Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.

Jak utrzymać dziewczynę przy sobie. Co zrobić, aby utrzymać związek.

Admin Gracjan's picture

Jako że każdy człowiek ma inne upodobania co do relacji z płcią przeciwną, postanowiłem poruszyć ten temat. Jedni lubią laski zaliczać i nie chcą słyszeć o stałym związku, chcą mieć kolejne trofea a inni chcą od kobiet czegoś poważniejszego - mam na myśli związek. Dla tych drugich którzy uparcie upierają się przy znalezieniu kogoś z kim mogli by łączyć się jakąś emocjonalną więzią mam kilka rad. Podjąłem się tematu który muszę przyznać jest dla mnie trudny. Z czystym sumieniem muszę wam przyznać że w przeszłości miałem wiele związków które kończyły się mimo tego że ja nie do końca tego chciałem. Jednak myślę że te błędy które popełniłem czegoś mnie nauczyły i mogę teraz wam przekazać ta wiedzę. W swoim życiu miałem też wiele związków które wg. mnie były Ok- mam na myśli ze wyglądały tak jak chciałem. Także doświadczyłem i odrzuceń i sam odrzucałem czyjeś uczucia. W tym artykule przeczytacie o tym jak utrzymać dziewczynę przy sobie. Zobaczysz co robić aby utrzymać związek.

Jak poderwać kobietę możesz przeczytać w lekcjach i artykułach. Na blogach inni użytkownicy też o tym wiele wspominają. Powiem Ci stary jedno! Utrzymanie związku jest dużo trudniejsze od poderwania dziewczyny. Nawet przespanie się z laską może być łatwiejsze niż utrzymanie związku. Samo nauczenie się podrywania to dla obrotnego chłopaka kwestia kilku tygodni. Jeśli chodzi o związki lub nawet inne dłuższe relacje z kobietą nie jest tu już tak łatwo.

ZASADY Dla niej i dla Ciebie.

Gdy sytuacja z kobietą zmierza do związku powinieneś zrobić bardzo ważna rzecz. Mianowicie ustalić zasady. ja od początku lubię mówić kobiecie to co lubię i wspominać też o rzeczach których nie lubię. Mówię kobiecie: " Gdybyś miała mi powiedzieć o 3 najważniejszych zasadach jakie wg. Ciebie są najważniejsze w związku to jakie być wybrała?" Dziewczyny zwykle mówią o miłości i innych pierdołach. Na to ja mówię. " Nie masz racji. Szczerość zaufanie i szacunek- to najważniejsze zasady które są fundamentem każdego udanego związku" Mówię też o tym że jeśli tych zasad nie ma w związku to wtedy on nie ma sensu.

Gdy widzę że nasze relacje przybierają formę " chodzenia ze sobą" zaczynam z nią poważną rozmowę i mówię dziewczynie tak: " Ja chcę tylko szczerego związku opartego na szacunku i zaufaniu. Chcę związku bez gierek i manipulacji, czy jesteś mi w stanie dać taki związek?" Jeśli dziewczyna mówi że nie wie... mówię jej że skoro nie wie to rozumiem ale powinna wiedzieć czego chce, poza tym mówię jej żeby dala znać jak już będzie wiedziała czego chce. Wstaje i odchodzę. Jeśli dziewczyna jednak powie Ci że jest w stanie dać Ci taki związek to nagradzam ją i teraz mam argument w kieszeni, który zawsze jest po mojej stronie gdy ona coś zrobi nie tak.

A teraz zasady dla Ciebie.

Pamiętaj że Ty jesteś najważniejszą osobą w związku, pamiętaj że Ty masz być dominujący. Pamiętaj że to Ty „prowadzisz „ ją. Wiedz o tym też że gdy będziesz przesadzał z kontrolowaniem jej wyjdziesz na psychopatycznego tyrana. Musisz zdawać sobie sprawę z tego że kobieta też ma swoje życie i chce mieć trochę luzu. Jest granica miedzy kontrolowaniem a tyranią.

FOCHY MANIPULECJE GIERKI i kontrola nad tym

Musisz wiedzieć o tym ze kobiety nagminnie bombardują Cię testami. Będą sprawdzać Cię czy te zasady o których powiedziałeś są rzeczywiście przez Ciebie przestrzegane. Poza tym chcą sprawdzić czy ty nie jesteś jednym z wielu facetów który jest mięczakiem i daje sobą pomiatać. Kobiety nie chcą cipy. One są chcą silnego faceta który będzie dominujący i odporny na jej krzywe gierki. To co napisałem w zasadach jest świetne do tego by mieć kontrolę nad kobieta. Kontrola jest bardzo ważna!!! Gdy dziewczyna robi Ci jakieś gierki czy fochy powinieneś to ignorować i nigdy (!) nie dać się w to wciągnąć. Najgorsi są faceci którzy przepraszają kobiety pod wpływem ich foch, kobiety takich nienawidzą i uważają za zły materiał na chłopaka. Gdy jednak kobieta zbyt bardzo przesadza ze swoimi manipulacjami musisz jej jasno powiedzieć. " Spotkajmy się musimy poważnie porozmawiać i to nie jest rozmowa na telefon" Laska zazwyczaj myśli że chcesz z nią zerwać. Moja była kiedyś przybiegła do mnie po 20 minutach od takiego smsa i zaczęła się obrazu tłumaczyć że to nie tak jak ja myślę... ( uderz w stół - nożyce się odezwą). Co zrobić jak się już spotkasz z nią? Mówisz jej że rozmawialiście o zasadach i że ona powiedziała że jest Ci w stanie dać związek oparty na szczerości szacunki i zaufaniu. Ponadto przypominasz jej że ona powiedziała że potrafi Ci dać taki związek. Mówisz jej wtedy że chcesz z nią być bo jest wyjątkową kobietą ale jeśli będzie przesadzać to będziesz musiał od niej odejść. Pokazanie kobiecie że od niej odejdziesz jeśli będzie robić coś nie tak to wspaniała rzecz. Nawet jeśli dziewczyna Ci powie " ok- to odejdź" możesz odpowiedzieć " Chcę być z Tobą szczery i mówię to co myślę, jeśli uszanujesz nasze zasady możemy być szczęśliwi- to zależy też od Ciebie co będzie" Jeśli jednak dziewczyna dalej przesadza to mówisz jej że odchodzisz i nie wracasz do niej dopóki nie zasłuży na to sobie. ( Odszedłem z takiego powodu od kobiety... dopiero po miesiącu się złamała i zaczęła mi pisać że żałuje i chce spróbować ze mną jeszcze raz). Pamiętaj że lepiej odejść niż stać się jej zabawką.

BYCIE ROMANTYCZNYM – bycie innym.

Nie bądź tak jak wszyscy kolesie których ona do tej pory spotkała. Bądź inny. Zabieraj ją w inne miejsca, rób z nią co innego, mów jej co innego. Pokaż też że potrafisz być romantyczny. Romantycznym nie jest kupowanie ton kwiatów, romantyczne nie jest mówienie przy każdej okazji kocham Cię. Romantyczność odbieraj jako robienie rzeczy których ona się nie spodziewa. Zabierz ją pod prysznic, zapal świece gdy się kochacie, wypij z nią lampkę szampana, opowiedz jej o twoich fantazjach niczym z romantycznego filmu gdzie kochacie się przy zachodzącym słońcu… Takie rzeczy są dla kobiet niezwykłe i takimi rzeczami sprawisz że kobieta będzie o wiele bardziej szanować i uważać za kogoś wyjątkowego.

WSPÓŁMINIERNOŚĆ INWESTYCJI

W związku zawsze zachodzi taki proces jak inwestowanie w relację. I z jednej strony i z drugiej. Obie osoby się starają by związek trwał i utrzymywał się na poziomie, który pozwala na to żeby partnerzy byli szczęśliwi. Wg. powszechnych zasad powinno to wyglądać tak że i facet i dziewczyna starają się tak samo inwestując 50 na 50. ( nie chodzi mi to o inwestowanie pieniędzy tylko o inwestowanie starań). Jednak często kobiety narzucają pewne iluzje facetom , które mówią że facet powinien się bardziej starać, zabiegać i latać za dziewczyną " jeśli mu zależy" Jeśli zaczniesz tak postępować to możesz wpaść w ogromną pułapkę i doprowadzić tym że związek zacznie się walić.
Gdy podrywasz dziewczynę musisz inwestować więcej... musisz więcej mówić, wychodzić z inicjatywą itp. Chyba pamiętasz z lekcji że mówiłem o tym żeby stopniowo gdy poznajesz dziewczynę dajesz jej pole do mogła więcej mówić, starać się, inwestować w tą waszą relację. Tak samo jest w związku. PAMIĘTAJ! Nigdy nie inwestuj w kobietę więcej starań niż ona sama Ci daje. Jest taka zasada 30/70 Jeśli Ty dajesz z siebie 30 % to ona będzie za tobą lecieć i da Ci 70% Ale jeśli Ty jej dasz 70% starań o wasz związek to ona da Ci tylko 30% i co za tym idzie będzie uważała Cię za słabego i wykorzysta to do manipulacji. Także gdy jesteś już w związku i sytuacja się rozwija to nie staraj się nigdy więcej niż ona.

