Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czarne chmury krążą nade mną......SOS !!!

17 posts / 0 new
Ostatni
Trancer
Portret użytkownika Trancer
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Silesian Republic

Dołączył: 2010-02-17
Punkty pomocy: 356
Czarne chmury krążą nade mną......SOS !!!

Witam.......
zwracam się do wszystkich użytkowników z prośbą o pomoc, bo moja sytuacja jest bardzo trudna......
nie chodzi mi tu o podrywanie, lecz o inny, niezwykle drażliwy problem......
chodzi o to, jak uporać się się z takim gnojkiem, który obrabia mi dupe za plecami i ucina skrzydła w towarzystwie, oraz jak naprawić potencjalne szkody, które wyrządził.........
zanim przejde do konkretów, to go troche przedstawie.......
nazywa sie xyz i znamy sie od małego.......
mieszkamy razem w bytomiu na tej samej ulicy, chodziliśmy do podstawowki, potem gimnazjum, a teraz także do jednej grupy na studiach......
można by rzec, że znamy sie jak łyse konie, wszystko niby ok, ale ......
no właśnie.....
i tu jest problem.....
już od dłuższego czasu widze, że on co rusz mnie neguje w towarzystwie znajomych tzn. wtraca mi sie w pół zdania, ośmiesza mnie i stawia w straconej pozycji, oraz neguje na wiele innych sposobów.......
zapewne dzieje sie tak, że on zna mnie od małego i dobrze wie jaki kiedyś byłem (czytaj: frajer) i on umie tak podłapać sytuację, że ja wychodze przegrany.......
w dodatku to dwulicowa menda.... on przy mnie normalnie sie zachowuje, nie neguje, ale jak jest grupka znajomych to czytajcie wyżej......
po czym poznaje, że on mnie obgaduje ??????
a no po tym, że ta bliższa grupka znajomych, mimo że na początku relacje były naprawde dobre, zaczeła sie ode mnie odcinać i izolować......
zapewne też popełniłem jakieś błedy, ale czy to jest normalne, żeby aż tak zaczeli sie ode mnie odcinać ????
poza tym zrobiłem wobec pana xyz wiele frajerskich błedów tzn. żaliłem mu się ze swych przejściowych problemów (min. zerwanie z byłą)........
reasumując, uważałem go za dobrego kolege, który mnie wsparł, gdy rozpaczliwie szukałem pomocy, a on to wykorzystał i obrócił przeciw mnie.........
dlatego też zwracam się do was panowie........
pomóżcie mi sie uporać z tym problemem..... jest on nie byle jaki i żeby to wszystko odkrecić, nie wystarczy odbijać negów xyz........
wiem ze to jest ciężkie i że jak nie zaczne działać, to on mnie zniszczy na dobre... w mej grupie jest wiele wspaniałych dziewczyn i dlaczego mam nie mieć u nich szansy przez jednego gnoja ?????
wiem że to jest "needy" ale jeśli sie znajdzie jakiś przewodnik, co mi pomoże podejmować kolejne kroki, to prosze o błyskawiczny kontakt.....
pozdrawiam i licze na waszą pomoc.......
Trancer

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 216

Miałem taki przypadek z moim najlepszym kumplem kiedys... efekt jest taki że przestałem się z nim kumplować.
Gościu widac robi sobie reputację osmieszając Ciebie.
śmiej się razem z nim, a jednocześnie zachowaniem pokazuj że jestes inny niz on Cię opisuje. Zniszczy sam siebie takim gadaniem.

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

ja mam takiego ziomka, z którym tez się znamy od dziecka, mamy nawet fote jak raczkujemy, jak idziemy do komunii etc. tez mi huj robil takie sceny, np beke krecil ze mnie przy dziewczynach, mielismy po ok 16-17 lat i wiesz co zrobilem? w koncu nie wytrzymalem i mu zajebalem bule w ryj i zaczelismy sie napierdalac to bylo u niego na dzialce na grillu - w koncu jak mielismy juz dosyc nagle moj "brat" powiedzial do towarzystwa - "dobra wypierdalac". usiedlismy razem przy wodce i mu wytlumaczylem ze to bezsensu co on odpierdala, ja tu dupeczke wyrywalam a on takie cos... Zrozumial - i od tamtej pory zawsze wychwalamy siebie nawzajem przed targetami, dajemy sobie social proof, a jak chcemy se powrzucac to nigdy przy obcych nie podwazamy swojego zdania.

