Witam, ostatnio poznałem pewną dziewczynę, która jest bardzo w moim typie. Pisaliśmy coś koło 3-4 dni zanim się spotkaliśmy. Sporo pisaliśmy o tym co będziemy ze sobą robić jak się spotkamy, specjalnie ustawiłem hotel żeby nikt nam nie przeszkadzał, zgodziła się. Sytuacja wygląda tak, wiedziałem że ona ma chłopaka już przed spotkaniem, ale jest z nim niby tylko dlatego bo dostała się na studia do Warszawy, a on ma mieszkanie i będzie sobie u niego za friko mieszkać. Tak to mówiła, że już dawno bo się z nim rozstała i nie chce ogólnie z nim być.
Byliśmy w poniedziałek w hotelu, był dobry seks, przytulanki i inne gry
Padło nawet pytanie czemu mieszkam z rodzicami 
Wydaje mi się, że chciała sobie zrobić rozeznanie.
Dziewczyna specjalnie dla mnie nawet kupiła nowe stringi! 
Za hotel zapłaciliśmy po połowie, za zakupy też mi oddawała pieniądze, po połowie, fifti fifti.
Widzę, że inwestuje sporo w znajomość, sama piszę, często nawet jak nie odpiszę przez 15 minut to jeszcze raz się przypomni. W ten weekend była na weselu ze swoim bojem to seksu mu nawet odmówiła bo wytłumaczyła się, że głowa ją boli a chłopak to łyka jak młody pelikan.
Wydaje mi się, że jestem bardziej konkretny od jej boja bo ją czasem zjebie, jest spina na chwilę, że się nie odzywamy, ale potem przychodzi do mnie i przeprasza, przytula i nie chce żebym się obrażał albo wkurwiał na nią. Tak samo w smsach.
Czuję, że dziewczyna wkręciła się w relacji ze mną.
dziwnie się czuję bo nie miałem jeszcze takiej sytuacji, ale z tego co mi mówiła i jak ten chłopak ją traktuje to jakiś frajer.
Przytoczę jej słowa co do obecnego chłopaka:
"Na początku wielka miłość
Ale ja widzę, że my nie pasujemy do siebie... już był taki moment w czerwcu ze ja z nim zerwałam ale on ciągle pisał.
Płakałam i nie dałam rady.
A teraz już za późno bo nie dam rady z mieszkaniem...
No ogólnie w sumie jestem tylko dlatego ze byłam pewna ze nikt inny mnie nie będzie chciał.
I ze nikomu się nie podobam.
A już ile razy przez niego płakałam...
Bo w złości mówił, że jestem brzydka gruba i głupia.
Ale potem przepraszał i tak jestem z nim na razie dopóki nie znajdę czegoś fajnego."
Przypomnę tylko, że dziewczyna to HB 8/9, z twarzy jak zdejmie okulary to jak modelka.
Panowie jak to widzicie?
Pozdro.
Jak się wyprowadzi od tego boya. To daj znać
teraz to ona nadaje się tylko do pukania i to jeszcze nie masz pewności, czy nie z drugiej ręki. Jak to ci wystarcza to korzystaj. Chcesz z nią związku to niech się od niego wyprowadzi.
Ja widzę, że nie tylko on łyka jak młody pelikan.
I co, wynajmiesz mieszkanie żeby sobie mogła z wielkiej miłości mieszkać teraz z Tobą za friko? Czy u rodziców będziecie? Zresztą już pytała dlaczego z nimi mieszkasz...
Ja bym się w to nie wkręcał głęboko, bo znajdzie kilka lat starszego typa z lepszymi zasobami i tyle ją będziesz widział. Postukać, jeśli Ci nie przeszkadza że wbijasz komuś w relację, owszem, ale na więcej bym nie liczył, nie chciał liczyć, widząc co to za osoba.
Ale jak brzmi pytanie? Jak chcesz ją posuwać, to posuwaj.
Jak chcesz zbudować jakąkolwiek relacje opartą na zaufaniu (a piszesz, że w twoim typie), to szykuj się do bycia kolejnym rogaczem.