Kobiety czasem stosują też taką pułapkę na którą ja się często nabierałem. Na początku starały się o mnie dość silnie, inwestują dużo w związek, są dla mnie bajecznie słodkie i miłe. facet się przyzwyczaja, jest mu dobrze a wtedy dziewczyna stosuje chłód. Zaczyna robić się mniej zainteresowana, zaczyna Cię nawet trochę olewać. Nie ma ochoty na sex i wymyśla inne różne dziwne rzeczy... To tak jak by Ci dziewczyna dała marchewkę żebyś jej zakosztował a gdy chcesz jej zjeść więcej to Ci ją oddala od ust. Rozumiesz co mam na myśli? Wielu facetów się na to nabiera i gdy dziewczyna zrobi taką gierkę to oni lecą za nią robiąc prawie wszystko rzeczy było tak jak kiedyś. Powiem wam tu bardzo ważną rzecz. Jeśli dziewczyna bardzo się starała ale udało się jej obrócić sytuację tak że ona jest niby obojętna a ty za nią latasz i pragniesz zrobić wszystko by było tak jak kiedyś to z jakichś powodów w oczach dziewczyny stajesz się zajebistym frajerem i laska traci do Ciebie niemalże całe zainteresowanie.

( Tą gierkę którą Ci opisałem możesz wykorzystać na kobiecie. najpierw staranie później delikatna odwilż)

SEX

Nigdy ale to przenigdy nie daj sobą manipulować w związku. A już na pewno nie za pomocą sexu. Jeśli pozwolisz sobie na to żeby dziewczyna używała sexu do tego by Toba manipulować staniesz się w jej oczach okropnym facetem. Laski często gdy chcą coś na facecie wymóc strzelają lekkiego focha. gdy pytasz o co chodzi one zazwyczaj mówią że o nic. I gdy dziewczyna mówi Ci że nic się nie stało ale po mimo tego widzisz jej dziwne zachowanie to możesz być pewny że próbuje manipulacji. Należy się jej przywołanie do porządku. W takich sytuacjach mówię. Cieszę się że strzelasz fochy jak mała dziewczynka. Jak zaczniesz się zachowywać normalnie to wtedy pogadamy. I wychodzę nie oglądając się za siebie. Tak jak pisałem laski gdy złapią focha będą Cię próbowały ukarać barkiem sexu. Musisz sobie zdawać sprawę z tego że one pragną sexu tak samo bardzo jak i my. ( A może i bardziej) Gdy dziewczyna używa sexu by tobą manipulować powiedz jej coś w tym stylu. " Wiesz że sex nie jest dla mnie kartą przetargową, chcę go jeśli ty go chcesz... jeśli nie chcesz rozumiem. A swoją drogą przykro mi że próbujesz używać takich rzeczy żeby mną sterować"

ZROZUMIENIE ZAUFANIE SZCZEROŚĆ SZACUNEK

Będąc w związku pamiętaj o tym żeby kobieta czuła między wami porozumienie. Rozmawiaj z nią o wielu rzeczach na stopie emocjonalnej. Nigdy nie bój się mówić o swoich emocjach. Nie kłóć się z kobietą. Jeśli ona zaczyna kłótnie i ma jakieś pretensje do Ciebie powiedz ... tak kochanie masz rację- jestem strasznym facetem, cokolwiek o mnie myślisz masz rację. I co ona po takim tekście może Ci powiedzieć? Że jesteś świnią? " tak jestem świnią- masz rację" Kłótnie z kobietami to najgorsza rzecz jaką możesz zrobić. Nigdy nie wdawaj się w kłótnie.

Bardzo ważne jest w związku zaufanie. Chcesz żeby kobieta Ci ufała? Zaufaj jej ty najpierw. Ona odwzajemni Twoje uczucie. Powiedz jej ufasz bardzo i wierzysz w nią. Ona się odwdzięczy. Pozatym powiedz żeby Tobie nie ufała. Kobiety są skłonne do bycia przekorną.

Kolejną ważną rzeczą jest szczerość. Kiedyś moja dziewczyna mnie pyta. "gdzie byłeś wczoraj i co robiłeś?". Ja mowię że byłem na imprezie i podrywałem dziewczyny. Ona z niedowierzaniem pyta ile podrywałem. To ja mówię jej że z 6. Kobiety są mistrzyniami w okłamywaniu samej siebie i niegdy nie wierzą w to co jej mówisz.

Jeśli chodzi szacunek- są dwa rodzaje szacunku. Jest szacunek spowodowany przez strach i szacunek spowodowany przez podziw. Jeśli chcesz żeby dziewczyna Cię szanowała szanuj ją a ponadto spraw zeby bała się że odejdziesz jeśli ona z czymś przesadzi. Dodatkowo zatroszcz się żeby mogła podziwiać Cię za Twoje zdecydowanie, za Twoje zasady , za twoją PRAWDZIWĄ pewność siebie i za Twoje inne życie.

PODSUMOWUJĄC

Pamiętaj o tych rzeczach one są bardzo ważne. Pamiętaj też o bardzo waznej rzeczy jaką jest spójność. Bądz zgodny z tym co mówisz. Niebądz hipokrytą. jeśli coś powiesz trzymaj się tego. Pamiętaj że jeśli raz ustąpisz kobieta będzie swiadoma tego że ustąpisz też drugi raz. Bądz swiadomy tego że kobiety mają setki testów , manipulacji i gierek przygotowanych na to by sprawdzić czy naprawdę jesteś takim wspanialym facetem czy tylko udajesz takiego. Każdy związek uczy Cię czegoś. czytając to co napisałem masz okazję żeby nauczyć się na moich błędach. Pamiętaj że silna rama to coś co będzie zawsze przyciagało kobietę do Ciebie i to też to co będzie Cię broniło przed jej gierkami. Życzę powdzenia w związkach z kobietami. Musze powiedzieć Ci jeszcze że każda kobieta jest inna. Utrzymanie związku z jedną może okazać się bardzo łatwe a z inną bardzo trudne. Dużo zależy na jaki typ kobiety trafisz, a tych typów jest setki tysięcy.

Comments

zastanawia mnie, dlaczego to

zastanawia mnie, dlaczego to kobietom ciagle przypisuje sie ze sa manipulantkami i prowadza gierki?? istnienie tej strony tylko potwierdza ze to domena facetow!! dlatego, Gracjanie dziwi mnie co piszesz: [mówię dziewczynie tak: " Ja chcę tylko szczerego związku opartego na szacunku i zaufaniu. Chcę związku bez gierek i manipulacji, czy jesteś mi w stanie dać taki związek?"] gdzie tu zwiazek bez gierek skoro porady na tej stronie dotycza wlasnie tego, jak je stosowac??
uwierzcie, ze kobiety pragna takiego zwiazku bez manipulacji, opartego na partnerstwie rownie mocno, jesli nie bardziej niz faceci. i wcale nie sa to te "brzydkie" i "grube" Wink

Coś w tych poradach jest,

Coś w tych poradach jest, widzę tu tylko kilka rażących niekonsekwencji. Związek oparty na szczerości, zaufaniu i szacunku...tak, to brzmi pięknie, tylko że jak możesz mówić o szacunku, skoro już przy ustalaniu zasad tego szacunku kobiecie nie okazujesz.
Pytasz: " Gdybyś miała mi powiedzieć o 3 najważniejszych zasadach jakie wg. Ciebie są najważniejsze w związku to jakie być wybrała?"
Kobieta odpowiada, a Ty natychmiast wyskakujesz z tekstem, że nie ma racji.
To po co pytasz? Żeby jej pokazać, jaka jest głupiutka, a jaki Ty mądry, bo masz lepsze priorytety?
Skoro reagujesz alergicznie na słowo "miłość", to po co Ci związek? Ona mówi o czymś, co jest dla niej ważne i to nie dlatego, że ma ochotę popaplać, tylko dlatego, że zapytałeś, a Ty natychmiast negujesz jej zdanie.
Ja wyszłabym już w tym momencie. Jakbym miała dobry humor, to zaczekałabym na: "Ja chcę tylko szczerego związku opartego na szacunku i zaufaniu. Chcę związku bez gierek i manipulacji, czy jesteś mi w stanie dać taki związek?"
Odpowiedziałabym, że oczywiście (bo to dla mnie nie jest problem, jestem wierna w związku i uważam wartości wymienione przez Ciebie za ważne), ale zaznaczyłabym, że tylko wtedy, jeśli Ty weźmiesz pod uwagę moje priorytety, które wymieniłam wcześniej (w tym, być może tę miłość, bo nie mogę zagwarantować, że bym jej nie wymieniła). Jeżeli nie, to w tym momencie mogę się pożegnać.

Później piszesz o tym, że kiedy zaczyna stosować gierki, przypominasz jej o "waszych" zasadach. Jakich "waszych", skoro jej zasady odrzuciłeś na wstępie? Zresztą...skoro pozwoliła na wyplenienie swoich własnych poglądów, to widocznie zasługuje na to, żebyś nią manipulował. Cóż, są różne kobiety. Wiadomo, że łatwiej być z taką, która da sobie zrobić pranie mózgu i nie będzie trzeba wypracowywać kompromisów...

