
Cześć.
Napisałeś do mnie o możliwościach wywiadu z Tobą. W końcu zebrałem myśli i swoje i użytkowników podrywaj.org. Przesyłam Ci pytania do wywiadu. Od początku zakładaliśmy, że wywiad będzie "z jajem", więc pytania mogą wydać Ci się dosyć odważne a nawet prowokujące. Co to za wyzwanie dla prawdziwego Mistrza podrywu...
Zaczniemy od dosyć standardowych pytań. Właściwie to opowiedz nam jak to było gdy wchodziłeś do świata uwodzenia. Kiedy, jak, gdzie zacząłeś swoją przygodę z uwodzeniem. ( Nie mam tu na myśli pierwszych flirtów w szkole podstawowej a bardziej " profesjonale uwodzenie " )
To był 2004 rok, mieszkalem w akademiku z jednym studentem z Politechniki, który bardzo dobrze rozumiał świat kobiet i był w tym dobry. Od razu się zakumplowaliśmy. Swój swego zawsze pozna. Wzajemna wymiana doświadczeń, wspólne imprezy, to był taki miły początek. Od tego momentu patrzyłem już dokładnie co i dlaczego działa. Wspominam te czasy z lekkim sentymentem. Było to potrzebne, abym zaszedł do tego miejsca, w którym jestem. Jednak twierdzę, że wszystko jeszcze przede mną i cała zabawa się dopiero zacznie.
Jesteśmy ciekawi jak wyglądały Twoje pierwsze kroki i pierwsze porażki z kobietami ? ( chętnie dowiemy się więcej)
Od kiedy zacząłem interesować się tym na studiach to było naprawdę dobrze, momentalnie skoczyła jakość i ilość kontaktów z kobietami. Nie będę tutaj wciskał historii jaki to byłem nieszczęśliwy i nie umiałem rozmawiać z kobietą. To mi zawsze dobrze wychodziło.
Wielu facetów mówi o przełomie w swoim życiu towarzyskim. O jakimś momencie gdzie wszystko zaczęło im się lepiej układać, momencie gdzie kobiety przestały być dla nich problemem. Możesz nam opowiedzieć o takim momencie w swoim życiu ?
W szkole średniej i na studiach zawsze łatwo nawiązywałem kontakty. Znały mnie osoby, których nawet ja nie znałem. Więc od strony życia towarzyskiego nie był to jakiś specjalny przełom. Natomiast w kwestii kontaktów z kobietami nie mogę powiedzieć, że to był jeden moment. To jest ciągły proces. Są lepsze i gorsze dni. Czasem krzywa opada, ale i tak jest się o wiele wyżej, niż kilka lat temu. A jak krzywa rośnie jest to bardzo intensywny czas w każdym tego słowa znaczeniu.
Powiedz mi... Czy uważasz że bez szkoleń facet może samodzielnie rozwinąć się na tyle by uwodzić piękne kobiety bez problemów ?
Może, ale jest to często wieloletni proces nauki na podstawie prób i błędów.
Użytkownicy są ciekawi jaka część kursantów po szkoleniu zmienia się na tyle by skutecznie uwodzić kobiety? Czy czasem stwierdzasz że brak Ci do kogoś wiedzy i załamujesz ręce.
Zmienia się każdy kto robi co mu mówię. Dokładnie, bez jakiegokolwiek kombinowania. Nie miałem, też sytuacji, że do kogoś zabrakło mi widzy, czy bym załamał ręce. Ludzie bez doświadczenia w uwodzeniu są często bardzo dobrymi kursantami, ponieważ od razu uczą się rzeczy skutecznych. Nie trzeba usuwać im złych nawyków, bo ich nie mają. Jeżeli ktoś chce się nauczyć, nawet jeżeli się boi, lub nie wie jak coś zrobić to da się go nauczyć bez problemu. Wystarczy, że chce i podąży za mną to sukces jest gwarantowany. Miałem w swojej karierze dwa przypadki, kiedy kurs uwodzenia nie był najlepszym pomysłem dla tych osób i powinny one sobie uporządkować inne sprawy w swoim wnętrzu przed pójściem na kurs. Nie roszczę sobie prawda do bycia psychoterapeutą, kurs uwodzenia to nie psychoterapia. Podsumowując – jak ktoś nauczyć to wystarczy, że robi to co mu mówię i będzie sukces – tak to po prostu działa. Mam świadomość, że taki kurs to duże przeżycie, dlatego zawsze mówię kursantom, że cokolwiek by się nie działo to prowadzi to do tego, aby byli lepsi. Wiem jak poprowadzić różne procesy zachodzące w człowieku, a kurs uwodzenia to kurs uwodzenia, a nie wykład z metodologii nauczania uwodzenia. Osoba nie musi rozumieć wszystkiego co się na ten moment dzieje, ważne, aby się zmieniła i osiągnęła upragniony cel.