Ogólnie zawsze mnie bawi, jak kobiety w takich sytuacjach mówią, że tylko mieszkają razem z facetem, a po czasie wychodzi, że mieli tylko okres przerwy, albo co i lepsze gniecie ją codziennie wieczorem w wyrze, a o kryzysie nic nie wiedział
Jak nie przeszkadza tobie to, że daje wam obojgu, to droga wolna. Dla mnie osoba, która mieszka z drugą osobą (chłopakiem, bo sam go tak nazwałeś) tylko dlatego, że jest jej wygodnie, bezapelacyjnie zasługuje na miano kurwy.
Laska szuka lepszej opcji. Na ten moment tą lepszą opcją jesteś Ty. Jak nie spierdolisz, to będziesz miał wierną sukę, do momentu aż nie trafi się znów ktoś lepszy
Wierzysz w te bajeczki? Po prostu jesteś odskocznią. Jeżeli z tamtym ma lepsze warunki ekonomiczne to z nim będzie bo jest cwana. Owinie Cię i będzie wciskać kit jakto tylko mieszkają bo ona przecież taka nieporadna woli dawać dupy 2 facetom na raz niż znaleźć robotę na weekendy i wynająć za tą kasę klitke samodzielnie.
Chciałbym z nią coś więcej, nie myślę nawet żebyśmy mieszkali razem na ten moment bo stanowczo za mało się znamy.
Jak z nią zagadać o tego chłopaka? Postawić sprawę jasno ja albo on czy korzystać z relacji póki jest taka możliwość? Też mi sìę wydaje, że za mało się z nią znam żeby jebnąć takie ultimatum? Wcześniej jak pisaliśmy to napisałem jej że możemy być przyjaciółmi z korzyściami, ale dziewczyna zachowuje sie jakby chciała związku i ja jak miałem na starcie wyjebane to powoli się zaczynam wkręcać. Z tego co wiem to ostatnio działała z tym bojem w czerwcu, a jest prawie koniec sierpnia.
PS: ona mieszka w Płocku na ten moment i nie widzi się z nim lwią część czasu, dopiero pod koniec września ma się do niego wprowadzić do Warszawy.
Czekaj, czekaj...chciałbyś 'coś więcej' z kurwą? Powodzenia.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Jeśli ty rozważasz związek z takim typem człowieka to przygotuj dobrze dupsko, bo dostaniesz od życia nie jednego kopa na własne życzenie.
Miałem niemalże identyczna sytuacje. Weź się zawijaj kolego z tego syfu. Jestem w 90% pewien, ze za jakiś czas się zakochasz biedaku w niej, a wtedy to już będzie robiła z Tobą co chciała. Na koniec kopnie Cię w dupsko dla może jeszcze innego. Nie wierz jej w ani jedno słowo. A już nie daj Boże nie wspominaj coś o jej chłopaku, zeby z nim zerwała itp. Jakakolwiek oznaka słabości z Twojej strony zostanie wykorzystana. Sam to przeżyłem więc jeśli chcesz oszczędzić sobie nerwów w przyszłości to zerznij ja ostatni raz i powiedz nara.
Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.
Mordeczko to ty jesteś "needy" w tej relacji. Sam dążysz do związku po jednym spotkaniu. Nawet jak Ci na tym zależy nie pokazuj jej tego. Jak jest ogarnięta i chce od Ciebie coś więcej sama od niego odejdzie.
Nie mnie oceniać ale zastanów się:
-Ma chłopaka a z tobą figluję na boku (to nie świadczy o niej dobrze)
-Jest z chłopakiem tylko dla mieszkania a z tobą po co? Bo to że jest interesowna to ustaliliśmy.
-Pierwsza randka w hotelu po kilku dniach pisania? A Ty chcesz związku z nią?
Nie wiem co masz zrobić ale mogę Ci podpowiedzieć co ja bym zrobił. Ochłodź trochę te pisanie, zaruchał 2-3 (nie więcej) razy nie żałując sobie niczego. W międzyczasie szukał już dla niej zastępstwa i materiału do związku.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Ale co pytasz? Czy masz się związać z kurwą? No jak tylko taką możesz mieć to jasne, ja bym co najwyzej przeleciał ze 2-3 razy i kopnął w dupę.
