Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

SPIĘTA DRESIARA ZA ŻONĘ

Portret użytkownika zig

Każdy wiek rządzi się swoimi prawami, ja na szczęście jestem trochę poza tym schematem. Jak z resztą wielu z was. Daje mi to możliwość obserwacji mojego otoczenia i wyciągania wniosków, którymi dziś się z wami podzielę. Nie jestem najlepszym pisarzem i jeszcze trochę mi do tego brakuje, postaram się opisać bardzo wąski kawałek rzeczywistości. Tylko z punktu kilku aspektów, więc proszę wyciągnij z tego pozytywną sentencje, bo taki staram się dać przekaz, w niektórych momentach to co piszę może to być powierzchowne z mojej strony.

ZACZYNAMY !
Kiedy jeszcze mieszkałem w bloku miałem ciekawych sąsiadów. Wychodzę rano do pracy i słysze na klatce

„ Kurwa zjebie pierdolony ( mowa o mężu ), wylałeś to kurwa kto to będzie ścierał, ja pierdole ! Bierz to i idź już kurwa do tej pracy „ albo „ czego meczysz teo kota, kurwa zozstaw go po chuj go ruszasz, ja pierdole pojebało cię ? ! „ „ taki kurwa mądy jesteś, ciekawe czy by ci się chciało gdzieś chodzić jak byś po robocie zjebany wracał, je się kurwa nie wyleguje za biureczkiem „
To była Jastina (nie będę używał imienia ) która jest dość prostolinijną dziewczyną, pali ziółko ma trzy koty w tym jednego dużego kocura (mąż) i nie krępuje się w towarzystwie wyrażać swoich poglądów i wszelkich uwag, które niejednokrotnie mogą przyprawić o zwiędnięcie uszu. Bluzgi kurwy i chuje są na prządku dziennym, a jak ją trochę sprowokować to i straci kontrolę nad sobą. Do czego zmierzam. Jastina jest typową dresiarą z pod bloku, ale tu uwaga. Ona ma coś z czym na prawdę dziś trudno się spotkać.
Coś co mi się w niej bardzo podoba to brak kokieterii i typowo salonowego zachowania. Dziewczyna jest prosta aż do bólu, nie bawi się w intrygi nie obgaduje cie za plecami, bo jak ma ci coś do powiedzenia to od razu o tym usłyszysz bez obwijania w bawełne czy niepotrzebnego pitolenia. Jej zachowanie jest prostackie i czasem trochę wstyd ale to co mnie do niej bardzo przekonało to fakt w jaki traktuje inych a przede wszystkim swojego męża, mimo że piłuje na niego ryja i inaczej nie jestem w stanie tego nazwać. To widać że szczerze go kocha i dba o niego, w stosunku do innych też jest dobra, bije od niej ciepło i troska. Mimo że jej powłoka wydaje się odpychająca ma w sobie coś co w coraz trudniej spotkać – KOBIECOŚĆ !

Zastanowiłeś się kiedyś co znaczy dbać o swojego partnera ? Co znaczy Kobieta w związku ? Kobieta to ognisko domowe, ciepło bezpieczeństwo, otucha i wytchnienie. Bo mi ta kobieta otworzyła oczy na to w jak ogromny absurd sami się wpędzamy naszymi oczekiwaniami od życia, a nie widzimy jak proste ono może być.

Wyobraź sobie sytuacje – wstajesz rano do pracy. Podnosisz się z łóżka idziesz do łazienki czując jeszcze ból pleców po wczorajszym ciężkim dniu. Wychodzisz idziesz do kuchni patrzysz i masz gotowe śniadanie, bo Twoja kobieta wstała przed tobą i zrobiła ci jeść. W dodatku masz naszykowane śniadanie do pracy i to nie na odpierdol kanapka posmarowana masłem z włożonym kawałkiem szynki z folią, ale ładna kanapka z kilkoma składnikami, owoce warzywa i herbata w termosie. Wychodzisz z domu auto odśnieżone i zagrzane żebyś miał ciepło kiedy będziesz jechał do pracy. Wracając z dostajesz ekstra zjebke, że nie zjadłeś jabłka i przy okazji obiad masz na stole.
Na dodatek nie jesz go w samotności, bo ona czekała na ciebie pół dnia żeby zjeść z tobą wspólny posiłek. Ta kobieta dba o swojego męża. Miałem okazje przyjrzeć się ich rozmowie, mimo że sprawy przyziemne są traktowane w sposób pierwotny to temat zakupu motocykla analizowali razem z punktu ich budżetu i ich potrzeb. Rzeczywiście rozmawiali ze sobą. Mając w pełni czyste intencje, każe z nich szanowało siebie podczas tej rozmowy, to na prawdę było widać i czuć w powietrzu .

