Cześć Wszystkim,
Czy można być z kobietą na kredyt?
Zanim ktoś pomyśli, o tym co ten gość pisze za głupoty (kobieta na kredyt?) Przeczytajcie proszę o co chodzi.
Nie mam tu na myśli pieniędzy, nic z tych rzeczy. Chodzi mi o sytuację, gdy kobieta jest znacznie atrakcyjniejsza (fizycznie) od Ciebie, ty masz tego świadomość tej różnicy (deficytu, kredytu) i czujesz , że musisz "spłacić ten kredyt" czyli nadrobić braki bo generalnie kopnie Cię w dupę przy najbliżej okazji ( a jest z Tobą bo nie było atakcyjniejszego w danym momencie lub miała kryzys i potrzebowała bliskości).
Ja generalnie mam tak, że pomimo tego, że najprzystojniejszy nie jestem (generalnie jestem przeciętny) to od zawsze wygląd kobiety był dla mnie na pierwszym miejscu. Nie umówię się z kobietą która mi się nie podoba fizycznie. Niestety pomiędzy skalą mojego wyglądu a tymi które mi się podobają jest spora dziura. Nie mówię to o jakiś Bóg wie 10tkach, ale moim zdaniem żeby być z taką 8mką, 9tką to trzeba już nieźle wyglądać.
Minimalizacja dziury do jakiegoś sensownego poziomu to jakieś 40k PLN + 3 lata ciężkiej pracy nad sobą.
Ja wiem, że zaraz sporo osób się oburzy i napisze, że wygląd nie jest kluczowy itp, ale ja za długo żyję i za dużo obserwuję, żeby wierzyć w bajki. Osobiście, na palcach jednej ręki znam naprawdę atrakcyjną dziewczynę, która jest z naprawdę przeciętnym (fizycznie) facetem.
Znam również powiedzenia w stylu "kto wybrzydza ten nie rucha" - sorry, może jestem sukinkotem patrzącym na wygląd ale trudno będę z tym żył i będę wybrzydzał. ( z resztą do ch.. wafla jestem facetem i generalnie chyba z zasady jestem wzrokowcem co nie?). Poza tym mam świadomość, że nie chcę nikogo ranić, bo jak bym tylko odbił się od dna i złapał wiatr w żagle to bym zostawił tą osobę.
Tak więc wracając do pytania. Czy byliście z kobietą na kredyt? Czuliście presję? Udało wam się go spłacić, a może dziewczyna umorzyła Wam "odsetki" pomimo tego, że czujecie się tymi mniej atrakcyjnymi to jesteście dalej w tych związkach?No chyba, że każdy z Was czuje się taki atrakcyjny, że nigdy nie miał taki odczuć
.Ba! Czy wogóle dostaliście taki kredyt? Może jednak lepiej zainwestować i wyciągnąć zysk, żeby nie bawić się w kredyty i mieć większy komfort psychiczny?
Wygląd jest bardzo ważny. Zgodzę się. Jak sie nie podobasz dziewczynie to nic nie będzie z tego... to jest pewne!
Ale jeżeli nie otworzysz japy do dziewczyny, to chyba tylko gimnazjalistki sie potrafią zakochać w kolesiu z obrazka. Starsze, dojrzalsze patrzą na wiele aspektów (nie tylko wygląd). Po drugie jesteś facetem. Wiesz czego dziewczyna szuka u faceta? nie tego że będzie najbardziej przystojny. Szuka gościa z którym będzie się czuć bezpiecznie, który nie będzie cipką. I myśle że o to głownie chodzi gdy mówisz: o jaki ja przeciętny, a mam zajebistą laskę. Wygląd to jedna rzecz, która z resztą przeminie. Dziewczyna choćby była mega piękna, będzie przy Tobie trwała jeżeli bedziesz ją do siebie przyciągał - swoją osobowością, cechami charakteru. Bo jeżeli nie bedzie tego magnezu, to laska odleci... do innego. Bo sie kredyt skończył..
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Co Ty tutaj pierdolisz? Nic nie ogarniam. Może jeszcze zapytasz czy warto być z kobietą na providenta? Jak czujesz się nieatrakcyjny to brzydki ryj nadrobisz dobrą sylwetka i dobrym stylem.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Po co Ci te 40k PLN i 3 lata?
Michał popracuj nad swoją ramą bo to wynika z twojego poczucia wartości. Nie pierdol tu o życiu bo niewiele młodszy od ciebie jestem, a moi kumple nie mogli by żyć z pięknym pustakiem pod jednym dachem.
A co jeśli jest piękna i inteligentna?
