Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podstawy to podstawa. Wprowadzanie dotyku

5 posts / 0 new
Ostatni
butterfly4994
Portret użytkownika butterfly4994
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: ?

Dołączył: 2011-11-19
Punkty pomocy: 39
Podstawy to podstawa. Wprowadzanie dotyku

Siema! Na tej stronie jestem dość długo no i dzisiaj postanowiłem że ponownie przeczytam po kolei lekcje. Czytałem je jak byłem konusem i chyba ich do końca nie zrozumiałem. Dzisiaj przeczytałem ponownie i do każdej lekcji zapisałem wnioski. Zatrzymałem się na lekcji w której wprowadza się dotyk i stwierdziłem że nie wprowadzam go wogóle! Jest to dla mnie zatrważające. Co prawda witam się z niektórymi dziewczynami przytulakiem i u nie których potrafię wprowadzić dotyk, ale jednak to jest znikomy procent. Nie wiem dlaczego go nie używam, może przez to że strasznie poca mi się dłonie i oddycham buzia ale to są wszystko moje iluzje.

Pytanie moje brzmi: Jak wprowadzać dotyk? Jak to robić? Delikatnie, subtelnie, naturalnie.
Z góry dziękuję za odpowiedzi

Whisky się wypije, chleb się zje,
szklanki wytłuką, słowa
przebrzmią i zostaną zwykłe,
normalne dnie - i to jest to sito,
co przesiewa chłopców od
mężczyzn, pozerów od
autentyków, kumatych od
nieudaczników itd... by gen

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Po prostu po przytuleniu się i przywitaniu po prostu jak coś mówisz to kładziesz na chwile rękę na jej barku na jej ręce...jak ja gdzieś prowadzisz to bierzesz za nadgarstek i idziesz,albo jak ja prowadzisz to kładziesz jej rękę na plecach lub w talii itp...to powinno być naturalne i ,,przypadkowe" np jak z nią idziesz obok to ocierasz czasami rękę o jej rękę itp...takie naturalne odruchy przytulic położyć jej rękę na ramieniu ręce przeczesać jej włosy...odchylić jej włosy na plecy...pomasować jej plecy kark...albo np kładziesz jej rękę na policzku i ja gładzisz...jak coś mówisz to szturchnąć ja w ramie ,,niby po przyjacielsku" albo klepnąć ja w nogę...położyć jej rękę na nodze i gładzić ja...trochę więcej fizyczności po prostu wprowadzasz i stosujesz...łapiesz ja w talii...jak stoicie to ja przytulic itp etc...

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

To co napisałeś nie będzie pasowało do wszystkich przypadków. Prędzej przy kobiecie, która już sama zainicjowała dotyk.

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

Zacytuję z Mentalnych mięśni: "...stosujecie przyzwoite w stu procentach kino. Naturalne, bez nawet cienia wątpliwości. Bez choćby krztyny wstydu, czy skrępowania. Mam nadzieję, że tego typu sprawy masz już za sobą. Nie chce mi się nauczać troglodytów, którzy nawet tego nie rozumieją- zakładam, że Ty czytelniku wiesz już OCB z tym dotykaniem. Dodam tylko, że dotykanie innych mężczyzn też jest właściwe, naturalne i należy do normalnej interakcji interpersonalnej- to tak jakbyś przypadkiem o tym nie wiedział. Dotyk oczywiście tak samo jak kontakt wzrokowy. Tylko i wyłącznie tu i teraz. Dotykasz, wizualizujesz. Czujesz. Podajesz uczucia dotykanej osobie. Jeśli choćby na ułamek sekundy zawachasz się dotyk będzie martwy. Robisz to spontanicznie, na luzie? Dotyk będzie tętnił pozytywną energią życia. Wprowadzi was w jeszcze lepszy nastrój."
Wprowadzenie w swoją krew dobrego kina to potężny krok w interakcjach międzyludzkich. Kiedy będziesz potrafił naturalnie przekazywać dotyk, dziewczyny będą zachwycone Twoją osobą. Jeno wcześniej potrzebują być zachwycone Twoją osobą samą w sobie. Twoim zachowaniem, humorem, charakterem. Wtedy, jeśli laska jest świeżo poznana, kino stosujesz w miejsca najmniej intymne m.in. góra pleców, ręce, zewnętrzna strona nóg, głowa. I to kino z Twojej strony idzie w żartach. Np. udaje Ci się wprowadzić ją w śmiech to kwitujesz jeszcze dotknięciem. Eksperymentuj to się nauczysz.
Oczywiście Ty wiesz po co się przełamuje dotyku tabu, laska zresztą też, ale oboje z początku udajecie, że to niewinne żarty. Chyba, że kobietka ewidentnie napalona to lecisz bez ceregieli. Wink