Ex mojego przyjaciela na przykład, wszystkie poważne rozmowy chciała przekuć na swoją korzyść, we wszystkim musiała wpleść argument który w ogóle był nie potrzebny albo wyciągnięty z kompletnie innej sytuacji. Wszystko po to żeby zrobić chaos w rozmowie i się pokłócić. Pomimo, że on wkładał w ten związek co mógł, starał się to ona nawet dobrze berła nie wypucowała, a aspiracje miała ogromne. Facet się postarał zorganizował kolacje wyjście na miasto, to na sam koniec usłyszał – i tak ci nie dam !. Związek się rozleciał ewidentnie z jej winy a na sam koniec i tak zrobiła z niego winowajce, do tego stopnia że padały bardzo nieprzyjemne słowa. Z naszej późniejszej rozmowy wynikło że wystarczyło, że starała by się trochę i wszystko było by dobrze, bo kiedy jej koleżanka chłopakowi robiła tortille to jego dziewczyna odgrzewała mu pierogi w mikrofali które sam sobie kupił.

Ale wracając do męża - myśli o niej, nie żeruje na jej dobroci. Troszczy się o nią dając w zamian to co mężczyzna może dać. Odciąża ją z obowiązków z którymi ona sobie słabo radzi. Finanse remonty organizacja czasu wakacji, zakupy, logistyka. Są od 8 lat małżeństwem i znam ich już trochę i powiem wam że prostota mechanizmu w jakim żyją jest niesamowicie skuteczna. Jednak co ważne, on sobie też w kaszę nie da dmuchać. Kiedy mu dziewczyna powiedziała że może zmienić pracę i iść do baru bo zarobi ciut więcej. To jej powiedział – ok, ale jak wrócisz to możesz śmiało pakować walizki, bo ja nie potrzebuje mieć problemu w życiu, nie potrzebuje się martwić kto gdzie i co, tylko dla tego że możesz zarobić ciut więcej. I w drugą stronę działa to podobnie. Jest pewien balans w tym związku, ale wynika on z chęci dbania o tę drugą osobę jednocześnie poszanowania siebie. I szczerej chęci bycia i co najważniejsze życia w zgodzie ze sobą. Kiedy rozmawiałem z nią o jej mężu to widać było szczerą reakcje, błysk w oczach, wypieki na policzkach, a jej słowa „ wiem że pozwoliłam mu trochę za dużo, nauczyłam go tak ale kocham go i pewnie będę to robić do końca życia, nie przeszkadza mi to” mówiąc to trochę ją przytkało. Ja byłem zaskoczony i przy okazji kolejny raz się przekonałem jak pozory które miałem na jej temat bardzo mnie zmyliły.

Oj w tym momencie już widzę wrzask feministek i innych pojebanych tworów – kobieta to nie służąca ! I co cie tak jara bo ona mu służy ?! Herbatki robi, chcesz kobietę czy niewolnice Izaurę !? Otóż w tym miejscu chciałbym się odwołać do biografii Stefana Wyspiańskiego. Facet to był typowym jebaką swoich czasów, do tego stopnia że kobiety się o niego biły, a na koniec sowich dni wybrał ? Chłopkę, tak prostą kobietę ze wsi, chciał ciepła miłości i szczerości. Nie potrzebował salonowej pudernicy, chciał po prostu żyć w szczęściu bez zawrotów głowy.