Bo już Ciebie te zasady nie obowiązują, tak? "Tą gierkę którą Ci opisałem możesz wykorzystać na kobiecie. najpierw staranie później delikatna odwilż".
Kiedy kobiety manipulują są złe, łamią "wasze" przenajświętsze zasady i trzeba zagrozić im odejściem. Jednoczenie namawiasz mężczyzn, żeby stosowali dokładnie te same sztuczki i to oczywiście w związku opartym na szczerości i zaufaniu.

I gdzie tu konsekwencja?

Admin Gracjan's picture

Masz całkowitą rację. Drań ze

Masz całkowitą rację. Drań ze mnie.

Aha. I do tego zapewne

Aha. I do tego zapewne jeszcze gryziesz i zioniesz ogniem.

incubus's picture

No to właśnie o to w tym

No to właśnie o to w tym chodzi by w walce płci, wygrała płeć męska. To że Gracjan podkreśla iż świat kobiet to manipulacja, gierki i żonglerka trikami, nie oznacza to że należy się ich wystrzegać, a wprost walczyć Waszą bronią...
Co do ognia, daj spokój bo to mój atut, a co do gryzienia,a raczej podgryzania to nasz wspólny....

Gracjan, Ty jesteś snajper.

Gracjan, Ty jesteś snajper. Jednym strzałem odpierasz artylerię. Brawo.

Steffek's picture

czy dla Ciebie miłość nie

czy dla Ciebie miłość nie składa się między innymi z: zaufania, szacunku. jak myślisz czy my tutaj opisujemy jak rozkochać kobietę w sobie czy jak zbudować prawdziwą miłość, bo według mnie to pierwsze, prawdziwej miłości ta stronka może, a nawet powinna pomóc ale nie zbuduje jej, według mnie miłość to coś więcej niż pożądanie dlatego nie mówię dziewczyną że ich kocham przez długi czas, a nawet wcale
jak dziewczyna mówi o zasadach w związku a facet ją potem poprawia to to nie wygląda tak:
K-myśle że w związku ważna jest miłość, przyjemność i bycie często razem
F- CO?!! TO NIE PRAWDA!!! KURWA MAĆ ILE RAZY MAM CI MÓWIĆ ŻE W ZWIĄZKU NAJWAŻNIEJSZE JEST DO WIETNAMSKIEJ KURWY NęDZY HANDLUJĄCEJ NA ROGU MARCHEWKOWĄ MARYCHĄ! SZACUNEK I ZAUFANIE, DOTARŁO??!
tylko raczej tak:
K-myśle że w związku ważna jest miłość, przyjemność i bycie często razem
F- nie masz racji, według mnie najważniejsze w związku są szacunek i zaufanie, ponieważ tylko wtedy można na kimś polegać i być pewnym jego intencji, prawda?

jeśli kobiety używają na nas gierek to czemu my nie możemy na was? jeżeli nie używacie gierek to my też raczej nie będziemy,
i zasady ustala sobie każdy sam, a więc wszystko zależy na jakiego faceta się trafi, ,,jeden lubi jak mu cyganie grają a drugi jak skarpety śmierdzą"

Ronlouis's picture

kobiety....:)

kobiety....Smile

lego's picture

Ja powiedziałem dziewczynie,

Ja powiedziałem dziewczynie, że związek (zresztą przyjaźń też) opieram właśnie na szczerości, zaufaniu i szacunku. Że to są takie trzy fundamenty i że krzesło o trzech nogach się nie zachwieje, a niewymierzone krzesło o 4 nogach się chybocze. Zgodziła się z tą teorią i zaczęliśmy rozmawiać o meblach :]  

I bardzo dobrze, że tak płynnie zmieniliśmy temat, bo lubię czasami powiedzieć coś ważnego, ale dyskusje filozoficzne w nadmiarze uważam za niebezpieczne, szczególnie na początku związku.

bardzo dobry artukuł

bardzo dobry artukuł

Myślę, że - co do "łatwych

Myślę, że - co do "łatwych związków" - są takie dziewczyny (oraz tym bardziej mężczyzni), które na jakimś etapie po prostu MUSZĄ mieć chłopaka, tak jak muszą mieć torebkę, albo błyszczyk. Dlatego bardzo wiele związków nas otaczających jest pustych, a cała ich mechanika polega na generowaniu doraźnych emocji, i sztucznych sentymentów.

Potem, po iluś latach, taka osoba budzi się nagle gdzieś w łóżku ze świadomością, że właśnie jest posuwana przez obcą osobę której tak naprawdę nigdy nie kochała.

Na szczęście niektórzy wiedzą, że sedukcja nie powinna nigdy mieć zakończenia, związek może być małżeństwem, rodziną itp. ale niech zawsze będzie niedomkniętym etapem uwodzenia.

ave satan!

Czesc!Mam taki problem:

Czesc!
Mam taki problem: Ostatnio pokłocilem sie z dziewczyna (ma 16 lat) ja mam 18. Pojechala do babci, tam ma taka kolezanke w wieku 17 lat ktora poznala ja z jakimis chlopakami w wieku 18-20 lat. Ostatnio byly z nimi na imprezie. Ona mowi ze to tylko koledzy, ufam jej ale boje sie o nia nie znam tych kolesi... Mowi ze tego nie zmieni bo uwaza to za normalne, ze sie spotyka ze znajomymi. Co wy na to?

Ronlouis's picture

Rób to samo co ona,

Rób to samo co ona, czyli umów się też ze swoimi znajomymi niech będą tam też koleżanki, razem zróbcie jakiś klub. I niech Twoja niunia się o tym dowie. Jak będzie robić wyrzytu to jej mówisz, że tego nie zmienisz i to normalne, że spotykasz się ze znajomymi:)

wszystko jasne ze trzeba

wszystko jasne ze trzeba robic tak by bylo 30% starania znaszej a 2iej /70 ! Zadaliscie pytanie dziewczynie z ktora jestescie " czy jest cos... co moze zagrozic nam w zwiazku? odp jest TAK -ale  nie moge Ci tego powiedziec -czas pokaze... jak sie wtedy zachowac ,???jesli ona i tak nie chce otym teraz Mowic...Metlik ,starac sie...? byl ktos w takiej sytuacji?

zlotychlopiec's picture

Odświeżę temat z czystej

Odświeżę temat z czystej ciekawości... może ktoś się dopisze i czegoś się nauczymy/-ę ;]

Więc, po pierwsze powinno być nie 30/70, ale 50/50.

A co do Twojego pytania - w takiej sytuacji najpierw trzeba koniecznie PRZECZYTAĆ JESZCZE RAZ TEKST GRACJANA ;P A gdy się już lepiej zrozumie, co w nim jest napisane (i wtedy nie będzie głupich pytań, czy się starać? No stary... Wink), należy odpowiedzieć dziewczynie: - W takim razie jeśli zależy Ci na naszym wspólnym szczęściu, to powinnaś mi o tym od razu powiedzieć (albo coś podobnego).

Jeśli powie, to będziesz wiedział co, wg. NIEJ (patrz: kobiety są mistrzyniami w okłamywaniu samych siebie; nie wiedzą, czego chcą itp.;], zawsze podchodź do tego co mówią z dystansem), jest tym, co może waszemu związkowi zagrozić (może to zwykła gierka). A później dostosować odpowiednio taktykę. Jeśli nie będzie chciała powiedzieć, to masz kilka możliwości.

Pierwsza to odpowiedzieć "rozumiem" i iść do jakiś zajęć, a na niej zastosować od tej pory delikatny chłodnik - koniec z dawaniem "cukierków", nagradzaniem itp. (gdzieś wśród tekstów Gracjana było, jak to robić). Po jakimś czasie możesz też wykorzystać motyw "wpadnij do mnie, musimy poważnie porozmawiać". Koniecznie "grobowym głosem";)

Druga możliwość, to po prostu zachowywać się tak jak do tej pory, ale tą bym odradzał, bo skoro robi gierki itp. to znaczy, że prawdpodobnie coś spartoliłeś i nie jesteś wystarczająco silny w związku, więc powinieneś to zmienić.

Jest jeszcze trzecia możliwość, ale to tylko, jeśli wasz związek wygląda ogólnie źle i Ci się nie podoba - po prostu powiedzieć coś w stylu "odezwij się, jak zmienisz zdanie" i wyjść i nie wracać;) Sama przyjdzie.

A ogólnie, to nie traktuj wszystkiego co mówi zbyt poważnie - w końcu to kobieta Wink

Oczywiście to tylko moje zdanie. W żadnym wypadku NIE NALEŻY traktować tego jako prawdy objawionej, a jedynie jako chęć nauczenia się czegoś nowego licząc, że ktoś z bardziej doświadczonych użytkowników przypadkiem tu zajrzy i się wypowie na ten temat, bo przyznam, że napisałem to, co w pierwszej chwili przyszło mi do głowy i nie mam pewności, czy to byłoby dobre zachowanie, a jestem bardzo ciekawy. Może ty Gracjanie? Wiem, że stary temat, ale jeśli zauważysz, to tak w celach edukacyjnych... Wink

Pozdrawiam.