To zajebiście tyle że nie ma kobiet bez wad. Masz stary problem natury świata napędzanego iluzją i lepiej się tego pozbądź jak najszybciej.
Dbasz o siebie? Jak chcesz utrzymać lachona na kredyt jak nie inwestujesz w siebie. A dobrze ubrany przeciętny facet, z dobrą sylwetką i ramą wyrwie każdą laskę.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Stary co Ty pierdolisz masakra...
Boże, zrobiłem sobie 2 tygodniowy rozbrat ze stroną bo nie mogłem zdzierżyć durnych tematów a tu proszę- dziś zaglądam na stronę i co widzę? Temat jeszcze bardziej zjebany. Słabo mi jak czytam takie herezje i zastanawiam się czym kierują się autorzy takich wątków. Opcje są dwie:
1. Albo nie mają co robić na chacie i z braku laku założą idiotyczny temat tylko po to by coś napisać
2. Mają zawalony łeb iluzjami a Ty Michał to już w ogóle- Twoja głowa to wulkan iluzji. Przed Tobą nie 3 lata pracy nad sobą jak napisałeś a 30-ści.
Wbijcie sobie raz na zawsze do głowy- wygląd nie ma dla kobiet żadnego znaczenia i się tego trzymajcie. To kobieta ma być atrakcyjna fizycznie, facet może wyglądać jak jaszczurka i wyrywać gorące panny.
Polecam:
https://www.youtube.com/watch?v=...
I chuj- znów zostałem zniechęcony do odwiedzania strony. Czuję że już się tu nic nie nauczę...
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Chyba ty żyjesz ilujzami wciskanymi przez guru uwodzenia, że wygląd nie ma znaczenia. Ma, może nie takie wielkie, ale ma!! Piszesz takie bzdury z doświadczenia? czy wyczytałeś gdzieś?. Bezdomny tez może mieć każdą? hahahah
Dam Ci do myślenia
Bezdomny to zjawisko patologiczne, więc to temat na inną dyskusję.
Piszę takie wnioski po tym co widziałem. Mam kolesia który przypomina Quasimodo a co imprezę rucha inną panienkę. Mam znajomych których wygląd pozostawia wiele do życzenia a mają piękne panny. Wszystko siedzi w głowie, jak będziesz się użalał że nie wyglądasz jak Matt Damon to rzeczywiście- raczej nikogo nie poderwiesz. Kolejny przykład- mieszkając jeszcze w Gdyni miałem na osiedlu gościa którego uzębienie przypominało klawisze od fortepianu i był z najgorętszą panną w szkolę. Absolutna strzelba, za którą oglądali się wszyscy faceci. Nie wiem czy dalej są razem, nie mam z nim kontaktu ale co sobie koleś poruchał to jego
Tylko w telenowelach zawsze najprzystojniejszy koleś umawia się z najseksowniejszą dziewczyną.
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Tylko w filmach największy frajer zdobywa piękną kobietę.....
Jeśli chodzi o wygląd to mam na myśli ''dbanie o siebie''. Facet nie musi być modelem, ale też nie może wyglądać jak bezdomny. Po prostu trzeba zadbać o styl, o wygląd czyli porprawić to co można wtedy jest o wiele dużo łatwiej.
W DG wygląd ma znaczenie niestety taka prawda, jeśli chodzi o tego Twojego paskude quasimodo to nie chce mi się wierzyć, że rucha co impreze inną, być może na takim samym poziomie jak i on.
Ja np: mam koleżanki, które naprawdę są bardzo atrakcyjne i nie pokazują się w towarzystwie gości, którzy wizualnie do nich nie pasują no bo siedzi im w głowie przekonanie ''co ktoś sobie pomyśli''. Oczywiście ich chłopaki to nie modele, ale potrafią dobrze się ubrać i zadbać o siebie.
Mam znajomego co wygląda jak goryl, ale ma szesciopak, wyrzeźbiony, zajebiscie ubrany i zadbany...tylko troche ryj skowerny, daje rade z kobietami choć w DG troszkę mu idzie ciężko, ale gość oprócz tego jest zaradny i potrafi zarobić hajs co widać po nim.
Mam też znajomą co buja się z typem grubym, brzydkim,zaniedbanym ale gość jest obrzydliwie bogaty więc kupił jej czas. Oczywiście ona się do tego nie przyzna po prostu go kocha.......jak zabiera ją do Brazylii.