Mam nadzieje, że rzuci ci trochę światła na to co się dzisiaj dzieje z relacjami KM. Jesteśmy tak zapatrzeni w siebie, iż wydaje nam się że potrzeba jakiejś specjalnej formuły szczęścia. Technik rutyn kobiet pieniędzy- MIENIA ! Skąd kobiety maja brać wzorce ? z youtube ? na samo słowo youtuber pojawiają się u mnie mdłości brzydzę się tym słowem tak bardzo, gardzę większościom tych ludzi. Wszelkie trendy chujowa pani domu, we can do it itp sprawiają że kobiety chcą być takie jak mężczyźni, zaczyna się między nami rywalizacja, brak balansu. Kobieta nie wygra tej wojny. To jak by rosja chciała podbić świat za pomocą broni atomowej, wyeliminuje przeciwnika, ale jej samej już nic nie zostanie. Zapominamy o pierwszej rzeczy jaką trzeba sobie uświadomić. Czy to co robię jest w zgodzie ze mną. Niestety kobietom łatwiej narzucić iluzje lub wizje jakiejś świetlanej przyszłości i one chętnie w nich żyją. Przejmują nasze światy i mimo tego że nie do końca mogą się z tym czuć dobrze, przykładem są feministki, albo studentki. Znam jedną F, jest po 40 ciężko jej znaleźć partnera ze względu na swój charakter, musi sobie radzić sama i obwinia mężczyzn ma typowo feministyczne gadki i zachowania, a w rzeczywistości chce dziecka męża domu i rodziny. Zachowuje się w sposób który jest sprzeczny z jej rzeczywistymi pragnieniami przez co jest bardziej sfrustrowana i nakręcona, to ją prowadzi w przepaść. Albo moja koleżanka która zapisała się do wyższej szkoły taboretów na kierunek administracja, nagle zaczęła zachowywać się jak by ją mianowano na burmistrza, a to tylko dla tego że powąchała kilka książek. Ile kobiet leci za karierą, pracą szkoła posiadaniem, a na jedno słowo wybuchają emocjami lub nienawidzą cię tylko za to że pokażesz im świat którego one same boją się zobaczyć bo będzie to jednoznaczne z przyznaniem się do tego że to co robiły dotychczas nie miało najmniejszego sensu i stracą na wartości, bo być prawdziwą Kobietą to dzisiaj wstyd, bo kobieta to coś gorszego i ja taka być nie mogę. Lekarstwem jest po prostu uwolnienie się od tego co lepsze i gorsze. Natura od milionów lat tworzy nieprzezwany łańcuch my w ciągu kilkudziesięciu lat zaprzeczamy naturze która kształtowała nas od setek tysięcy lat. To co jest proste nie musi być gorsze, a to co działa niekoniecznie jest głupie - skoro działa.

Odpowiedzi

Portret użytkownika SIKS

Jeden z ciekawszych blogów

Jeden z ciekawszych blogów jakie się ostatnio pojawiły na stronie.
Zupełnie czegoś innego spodziewałem się po tytule.

Portret użytkownika Holkvir

Niestety żyjemy w czasach

Niestety żyjemy w czasach LGBT,feministek,transów i specjalnych praw dla nich i kobietom łatwo narzucić taki obraz silnej niezależnej kobiety.

Mam dokładnie jak mąż tej karyny, tylko jak znalezc teraz taka kobietę, której nie zależy zbytnio na karierze/imprezach/pieniądzach, lecz na ciepłym rodzinnym domu? Urodziłem się w złych czasach Laughing out loud

Ja znam taką , ale mam

Ja znam taką Smile, ale mam wrażenie że wiało by nudą na dłuższa metę. Szybko się zakochała, uczynna , zaradna, wrażliwa, opiekuńcza, po dwóch fakuktetach. Socjologia i pedagogika, kocha i pracuje z dziećmi, cierpliwa , skromna i w ogóle same zalety, ale nie ma tej iskry, szaleństwa odrobiny, ehh a może to ze mną coś jest nie tak. Jak kobieta jest osiagalna to przestaje być pociągająca intrygująca, pociągająca.

A może to w mężczyźnie tkwi

A może to w mężczyźnie tkwi błąd że nie potrafi docenić takiej kobiecej kobiety. No bo na logikę - heteroseksualny i prawidłowo ukształtowany mężczyzna powinien czuć silny pociąg do delikatnych i uległych kobiet. Taka jest biologia a jeżeli ktoś czuje inaczej niż wynika z biologi to może badanie tarczycy albo konsultacja z psychologiem?

