Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak spotkac sie ze "znajoma" i pociagnac to dalej?

10 posts / 0 new
Ostatni
mariola1
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-18
Punkty pomocy: 2
Jak spotkac sie ze "znajoma" i pociagnac to dalej?

Witam,
w końcu zdecydowałem się tutaj napisać, już po prostu nie mam siły i nie rozumiem tego wszystkiego Smile (proszę nie sugerować się nickiem)
sprawa jest bardzo długa i skomplikowana więc nie wiem czy dam rade wyjaśnić wszystko, ale spróbuję. (pomijam początek zaczęcia znajomości)
Jest dziewczyna, poznana za pośrednictwem kolegi z którym chodzi tylko do szkoły (ja chodzę do innej niż ona) [...] napisałem do niej na gg, poznaliśmy się, dobrze mi się z nią rozmawiało. Poszedłem z tym kolegą na miasto, jakoś się tak złożyło, że wpadł na pomysł żeby do niej wpaść, no to wyszła, posiedzieliśmy (razem z tym kolegą), pogadaliśmy i później znowu gg, po tym były jeszcze 3 spotkania na wakacjach i trochę na początku roku szkolnego. Za każdym razem szedłem tam z tym kolegą. Teraz została tylko rozmowa na gg, doszedłem do wniosku, że jest to chyba jedyna dziewczyna jaką znam na razie z którym mógłbym dłużej wytrzymać bo ma szerokie i wspólne zainteresowania Smile
Od kilku dniu próbuje ją namówić na spotkanie tylko we dwoje, jednak coś nie wychodzi. Odpowiada coś w stylu "wolę kiedy razem przychodzicie" i na wszelkie inne sposoby próbując wychodzi, że nie będzie się czuła dobrze? Ja już nie wiem, wstydzi się, nie chce się wiązać?
Myślałem że w ogóle jej na mnie nie zależy, no ale często zdarza się, że to ona zagaduje do mnie itp. więc myślę, że czas spróbować.
Dopiero po jej poznaniu trafiłem tutaj i głównym tak jakby tematem jest żeby przełamać odwagę i zagadać, z tym sobie poradzę, ale teraz to już pod górkę.
Dodam jeszcze, że bardzo często ona się wypytuje o tego mojego kolege czy z nim dzisiaj rozmawiałem, czy będzie na gg czy coś. Raz spytałem czy coś od niego chce to odpisała, że chce tylko tak pogadać. A zaczyna to być irytujące kiedy z nim od tygodnia nie gadałem a ona pyta o niego codziennie.
Ona interesuje się fotografią, jako jednemu z nielicznych osób pokazywała mi swoje zdjęcia i poczułem, że myśli o mnie coś lepszego.

Ehh się rozpisałem a nie wyjaśniłem nawet połowy, chciałbym się dowiedzieć czy macie jakieś rady jak ją przekonać na spotkanie, dlaczego ona może nie chcieć się zgodzić (dodam, że teraz sama siedzi prawie cały czas w domu, z nikim nie wychodzi) i coś co pomogłoby mi jej nie stracić.
Ahh i chciałem dodać, że rozmawiając na gg po kilku takich samych pytaniach codziennie rozmowa często się urywa, głowię się i głowię o czym można porozmawiać ale ciężko mi często jest to wymyślić. Zdarza się, że pod koniec rozmowy, około północy jak rozmowa ruszy to trudno skończyć, ale niestety dość rzadko to jest :/

nanom
Portret użytkownika nanom
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-04
Punkty pomocy: 4

z tego co napisałeś odnosze wrażęnie.żę woli Twojego kolege??

żyję tym co czuję,z życia biorę to co mi smakuje

mariola1
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-18
Punkty pomocy: 2

też miałem takie wrażenie, jednak znając całą sprawę trochę się uspokajam bo on też w sumie taki kobieciarz i więcej czasu spędza ze "swoim" towarzystwem, to przez jego żarty ją poznałem, on mimo wszystko próbuje mnie z nią lepiej poznać. Chociaż w sumie już sam nie wiem, ale nie sądzę, żeby on to odwzajemnił.
Mieszając jeszcze bardziej dołożę, że ona ma koleżankę która latała właśnie za moim kolegą, kiedy były we dwie na koloni to ta dziewczyna z która rozmawiam sms-owała z moim kolegą przez co tamta się obraziła i dopiero niedawno się pogodziły i jakoś się to prostuje ... no dobra nie będę mieszał bo to te kobiece problemiki.
Teraz obawiam się, że chodzi tylko o mojego kolegę.

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 216

Może być różnie z tymi jej gierkami...
postaw jej sprawę jasno! ona Cię interesuje jako osoba i chcesz się z nią spotkać sam na sam żeby lepiej ją poznać! Jak znowu się wykręci lub powie żebyś zabrał swojego kolegę też odpowiedz że nie po to jej proponujesz spotkanie żeby kolegów ze sobą prowadzać:-) powiedz jej coś w tym stylu ale spokojnie i z opanowaniem po czym grzecznie się pożegnaj i rozłącz. Odczekaj parę dni, nie zaszkodzi jak przez 3-4 dni ją na gg poignorujesz:-)! niech ona podejmie decyzję

Jak się odezwie pierwsza nie zmieniaj decyzji i cały czas dąż do spotkania z 4 oczy. Pokaż jej że inna forma znajomości Cię nie interesuje, a jak się nie odezwie lub będzie dalej próbowała utrzymać wasze kontakty w takiej formie jak dotychczas, znaczyć to będzie że istotnie woli twojego kolegę a Ciebie traktuje jako swatkę...!
 