Reasumując ja nigdy nie widziałem naprawdę brzydkiego i zaniedbanego faceta z wystrzałową dupą. Zawsze Ci goście czymś tam nadrabiali swoją brzydotę, przeważnie niestety kasą....ale o tym się głośno nie mówi. Jak i też to, że wygląd to nie wszystko i bazując tylko i wyłącznie na wyglądzie,a być np: bez grosza przy duszy w wieku 20 paru lat to też się za daleko nie zajedzie bo samym zainteresowaniem nie zaspokoisz się, no chyba że tylko swoje ego.
Dam Ci do myślenia
Nie nigdy!
Mnie też interesują kobiety zadbane i atrakcyjne,czemu mam mieć kompleksy że podobają mi się dziewczyny które o siebie dbają i mam jakieś wymagania?
Sam staram się o siebie dbać i jestem jaki jestem nic więcej nie poprawie,więc czemu mam się z tego powodu gryźć?
Najpierw wymagasz a potem czujesz się niedowartościowany z tego powodu?Absurt!Jeśli Ci to przeszkadza albo masz niskie poczucie wartości to umawiaj się z pasztetami albo z gejami,i po problemie!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Kup jej kontener kwiatków i rozładuj przed jej domem w imię spłaty długu "atrakcyjności"... Albo lepiej stań się jej niewolnikiem, będzie mogła sobie kimś porządzić kto jest większą pizdą od niej...
"ale ja za długo żyję i za dużo obserwuję, żeby wierzyć w bajki. "
To chyba za krótko żyjesz na tym świecie, albo nie masz za grosz pewności siebie. Wiadomo, że wygląd wiele ułatwia w początkowej relacji ale jak już z Tą dziewczyną jesteś to masz być facetem a nie próbować spłacać jakieś wyimarginowane długi...
Człowieku na cholerę Ci te 40k zł + 3 lata - za to przeszczepu męskości nie zrobisz a i botoks za wiele nie pomoże.
Weź ty się ogarnij. Bo przy takim podejściu to niedługo będziesz rzeczywiście płakać że dług chciałeś spłacać ale nazbierać nie zdążyłeś bo panna Ci kopa w dupę zasadziła z rozpędu za te Twoje durnoty.
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Gościu, weź się w garść i przestań pisać takie smuty. Co to w ogóle jest ja się pytam? Ile razy już na tej stronie było tłuczone co jest wartościowe dla kobiet? Piszesz tak jakbyś faceta szukał, a nie kobiety. Ile razy się zdarzało, że koleś jest paskudny jak ropucha, a ma shb i ona wpatrzona jak w obrazek! A tu tu piszesz jakieś bzdety o kredytach... Jeszcze sobie wyliczył jak finansista, że mu 40 k wyjdzie:) Lekcje Gracjana przeczytać i ruszyć tyłek z chałupy!
Michał, a te 40 tysięcy to kwota netto czy brutto?
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Cześć,
Słuchaj, moim zdaniem to kobieta zawsze będzie ładniejsza od mężczyzny,bo wiadomo, one się malują,pudrują i kij wie co jeszcze. Uważam również,że my faceci możemy to nadrobic dbaniem o siebie,swoją sylwetke a także ubiór. Wtedy to naprawdę nie będzie miało znaczenia.
One patrzą na wygląd, ale pod innym kątem
Dzięki za komentarze.
@Perry, jasne że brutto, jak płacisz za usługę to w to masz wkalkulowany VAT.
@ Tantos nie załapałeś o co chodzi z tym kredytem. Tego nie da się spłacić rzeczami ani pieniędzmi (no może pośrednio, jako inwestycja w siebie).
@Sangatsu
To jednak jest pewnego rodzaju problem, bo gdybym nie miał przerytego łba to bym zapewne miał sobie dziewczynę, która nie byłaby może atrakcyjna, ale byłbym może bardziej zadowolony z życia. Aczkolwiek, nie mam zamiaru starać się obniżać swoje wymagania, tylko podwyższać swoją wartość.
@TYAB generalnie mam podobne myślenie.
40k PLN wyliczyłem i jest to głównie kwota korekty niedoskonałości twarzy (z resztą i tak wszystkiego nie da się usunąć), z resztą niby prosta rzecz - aparat na zęby kosztuje łącznie około 15k (wizyty, aparat i inne pierdoły, wersja taka półoszczędna).
Prawie każda dziewczyna mówi, że zwraca uwagę na paznokcie i buty, jak to jest czyste to majtki też, przemyśl to sobie.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
@ Tantos - ja mam dużo wspólnego z ekonomią. Przecież, zysk jest taki , że ja zwiększę swoją atrakcyjność a nie kobieta. Inwestuję po to aby być z taką kobietą jaką chcę, przez co być bardziej zadowolonym z życia.