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Jak ze wszystkim, tu też kalibracja ma spore znaczenie. Stosownie do sytuacji możesz sobie pozwolić na różnego rodzaju i stopnia zaawansowania eskalację kina. Zauważ, jak robią to na początku kobiety. Jeśli jej się podobasz, to znajdą zawsze pretekst, żeby w jakiś sposób ten dotyk zainicjować. I tak, kiedy powiesz coś zabawnego lub nawet niekoniecznie, ale ona zaczyna się śmiać (tu pierwsze IOI), to za moment znajduje pretekst, żeby np. klepnąć Cię w ramię, w klatkę etc. Często też znajdują jakiś "niewidzialny" pyłek, tudzież włos, który trzeba zdjąć Ci z ubrania, czasem jesteś "czymś" ubrudzony na twarzy, bywa różnie. Tak samo właściwie powinna wyglądać eskalacja kina w początkowych fazach relacji z kobietą w wykonaniu facetów. Głównym założeniem jest tu po prostu stopniowe oswajanie kobiety z naszym dotykiem, żeby odbierała go pozytywnie i jako coś naturalnego, a także wytwarzanie więzi i poczucia połączenia emocjonalnego. Wiadomo, że nie rzucisz się od razu, na samym początku na kobietę, dlatego wszystko musi przebiegać w miarę w głową i płynnie. Według mnie, właśnie w początkowych etapach znajomości, z pomocą ku jak najlepszej eskalacji kina posłużyć może każdy głupi pretekst i odpowiednie okoliczności, aby dotknąć kobietę, po prostu zależnie od jakiejś sytuacji. Czyli kilka przykładów:

- Kobieta ma jakoś ciekawie pomalowane paznokcie, obojętnie czy są to jakieś wzorki, czy po prostu ładny kolor lakieru. Wtedy możesz wziąć jej dłoń, bo jesteś "zainteresowany" i "zafascynowany" tym, jak fajnie wyglądają owe paznokcie. Głupi pretekst, ale od tego się zaczyna.

- Druga sytuacja: większość kobiet prawie zawsze ma na dłoniach jakieś pierścionki. Tak więc, podobnie jak w pierwszej sytuacji, możesz wziąć jej dłoń i zacząć "oglądać" ten pierścionek, jednocześnie zahaczając o temat, typu czy jest to dla niej jakiś ważny akcent, czy wiąże się z nim jakaś historia etc. Kolejna, praktycznie rzecz biorąc, bzdura, ale jakiś pretekst do tego dotyku jest, w związku z czym ona nie odbierze Cię jako jakiegoś napaleńca. Wszystko przebiega naturalnie.

- Czasem można też zająć się "podziwianiem" kolczyków, tu podobnie jak w przypadku drugim.

- Dalej, załóżmy, że zaprosiłeś ją na jakieś lody, istnieje opcja, że jest czymś ubrudzona, a nawet jeśli nie, to możesz "pomóc" się jej tego pozbyć.

- Zawsze też jakaś rzęsa czy coś innego może "przypadkowo" wpaść jej do oka.

- Tak, jak pisał Sangatsu, położenie ręki na plecach lub w talii, gdy prowadzisz ją gdzieś, przepuszczasz w drzwiach.

- Przyjacielskie szturchnięcia, klepnięcia w przypadku opowiedzenia jakiegoś żartu, łaskotki, przeczesanie włosów, jest też sporo różnych testów, w których stosuje się dotyk, natomiast ja osobiście za nimi nie przepadam.

Sytuacji, w których można zastosować kino jest tyle, ile pomysłów w Twojej głowie, ważne jest tylko odpowiednie skalibrowanie swoich zachowań. Dużo takich sytuacji, w których zastosowanie kina jest jak najbardziej na miejscu i naturalne, wynika ot tak spontanicznie, zależnie od tego, co w danej chwili robicie, więc nie da się też tego z taką dokładnością opisać i przewidzieć.

To wszystko, jak na początek znajomości jest ok, często spacerując z kobieta wieczorem, możesz usłyszeć, że jest jej zimno, wtedy myślę, że wiesz, co zrobić i nie chodzi tu o podzielenie się marynarką czy innym okryciem wierzchnim. Wink Dobrym sposobem na eskalowanie kina jest też palm reading, czyli czytanie z ręki. Warto tylko wcześniej ogarnąć tę rutynkę i mieć przygotowane kilka truizmów, zależnie od sytuacji.

Wiadomo, że jak ze wszystkim, tu też bardzo istotna jest kwestia wyczucia sytuacji oraz granicy, na ile w danej chwili możesz sobie pozwolić. Różne są zarówno sytuacje, jak i kobiety. Różne są ich stopnie otwartości i tolerancji na dotyk. To, że jedna pozwoli Ci się na pierwszym spotkaniu pocałować, nie znaczy, że druga postąpi tak samo, bo może np. w jej przypadku za sukces należy uznać to, że da się pocałować w policzek, bądź przytulić na powitanie tudzież pożegnanie.

Właśnie, jeszcze kwestia przywitania. Można robić to różnie. Na samym początku możesz wprowadzać już bardziej intymne kino, czyli witasz się całusem w policzek, ale równie dobrze można podać dłoń, a drugą ręką przytrzymać dziewczynę w talii, możesz bardziej na luzie przybić po prostu piątkę, albo samo przytulenie też jest ok.

Warto próbować, bo practice makes perfect, jak to mówią, więc z każdym razem dla Ciebie próba wprowadzania dotyku będzie jak najbardziej naturalna, będziesz potrafił po samej tylko obserwacji dziewczyny wybadać, jak bardzo jest otwarta na konkretny rodzaj i zaawansowanie dotyku. Metodą prób i błędów dojdziesz sam do tego, co przynosi Ci najlepsze efekty. Pozdrawiam. Wink

"Don't trust the smile, trust the actions"