w głowie, ty chcesz czegoś , a ja mam zrobić tak jak ty chcesz?
-Nie ,mnie interesujesz ty a nie to co można robić w łóżku.
Masa gadki niepotrzebnej , tłumaczenia , przekonywania. To była niepotrzebna licytacja więc znowu zrobiłem źle. Laska leżała bez majtek i stanika a ja ją dotykałem , całowałem i kochałem się z nią.
Tak panowie , wszystko tylko w mojej głowie. Czyli …. Źle!
Po miesiącu drugie spotkanie było. Wiedziałem już że mi zależy. Chciałem ją oczarować.
Był piękny sierpniowy dzień a potem wieczór. Fajnie się gadało , znowu spacer za rękę.
Przytuliła się do mnie , nie puszczała mojej ręki , chciałem ją pocałować ale zdystansowała się i pomyślałem – nie będę przecież nalegał.
Rozstaliśmy się w zgodzie i całusem w policzek.
Ja olałem sprawę i tak nastała zima. Trochę się widywaliśmy służbowo. Oczywiście podtekst prywatny i moja nadzieja niewzruszona.
Właśnie nadzieja. Kwestia sporna , bo mieć ją to żyć w oczekiwaniu na cud. Nie mieć jej to żyć bez celu. Co jest lepsze? Myślisz że nadzieja?
Nie! Nadzieja że ktoś kto nic do ciebie nie czuje , nagle poczuje to nic innego jak robienie źle.
No ale chyba już wiecie jak postąpiłem? Tak kurwa! Ja zrobiłem źle.
Zostaliśmy z jej inicjatywy kolegami. *Tak ,zgodziłem się na to aby mieć pole manewru
Ostatnio było nasze trzecie spotkanie. Kurcze , cieszyłem się na to ale … hm. Już jakoś mniej niż ostatnio.
Na spotkaniu było super. Bawiliśmy się , śmialiśmy się. Rozmawialiśmy o wszystkim aż odnowiłem temat ,,MY,, postawiłem sprawę jasno że nie ma koleżeństwa między nami.
Ona się tego spodziewała ale udawała że myślała że… itp.
Pitolenie o Szopenie.
Na dowidzenia zbliżyłem usta do jej ust.
Odkręciła się. Trudno . Pomyślałem że czas to skończyć. Ten wieczór był miły i nie miałem nerwów ani wyrzutów , mimo to jedno było w tym moim zakończeniu źle. To zakończenie miało być po pierwszym spotkaniu.
Pozdrawiam was, czytających mojego bloga. I róbcie dobrze!
Odpowiedzi
Widać ona myślała w poważnej
sob., 2013-03-02 10:41 — VegoWidać ona myślała w poważnej kateogorii o was i dlatego nie chciała mieć sytuacji, że ona się Tobie znudzi i będzie musiała to przeżywać, wolała widać cierpieć mniej. Zawsze mogłeś na dwa fronty i ciekawe co by ona zrobiła gdybyś z nią był jakiś czas, napewno by już nie było łatwych opcji, ale mętlik w głowie i wkońcu by się poddała Tobie.
"Powiedziałem że Ona mi się
sob., 2013-03-02 13:27 — Informatyk"Powiedziałem że Ona mi się podoba ale ja mam kogoś i interesuje mnie tylko seks."
Jesteś niedojrzały i tyle. Jak tak Ci się podobała to trzeba było zakończyć tamten związek, ale pewnie bałeś się że zostaniesz na lodzie.
Nie no pozostanie na lodzie
sob., 2013-03-02 15:02 — Antek_Nie no pozostanie na lodzie to zawsze przyjemna sprawa dla faceta jeśli kobieta dobrze operuje ustami
Dlaczego powiedziałeś jej że
sob., 2013-03-02 15:13 — VanityFairDlaczego powiedziałeś jej że kogoś masz i interesuje Cię tylko seks, dlaczego nie powiedziałeś że jesteś sam po prostu i interesuje CIe tylko seks? hm
Panie Snoofie , rozgryzleś
sob., 2013-03-02 19:14 — Black HawkPanie Snoofie , rozgryzleś pan ją zawodowo. Doszedłem dokładnie do tych samych wniosków. To typ realistki w każdym calu. Ona nie robi nic na gorąco. U niej niema miejsca na spontan ani miłość. Trudno ją poderwać jak cholera ale to jeszcze nic w porównaniu z uwiedzeniem jej.