@nesstor - jak masz jakiś na handel do przeszczepu w dobrym stanie z niezłymi parametrami to daj znać
@Head Crusher Pieniądze nie mają tu nic do rzeczy, nikt za nic w związku nie płaci.
Jeżeli mówisz, że 8mki tak się łatwo dają podejść , to oże spróbuję przy jakiejś okazji.
Ja Cię nie jako rozumiem... Miałeś namyśli nie jako Ciebie ( ujmijmy to z niższej warstwy) społecznej a ją jako osobę z wyżej. Coś jak relacją mieszczanin a arytsokratka. Dobrze rozumiem ? Chcesz nie jako się podciągnąć do poziomu laski która lepiej się ubiera, jest bardziej zadbana, ma lepsze towarzystwo itp. Czy o takie podejście do tematu Ci chodziło ?
W dzisiejszych czasach bycie prawdziwym mężczyzną to sztuka, którą pragnę zgłębiać.
@up - chodzi mi o atrakcyjność fizyczna a nie markowosc ciuchow i status społeczny.
Ja myślę że braki masz w osobowości/charakterze czy przekonaniach a nie w atrakcyjności. Atrakcyjność fizyczna to najłatwiejszy problem do rozwiązania. Zakładam ze nie masz zdeformowanej twarzy a ni nie jesteś chory. Rozwiązanie: Dobry fryzjer, dobre ciuchy (nie koniecznie modne ale stylowe tak aby pasowały do Ciebie) zapisz się na siłownie aby poprawić sylwetkę. Jeżeli walczysz z trądzikiem to odwiedź dermatologa. Inaczej sprawa wygląda jeżeli tu chodzi o twoją psychikę i przekonania...
W dzisiejszych czasach bycie prawdziwym mężczyzną to sztuka, którą pragnę zgłębiać.
@nesstor zapewne masz rację, aczkolwiek mam wrażenie, że łatwiej zmienić wygląd niż psychikę. Ja cały czas mam w głowie przekonanie, że jak ja patrzę na wygląd to dla drugiej strony jest on podobnie ważny. Pozatym mam również wrażenie, że atrakcyjna kobieta poleci na przeciętnego faceta tylko wtedy gdy ma kompleksy, lub ma jakiś kryzys i potrzebuje bliskości, a nikoko atrakcyjniejszego nie ma na podorędziu.
Jak przeczytałem o tych wyliczankach w stylu "ja jestem 5 to 7 mogę wyrwać, na 10 nie mam szans za duża różnica, max 2 to jeszcze tak", to mi się skojarzyła od razu komedia "DZIEWCZYNA Z EKSTRAKLASY". Jak nie oglądałeś to oglądnij niby komedia, ale moim zdaniem dużo prawdy pokazane jest w tym babskim filmie do czego może doprowadzić takie wyliczanie. Moim zdaniem dużo zależy jak się czujesz sam w swojej skórze jeśli już czujesz się na 10, ale jeszcze jesteś w drodze do tego,to jest duże prawdopodobieństwo że dziewczyna to też poczuje, i przeskoczysz i 5 oczek, ponieważ dziewczyna wyczuje potencjał i masz szansę się rozwinąć dalej przy niej. A jak sam uważasz, że jesteś 5 i nic z tym nie robisz i jeszcze na dodatek każdemu to opowiadasz to na pewno będzie "pod górę". Oczywiście znam przykłady z otoczenia, że zadziało to w złą stronę. Zwykły frajer tzw. 2 z charakteru, 4 z wyglądu bez celów życiowych, bez zasad, lubiący spotykać się z "koleżankami" pomimo obrączki, nieodpowiedzialny pomimo bycia ojcem, ale ekstremalny bajkopisarz, cudowny pisarz wierszy, jakie to on ma plany, marzenia(przed ślubem jak i po) do tego drogie ubrania (jeden zestaw bo gołodupiec ale pierwsze wrażenie jest), idzie na podryw i taki chłop może zakręcić 10 bez problemu i to nie jedną, ponieważ idealnie wpasowuje się w obraz w głowie podrywanej. A podrywana jak się skapnie, że dużo naściemniane po jakimś czasie, to sobie wytłumaczy "że się zmieni", no przecież jest ostry sex, emocje ciągłe są to reszta to pryszcz i "jakoś to będzie". Tak więc idą pod ołtarz. I co i za jakiś czas rozwód, i dziecko nie ma ojca, ponieważ nie chciał uczyć się tylko improwizował. A wiec da się, tylko z jakim finałem to tylko zależy od Nas. Tylko chociaż badżmy 5 i niżej z wyglądu, a nie z charakteru, a będzie się nam wszystkim dużo lepiej myślę żyło...