Cześć. 
Jestem ciekawy, jak wy to wszystko łączycie (ja zawsze mam z tym problem).
Szkoła/studia/nauka + dziewczyny + odpoczynek + odpowiednia ilość snu + sport + pasje + własne sprawy + dojazdy na uczelnie/itp.
Ja KOMPLETNIE NIE UMIEM tego razem zgrać.
Wygląda to tak, że rano wstaję do szkoły, kończę po 15, ponad godzina dojazdu do domu, ogarnąć się, do dziewczyny (dojazd w dwie strony ~~1h), spędzić z nią czas, a do tego lekcje, nauka, sprawdziany... a kiedy czas wolny? kiedy sport? kiedy sen? Przez to wszystko chodzę ciągle nie wyspany, zmęczony, i ogólnie brak mi energii życiowej.
U mnie problemem jest chyba to, że za dużo czasu spędzam przed komputerem? ... do tego głupie rozkminy, jakieś myśli, leżenie w łóżku.. i tak lecą godziny. Zamiast się uczyć myśle nad jakimiś sprawami. Przez co moja nauka nie przynosi efektów.
Kurde, serio jestem ciekaw jak wy to łączycie. Czy tylko mi się to nie udaje?
Może macie na to jakieś sposoby, wyznaczacie sobie czas kiedy np. siedzicie przy komputerze, kiedy macie chwilę przerwy, a kiedy po prostu się uczycie?
Pozdrawiam. 
Mam jedną prostą zasadę: Rzeczy które mnie nie rozwijają robię tylko w dni robocze po 20 i w weekendy (takie jak chlanie, zakupy, dziewczyny, wyjazdy, czy co jeszcze innego chcesz) Poza tym przez 5 dni w tygodniu od 6 (gdy wstaję) do 20 non-stop jest praca-rozwój-sport-pasja i nie ma mowy o niczym więcej.
Po co chcesz widzieć się z dziewczyną przed 20:00 ? przeważnie sex i tak jest dopiero w późniejszych godzinach
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Tak jak koledzy piszą wyżej lepiej to sobie rozplanuj.Według mnie najlepiej jakbyś ograniczył siedzenie na kompie do minimum(to pochłaniacz czasu).Do dziewczyny jeździsz codziennie? Mógłbyś też trochę ograniczyć to żeby mieć czas na pasję.W końcu dziewczyna nie ma pochłaniać większość wolnego czasu,bo tracisz swój na rozwój.
Ja mam taki plan mniej więcej,że jak mam szkołę to po szkole trenuje,potem się uczę i na wieczór robię te najmniej ważne rzeczy.A w te dni gdy mam pracę to trenuję przed nią,wtenczas po niej mam jeszcze kilka godzinek wolnego.Tyle że ma ja mam trochę większe pole do "popisu" gdyż nie mam dziewczyny
Trzeba podejść do tego inaczej. Nie należy izolować poszczególnych punktów dnia.
Dojazd jest idealnym momentem aby się uczyć na zajęcia, a jak jedziesz ze znajomymi to czas na rozmowy lub poznawanie nowych ludzi.
Sport i pasje należy jak najbardziej łączyć z znajomymi. Ja np. chodzę na rolki do parku z dziewczynami.
Teraz jak pozbyć się złodziei czasu..
Ja szukam powodu, przyczyny dla której marnuje czas w sieci(głupia gra, rozmowa z ludźmi z sieci, kwejki itp.) i próbuję odciąć się od tego. Usuwam konto w grze, zrywam wirtualną znajomość lub ja zawieszam. Robie sobie czasami dzień bez sieci i widze jak wiele marnuje czasu w internetach.
Kwestia efektywnego wykorzystania czasu.
moj przykładowy dzien kiedy do pracy ide na rano, wracam z pracy o 15, jem obiad, siadam na kompa, ogarniam zamówienia, zlecenia, znajomych na fb/gg.
zwykle mam jeszcze czas aby wyjsc do jakiejs dziewczyny lub kumpla, wracam wieczorem, kolacja, kąpiel i ogarniam projekty czasem do 1-2 w nocy,w tym samym czasie fb/gg/mail/skype wszystko jest do ogarniecia. klade sie o 2 wstaje o 4:30 ;p
na popoludniu równiez chodze spac bardzo pozno gdyz do domu wracam dopiero po 23 z ta roznica ze spie bardzo dlugo czasem nawet do 12, wiec nastepnego dnai tylko kąpiel, obiad i do pracy, tego dnia nie ma zadnych wyjsc ze znajomymi.