/edit: Co Ci tak w ogóle do głowy wpadło, żeby zadawać jej takie pytanie? Wink Mam nadzieję, że miałeś poważny powód, bo nie wydaje mi się, żeby formułowanie w ten sposób swoich wątpliwości, było dobrym sposobem.

Witam mam problem ze swoją

Witam mam problem ze swoją dziewczyną, doradźcie mi bo sam już nie wiem co robić. A mianowicie jestem z nią od roku widzimy się żadko bo raz na tydzień lub raz na 2 tyg dzieli nas sporo km.. Od pewnego czasu zaczeła mnie olewać nawet powiedziała że to koniec i pewnie uszanowałbym jej decyzję ,ale ja ją kocham i nie widze świata poza nią. Popełniłem błąd na samym początku za bardzo zaangażowałem się w związek to ja zawsze starałem sie żeby było międzynami dobrze. Jesj to typ "księżniczki" która zawsze musi być najważniejsza i w centrum uwagi i tak też ją traktuję można powiedzieć że wszedłem pod pantofla:/ Jak miała focha to zwykle kończyło się na tym że ja jeszcze ją przepraszałem choć nie wiem za co. Teraz ona mówi że to koniec... Mówi że coś ją odpycha odemnie, co zrobiłem nie tak dawałem jej zawsze to co chciała i zapewne to był błąd?.Ale pamietam że raz była sytuacja w której powiedziała że powinnismy zerwać ze sobą, ale wcześniej zaplanowaliśmy spotkanie więc myślałem że na spotkaniu się jakoś ułoży olewała mnie przed spotkaniem ale na spotkaniu wszystko to co mówiła przed nie liczyło się było dobrze czy ona chciała mi zrobić jakis test? sprawdzić mnie? Teraz olewa mnie, jest wręcz hamska, ironiczna i nie poznaje jej czy to też jest jakaś gierka z jej strony? Nie wierzę by była w stanie z dnia na dzień przekreślić wszystko.. Zamierzam się z nia spotkać w nadzieji że na spotkaniu wyjaśnimy sobie wszystko i to co mówi teraz nie jest prawdą. To jej zachowanie stało się wręcz podejrzliwie przesadnie stara się przekonać mnie że ma mnie gdzieś dlaczego tak się zachowuje? Zachowuje zimną krew nie rusza ją nic tak jak specjalnie chciał by mi zrobić na złość.Ale gdy rozmawiamy przez telefon i jest dobrze to ona zapomina się i nie tkwi w przekonaniu że nie chce być juz ze mną, a wręcz planuje przyszłość ze mną.. Czy to jest jakaś gierka? Czy ona chce coś zyskać przez to?

incubus's picture

Z całym szacunkiem, ale oboje

Z całym szacunkiem, ale oboje macie zaburzenia osobowości...ona wygląda na jakąś masohistkę, Ty robisz wszystko by nim zostać.Druga sprawa nadzieja, po co Ci nadzieja, wiesz czyją matką jest nadzieja? To wiedza jest królową przestrzeni. Ty masz wiedzieć że ona ma być Twoja, ona ma wiedzieć że jest Twoja, albo zacznij umywać od niej swą mentalność i aby się podleczyć prześpij się z 3 laskami. Potem po tej terapii przeanalizuj czy chcesz tę o która pytasz teraz...

witam ostatnio byłem z

witam ostatnio byłem z dziewczyna półtora tygodnia przeleciałem ja na pierwszym dniu naszej zanjomosci ale mi sie ostro spodobała .chciała mnie wziasć pod pantofel ale ja sie nie dałem i jakoś sie pokłócilismy i niestety sie rozstalismy a teraz nie odpisuje i nie odbiera bo chciałbym dalej z nia byc co miałbym zrobic z góry dzieki za odpowiedz 

Witam!! Mam dziewczyne, a to

Witam!! Mam dziewczyne, a to chyba jasne xD noi chodzimy juz no nie wiem 3 miesiace moze abo duzej i od pewnego czasu zaczela sie wszystko walic, nawet jeba**. Na samym poczatku bylo swietnie, zajebi*** ale od jakiegos miesiaca zaczyna sie wszystko walic stopniowo. Po prostu ona zaczela rozmawiac czesciej ze swoim bylym(tzn wogole zaczela rozmawiac) noi od pewnego czasu nie piszemy juz ze soba widujemy sie coraz rzadziej, jak chce do niej cos napisac np. " czy nadal ze mna chce chodzic" to mowi "przeciez dobrze wiesz ze tak" i takie tam pierdoly... moze to se jej gierki ale wyglada to tak jakby naprawde robila mi laske ze chodzi ze mna... Chcialbym z nia chodzic ale ona to blokuje... Nie iwme doradzcie cos blagam

Koledzy piszecie na mądre

Koledzy piszecie na mądre tematy... ja mam dwa przykłady kobiet. jedna 3 lata temu zerwała byliśmy razem przez lat 2 powiedziała mi że jestem cudowny zasługuję na lepszą ona widocznie musi mieć chama który będzie ją bił! napisała mi później jeszcze list na 8 kartek! ja nie chciałem rozstania ale powiedziała że nie było wyjścia... kilka miesięcy później poznałem dziewczynę z którą byłem przez prawie 3 lata do tamtej niedzieli. Jak się poznaliśmy ona miała 18 ja ok 21 było super po paru spotkaniach byliśmy razem. skończyło się z tamtą a ona była zazdrosna. zrywała nawet parę razy z tego powodu bo powiedziała mi cześć albo napisała... ale to było kilka sytuacji. było cudownie jak w bajce miłość mówiła jak bardzo kocha jak jej zależy że chce zawsze być ze mną nawet dzieci planowaliśmy. a tu tydzień temu. włączyłem sobie naszą klasę (a miała wcześniej mojego laptopa na stancji i logując się na nk zapamiętała hasło.) ja chciałem z naszej klasy wejść na allegro i przez wcisnięcie klawisza "a" wyskoczył jej login na nk. jak kliknełem miałem podane jej hasło no wszystko na talerzu....zalogowałem się zobaczyłem jedno zaproszenie i drugie wiadomość od kolesia... "cześć sympatyczna koleżanko, co tam u Ciebie słychać? dawno się nie widzieliśmy kiedy się zobaczymy stęskniłem się za Tobą" wkur. mnie to i zadzwoniłem do niej co to ma znaczyć... tylko że gra odwróciła się przeciwko mnie.... zjebała mnie że czytam jej pocztę że nie ma prywatności ze mną że to koniec między nami! (pierwszy raz tak zrobiłem) kilka dni później pytałem się czy jej przeszło ona powiedziała że nie że już nigdy nie będziemy razem. Bo ja ją ograniczam. zabraniam jej przeze mnie straciła kontakt ze swoimi kolegami... (nigdy jej nie zabroniłem iść na dyskotekę czy do baru) mówiłem że nigdy tak nie było robiła co chciała ja oczekiwałem tylko miłości wierności i szacunku!!! To stwierdziła że jest już zmęczona!!! weź miej tu siłe do tych bab.... Czy być miłym czy chamem?  jak sądzicie co zrobić żeby wróciła??? czy nie warto się starać?

Witam . Zgadzam się w

Witam Smile. Zgadzam się w większości z tym co napisał Gracjan. Jest jednak parę rzeczy, które chciałbym dodać do tego wpisu. Przede wszystkim nie należy okazywać w bardzo bezpośredni sposób jakiejś swojej słabości (np. że się czegoś panicznie boję). Jeśli już mamy taką przypadłość, a założę się, że każdy z nas ma coś takiego, to jeśli już się zdarzy krępująca sytuacja to powinniśmy to obrócić w żart. Poza tym dzisiejsze kobiety wolą raczej facetów normalnych w dosłownym sensie. Ani chamów ani uroczych romantyków, dokładnie czegoś pośrodku. Poza tym w związku najważniejsza jest po prostu zwyczajna przyjaźń, bez tego wszystko się rozsypie. Nie powinno się analizować i kombinować na zasadzie "co będzie jak nie zadzwoni do mnie za 4 dni". Najwięcej związków rozpada się przez dziwną presję, która towarzyszy obu stronom. Jeśli coś ma się rozpaść to i tak się rozpadnie, a jeśli pomimo różnych trudnych sytuacji związek przetrwa to wtedy staje się to naprawdę cenne i silne. Pozdrawiam Smile

Ronlouis's picture

Mar Twoja głowa jest jeszcze

Mar Twoja głowa jest jeszcze pełna złudzeń i iluzji.

zlotychlopiec's picture

W takim razie moja też, bo

W takim razie moja też, bo nie znalazłem w wypowiedzi Mara niczego, czego mógłbym się przyczepić, poza tekstem o okazywaniu słabości i zamienianiu ich w żart, bo tego nie jestem pewien (w końcu nikt nie jest supermanem) Rozwiniesz bardziej swoją myśl? Mówię to bez ironii, jestem po prostu ciekawy.

