Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

To miała być zwykła współlokatorka...

34 posts / 0 new
Ostatni
rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9
To miała być zwykła współlokatorka...

Witam, tekst dość długi, ale i treściwy.

Trafił mi się ciężki przypadek, mianowicie współlokatorka. Jest o 5 lat młodsza, bardzo atrakcyjna, zwariowana, jedynaczka, potrzebująca dużo uwagi. Ona świeżo po rozstaniu z chłopakiem. Już niemalże od początku wspólnego mieszkania mnie podrywała. Ja starałem się traktować ją bardzo z dystansem, bo:
1. W głowie ma takie klasyczne "WsiuBzdziu", tu mi rozsądek od początku mówił, żeby się za nią nie brać Laughing out loud
2. Ja sam miałem takie podejście, żeby unikać zaangażowania
3. To przecież współlokatorka

No więc od początku traktowałem ją trochę z góry, a ona ciągle próbowała zwrócić na siebie moją uwagę. Zaczęła mi wchodzić na głowę, mówiła do mnie "kochanie", pytała o mnie, często brała ode mnie jakieś jedzenie, przynajmniej zawsze się do tego przyznawała. Ja śmiejąc się mówiłem tylko, że któregoś razu będzie musiała się ze mną "rozliczyć" Laughing out loud Nadszedł dzień w którym ona zaczęła łapać depresje i płakać, przytuliłem ją, posiedziałem z nią trochę, usiadła mi na kolana i chciała ze mną tańczyć. Wyszła z drugim współlokatorem na imprezę, ja nie chciałem iść bo następnego dnia szedłem do pracy. Wrócili po północy, ja już prawie spałem i tu zonk ... wpakowała mi się do łóżka (dodam że mieszkaliśmy ze sobą dopiero 3 tygodnie), rozebrała się do bielizny i się we mnie wplątała.

Myślałem, że może po prostu potrzebuje trochę czułości, przytulenia, ale ta zaczęła mnie podgryzać, więc się zacząłem nią zajmować, namiętny pocałunek, pieszczoty, zsunąłem jej majtki, palce w akcji, a później minetka. Po jakimś czasie ubrała spowrotem majtki, ja jej powiedziałem, że teraz jej kolej, ona na to, że "innym razem". No nic, przytuliliśmy się i poszliśmy spać. Nie zależało mi na tym, żeby ją teraz zaliczyć, bo nie wiedziałem tak naprawdę jakie były jej intencje, nie wiedziałem czy będzie tego żałować później i czy nie wyjdzie kwas. Poruszyłem ten temat z nią 2 dni później, bo dopiero wtedy była okazja, ona nie chciała zbyt wiele o tym mówić, powiedziałem tylko, że jest mi coś dłużna Laughing out loud Pewnie mogłem to inaczej/lepiej rozegrać, ale cała sytuacja była dla mnie tak nietypowa, że nie wiedziałem jak do tego podejść. Ja utrzymywałem dystans, bo wolałem czekać na jakiejś wyjaśnienia od niej. Jedynie czego się doczekałem to fochów, takich fochów, że pomału miałem jej dość. A najgorsze jest to, że zacząłem się pomału w nią wczuwać i to już nawet przed sytuacją łóżkową, tylko nie chciałem tego ujawniać, bo uważałem, że nie warto.

Kilka dni później już tak mi siedziała w głowie, że będąc w robocie do niej zadzwoniłem i powiedziałem, że chcę ją odebrać z jej pracy i porozmawiać, znowu rozmowa była dziwna, ona unikała tematu i nic się nie dowiedziałem, uśmiechała się ale mnie zwodziła. Jeszcze kilka dni później poszliśmy razem na imprezę, ja już nie wiedziałem jak z nią rozmawiać, było drętwo, efekt był taki że tego wieczoru z nowo poznanym typem pojechała na chatę, oczywiście przespała się z nim. Dostałem brainfucka, kilka dni później zaprosiła na chatę znajomych drugiej współlokatorki, przespała się z jej kolegą, kolejny brainfuck, a do mnie dalej mega foch, kolejna impreza poznała nowego typka, też się z nim przespała, a foch do mnie sięgnął już zenitu. Zauważyłem, że im bardziej była pewna siebie i umawiała się z innymi kolesiami tym bardziej na mnie najeżdżała. Wydaje mi się, że to przez to, że byłem wobec niej zbyt obojętny, za wszelką cenę chciała mi dokopać. Ja wreszcie przestałem się do niej odzywać, solidarnie ze mną współlokator. Wyjechała do domu ze stancji bo nie mogła tego znieść.