Upubliczniłeś swoją działalność, jak zareagowali na to Twoi znajomi ? Pojawiły się jakieś wrogie komentarze pod Twoim adresem ? No i oczywiście chcielibyśmy wiedzieć jak zareagowały Twoje znajome, które się dowiedziały o tym że uczysz uwodzenia.
Kto nie pomaga ten przeszkadza. Ludzie, którzy znają mnie od latu są przy mnie i to się liczy. Kobiety reagowały różnie, ale głównie pozytywnie. Trzeba robić swoje, bo ludzie mówią różne rzeczy, zwłaszcza jak się na czymś nie znają. Wychodzę z takiego założenia – Krytykujesz? Wyszkol z sukcesem chociaż połowę tej liczby osób co ja, wtedy pogadamy.
Zauważyliśmy u Ciebie wadę wymowy. Czy przeszkadzało Ci to kiedykolwiek w uwodzeniu ?
Nigdy. Często słyszę od kobiety, że bardzo im się ona podoba i lubią mój głos.
Na pewno naszych użytkowników zaciekawi na nauce czego skupiasz się najbardziej podczas szkoleń. Na co kładziesz największy nacisk?
Najważniejsze jest to, aby uczestnik szkolenia zrozumiał, że uwodzenie jest dobre. Uczy się uwodzenia, aby móc w pełni cieszyć się czasem spędzonym z kobietą, zamiast skupiać się na rzeczach blokujących go (wszystkie „co teraz mam robić?”). Łatka manipulacji przyszyta uwodzeniu jest często bardzo niesprawiedliwa. Ludzie chcą po prostu być szczęśliwi. Zarówno kobiety jak i mężczyźni. Uczeni ludzie tego jak poznawać, uwodzić kobiety jest dobre dla obu stron. Mężczyzna przestaje robić głupie błędy dzięki czemu ma szansę na to, aby zaprezentować się kobiecie taki jaki jest (mieć możliwość tego). Natomiast kobieta trafia na mężczyznę, które wie o co chodzi. Wie on jak poprowadzić tą sytuację, tak, aby kobieta była z niego zadowolona, pożądała go.
Dodatkowo skupiam się na najprostszych rozwiązaniach i związkach przyczynowo skutkowych. Mam ten komfort, że uczę wyłącznie tego co sam przetestowałem wiele razy, więc wiem jak to wygląda w praktyce. Wiem jak może czuć się dana osoba, na jakie problemy może trafić, jak wyjść z danej sytuacji.
Zawsze stawiałem mocno na pracę z przekonaniami człowieka i szybkie ugruntowanie pozytywnych przekonań w realnym doświadczeniu. Do tego dochodzi jeszcze dochodzi moja autorska metodologia nauczania uwodzenia.
Chciałem też Ciebie zapytać o to jak postrzegasz proces uwodzenia. Najbardziej znani uwodziciele trochę ten proces ze schematyzowali. Jak wygląda Twój własny schemat?
Nie mam czegoś takiego jak swój własny schemat. Korzystam z różnych narzędzi w zależności od sytuacji. Zawsze prowadzę znajomość z kobietą w stronę seksu. Dopiero seks gwarantuje głębokie połączenie emocjonalne z nią. Ludzie nie udają, nie ma tego spęcia i czekania na TEN moment. Na uwodzenie jest czas po seksie. Zawsze zostawiam furtkę dla kobiety jeżeli chce kontynuować znajomość. Nie dzwonię, nie piszę smsów, nie naciskam. Składam propozycję na określonych warunkach, albo ją przyjmnie, albo nie. Ona też jest wolnym człowiekiem. Zamiast wciskać coś komuś, pokazuję towar, po którym widać, że Ci co stoją w kolejce za nią, nie będą mieli skrupułów, aby go wziąć dla siebie. Niestety w momencie, w którym zapewnisz kobiecie dobry seks, zrozumienie i akceptację to zaczynają się problemy. Kobiety chcą z Tobą za wszelką cenę (nawet jeżeli akceptują warunki, lub co zabawniejsze wręcz zarzekają się, że nigdy się nie zakochają), albo nie możesz się od nich uwolnić, co momentami zamienia się w stalking.