Byle nie w psycholążką bo taka to zaraz będzie zasuwać o partnerstwie i silnych niezależnych i że jedną i drugą płeć należy cenić za dokładnie to samo xD

Fajny blog, co do tematu, w

Fajny blog, co do tematu, w prostocie tkwi siła. Czytając biografię ludzi osiągających sukces, zawsze można było odczytać taki wniosek. Ale my ludzie wszystko robimy na odwrót. Wink

Portret użytkownika Heathcliff

Nie kolego Da Vinci, Michał

Nie kolego

Da Vinci, Michał Anioł, Newton, Einstein, Proust, to NIE BYLI prości ludzie.

tak samo np ten milioner z Aviatora.

PROSZE NIE MÓW "MY LUDZIE"!!! Mów za siebie, nie znoszę tego jak ktoś się za mnie wypowiada.

Masz rację, to nie byli

Masz rację, to nie byli prości "ludzie", łączyły ich objawy, które przypisuje się do autyzmu (lub jej odmiennych form). Więc tak byli to bardzo trudni ludzie...

"tak samo np ten milioner z Aviatora.". Nie znam.

"PROSZE NIE MÓW "MY LUDZIE"!!! Mów za siebie, nie znoszę tego jak ktoś się za mnie wypowiada."

Przepraszam! Jest to mój ulubiony zwrot, ale już się poprawiam: My ludzie (oprócz Heathcliff) ...

Pozdrawiam!

Portret użytkownika Heathcliff

Hehe ktoś kto ma nick

Hehe
ktoś kto ma nick raskolnikow nie powinien wielbić mas Laughing out loud

no Hughes, film był o nim. milioner co zbzikował....

co do ulubionych zwrotów to kocham Churchilla za : jedyne czego pragnę to podporządkowanie się memu zdaniu po rozsądnej dyskusji Laughing out loud

piona !

Portret użytkownika Aleus

Mea gusta. Strona główna.

Mea gusta. Strona główna. Pewnie będzie moja nominacja.

Wzorce? Nie wzorce, ale mężczyźni strasznie słabo radzą z dzisiejszymi kobietami. Po pierwsze za bardzo lecą na seks, za kawałek ciała sprzedaliby duszę i godność. Kobiety to wyzyskują i widzą, że nie muszą się wysilać? Wina kobiet? A gdzie tam, wina mężczyzn. Po prostu nie motywujemy ich, nie komunikujemy co chcemy i nie jesteśmy wdzięczni. Jeśli moja kobieta robi mi jedzenie to nim wezmę pierwszy kęs to biorę ją za dłonie i je całuję i mówi dziękuje. Jeśli to ona akurat zmywa to wstaje i podchodzę i masuję ją po brzuszku, a nie stoję lub siedzę jak kołek i myślę,że tak ma być, że ona ma gotować lub zmywać naczynia. Nie nagradzamy kobiet. Nie okazujemy im ciepła w domowych pracach. Nie przyłączamy się. Nie jesteśmy wymienni. Jeśli kobiecie zasugeruje się, że ślicznie wygląda w spódniczce to jeśli następnym razem ją ubierze i pochwalimy za to, to możemy być pewni, że ona będzie ją ubierać częściej.

Dzisiejsze kobiety może są bardziej niezależne niż kiedyś, ale to wielki plus. My je traktujemy jako wspaniały dodatek, one nas. Jesteśmy równi w tej relacji. One umieją sobie świetnie radzić. Mogą nam wspomóc, wesprzeć. Jest takie powiedzenie: "Za każdym silnym mężczyzną stoi silna kobieta".

Problem jedyny jest taki, że kobiety nie patrzą na nas, że wchodząc w związek zaczynają tworzyć z nami duet. Nie patrzą na nas jak na inwestycje krótko, średnio i długoterminową. To jednak można wyłuszczyć i przedstawić, ze warto grać razem i się nie wymieniać przy pierwszej sposobności tylko trwać, bo to się opłaca. Stabilizacja jest bardzo ważna.

A co do relacji, rozumiem, że pod tym prymitywizmem tej parki jest wielkie oddanie, być może w takim języku się komunikują, ale dla mnie to brak szacunku, a szacunek to fundament zdrowej relacji i mimo trwania tej relacji to bym nie nazwał ją zdrową. Doskonale świadczy o Tobie, że przebiłeś się przez pozory, zauważyłeś głębie tego związku. Niemniej dla mnie to dalej patola.