Cześć Dokładnie nikt nie jest

Cześć Smile

Dokładnie nikt nie jest supermanem, właśnie dlatego w miarę możliwości trzeba takie sytuacje w których ujawniają się Twoje słabości (lęki, obawy) obracać je w żart. Oczywiście sam musisz ocenić, czy faktycznie we  wszystkich sytuacjach należy tak zrobić, ponieważ i tutaj można bardzo zaszkodzić Twoim relacjom z drugą stroną. Może się okazać, że w żart obrócisz jakąś sytuację (w sensie swoją wadę, cechę charakteru, zdarzenie), którą absolutnie nie powinieneś. Ocena zależy przede wszystkim od charakteru drugiej strony, np. od jej poczucia humoru i postrzegania świata, a tego można dowiedzieć się tylko przy poznaniu tej drugiej osoby i zawsze związane jest to z pewnym ryzykiem. Pozdrawiam Smile

Witam - jestem kobietą i

Witam - jestem kobietą i przeczytałam Wszystkie Wasze komentarze na temat kobiet Smile i wydaje mi się że problem tkwi we wzajemnym porozumieniu- tzn.
Gracjan napisał:
"Kobiety czasem stosują też taką pułapkę na którą ja się często
nabierałem. Na początku starały się o mnie dość silnie, inwestują dużo w
związek, są dla mnie bajecznie słodkie i miłe. facet się przyzwyczaja,
jest mu dobrze a wtedy dziewczyna stosuje chłód. Zaczyna robić się
mniej zainteresowana, zaczyna Cię nawet trochę olewać"

To nie jest dokładnie tak... jak napisałeś były miłe a facet się przyzwyczaja.... problem polega na tym że właśnie że Wy mężczyźni na początku znajomości.. jeśli Wam się kobieta podoba zaczynacie ją zdobywać ona jest zadowolona szczęśliwa i pragnie się też odwzajemnić - jest miła i słodka.... KIEDY SIĘ KOCHANI MĘŻCZYŹNI PRZYZWYCZAJACIE... kobiety zaczynają się czuć jak "stary mebel" koło którego przechodzi się niezauważenie.. kobieta nie rozumie co się nagle stało że ten wspaniały facet się zmienił... więc i ona się zmienia... jej uczucia stygną.. i liczy że może jak się trochę oddali od Was to może znowu zatęsknicie i poczujecie tą samą miłość co na początku...  to nie gra... wy się zmieniacie i my też... ważna jest nie tylko rozmowa ale i zrozumienie WZAJEMNYCH potrzeb. Niczego nie grajcie... oczywiści zgadzam się w pełni z zasadą 50/50 w jednym momencie jedna osoba daje więcej w innym druga i się wyrównuje i tylko w takim związku obie strony mogą się dobrze czuć. inne proporcje po czasie się rozpadają.. 
wstawiam Wam powiedzenie Marcina Kwaśnego - reżysera wraz z linkiem do pełnej wypowiedzi:

"Mądry mężczyzna wie, że...
kobieta musi być zdobywana. I że
nie wystarczy zdobyć raz jej serce, by posiąść je na zawsze. Kiedy
mężczyzna
przestaje się starać,
to kobieta więdnie. Lub rozkwita przy innym.
."

http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:4doxkCFeX9MJ:www.st...

Pomyślcie nad tym...  niczego w związku nie grajcie i pamiętajcie o RÓWNOWADZE pozdrawiam Smile


wojziom's picture

Mam 20 lat i nie interesują

Mam 20 lat i nie interesują mnie związki , chce po prostu miło spędzać czas z pięknymi kobietami kiedy jest okazja i nie chce słyszeć o jakiś zobowiązaniach. W ten sposób w pełni korzystam z wolności i młodości.

Emen's picture

Witam was wszystkich...moja

Witam was wszystkich...moja sytuacja jest taka , kręciłem na początku z taką dziewczyną , a później z dnia na dzień wyskoczył mi wyjazd za granice...spotkaliśmy się i wgl. porozmawialiśmy o tym , poprzytulaliśmy sie i wgl. pożegnaliśmy , mial byc to wyjazd na okolo 4 miesiace , wkoncu ona napisala ze nie moze juz wytrzymac , ze bardzo teskni z mna i wgl. teraz sobie uswiadomila jaki dla niej jestem wazny , pisalismy do siebie przez miesiac typu kochanie , skarbie itp. i nagle ja popełniłem błąd , bo wydawalo mi się że jest wszystko ok , i napisalem ze ja kocham , od tamtego momentu sie duzo zmienilo , nie ma juz takich sodkich słówek i wgl. ale i tak piszemy ze soba caly czas , ona na to że chciala by zeby to wszystko przyszlo z czasem , ze nie tak od razu po milych słowkach i jest juz moja , co o tym myslicie ? wczesniej mi mowila ze poczeka i wgl. zostalo jeszcze 2 miesiące...jak myslicie co ona o tym mysli teraz , ona do mnie caly czas pisze ,piszemy dzien w dzien ze soba, widzimy sie przez wideo i wgl. są buziaki , czasami jakies miłe słowko typu kotus , dziubek...co myslicie o tej sytuacji ??? poczeka ? jakas strategia ? Czy tylko czekac ? na początku nie moglem sie do tego przyzwyczaic , ale teraz jest wszystko ok...jakos to znosze Tongue

Odjazdowy artykuł! Gotowy

Odjazdowy artykuł! Gotowy spis wniosków, które powinienem wyciągnąć z dawnego związku.

Gracjan mam prośbę. Doradź mi

Gracjan mam prośbę. Doradź mi bo nie wiem co robić. Otóż poznałem pewną dziewczynę rok temu i teraz nagle zaczelismy pisać bo bardzo jej się spodobałem i ona mi o tym mówiła, no i się spodkaliśmy ale zawaliłem bo przyszli kumple i trochę się z niej nabijali a ja nie widziałem co robić. Ale ona powiedziała żeby się nie przejmować nimi. Po godzinie czasu wyszedłem licząc że ona też wyjdzie, ale nie wyszła i poszedłem do domu a ona do mnie z pretęsją że się ni pożegnałem napisałem jej że czekałem aż wyjdzie ale nie pogniewała się za to i w tej chwili jej zainteresowanie spadlo potem zaczeła się już uśmiechać lecz nie jest tak jak było i czuję że to chyba będzie koniec, co dalej robić proszę bo nie chce jej stracić, jeśli kto kolwiek wie to niech napisze

Artur27101993's picture

mateusz spedzaj z nia wiecej

mateusz spedzaj z nia wiecej czasu rob tak zeby czuła sie przy tobie bezpiecznie mow jej czułe słowa ze ja kochasz ze nie potrafisz bez niej ani chwili wytrzymac jesli bedziesz z nia sam na sam spojz sie jej w oczy usmiechnij sie i powiedz kocham cie jesli ona powie ze tez cie kocha przytul sie do niej i przejdz sie gdzies z nia do parku lub w takie miejsce co bedziecie sami poopowidaj jej o sytuacjach z dziecinstwa porozsmieszaj ja troszke aby mogła poczuc sie sfobodnie i przy kolegach nigdy ja nie zlewaj a jesli sie smieja to odejdz z nia od nich i nic do nich nie mow powiedz jej ze przpraszam za nich ale oni nie zaznali milosci takiej co ja do ciebie kochanie napisz jak ci sie układa pozdro

Artur27101993's picture

przepraszam suchajcie mam

przepraszam suchajcie mam pytanie Sad(( jestem z kalisza poznałem 6 miesiecy temu dziewczyne wszystko sie układało było w porzadku az do nie dawna zaczeło sie dziac tak ze moja dziewczyna zrobila sie taka juz jak bym sie jej znudzil ;((( nie gada zemna o takich tematach ktorych bym ja wspierał tylko zali sie kolezance jestem o nia bardzo zazdrosny bo ja strasznie kocham Sad i nie chce jej stracic juz mnialem chyba z 5 szans zeby bylo dobrze zawsze kłotnia zaczynała sie tak ze ona prosi ocos kolezanke a mnie sie oto nie zapyta i ja zawsze cos powiem na ten temat ze ona gada sobie z kolezanka itp nie zemna zrobilem bład bo zawsze sie jej pytam gdzie jest co robi i wogule mieszkam klatke dalej od niej widujemy sie codziennie tylko ze ona juz ma mnie dosyc kocha mnie ale juz zemna nie wytrzymuje bo zawsze cos powiem nie potrzebnego ale ona to powoduje np... cos pisze w sms-ach to mi nie mowi a jak sie pytam do kogo pisze to nic nie mowi do piero po czasie mowi ze specjalnie to zrobila a ja juz focha wale nie potrzebnie nie umiem sie opanowac i zawsze ja wkuze dzis znow kolezanka zadzwonila i powiedziala czy idzie z nia na fleka a ja na to ze nie ze jest wazniejsza szkola bo skonczy tak jak ja ja zaliczylem kibla 3 razy a ona juz foch nie chciala mi tego powiedziec bo powiedziala ze jak mi cos powie to zaraz sie obraze ja mowie powiedz a ona ze jutro chce isc na fleka powiedzialem jej ze ma isc do szkoly a nie słuchac kolezanki ona mnie zlała połozyła sie na plecami do mnie i juz foch po 5 minutach przytuliłem ja i powiedzialem przepraszam za moje emocje a ona ile znowusz tego przepraszam.... chodzi oto ze jak ja chce dobrze to dla niej to zle bo ona wie lepiej wrocmy do tego co mowilem powiedzialem obruc sie do mnie nic nie odpowiada złapałem ja za reke i powiedzialem prosze odwroc sie a ona zostaw mnie i idz z tad no i zaczelo sie rozpłakałem sie robilem wszystko aby sie odezwała nic!! pytam czy da mi szanse bo ja zawsze jak sie kłoce to nie panuje nad tym co mysle ... pytałem czy mi da szanse ona juz ze nie a wiem ze mnie kocha płakałem mnialem ochote sie zabic powiedzialem chodz porozmawiac do innego pokoju bo jej mama weszła gadam do niej a onanic patrzy sie na telewizor za chwile zaczełem znow płakac i ze jesli nie da mi szansy to niech pamieta ze ja kocham i chciałem popełnic samobojstwo ona powiedziala ze mam nic nie robic odezwała sie po godzinie czasu było juz pozno powiedzialem chodz mnie odprowadz do drzwi powiedzialem ze ja kocham a ona płakała ze mam nic nie robic i ze da mi szanse tylko zastanowi sie tydzien wracam do domu z myslami ze juz nie chce zyc cos mnie natchneło i zadzwonilem do niej ona sie nie odbierała poszedłem do niej i zapukałem do drzwi jej matka otwozyła i ze juz jest pozno bardzo ja poprosilem i moja dziewczyna wyszła ja zaczełem płakac padłem na kolana i przepraszałem powiedzialem zzeby dała mi szanse bo jak nie to sie zabije bo bez niej stracił bym sens życia a ona ze mnie tez kocha i mam nic nie robic ze da mi ta szanse i wogule bede teraz normalny ale powiedzcie mi jak mam sie zachowac gdy dziewczyna wie ze zachowuje sie jak pantoflasz i jesli ona jebnnie focha to wie ze ja przeprosze prosze pomuszcie mi napiszcie cos na ten temat co ja mam teraz zrobic ? ;(((((( kocham ja a ona mnie tylko nie chce byc o nia zazdrosny ale nie potrafie ;// Sad((