Dla mnie seks to za mało, aby wejść w związek z kobietą. Wracając do schematu..powtórzę, nie mam czegoś takiego jak schemat w moim działaniu, są tylko wspólne elementy i określone reakcje na różne rzeczy. Wiem, że teraz jest moda na uwodzenie bez rutyn, sztuczek, gotowych tekstów. Myślę, że ta moda wynika głównie z lenistwa ludzi, którzy nie chcą lub nie potrafią zrozumieć, że uwodzenie w tzw. naturalny sposób rządzi się określonymi prawami. Dlatego można uczyć tego ludzi. Fizyka, chemia, biologia to są wszystko nauki powstałe w określony sposób, poprzez obserwację i rozbicie powtarzalnych procesów, które są naturalne.
Mimo tego, że moje hasło to uwodzenie dotykiem, które działa świetnie w USA, Anglii, Niemczech, Francji, Belgii, Hiszpanii (takie mam info od czytelników ebooka) to nadal uczę na szkoleniach pewnych rzeczy, krok po kroku, np. jak zaczynać znajomość z kobietą, jak uwodzić w klubie, jak rozmawiać, jak reagować na testy, jak ramować seksualnie i socjalnie, oraz w jaki sposób dotykać kobietę i prowadzić znajomość w sferę intymną. Owszem uczę często ludzi zdecydowanego, seksualnego uwodzenia. Trzeba mieć świadomość tego, że aby uwodzić w ten sposób musisz mieć solidne podstawy. To zdecydowanie zwiększa skuteczność na wielu polach; zwłaszcza uwodzenia seksualnego. Nie musisz być świetny w uwodzeniu w jednej dziedzinie. Wystarczy, że będziesz przeciętnie dobry w klubie, na ulicy, w kręgu socjalnym, aby będziesz mieć tyle kobiet, że zabraknie Ci czasu, aby z nimi spędzać czas. Prostota i holistyka zawsze będą mieć przyszłość.
Piszesz dużo o szybkich akcjach z kobietami. A co jeśli chcesz być kochankiem, tóry rozkochuje w sobie kobiety na dłużej. Jak w takim przepadku radzisz sobie z wyrzutami sumienia kobiety ,która szybko się z Tobą przespała?
Nie wiem jak to jest kiedy kobieta ma wyrzuty sumienia po seksie ze mną, bo nie miałem nigdy takich sytuacji. Myślę, że wynika to z tego, że lubię kobiety i potrafię popatrzeć na kobietę jak na człowieka. Każdy człowiek ma swoje kompleksy, lęki, słabości, naturalne potrzeby takie jak ciepło, chęć być akceptowanym, zrozumianym. Kimkolwiek kobieta nie jest to zawsze ostatecznie jest człowiekiem.
Nigdy nie miałem sytuacji, abym uprawiał seks z kimś kogo bym nie lubił, czy nienawidził. Dla mnie takie sytuacje wskazują na to, że coś jest nie tak.
Nie rozkochuję w sobie kobiet. Bardziej bym to nazwał ofertą spędzenia czasu z kimś kto w pełni akceptuje kobietę, z którą sypia. Akceptuje każdą jej sferę osobowości i cielesności. Ktoś kto rozumie i nie ocenia, a jednocześnie potrafi zachować się w łóżku jak samiec będzie zawsze w cenie.
Owszem lubię szybkie akcje z kobietami, bo jest to bardzo ekscytujące przeżycie. Na pewno przyjemniejsze i bezpieczniejsze, niż jazda z nadmierną prędkością samochodem. Jedni skaczą ze spadochronem, a ja robię to. Co ciekawe dużo takich szybkich sytuacji przeszło na poziom dłuższej znajomości z kobietą. Normalne ludzkie rzeczy jakie robią ludzie w związkach, choć bez obiecywania komuś czegokolwiek i złudnych nadziei. Takie małe carpe diem. Wszystkie kobiety, z którymi spędzałem czas seksie i wspólnym spędzaniu czasu wiedziały, że prowadzę szkolenia uwodzenia. Duża część z nich miała znaczący wpływ na mój rozwój i mówiąc wprost bardzo mi pomogła. Za co należą im się szczere wyrazy szacunku i podziękowania. Uważam, że zawsze lepiej kiedy ludzie mogą się lubić i szanować bez względu na wszystko, dlatego nie odrzucam kobiet, nawet jeżeli nasza znajomość na wielu polach się ograniczyła. Warto jest wiedzieć, że gdzieś tam jest ktoś kto pomoże w potrzebie. Wiele razy mogłem liczyć na nie, tak samo one mogą liczyć na mnie w trudnej sytuacji.