Kiedy wróciła na stancję dawała mi IOI na początku, ale ja już byłem tak do niej zrażony, że to olewałem (wiem to już było Laughing out loud, teraz tylko sie w tym utwierdziłem). Kiedy ona zobaczyła, że nie odbieram jej miękkich piłek to też wyluzowała. Zacząłem otwierać się na przyjaźń z nią, ona też. Zaczęliśmy więcej o sobie rozmawiać, głównie ona, ja sam o sobie dużo nie mówię, stwierdziłem, że lepiej by było pójść po prostu w przyjaźń. Teraz już nasze kontakty się poprawiły i przestała na mnie fochać. Myślę, że się kontrolowała. Wyznała, że cały czas kocha swojego ex, ale nie wróci do niego, bo za bardzo się pomiędzy nimi popsuło. Odrzuciła go ostatnimi czasy kilkukrotnie pomimo, że działała naprzekór swoim uczuciom. Mówiłem jej, że powinna sobie znaleźć chłopaka, bo jej odwala. Zaczęła się spotykać z innym kolesiem, dobrze jej życzyłem. Niestety jak to bywa nieraz zostawaliśmy sami na stancji, także często było kino, kc, taniec. Po 1,5 miesiąca od łóżkowej akcji wreszcie się bardziej otworzyła i zaczęła o tej sytuacji ze mną rozmawiać. Powiedziała, że podobało jej się wtedy i że dobrze byśmy się w łóżku zgrali, ale że nie powinniśmy, przytaknąłem. Powiedziała, że wskoczyła mi do łóżka z czystej ciekawości, bo zakładała że mogę być prawiczkiem Tongue. Jednak po tym jak to robiłem stwierdziła, że to nie może być prawda. Podczas jednej z imprez, kiedy była pod wpływem powiedziała mi, że jeśli jej nie wyjdzie z facetem z którym się obecnie spotyka to chciała by spróbować ze mną, ja jej odparłem, że zraziłem się do niej już tyle razy, że wolałbym nie, po czym ona zaczęła mówić o sobie dlaczego jest taka a nie inna i powiedziała, że jestem dla niej dobrym przyjacielem. Przed świętami sobie trochę popiliśmy, ja zamiast być konsekwentny w swoich zamiarach to łykałem jej miękkie piłki jak młody pelikan i też się do niej przystawiałem, w efekcie zaczęło się od pocałunków, masażu i skończyliśmy znowu w łóżku, ale zatrzymaliśmy się na pieszczotach, odtrąciła mi rękę kiedy chciałem ściągnąć jej spodnie, nie naciskałem, zaniosłem ją do siebie. Tego dnia wcześniej powiedziałem jej, że najlepiej jakbyśmy byli po prostu fuckfriendami ;P

Następnego dnia zapytałem czy nie przesadzałem, ona się śmiała mówiąc, że nic nie pamięta (żarciki takie, że boki zrywać Tongue), tego dnia wieczorem ustawiliśmy się na imprezę, przyszła do lokalu już dość mocno zrobiona, zaczęła mi wspominać wczorajszą noc, podkręcać mnie i podgryzać, ja ją trochę uspokajałem muskając delikatnie, ale w którymś momencie znowu zaczęła się robić chłodna, zaczęła chodzić po lokalu, wyhaczyła jakiegoś faceta i uwaga... znowu wywalila z lokalu z jakimś typem (tym razem ponoć znała go wcześniej). Tym sposobem zepsuła mi całą imprezę, bo obiecała, że już takich sytuacji nie będzie.

Następnego dnia uwolniłem emocje, opieprzyłem ją za to co robi, powiedziałem parę niemiłych rzeczy, widziała po mnie, że jestem mocno wkurzony, miałem wrażenie że na jej twarzy było widać satysfakcję. Od tamtej pory się nie widzimy, mamy bardzo zdawkowy kontakt przez komunikatory, ja sam do niej nie piszę i zastanawiam się co będzie dalej i jak postępować.