Aha i temu chłopakowi bym powiedział co i jak
Ale nie nie zrobisz tak, prawda?
Czy to wyglądało tak że popisaliście sobie troche, następnie zaproponowałeś jej sex w hotelu na pierwszym spotkaniu i się zgodziła !? haha, powodzenia w związku
))
PS. Dasz mi jej numer?
Wydaje mi się, że po prostu dostała ode mnie bombe emocji (pozytywne jak i negatywne), gdzie myślę, że jej chłopak nie daje nic z tego. Dlatego tak sie we mnie zadurzyła. To może mieć też zwiazek z tym, że dawno nie dymałem, a teraz było ostro i to z kobietą w moim typie i dlatego po spotkaniu zaczyna mi bardziej zależeć. Tu akurat zdaje sobie sprawę, że ma boja i go wystawiła, a ja chce z nią związku i wygląda to niesmacznie, ale tak chyba przeważnie jest, póki kobieta nie złapie się 2 gałęzi to z 1-ej nie zleci i będzie się jej trzymać (gdzieś to przeczytałem na forum) Jak mi mówiła to nic do niego nie czuje, korzysta tylko bo ma mieszkanie, nie wiem czy to manipulacja, sam jej chłopak też sie nie popisał jak ją wyzywał.
Nie wiem czy mam z nią o tym porozmawiać na temat tego chłopaka czy unikać tego tematu i jak sama będzie chciała to od niego odejdzie tak jak napisał Zlooty.
Bo szczerze to nie wiem czy by nie dała rady sama mieszkać i czegoś wynająć, nie pytałem sìę.
Człowieku, czy Ty masz mózg?
Ta laska to zwykła kurwa, która bez oporu zdradza swojego faceta, jeszcze przyznaje się, że mieszka z nim bo tak wygodnie. I co, Ty chcesz ją zapytać czy 'da rade sama coś wynająć'? I co Ci powie? Pewnie, że nie, że jest taka biedna i pokrzywdzona, że jej chłopak jej nie docenia i w ogóle.
Z resztą, tu nie ma czego doceniać. Takiej kobiety to szkoda kijem dotknąć. A Ty chcesz z nią związku? Świetnie.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Bombe to Ty możesz dostać ale od jej chłopaka
Ruchaj, ale to kiepsko materiał jeśli chodzi o związek
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Jestem kobietą i rozsądna laska woli być sama już dawać dupy na dwa fronty. Ja to w ogóle jestem zniesmaczony jakimiś haremami, oszustwami i zdrada. Uważasz że Zdrada jest czymś normalnym? to że źle ją traktuje to powód do tego by ruchać się z innym? Moim zdaniem to źle świadczy o niej jako o człowieku. Buduje swoje życie na kłamstwie i podwojnym życiu. No ale ja starej daty jestem a Ludzie to świnie.
Wypisz wymaluj - "materialna kurewka"...
Wkręca Ci bajki, opowieści, aż kipi z tego kłamstwem, więcej jak rypanka, to z tego nie będzie, bo Twoje wejście w taki związek - to przegrana...
Ona kombinuję, gdzie jej będzie lepiej...
Jak można rozważać związek z kimś takim, kto "niby jest z kimś", a uprawia seks z innym ?!
Oprzytomnij, póki jeszcze możesz !
Szukam siebie na nowo - ruszam w podróż.
Wal ją na piczke
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Panowie trochę ogłady, rzucanie kurwami na prawo i lewo nie przystoi nawet badbojom! Trochę szacunku do kobiet!
Co byśmy nie napisali Ty masz już przyszykowaną , tłumaczącą jej zachowanie i broniąc jej odpowiedź. Nie chcesz nawet zrozumieć, że Twoje zdanie o niej to tylko "film", napompowany jesteś endorfinami i nadmuchała Ci ego dobrym seksem.
Nie wierzysz? To wyrwij inną kobietę, zobaczysz jak dobry jesteś w te klocki i czy na prawdę potrafisz jebnąć bombę z emocjami czy tylko ona łapię się pierwszego lepszego.