Proponuje sprobowac pogadac, a moim zdaniem meska przyjazn jest taka, ze czasem wymaga upuszczenia krwi Smile

semper fidelis

damian86
Portret użytkownika damian86
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2

Męska rozmowa by sie przydała z tym niby twoim kolegą bo tak naprawde to on juz powinien byc bylym kumplem . Jak on ci sie wpierdala to ty rob to samo i niedaj po sobie jezdzic jak po burej suce. 

Euro
Portret użytkownika Euro
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 33

Weź go na bok i powiedz, że tak się nie robi, ostrzeż go. Nie podziała - daj po pysku.

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Nie ma to jak danie sobie po ryju...  I ja mialem podobnie, ale kumpel mi dupy nie obrabial przy innych.. chyba ze o tym nie wiedzialem. 

Pamietaj i powtorze to tysieczny raz :

LUDZIE WIDZA CIE TAKIM, JAKIM SAM SIEBIE POSTRZEGASZ!

Wiec chocby sie palilo czy walilo, Ty wiesz na co Cie stac i nie pozwol, aby ten koles zabieral Ci pozytywna energie..

Wez pod uwage, ze moze on czuc sie gorszy od Ciebie. Uwazac Cie za konkurencje. Wiec jednym ze sposobow moze byc sentencja:

"Przyjaciol trzymaj blisko siebie, a wrogow jeszcze blizej..."

Rozumiesz?


Raczej nie podlega watpliwosci, ze typek chce sam siebie dowartosciowac, kosztem Twojej osoby. Na nic lepszego go nie stac. Nie mozesz pokazac, ze Cie to rusza. Neguj to co on mowi, badz smiej mu sie w twarz. Pamietaj, ze inteligentne zarty dzialaja znacznie mocniej niz teksty typu "jestes zjebany".

Nie obieraj taktyki, ze skoro on napierdala o Tobie, to Ty robisz to samo. Chcesz byc taki jak on? Chcesz? Jasne ze nie,  bo bys nie prosil nas o pomoc.

Mozesz sie z nim zjednac, mozesz mu wpierdolic, mozesz pokazywac ze Cie nie ruszaja jego slowa.... a najlepiej by bylo jakby wyrwal jakas fajna kobietke z poza Twojego srodowiska, ktorej on nie zna. 

I w pewnym momencie bujasz sie z nia po miescie, on Was widzi i kopara w dol... Uwierz, powinno zadzialac.. Smile Powtorzyc kilka razy i typek zechce byc Twoim ziomalem i przestanie grac cwaniaka.

Oczywiscie ogranicz zaufanie w stosunku do jego osoby.


Pzdr 

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

Trancer
Portret użytkownika Trancer
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Silesian Republic

Dołączył: 2010-02-17
Punkty pomocy: 356

panowie....
bardzo mnie to cieszy, że tak szybko daliście mi porady Smile
napewno sie zgodze z salubem, ze on na mnie zeruje i chce sie dowartościować mym kosztem.......
w gimnazjum zachowywał się bardzo podobnie, negujac nie tylko mnie, ale takze i nnych.......
poprostu uważał się za kozaka bo umiał dowalić innym itp.
lecz zanim opowiem wam o moich zastrzeżeniach co do waszych porad, to powiem wam troche wiecej o nim.......
jak już zapewnie wiecie, to frajer, który na mnie żeruje i odbiera mi energie.....
powinniście też wiedzieć, że on tak naprawde nie wychodzi z domu, cały czas się uczy, co jakiś czas jedzie do swej laski (ktora z niego zrobiła pieska) na bytomiu WOGÓLE go nie widać, nie chodzi do parku, do knajp, klubów itp.
no poprostu prawie żadnych znajomych, boi się moich kolegów, których też zna dobrze i zamiast chodzic z nami na piwo czy wodke to wykreca sie chujowymi gadkami........
no ale zostawmy go, teraz moje uwagi:
1) spuszczenie łomotu: niby proste i skuteczne, ale czy napewno ??????
on jest taki troche bez honoru i co ja zrobie jeśli ten chuj nakabluje na mnie u wykładowcy itp ????? panowie... ja studiuje PRAWO i jakikolwiek najmniejszy wystepek sprawia ze wylatuje....... a ta menda wie ze mi zalezy na tym kierunku i on moze to wykorzystać, rozumiecie ???? tj. na zasadzie: jesli jestem słabszy w walce, to chociaż zjebie mu życie........
poza tym jego stary to suka policyjna, w dodatku w chuj mściwa........
co może sie wtedy stać, sami się domyślcie......
2) wożenie się z zajebistą laską po mieście na jego oczach - wiem ze to jest zajebiste i skuteczne, ale salub... czytaj wyżej.........