Jak widać to nie jest materiał na związek, jest zbyt temperamentna, a do seksu podchodzi z wielką łatwością i prędzej da przypadkowemu amantowi niż osobie z którą się zżyła. Zostało nam jeszcze pół roku mieszkania ze sobą. Ja byłem za mało konkretny, odrzucałem ją kiedy ona czegoś chciała, być może tak się na mnie mści i gra sobie na moich emocjach, a być może ma po prostu ma wyjebane i jestem jednym z wielu. Gdyby to nie była moja współlokatorka to po prostu bym olał wiedząc jaka jest albo bym się nastawiał na szybkie numerki, ale jest jak jest, rozsądek mówi kategorycznie "NIE", serce mówi "weź się za nią", penis mówi "bierz ją na ostro". I co tu robić? Laughing out loud Chciałbym ją okiełznać, ale PUA jeszcze ze mnie słaby, stąd potrzebuję jakiś rad.

badboy
Nieobecny
"Kto mi połknie? No kto?"
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2014-11-21
Punkty pomocy: 235

Pol miasta ja mialo, Ty tez chcesz tego kurwiszona?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

chce z nią być bo nie lubi kolejek

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9

Dobre podsumowanie, co do licznika to jeśli liczyć mnie, jej ex i jeszcze jednego jej podejrzanego kolegę ze studiów, który raz został u niej na noc to 8 facetów z którymi spała, a możliwe że o czymś jeszcze nie wiem. I to wszystko w niecałe 3 miesiące...

super, jesteś planem B w porównaniu z tym wszystkim wyżej to już jakiś konkret...

Dobrze ujęte, plan B, nie patrzyłem na to tak, ale faktycznie brzmi to słabo.

a tutaj klasyka powiedziała "popsuło" się CIEKAWE DLACZEGO no i jeszcze odrzuciła go ostatnimi czasy "kilkukrotnie" chyba wiesz co to znaczy już do pozycji nie będę dopisywał?

Dobre pytanie, popsuło się przez nią oczywiście... Ponoć robiła mu jazdy o byle co przez długi czas i ostatecznie gdzieś na imprezie go zdradziła będąc pod mocnym wpływem alkoholu. Tego samego dnia z płaczem mu powiedziała co zrobiła i tak związek zaczął się rozpadać.

Od początku widziałem, że z jej psychiką jest nie za ciekawie, dlatego właśnie starałem się być obojętny. Gdyby nie fakt, że mieszkamy ze sobą to mógł bym ją olać, ale w takiej sytuacji nie chciałbym też przechodzić obok niej totalnie obojętnie.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

czyly taka romantyczka z niej haha Laughing out loud

they hate us cause they ain't us

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ciiiiii, on ma misję, on ją chce okiełznać i naprawić...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9

Nie chodzi o to, że ja mam misję, bo normalnie bym coś takiego olał, ale jako że już się w to wpierdzieliłem po uszy, to pomyślałem, że mógłbym się podjąć tego wyzwania.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

no włąśnie rzezc w tym, ze w nic się nie wpierdzieliłeś, bo jesteś bardzo na bocznym torze.... Wlasciwie niewiele musisz robic, zeby odpuscic. Wierz mi, płakać długo po Tobie nie będzie.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Falcon21
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 50
Miejscowość: sosnowiec

Dołączył: 2014-11-29
Punkty pomocy: 487

Jeżeli miała stanik dopasowany do majtek to znaczy, że ona przeleciała Ciebie, a nie Ty ją.

Temat można tym zamknąć i wrócić do czytania wpisów na blogach:D:D:D

~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.

rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9

Raczej nie był dopasowany do majtek, nie mam pewności, robiliśmy to po omacku, żeby współlokator się nie zorientował Tongue

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Rapow, nie sądzę że ona jest jakoś szczególnie temperamentna, raczej ma problemy z pewnością siebie (kompleksy) i szuka potwierdzenia własnej atrakcyjności nawiązując te częste kontakty z różnymi facetami.

Myśli wtedy: wszyscy na mnie lecą, jestem atrakcyjna, jestem fajna, jestem najlepsza etc... - ale to szybko mija i znów szuka następnego faceta i tak to leci.

Ty już się nią zainteresowałeś, więc przestałeś być "atrakcyjny" dla niej, bo już niejako Cię "odhaczyła", jako zdobytego.

"Następnego dnia uwolniłem emocje, opieprzyłem ją za to co robi, powiedziałem parę niemiłych rzeczy, widziała po mnie, że jestem mocno wkurzony, miałem wrażenie że na jej twarzy było widać satysfakcję."

