Cześć wszystkim podrywaczom. Jestem tutaj od dłuższego czasu, do tej pory jednak skupiałem się jedynie na czytaniu, dziś czas na debiut w pisaniu 
Jakiś rok temu zacząłem spotykać się z 23 letnią kobitką. Studiowaliśmy w tym samym mieście. Może wypiszę od myślników jak między nami było, będzie łatwiej. Dodam, że znałem już wtedy tą stronę, miałem jakąś tam wiedzę teoretyczną, praktyczną dopiero zaczynałem zdobywać.
- KC na pierwszym spotkaniu
- Dużo kontaktu fizycznego, całowania, inicjowanego również przez nią, trzymanie się za ręce na każdym spotkaniu
- Komplementy z mojej strony, raczej niebanalne, rozweselające ją, lekko droczące
- "Jesteś zbyt stanowczy" - coś takiego usłyszałem, jednak zaraz potem wspomniała o parze, którą zna, gdzie chłopak jest fajtłapą, więc to chyba jej się podobało. Jednak w gruncie rzeczy to zdecydowanie i moja pewność siebie były odrobinę sztuczne
- Kontakt sms był, jednak bardzo ograniczony, ona wychodziła z inicjatywą, parę razy nawet zadzwoniła
- Brak rozmowy o związku, rozmowa o cechach, które nam się podobają u potencjalnych partnerów, wymieniła takie, za które chwilę wcześniej mnie chwaliła
- Wizyty u niej - intymny kontakt, jednak brak seksu
- Prawdopodobnie dziewica, faceta nigdy nie miała przez dłużej jak miesiąc-dwa
- Spotkania udane, miejsca jej się podobały, zawsze po spotkaniu pisała, że było fajnie, pytała kiedy się widzimy, nie odmówiła ani jednego spotkania, raz tylko zmieniła termin, jednak sama nigdzie mnie nie zapraszała
- Trwało to ze 2 miechy
Generalnie wydawało mi się, że prowadzę to całkiem nieźle. W pewnym momencie zaczęło się jej wycofywanie, odwołała spotkanie, później trochę urwała kontakt. W końcu rozmowa, że ona nigdy nikogo nie miała, nie potrafi się wkręcić, do tego niedługo wyjeżdża z Polski na półroczną wymianę. Trochę mnie to zdołowało, mogła powiedzieć wcześniej. Jej płacz, łzy, tutaj trochę mojego pieskowania, chciałem utrzymać kontakt, za dużo sms, straciłem kontrole. Nie padało nic w stylu błagam/proszę/daj mi szansę/nie jedź, ale trochę przegiąłem. Zaproponowała kumpelstwo. W pewnym momencie padło z jej strony, że może powinniśmy zakończyć całkowicie tą znajomość. Nieważne, kontakt się urwał sam z siebie, parę tyg później sms z mojej strony "miłego wyjazdu", tyle.
Zauważyłem ostatnio na fejsie, że wróciła. W sumie stwierdziłem, że mogę podbić jeszcze raz. W międzyczasie trochę się u mnie zmieniło, parę miesięcy na siłowni, dużo praktyki z tej strony, rozwój zainteresowania, zmiana pracy, raczej wszystko na plus. Czasu minęło dużo,więc właściwie zabawa zaczyna się od nowa. W międzyczasie raczej z nikim w związku nie była, a czy ktoś ją zaliczył to nie wiem, mniejsza. Zamierzam 'przypadkiem' znaleźć się w miejscu, w którym bywa. Nigdy czegoś takiego nie praktykowałem, więc mam kilka pytań : )
1. Czy w jakikolwiek sposób wspominać to co było między nami te kilka miesięcy temu? Jakieś zabawne historię, pozytywne czy nic, zero?
2. Umówić się z nią od razu w momencie, w którym ją spotkam czy po krótkiej rozmowie rzucić raczej luźne "Spieszę się tu i tu, zadzwonię do Ciebie to się zgadamy"?
3. Kino - od samego początku czy mimo wszystko poczekać do wyjścia sam na sam, żeby jej nie wystraszyć?
4. Generalnie nie chcę, żeby to wyglądało tak, że te x miesięcy czekałem tylko na nią, przyjechała to pierwszego dnia już ją gdzieś wyciągam z tekstami wróć do mnie, bo tak na pewno nie jest
Dzięki za pomoc, jeśli macie inne rady to chętnie usłyszę : )
Pozdrawiam!
4. Dlatego odczekaj trochę czasu jak już tak bardzo chcesz do niej "podbić" - w ogóle fajnie by było jakby to ona się odezwała, ale tak może nie być..
Dlatego Ci radzę zdystansuj się.. jeżeli ma 23 lata, nigdy nie miała chłopa , proponuje Ci koleżeństwo, wyjechała na wymianę.. generalnie coś mi tu śmierdzi..
chyba,że to Twoje iluzje i nie chce związków, woli dobrą zabawę/seks - tego Ci nie powie..
w każdym bądź razie , za jakiś czas możesz spróbować się odezwać, umówić.. działaj.. ale mi się wydaję,że g*wno z tego będzie..
