Ostatnio zauważyłem, że moi rodzice ostro krytykują większość osób, teksty są typu "ale on/ona jest pierdolnięty/ta, wygląda kurwa jak ..., on jest taki niedodupcony, ta to się nigdy kurwa nie odezwie królewna" i wiele wiele innych takich i często jest tak, że jestem świadkiem takich zachowań i chciałem wiedzieć czy to może mieć na mnie jakiś wpływ negatywny i jak na to zaradzić ?
Chyba sam powinieneś wiedzieć czy to ma na Ciebie jakiś wpływ

Ale najlepiej chyba olewać te teksty i po problemie
wieje troche patologią .... bez urazy
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Masz 20 lat, nie myślałeś żeby się wyprowadzić od rodziców? Bo rozumiem, że mieszkasz z nimi?
Jak moi starzy przeklinają to ich nie pouczam. Co innego kiedy oceniają innych po pozorach, bo to już wymaga reprymendy. Nawet wobec rodzica. Tak, wiem. Jestem dobrym człowiekiem.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Ma wpływ. Negatywny
To działa podświadomie, jak reklamy. Staramy się nie zwracać uwagi na reklamy ale podświadomość koduje wszystko.
Zresztą jest też takie powiedzenie, że czym skorupka za młodu nasiąknięte, tym na starość trąci.
nic z tym nie zrobisz, bo przecież już nie nauczysz rodziców że tak nie wolno xd a tak na serio to musisz to olewać nie przejmować się. Widzisz jak sie zachowuja wiec z toba nie jest zle bo widzisz że nie za w porzadku robia.
Ja wychodzę z założenia, ze nie jestem zajebisty i nie mam prawa oceniać innych. I szczerze nienawidzę tego w moich znajomych. A to co bym zrobił na Twoim miejscu zaraz odpowiem to co mi się przydarzyło.
Na imprezie w klubie większą część spędziłem z panną, której tak naprawdę nie znam. Byliśmy tylko na wyjeździe, gdzie nie miałem głowy na jej uwodzenie. Był to wyjazd służbowy. Jednak chyba spodobałem się jej i w weekend spotkałem ją w klubie. Wchodząc na parkiet zaprosiła mnie delikatnym skłonem, takim zapraszającym. Było to tak miłe, że nie mogłem odmówić. Spędziliśmy na nim trochę, podziwiałem jak się ładnie rusza, bo tak było, skomplementowałem sukienkę itp. Potem wzięła mnie do stolika, rozmawialiśmy, gdy zacząłem być bardziej bezpośredni trochę się odsunęła. Trzymała mnie na dystans. Więc po krótkim czasie wróciłem do znajomych, bo uważałem, że w taki sposób dużo nie ugram. Postanowiłem odczekać.
Wróćiłem do nich i nie mogłem uwierzyć. Moja przyjaciółka na głos wydała na jej temat opinię. Że taka i taka. Że jest dziwką, i że co imprezę wychodzi z innym. Najgorsze jest to, że ona stała po drugiej stronie wąskiego przejścia. Musiała wyjść za mną i tego nie zauważyłem. Wyobraź sobie jak musiałem się czuć.
Ostro ją wtedy opierdoliłem, ale jej się należało. Nie lubię tego w ludziach i również nie lubię wydawania opinii na ich temat. Totalna porażka wyszła. Przyjaciółka nie odzywała się do mnie może z tydzień, poźniej przeprosiła, ale i tak trzymam do niej dystans.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Rasowi hejterzy z nich.
Zaczyna mnie już to po prostu wkurwiać i irytować, mam ochotę im to wygarnąć żeby się ogarnęli, bo już czasami nie mam ochoty z nimi spędzać czasu, bo wiem o czym zazwyczaj będzie mowa ...