No i to jest właśnie dowód, że dla niej już nie stanowisz wyzwania. Trafiony, zatopiony. Ma satysfakcję, bo stwierdziła, że się zaangażowałeś (emocje: zazdrość, złość). Osiągnęła cel i wypadłeś z gry.

Jedyne co możesz zrobić (o ile Ci się chce robić cokolwiek) - OLAĆ ją, ale tak kompletnie. Ignorować, traktować bez najmniejszych podtekstów seksualnych, jak KOLEGĘ. Może coś ugrasz, ale na więcej niż seks bym się nie nastawiała. Czyli czerp przyjemność, najpierw myśląc o sobie.

Lucky Luke
Portret użytkownika Lucky Luke
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-09-22
Punkty pomocy: 26

Kurde Elba dobrze gada. Zostałeś zgwalcony przez kobietę, byłaś dla niej zbyt łatwy wiec straciła Tobą zainteresowanie. Przedtem byłeś dla niej atrakcyjny bo trudno dostępny. Ale minęło. Trzeba było w lozkowej interakcji kierować sytuacje tak by to ona się bardziej zaangażowała w dawanie przyjemności niż Ty. Byłeś dla niej smakowitym kotlecikiem z ziemniaczkami na obrazku lecz po tym jak dostała Cie zbyt łatwo "na tacy" - wysrala i spuscila w kiblu (ot taka przenosnia) Tongue szczerze po jednym jej wybryku od razu stracilbym zainteresowanie. Pisałeś ze gdyby nie to ze jest Twoja wspolokatorka mogłaby być sex-friendem, jest to możliwe mimo mieszkania razem (mój znajomy tak miał), ale po jej przebiegu sadze ze nie warto. Dziewczyna jeszcze się nie wyszumiala i nie warto sobie nią zaprzatac głowy znajdziesz lepsza, pzdr.

rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9

Zgadza się. Tylko jedno, ja jej właśnie powiedziałem, że najlepiej by było zostać sex-friendami, tylko zgodnie stwierdziliśmy, że to ryzykowne, bo któreś z nas mogłoby się zaangażować, no i właśnie ja już przegrywam Laughing out loud No mam już na oku inne dziewczyny, z którymi się na pewno spotkam, nie ukrywam, że cieszyłbym się gdyby któraś z nich była materiałem na coś więcej i zapomniałbym o współlokatorce.

rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9

Zgadzam się z Tobą, tak to wygląda, kilka dni po moim FC z nią, kiedy dalej byłem obojętny zaczęła smęcić, że nikt na nią uwagi nie zwraca i że nie jest atrakcyjna. Ja jej wtedy tylko powiedziałem, że gada głupoty.

I fakt, sama też wyznała, że kręci ją niedostępność i tajemniczość u facetów. Powiedziała też, że dla niej seks jest niczym, zwykłą zabawą i łatwiej jej jest to zrobić z nowo poznaną osobą niż z kimś na kim jej zależy. Mało tego, sama stwierdziła że jest uwodzicielką i przejęła rolę niejako casanovy. Uwodzi kolesi na imprezach, zaciąga ich do łóżka albo sama im się wprasza do łóżek, a później ich ignoruje. Bo to nie jest tak, że ona idzie na imprezę, ją podrywają i ona ulega. To jest tak, że ona sama to wszystko zaczyna. Oczywiście robi to wszystko pod wpływem alkoholu. Jest bardzo otwarta i do wielu rzeczy się przyznaje. Twierdzi, że żałuje wielu tych akcji, ale ja jakoś tego po niej nie widzę, raczej mówi tak tylko po to, żeby lepiej w oczach wypaść, ale wg. mnie ma z tego satysfakcje, że tak postępuje z facetami. Ponoć robi tak dlatego, że kiedy jej ex się w niej odkochał udawał dalej zakochanego, a chodziło mu tylko o jedno. Na samym początku mieszkania razem powiedziała, że ma ochotę znaleźć frajera, rozkochać go w sobie a potem rzucić. Poniekąd ja się nim czuje, ale to nie zaszło jeszcze tak daleko, podejrzewam że cała ta gromadka dookoła może mieć podobnie, z tymże ona ich olewa. Ze mną może też by nie rozmawiała, gdyby nie fakt współdzielenia mieszkania.