Artur27101993's picture

prosze pomuszcie błagam moze

prosze pomuszcie Sad błagam moze uratujecie mi życie Sad

Artur27101993's picture

tak naprawde skroce ten temat

tak naprawde skroce ten temat chodzi oto ze jak ona widzi sie z swoja kolezanka to mowi do niej kocham cie na dowidzenia a ja takie cos to kogo bardziej kochasz.... własnie dopierdalam z takimi tekstami ona juz sie boji mowic o roznych zeczach bo ja zawsze walne foha ale jak mi przejdzie to ona zaczyna i wtedy ja przepraszam mnialem takich sytuacji 4 a 5 byla dzis ze nie kazałem jej isc z kolezanka na fleka tylko do szkoły powiedzialem jej ze co wazniejsza jest koleaznka i pojdziesz z nia a mnie nie posłuchasz problem jest w tym ze ja mam 17 lat a ona 14 i moze nie rozumie nie ktorych zeczy ze one mnie bola ale naprawde ona mnie kocha obiecywałem jej dzis ze sie zmienie ze juz ni bede taki ciekawski i nie bede zazdrosny ciekawe jak na długo pomuszcie mi jakos ? Sad

Jarek nl's picture

stary dorosnij

stary dorosnij

Jak się spytałem swoją o trzy

Jak się spytałem swoją o trzy najważniejsze dla niej cechy w związku powiedziała dokładnie te trzy: Szczerość zaufanie i szacunek. Byłem w szoku.

WITAM WSZYSTKICH. szczerze

WITAM WSZYSTKICH.
szczerze mówiąc nie myślałem że dojedzie do takiej sytuacji w której musiał bym chodzić po jakiś forach i pytać.
Chyba jednak muszę.
Nasza znajomość już trwa miesiąc, byliśmy na weselu było super. dała mi do świadomości ze coś może być między nami, trzymaliśmy się za ręce obejmowaliśmy się i wszystko to było z jej inicjatywy. jednak po powrocie do domu wszystko się zmieniło, pisząc z nią odczuwam jakby coraz bardziej się ode mnie oddalała. już jej nie interesuje. jest zła jak co chwilę o coś pytam. Co mam robić ?

Hedoniz's picture

Pytania zadajemy na FORUM !!!

Pytania zadajemy na FORUM !!!

a ja często jestem chamski,

a ja często jestem chamski, wredny i dopierdalam swojej kobiecie... poprostu tak mam:)
aż czasami próbuje być miły żeby nie przegiąć

Artykuł rzeczywiście rzeczowy

Artykuł rzeczywiście rzeczowy i wydaje się, że trafiający w sedno. Przy czym pamiętajmy, że wszyscy bardzo sie od siebie różnimy, jesli wydaje nam sie, że się dobrze znamy, jeżeli jesteśmy przkonani co do tego to moja rada - zastanówmy sie jeszcze raz zanim powiemy coś głupiego bądź zrobimy coś głupiego, co niestety może mieć zdecydowanie negatywne konsekwencje dla naszego związku, aw konsekwencji na nasze samopoczucie i życie.
Jesli ktos naprawdę sobie nie radzi to może niech spróbuje jakiegos kursu "na podryw":P Ostatnio na portalach zakupów grupowych pojawiaja się takie oferty. Przy czym najlepiej wyszukiwać je w porównywarkach. Pierwsza z brzegu: http://www.fastdeal.pl/oferta/po...
Płacisz 37 zl i kobieta nie chce Cie juz oddać innej, ale pewnie do czasu gdy zapomniasz o radach:P

Czarny22's picture

GRacjan ma racje >>bycie

GRacjan ma racje >>bycie milym i dawanie wszytkiego od siebie wiezae sie z brakiem szacunku i wrzuceniem na pollke przyjaciel lub wejscie na glowe ,.. bylem za dobry i za mily czesto to slyszlaem z ust kobiety.. A gdy stawalem sie pewny siebie i ja olewalem to latala za mna niewaidomo jak .. Ale gdy znow za bardzo jej popuscilem to znowu mnie olewa.. POzatym czuje ze znow sie spotylka z tym facetem ktory nia tak pomiata a ona za nim lata ... I co to nie prawda co Gracjan mowi .. On sie zachowuje jak dupek a ona za nim lata lol .. Postanowilem umowic sie z nia na spotkanie i powiem ze mi sie to nie podoba i ze sie zawiodelm i jak dalej tak bedzie robic to niech zapomni o mnie .. Tylko czy pierwsy dzonic i umaiwac na spotkanie hmm doradzicie bo sie teraz nie odzywa ... pOzatym traktuje mnie raczej jak lawke rezerwowych a ja mam tego dosc!!

Witam, Przeczytałem to

Witam,

Przeczytałem to wszystko i powiedźcie mi proszę...Moja dziewczyna twierdziła, że mnie kocha, ale zadeklarowała mi, że nie ma do mnie zaufania... Nie wiem z jakich przyczyn, bo jak zapytałem, czy ją kiedykolwiek oszukałem, to odparła, że nie..., lecz miała aluzje do tego, że ja podobno nie mogę zrozumieć pewnych spraw dotyczących jej stanu rzeczy itp. A chodzi oto, że jak chciałem się spotkać to ciągle słyszałem przysłowiowe "wymówki", zawsze coś stało na drodze, więc zacząłem się zastanawiać, czy ona traktuję mnie poważnie... Któregoś dnia nie była już niczego pewna, więc postanowiłem to zakończyć, uznałem, że to nie ma sensu - dla mnie to były już nerwy... Nie wiem, czy dobrze uczyniłem, nie odzywam się od 2 dni dopiero, nie mam pojęcia co dalej robić... Proszę o pomoc Smile

Co do zasad: kiedy zapytałem

Co do zasad: kiedy zapytałem moją dziewczynę, jakie są dla niej 3 najważniejsze zasady w związku, odpowiedziała: szczerość,zaufanie... i 3 nie mogła wymyślić. Nie wiem, czy znała stronę, w co jednak wątpię, ale zadziwiła mnie, bo nie mówiła nic o miłości itp. Smile)

Amelia's picture

"Jest taka zasada 30/70" Tak

"Jest taka zasada 30/70"
Tak zapytam z ciekawości: macie na to jakiś standaryzowany przelicznik? Klucz kodowy jakiś? Tongue

wiecie co a ja i moja

wiecie co a ja i moja kolzezanka uznaliśmy taka rzecz facet musi być pewnym siebie i wiedzieć czego chce ale ja chce pisać o czymś innym ja i moja koleżanka olewaliśmy randki bo to trzeba było cas takiego jak zazdrosc dopiero wtedy człowiek sie zakochuje jak jest bardzo zazdrosny od druga osobę taka zazdrość wielka zrobiła mi moja dziewczyna i wtedy sie w niej zakochałem nie należny być dobrym bo to bez sensu ja tak samo zrobiłem zazdrość i bardzo sie cieszy dziewczyna jak mnie widzi to jest ważna sprawa a nigdzie o tym nie piszą wywołać zazdrości i dziewczyna jest twoja moja dziewczyna powiedziała mi co ty zrobiłeś ze ja sie w tobie tak bardzo zaszlocham powiedziałem jej ze bylem soba skłamałem to zrobiła zazdrość i ona jak byla tak bardzo zazdrosna myślała o mnie caly czas wywołało to wielka miłość
a koleżanka powiedziała ze potrzebowała aby ktoś tak zrobił bo wcześniejsze związki były bardzo łatwe pomyślcie o tym ludzie