Być może jest tak jak Nanom mówi, i jeśli, to przynajmniej stawiając sprawę na ostrzu noża będziesz wiedział na czym stoisz!

Powodzenia i pozdrawiam

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

mariola1
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-18
Punkty pomocy: 2

Dzięki za odpowiedzi.
Dzisiaj nie chciałem do niej zagadywać, po jakiejś godzinie ona napisała, ale rozmowa się urwała po trochę dłuższej odpowiedzi na "co tam?".
Tak jakby specjalnie wysunęła temat, że znowu spędzi weekend w domu, tydzień temu było to samo i nie chciała wyjść kiedy chciałem przyjść sam.

Nie wiem czy męczyć ją dalej tym wyjściem, coraz częściej mam ochotę to wszystko zostawić. Spróbuje dorwać dzisiaj tego kolegę i dowiedzieć się czy on z nią coś rozmawia i o czym Shock

mariola1
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-18
Punkty pomocy: 2

Z tego co mi odpisał to on tam z nią raczej nie mota. Jakoś się zapytał o mnie to odpisała mu, że jestem "spoko ziomek" ;x


Tak sobie pomyślałem, że wpadnę do niej bez zapowiedzi.

mariola1
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-18
Punkty pomocy: 2

Historii ciąg dalszy ...
Wyszło na to, że się z nią nie spotkałem. Pozostały przyjemne rozmowy. Dzisiaj jednak kiedy rozmowa się ucięła otrzymałem baardzo dziwną wiadomość. Napisała, że prosi o pomoc, że ma pewnego chłopaka który jej się bardzo podoba, bardzo jej na nim zależy, jednak jej koleżanka się w nim podkochuje i ona nie chce tego zepsuć, prosi mnie o rade. Od razu się domyśliłem, że chodzi o mojego kolegę, po kilku takich odpowiedziach musiałem wyjść i rozmowa się skończyła.

No i co tu teraz zrobić? Jestem w kropce. Już postanowiłem, że sobie odpuszczę, jednak wywarła na mnie takie wrażenie, że nie mogę o niej przestać myśleć, bardzo szkoda mi się z nią rozstawać bo drugiej takiej nie znajdę zbyt prędko. Dodatkowo ja praktycznie wiem, że tej mój kolega jej odmówi bo on codziennie to z inną, zazwyczaj starszą się spotyka.

Nie wiem czy uważa mnie teraz za koleżkę któremu może się pozwierzać, czy może znowu w jakiś sposób prowokuje? Chce wywołać zazdrość?

Jakieś rady? Sad

mariola1
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-18
Punkty pomocy: 2

Historia się już chyba kończy, podczas dzisiejszej rozmowy spytałem wprost czy o niego chodzi, po pewnej ciszy odpowiedziała że tak.
Musiałem jednak wychodzić z kolegą, to walnąłem jej dość długą wiadomość w której mniej więcej zawarłem co do niej mam, napisałem i od razu wyszedłem.
Teraz przyszedłem i oczekiwałem jakiejś odpowiedzi, nie otrzymałem żadnej, czekam do jutra.

Dobrze zrobiłem? Trochę głupio się czuję, że ona mi mówiła co ma do mojego kolegi a ja do niej tak.

mariola1
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-18
Punkty pomocy: 2

No i dzisiaj wyjaśniło się bardzo wiele, już miałem jej napisać, że on nie jest tak jakby zainteresowany, ale urwałem w pól słowa i wyciągała to ode mnie przez 30 minut. W końcu wszedł kumpel w którym ona się podkochiwała, popytałem o wszystko i wyszło na to, że nie odzywa się do niej bo nie chce zepsuć jej przyjaźni z koleżanką która także się w nim podkochuje.
Czyli ogólnie on nie chce się z nią motać, ale ona o tym nie wie i jest na takiej fazie, że nie wie już zupełnie o co chodzi. Doszło do tego, że napisałem jej, że nie mam z tym nic wspólnego i przestane się odzywać. Ona jutro idzie na ognisko więc będzie trochę czasu na ochłonięcie.

No i teraz jestem w kolejnej kropce, co mam w tym wypadku zrobić? Wiem, że teraz to piszę bardziej sam do siebie ale może jednak ktoś coś poradzi. Jak jej delikatnie, nie wprost odbić myśli, żeby już dała sobie spokój o moim kumplu i jakoś się do niej zbliżyć?

On prosił żebym jej nic o nie pisał, że ją ignoruje i nie chce nic więcej.


Dziewczyny są okropne Sad

mariola1
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-18
Punkty pomocy: 2

Sądzę, że już niedługo o nim zapomni i da sobie spokój, jednak jak mógłbym jej zaimponować żeby coś ją do mnie ciągnęło?


zmieeeniam zdanie
ona nie zapomni, dała mi to jasno do zrozumienia, ma wielkiego doła którym mnie zaraziła, cholerna sytuacja