Właśnie chciałbym się nią w ogóle nie przejmować, ale nie jest to łatwe, bo też się z nią zżyłem i nie chcę dla niej źle. Może za dużo jej słucham i powinienem po prostu niejako wziąć ją za włosy albo tak jak mówisz po prostu ją olać i ignorować, tylko mieszkając razem to nie jest takie proste Tongue

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

Jak pisze Elba, młoda się dowartościowuje wyrywając kolejnych facetów. Ty już pokazałeś, że jesteś łatwy do wyrwania, więc żadne z ciebie trofeum. Niby zapodajesz chłodniki i olewki, ale jak dziewczę sie przytuli jesteś ugotowany.

Dlaczego cię wkręciło. Laska jest łatwa, sypia z pierwszym lepszym gościem z imprezy, a tobie jednemu nie nadaje zamoczyć. Weszło ci na ambit.

Myślałem, że może po prostu potrzebuje trochę czułości, przytulenia, ale ta zaczęła mnie podgryzać, więc się zacząłem nią zajmować, namiętny pocałunek, pieszczoty, zsunąłem jej majtki, palce w akcji, a później minetka. Po jakimś czasie ubrała spowrotem majtki, ja jej powiedziałem, że teraz jej kolej, ona na to, że "innym razem". No nic, przytuliliśmy się i poszliśmy spać. Nie zależało mi na tym, żeby ją teraz zaliczyć, bo nie wiedziałem tak naprawdę jakie były jej intencje, nie wiedziałem czy będzie tego żałować później i czy nie wyjdzie kwas.

efekcie zaczęło się od pocałunków, masażu i skończyliśmy znowu w łóżku, ale zatrzymaliśmy się na pieszczotach, odtrąciła mi rękę kiedy chciałem ściągnąć jej spodnie, nie naciskałem, zaniosłem ją do siebie.

W łóżku ona ma pełną kontrolę. Jakby sterowała wibratorem. Włącza ON zaczynasz pieścić. Wciska OFF przestajesz. Nie dziw się, że masz zerową atrakcyjność.

Bawi się tobą na każdym polu uczuciowo i łóżkowo. Tu nie ma co się angażować, tu trzeba trzymać się z daleka.

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

kilroy
Portret użytkownika kilroy
Nieobecny
Wiek: 30+
Miejscowość: This town like a great big pussy, wait to get fucked

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 568

Ona powinna zacząć brać za to kasę, bo ma zadatki na niezłą pro..pro..profesjonalistke znaczy
Spieprzaj od niej szybko boś się już wkręcił i będziesz miał jak to mówisz brainfuck coraz większy i czestszy. Nic konstruktywnego z taką panną nie zbudujesz. Szkoda nerwów.

rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9

No właśnie, dobrze by było spieprzyć, tylko dokąd, przecież chyba się nie wyprowadzę z tego powodu? Nie ukrywam, że mam dobrą lokalizację i z resztą współlokatorów dobrze żyję. Wolałbym się na nią po prostu uodpornić. Jeśli przestanie mi na niej zależeć to wygram (przynajmniej sam ze sobą).

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Ucieczka mentalna.
Schłodzenie emocji do niezbędnego minimum (do granic zwyczajowych kontaktów między współlokatorami).
Nikt Ci nie każe się wyprowadzać. To byłoby wręcz słabe: kolejny powód, żeby tryumfowała (oj, tak się zaangażował, że patrzeć nie może na moje poczynania...)
Przy okazji masz trening w panowaniu nad sobą.
Smile

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Pod warunkiem, że to nie będzie dla Autora problemem logistycznym Smile wtedy tak.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Może i w tym konkretnym przypadku masz rację (Autor chyba się dosyć mocno zaangażował).
Nie mam doświadczenia Wink (nikt ode mnie nie zwiewał, to ja raczej salwowałam się ucieczką).

kilroy
Portret użytkownika kilroy
Nieobecny
Wiek: 30+
Miejscowość: This town like a great big pussy, wait to get fucked

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 568

Ucieczka mentalna, Elba dobrze prawi.
Taka sprawa jeszcze; króliczek jest atrakcyjny dopuki ucieka: zakładam ze sporym prawdopodobieństwem, że jak zaczniesz ją ignorować i olewać (co masz bezwzględnie zrobić jak się chcesz mentalnie uwolnić) to będzie stawać na głowie i próbować różnych sztuczek na Tobie żeby Cię "zdobyć". Na to się przygotuj żeby się nie dać jej manipulacjom i gierkom.