Chciałem jebnąć mądrym cytatem ale nie pamiętam kto to napisał "Nie słuchaj tego co kobiety mówią, obserwuj je".
Ty chcesz związku i nie obchodzą Cię inne opcje i prawda o niej i relacji między wami.
Nie marnuj swojego i naszego czasu.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Ja pierdole.To juz drugie forum gdzie zadajesz to samk pytanie byle by ci ktos powiedzial jak wejsc wyrwac ta dupe..Rok na stronie a lecisz na teksty od panny co z ciebie robi plaster.Coś ty robił przez ponad rok?
Stwierdzenie, że laska mając faceta i sypiając z innym jest kurwą to nie jest jasnowidzenie chłopie
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
O czym Ty mowisz, przeciez jasno przyznala ze jest z tamtym bo ma gdzie mieszkac
) i dziala na 2 fronty 
Każdy jest kurwą jeśli sprzedaje swoją seksualność.
temat zrobił się gorący widzę. Ja bym to odpuścił dla własnego spokoju w przyszłości
A ja schowam swoją opinię do kieszeni i Ci doradzę, a co mi tam, to Twoje życie.
Oczywiście, że masz prawo jej postawić ultimatum, wkońcu taki twardziel z Ciebie tak ślicznie grasz na emocjach, prawda?
Więc spotykasz się z nią i jej mówisz, że nie chcesz być piątym kołem u wozu i tkwić w jakiejś chorej relacji. Więc ma Tobie udowodnić, że nie wykorzystuje ludzkich uczuć w celach materialnych i sobie wynająć pokój w wawie, a potem możecie kontynuować waszą relację.
Jestem ciekaw jej odp. i w jaki sposób zrobi z Ciebie frajera....
WTF? Ona ma jemu coś udowodnić??? Bo on tak baaaardzo chce z nią być??? Taaa, ta kurwa też tak bardzo jest w nim zabujana i nie jest "interesowna", więc od razu wynajmie sobie pokój by tylko go zadowolić, hehe.
PS} Ser Arthur Dayne, niedługo Ty możesz być na miejscu jej boja..
Jak dla mnie stary dziewczyna jest przegrana, ja bym ja ruchal, na pewno jej nie ufał i w tym czasie szukał kolejnej, łatwiej znaleźć druga jak masz już jedna
! Bardziej wyjebane
Jakiś wysyp tematów o podrywaniu zajętych panien. Tak się zastanawiam z czego to wynika i dochodzę do wniosku, że z lenistwa i obaw przed podbijaniem do fajnych dziewczyn, które nie są zajęte.
Też kiedyś w ramach treningu podbijałem do zajętych koleżanek, bo to daje poczucie bezpieczeństwa, w razie jakiegoś przypału można się wycofać, a odmowę można sobie wytłumaczyć tym, że pewnie przez to że ma faceta. I duma nie cierpi i samozadowolenie rośnie, jak okaże się chętna...
Tylko, że ja robiłem to z nudów, nigdy nie doprowadzając do dwuznacznych sytuacji czy dotyku, bardziej na zasadzie żeby się przekonać czy jestem w stanie coś zadziałać, jak laska się wkręcała ucinałem temat...
A tu na forum co drugi temat to zakochany leszczu w pannie, która jest zajęta... Ludzie ogarnijcie się, o ile do pukania można jeszcze taką kobietę chwilę "poużywać" to ja nigdy bym się nie odważył na związek. To, że dała Ci dupy nie robi z Ciebie wyjątkowego puasa, tylko z niej zdzirę. Normalna kobieta zanim zacznie kręcić z nowym facetem zrywa z poprzednim, a takie które dają na boku, najczęściej mają to we krwi, i jak zrobi to raz to zrobi to drugi i kolejny. No chyba, że lubisz wymieniać płyny z jej facetem (pośrednio).
I jeszcze wierzysz w te rzewne bajeczki, a na 99% robi mu loda a potem się z Tobą całuje...
Przestań iść na łatwiznę i podbij do normalnej wolnej kobiety.
możesz dać mi jej numer?