Nie mam nic przeciwko, ba, nawet jestem za kobietami sukcesu. Niech pracują, niech się realizują i niech z mężczyzną współzawodniczą na polu zawodowym i w sukcesach. Byle nie konkurowały, bo w związku nieważne kto przyniesie więcej kasy lub ma lepszą pozycję zawodową, ale chodzi o lojalność, wierność, wsparcie (support) i przekonanie, że ktoś tam czeka i do kogo można się zwrócić.

Ciepło ogniska domowego tworzą obie osoby. To już nie domena kobiet i lepiej. One mają predyspozycje zazwyczaj lepszego do tego, ale nie można zwalać domu na nie.

Mógłbym w ogóle jeszcze pisać, rozwijać, ale utnę. Ramowo, podobało mi się.

Portret użytkownika Heathcliff

Byku, fajny koment 1 połowę

Byku, fajny koment
1 połowę przesłodziłeś, druga jest świetna! Tongue

Portret użytkownika zig

Dzięki za przedstawienie tej

Dzięki za przedstawienie tej monety od drugiej strony. Tak masz racje, to jest patola. Może przydało by im się trochę więcej swobody, ale powiem ci że to ciekawe jak oboje starają się szanować. Od każdego można się czegoś nauczyć.

Portret użytkownika Aleus

"Podchodząc nawet do dziecka

"Podchodząc nawet do dziecka muszę być świadom, że w czymś mnie przewyższa".

Portret użytkownika Heathcliff

Techniczne -blog ciekawy ale

Techniczne
-blog ciekawy ale masz ewidentnie problemy z uzywaniem słów i związków frazeologicznych , piszę byś był jeszcze lepszy Laughing out loud

-Spójna narracja i przekaz. Natomiast momentami mieszasz czasy: raz dziewczyna, raz żona, do tego piszesz że tam mieszkałeś, dalej wygląda że dalej masz z nimi kontakt, jak to jest????
-Wyspiański miał Stanisław;) to co zrobił to była tzw. chłopomania, a żona chorego na wenerę i słabszego Stasia bodajże tłukła.

All right, domyślam się jaki masz przekaz bloga ale:
-takie piłowanie ryja to NIE JEST szacunek i miłość
-ta prosta Justinka i jej prosty mężuś na razie jakoś sobie radzą. W domu jest prosta przystań. Czy ona go kocha?może? Tylko ciekawe co jest jak takim prostym ludziom wda się do życia wichura (emigracja, romans, dzieci, coś ze zdrowiem...)?

ja bym tak tej pary nie idealizował, i tej prostoty.IMHO Nie wiem czemu jesteś na kontrze do tzw. manier i wielbisz prymitywną prostotę. No jak chcesz natomiast moim zdaniem od takiej dresiarki ze szlugiem nie bije ciepło, bo związek w myśl piosenki : raz ją popieści raz ją pobije i chwalić Boga jakoś się żyje - jest jak dla mnie po prostu słaby. czyli podobnie jak w tej części Aleus wyżej.

Portret użytkownika zig

Dzięki za sugestie, popracuje

Dzięki za sugestie, popracuje nad tym.
- tak mam z nimi kontakt, to bardzo fajni ludzie. Są szczerzy i naturalni, wiem czego się po nich spodziewać i nie zrobili mi w życiu niczego złego, mimo ich prostoty na prawdę można się dobrze przy nich czuć.

-Celowo zrobiłem błąd, fajnie że wyłapałeś. Wiesz miłość nie jedno ma imię Laughing out loud Nie wiem czy moja "bohaterka" swojego męża tez nie leje, a może on to lubi ?

-Mogła by mieć trochę ogłady, na pewno by jej to nie zaszkodziło. Z tego co wiem to sobie poradzili jak mieli kilka razy pod górkę.

- Chciałem pokazać to w bardzo kontrastowy sposób, rzucić trochę światła od tej drugiej strony. Przydało by się w tym blogu trochę negatywnych rzeczy, jednak staram skupiać głownie na pozytywach, jest w okół tyle złego że szkoda mi na to energii.

Są ze sobą 13 lat 8 po ślubie i nie skiśli ze sobą, warto wiedzieć dlaczego.