Paulo90
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2014-11-08
Punkty pomocy: 120

I to jest ten problem.Problem bo, nie zrobiliście dosłownie nic byś miał się angażować emocjonalnie. A z Twojej opowieści wynika, że właśnie się tak dzieje. A to duży błąd. Ale już prawdziwym mistrzostwem jest fakt, że ona rucha się na prawa i lewo a Tobie jedynie pozwoliła na minetke..stary, ona ma Cie totalnie gdzieś. Nie przejawiasz dla niej żadnej wartości,skoro byle jaki, nowo poznany koleś może ją przelecieć byle tylko nie Ty! Next Smile

YOLO.

Donatello
Portret użytkownika Donatello
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kalisz

Dołączył: 2014-11-30
Punkty pomocy: 30

Dołączam się do wypowiedzi kolegi wyżej. Ona pozbawia cię jaj. Wpadasz w jej gierki, takie kobiety rosną dzięki takim facetom jak Ty. Jeśli mogę coś poradzić to przede wszystkim szanuj się, poza tym popracuj nad sobą. Tym swoim jak to określiłeś uwolnieniem emocji i opieprzeniem jej wcale nie wygrałeś. Na kobietę działa facet opanowany, potrafiący panować nad sobą, nad tym co mówi i nad tym co robi. Dać się sprowokować kobiecie NIE WOLNO, bo przecież ona tego chce. Więcej osiągniemy potrafiąc powiedzieć jedno dobitne zdanie, milcząc po tym i pokazując, że wcale nie musimy udowadniać swoich racji. Ona czeka na takiego właśnie faceta. Na tego, który nad nią zapanuje, który ją zdominuje i nie pozwoli sobie na jej gówniane zachowanie. Facet, który od samego początku narzuci jej pewne wymagania - wygra. Będzie miał szansę rypać jej cudne, wypompowane przez innych ciało każdego dnia.

EasyRider
Nieobecny
Wiek: 007
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-11-12
Punkty pomocy: 276

Kolego, przeczytałem cały temat i brakowało mi tutaj od początku innych pań. Teraz to już jest sytuacja mocno-popierdolona ale dużo wcześniej mogłeś zaprosić jakąś koleżankę by ta łóżkowa nocna dama wiedziała, że nie brak Ci perspektyw...albo chociaż tak wyglądało Tongue

rapow
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 400+ miesięcy
Miejscowość: Miasto powyżej 400k

Dołączył: 2014-12-23
Punkty pomocy: 9

Fakt nie przyprowadziłem żadnej laski, jedynie wychodziliśmy ze współlokatorem na imprezy, gdzie poznawałem różne dziewczyny, wielokrotnie okazywała swoją zazdrość, teraz już umawiam się z innymi dziewczynami, ona o tym wie, nie okazuje już zazdrości, nie wiem czy specjalnie czy nie, być może dlatego że ja nie okazywałem przez długi czas o nią. Nie wiem. Liczę na to, że moje zaangażowanie przejdzie na inną dziewczynę (wartą tego Laughing out loud)

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

ucieczka mentalna no no, kurde jak w karate kid, niech medytuje unosząc sie nad ziemią i zasadzi drzewko bonsai Smile

they hate us cause they ain't us

kilroy
Portret użytkownika kilroy
Nieobecny
Wiek: 30+
Miejscowość: This town like a great big pussy, wait to get fucked

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 568

Ulrich, Ty prześmiewco☺

Pan Ratownik
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Zielona Góra

Dołączył: 2015-07-25
Punkty pomocy: 0

Oj stary! Trafiłeś na osobę, która nie wie czego chce od życia. Traktuj ją z dystansem, wszystko co mówi i robi, żeby Ci na głowę przez nią nie siadało bo wnioskuje, że bardzo dużo o niej rozmyślasz. Nie warto! Na świecie masz na prawdę pełno bardzo fajnych kobiet, które nie robią takich akcji na pokaz. Ona ma reputację puszczalskiej i widać, że w ogóle nie dba o swoją reputację. Nie da się ukryć, że uwielbia sex i za to ją nie winie, naturalna sprawa, ale żeby robić to na złość komuś, albo na pokaz zupełnie bez dyskrecji - tego nie rozumiem, zwłaszcza, że to kobieta (co nie oznacza, że facet powinien robić coś takiego na pokaz bo tu będzie cienko jeśli kobiecie zależy na reputacji). Czy Ty chciałbyś być z kimś takim?