Witam . Przeczytalam ten

Witam .
Przeczytalam ten artykul z wielkim zaciekawieniem Jest ok. W jednym jednak miejsce nie moge sie z Toba zgodzic. Mysle, ze i wiekszosc czytajacych tez. Decydujac sie wejsc z kims w zwiazek, musisz wiedziec, ze jest on Twoim zwiazkiem, Twoim w 100%. Musisz sobie powiedziec sam, , ze jest to od teraz Twoj zwiazek. Odpowiedzialnosc za to co tworzysz jest Twoja w 100%. Dobrze jest sobie powiedziec JA JESTEM W 100% ODPOWIEDZIALNY ZA ZA MOJ zwiazek. Kochani- nie w 50%, nie w 80% i nawet nie w 99%. Kiedy Ty tak bedziesz myslec i ktos kto jest z Toba, wszystko sie uda. Bo wszystko co w nim sie dzieje zalezy od Ciebie , od Twego postepowania zalezy co bedzie w tym zwiazku. Nie szukaj, tylko buduj. Buduj razem z nim, razem z nia. A zobaczysz , ze przetrwacie. Skutecznosc tego nastwienia wynika z tego, ze koncentrujecie sie na tym co mozna zrobic aby zwiazek wasz byl szczesliwy i zebys to Ty byl, byla szczesliwy/a w tym zwiazku, a nie na np. watpliwosciach czy dobrze wybralas i zrzucaniu winy na druga osobe, albo czekaniu na pierwszy krok. To na pewno pomaga.
Czesto pytam na zajeciach w ilu % moi studenci czuja sie odpowiedzialni za swoj zwiazek. Z reguly mowia 50%. Inny jest sklonny powiedziec nawet 99%. Ale nikt nie jest przekonany, ze odpowiada w 100%. No bo jak tu zakladac, ze ja jestem calkowicie odpowiedzialny? Przeciez „ta druga strona” tez powinna byc odpowiedzialna! Tak, ta druga strona tez czuje sie w 100% odpowiedzilana za ten zwiazek. Jest to jedna z wazniejszych koncepcji, ktora trzeba zrozumiec, jesli chce sie miec udany zwiazek. Moj zwiazek jest w 100% MOIM zwiazkiem. Pamietaj , powiem tak, nie jestes nawet odpowiedzialny/a za przeszlosc, za to co zrobiles kiedys, jako ze tego juz nie da sie zmienic. Jestes odpowiedzialny/a za przyszlosc. Na dodatek we wszystkim w 100%. Nawet za alimenty, jakie mam do placenia: jestem odpowiedzialny TYLKO za ich placenie, a nie za to, ze kiedys, byc moze, zbyt lekkomyslnie się zachowalem. Szukanie winnych w kazdej stronie zycia patrzy do tylu. Prawdziwa odpowiedzialnosc za cos co tworzymy patrzy zawsze do przodu. I tylko w takim znaczeniu powinno sie uzywac tego slowa.

Idac dalej w temacie milosci i bycia razem...co mowie zawsze...jesli kogos kochasz...pozwol mu odejsc. Jesli wroci – byl zawsze twoj. Jeli nie – nigdy nim nie byl. Milosc jest wyjatkowa mieszanina postaw i uczuc. Moze byc mieszanina wybuchowa, albo potezna sila tworcza. Moze niszczyc, albo zwyciezac i budowac. Jest czesto wiele sprzecznych przekonan na jej temat. O naszym powodzeniu zyciowym i w kazdej sferze decyduje przede wszystkim umiejetnosc postepowania z druga osoba, z ktora zyjemy. Bo wiele problemow jakich doswiadczamy w zyciu ma zrodlo w kontaktach z ludzmi. Udane przyjaznie, szczesliwe zwiazki nie sa przypadkiem ani prezentem od kosmitow, rzadu czy sily wyzszej, chociaz widzisz wielu jest ludzi, ktorzy tak mysla. Tymczasem nie jest to kwestia zrzadzenia losu, ale Twojej ciezkiej pracy. Nasz sukces polega na swiadomym poznawaniu i stosowaniu praw w kontakcie z druga osoba, a takze wiedzy na temat funkcjonowania umyslu – siedziby mysli uczuc i emocji. Udane zycie jest wynikiem pracy nad wlasna umiejetnoscia postepowania z calym otoczeniem.
Jesli to Ty dasz dobry zwiazek, badz pewny/a pewna, ze ta druga strona, nie odejdzie. Bo jesli komus zalezy na czyms stalym, tez bedzie wkladal cale serce w to . A to czy zwiazek jest dobry czy nie zalezy od od obydwojga partnerow. Zalezy jak swiadomie zyja, jak potrafia sie porozumiewac, czy sa uczciwi w stosunku do siebie, czy wiedza czego chca, co soba reprezentuja, idt.To bardzo zlozona sprawa. Jakosc Twojego zwiazku jest zalezna wylacznie od Ciebie. To Ty decydujesz o wszystkim. Poczawszy od tego jak traktujesz partnera, az po madre i skuteczne pielegnowanie tego na codzien. Wszystko absolutnie zalezy od Ciebie. I szkoda tracic czas na rozwazania jesli juz postanawiacie byc razem..., ze gdyby ONA byla inny, to byloby inaczej. To jest rozwazanie typu: co by bylo, gdyby babcia miala wasy... Jest jak jest. A nie inaczej i jedyne co mozesz zrobic, co mozesz zmenic, to swoj sposob myslenia, Twoje postepowanie i co najwazniejsze – Twoje decyzje. W Twoim zwiazku wszystko absolutnie zalezy od Ciebie. Wiem, ze to troche wyglada na kpine, ale mowie calkiem serio. Jakosc zycia zalezy od tego w jakim stopniu biore na siebie za druga osobe odpowiedzialnosc. Faktem jest, ze nikt inny nie decyduje o niczym w moim zyciu. To jest cos z czego sobie musisz zdac sprawe. Tylko Ty decydujesz. Robic w zyciu powinno sie tylko te rzeczy, ktore sa zgodne z naszym systemem wartosci i powoduja, ze czujemy sie szczesliwi.
Zastanow sie przez chwile jaki masz system wartosci i co uwazasz za szczescie? Za jakie rzeczy jestes gotowy/a wiele oddac, o jakie warto, Twoim zdaniem walczyc? Wroce jednak do zwiazku. Jesli zdecydowaliscie sie wejsc do tego zwiazku – niezaleznie od jego formalnego stopnia powiazania, jesli decydujecie sie zyc z inna osoba, to od samego poczatku zdajcie sobie sprawe, z tego, ze bycie w tym WASZYM zwiazku powinniscie potraktowac jako lepsze niz bycie osobno. I jesli chcecie byc szczesliwi, i by Wasz zwiazek byl dobry musicie GO udoskonalac. Przede wszystkim pracowac nad soba samym. Bo jesli sie uznaje, ze jakosc mojego zwiazku zalezy ode mnie, to wkladanie pracy w siebie ma jak najbardziej sens. Jak lepiej podejmowac decyzje? Jak umiec lepiej przekonywac? Jak rozpoznawac manipulacje i nie dac soba manipulowac? Jak okazywac milosc, zachwyt, szacunek i uwielbienie swojej polowce, bo przeciez to takie wazne. Jak dbac o siebie, aby miec dobry humor? Jak pomagac partnerowi miec dobry humor? Jak zarabiac mnostwo pieniedzy, aby nie trzeba sie bylo za bardzo martwic o zaspokojenie potrzeb materialnych? Jak wychowywac dzieci? Jak cieszyc się kazdym dniem? To sa wszystko pytania, ktore trzeba skierowac do siebie i na ktore trzeba sobie samemu (starannie) odpowiedziec. Zeby to zrobic musicie zrozumiec siebie i jaka role pelnicie dla siebie i wzgledem siebie w tym zwiazku.
A jak byc idealnym w zwiazku? Latwa odpowiedz.
Pozdrawiam wszystkich.

Witam, potrzebuję pomocy

Witam, potrzebuję pomocy kogoś, kto przeżył więcej ode mnie i dłużej po tym świecie chodzi. Nie ukrywam, że liczę na wypowiedź Admina który wydaje mi się człowiekiem, który swoje przeszedł. Z góry dziękuję za wypowiedź napinającym się osobom, które zwykle są mistrzami teorii...
Mam 21 lat, wchodzę dopiero w życie, usamodzielniam się powolnymi krokami, mam własne pasje, własnych znajomych itp. Jestem z kobietą prawie 2 lata. Z początku sielanka, coś pięknego, wszystko super. Jednak im dłużej, tym gorzej. Zaczęły się kłótnie, fochy o pierdoły, zimno i obojętność z jej strony - wszystko stopniowo, powoli, na tyle powoli, że obudziłem się z ręką w nocniku... Wiem, że przestałem się zachowywać jak facet, ale nie wiem, jak to mam naprawić po takim czasie. Na początku podchodziłem do związku sceptycznie, nie pokazywałem emocji, nie byłem czuły otwarty itp itp... Im dłużej, tym bardziej chciałem mieć ją blisko - i chyba przesadziłem z tą czułością otwartością i kto wie czym jeszcze, taka troche miękka klucha się zrobiłem... Traciłem kontrolę nad związkiem, kłótnie były coraz częstsze o coraz bardziej błache rzeczy, naprawdę pierdoła potrafiłabyć połączona tygodniowym olewczym podejściem w stosunku do mnie, przy czym - naprawdę była to pierdoła.
Chciałbym znowu stać się facetem w tym związku. Ale nie wiem, jak to zmienić. Kiedyś, powiedziała mi ona nawet, tak niby na spokojnie, przypadkiem - że nie potrafię już jej powiedzieć nie, że jakbym mógł to bym ją zagłaskał i nie ma się już po co starać... Tak jakbym był zbyt dostępny, na zawołanie, bez własnego zdania. Praktycznie jej foch zawsze działa, nie potrafię już tego olewać. Jak to się stało? nie mam zielonego pojęcia. Wszystko działo się spójnie, powoli, subtelnie, tak, że obudziłem się z ręką w nocniku.