Vanity ja nie lubię kłamać. Odszedł bym od obecnej zamiast żyć pod presją.
Ale to krok wymagający poświęcenia i pewności od tej dla której bym to miał zrobić. Kobiety też się testuje.
Wiesz Snoof, to są trudne
ndz., 2013-03-03 10:12 — Black HawkWiesz Snoof, to są trudne decyzje. Nie mówię też że jestem dobrym chłopcem.
Zabujałem się. Ale cóż , trzeba żyć...
Druga rzecz , gdybym rzucił obecną którą bardzo szanuję i która mnie kocha to co by to dało? Myślisz Snoofie że ta druga nagle by mnie chciała?

Mam jeden cel w życiu. Z
ndz., 2013-03-03 16:07 — Black HawkMam jeden cel w życiu.
Z uwagi że jestem egoistą zawsze chcę dobrze dla siebie.
Ta cecha pomaga w życiu , dzięki temu dbam o swoje.
Czyli moim celem jest moje dobro i szczęście. Zdobycie kobiety , którą kocham to cel najważniejszy.
Z drugiej strony nie chcę widzieć cierpienia innych ludzi. Szczególnie kiedy to cierpienie miało by być spowodowane moimi działaniami.
Aby zerwać obecny związek musiał bym mieć naprawdę mocny powód. Zauroczenie
się w kobiecie to marny powód.
Miłość to konkretny powód.
Ale na miłość trzeba zasłużyć.
To nie zabawa w kotka i myszkę.
Obecna kobieta mnie kocha , dlatego niemogę jej powiedzieć że kończę związek bo się przespacerowałem z inną za rękę. Skrzywdził bym ją w chujowym stylu , nie uważasz?
zdanie, ktorym rozpocząłeś
ndz., 2013-03-03 22:49 — Guestzdanie, ktorym rozpocząłeś swój wpis powinno także paść na koniec
Twoje proby dorabiania ideologii i usprawiedliwiania się są żałosne
Macie racje. Nie ukrywam że
pon., 2013-03-04 00:12 — Black HawkMacie racje. Nie ukrywam że robię źle. Wcale mnie to nie cieszy.
Mało tego! Mam doła z tego powodu.
Ale może zacznę tak że poznałem tę drugą bo od pewnego czasu w moim związku nie znajduję tego co mnie do tego związku doprowadziło.
To długa historia.
Nawet ta druga mi powiedziała że samo to że myślę o niej to już jest zdrada i powinienem odejść od obecnej kobiety.
Wiem że oszukuję i siebie i innych i dlatego właśnie powstał ten blog.
Wiem ze krzywdzę kobietę mimo że ona tego albo nie wie , albo domyśla się ale nie chce wiedzieć. Nie wiem.
W każdym razie robię źle a chcę robić dobrze tylko nie wiem jak?
Po przeczytaniu bloga,
pon., 2013-03-04 00:48 — ElAntonioPo przeczytaniu bloga, odpowiedzi na komentarzy i innych twoich wpisów stwierdzam ze albo masz 13-ście latek albo więcej tylko siedzi w tobie mała przestraszona dziewczynka lub dzielisz konto ze swoim młodszym bratem. Zacznij od podstaw i od swojej postawy bo Ci wszyscy ludzi mają w 100% rację. Jak dla mnie Black Hawk nie mógł spaść bo nawet nie wystartował.
Kurcze no moim zdaniem
pon., 2013-03-04 18:15 — Freeq111Kurcze no moim zdaniem porządna Babka a koledze brawa za szczerość wobec niej pozdrawiam