Portret użytkownika Heathcliff

ostatnie zdanie b ciekawe hm,

ostatnie zdanie b ciekawe

hm, no właśnie? bo prosty z prostą? czy bo nie kombinują? ....

albo im to pasuje takie ustawienie się typu op...ol ale i obiadek? Smile

dlatego mówię że fajny blog! też rozważam do nominacji

Portret użytkownika zig

Wydaje mi się że mają podobne

Wydaje mi się że mają podobne oczekiwania od życia i nie są one wygórowane. Cieszą się z prostych rzeczy, kwestia czego kto potrzebuje. Jedni chcą miłosnych uniesień i dramatów i inni spokojnego życia. Wydaje mi się że kwestia się odnaleźć.

Wiesz to nie jest taka patola patola Laughing out loud To nawet komiczne.

Portret użytkownika nera

"Natura od milionów lat

"Natura od milionów lat tworzy nieprzezwany łańcuch my w ciągu kilkudziesięciu lat zaprzeczamy naturze która kształtowała nas od setek tysięcy lat. To co jest proste nie musi być gorsze, a to co działa niekoniecznie jest głupie - skoro działa".

O... To jest to mniej więcej o co mi chodzi na czacie w ostatnim czasie gdy wyławiam i piętnuje różne mainstreamowe artykuły z jakimiś nowomodnymi pierdołami jak ten ostatnio, że złe reklamy pepco pokazują tylko mężczyzn-mężów którzy chwalą swoje żony tylko i wyłącznie za to, że dobrze potrafią gotować i dbać o dom a nie dostrzegają innych ich zalet. Bullshit... Świat a przede wszystkim właśnie kobiety, zachłysnęły się całą tą niezależnością, karierą itd itd... długo by wymieniać-wiece o co mi chodzi a ja wiem, że Wy wiecie.

Oglądałem kiedyś program Cejrowskiego z Etiopii albo Somalii... Może Dżibuti? Nie pamiętam dokładnie, tzw. Róg Afryki w każdym razie... Robił tam program o jednym z lokalnych plemion gdzie był tak do bólu stereotypowy model życia-facet upolował jakieś zwierze które oddał swojej żonie po czym poszedł do jakiejś lepianki uszczelniać dach a ona wzięła to zwierze, oskórowała je i zaczęła gotować. Komentarz Cejrowskiego mniej więcej brzmiał,tak-postaram się oddać najwierniej sens tej wypowiedzi bo nie pamiętam jej słowo w słowo a w necie nie znalazłem fragmentu programu o którym mówię: "jak widzimy tradycyjny model rodziny to nie jest jakiś spisek mężczyzn chcących zniewolić kobiety i przykuć je do kuchenki w domu. Taka jest po prostu natura, tak ukształtowała to biologia i tysiące lat ewolucji różnych cywilizacji. Najlepiej widać to tutaj na Rogu Afryki, gdzie niedotarta nowomodna konsumpcjonistyczna kultura zachodu".

Portret użytkownika zig

Fabryczne ustawienia

Fabryczne ustawienia ludzkości

Portret użytkownika Carlo

„Nowomodna

„Nowomodna konsumpcjonistyczne kultura zachodu” jest takim samym efektem ewolucji jak „tradycyjny model rodziny”. Ta Nowomodna konsumpcjonistyczne kultura zachodu nie pojawiła się znikąd, tylko wyrosła w konkretnym środowisku cywilizacyjnym i kulturowym. W tym sensie jest równie „naturalna biologicznie” jak tradycyjny model rodziny, bo jest stworzona przez człowieka, nie przyleciała z kosmosu. Spór o to, która koncepcja jest lepsza, to spór ideologiczny/polityczny. To nie jest spór o prawdę czy naturę rzeczywistości. W prostocie tkwi siła. Im bardziej komplikujesz tym bardziej zaciemniany obraz...

Pierdolisz. Spróbuj pozbawić

Pierdolisz. Spróbuj pozbawić człowieka gadżetów i mediów społecznościowych i zobacz jak w dalszym czasie wpłynie to na niego a potem rozbij tradycyjną rodzinę i zobacz na kogo wyrosną dzieci "silnej i pierdolniętej" albo tej no.. posklejanej rodziny? Takie śmieszne określenie gdzie laska żeni się z typem i każde ma kilkoro dzieci wszystkie z różnych związków. Silnego ojca i opiekuńczej matki pragnie każdy człowiek niezależnie od miejsca urodzenia, czy analogicznie jest z nowoczesnością? No właśnie.