PS. jeżeli Ci zaproponowała kumpelstwo przed wymianą, to jest dość duża szansa,że dała;P
Dodam tylko, że to nie było tak, że ona w niedzielę urwała znajomość, a w poniedziałek wyjechała. Był długi okres przejściowy, zinterpretowałem to trochę tak, że wolała zrobić to wcześniej niż się męczyć.
Jeśli chodzi o seks to tak jak mówiłem - na 99% dziewica. Pochodzi z dość konserwatywnej rodzinki, sama też taka była.
Oczywiście wyjazd to wyjazd, mogła mieć w łóżku codziennie kogoś innego, życie.
Dobrze kombinujesz. Pozostaje działać.
PS. Utrzymuj jednocześnie kontakt z innymi kobietami, spotykaj się, randkuj. Jak będziesz dzień w dzień siedział i kminił plan jak tu dobrać się do tej jednej to gówno z tego wyjdzie.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
"na 99% dziewica" - też tak niedawno myślałem o jednej ;p jeżeli laska ma 23 lat to 1. Albo nie jest dziewicą 2. jeżeli jest to ma taki wir w piździe że szuka bolca i na 99% na tej wymianie znalazła. Spróbuj odnowić nic złego ta panna nie zrobiła żeby ją skreślać ale nie nastawiaj się na nic a działaj tak jakbyś ją dopiero poznał.
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
@Konstanty
Wiem, wiem. Pewnie nawet, gdybym codziennie to rozkładał na czynniki pierwsze to i tak w rzeczywistości wyjdzie inaczej : )
Panna miała braki w kontakcie fizycznym, bo wszelkie całowanie jej po szyi, dekolcie, brzuchu, wywoływało konkretne odruchy świadczące, że jej się to bardzo podoba, wstydzi się nawet swojej reakcji, tak jakby zaraz miała dojść. Albo silne strefy erogenne.
Kolejne podpowiedzi mile widziane : )
Edit: Wiadomo czas leci, zapomina się różne rzeczy, ale generalnie myślę, że pozostawiłem po sobie dobre wrażenie. Gdyby nie ta końcówka i próba zachowania kontaktu, jedno spotkanie za dużo, to byłoby dużo lepiej, ale jest chociaż lekcja na przyszłość.
Czy sam wyjazd był powodem zerwania? Nie wiem. Jakie ewentualnie było jego znaczenie? Nie wiem. Wiem tylko tyle, że wspomniała o nim dopiero na naszym przedostatnim spotkaniu + te teksty, że ona nie jest przyzwyczajona, nigdy z nikim nie była zbyt długo, nie umie poświęci się jednej osobie i takie tam, raczej nic nowego, standardowa gadka. Tak więc do końca nie wiem o co chodziło, nikogo innego na horyzoncie nie było raczej.
jak była na wymianie to wskazane zobaczenie aktualnych badań lekarskich
they hate us cause they ain't us
Wiadomo, Erasmus ma swoje prawa. Nie będę walił sucharami w stylu 'ona taka nie jest', ale była rozsądną kobitką
Nie zaglebiaj się za bardzo w przypominanie tego co było, raczej posłuchaj co tam się działo na wyjeździe, poprzechwalaj się jak dobrze u Ciebie i prowadź taką neutralna rozmowę. Kino to bym sobie odpuścił całkowicie. Osobiście nawet bym nie zaproponował spotkania przy pierwszym waszym "przypadkowym" spotkaniu. A wszystko to po to żeby sobie panna rozkminiala czemu w ogóle ci jej nie brakowało. Oczywiście jeśli ona sama zacznie ci okazywać większe zainteresowanie to zapomnij o tym co Ci poradzilem i działaj tak jak czujesz, dostosuj się do sytuacji.
Ciekawe podejście. Generalnie ona ma przebywać w Polsce 2-3 tygodnie i dopiero będę podbijał, więc nie jest tak, że dwa dni po jej przylocie koczuję pod jej wydziałem.
Z tej natychmiastowej propozycji spotkania zrezygnuję, myślałem o czymś w stylu: parę minut gadki, "spieszę się, jestem umówiony, odezwę się" i po prostu po paru dniach zadzwonić, tyle
Ale dlaczego rezygnować z kina?
Kino to oklepany/standardowy/nudny pomysł. Pozatym w kinie nie pogadacie, spędzicie ze sobą 1.5h tylko siedząc obok siebie. Lepszy już jest spacer, a jak zaprowadzisz ją w miejsce którego nie znała z mega dobrym widokiem to już w ogóle będzie extra.
Kino = Dotyk, a nie Kino=Film.
Nie gadałem z nią i nie widziałem kilka miesięcy, może się zmieniła na gorsze, może jest nadal spoko, więc nie wiem jak to się będzie toczyć.
Mimo to przydałyby się jeszcze jakieś rady jak oswajać ją ze sobą, dotykać, ale żeby nie wyglądało to tak, że od pierwszego spotkania napieram na nią, na jakieś ostre podrywanie i, że czekałem na nią tutaj x miesięcy.
Z góry dzięki.
Edit: Dodam, że poprzednio, kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz 1 na 1 to wjechało KC, duży dotyku, właściwie od samego początku się sobie spodobaliśmy i relacja zmierzała w konkretnym kierunku.Tutaj chyba powinno to wyglądać nieco inaczej prawda?