tuz przed wyjsciem na nocke odpoczywam oczywiscie ogarniajac projekty (czyli czas na pasje)
po nockach gdy wracam o 7 spie zazwyczaj do 13-14, tego dnia po obiedzie mam czas
wyskoczyc gdzies na chwile.
jak widac da sie ogarnac wszystko będąc 11h poza domem.
będąc jeszcze w szkole wgl nie brakowalo mi wolnego czasu, czy to w lecie czy w zimie
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Multitasking. Masz dojazd do szkoł 1h x 2h= 2h a wiec w tym czasie się ucz i odrabiaj lekcje. naukę masz załatwioną.
Kolejne 2h to dojazd do dziewczyny. Tutaj zacznij czytać ebooki na telefonie, czy to lektury czy to książki rozwojowe. A więc masz załątwiony rozwój osobisty.
Dla ciała wystarczy ci 15minutowa JOGA z rana, by mieć power na cały dzień.
Przed snem stosuj afirmacje czy wchodzenie w trans. A więc masz rozwój duchowy.
Z dziewczyną uczysz się inteligencji emocjonalnej, w szkole również...
Da się wszystko pogodzić? Da się?!
A może się nie da, bo to tylk opieprzenie a plan hardkorowy?
NIE PRAWDA!
Ja pogodziłem. Tylko dojazdy miałem 2 sumie 2h dziennie.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Ja ostatnio miałem intensywny tydzień ze względu na naukę do poprawki, co się okazuje? Od 7 do 17 praca, po pracy do 18 zdążam się ogarnąć, godzina sportu, 2 godziny nauki, ogarnąć się przed snem i 22 sen. Zdarzyło mi się przez ten czas, że do komputera podchodziłem tylko po odczytanie wiadomości na fb i mailu, odstawiłem gry MMO i-co się okazuje-znalazłem czas na wszystko. Dzień bez internetu jest cholernie długi
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
Też mam problem związany z dodatkowymi zajęciami. Jednakże ja właśnie pragnę znaleźć sobie nowe zajęcie, nawet kosztem niewyspania się czy ogólnego "zabiegania". Aktualnie próbuje sił w radiu studenckim, które zajmuje mnie kilka godzin tygodniowo i doszedłem do wniosku, że naprawdę fajnie jest mieć takie "niebanalne zajęcia". Ciężko mi jednak coś takiego znaleźć, uwzględniając koszty. Dokładniej chodzi mi o to, że szukam zajęć bezpłatnych (dojeżdżający studenci raczej nie żyją w przepychu, przynajmniej nie większość).
Biegam, ćwiczę w domu (abs, pompki itp.), radio, czasem się pouczę, szukam nowych kawałków do słuchania. Ciągle jednak mam głód na coś nowego, bo zdaję sobie sprawę, że to też dodatkowe tematy do rozmowy z nowopoznanymi osobami.
Ja w tym roku studenckim nie mam czasu na nic. Wstaje o 7, wracam z zajęć najczęściej między 13-15, przeglądam wiadomości (poczta, facebook), jakiś obiad jak mam czas i zabieram się za robienie projektów, które na moim kierunku technicznym są głównym pochłaniaczem czasu (czyt. 4-6 godzin dziennie) co mnie strasznie męczy, a chciałbym sobie wyskoczyć na jakąś siłownie bo brakuje mi sportu. Wieczorem jak skończe projekt o jeszcze ciekawej porze to wyjdę na piwko do znajomych. I to mój harmonogram dnia z którego dnie jestem zadowolony, gdyż nie tylko w oczach swoich ale pewnie i mojej kobiety wyglądam na nudnego faceta : / A gdybym w ciągu dnia wyciął 2-3 godz dla samego siebie to miałbym problemy z uczelnią bo widzę to po moich kumplach.
Witaj.

Generalnie mam dopiero 23 lata, ale żyję podobnie do Gospela, który trochę opowiedział o swoim życiu w tym kawałku: http://www.youtube.com/watch?v=W...
Pamiętaj, żeby żyć w zgodzie ze sobą. Wszystko co robisz nie pozostaje bez sensu, wbrew temu co będą usiłowali wmówić Ci inni ludzie, czy przede wszystkim całe społeczeństwa.
Pozdrawiam serdecznie.