Portret użytkownika Carlo

szczerze powiedziawszy nie

szczerze powiedziawszy nie bardzo wiem o czym piszesz... w jaki sposób mam: „ pozbawić człowieka gadżetów i mediów społecznościowych i zobaczyć jak w dalszym czasie wpłynie to na niego a potem rozbić tradycyjną rodzinę i zobaczyć na kogo wyrosną dzieci "silnej i pierdolniętej" albo tej no.. posklejanej rodziny”. Byłoby to dość trudne i żmudne zadanie. Nie jestem pewien czy legalne, bo zdaje się, że ograniczające prawa innych osób Wink Poza tym, kto to jest „silna i pierdolnięta”, bo ja takiej nie znam. Na koniec zadajesz pytanie, na które można odpowiedzieć rozglądając się wokół. Jak jest z nowoczesnością? Spójrz na siebie, swoją rodzine, przyjaciół, znajomych, otoczenie w szkole lub w pracy, albo w kolejce do mięsnego. Mam tylko jedna radę - Nie szukaj odpowiedzi na youtubie...

Poza tym, kto to jest „silna

Poza tym, kto to jest „silna i pierdolnięta”, bo ja takiej nie znam.

LEWACKI TROLL, zawsze taki sam

Portret użytkownika Carlo

Zawsze to jakaś odpowiedź

Zawsze to jakaś odpowiedź

Jak dla mnie trochę za dużo

Jak dla mnie trochę za dużo matkowania parterowi co myślę z czasem staje się mało atrakcyjne.

Bardziej przemawia do mnie wizja Aleusa, ale co kto lubi...Smile

Portret użytkownika nera

"Jak dla mnie trochę za dużo

"Jak dla mnie trochę za dużo matkowania parterowi co myślę z czasem staje się mało atrakcyjne." - oooo i te dwa ostatnie słowa czyli "mało atrakcyjne" to esencja całego tego dzisiejszego spaczonego myślenia kobiet i to o czym tu wszystkim dyskutujemy czyli całej tej pogoni-w tym wypadku za jakimś wyimaginowanym, źle pojętym i zdefiniowanym przez kobiety pojęciu "atrakcyjność".

Świetnie tę sytuacje z kolei pokazano w jednym z odcinków świata wg kiepskich - te nowe odcinki są świetną satyrą współczesności uważam. W jednym z odcinków Paździochowa zaczęła spraszać do domu rożnych facetów i z nimi wszystkimi zamieszkała na raz. Był elektryk, hydraulik, lekarz... Jacyś inni specjaliści, łącznie z 5 facetów chyba o określonych takich typowych i męskich zawodach... Halina pyta jej po co ich sprasza na co Paździochowa "bo Pani Halino, współczesny mężczyzna sam jeden nie jest w stanie sprostać wymogom stawianym przez nowoczesną kobietę jaką ja jestem". I wywiązał się dialog:

"Halina: - ale pani Heleno, co pani im wszystkim daje w zamian, że tak chętnie oni wszyscy z panią i sobą nawzajem mieszkają?
Helena: - jak to co pani Halinko... To czego każdy prawdziwy facet chce dostać najbardziej od kobiety...
Halina: - fuuu czyli seks?
Helena: - nie... skądże pani Halino, to wszystko jest platoniczne. Daje im prawdziwą i bezinteresowną matczyną miłość"

Taka puenta;)

Portret użytkownika Aleus

Taka pointa, żartując. Mówiąc

Taka pointa, żartując. Mówiąc serio. Nera, ale moim zdaniem mężczyźni faktycznie mają problem z matkowaniem. Nie oszukujmy się, ale matka to jedna z najważniejszych kobiet w życiu mężczyzny, pierwsza w sumie z którą ma kontakt. Moim zdaniem mężczyźni próbują przekalkować zachowanie matki na swoje partnerki. Żadna kobieta, jeśli chodzi o czuwanie nad mężczyzną nie dorówna matce, bo tu wchodzi sprzężona biologia z tym zjawiskiem i uwarunkowane silnie role społeczne.