Dlaczego zainteresowani pójściem na szkolenie powinni wybrać Twoje szkolenia z pośród popularnych szkół uwodzenia ?
Myślę, że najlepiej jak ktoś zapozna się z moją stroną, ebookiem, wtedy sam stwierdzi czy mu odpowiadam jako trener czy nie. Na pewno mój styl pracy z ludźmi jest bardzo kontrowersyjny momentami, ale przynosi on wyraźne efekty. Uczyłem uwodzenia ludzi od 18 do 42 lat, na różnym poziomie i z różnymi doświadczeniami, więc potrafię pracować z różnymi ludźmi. Jeżeli ktoś jest zdecydowany na konkretne zmiany oparte na konkretnej pracy, a nie słodkich słówkach to zapraszam.
Dzięki za wywiad. Podrywaj.org Pozdrawia i życzy sukcesów z kobietami.
------------------------------------------------------------------------
Niestety nie na wszystkie pytania dostaliśmy odpowiedz. Poniżej są pytania, na które odpowiedzi nie dostałem.
Co z kasą. W jednym z Twoich wpisów mówisz o tym że pieniądze są ważne w uwodzeniu. Uważasz, że bez kasy nie można mieć życia pełnego pięknych kobiet? W czasie studiów nie szastałem forsą a mimo tego dziewczyny, woziły mnie swoimi samochodami, kupowały mi piwo, a nawet robiły prezenty nie oczekując finansowego rewanżu. Czy to nie świadczy o jakości podrywanych dziewczyn? Jakakolwiek prostytutka bo tak możemy nazwać dziewczynę żerującą na pieniądzu , tu szczyt marzeń uwodziciela ?
Jedna z kobiet na naszym portalu chce zapytać czy w 3 dni szkolenia da radę nauczyć chłopaka jak uwodzić kobiety jeśli do tej pory był kompletnie nieśmiały ?
Niektórzy uczą uwodzenia z pasji, dzielą się swoją wiedzą właściwie za darmo. Jak Ty podchodzisz do tego jako zarabiający na szkoleniu facetów? I czy szkolenia to jedyne twoje źródło dochodów?
Odpowiedzi
O kant dupy można sobie
sob., 2010-09-11 15:49 — salubO kant dupy można sobie rozbić wywiad w którym dana osoba wycofuje sie z trudnych pytań.
Ale to tylko moje zdanie. Nie sugerujcie sie tym.
Kicha trochę panie feniks :/
sob., 2010-09-11 17:57 — Mi88-21Kicha trochę panie feniks :/
Ja jestem zadowolony, bo
sob., 2010-09-11 19:16 — MaleoneJa jestem zadowolony, bo dzięki temu wywiadowi odkryłem dziś postać która wnosi coś nowego, odkryłem inspirujące dla mnie - nazwę to szumnie - idee sedukcji.
Od nabycia "samoświadomości" w temacie wiedziałem, że swoją seksualność należy pokazywać tak aby dla kobiety moje intencje były ekspansywnie szczere - ale nie "oceniałem" tego ze względu na rolę dotyku. I to mnie zajebiście zaskoczyło i chętnie spróbuje nowego podejścia.
Jest tu chyba pewien konflikt w tym sensie, że o ile taka strona jak podrywaj.org polega głównie na motywowaniu ludzi, o tyle Feniks raczej pomiata motywacją jako celem samym w sobie. Niczym epitafium na grobie Ch.Bukowskiego radzi śmiertelnikom "nie próbuj" - tylko rób! Nie próbuj, bo życie jest za krótkie na to żeby się wahać. I za takie podejście mu chwała.
Te 3 pytania nurtują mnie
sob., 2010-09-11 20:39 — AshkaelTe 3 pytania nurtują mnie najbardziej
Najważniejsze co wywnioskowałem z tego wpisu: chwała Gracjanowi, który równie dobrze jak Feniks mógłby zarabiać na zrozpaczonych facetach próbujących odnaleźć się w tym świecie, że udostępnia nam to wszystko całkowicie za darmo. Gdyby nie ta strona, dalej błagałbym dziewczyny o podanie gg czy nr. telefonu.
Pozdrawiam
a ja się zrjarałem haszem i
ndz., 2010-09-12 00:28 — KRZEMEKa ja się zrjarałem haszem i jak czytałem to to nie wiedziałem wgl po co to czytam hehe. czekam na wywiad z Gracjanem! 5
A ja nawet bez jarania
ndz., 2010-09-12 14:01 — NeofitaA ja nawet bez jarania zastanawiałem się po co to ogóle czytam... Nudy na pudy
Co do wady wymowy to zgadzam
pon., 2010-09-13 20:24 — saveriusCo do wady wymowy to zgadzam się. Sam mam wadę wymowy i wystarczy to wykorzystać jako swój atut.