i jeszcze jedna rzecz..... złamanie xyz to tylko jeden z problemów.....
jak odbudować swoja reputację w oczach innych tzn. nie tylko bliższych znajomych, ale i u innych ????? bo widzicie, mam wrażenie ze reszta grupy widzi że ten chuj robi ze mnie frajera i przez to tez spada moja wartość w ich oczach....... zreszta ja jestem osoba która dała o sobie znać w grupie, otwarłem wiele dziewczyn (co nieco napisane na moim blogu), mam wiele znajomości i wogóle jestem dość rozpoznawalny...........
czy złamanie xyz wystarczy, aby poprawić reputację ?????
co trzeba by jeszcze zrobić ??????
z góry dziekuje za porady Wink

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

no to tak: najpierw poważna rozmowa - nie pomoże? To zajeb mu liścia - nie zostawia śladów na ciele, jednak jest upokarzający Smile

co do odrobienia reputacji to tak jak salub pisal - nie mysl o tym - wyluzuj się i miej dystans do tego - beke kreć.

semper fidelis

Bolczyk
Portret użytkownika Bolczyk
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-23
Punkty pomocy: 31

z liścia? To jest typowy wkurwiacz... dając z liścia można się spodziewać tego że nam odda, i to dużo mocniej.
Tu bym proponował "usypiacz" czyli tyle powera, ile jest.

i tu nie jest ważne czy on wstanie i Ci później nakopie, wiele razy też dostałem przekopę, ale nawet jako przegrany masz szacunek za to, że odważyłeś się sprzeciwić.

Sekalek
Portret użytkownika Sekalek
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: 3-miasto

Dołączył: 2010-04-17
Punkty pomocy: 287

Jak ktoś jest inteligentny, to będzie miał w dupie to co powiedział o tobie xyz. Zachowuj się normalnie, tak jakby nigdy nic, pewność siebie i te sprawy. Pokaż że masz w dupie to co on o Tobie gada za plecami i że to nie jest prawda.

"panować nad sobą to najwyższa władza"

Trancer
Portret użytkownika Trancer
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Silesian Republic

Dołączył: 2010-02-17
Punkty pomocy: 356

oo właśnie....
jeszcze jedno pytanie.......
jak już mówiłem, moja grupka bliższych znajomych zaczyna sie izolować ode mnie......
czy na przełamanie tej niechęci wystarczy pozytywne nastawienie, pewność siebie i olewanie pierdół xyz ?????
czy to wystarczy, aby wyczuli we mnie powrót wigoru i pozytywnej energii, tym samym przestając się ode mnie odcinać itp. ?????
pytam, bo to moi bliżsi znajomi i chce mieć chociaż z nimi lepszy kontakt i naprawić szkody xyz....
głupio jest tak być samemu i nie mieć takich lepszych znajomych, do których w każdej chwili moge zagadać i z którymi moge sie cały czas trzymać......
bo cała reszta grupy mnie jebie.....

Berg
Nieobecny
Miejscowość: Samarkanda

Dołączył: 2010-04-20
Punkty pomocy: 0

Jak poradzisz sobie z nim, to mu zajeb. Tylko nie na pełnej parze, żeby koleś odpłynął jak to tam ktoś wyżej doradzał. Albo sprzedaj mu kilka liści, jak zobaczysz, ze to mało to sprowadź go na glebe albo poprostu weź go za habety aż wymięknie i wytłumacz mu słowami o co Ci chodzi.

Nie zostawiaj po sobie śladów.

Trancer
Portret użytkownika Trancer
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Silesian Republic

Dołączył: 2010-02-17
Punkty pomocy: 356

dzieki wszystkim za porady...
mam nadzieje ze to co mowicie, wystarczy.... Wink