Partnerka nigdy nie będzie matkować, bo jej rola społeczna jest inna, ona ma być partnerką, a nie opiekunką mężczyzny. Z nią trzeba współpracować, prowadzić dialog i komunikować swoje potrzeby oraz odbierać sygnały potrzeb z jej strony oraz w miarę możliwości je spełniać. Partnerka, jedyne komu powinna matkować to wspólnemu dziecku.

Mężczyźni, by chcieli, żeby partnerki zachowywały się w stosunku do nich jak matki. Bezwarunkowa miłość i bezwarunkowe wsparcie, ale to nie jest możliwe. To są dwa typy różne kobiet i dwa typy różnych ról społecznych.

Kobieta powinna być kobieca, ale kobieta, która się samorealizuje w pracy nie jest mniej kobieca niż ta, która czuwa nad domem. Nie powiecie mi, ze nie chcielibyście być mężami takiej Margaret Thachter, Pani Dyrektor lub innej wysoko postawionej kobiety. Przecież to zaszczyt. Tak samo nie ma nic bardziej sexi dla mnie niż kobieta, która jest ubrana elegancko, gustownie i jej strój licuje z zachowaniem, nie wyprzedza jej.

To tak jak mówił mój kumpel, obracając o 180 stopni koncepcję pantoflarza. W sumie wykreślając ją. Jeśli mężczyzna widzi, że kobieta lepiej zarządza to jego mądrością jest mu się podporządkować, a nie patrzeć i strzelać dąsy, że to niemęskie. Mężczyzna powinien być logiczny i na chłodno rozpatrywać szanse, kto ma większy szanse na sukces a kto powinien czuwać nad domem. Teraz są pomału panowie-koguty domowe, tylko nie jestem za całkowitym ultar wydaniem, bo mężczyzna ma inną rolę społeczną i bez pracy jest jak bez ręki. Niemniej nic nie stoi na przeszkodzie, by to on prowadził bardziej dom, jeśli kobieta jest panią sukcesu.

Portret użytkownika nera

Ok... Rozumiem o co Ci chodzi

Ok... Rozumiem o co Ci chodzi i tez jestem świadom, że generalnie docelową rolą dziewczyny/narzeczonej/żony nie jest bycie drugą matką dla faceta. Tego nie chcemy i to jest skrajność z jednej strony...

Skrajność z drugiej strony jest właśnie reprezentowana przez znaczną część współczesnych kobiet. Czyli postawa-radź se sam paziu w końcu jesteś facetem, skacz wokół mnie-w końcu jesteś facetem, miej określone dobra-w końcu jesteś facetem... itd itd... Efekt? Tak część ludzi gada tu o empati dla kobiet itd. A empatia dla facetów? Efektem takiej polityki jaką opisuję jest fakt-że facet w jakimś momencie życia zostaje totalnie samemu mimo że jest w związku. Rodziców nie ma (nie są wieczni), ma taką gderającą babe, ma dzieciaki przesiąknięte też podobnymi poglądami... Jest tak jak w tej naszej dyskusji o zwierzętach - efekt jest taki, że jestes na końcu...

Ja nie jestem za tym, by kobiety były drugą matką i latały za mną z chusteczką do nosa. Ale mało to tutaj jest histori użytkowników w takich jednokierunkowych związkach nastawionych na branie? Jasne, jest to często wina użytkowników, ale czy zawsze?

A co Puenty vel pointy to jak to jest w końcu?Wink
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pu...

Portret użytkownika Aleus

Tutaj się już zgadzamy.

Tutaj się już zgadzamy. Najlepszy jest złoty środek, tylko ciężko go odnaleźć i jeszcze ciężej zastosować.

Synonimy. To jak kumpel opowiadał w liceum, ze jego kumple się spalili i kłócili się kto jest silniejszy. Herkules czy Herakles? Laughing out loud

Portret użytkownika Carlo

Moim zdaniem, za bardzo

Moim zdaniem, za bardzo martwisz się losem męskiego rodu. Myśle, ze zupełnie niepotrzebnie...

Nera, po prostu mamy inne

Nera, po prostu mamy inne obrazy kobiecości, a nie od razu sugerujesz spaczone myślenie. Trochę popłynąłeś.