Może, ale jest to często wieloletni proces nauki na podstawie prób i błędów."
Co do tego - jak ktoś jest pizdą i nieśmiałym frajerem całe życie, to może i trwać to wiele lat. Jak ktoś wcześniej nie był socjopatą i nie bał się kontaktów z innymi, to tajniki uwodzenia mogą być po prostu dobrym dodatkiem - bo i bez tego można umawiać się z kobietami.
Wkurwiają mnie już te szkoły uwodzenia. Zakładają, że wszyscy sobie nie radzą, wciskają: "jeśli jesteś nieśmiały", "jeśli nie miałeś sukcesów". Ludzie ileż można. I powiedźcie, że to nie jest marketing ;f
Szkoły uwodzenia uczą tylko
wt., 2010-09-14 17:17 — Morderczy HunterSzkoły uwodzenia uczą tylko schematów chcą dobrze zarobić zatracają się i nie uczą prawdziwego uwodzenia tylko kilku zagrań które mogą doprowadzić do seksu. Myślę że prawdziwe uwodzenie to proces którego trzeba się długo uczyć i doskonalić i żadna szkoła nie pomoże jeśli my sami nie zmienimy swojego myślenia i nie będziemy się samodoskonalić.
Po za tym co to za przyjemność wyuczyć się kilku tekstów itp.
Uważam że prawdziwą przyjemność daje naturalne uwodzenie i to jest to.
Nie oceniam, czego uczą, bo
wt., 2010-09-14 19:26 — saveriusNie oceniam, czego uczą, bo nigdy nie byłem na żadnym szkoleniu.
Miło że gość zgodził sie na
śr., 2010-09-15 07:52 — frozenKAIMiło że gość zgodził sie na wywiad.
Cokolwiek brak szacunku nam okazał unikając odpowiedzi na pewne pytania, skądinąd te najważniejsze....
Ale jak tak poczytac nasze komenty to facet ma social na poziomie -10 w tym momencie ....
Nie jest tak zle. Bylem w tym
czw., 2010-09-16 14:50 — magczuNie jest tak zle. Bylem w tym samym klubie (prywatnie). Feniks to szalony gosc. jest spoko.
Słuchajcie a co z kobietami
pt., 2010-09-17 14:06 — femme_fataleSłuchajcie a co z kobietami (mówię nie tylko o sobie), które nienwidzą jak ktokolwiek przekracza ich prywatna przestrzeń (0,5 m) - nie sądze aby kobieta byla happy gdyby jakis napalony amant dmuchał jej prawie w nos cokolwiek by miał jej waznego powiedzieć
i jeszcze ja dotykał <szok>
sam krok w przód faceta powoduje krok w tył kobiety - a nie odwrotnie
Jak już chcesz być taka
pt., 2010-09-17 14:47 — saveriusJak już chcesz być taka dokładna to 45cm. I widzisz nie chodzi tu o sam dotyk. Bo jeśli jest to napalony amant to faktycznie zniechęca. Ale jeśli jest to normalny facet to jakoś żadna dziewczyna się nie wzbrania od dotykania. Dlatego w zależności od okoliczności najpierw stosuje się dotyk aseksualny/koleżeński i potem przechodzi się dalej heh. Prędzej czy później i tak trzeba się dotykać. Nienawiść w tym przypadku to jest raczej złe słowo.
facet wie kiedy przekracza
pt., 2010-09-17 14:50 — magczufacet wie kiedy przekracza przestrzen intymną, wtedy tego nie robi jelsi czuje ze kobieta nie chce.
Jesli ktos robi cos wbrew woli kobiety to nie jest z nas. Dlatego jednych kobiety szanuja i same go podrywają, a od innych uciekaja.
Byłem kurwa tak znudzony tym
pon., 2011-01-10 21:52 — CasanoVVaByłem kurwa tak znudzony tym FENIKSEM , ze chciało mi się rzygać pod koniec .. chciałem po prostu wyłaczyć.
I przestać czytać, nie wiem jak ten facet uwodzi kobiety one chyba dają mu żeby zamknął się i poszedł już sobie w chuJ!
Nie no... podoba mi się ten
sob., 2011-07-30 22:51 — louserkiller727Nie no... podoba mi się ten gość