Mam wrażenie, że ją irytuję wręcz, nie cieszy sie na mój widok jak kiedyś, na 5 spotkań raz jest neutralnie, blisko... reszta to raczej chłód, w porównaniu do tego co było...
Chciałbym to uratować, ale czy nie jest za późno? Gdybym się oddalił, to ona to zauważy, nie zadziała. Jak odzyskać jaja w tym związku, spowrotem stać się atrakcyjnym facetem z charakterem ? Jak reanimować resztki męskości, jakie ją przy mnie trzymają... ?
Gdzie spieprzyłem? Jak to naprawić?

Carlos1990's picture

Siema wszystkim. Jestem tu

Siema wszystkim. Jestem tu nowy, posta tego kieruje do Gracjana. Słuchaj stary, generalnie świetna stronka, ciekawe artykuły i każdy, bez względu na stopień zaawansowania znajdzie tu coś dla siebie. Ale akurat co do tego wpisu, mam wielkie zastrzeżenia.

Mówię kobiecie: " Gdybyś miała mi powiedzieć o 3 najważniejszych zasadach jakie wg. Ciebie są najważniejsze w związku to jakie być wybrała?"

Moim zdaniem takie pytanie to żenada i dzieciniada, poziom gimnazjalny. Chyba by mnie laska wyśmiała, jak bym jej wyjechał z takim tekstem.

Gdy widzę że nasze relacje przybierają formę " chodzenia ze sobą" zaczynam z nią poważną rozmowę i mówię dziewczynie tak: " Ja chcę tylko szczerego związku opartego na szacunku i zaufaniu. Chcę związku bez gierek i manipulacji, czy jesteś mi w stanie dać taki związek?"

Doprawdy żałosne, nie mogę uwierzyć w to co czytam. Mam pytać dziewczyny, czy "jest mi w stanie dać taki związek"? No ludzie, bądźmy poważni. Przecież, jak ma być coś więcej, to to samo wyjdzie, nie ma sensu zadawać jakichś durnych pytań. Może jeszcze powiem "sorry, będziesz ze mną chodzić?".

Także Gracjan, nic do Ciebie nie mam i podziwiam Cię, że poświęcasz swój czas i dajesz ludziom wskazówki, ale wiedz że nie będe Ci tutaj we wszystkim kadził jak wszyscy, bo nie o to chodzi. Mam tylko nadzieję, że tego nie skasujesz bo każdy ma prawo wyraźić swoją opinię.

Pozdro.

Witam wszystkich goraco i

Witam wszystkich goraco i zwracam sie do was z pewnym problemem.
otoz jestem z dziewczyna poltora roku,od samego poczatku na sze spotkania wygladaly w ten sposob,ze widujemy sie dziennie po 2,3 godzimy zawsze o tej samej porze,ze wzgledu na jej dziecko.przez jakies 4,5 miesiecy bylo ok,do czasu az zaproponowalem zebysmy wreszcie zaczeli sie spotykac takze u niej.i od tej pory zaczely sie problemy,zaczela mowic ze to zalatwi ze to nastapi i tak sie to zaczelo przeciagac tygodniami i miesiacami.dodam ze bylem u niej tylko raz a minelo juz poltora roku.wczesniej spotykalem sie z nia i mlodym(ma 3 lata)ona starala sie bardzo bylo duzo czulosci z jej strony,tylko ze byl to zwiazek na telefon i na wieczorne 2 godziny a wiadomo ze czlowiek z czasem potrzebuje czegos wiecej.wkoncu powiedzialem ze odejde jak tego nie zmieni(jakies 3,5 4 misiace temu)i tak uczynilem.zaczela wypisywac ze mnie kocha ze to zmieni itp.wiec zgodzilem sie wrocic ale znowu zaczely sie jakies wykrety,powstala awantura polecialo kilka niemilych slow z mojej stony.i tak kontakt sie urwal na ponad 2 tygodnie.po tym czasie ja pierwszy sie odezwalem i wtedy sie zaczelo...zaczela wykozystywac ta sytuacje a ja coraz bardziej dawalem sie w to wciagac pokazywalem mocno jak mi zalezy,mimo iz sie staralem zeby tak nie bylo,ale coz z jest trawda zawodniczka,latelem za nia wypisywalem chcialem sie widywac ale skutek byl coraz bardziej odwrotny,az po poltora miesiaca zostawila mnie.uznalem no coz widocznie tak byc musi.minal kolejny miesiac,w dzien sylwestra o 2 w nocy zobaczyla mnie przypadkowo na na miescie odstawionego w koszule w towazystwie.no i nastepnego dnia znowu zaczelo sie wypisywanie ze mnie kocha ze chce wszystko zmienic ze nie potrafi beze mnie,tak jak kiedys.oki zgodzilem sie wrocic,lecz te ladne eski i czulosci skaczyly sie odrazu po tym,jak narazie widzielismy sie tylko raz bylo nawet ok ale to juz nie ta sama dziewczyna co kiedys,i w tym problem.najprawdopodobniej lesli znowu zaczne pokazywac jak mi zalezy to bedzie to tylko z mojej strony,wiem bo juz tak bylo i zadne naciskanie i przemawianie do niej nic nie daje.nie wiem jak beda wygladac teraz spotkania,lecz moje pytanie do was brzmi co mam zrobic zeby ona byla taka jak dawniej,zeby sama chciala sie spotykac,tesknila,zeby zaczela sama cos proponowac a nie tylko ja,poprostu zeby wrocila dziewczyna taka jak dawniej.boje sie jak zaczne ja troche olewac ona bedzie robic tak samo i sie znowu to zakaczy a ja juz nie mam na to sily.....
prosze o pomoc i z gory dziekuje:)

Siema stary Po pierwsze

Siema stary

Po pierwsze musisz zrozumieć, że jeżeli ona ma dziecko to Będzie ONO dla niej najważniejsze, nawet ważniejsze od Ciebie i tak będzie zawsze aż do skończenia świata. To, ze ona zachowuje się do Ciebie inaczej wcale nie musi być spowodowane tym, że już Ciebie nie kocha czy kocha trochę mniej, musisz zrozumieć, że dziecko = obowiązki, które mogą zmienić jej nastrój diametralnie z dnia na dzień( dziecko da jej w kość, zachoruje jak to mają do siebie małe dzieciaczki), Ona może się bać o Twoje relacje z dzieckiem, jak się spotykaćie pytaj o nie, rozmawiaj o nim, bądź takim żeby widziała że Ci zależy też na nim, bo w gruncie rzeczy dziecko i ona to jedno!!

Kobieta zmienna jest i to święta prawda, pamiętaj o tym. Musisz sprawić, żeby ona wiedziała że ją rozumiesz, a co ważniejsze musisz ją na prawdę zrozumieć jej potrzeby!!

Kurwa stary pokaż, że Ci zależy, pokaż że jej nie zostawisz, może ona trzyma Cię na dystans bo boi się zaufać znowu?? boi się, ze zostanie sama??

Dzieki za odpowiedz.tylko

Dzieki za odpowiedz.tylko teraz to tak wyglada ze ona nie proponuje zadnych spotkan,nasz kontakt jest ograniczony bardzo,kiedys sama chciala zebym sie spotykal z nia i z mlodym i tak bylo.pokazalem jej ze mam swietne relacje z jej dzieckiem i byla z tego zadowolona.
chodzi mi o to jak sprawic swoim zachowaniem zeby znowu chciala sie spotykac jak dawniej bo wiemz e sa do tego mozliwosci,zadne naciskanie nie ma sensu ale tak jak pisal admin wychodzi na te za ja mam proponowac i pytac o spotkania a z jej strony wykrety i niedostepnosc,sam nie wiem juz na czym stoje i co sie dzieje,nie wiem czy klamie czy mowi prawde,wiec pytanie w jaki sposob to zmienic??co robic??jesli chodzi o mlodego to ona wie ze potrafie miec z nim dobre relacje.
chcem jeszcze o to powalczyc bo uwazam ze dziewczyna mimo wszystko jest tego warta,tylko brak mi juz pomyslow...
pare dni temu jak sie odezwala to az mnie szokowalo jej pisanie do mnie,ale jak sie zgodzilem czulosci sie skaczyly...